Widok

wydatki samotnej matki:)

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Nawiązując do bliźniaczego wątki o wydatkach domowych w rodzinie,mam pytanie do samotnych mam wychowyjacych Malucha jak dajecie sobie rade? jakie sa wasze wydatki? jak sobie ma poradzic mama w modelu 1+1?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz co generalnie mogła isc do matki mieszkac do mieszkania 100m, a mój maz gdzie miał iść mieszkac? Moze razem z nia i jej kochankiem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
Miała pod mostem wylądować?
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2
Wiesz matka akurat zostala w mieszkaniu zakupionym przez mojego męza i przez nia, nie ma kredytu.Nie spłacała mojego meża. Z mieszkania nie zabrał niczego, tylko swoje rzeczy, wiec chyba nie ma tak zle co?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 7
Chciałabym choć zblizony mieć. Przyjmuję, że matka musiała się wyprowadzić z dzieckiem do malutkiego mieszkanka, ale "pozwalam" im mieć kablówkę i internet... W sumie mój błąd, po co eksiarze taki luksus?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha nie chce mi sie juz z toba dyskutowac bo i tak widze ze ty jestes najbardziej obeznana we wszystkim
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Duzy ten czynsz....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Przyjmuję, że 500 od matki idzie na połowę czynszu i opłaty. Czy dziecko mieszka za darmo?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie za 500 a 1000 bo taką sama kwotę matka powinna łozyc na dziecko, oj chyba nie wiesz jednak wszystkiego. Nie utrzyma sie miesięcznie dziecka za 1000 zł?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Tak, 5000 to u bogatych, ale są to po prostu alimenty adekwatne do wcześniejszego poziomu życia rodziny i zarobków ojca. Tysiąc to u przeciętniaków i na żadne luksusy nie wystarcza.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Tak, trzeba być geniuszem, żeby nie dostrzec TWOJEJ mądrości "w temacie" utrzymania dziecka za 500 złotych.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
Agatha 5000 na dziecko łał w bogatym srodowisku sie obracasz, ja z tych biedniejszych nie mam tak majetnych znajomych
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Agatha jak zwykle jestes najmadrzejsza :) I to w kazdym temacie
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 8
Oby trzecia niunia miała takie samo podejście jak Ty, to zrozumiesz ;)
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 3
ja jestem taka nowa "niunia" jak to pisze Agata i do szału doprowadzaja mnie takie posty bla bla bla. Była żona mojego męza pracuje na1/2 etetu bo jej sie po prostu nie chce i w takim wypadku nie mam zamiaru jej sponsorowac.
A dziecko i tak dodatkowo dostaje od nas wszystko wiec nie uwazam ze mój maz ma płacic wieksza kwote niz 500 pln.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 17
*za dużo tych tysięcy ;) Od tysiąca do pięciu, nie pięciu tysięcy tysięcy :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Takie SĄ koszty utrzymania dziecka, jeśli żyje się zwyczajnie.

Wśród normalnych znajomych mamy alimenty 1000-5000 tysięcy na dziecko, płacone bez mrugnięcia okiem. No i są jeszcze alimenciarze, którzy płacą 350 i wygłaszają brednie o kosmetyczkach (a przodują w tym zwłaszcza ich nowe niunie).
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 3
@~ja - tę retorykę zostaw na salę sądową, bo na mnie ona nie działa. Alimenty zasądza się od UZASADNIONYCH potrzeb uprawnionego i możliwości zarobkowych obowiązanego. Nie chce mi się tutaj opisywać, co oznaczają obydwa pojęcia - spytaj się swojej adwokaciny, to Ci wyjaśni:)
Idąc dalej, dziecko powinno żyć na takim samym poziomie, jak rodzice. Zatem jeśli poziom życia nie może ulec obniżeniu, bo rodzice się rozeszli - jeśli zarabiają tyle samo, to dziecko powinno otrzymywać te same świadczenia, co poprzednio. Z tą różnicą, że rodzice są obowiązani W RÓWNYM stopniu łożyć na utrzymanie swoich dzieci. I tu nie zawsze działają "osobiste staranie", które za chwilkę wyciągniesz w dyskusji, jako że ojciec dziecka również może, tak jak Ty, te starania popełniać.
To co napisałaś, jest stekiem bzdur - ale odniosę się do tego w odrębnym poście, aby nie mieszać zbytnio w tym.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ja mojemu dziecku tez niczego nie odmawiam, napewni nie jedzenia opieki medycznej, prania i gazetek. Ale twoja kwota jest ogromny. Ale kazdy robi jak uważa
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Mamy też jeden fakt: kiedy mama i tata byli razem, wydawali na życie około 5 tysięcy miesięcznie. Dzieciom nigdy NICZEGO nie brakowało i żyły na wysokiej stopie. Czy jak tata i mama nie są razem, to nagle mają zacząć klepać biedę i odmawiać sobie wielu rzeczy? Wg prawa komfort życia dziecka nie powinien się zmienić po rozwodzie/rozstaniu, jeśli nie ma ku temu przesłanek (patrz - rodzic stracił pracę itd itp.).
To ja mogę sobie odmówić - dziecku nigdy - i taka jest prawda. Boli?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
...ale pisz dalej:) Baaaardzo ciekawy wątek^_^
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry