Widok
tzw. dwójka do pieluchy - jak oduczyć?
moje dziecko ma prawie 3 lata, od 2 roku życia robi siku do nocnika, potrafi też korzystać z sedesu z nakładką.
Niestety mamy poważny problem z nauczeniem robienia go tzw. dwójki do nocnika, sedesu - byle nie do pieluchy. Z miesiąc temu się zawzięłam i przez 4 dni nie dałam mu pieluchy, to płakał, zaciskał się i czerwieniał, ale nie zrobił nic. Przestraszyłam się, że może już nie może z powodu zatwardzenia, ale gdy tylko dostał pieluchę, w 5 sekund było po wszystkim.
próbowaliśmy tłumaczenia, zachęcania, zabawy - nic nie działa.
teraz dziecko idzie do przedszkola, nauczycielka powiedziała, żeby przez wakacje oduczyć dziecko od pieluch, bo inne dzieci będą się śmiały z tego "pieluchowego".
co mogę zrobić? nie mam pomysłów!
Niestety mamy poważny problem z nauczeniem robienia go tzw. dwójki do nocnika, sedesu - byle nie do pieluchy. Z miesiąc temu się zawzięłam i przez 4 dni nie dałam mu pieluchy, to płakał, zaciskał się i czerwieniał, ale nie zrobił nic. Przestraszyłam się, że może już nie może z powodu zatwardzenia, ale gdy tylko dostał pieluchę, w 5 sekund było po wszystkim.
próbowaliśmy tłumaczenia, zachęcania, zabawy - nic nie działa.
teraz dziecko idzie do przedszkola, nauczycielka powiedziała, żeby przez wakacje oduczyć dziecko od pieluch, bo inne dzieci będą się śmiały z tego "pieluchowego".
co mogę zrobić? nie mam pomysłów!
A jednak prawda mój synek 9 miesięcy jak tylko dobrze siedział to sadzałam na nocnik robił wszystko ale pewnie mało świadomie teraz ma 2,5 roku od kilku miesięcy jest odpieluchowany i nie ma problemu z jednym i drugim na nocnik czy nakładkę także ja również polecam sadzać dzieci jak tylko zaczynają dobrze siedzieć później jest tylko lepiej
W czym jest "problem"? Brak pieniędzy na pieluchy (???) czy chodzi o to, że Ziutek, Fruzia znajomych już nie nosi pieluchy...(???)
Dziecko będzie gotowe gdy będzie gotowe.
Warto je tresować na siłę (???)
Ps
"Nauczycielka powiedziała..." @#$%&@$$%...
Dziecko jest o krok od porzucenia pieluchy (wiek).
Dziecko będzie gotowe gdy będzie gotowe.
Warto je tresować na siłę (???)
Ps
"Nauczycielka powiedziała..." @#$%&@$$%...
Dziecko jest o krok od porzucenia pieluchy (wiek).
Miałam ten sam problem przed ukończeniem u małej 3 r. ż. , siku do nocnika to drugie tylko w majtki,nie miałam już żadnego pomysłu.Pomysł wyjątkowo niepedagogiczny i jak dla mnie na początku durny podpowiedziała mi koleżanka u której się sprawdził,powiedziałam ,że jak zrobi do nocnika to za każdym razem będzie dostawała czekoladkę,nie wierzyłam w powodzenie bo nawet wizja nagród zabawek z reklam nie działała.Zadzałało natychmiast ,czekoladki dostawała przez pierwsze dwa tygodnie,później weszło już w nawyk i czekoladki ani żadne inne nagrody nie były potrzebne.
też to przerabiałam; u nas tylko czas i cierpliwość; córka długo nie umiała się nauczyć korzystać z nocniczka choć była z nim oswajana, śpiewaliśmy piosenki, uczyliśmy z lalką itp. itd. co się nasłuchałam od innych... co się naczytałam i w końcu powiedziałam "dość" - każde dziecko ma swój czas, każde musi samo "zaskoczyć"; córcia jak skończyła dwa latka zaczęła sama korzystać z nocniczka, ale przychodziła z pampersem do k... na nic były tłumaczenia, prośby i to trwało tak może jeszcze 3 tygodnie; w końcu sama zaczęła robić także to musi przyjść, zachęcajmy ale nic na silę, a i wg mnie dużo trzeba chwalić :) jeśli zadziała numer z czekoladką - czemu nie? powodzenia!
