Widok
sa tytanowe, wykańczane na efekt mrożenia, czyli takie zmatowione ale nie porysowane :))) nacinane po obu stronach i obie z diamentami
facet robi tylko z diamentami z żadnym innym kamieniem, więc takie wzięliśmy :)
nigdzie takich nie widziałam, więc zdjęcie wam pokaze jak już je dostaniemy :)
papilio1@op.pl
na jarmarku :)))))))))
facet z tytanem, on się woli nazywać artysta-plastyk, ale my pozostajemy przy nazewnictwie facet z tytanem, hihi , już w zeszłym roku go wypatrzyliśmy i mieliśmy nadzieję, że w tym też będzie :) no i jest
przyjął zamówienie, ale realizacja dopiero jak wróci po jarmarku do domu, wtedy je zrobi i nam wyśle :)
facet z tytanem, on się woli nazywać artysta-plastyk, ale my pozostajemy przy nazewnictwie facet z tytanem, hihi , już w zeszłym roku go wypatrzyliśmy i mieliśmy nadzieję, że w tym też będzie :) no i jest
przyjął zamówienie, ale realizacja dopiero jak wróci po jarmarku do domu, wtedy je zrobi i nam wyśle :)
papilio1@op.pl
moja koleżanka jak usłyszała że nie dość ze tytanowe obrączki to jeszcze na jarmarku zamówione, to zrobiła taką minę jakbyśmy je sobie sami z drutu zespawali :))))) ... siakaś taka zniesmaczona ... że "jak można kupić w takim miejscu obrączki slubne, ja mam z Kruka" ... hihi, moje ulubione podejście ... tylko się uśmiechnęłam :)))
papilio1@op.pl
my też już mamy obrączki - są już gotowe tylko jeszcze je zostawiliśmy bo w mojej mają być brylanciki :) , wczoraj je przymierzaliśmy tylko obawiam się że moja jest trochę ciasna, babka mówiła że to dlatego że jest ciepło i mam palce opuchnięte- mam nadzieje że miała rację bo później jak będą brylanty to już nie da rady ani zmniejszać ani zwiększać. Ale są na prawdę śliczne-takie jak chciałam
nam odpadlo w sobote jezioro przez ta zrabana pogode, starsznie bylismy zli..
a w niedziele bylismy u jednych i drugich chrzestnych mojego M. zeby dac zaprszenia, i bylo to bardzo ciezkie rpzezycie bo chrzestny jest strasznie dziwnym czlowiekiem:) ale dalismy rade i potem byla wielka ulga:)
jezeli chodzi o liczbe gosci to nam sie chyba jakos ladnie wszystko uda i bedzie przewidziana ilosc czyli 60 z malym hakiem:)
a dzis idziemy na pierwsze nauki, mam nadzieje ze damy rade:))
a w niedziele bylismy u jednych i drugich chrzestnych mojego M. zeby dac zaprszenia, i bylo to bardzo ciezkie rpzezycie bo chrzestny jest strasznie dziwnym czlowiekiem:) ale dalismy rade i potem byla wielka ulga:)
jezeli chodzi o liczbe gosci to nam sie chyba jakos ladnie wszystko uda i bedzie przewidziana ilosc czyli 60 z malym hakiem:)
a dzis idziemy na pierwsze nauki, mam nadzieje ze damy rade:))
u mnie 3/4 gości jeszcze nie potwierdziło udziału,
(nie lubię takiego zawieszenia)
7 osób już odmówiło,
a w sobotę się dowiedziałam jakie wpadki były u dziewczyny która miała wesele w mojej knajpie (zmienił się właściciel), np. na dzień dobry nie było powitania chlebem i solą, bo pan zapomniał,
ja to bym chyba z miejsca zawału dostała :/
(nie lubię takiego zawieszenia)
7 osób już odmówiło,
a w sobotę się dowiedziałam jakie wpadki były u dziewczyny która miała wesele w mojej knajpie (zmienił się właściciel), np. na dzień dobry nie było powitania chlebem i solą, bo pan zapomniał,
ja to bym chyba z miejsca zawału dostała :/
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
taki właśnie mam plan :)
wiecie, on teraz jest sam właścicielem (jakieś tam kłótnie wewnątrzrodzinne) i robi wszysto ale to wszystko sam, nie jest w stanie tego ogarnąć bo kto by był, trochę brakuje tam kobiecej ręki,
ale za późno jest juz na jakiekolwiek zmiany knajpy, po za tym tam jest naprawdę piękne miejsce i atrakcyjne cenowo,
pozostaje mi tylko dosadnie powiedzieć czego oczekuję
wiecie, on teraz jest sam właścicielem (jakieś tam kłótnie wewnątrzrodzinne) i robi wszysto ale to wszystko sam, nie jest w stanie tego ogarnąć bo kto by był, trochę brakuje tam kobiecej ręki,
ale za późno jest juz na jakiekolwiek zmiany knajpy, po za tym tam jest naprawdę piękne miejsce i atrakcyjne cenowo,
pozostaje mi tylko dosadnie powiedzieć czego oczekuję
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
w środę jadę do poleczki na próbny :) mam nadzieję, ze będe zadowolona :)
no i chyba czas się rozejrzeć za jakimś fryzjerem w okolicy Siedlec :) nikogo tam nie znam, ale zobaczymy, pójdę do pierwszego lepszego na próbną i jak będę zadowolona to się umówię na dzień ślubu :) jak nie poszukam innego fryzjera :D może akurat znacie kogoś godnego polecenia w tych okolicach?
ps: dziś w końcu podpisujemy akt notarialny sprzedaży mieszkania :) sprzątanie i pakowanie mnie czeka :) szkoda, ze jeszcze nie mamy naszrgo nowego, i będziemy bezdomni przez miesiac, hihi :)
no i chyba czas się rozejrzeć za jakimś fryzjerem w okolicy Siedlec :) nikogo tam nie znam, ale zobaczymy, pójdę do pierwszego lepszego na próbną i jak będę zadowolona to się umówię na dzień ślubu :) jak nie poszukam innego fryzjera :D może akurat znacie kogoś godnego polecenia w tych okolicach?
ps: dziś w końcu podpisujemy akt notarialny sprzedaży mieszkania :) sprzątanie i pakowanie mnie czeka :) szkoda, ze jeszcze nie mamy naszrgo nowego, i będziemy bezdomni przez miesiac, hihi :)
papilio1@op.pl
my dzięki Bogu mamy co sprzedać ... (tzn R. ma, kawalerkę w kiepskiej dzielnicy :PP ) i dizęki temu mamy jak wziąć kredyt na większ emieszkanie :) i w końcu będziemy na swoim, naszym, wspólnym, własnym :))) mieliśmy sobie z jednego pokoju graciarnię zrobić a sie okazuje, że od razu dzieciowy pokoik robimy :)
już zbieram klimatyczne gadżety na jarmarku i allegro ... kartonów w naszym (jedynym zdresztą) pokoju przybywa ... chodzić nei ma jak, hihi, meble z BRW już też w paczkach leżą, ale już niedługo ....
klucze odbieramy najpóźniej 20.09, czyli dokładnie tydzień przed ślubem :D czyli tak na prawde to zsczynamy nowe życie razem z nowym mieszkankiem :) alez się cieszę :)
już zbieram klimatyczne gadżety na jarmarku i allegro ... kartonów w naszym (jedynym zdresztą) pokoju przybywa ... chodzić nei ma jak, hihi, meble z BRW już też w paczkach leżą, ale już niedługo ....
klucze odbieramy najpóźniej 20.09, czyli dokładnie tydzień przed ślubem :D czyli tak na prawde to zsczynamy nowe życie razem z nowym mieszkankiem :) alez się cieszę :)
papilio1@op.pl
witam po 14
w sprwie pajdy z jarmarku.... skandal.... nie było. tzn w tym samym miejscu co co roku, nie było grilowanej pajdy ze smalcem!!
