Widok
dzień dobry
ale miałam noc paskudną ... mó kochany chrapał jak nigdy ... co chwilę go przewracałam, albo szturchałąm by się inaczej położył
no i dobijał mnie jakiś komar, co zasnełąm to on mnie gdzies ugryzłi mnie bolało i się budziłam, drapałam się kilka minut, potem znów gdzies mnie ugryzł i znów się budziłąm ... jetsem dziś strasznieniewyspana ...
ale miałam noc paskudną ... mó kochany chrapał jak nigdy ... co chwilę go przewracałam, albo szturchałąm by się inaczej położył
no i dobijał mnie jakiś komar, co zasnełąm to on mnie gdzies ugryzłi mnie bolało i się budziłam, drapałam się kilka minut, potem znów gdzies mnie ugryzł i znów się budziłąm ... jetsem dziś strasznieniewyspana ...
papilio1@op.pl
dowód osobisty jest potrzebny w celu identyfikacji :)
żeby się nie okazało że Twój narzeczony podstawił kogoś innego :P
co do pozwolenia to obawiam się że może byc potrzebne, bo tam wszędzie jest zakaz wjazdu, poruszczać się mogą tylko Ci z abonentami
żeby się nie okazało że Twój narzeczony podstawił kogoś innego :P
co do pozwolenia to obawiam się że może byc potrzebne, bo tam wszędzie jest zakaz wjazdu, poruszczać się mogą tylko Ci z abonentami
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
o rany, jak czytalam o tch duchahc, to az dostalam gesiej skorki.
Ja nie jestem tak abrdzo sceptycznie nastawiona, mi tez sie rozne dziwne rzeczy zdarzaly. Jednak sporo rzeczy da sie racjonalnie wytlumaczyc, a wyobraznia plata nam nieraz takiekie figle, ze archiwum x sie chowa :)
dzis mam ciezki dzien, tyle rzeczy do zalatwienia.
Nas teraz wykanczaja pierdoly w stylu - jak rodzina M. dojedzie do nas do domu na niedzielny obiad.
A tak wogole to musze was zapytac o 2 sprawy:
- czy dowod osobisty jest potrzebny w dniu slubu, skoro juz wszystkie piapiery z usc i z kosciola sa wypisane
- czy potzebne jest jakies specjalne zezwolenie na podjechanie pod kosciol mariacki samochodem i autokarem
dzieki wielkie!
Ja nie jestem tak abrdzo sceptycznie nastawiona, mi tez sie rozne dziwne rzeczy zdarzaly. Jednak sporo rzeczy da sie racjonalnie wytlumaczyc, a wyobraznia plata nam nieraz takiekie figle, ze archiwum x sie chowa :)
dzis mam ciezki dzien, tyle rzeczy do zalatwienia.
Nas teraz wykanczaja pierdoly w stylu - jak rodzina M. dojedzie do nas do domu na niedzielny obiad.
A tak wogole to musze was zapytac o 2 sprawy:
- czy dowod osobisty jest potrzebny w dniu slubu, skoro juz wszystkie piapiery z usc i z kosciola sa wypisane
- czy potzebne jest jakies specjalne zezwolenie na podjechanie pod kosciol mariacki samochodem i autokarem
dzieki wielkie!

