Widok
Dori napisał(a):
> A ja ze swojego doświadczenia powiem tak:
> mojemu synkowi nie podawalam smoczka - w szkole rodzenia
> mówiono, że dopiro po ok. 6 tyg. mozna podac smoczka - jak
> dziecko nauczy się ssać już dobrze. Ja nie podałam bo nie
> chciałam -
Podziwiam Cię i stawiam za wzór młodym mamom. Naprawdę!!
Moja córka też wisiała mi na cycu nie dając żyć. Za namową teściowej (sic!) po wielu wysiłkach wmusiłam młodej smoka.
Trzy lata później, gdy zostały 2 miesiące do rozpoczęcia przedszkola plułam sobie w brodę i toczyłam jawną wojnę z własnym dzieckiem o gumowego potwora (wyciągała nawet z kubła na śmieci, w marketach ściągała z półek itp.).
> Na poczatku tez jadł naprawdę caymi godzinami, tez sie
> strasznie przejmowałam , czy nie mam dośc pokarmu i on się nie
> najada, czy pokarm "jest mało wartościowy" i trzba
> dokarmiać????? Po konsultacjach z położnymi i lekarzami okazało
> się z enei ma czegoś takiego jak "mało wartościowy " pokarm.
> Jesli dziecko przawidłowo przyrasta to jest OK. A długość
> ssania zalezy od noworodka - jedne najadają sie po 10-15
> minutach a inne po 2 godzinach, jeszcze inne chcą jeść co poł
> godziny. Po prostu kazdy mały człowieczek inaczej ssie, co z
> tego wynika najada się w swpoich określonych dawkach
> czasowych..... Ja to przetrzymałam i ok 6-8 tygodnia życia
> maluch jadł coraz intensywniej więc i krócej trwały
> Jest jeszcze jedno - u niektórym mam na pocztąku przy karmieniu
> mleko wypływa wolniej (mniejszymi strużkami), a po kilku
> tygodniach się to normalizuje i to tez może być powód dłuższego
> karmienia.
> Teraz ma już prawie rok i tez je tez w soim tempie i swoimi
> dawkami - np. obiadki dzieci w jego wieku powinny wg normy
> zjadać ok 180ml/1 porcja a porcji takich na dzień ok. 3, a mały
> je ok 120ml na raz i wiecej nie da rady :)
> No ale jak wiadomo, najlepiej bobasowi leżec przy ciepłym
> cycusiu mamy - czuje się bezpiecznie, ale wraz ze wzrostem
> zacznie odkrywać świat więc wszytko się unormuje :)
> Ra radze to przetrzymać i napewno bedzie dobrze.
Podpisuję się pod tym obiema rękami!!!
Naprawdę warto spróbować.
> A ja ze swojego doświadczenia powiem tak:
> mojemu synkowi nie podawalam smoczka - w szkole rodzenia
> mówiono, że dopiro po ok. 6 tyg. mozna podac smoczka - jak
> dziecko nauczy się ssać już dobrze. Ja nie podałam bo nie
> chciałam -
Podziwiam Cię i stawiam za wzór młodym mamom. Naprawdę!!
Moja córka też wisiała mi na cycu nie dając żyć. Za namową teściowej (sic!) po wielu wysiłkach wmusiłam młodej smoka.
Trzy lata później, gdy zostały 2 miesiące do rozpoczęcia przedszkola plułam sobie w brodę i toczyłam jawną wojnę z własnym dzieckiem o gumowego potwora (wyciągała nawet z kubła na śmieci, w marketach ściągała z półek itp.).
> Na poczatku tez jadł naprawdę caymi godzinami, tez sie
> strasznie przejmowałam , czy nie mam dośc pokarmu i on się nie
> najada, czy pokarm "jest mało wartościowy" i trzba
> dokarmiać????? Po konsultacjach z położnymi i lekarzami okazało
> się z enei ma czegoś takiego jak "mało wartościowy " pokarm.
> Jesli dziecko przawidłowo przyrasta to jest OK. A długość
> ssania zalezy od noworodka - jedne najadają sie po 10-15
> minutach a inne po 2 godzinach, jeszcze inne chcą jeść co poł
> godziny. Po prostu kazdy mały człowieczek inaczej ssie, co z
> tego wynika najada się w swpoich określonych dawkach
> czasowych..... Ja to przetrzymałam i ok 6-8 tygodnia życia
> maluch jadł coraz intensywniej więc i krócej trwały
> Jest jeszcze jedno - u niektórym mam na pocztąku przy karmieniu
> mleko wypływa wolniej (mniejszymi strużkami), a po kilku
> tygodniach się to normalizuje i to tez może być powód dłuższego
> karmienia.
> Teraz ma już prawie rok i tez je tez w soim tempie i swoimi
> dawkami - np. obiadki dzieci w jego wieku powinny wg normy
> zjadać ok 180ml/1 porcja a porcji takich na dzień ok. 3, a mały
> je ok 120ml na raz i wiecej nie da rady :)
> No ale jak wiadomo, najlepiej bobasowi leżec przy ciepłym
> cycusiu mamy - czuje się bezpiecznie, ale wraz ze wzrostem
> zacznie odkrywać świat więc wszytko się unormuje :)
> Ra radze to przetrzymać i napewno bedzie dobrze.
Podpisuję się pod tym obiema rękami!!!
Naprawdę warto spróbować.
Zaki - ja mam Jezyk niemowląt wiec ci chetnei podesle na maila
Co do maleństwa - maluch 17 dniowy mamało siły jescze i się wg mnie szybko męczy - jak juz pisałam - mój tez bez przerwy siedział na cycu i jadł, spał, jadł, memlał i znów jadł :) Ustabilizowało się to jak z piersi zaczał wypływac wiekszymi struzkami pokarm oraz jak on już tak jakby mocniej czytaj: efektywniej nauczył się ssać.
A co do zasypiania - u mojej mamy maluch tez odrazyu zasypiał - a u mnie to tylko mleczko mu pachniało :)
Czy ty masz gadu-gadu - jesli tak to napisz nr a postarm sie wszystko podesłać
Co do maleństwa - maluch 17 dniowy mamało siły jescze i się wg mnie szybko męczy - jak juz pisałam - mój tez bez przerwy siedział na cycu i jadł, spał, jadł, memlał i znów jadł :) Ustabilizowało się to jak z piersi zaczał wypływac wiekszymi struzkami pokarm oraz jak on już tak jakby mocniej czytaj: efektywniej nauczył się ssać.
A co do zasypiania - u mojej mamy maluch tez odrazyu zasypiał - a u mnie to tylko mleczko mu pachniało :)
Czy ty masz gadu-gadu - jesli tak to napisz nr a postarm sie wszystko podesłać
Czy któraś z was ma może tę książkę w formie elektronicznej?
Też zaczynam mieć podobny problem z moim małym. Na początku ciągnie cyca bardzo ładnie, a potem mi przysypia i sobie tak tyko smokta. Od razy spłyca chwyt sutka, co objawia się u mnie pogryzionymi brodawkami. Tak mocno łapie, że nie mogę mu brodawki z buzi wyciągnąć, ani włożyć małego palca. Za chwilę złapie dobrze, trochę poje i sytuacja od nowa się zaczyna. Jak go lulam to szuka piersi, a jak mąż go nosi to mu zasypia na rękach prawie momentalnie.
Oczywiście o smoczku mogę zapomnieć, młody wypluwa, płacze i jeszcze bardziej się wkurza.
Też zaczynam mieć podobny problem z moim małym. Na początku ciągnie cyca bardzo ładnie, a potem mi przysypia i sobie tak tyko smokta. Od razy spłyca chwyt sutka, co objawia się u mnie pogryzionymi brodawkami. Tak mocno łapie, że nie mogę mu brodawki z buzi wyciągnąć, ani włożyć małego palca. Za chwilę złapie dobrze, trochę poje i sytuacja od nowa się zaczyna. Jak go lulam to szuka piersi, a jak mąż go nosi to mu zasypia na rękach prawie momentalnie.
Oczywiście o smoczku mogę zapomnieć, młody wypluwa, płacze i jeszcze bardziej się wkurza.
dziewczyny...
odkrylam ostatnio ze moja corka siedziala przy cycu bo sie nienajadala i byla glodna. dlatego sama nie zasypiala. teraz ja karmie co 3-4h swoim mlekeim i dokarmiam sztucznym i powiem wam ze odkladam ja do lozeczka i zasypia bez smoka.
malo przybierala na wadze ale pediatra robila badania na posiew bo przypuszczala ze mala ma bakterie. wczoraj byl wyniki i nic nie miala no i odrazu wiedzialysmy co bylo :(
naszczescie juz wiem i nie dopuszcze juz do takiej sytuacji.
pozdrawiamy
odkrylam ostatnio ze moja corka siedziala przy cycu bo sie nienajadala i byla glodna. dlatego sama nie zasypiala. teraz ja karmie co 3-4h swoim mlekeim i dokarmiam sztucznym i powiem wam ze odkladam ja do lozeczka i zasypia bez smoka.
malo przybierala na wadze ale pediatra robila badania na posiew bo przypuszczala ze mala ma bakterie. wczoraj byl wyniki i nic nie miala no i odrazu wiedzialysmy co bylo :(
naszczescie juz wiem i nie dopuszcze juz do takiej sytuacji.
pozdrawiamy
W tej dziedzinie jeszcze nie mogę nazwać się ekspertem, ale kuzynka mojego męża miała taki problem jak Wy, tzn przez pierwsze tygodnie po wyjściu ze szpitala jej córeczka chciała być cały czas przy cycu i nie było mowy o smoczku. Poradziałam jej, aby spróbowała kupić inny smoczek, o kształcie zbliżonym do piersi zamiast profilowanego i pomogło. W tej chwili mała ma roczek i o smoczek dopomina się tylko do spania, w ciągu dnia praktycznie nie korzysta.
A ja ze swojego doświadczenia powiem tak:
mojemu synkowi nie podawalam smoczka - w szkole rodzenia mówiono, że dopiro po ok. 6 tyg. mozna podac smoczka - jak dziecko nauczy się ssać już dobrze. Ja nie podałam bo nie chciałam - ewentualne wady zgryzu, trudnośc oduczania w przyszłości itp. wiec tak sobie postanowiłam i już.... jak mały miał ok 3-4 m-ce pokalismy mu smoka tak dla zabawy i odrazu wypluł :) ubaw był nie lada :)
Zamiast ze smoczkiem w łóżeczku spi z tygryskiem - kłade mu go przy buzi, on się przytula i zasypia.
Na poczatku tez jadł naprawdę caymi godzinami, tez sie strasznie przejmowałam , czy nie mam dośc pokarmu i on się nie najada, czy pokarm "jest mało wartościowy" i trzba dokarmiać????? Po konsultacjach z położnymi i lekarzami okazało się z enei ma czegoś takiego jak "mało wartościowy " pokarm. Jesli dziecko przawidłowo przyrasta to jest OK. A długość ssania zalezy od noworodka - jedne najadają sie po 10-15 minutach a inne po 2 godzinach, jeszcze inne chcą jeść co poł godziny. Po prostu kazdy mały człowieczek inaczej ssie, co z tego wynika najada się w swpoich określonych dawkach czasowych..... Ja to przetrzymałam i ok 6-8 tygodnia życia maluch jadł coraz intensywniej więc i krócej trwały
Jest jeszcze jedno - u niektórym mam na pocztąku przy karmieniu mleko wypływa wolniej (mniejszymi strużkami), a po kilku tygodniach się to normalizuje i to tez może być powód dłuższego karmienia.
Teraz ma już prawie rok i tez je tez w soim tempie i swoimi dawkami - np. obiadki dzieci w jego wieku powinny wg normy zjadać ok 180ml/1 porcja a porcji takich na dzień ok. 3, a mały je ok 120ml na raz i wiecej nie da rady :)
No ale jak wiadomo, najlepiej bobasowi leżec przy ciepłym cycusiu mamy - czuje się bezpiecznie, ale wraz ze wzrostem zacznie odkrywać świat więc wszytko się unormuje :)
Ra radze to przetrzymać i napewno bedzie dobrze.
mojemu synkowi nie podawalam smoczka - w szkole rodzenia mówiono, że dopiro po ok. 6 tyg. mozna podac smoczka - jak dziecko nauczy się ssać już dobrze. Ja nie podałam bo nie chciałam - ewentualne wady zgryzu, trudnośc oduczania w przyszłości itp. wiec tak sobie postanowiłam i już.... jak mały miał ok 3-4 m-ce pokalismy mu smoka tak dla zabawy i odrazu wypluł :) ubaw był nie lada :)
Zamiast ze smoczkiem w łóżeczku spi z tygryskiem - kłade mu go przy buzi, on się przytula i zasypia.