była za to gdzie indziej, ale nie grilowana i smalec taki sobie, za to ogóresek dobry!!
wczoraj nie miałam netu i nie mogłam się też pochwalić, że i pończoszki kupiłam. BIAŁE!! kupię zapasowe ecru, bo w razie jakbym nie podarła pierwszych to te będą bardziej pasować do czegoś innego.
nie mogę za to znaleść sukienki na poprawinowy obiad. ale ciśnienia nie mam.
jeżeli chodzi o sklep Triumpha, w którym to nie dostałam stanika, to było to w GaleriiB. słyszałam właśnie, że ten w Alfie jest nieźle zaopatrzony. chociaż wątpię, że dostałabym ten mój bo babki mówiły, że hurtownie puste.
w sprwie pajdy z jarmarku.... skandal.... nie było. tzn w tym samym miejscu co co roku, nie było grilowanej pajdy ze smalcem!!
była za to gdzie indziej, ale nie grilowana i smalec taki sobie, za to ogóresek dobry!!
wczoraj nie miałam netu i nie mogłam się też pochwalić, że i pończoszki kupiłam. BIAŁE!! kupię zapasowe ecru, bo w razie jakbym nie podarła pierwszych to te będą bardziej pasować do czegoś innego.
nie mogę za to znaleść sukienki na poprawinowy obiad. ale ciśnienia nie mam.
jeżeli chodzi o sklep Triumpha, w którym to nie dostałam stanika, to było to w GaleriiB. słyszałam właśnie, że ten w Alfie jest nieźle zaopatrzony. chociaż wątpię, że dostałabym ten mój bo babki mówiły, że hurtownie puste.
faktycznie skandal ten brak grillowanej pajdy,
a tak chciałam żeby M. spróbował :(
w niedzielę byliśmy w kinie na Mumii, efekty fajne, ale ta technika idzie do przodu, w trakcie nudnych fragamentów (typowo amerykańskie przebaczanie ojca z synem, bllee) umilaliśmy sobie czas całowaniem ;)
a tak chciałam żeby M. spróbował :(
w niedzielę byliśmy w kinie na Mumii, efekty fajne, ale ta technika idzie do przodu, w trakcie nudnych fragamentów (typowo amerykańskie przebaczanie ojca z synem, bllee) umilaliśmy sobie czas całowaniem ;)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
no właśnie, też się obawiam z allegro.
a przemarsz po sklepach już jako taki zrobiłam.... i nic. (jal na mój gust, oczywiście). bo że tak powiem, z nowych kolekcj jeszcze bieda, a ze starych i korzystnych w miare cenowo, już bieda.
poczekam ze 3 tygodnie i uderze znowu. tym bardziej, że już jestem zmęczona tym prawie 2dniowym poszukiwaniem.
a przemarsz po sklepach już jako taki zrobiłam.... i nic. (jal na mój gust, oczywiście). bo że tak powiem, z nowych kolekcj jeszcze bieda, a ze starych i korzystnych w miare cenowo, już bieda.
poczekam ze 3 tygodnie i uderze znowu. tym bardziej, że już jestem zmęczona tym prawie 2dniowym poszukiwaniem.
dziewczyny w gdyni wiem, że są z trzy sklepy z sukniami wieczorowymi jeden w połowie świetojańskiej po schodkach przy sklepie z odzieżą w stylu inyjskim i takimi gadżetami- za przystankiem dosłownie. a następne dwa są na dole świętojańskiem, jak miniesz vero modę to skręć w prawo, na przeciw kościoła są sklepiki.... suknie są różne, niekóre hollywoodzkie z kamieniami do kostek itp. inne do kolanek, mniej takie strojne, wybór duży dosyć
my generalnie też na film,
ale jak są takie nudne momenty to trzeba je urozmaicić :))
zastanawiam sie czy iść na ten film REC, boję się że to będzie kręcone taką metodą jak Project Monster, a po tym strasznie bolała mnie głowa :/
ale jak są takie nudne momenty to trzeba je urozmaicić :))
zastanawiam sie czy iść na ten film REC, boję się że to będzie kręcone taką metodą jak Project Monster, a po tym strasznie bolała mnie głowa :/
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
A Twój dzidziuś będzie potem zasypiał przy dźwiękach horrorowych ;) Jedna znajoma często odkurzała w ciąży, to jej córeczka teraz zasypia jak włączy jej odkurzacz; słyszałam też o przypadku, że mamusia była fanką heavy metalu i dziecko tylko przy tym zasypiało a przy muzyce poważnej wyło w niebogłosy;D
Nie było mnie godzinkę i tyle wypowiedzi przybyło ;)
Dziś mam przymiarkę. Kurcze, tyle naczytałam się l tym, jakie chantilly robi przewały,że normalnie mam stresa :(
A co do moich gości, wielu jeszcze nie potwierdziło, ale podejrzewam, że wielu nie przyjedzie.
MOja chrzestna jest chora, więc nie przyjedzie, a wczoraj dowiedziałam się, że żona mojego ojca chrzestnego jest śmiertelnie chora. Strasznie mnie to dobiło. Jakoś tak powoli opada ze mnie radość na to wesele.. :(
Dziś mam przymiarkę. Kurcze, tyle naczytałam się l tym, jakie chantilly robi przewały,że normalnie mam stresa :(
A co do moich gości, wielu jeszcze nie potwierdziło, ale podejrzewam, że wielu nie przyjedzie.
MOja chrzestna jest chora, więc nie przyjedzie, a wczoraj dowiedziałam się, że żona mojego ojca chrzestnego jest śmiertelnie chora. Strasznie mnie to dobiło. Jakoś tak powoli opada ze mnie radość na to wesele.. :(
Asia - oni wszyscy chcieliby żebyś się cieszyła, a nie martwiła ich problemami. Wiem, że to trudno, bo też aktualnie mam głowę czymś innym zaprzątniętą, ale musimy się jakoś trzymać i cieszyć tym dniem!
Tokio - na "Sierocińcu" to od momentu jak ta stara baba miała wypadek siedziałam z oczami zasłoniętymi, film do końca obejrzałam przez palce a później wszędzie widziałam dzieci. Pomijam, że strasznie nie lubię filmów, gdzie dzieciom dzieje się jakakolwiek krzywda :/
Tokio - na "Sierocińcu" to od momentu jak ta stara baba miała wypadek siedziałam z oczami zasłoniętymi, film do końca obejrzałam przez palce a później wszędzie widziałam dzieci. Pomijam, że strasznie nie lubię filmów, gdzie dzieciom dzieje się jakakolwiek krzywda :/
o matko same wkurzone :)
a "Sierociniec" super :)
sama uwielbiam ogladac horrory, ale ostatnio stwierdzam że już nie wszystki dla mnie, za bardzo się wkręcam, i nie cierpię tych brutalnych, gdzie krew się leje strumieniami
a "Sierociniec" super :)
sama uwielbiam ogladac horrory, ale ostatnio stwierdzam że już nie wszystki dla mnie, za bardzo się wkręcam, i nie cierpię tych brutalnych, gdzie krew się leje strumieniami
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
heeeeej
kurde człowiek wyjedzie na kilka dni wraca a tu tyyyyle mnie omineło
wiec popierwsze
bylam na porzymiarce w agnes
sukienka jest boska
wszystko jest idealnie:-)
pani z agnes powiedziała ze jestem jedyna osoba która zmaowila ta sukienke wiec bedzie wyjatkowa:-)
w czwartek wyjechalam sluzbowo na polwysep
organizowalismy impreze i musiala jechac wczesniej wszystko dopilnowac
zaliczylam po drodzie kurs kite i windserrrrfingu
było bosko
po za m,eeega kacem jest super
zostało nam juz 10 zaproszen do rozdania
wszystkoi uklada sie wspaniale, a do slubu juz tylko 40 dni
jejeeeeeeee:-)
kurde człowiek wyjedzie na kilka dni wraca a tu tyyyyle mnie omineło
wiec popierwsze
bylam na porzymiarce w agnes
sukienka jest boska
wszystko jest idealnie:-)
pani z agnes powiedziała ze jestem jedyna osoba która zmaowila ta sukienke wiec bedzie wyjatkowa:-)
w czwartek wyjechalam sluzbowo na polwysep
organizowalismy impreze i musiala jechac wczesniej wszystko dopilnowac
zaliczylam po drodzie kurs kite i windserrrrfingu
było bosko
po za m,eeega kacem jest super
zostało nam juz 10 zaproszen do rozdania
wszystkoi uklada sie wspaniale, a do slubu juz tylko 40 dni
jejeeeeeeee:-)
hahaha dzieki, licyzlam na to:-)
impreza byla na plazy
nie słyszalyscie o największej bitch pary ostatniego weekendu?:-)
hahaha tak sie smielaismy z tej naszej imprezki
ale na powaznie
to imporeza cykliczna
w zeszłym roku było 7.000 ludzi
a w tym przewidywali na 10.000.... musze sprawdzic w raporcie ile bło na prawde
w przyszłym roku obowiązkowo wszystkie forumki bawia sie na kolejnej edicji imprezy
oczywiscie w strefie VIP:-)
jeeeee
co do hotelu to we władyslawowie jest hotel pekin
nasi goscie byli zadowolni, ale ja bym ci polecala cos innego
musze poszperac w ulubionych stronach, zaraz napisze
impreza byla na plazy
nie słyszalyscie o największej bitch pary ostatniego weekendu?:-)
hahaha tak sie smielaismy z tej naszej imprezki
ale na powaznie
to imporeza cykliczna
w zeszłym roku było 7.000 ludzi
a w tym przewidywali na 10.000.... musze sprawdzic w raporcie ile bło na prawde
w przyszłym roku obowiązkowo wszystkie forumki bawia sie na kolejnej edicji imprezy
oczywiscie w strefie VIP:-)
jeeeee
co do hotelu to we władyslawowie jest hotel pekin
nasi goscie byli zadowolni, ale ja bym ci polecala cos innego
musze poszperac w ulubionych stronach, zaraz napisze
kupiliśmy dziś garnitur i dodatki...
i przy okazji odebrałam wynik tomografii głowy wynik leżał juz miesiąc do odebrania nie chce tu wprowadzać grobowej aury i prorokować bo lekarzem nie jestem ale umiem czytać i chyba nie do końca tak powinno być..
poraz kolejny życie staje mi przed oczyma, a ja mam jeszcze tyle planów tyle rzeczy chciałabym zrobić i przede wszystkim mam dla kogo żyć..
czułam, że to że moje życie od pewnego czasu wydawało mi sie bajką to tylko cisza przed burzą, wyć mi sie chce!
i przy okazji odebrałam wynik tomografii głowy wynik leżał juz miesiąc do odebrania nie chce tu wprowadzać grobowej aury i prorokować bo lekarzem nie jestem ale umiem czytać i chyba nie do końca tak powinno być..
poraz kolejny życie staje mi przed oczyma, a ja mam jeszcze tyle planów tyle rzeczy chciałabym zrobić i przede wszystkim mam dla kogo żyć..
czułam, że to że moje życie od pewnego czasu wydawało mi sie bajką to tylko cisza przed burzą, wyć mi sie chce!
Ewa, spokojnie!!! Mocno Cię przytulam!! Nie ma co się denerwować, tylko z wynikiem do lekarza i wtedy zobaczysz, co będzie... Trzymam kciuki, żeby wszystko było w porządku!! :*
PS My przeżyliśmy podejrzenie jaskry, też nie było dobrze, ale teraz czeka nas już tylko kontrola. Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze!
PS My przeżyliśmy podejrzenie jaskry, też nie było dobrze, ale teraz czeka nas już tylko kontrola. Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze!
ewaa nauczyłam się jednego- moje złowieszcze wnioski z wyników badań- nigdy się nie sprawdziły nawet jeśli wyniki były nie za dobre, długi czas walczyłam i chorowałam na nerki i sobie wiele razy wkręcałam przeszczepy i inne historie- dlatego radzę- nie interpretuj wyników sama! spokojnie, poczekaj na wizytę, bo sama i tak nic nie zdziałasz, 3mam kciuki:*
kurcze net mi w pracy wysiadł,
co za straszne przeżycie :)
co do holteli to my sobie zarezerwowaliśmy romantyczny weekend dla dwojga w http://www.wyspazdrowia.pl/spa/dla_dwojga/id/1416/k/romantyczny_pobyt_dla_dwojga
mam nadzieję, że będzie super
co za straszne przeżycie :)
co do holteli to my sobie zarezerwowaliśmy romantyczny weekend dla dwojga w http://www.wyspazdrowia.pl/spa/dla_dwojga/id/1416/k/romantyczny_pobyt_dla_dwojga
mam nadzieję, że będzie super
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
kurcze, szybkie jestescie, juz 125 wypowiedzi od rana
tyle sie dzieje w naszym zyciu ostatnio.
Ja sie przyznaje bez bicia, ze nie nadazam.
Wzelam sie ambitnie sama za organizowanie wesela, bo chcialam zeby bylo inne, nie wiejska zabawa, ale cos takiego, co sie zapamieta, i tak jak sobie wymarzylismy w miejscu, ktore ma historie.
a teraz mam ochote to wszystko odwolac i z ta kasa uciec na seszele i tam wziasc slub: tylko my, bez calej tej rozkapryszonej rodzinki.
Kociol w pracy. I tak mnie zwolnili a ja glupia natura panny - ciagle sie jeszcze angazuje.
Musze nauczyc sie miec zlew kompletny, bo jak tak dalej pojdzie to nie wyrobie sie z weselem.
czas ucieka, ja si erobie coraz grubsza!! obiecalam sobie, ze do slubu bede wazyc 65 kilo, waga stoi na 70. no i lubie jesc.
zamkneli mi silownie, i teraz nie mam jak cwiczyc, bo musze daleko dojezdzac...
w dodatku jest 36 stopni i czapa z chmur. nie ma jak oddychac, i kurde myslec mi sie nie chce.
szlag by to
i tak moje problemy sa niczym w prownaniu do obaw ewy...trzymaj sie i daj znac co z tego wyczyta lekarz.
Ja kiedys juz PRAWIE mialam raka macicy, okazalo sie ze to pecherzyk graffa :))))
tyle sie dzieje w naszym zyciu ostatnio.
Ja sie przyznaje bez bicia, ze nie nadazam.
Wzelam sie ambitnie sama za organizowanie wesela, bo chcialam zeby bylo inne, nie wiejska zabawa, ale cos takiego, co sie zapamieta, i tak jak sobie wymarzylismy w miejscu, ktore ma historie.
a teraz mam ochote to wszystko odwolac i z ta kasa uciec na seszele i tam wziasc slub: tylko my, bez calej tej rozkapryszonej rodzinki.
Kociol w pracy. I tak mnie zwolnili a ja glupia natura panny - ciagle sie jeszcze angazuje.
Musze nauczyc sie miec zlew kompletny, bo jak tak dalej pojdzie to nie wyrobie sie z weselem.
czas ucieka, ja si erobie coraz grubsza!! obiecalam sobie, ze do slubu bede wazyc 65 kilo, waga stoi na 70. no i lubie jesc.
zamkneli mi silownie, i teraz nie mam jak cwiczyc, bo musze daleko dojezdzac...
w dodatku jest 36 stopni i czapa z chmur. nie ma jak oddychac, i kurde myslec mi sie nie chce.
szlag by to
i tak moje problemy sa niczym w prownaniu do obaw ewy...trzymaj sie i daj znac co z tego wyczyta lekarz.