Miesiąc temu miałam ten sam problem. Syn, 3 lata i 3 miesiące - zdecydowany przeciwnik kupsztola w nocniku i sedesie. W ogóle nie było mowy, żeby zrobił gdzie indziej niż tylko do pieluchy, a przedszkole już za chwilę. W żłobku potrafił nie załatwić się przez cały dzień, wszystko "trzymał" do momentu, aż wrócił do domu, a wtedy hulaj dusza... do pieluchy :)
Tłumaczyliśmy, że mama robi kupę do kibelka, tata robi kupę do kibelka i wszyscy robią kupę do kibelka, nawet superbohaterowie i że przecież on też chce być superbohaterem (zdesperowany człowiek chwyta się wszelkich argumentów), więc już czas, żeby spróbował sam. Trzy tygodnie temu któregoś popołudnia po prostu usiadł na nocniku i zrobił kupsztola. Tak po prostu, sama nie wiem, co konkretnie go przekonało może więc u Ciebie będzie podobnie :)
Tłumaczyliśmy, że mama robi kupę do kibelka, tata robi kupę do kibelka i wszyscy robią kupę do kibelka, nawet superbohaterowie i że przecież on też chce być superbohaterem (zdesperowany człowiek chwyta się wszelkich argumentów), więc już czas, żeby spróbował sam. Trzy tygodnie temu któregoś popołudnia po prostu usiadł na nocniku i zrobił kupsztola. Tak po prostu, sama nie wiem, co konkretnie go przekonało może więc u Ciebie będzie podobnie :)
U nas też były problemy.
Starszy synek po 2 urodzinach szybko zaskoczył co to nocnik i do czego służy. Dość gładko wszystko poszło, ale...
Drugi synek to istny koszmar. Po 2 urodzinach na nocnik dalej nawet nie spojrzał. Wył, darł się, szarpał, rzucał się - komedia. Wiele tygodni prób co pare dni i ciągle to samo. Ręce mi opadały. Starszy nawet siadał na nocnik żeby młodszemu pokazać jak to działa. I nic. A potem mały nauczył sie jeść gumę Mambę.... i to był plus. Zaczęło się przekupstwo :P Chcesz mambe to zrób siku do nocnika. I już pierwszego dnia zadziałało :) I choć nagrody sie szybko skończyły to mały nadal korzysta z nocnika bez histerii :) Jeśli to dla kogoś słaby system to trudno. Grunt, że zadziałał :)
Starszy synek po 2 urodzinach szybko zaskoczył co to nocnik i do czego służy. Dość gładko wszystko poszło, ale...
Drugi synek to istny koszmar. Po 2 urodzinach na nocnik dalej nawet nie spojrzał. Wył, darł się, szarpał, rzucał się - komedia. Wiele tygodni prób co pare dni i ciągle to samo. Ręce mi opadały. Starszy nawet siadał na nocnik żeby młodszemu pokazać jak to działa. I nic. A potem mały nauczył sie jeść gumę Mambę.... i to był plus. Zaczęło się przekupstwo :P Chcesz mambe to zrób siku do nocnika. I już pierwszego dnia zadziałało :) I choć nagrody sie szybko skończyły to mały nadal korzysta z nocnika bez histerii :) Jeśli to dla kogoś słaby system to trudno. Grunt, że zadziałał :)
Anomalia? A to ciekawe, przez setki lat całe pokolenia były odpieluchowywane w ten sposób. Moje dziecko miało niecałe 8 miesięcy, gdy zaczęło robić na nocnik i od tej pory nie zrobi kupy w pampersa. Jest to trochę kłopotliwe, bo wszędzie musimy jeździć z nocnikiem, ale przynajmniej nie będzie problemu w przyszłości.
Ale patrząc na dojrzałość dziecka do pożegnania z pieluchą związaną z rozwojem, to przypada to mniej więcej na 18 miesiąc życia (plus - minus). Sadzanie dziecka poniżej roku na nocnik jest trenowaniem do czystości i nie ma nic wspólnego z jego rzeczywistymi, świadomymi możliwościami kontrolowania zwieraczy.
Nieprawda. Poczytaj o wychowaniu bezpieluchowym (Naturalna Higiena Niemowląt). Dzieci już od najmłodszych tygodni są w stanie sygnalizować potrzeby i częściowo kontrolować zwieracze, tylko potem przestają, skoro to nic nie zmienia. Ludzie, którym chce się bawić w wysadzanie dwumiesięczniaka nad umywalką potwierdzają, że to działa. Więc czemu nie miałoby działać na roczniaka?
Z pieluchą się nie pożegnaliśmy, bo o ile moje dziecko sygnalizuje kupę i za nic nie zrobi w pieluchę, to siku nie sygnalizuje. Po pobudce i powrocie ze spaceru zawsze czeka aż go rozbiorę i zrobi świadomie na nocnik, więc nikt mi nie wmówi, że nie kontroluje zwieraczy. W ciągu dnia ma ciekawsze rzeczy do roboty, niż siedzenie na nocniku, więc pielucha jest nadal niezbędna.
Tak więc jeśli ktoś ma małe dziecko i jeszcze nie zastanawiał się nad tematem odpieluchowania, to szczerze polecam "starodawne" metody naszych matek, babek i prababek, czyli sadzanie dziecka na nocnik, gdy zacznie stabilnie siedzieć.
Z pieluchą się nie pożegnaliśmy, bo o ile moje dziecko sygnalizuje kupę i za nic nie zrobi w pieluchę, to siku nie sygnalizuje. Po pobudce i powrocie ze spaceru zawsze czeka aż go rozbiorę i zrobi świadomie na nocnik, więc nikt mi nie wmówi, że nie kontroluje zwieraczy. W ciągu dnia ma ciekawsze rzeczy do roboty, niż siedzenie na nocniku, więc pielucha jest nadal niezbędna.
Tak więc jeśli ktoś ma małe dziecko i jeszcze nie zastanawiał się nad tematem odpieluchowania, to szczerze polecam "starodawne" metody naszych matek, babek i prababek, czyli sadzanie dziecka na nocnik, gdy zacznie stabilnie siedzieć.
To dziwne, że skoro niemowlak na nocniku to taka normalność to czemu na przestrzeni powiedzmy ostatnich 20-25 lat u nikogo tego nie widziałam a nawet nie słyszałam? To znaczy, że dziesiątki czy setki matek z którymi miałam styczność jakoś nie tresuje swoich niemowlaków w taki sposób.
Dla mnie to chore. To jakbym sie miała znęcać nad moim dzieckiem. Póltora roku ok, ale nie 7 miesięcy... Znam takie maluchy, które w wieku 5 miesięcy super stabilnie siedziały i co - nocnik? Jeść nic nie mogą, bo przecież do pół roku teraz tylko piersią karmić można, ale nocnik to ok? CHORE...
Dla mnie to chore. To jakbym sie miała znęcać nad moim dzieckiem. Póltora roku ok, ale nie 7 miesięcy... Znam takie maluchy, które w wieku 5 miesięcy super stabilnie siedziały i co - nocnik? Jeść nic nie mogą, bo przecież do pół roku teraz tylko piersią karmić można, ale nocnik to ok? CHORE...
"To dziwne, że skoro niemowlak na nocniku to taka normalność to czemu na przestrzeni powiedzmy ostatnich 20-25 lat u nikogo tego nie widziałam a nawet nie słyszałam? "
Serio nie wiesz? Nie wiesz, co się zmieniło? Nie wiesz, co sprawiło, że rodzice nie mają żadnej motywacji do odpieluchowywania dwulatków?
Jeśli naprawdę nie wiesz, to Cię oświecę: PAMPERSY.
Pieluchy jednorazowe.
Kiedyś nie było pampersów, w wielu domach nawet pralki automatyczne były luksusem, a kobiety zdzierały sobie ręce na praniu i gotowaniu wielorazowych pieluch. Była więc motywacja do nauczenia dziecka czystości. Potem pojawiły się pampersy i już nie trzeba było prać...
"Dla mnie to chore. To jakbym sie miała znęcać nad moim dzieckiem. "
Chore jest dla Ciebie sadzanie dziecka na nocnik? Pozwalanie dziecku robić kupę na nocnik jest dla Ciebie znęcaniem się nad dzieckiem? A zmuszanie go do za przeproszeniem s*ania pod siebie i siedzenia we własnych odchodach nie jest znęcaniem się nad dzieckiem? Ludzie, świat zwariował...