Na poczatku tez jadł naprawdę caymi godzinami, tez sie strasznie przejmowałam , czy nie mam dośc pokarmu i on się nie najada, czy pokarm "jest mało wartościowy" i trzba dokarmiać????? Po konsultacjach z położnymi i lekarzami okazało się z enei ma czegoś takiego jak "mało wartościowy " pokarm. Jesli dziecko przawidłowo przyrasta to jest OK. A długość ssania zalezy od noworodka - jedne najadają sie po 10-15 minutach a inne po 2 godzinach, jeszcze inne chcą jeść co poł godziny. Po prostu kazdy mały człowieczek inaczej ssie, co z tego wynika najada się w swpoich określonych dawkach czasowych..... Ja to przetrzymałam i ok 6-8 tygodnia życia maluch jadł coraz intensywniej więc i krócej trwały
Jest jeszcze jedno - u niektórym mam na pocztąku przy karmieniu mleko wypływa wolniej (mniejszymi strużkami), a po kilku tygodniach się to normalizuje i to tez może być powód dłuższego karmienia.
Teraz ma już prawie rok i tez je tez w soim tempie i swoimi dawkami - np. obiadki dzieci w jego wieku powinny wg normy zjadać ok 180ml/1 porcja a porcji takich na dzień ok. 3, a mały je ok 120ml na raz i wiecej nie da rady :)
No ale jak wiadomo, najlepiej bobasowi leżec przy ciepłym cycusiu mamy - czuje się bezpiecznie, ale wraz ze wzrostem zacznie odkrywać świat więc wszytko się unormuje :)
Ra radze to przetrzymać i napewno bedzie dobrze.
Hania skąd masz wiedziec ,że dziecko sie najadło; przy efektywnym ssaniu ( dziecko nie śpi tylko je) wystarczy jej 20-30 min i jest najedzona po 1 miesiącu ten czas sie skraca bo jest juz rytm karmienia mleka jest tyle ile potrzbuje mały człowiek leci juz lepiej, dziecko ma juz swoja technikę ssania, język układa sie w rynienkę. i wystarczy ok 15 min po tym czasie nie je tylko sie bawi.
zaspokojnie potrzeby miłości bezpieczeńswta powino by już okazane za pomocą przytulenia niekoniecznie na rękach biskścią np leżymy razem w łóżku
Co do karnienia i spania razem w 3 to ja męcze sie trochę ale młoda tylko tydzień spała ze mną jak brzuch bolał mocno a teraz karmię ją co 2 h i za każdym razem wstaję karmię na siedząco, odbija sie jej nosząc na rękach i kładę do łóżeczka jak marudzi to smoczek jak wypluwa pomomo n-tych prób to leży i marudzi wie o tym ,że jest noc nie ma gadania śpiewania zapalonego światła tyl;ko małą lampkę czasem wstanę ja albo mąż trochę jej "potłumaczyny" ze trzeba spac , że tata do pracy idzie i takie inne poprzytulamy i do łóżeczka i spanie moja kochana córciu
straszne to ale tu juz zaczyna sie wychowanie nie mozna miec wsztstkiego natychmiast!
zaspokojnie potrzeby miłości bezpieczeńswta powino by już okazane za pomocą przytulenia niekoniecznie na rękach biskścią np leżymy razem w łóżku
Co do karnienia i spania razem w 3 to ja męcze sie trochę ale młoda tylko tydzień spała ze mną jak brzuch bolał mocno a teraz karmię ją co 2 h i za każdym razem wstaję karmię na siedząco, odbija sie jej nosząc na rękach i kładę do łóżeczka jak marudzi to smoczek jak wypluwa pomomo n-tych prób to leży i marudzi wie o tym ,że jest noc nie ma gadania śpiewania zapalonego światła tyl;ko małą lampkę czasem wstanę ja albo mąż trochę jej "potłumaczyny" ze trzeba spac , że tata do pracy idzie i takie inne poprzytulamy i do łóżeczka i spanie moja kochana córciu
straszne to ale tu juz zaczyna sie wychowanie nie mozna miec wsztstkiego natychmiast!
ja w szpitalu przyzwyczailam sie karmic niunie na lezaco, pozniej jak zasnela odkladalam do lozeczka. w domu na poczatku tez tak bylo ale pozniej w nocy zasypialam z nia u nas w lozku i juz jej nie odkladalam. i to byl blad. tez sie przyzwyczaiła.
Dziewczyny pierwszy sukces za mna. Niunia zasnela ze smokiem w swoim łóżeczku!!!!!!
ale byla naprawde zmeczona. Nie bylo tak zle ale wiem ze jeszcze dluga walka przed nami:) Mam nadzieje ze bede twarda i nie odpuszcze.
Dziewczyny pierwszy sukces za mna. Niunia zasnela ze smokiem w swoim łóżeczku!!!!!!
ale byla naprawde zmeczona. Nie bylo tak zle ale wiem ze jeszcze dluga walka przed nami:) Mam nadzieje ze bede twarda i nie odpuszcze.