Ja kiedys juz PRAWIE mialam raka macicy, okazalo sie ze to pecherzyk graffa :))))
dziewczyny
snil mi sie dzis koszmar niezły
ze budzie sie po weselu i nie pamietam slubu i wesela
moj maz mowi ze to ze strasu a poza tym ze za duzo wypilam i film mi sie urwał
mama pokazuje mi zdjecia zebym sobie przypomniala
co za koszmar nie pamietac wlasnego slubu i wesela hahaha
a do tego na tych zdjeciach mialam okkkropna fryzure
:-)))
snil mi sie dzis koszmar niezły
ze budzie sie po weselu i nie pamietam slubu i wesela
moj maz mowi ze to ze strasu a poza tym ze za duzo wypilam i film mi sie urwał
mama pokazuje mi zdjecia zebym sobie przypomniala
co za koszmar nie pamietac wlasnego slubu i wesela hahaha
a do tego na tych zdjeciach mialam okkkropna fryzure
:-)))
też miałam jakiś sen w stylu, że fryz nie wyszedł, że makijaż miałam sama robić i strasznie panikowałam, płakałam, suknia była okropna, a wszyscy na około jak na złość byli wyluzowani i super uśmiechnięci i z takim miłym wyrazem twarzy mówili, no to co, nic się nie stało, nie to jest najważniejsze, a mnie szlag trafiał:P
kurcze Wy tu fajnie gadu gadu, a ja chwili wytchnienia nie mam w pracy.
tzn właśnie zrobił się mały luz.
pogoda nie nastraja!!
jadę dziś wieczorem do mojej kochanej świadkowej poplotkować, wymyśleć coś na panieński. i tu mam pytanie... jedna moja kumpela, namawia mnie na "striptizera", ja notorycznie odmawiam, bo wiem, że nie kręci mnie (choc raczej wyluzowana jestem, ale nie w tym rzecz).
już nie mam pomysłu jak jej odmawiać, bo chyba nie dociera.??????
a Wy robicie panieński wieczór (i jak)??
tzn właśnie zrobił się mały luz.
pogoda nie nastraja!!
jadę dziś wieczorem do mojej kochanej świadkowej poplotkować, wymyśleć coś na panieński. i tu mam pytanie... jedna moja kumpela, namawia mnie na "striptizera", ja notorycznie odmawiam, bo wiem, że nie kręci mnie (choc raczej wyluzowana jestem, ale nie w tym rzecz).
już nie mam pomysłu jak jej odmawiać, bo chyba nie dociera.??????
a Wy robicie panieński wieczór (i jak)??
eeeh, trzeba zwijac sie do pracy.
pogoda taka, ze najchetniej poszlabym spac, i to bez skory bo mi goraco.
mam ciagle wrazenie, ze o czyms waznym zapomnialam i ze juz za pozno...
wpadam w paranoje....brrrr od dzisiaj zostaje ksiezniczka i bede tylko tupac noga. kaze sobie wszystko zalatwic i niech bedzie jak sobie inni chca.
a ja bede sie tylko martwic czy paznokcie miec okragle czy kwadratowe ;)
pogoda taka, ze najchetniej poszlabym spac, i to bez skory bo mi goraco.
mam ciagle wrazenie, ze o czyms waznym zapomnialam i ze juz za pozno...
wpadam w paranoje....brrrr od dzisiaj zostaje ksiezniczka i bede tylko tupac noga. kaze sobie wszystko zalatwic i niech bedzie jak sobie inni chca.
a ja bede sie tylko martwic czy paznokcie miec okragle czy kwadratowe ;)
agata - ja nic nie ogladam, nie mam na to czasu
wczoraj wzielismy film z wypozyczalni, nawet nie wiem jaki mial tytul - laska pracuje w tv, impreza, za dozu alkoholu, laduje w ozku z oblesnym typem no i dzidzia. caly film o tym jak sie do siebie dopasowuja
jak dla mnie niby smieszne, ale kurcze troche propaganda, ze niby malzenstwa kombinowane tez moga miec racje bytu - wystarczychcec(musiec) byc razem.
nie wiem, nawet jaki mial tytul :)
wczoraj wzielismy film z wypozyczalni, nawet nie wiem jaki mial tytul - laska pracuje w tv, impreza, za dozu alkoholu, laduje w ozku z oblesnym typem no i dzidzia. caly film o tym jak sie do siebie dopasowuja
jak dla mnie niby smieszne, ale kurcze troche propaganda, ze niby malzenstwa kombinowane tez moga miec racje bytu - wystarczychcec(musiec) byc razem.
nie wiem, nawet jaki mial tytul :)
a ja dzis też przybita... Moja ciocia, która miała wylew 28.07 zmarła w sobotę... teraz mamy na głowie babcie która nie jest w stanie sama chodzić i 15 letniego kuzyna. Mieszkają z nami. Kocioł jest zero prywatności. wszyscy ryczą, wspominają... Całe załatwianie na głowie mojej mamy.... teraz spawa sądowa o opiekę prawną bo mój kuzyn został sierotą (ojciec zmarł 3 lata temu)...
I jeszcze jakby tego było mało chyba (wiem ze to głupio zabrzmi) duch cioci nas nawiedza...
Moja mama jest raczej racjonalną osobą i ostatnia na swiecie uwierzyłaby w duchy, zresztą ja też, a tu wczoraj wybiegła z kuchni z histerycznym płaczem ze czuła jak ktoś jej rękę położył na ramieniu... a jak mój tata śmiał sie że "teraz mama będzie swieczki palić za ciocie?" to wyłączył sie telewizor... myśleliśmy ze korki wysiadły albo zwarcie... ale okazało sie ze sie sam wyłączył- z guziczka. spotkałyście sie kiedyś z czymś takim? Bo ja chyba w paranoje popadam bo zaczynam wierzyć.
I jeszcze jakby tego było mało chyba (wiem ze to głupio zabrzmi) duch cioci nas nawiedza...
Moja mama jest raczej racjonalną osobą i ostatnia na swiecie uwierzyłaby w duchy, zresztą ja też, a tu wczoraj wybiegła z kuchni z histerycznym płaczem ze czuła jak ktoś jej rękę położył na ramieniu... a jak mój tata śmiał sie że "teraz mama będzie swieczki palić za ciocie?" to wyłączył sie telewizor... myśleliśmy ze korki wysiadły albo zwarcie... ale okazało sie ze sie sam wyłączył- z guziczka. spotkałyście sie kiedyś z czymś takim? Bo ja chyba w paranoje popadam bo zaczynam wierzyć.
Kasiasta_2004 przykro mi z powodu Twojej cioci! Trzymaj się i bądź wsparciem dla swojej rodziny!
Nie obraź się, ale w nawiedzanie domu przez ducha nie wierzę. Nie spotkałam się z tym, więc nie mogę się wypowiadać. A jeśli chodzi o tv... jak zmarł mój tata u nas siadła połowa sprzętów, np. pralka, kuchenka... potraktowałyśmy to jako "Nieszczęścia chodzące parami".
Nie obraź się, ale w nawiedzanie domu przez ducha nie wierzę. Nie spotkałam się z tym, więc nie mogę się wypowiadać. A jeśli chodzi o tv... jak zmarł mój tata u nas siadła połowa sprzętów, np. pralka, kuchenka... potraktowałyśmy to jako "Nieszczęścia chodzące parami".
a czemu mam sie obrażać? :)
ja też nie wierzyłam w takie rzeczy...zawsze uważałam ze to bajki...ale teraz to juz nie wiem w co wierzyć....jak człowiek nie zetknie sie z tym osobiście to nie uwierzy...
Nam się tv nie popsuł. On się wyłączył-nie z pilota (to jeszcze bym mogła jakos zrozumieć) ale z tego guzika na tv i to zaraz po tym jak sie mój ojciec z mamy nasmiewał... juz myślałam że babcia coś zakombonowała ale babcia nie chodzi. Siedziała na fotelu.
ja też nie wierzyłam w takie rzeczy...zawsze uważałam ze to bajki...ale teraz to juz nie wiem w co wierzyć....jak człowiek nie zetknie sie z tym osobiście to nie uwierzy...
Nam się tv nie popsuł. On się wyłączył-nie z pilota (to jeszcze bym mogła jakos zrozumieć) ale z tego guzika na tv i to zaraz po tym jak sie mój ojciec z mamy nasmiewał... juz myślałam że babcia coś zakombonowała ale babcia nie chodzi. Siedziała na fotelu.
składam wyrazy współczucia...
co do duchów coś w tym jest dwa lata temu kiedy mój teść zginał w wypadku też przychodził do teściowej i raz do mojego narzeczonego.. jeszcze jak teściowa leżała w szpitalu pielęgniarki nie wiedziały co sie dzieje bo przez sen z nim rozmawiała i było kilka takich sytuacji tak jak mówisz czuję się na sobie dotyk tej osoby, ciepło, oddech..
co do duchów coś w tym jest dwa lata temu kiedy mój teść zginał w wypadku też przychodził do teściowej i raz do mojego narzeczonego.. jeszcze jak teściowa leżała w szpitalu pielęgniarki nie wiedziały co sie dzieje bo przez sen z nim rozmawiała i było kilka takich sytuacji tak jak mówisz czuję się na sobie dotyk tej osoby, ciepło, oddech..
mój łukasz miał tak : siedział sobie w pokoju i oglądał tv i nagle poczuł taki powiew wiatru i zapach jak z krematorium przestraszył sie i wybiegł z pokoju mama mu powiedziała, że nie ma sie bać i ma sie pomodlić.. ale od tego czasu juz nic takiego sie nie zdarzyło.. do mamy natomiast ciągle przychodzi w snach..
o rany, jak czytalam o tch duchahc, to az dostalam gesiej skorki.
Ja nie jestem tak abrdzo sceptycznie nastawiona, mi tez sie rozne dziwne rzeczy zdarzaly. Jednak sporo rzeczy da sie racjonalnie wytlumaczyc, a wyobraznia plata nam nieraz takiekie figle, ze archiwum x sie chowa :)
dzis mam ciezki dzien, tyle rzeczy do zalatwienia.
Nas teraz wykanczaja pierdoly w stylu - jak rodzina M. dojedzie do nas do domu na niedzielny obiad.
A tak wogole to musze was zapytac o 2 sprawy:
- czy dowod osobisty jest potrzebny w dniu slubu, skoro juz wszystkie piapiery z usc i z kosciola sa wypisane
- czy potzebne jest jakies specjalne zezwolenie na podjechanie pod kosciol mariacki samochodem i autokarem
dzieki wielkie!
Ja nie jestem tak abrdzo sceptycznie nastawiona, mi tez sie rozne dziwne rzeczy zdarzaly. Jednak sporo rzeczy da sie racjonalnie wytlumaczyc, a wyobraznia plata nam nieraz takiekie figle, ze archiwum x sie chowa :)
dzis mam ciezki dzien, tyle rzeczy do zalatwienia.
Nas teraz wykanczaja pierdoly w stylu - jak rodzina M. dojedzie do nas do domu na niedzielny obiad.
A tak wogole to musze was zapytac o 2 sprawy:
- czy dowod osobisty jest potrzebny w dniu slubu, skoro juz wszystkie piapiery z usc i z kosciola sa wypisane
- czy potzebne jest jakies specjalne zezwolenie na podjechanie pod kosciol mariacki samochodem i autokarem
dzieki wielkie!
dowód osobisty jest potrzebny w celu identyfikacji :)
żeby się nie okazało że Twój narzeczony podstawił kogoś innego :P
co do pozwolenia to obawiam się że może byc potrzebne, bo tam wszędzie jest zakaz wjazdu, poruszczać się mogą tylko Ci z abonentami
żeby się nie okazało że Twój narzeczony podstawił kogoś innego :P
co do pozwolenia to obawiam się że może byc potrzebne, bo tam wszędzie jest zakaz wjazdu, poruszczać się mogą tylko Ci z abonentami
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
dzień dobry
ale miałam noc paskudną ... mó kochany chrapał jak nigdy ... co chwilę go przewracałam, albo szturchałąm by się inaczej położył
no i dobijał mnie jakiś komar, co zasnełąm to on mnie gdzies ugryzłi mnie bolało i się budziłam, drapałam się kilka minut, potem znów gdzies mnie ugryzł i znów się budziłąm ... jetsem dziś strasznieniewyspana ...
ale miałam noc paskudną ... mó kochany chrapał jak nigdy ... co chwilę go przewracałam, albo szturchałąm by się inaczej położył
no i dobijał mnie jakiś komar, co zasnełąm to on mnie gdzies ugryzłi mnie bolało i się budziłam, drapałam się kilka minut, potem znów gdzies mnie ugryzł i znów się budziłąm ... jetsem dziś strasznieniewyspana ...
papilio1@op.pl
to chyba zależy jak szybko rosną Ci włosy i jaki jest kontrast pomiędzy naturalnymi i farbą,
ja farbuję włosy na bardzo ciemny brąz, i farbę położę dopiero we środę przed ślubem, ponieważ nie chcę żeby kolor wyglądał na sprany, a ciemne kolory szybko blakną
ja farbuję włosy na bardzo ciemny brąz, i farbę położę dopiero we środę przed ślubem, ponieważ nie chcę żeby kolor wyglądał na sprany, a ciemne kolory szybko blakną
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Ja myję włosy co 2-3 dni... a na fryzurę próbną jestem umówiona dokładnie 2 tyg. przed ślubem - 13.09 i wtedy też fryzjerka zrobi mi baleyage ;) Powiedziała, ze to najlepszy termin, więc jej ufam :) Ja nawet nie mam pomysłu konkretnego na fryzurę, powiem, żeby zrobiła coś co będzie pasowało do sukni i do mnie... ona jest świetną specjalistką, więc się w ogóle nie martwię, że coś moze być nie tak :)
Tokio to ja kradnę, bo śmiałam skopiować sobie zdjęcia zamieszczone na Internecie... Tobie się za mnie oberwało :P dla mnie jak ktoś umieszcza swoją relację ślubną na chodliwych portalach albo swoich stronkach, to godzi się na to- ja nie czerpię z tego żadnej korzyści- więc w czym problem- bo dziewczyna chciała sobie fotkę wydrukować i do albumu wsadzić?
Niestety niektórzy interpretują przepisy iście po aptekarsku... akurat jeśli chodzi o ściąganie z netu, to mój znajomy -- ksiądz!! - chciał wiedzieć czy popełnia kradzież ściągając z netu muzykę. Zapytał o to policjanta, który stwierdził, że ściągnąć taki plik można, nie można go jedynie kopiować i rozpowszechniać (np. sprzedawać w necie płyty z mp3!). Tak samo jest ze wszystkim co jest w sieci. Wklejając zdjęcia trzeba się liczyć z tym, że ktoś je skopiuje... nie wiem o co taki ambaras!
ja nic nikomu nie zarzucam :)))))
i nic mi się nie oberwało :))) akurat po mnie jak po kaczce spływają teksty takich Janków itd ... mam niezły ubaw ...
co do relacji ze zdjęciami ... tak, młodzi upubliczniają swoje zdjecia i te zdjecia może skopiowac każdy ... i zrobić z nimi co im się żywnie podoba ... a potem mają pretensje, że ich wizerunek się gdzieś rozpowszechnia bez ich zgody ...
i nic mi się nie oberwało :))) akurat po mnie jak po kaczce spływają teksty takich Janków itd ... mam niezły ubaw ...
co do relacji ze zdjęciami ... tak, młodzi upubliczniają swoje zdjecia i te zdjecia może skopiowac każdy ... i zrobić z nimi co im się żywnie podoba ... a potem mają pretensje, że ich wizerunek się gdzieś rozpowszechnia bez ich zgody ...
papilio1@op.pl
Mysiorka napisał(a):
> Tokio widzę, że mnie bronisz:)
hihi, nie wpadłam na to by kogoś bronić :PPPPP
piszę tylko, że moje sumienie pozwala mi ściagnąć z netu zdjecie i je prywatnie wykorzystać ... umieszczanie w sieci czyiś zdjeć bez pozwolenia to inna troszkę sprawa :)))
gdybym ci wysłała mailem zdjecie z moim wizerunkiem, a ty byś je umieściła np na forum bez mojej zgody mogłaby cię odnaleźć i podac do sądu ... i hmmm ... zrobiłabym to bez skrupułów ... niektórzy nie mają nic przeciwko ujawnianiu się w sieci inni sobei tego nie życzą....