Serio nie wiesz? Nie wiesz, co się zmieniło? Nie wiesz, co sprawiło, że rodzice nie mają żadnej motywacji do odpieluchowywania dwulatków?
Jeśli naprawdę nie wiesz, to Cię oświecę: PAMPERSY.
Pieluchy jednorazowe.
Kiedyś nie było pampersów, w wielu domach nawet pralki automatyczne były luksusem, a kobiety zdzierały sobie ręce na praniu i gotowaniu wielorazowych pieluch. Była więc motywacja do nauczenia dziecka czystości. Potem pojawiły się pampersy i już nie trzeba było prać...
"Dla mnie to chore. To jakbym sie miała znęcać nad moim dzieckiem. "
Chore jest dla Ciebie sadzanie dziecka na nocnik? Pozwalanie dziecku robić kupę na nocnik jest dla Ciebie znęcaniem się nad dzieckiem? A zmuszanie go do za przeproszeniem s*ania pod siebie i siedzenia we własnych odchodach nie jest znęcaniem się nad dzieckiem? Ludzie, świat zwariował...
Nie przekręcaj moich słów. Nie napisałam, że sadzanie na nocnik jest chore - przeczytaj jeszcze raz jak nie zakumałaś.
Tak. Jeśli mam sadzać na nocnik 7 miesięczne niemowlę to dla mnie to znęcanie się nad dzieckiem. Jeśli rodzic zaczyna sadzać dziecko w normalnym wieku - od około półtora roku plus/minus to to jest ok
A jak dziecko zrobi kupę w pieluche to sie ją zmienia, a nie pozwala dziecku w tym siedzieć cały dzień. Jak dzieci siedzą po uszy w g*** to znaczy, że rodzice są leniwi.
Tak. Jeśli mam sadzać na nocnik 7 miesięczne niemowlę to dla mnie to znęcanie się nad dzieckiem. Jeśli rodzic zaczyna sadzać dziecko w normalnym wieku - od około półtora roku plus/minus to to jest ok
A jak dziecko zrobi kupę w pieluche to sie ją zmienia, a nie pozwala dziecku w tym siedzieć cały dzień. Jak dzieci siedzą po uszy w g*** to znaczy, że rodzice są leniwi.
"Tak. Jeśli mam sadzać na nocnik 7 miesięczne niemowlę to dla mnie to znęcanie się nad dzieckiem. Jeśli rodzic zaczyna sadzać dziecko w normalnym wieku - od około półtora roku plus/minus to to jest ok"
Normalnym wieku?! Jeszcze 20 lat temu 7-9 miesięcy to był NORMALNY WIEK. Od tego czasu nic się w fizjologii dzieci nie zmieniło, zmieniła się tylko wygoda rodziców.
"A jak dziecko zrobi kupę w pieluche to sie ją zmienia, a nie pozwala dziecku w tym siedzieć cały dzień"
Odkąd dziecko poznało nocnik, nie chce robić kupy w pieluchę - ze 4 razy zdarzyła się "wpadka" i wtedy momentalnie był dziki wrzask, ustępujący dopiero po zdjęciu pieluchy. Po zrobieniu kupy na nocnik dziecko uśmiecha się i bije brawo. Jeśli więc nie zmuszanie dziecka do robienia pod siebie nazywasz "znęcaniem się", to ja już kończę dyskusję.
Normalnym wieku?! Jeszcze 20 lat temu 7-9 miesięcy to był NORMALNY WIEK. Od tego czasu nic się w fizjologii dzieci nie zmieniło, zmieniła się tylko wygoda rodziców.
"A jak dziecko zrobi kupę w pieluche to sie ją zmienia, a nie pozwala dziecku w tym siedzieć cały dzień"
Odkąd dziecko poznało nocnik, nie chce robić kupy w pieluchę - ze 4 razy zdarzyła się "wpadka" i wtedy momentalnie był dziki wrzask, ustępujący dopiero po zdjęciu pieluchy. Po zrobieniu kupy na nocnik dziecko uśmiecha się i bije brawo. Jeśli więc nie zmuszanie dziecka do robienia pod siebie nazywasz "znęcaniem się", to ja już kończę dyskusję.