Widok
wskazania do cc
Witam, chcialam sie zapytac jakie mialyscie/macie wskazania do cc oraz,czy jest jakas mozliwosc takiego wskazania "otrzymania". Ja bardzo boje sie o dziecko i slyszac te wszystkie traumatyczne opowiesci o wyciskaniu dziecka, uszkodzonych nerwach wolalabym cc. Niestety poród prywatny nie wchodzi w gre. Jak to bylo u Was?
Ja miałam wskazanie neurologiczne i ortopedyczne, od początku wiedziałam, że będzie cc. Ale wiem, że moja koleżanka załatwiała sobie lewe zaświadczenie o okulisty o odklejającej się siatkówce.
W rodzinie męża w tym roku przez to, że lekarz nie zrobił cc dziecko jest chore. Czeka go długa rehabilitacja ale ogólnie nie wiadomo co będzie. Tak więc nie dziwię się wcale, że ktoś może chcieć cc.
Chociaż znając życie zaraz znajdą się takie co Cię objadą od góry do dołu :P
W rodzinie męża w tym roku przez to, że lekarz nie zrobił cc dziecko jest chore. Czeka go długa rehabilitacja ale ogólnie nie wiadomo co będzie. Tak więc nie dziwię się wcale, że ktoś może chcieć cc.
Chociaż znając życie zaraz znajdą się takie co Cię objadą od góry do dołu :P
Ja miałam 2 x cc (bez wskazania - z wypadku :-)) Pierwsze - przedwczesne pęknięcie worka owodniowego - brak akcji porodowej, spadek tętna dziecka. Druga cesarka po 4 latach (ciąża bez problemowa, bez wskazań do cc) - pęknięcie blizny po pierwszej cesarce podczas akcji porodowej. Na szczęście obie cc zakończone powodzeniem i mam zdrowe dzieci :-))
za drugim razem planowe cc: tj Bambosz ze wzgedu na moja cukrzyce, i trudnosc w stabilizowaniu cukrow, oraz makrosomia plodu, w 37tc urodzilam corke 3.900g ze wszelkim powiklaniami dziecka cukrzycowego, dziecko nr 1 urodzilam w 39tc i wazylo 4.5kg - wiec sadze, ze z mezem produkujemy duze dzieci, aha za 1 x bylo emergency cc po 40h prob SN
Bambosz, ja od 32tc bylam w szpitalu i walczylam o kazdy tydzien, aby ciaza byla jak najbardziej donoszona, co tydzien usg, pompa insulinowa mialam cala dobe oraz podczas cc, dodatkowwo pewne moje komplikacje typu brak witaminy B6 i zastrzyki, anemia, u mnie stwierdzono cukrzyce w 16tc, bo gdzie mieszkam bada sie ja 2x w ciazy, za pierwszym razem tez mialam badania i nie wskazalo, a taka duza baby i to tez przed terminem, u nas glownym problemem bylo ustabillizowanie cukrow, bo obie mialy niedocukrzenie jak sie urodzily, obie zoltaczke leczona lampami, oraz czekaniem czy nie lepiej transfuzja, szmery w sercu itp, dzisiaj maja 4 i 2 lata i sa zdrowe, ale z waga i wzrostem sa bardzo do przodu.
najwazniejsze, ze wszystko bylo pod kontrola,ja mialam takie poczucie.
oczywiscie gratuluje zdrowej coreczki.
najwazniejsze, ze wszystko bylo pod kontrola,ja mialam takie poczucie.
oczywiscie gratuluje zdrowej coreczki.
Nie sądzę, żeby z powodu takofobii ktokolwiek w państwowym szpitalu podjął się cc... Ja miałam cesarkę dwukrotnie-pierwszy raz gestoza, więc nie było wyboru, a za drugim razem mój gin stwierdził, że moja miednica nie da rady urodzić tak dużego dziecka. Mam bardzo wąskie biodra, a dziecko było spore. Na IP się zgarbili jak zobaczyli skierowanie, ale po dokładnych pomiarach przyznali lekarzowi kierującemu rację.
ja miałam skierowanie od pulmonologa, mam astmę. Dałabym radę urodzić naturalnie, ale nie chciałam! Pojęczałam trochę panu doktorowi i wystawił mi skierowanie na cesarkę ;) Jak odeszły mi wody pojechałam na Kliniczną i tam bez problemu zrobili mi cc :) Astma nie jest wskazaniem do cc, jednak mój pulmonolog stwierdził, że nie będą mi robić problemów w szpitalu, bo będą się bali ryzyka. Miałam cc i następny poród to też na pewno będzie cc. Nie wiem co to skurcze, a ból po cesarce mija szybko. Moja córka jest zdrowa, a ja nie mam żadnej poporodowej traumy!