> Tokio widzę, że mnie bronisz:)
hihi, nie wpadłam na to by kogoś bronić :PPPPP
piszę tylko, że moje sumienie pozwala mi ściagnąć z netu zdjecie i je prywatnie wykorzystać ... umieszczanie w sieci czyiś zdjeć bez pozwolenia to inna troszkę sprawa :)))
gdybym ci wysłała mailem zdjecie z moim wizerunkiem, a ty byś je umieściła np na forum bez mojej zgody mogłaby cię odnaleźć i podac do sądu ... i hmmm ... zrobiłabym to bez skrupułów ... niektórzy nie mają nic przeciwko ujawnianiu się w sieci inni sobei tego nie życzą....
papilio1@op.pl
słuchajcie dziewczyny może któraś z was tak miała ja od 3 czy 4 cyklów nie biorę już tabletek i teraz cykle mi sie trasznie poprzestawiały ostatni miałam 29.czerwca (spóźniony o tydzień ) a teraz to już nie mam chyba za długo ciaża to ostatnia rzecz o jakiej myślę bo nie idziemy na żywioł tylko zabezpieczamy sie i uważamy:) mam sie wybierać do lekarza czy to normalne że tak jest po tabletkach?
ja nie biorę już 3 cykle, i cały czas mam inaczej,
lekarz mi powiedział że nawet do pół roku mogą wystepować takie zaburzenia,
jako że prowadzę pomiary termiczne z których wynika, że mam owulację, mam się nie przejmować, ponoć to nie zaszkodzi mi zajśc w ciążę
lekarz mi powiedział że nawet do pół roku mogą wystepować takie zaburzenia,
jako że prowadzę pomiary termiczne z których wynika, że mam owulację, mam się nie przejmować, ponoć to nie zaszkodzi mi zajśc w ciążę
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Ja słyszałam, że po odstawieniu tabletek troszkę czasu minie zanim się cykl ureguluje- ale mnie to nie dziwi- w końcu antykoncepcja hormonalna to jest ingerencja w organizm i jego sterowanie, gdy tego zabraknie- organizm musi sam dojść do siebie i ustawić się- dla mnie ta metoda antykoncepcji i tak ma więcej plusów niż minusów, bo mam zachwianą gospodarkę hormonalną, a zostanie ustabilizowana
ja zanim zaczelam brac piguly to mialam okres tak nieregularnie ze makabra, dlatego doceniam to ze teraz mam jak w zegarku - jestem swiadoma ze to nie jest prawdziwyokres;). zastanawiam sie tylko co bedzie jak je w koncu odstawie, czy sie zacznie jakas szopka:)
musze sobie zrobic badanie na hormony ale chyba poczekam az mi sie okres skonczy..
a tak btw to piekna jesien mamy tego lata :/
musze sobie zrobic badanie na hormony ale chyba poczekam az mi sie okres skonczy..
a tak btw to piekna jesien mamy tego lata :/
Coś takiego znalazłam- wg tego pierwsza połowa sierpnia brzydka- potem ciepło i sucho, ew. burze...
Sierpień
Będzie to miesiąc, w którym wczasowicze nie będą mogli narzekać na pogodę. Praktycznie przez cały miesiąc słońca nie zabraknie i będzie bardzo ciepło jak na sierpień. Średnia może być przekroczona nawet o 2-5 stopni, co jest ewenementem. Czasami jednak będą przez Polskę przechodziły burzowe fronty, ale i one nie poprawią sytuacji, która zapanuje w lasach i na działkach. Temperatury w ciągu dnia na przeważającym obszarze wyniosą 25-30 stopni. Już od 25. lipca spodziewane są bardzo suche i gorące dni. Będzie to nietypowa sytuacja baryczna nad Europą. Jednak pierwsza dekada sierpnia będzie chłodna i bardzo mokra, stąd niepewność, że temp. tak będzie odchylona od średniej wieloletniej.
Wrzesień
Pogoda będzie nadal przypominała wakacje. Temperatura będzie bardzo nietypowa, gdyż w ciągu dnia przeważnie 25 stopni, ale będą i takie momenty, kiedy temperatura przekroczy 30 stopni. Jednak ze względu na coraz dłuższe noce, będą one coraz chłodniejsze i pod koniec miesiąca mogą się już pojawić pierwsze przymrozki przygruntowe. Opady praktycznie pochodzenia burzowego.
Sierpień
Będzie to miesiąc, w którym wczasowicze nie będą mogli narzekać na pogodę. Praktycznie przez cały miesiąc słońca nie zabraknie i będzie bardzo ciepło jak na sierpień. Średnia może być przekroczona nawet o 2-5 stopni, co jest ewenementem. Czasami jednak będą przez Polskę przechodziły burzowe fronty, ale i one nie poprawią sytuacji, która zapanuje w lasach i na działkach. Temperatury w ciągu dnia na przeważającym obszarze wyniosą 25-30 stopni. Już od 25. lipca spodziewane są bardzo suche i gorące dni. Będzie to nietypowa sytuacja baryczna nad Europą. Jednak pierwsza dekada sierpnia będzie chłodna i bardzo mokra, stąd niepewność, że temp. tak będzie odchylona od średniej wieloletniej.
Wrzesień
Pogoda będzie nadal przypominała wakacje. Temperatura będzie bardzo nietypowa, gdyż w ciągu dnia przeważnie 25 stopni, ale będą i takie momenty, kiedy temperatura przekroczy 30 stopni. Jednak ze względu na coraz dłuższe noce, będą one coraz chłodniejsze i pod koniec miesiąca mogą się już pojawić pierwsze przymrozki przygruntowe. Opady praktycznie pochodzenia burzowego.
ja się nie śmieję :))
uważam, że pomiary bardzo dużo rozjaśniają i to nie tylko w kwestii owulacji, teraz zawsze wiem kiedy będę miała okres pomimo, że jest to bardzo nieregularnie, co prawda z jednodniowym wyprzedzeniem, ale zawsze :)
uważam, że pomiary bardzo dużo rozjaśniają i to nie tylko w kwestii owulacji, teraz zawsze wiem kiedy będę miała okres pomimo, że jest to bardzo nieregularnie, co prawda z jednodniowym wyprzedzeniem, ale zawsze :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Tak nam śpieszno do tego ożenku:) Troszkę się uspokoiłam, bo umówiłam już próbny makijaż i fryzurkę, dentystę również;) W sprawie sukni dzwoniłam- jak będzie- zadzwonią. Nie mam się stresować- Pani bardzo miło mnie zapewniała:) Zamówiłam też sobie na allegro sexy koszulkę intimissimi a teraz wyszukałam suszarkę i prostownicę- muszę się powoli wyposażać na nowe mieszkanko :)
ja z takich rzeczy praktycznie nic nie mam- zaczynamy od zera i nawet mi się to podoba, bo docenimy każdą najmniejszą rzecz. Ostatnio kupiłam troszkę wyprzedażowych naczyń w lubianie za Kościerzyną i cieszę się z tego jak dziecko:) Mam już też upatrzoną pościel na allegro:) mamy jakieś 2 stare garnki (takie wiecie, naprawdę stare-kolorowe;), kilka sztućców wyniesionych z domu, moje stare komody i nową patelnie:)
Mysiorka ja jako pierwszą kupiłam porządną patelnię!! :D I już prawie rok nam służy :] Też się cieszę, że zbieramy, bo przy okazji mogę kupić to, co mi się podoba, a nie jest to uzależnione od tego, co ktoś da, chociaż z okazji ślubu na pewno dostaniemy sporo rzeczy, na które wpływu nie mamy, ale i tak będą nas cieszyć!
A jeśli chodzi o zastawę stołową... po ślubie jadę do Szymbarku po cały komplet kaszubski!!!! :] Nie wiem ile to będzie kosztować, ale chcę mieć komplet a nie wszystko z innej parafii!
A jeśli chodzi o zastawę stołową... po ślubie jadę do Szymbarku po cały komplet kaszubski!!!! :] Nie wiem ile to będzie kosztować, ale chcę mieć komplet a nie wszystko z innej parafii!
A ja polecam tą Lubjanę, sklep obok ich zakładu w Łubianie;) Na trasie z kościerzyny na chojnice- kawałek jest- ale warto:) kupiłam tam póki co białe naczynia- np. świetne miski na zupkę po 4zł sztuka czy salaterkę kwadratową za 5 zł;P Kupiłam to co niezbędne do życia- wszystkiego po 2:) 2 talerze, 2 miski, 2 kubki:)
garnki są potwornie drogie :/
ja co prawda dostałam od babci komplet garnków Zeptera, ale chciałam dokupic sobie wiekszy garnek, na rosół ;)
ceny zwykłych garnków są kosmiczne, żeby chociaż dobre były, ale to zwykłe badziewie :/
ja co prawda dostałam od babci komplet garnków Zeptera, ale chciałam dokupic sobie wiekszy garnek, na rosół ;)
ceny zwykłych garnków są kosmiczne, żeby chociaż dobre były, ale to zwykłe badziewie :/
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
ja szaleję za gotowaniem i tak samo podoba mi sie extra sprzęt kuchenny- widziałam taki jeden super garnek ostatnio- cudo;) ale jeden ze stówę kosztował w rtv euro agd. Bardzo marzy mi się komplet tefala ingenio- ten ze zdejmowaną rączką- bo i mniej miejsca w szafce, zmywarce i jako naczynie żaroodporne może służyć:) bardzo bym się cieszyła z takiego prezentu- nawet jakby to był jeden garnuszek:)
ja słyszałam, że to ponoć kicha,
bo ta rączka się wyrabia i nie trzyma czy coś,
a i jak się gotuje w dwóch garnkach jednoczesnie to trzeba z rączką skakać,
ale to nie moja opinia bo nie gotowałam w nich
bo ta rączka się wyrabia i nie trzyma czy coś,
a i jak się gotuje w dwóch garnkach jednoczesnie to trzeba z rączką skakać,
ale to nie moja opinia bo nie gotowałam w nich
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
hmmm... no w sumie może i racja... ale jedną taką patelnie i garnuszek chciałabym mieć, cały zestaw niekoniecznie:) eh powolutku się dorobimy wszystkiego- dziś oficjalnie dorobimy się rolet- choć nie zapeszam jeszcze ;) a w połowie sierpnia będzie szafa z indeco- myślałam, że mają ceny wysokie- a tu niespodzianka:)
salambo napisał(a):
> tokio czy ja dobrze wyczytaam na rodzince,
> że znasz się osobiście z @gnieszką ?
tak, znamy się :)
Mysiorka napisał(a):
> Ten Janek zaczyna mnie wqrzać :/ Tokio zrób coś:P jesteś bardziej
> doświadczona;) Chyba trzeba go po prostu zignorować ;P
hihi :) a co ja mam zrobić? przecież nie nakopię mu do d... :))))
nie daj się wciągnąć w przepychanki kto ma rację i śmiej się z niego ... nie zna cie, nic o tobie nie wie , a co on sobie o tobie napisze, to tylko jego chora wizja ... albo przytakuj na wszytsko, zabraknie mu argumentów :)))
> tokio czy ja dobrze wyczytaam na rodzince,
> że znasz się osobiście z @gnieszką ?
tak, znamy się :)
Mysiorka napisał(a):
> Ten Janek zaczyna mnie wqrzać :/ Tokio zrób coś:P jesteś bardziej
> doświadczona;) Chyba trzeba go po prostu zignorować ;P
hihi :) a co ja mam zrobić? przecież nie nakopię mu do d... :))))
nie daj się wciągnąć w przepychanki kto ma rację i śmiej się z niego ... nie zna cie, nic o tobie nie wie , a co on sobie o tobie napisze, to tylko jego chora wizja ... albo przytakuj na wszytsko, zabraknie mu argumentów :)))
papilio1@op.pl
a swoja droga jesli 390 zeta za butelke szampana platki roz i pana ktory pogra na pianinie lub fortepianie to ja dziekuje, sama sobie pogram :D na nerwach tysz ;P
ale co do niedzwiadka to jest bardzo polecany bo np moja kumpela z pracy jezdzila tam wielokrotnie ze swoim mezem na romantyczne wypady i bardzo ale to barrdzo poleca to miejsce ;)
ale co do niedzwiadka to jest bardzo polecany bo np moja kumpela z pracy jezdzila tam wielokrotnie ze swoim mezem na romantyczne wypady i bardzo ale to barrdzo poleca to miejsce ;)
właśnie - drogo,
dlatego mysmy się w końcu zdecydowali na ten hotel Lubicz,
przy tej cenie przynajmniej oferta jest w miarę bogata,
podkreślam w miarę, bo też uważam że mogliby coś jeszcze dorzucić,
ale jako ze my nie wybieramy się w podróż poślubną postanowiliśmy sobie jednak fundnąć ta przyjemność
dlatego mysmy się w końcu zdecydowali na ten hotel Lubicz,
przy tej cenie przynajmniej oferta jest w miarę bogata,
podkreślam w miarę, bo też uważam że mogliby coś jeszcze dorzucić,
ale jako ze my nie wybieramy się w podróż poślubną postanowiliśmy sobie jednak fundnąć ta przyjemność
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
ej to ja zadam prywatne pytanie
uzgadnialyscie z ukochanymi jak bedzie z kasa po slubie?
moj ukochany twierdzi ze najlepiej zebysmy mieli 1 konto, 2 karty i tyle
razem ebdziemy placic rachunki itd
za zakupy tez bedzie sżło ze wspolnej kasy
moja ciocia ma swoje konto i jej maz tez
jak sie popsuje odkurzacz to każdy daje po połowie i kupuja
nawet nie wiedza ile kazde zarabia...
chyba najlepsze ebdzie 1 wspolne konto:-)
a jak wy sadzicie?
uzgadnialyscie z ukochanymi jak bedzie z kasa po slubie?
moj ukochany twierdzi ze najlepiej zebysmy mieli 1 konto, 2 karty i tyle
razem ebdziemy placic rachunki itd
za zakupy tez bedzie sżło ze wspolnej kasy
moja ciocia ma swoje konto i jej maz tez
jak sie popsuje odkurzacz to każdy daje po połowie i kupuja
nawet nie wiedza ile kazde zarabia...
chyba najlepsze ebdzie 1 wspolne konto:-)
a jak wy sadzicie?
Agaaa dla mnie, kiedy w małżeństwie małżonkowie nie wiedzą, ile zarabiają to to jest chore!! Co to za małżeństwo, gdzie utrzymanie domu tak naprawdę jest tajemnicą... dlaczego nie mam wiedzieć ile mój mąż zarabia? :/ Dla mnie chore... ale też znam takich, którzy nawet pit dają do rozliczenia obcej osobie, żeby żadne nie wiedziało co i jak.