Jestem 4 lata po cc (ułożenie miednicowe, dziecko 4600), w wejherowie. I teraz mam dylemat - dziecko ułożone prawidłowo, ale boje sie porodu sn, bo jest szansa, ze tez będzie spore, a ja raczej nie należę do "szerokich" (bez obrazy;). Do jakiego szpitala jechać nie martwiac sie, ze niepotrzebnie wymecza mnie i przede wszystkim dziecko?
też miałam cukrzycę ciążową i nadciśnienie - nie chcieli robić cc :/ dopiero jak zaczęłam się przelewać przez ręce z braku sił (wykończyły mnie bóle krzyżowe), a rozwarcie było na 2,5 palca... i dziecku zaczęło tętno spadać - to się wystraszyli i w te pędy zarządzili cc. (ok 10-11 godzin po odejściu wód, po teście oxy)
żeby być pewnym cc najlepiej mieć lekarza prowadzącego ze szpitala, w którym chce się rodzić (i wtedy z nim się umawiasz, tak mi powiedziała kolezanka, która jest położną).
ja miałam ułożenie miednicowe, moj lekarz prowadzący wypisał mi skierowanie na cc, ale jak z nim pojechałam do szpitala, to na izbie mnie poinformowali, że na cc nie można się umówić, że trzeba czekać do rozpoczęcia akcji porodowej, a ostateczną decyzję i tak podejmuje lekarz, który akurat ma dyzur (dali mi do zrozumienia, że skierowanie od jakiegoś obcego lekarza nic nie jest warte).
ostatecznie i tak miałam cc. bez proszenia, bez dyskusji. przyjechałam z bólami i od razu trafiłam na stół.
ja miałam ułożenie miednicowe, moj lekarz prowadzący wypisał mi skierowanie na cc, ale jak z nim pojechałam do szpitala, to na izbie mnie poinformowali, że na cc nie można się umówić, że trzeba czekać do rozpoczęcia akcji porodowej, a ostateczną decyzję i tak podejmuje lekarz, który akurat ma dyzur (dali mi do zrozumienia, że skierowanie od jakiegoś obcego lekarza nic nie jest warte).
ostatecznie i tak miałam cc. bez proszenia, bez dyskusji. przyjechałam z bólami i od razu trafiłam na stół.
I zależy od szpitala - jak masz skierowanie na cc to za Zaspie im to pasuje i sie umawiają z pacjentka na termin, z kolei na Klinicznej jak się zacznie akcja porodowa - ale jak nie masz tam lekarza to mogą pacjentkę męczyć i męczyć zanim dojdzie do cc :/
Mojego kolegi żona miała wskazania na cc i jak się zaczęła akcja pojechali na Kliniczną, 14godz kobieta się męczyła zanim zrobili cc (a dziecko było bardzo duże a ona malutka i wąska stąd wskazania - dodam że dziecko urodziło się mając 64cm!! i adekwatnie wagowo)
Mojego kolegi żona miała wskazania na cc i jak się zaczęła akcja pojechali na Kliniczną, 14godz kobieta się męczyła zanim zrobili cc (a dziecko było bardzo duże a ona malutka i wąska stąd wskazania - dodam że dziecko urodziło się mając 64cm!! i adekwatnie wagowo)
Ja w ciąży - w związku z problemami cukrzycowo-ciśnieniowymi - chodziłam do lekarza, "u którego" chciałam później rodzić. Sama cukrzyca nie jest wskazaniem do cc, ale jej wymknięcie się spod kontroli na koniec ciąży + ryzyko, że dziecko będzie mieć dużą wagę urodzeniową + ew. wady - jak najbardziej. Decyzję o cc podjęliśmy na spokojnie, w wyznaczonym terminie stawiłam się do szpitala - i już.
Chyba nie ma kobiety, która się nie boi porodu... Każda z nas miała podobne obawy przed ale ja osobiście uważam, że jak nie ma przeciwskazań to rodzić naturalnie! Mój poród był bardzo ciężki akcja porodowa zaczęła się u mnie w piątek o 5 rano a urodziłam w sobotę o 18,00 także byłam mega zmęczona ale generalnie nie wyobrażam sobie inaczej...Badzo szybko doszłam do siebie - brzuszek wchłonął się po miesiącu nie mam żadnych blizn i mogłam wziąć dzieciaczka odrazu po porodzie :) PRzy każdym porodzie są lekarze i położna mi bardzo pomogli - gdyby było coś nie tak to napewno byłoby cc. Dlatego nie załatwiajcie sobie lewych zaświadczeń bo moim zdaniem poród naturalny jest dużo lepszy i bardziej bezpieczny dla dziecka...
Jak ktoś lubi tyle bólu wycierpieć to proszę bardzo można rodzić naturalnie.... podczas porodu nikt mi nie bezie sprawdzał siatkówki oka, po porodzie okaże się że siatkówka padła, a tego nie chce. chce cieszyc się dzieckiem, a nie jak moja siostra, która miała po porodzie dziurę w siatkówce włóczyć się po szpitalach z okiem, daleko od dziecka a później sądzić się bo okulistka nie widziała wskazań do cc mimo że ryzykiem jest już to że w rodzinie kilka osób miało problem z siatkówką i zabiegi na nią, bo to jest dziedziczne u nas. Nie chce ryzykować ...nie mogę ryzykować...
ola a jesteś tego pewna, ze ZAWSZE poród sn jest dobry dla dziecka??? Chyba nie jesteś do końca doinfrmowana! Ja rodziłam 2x cc i nie wyobrażam sobie inaczej! Mam śliczne, zdrowe dzieci i sama czuję się z tym świetnie. Więc nie apelujuj tutaj, aby sobie nie załatwiać lewych zaświadczeń. Moja sprawa a nie nikogo innego, jaki chcę aby moje dzieci przychodziły na świat.