U nas będzie jedno konto, w dodatku to, które ja mam już założone, bo po prostu taniej wychodzi. Kasą raczej będę się zajmować ja, ale to tylko dlatego, że już wielokrotnie udowodniłam, że potrafię sporo zaoszczędzić niewielkim kosztem. Narzeczony jedynie pół żartem, pół serio mówił o "kieszonkowym", żeby nie musiał mi się spowiadać, jak będzie chciał mi np. niespodziankę zrobić ;) Nie widzę w tym nic złego... ;]
U nas będzie jedno konto, w dodatku to, które ja mam już założone, bo po prostu taniej wychodzi. Kasą raczej będę się zajmować ja, ale to tylko dlatego, że już wielokrotnie udowodniłam, że potrafię sporo zaoszczędzić niewielkim kosztem. Narzeczony jedynie pół żartem, pół serio mówił o "kieszonkowym", żeby nie musiał mi się spowiadać, jak będzie chciał mi np. niespodziankę zrobić ;) Nie widzę w tym nic złego... ;]
pewnie ze najlepiej ejdno konto ale np u nas jest zbyt skomplikowana sytuacja zeby urposcic wszystko do jednego konta:)dlatego ze np na mnie sa dwa limity w dwoch roznych bankach a moj M. ma 3 konta na rozne waluty w innym banku ze wzgledu na swoj zawod - nie zarabia w zlotowkach.
ale nigdy nie jest tak ze na cos po polowie czy cos w tym stylu - jak na cos chcemy lub potrzebujemy to jest tak ze bierzemy z tego, na ktorym jest kasa:)i jestesmy upowaznieni:)
ale nigdy nie jest tak ze na cos po polowie czy cos w tym stylu - jak na cos chcemy lub potrzebujemy to jest tak ze bierzemy z tego, na ktorym jest kasa:)i jestesmy upowaznieni:)
my już mamy wspólne konto, zlikwodowaliśmy moje i dałam dyspozycję do pracy by wynagrodzenie na inne konto szło, mamy 2 karty, oboje mamy elektroniczny dostęp i oboje jesteśmy współwłąścicielami jednego konta, zdrowy ukłąd ... tylko jak się zbliżają urodzinny czy inna okazja i trzeba wyciągnąć kase "po cichaczu" to jest nie halo :))))
mój kochany juz się nauczył nie komentować cen niektórych absolutnie niezbędnych rzeczy które kupuję :))))
mój kochany juz się nauczył nie komentować cen niektórych absolutnie niezbędnych rzeczy które kupuję :))))
papilio1@op.pl
kochane, pewnie niektore z was powiedza ze to przesada ale chcialam sprawic jakas niespodzianke mojemu ukochanemu na weselu
myslalm nad prezentacja zdjec, itp
wiem ze teraz ludzie wymyslalaj rozne bzdury i pewnie moj pomysl tez sie wyda glupi , nasze wesele ebdzie zwykłe, skromne i bez udziwnien ale ta niespodzianke bardzo chce spełnic
no wiec wymyslilam sobie ze zaspiewam dla ukochanego jakas piosenke
cos fulll romantic, np "wielka milosc" itp
aleeee ja jestem mega beztalencie muzyczne
no wiem popytalam troche ludzie iiii zadzownilam do poleconego nauczyciela spiewu
powiedzial ze damy rade:-)
wykupie kilka godzin nauki i obiecal ze wyjdzie tak jak bym chciala
co o tym sadzicie drogie wrzesniowki?
przesadzam czy to fajny pomysl?
wiecie zespol powie ze teraz piosenka specjalnie dla pana młodego, swiatla przygasna i na scene wejde ja:-)hihihihihi
:-)
myslalm nad prezentacja zdjec, itp
wiem ze teraz ludzie wymyslalaj rozne bzdury i pewnie moj pomysl tez sie wyda glupi , nasze wesele ebdzie zwykłe, skromne i bez udziwnien ale ta niespodzianke bardzo chce spełnic
no wiec wymyslilam sobie ze zaspiewam dla ukochanego jakas piosenke
cos fulll romantic, np "wielka milosc" itp
aleeee ja jestem mega beztalencie muzyczne
no wiem popytalam troche ludzie iiii zadzownilam do poleconego nauczyciela spiewu
powiedzial ze damy rade:-)
wykupie kilka godzin nauki i obiecal ze wyjdzie tak jak bym chciala
co o tym sadzicie drogie wrzesniowki?
przesadzam czy to fajny pomysl?
wiecie zespol powie ze teraz piosenka specjalnie dla pana młodego, swiatla przygasna i na scene wejde ja:-)hihihihihi
:-)
Agaaa jeśli lubisz występy publiczne i wiesz, że taki prezent się mężowi spodoba to - czemu nie? Chociaż ja bym się na to nie zdecydowała. Ja przygotuję prezent, ale nie na wesele, a na dzień po czy coś takiego... Prawdopodobnie będzie to album z moimi zdjęciami, niekoniecznie dostępnymi dla wszystkich :P A na weselu na pewno będzie jakaś dedykacja dla męża, ale jeszcze nie wiem jaka :D
cześć ja też już od pół godz. w pracy siedze i czytam wczorajsze wątki bo miałam dzień wolny na załatwianie papierkowych spraw związanych ze ślubem. Ciesze się bo udało nam się załatwić wszystko :) obrączki też już się robią ale odbieramy je dopiero we wrześniu, więc pozostał tylko protokół do spisania, no i oczywiście reszta drobnostek jak:
1. zamówić ciasta i tort (ale to chyba ok 2 tyg. przed ślubem wystarczy co?)
2. zamówić wiązanki i butonierki w kwiaciarni
3. kupić napoje
4. kupić bielizne dla mnie
5. kupić biżuterię
A Wam jeszcze coś zostało do załatwienia?
1. zamówić ciasta i tort (ale to chyba ok 2 tyg. przed ślubem wystarczy co?)
2. zamówić wiązanki i butonierki w kwiaciarni
3. kupić napoje
4. kupić bielizne dla mnie
5. kupić biżuterię
A Wam jeszcze coś zostało do załatwienia?
Beti2411 napisał(a):
> A Wam jeszcze coś zostało do załatwienia?
nam zostało:
1. kupić alkohol i napoje
2. kupić owoce
3. zrobić winietki
4. no i dopasowanie mojej sukni, już w czwartek
5. noi potem tam odebrac ciasta, kwiaty
6. zawieść to wszystko na salę weselną
7. aaa zapowiedzi (jakoś ciągle mi nie po drodze)
> A Wam jeszcze coś zostało do załatwienia?
nam zostało:
1. kupić alkohol i napoje
2. kupić owoce
3. zrobić winietki
4. no i dopasowanie mojej sukni, już w czwartek
5. noi potem tam odebrac ciasta, kwiaty
6. zawieść to wszystko na salę weselną
7. aaa zapowiedzi (jakoś ciągle mi nie po drodze)
jestescie makabryczne - od 6.30 w pracy i na forum!!!
ufff, ja sie boje spisac liste rzeczy, ktore jeszcze nam zostaly.
Narazie zrobilam sobie wolne od wesela, bo mnie troche szlag trafil, wczoraj M. sie wkurzyl ze ludzie sie wprosili i ja sie zgodzilam. Ze niby mieczak ze mnie. Poza tym trzeba sie zjac bzdurkami i nie mam na to sily. Dlatego dalam sobie spokoj na kilka dni.
Te szczegoliki i pierdoly mnie po prostu wykanczaja, chce juz miec to za soba...mam troche dosc tego wszystkiego, naprawde.
I znow, minela faza radochy i zaczyna sie stres negatywny: po co mi to wszysko ...
ufff, ja sie boje spisac liste rzeczy, ktore jeszcze nam zostaly.
Narazie zrobilam sobie wolne od wesela, bo mnie troche szlag trafil, wczoraj M. sie wkurzyl ze ludzie sie wprosili i ja sie zgodzilam. Ze niby mieczak ze mnie. Poza tym trzeba sie zjac bzdurkami i nie mam na to sily. Dlatego dalam sobie spokoj na kilka dni.
Te szczegoliki i pierdoly mnie po prostu wykanczaja, chce juz miec to za soba...mam troche dosc tego wszystkiego, naprawde.
I znow, minela faza radochy i zaczyna sie stres negatywny: po co mi to wszysko ...