Ja osobiście nie boję się porodu sn, że boli, musi boleć, boje się konsekwencji takiego porodu i nie moge ryzykować. W Gdańsku jestem sama z mężem nie mamy tu rodziny i skazani jesteśmy tylko na siebie, jak coś się stanie i dlatego chcę mieć skierowanie na cc, żeby mieć spokój. Jeśli ktoś może mi pomóc proszę o kontakt boziam@wp.pl
dziękuję serdecznie.
dziękuję serdecznie.
Ale ja nie apeluje w sprawie nie załatwiania sobie lewych zaświadczen... Jeżeli ktoś ma wskazania to proszę bardzo niech ma cc nie wnikam w to ja rodziłam naturalnie i nie wyobrażam sobie inaczej... Cesrskie cięcie to jest operacja i tak samo jak przy porodzie naturalnym może coś pójść nie tak jak zresztą we wszystkim...kobiety rodziły od lat naturalnie i każda dała radę ja rozumiem że ktoś może się bać bo ja też bałam się panicznie nawet nie wiedziałam jak wygląda skurcz a jak się zaczeło to myślałam że padne ale dałam radę i uważam że każda z nas da... chciałam tylko dodać otuchy że nie ma co się bać na zapas i mieć wrażenie że coś się stanie bo to złe podejście
http://www.babyboom.pl/ciaza/porod/porod_naturalny_czy_ciecie_cesarskie.html
to taki artykuł do poczytania
to taki artykuł do poczytania
Dziewczyny poród to jest indywidualna sprawa każdej z nas i każda wie co jest dla niej i dla dziecka najlepsze i świadomie podejmuje decyzje co do dalszego życia.... przecież nikt normalny świadomie nie chce żle dla dziecka i siebie, chce się cieszyć maleństwem, a że zna ciężkie przypadki po rodzeniu sn, albo w rodzinie były powikłania siatkówki tak jak pisano wyżej to nie ma co się dziwić że chce cc, też pewnie bym tak wolała. Bo po co dziecku ślepa matka, która sobą nie potrafi się zając a co mówić maleństwem. Mamy tylko jedno życie i nie ma co ryzykować....
Po sn nie zawsze dochodzi się szybciej do siebie niz po cc to zależne jest od organizmu a każdy jest inny... ja rodziłam naturalnie ale po moich przejściach jestem za cc....
Po sn nie zawsze dochodzi się szybciej do siebie niz po cc to zależne jest od organizmu a każdy jest inny... ja rodziłam naturalnie ale po moich przejściach jestem za cc....
ja mialam dwa razy od okulisty, zwyrodnienie siatkowki. Ale przy drugim cc lekarz, u ktorego "rezerwowalam" cc mowil, ze to tylko formalnosc, bo jak cos to wpisze strach przed nat porodem;) mozliwosci masz wiele. Najlepiej nie klamac i isc do psychiatry i powiedziec jak to wyglada. JEsli sie boisz i to faktycznie cie paralizuje to po co klamac, zalatwiac, skoro mozna miec czyste sumienie?
Masz rację, tylko czy skier. od psychiatry wezmą pod uwagę? czy zbagatelizują to, chce rodzic na Zaspie.... powiem szczerze że już nie daje rady, szkola rodzenia wcale mi nie pomogła, na 24 h spię po 2 godz., a jak zasne to mam jakieś koszmary dot. porodu to że umieram, to dziecko umiera...bolą mnie nogi że ledwo się poruszam, biodra, jakas masakra...
Okulista nie wystawił mi zaświadczenia do cc, bo jest w miare ok, mam ninusy -2,25. Powiedział mi że jest ryzyko ze i mi sie odklei siatkówka jak mam tak w rodzinie i żebym porozmawiała o tym z gin.prowadzącym to może wystawi mi skier. do cc. Może ale nie musi sie odkleić, czyli mam ryzykować albo bedzie tak albo tak.... Lekarza prowadzącego niestety nie mam z zaspy i wątpię czy wezmą takie skier. pod uwagę... Zostało mi chyba tylko sie modlić żeby było dobrze....zamiast cieszyć się małym to ja umieram ze strachu...
Buka ja bym mimo wszystko kombinowała, wzięła dokumentację siostry o odklejeniu siatkówki, skierowanie od swojego ginekologa i może od innego okulisty o istniejącym ryzyku z powodu takich przypadków w rodzinie. Co innego jak pokażesz jedno wątpliwe a co innego jak to poprzesz podobnym wypadkiem w rodzinie, myślę że tego nie zbagatelizują bo wezmą na siebie za duże ryzyko jeśli coś pójdzie nie tak.
[url=https://lilypie.com]


