Widok

zwolnienie lekarskie

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Nie poslalalm dziecka do przedszkola bo bardzo mało dzieci jest po swietach , nie mam już urlopu jak myślicie gdybym poszla do lekarza ogolnego i powiedziała prawde ze wolalalm zostać w domu z dzieckiem ( który wcześniej było chore ) a nie dostałam się do pediatry czy dalby mi zwolnienie na 2 dni ( wczoraj i dziś ) Nie chce symulować choroby a jednak kasy trochę szkoda na bezpłatnym
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 19

A wykorzystałaś już wcześniej 2 dni opieki, które ci przysługują w ciągu roku?
To czy dostaniesz L4 zależy w sumie od lekarza. Jeden da i nic nie powie, inny nie da i jeszcze kazanie walnie.
Moja lekarka zawsze daje zwolnienia, obojętnie na co bym chciała.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

Tak wykorzystałam , kryzys w firmie był i wysylali na urlopy już dawno nie mam urlopu .. a po swietach jednak kasa by się przydala a nie bezpłatne , ale chyba jednak oleje sprawę .. szkoda mi nerwow jeśli miałabym wysluchiwac kazanie..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 9

Mamuśki, a inni na Was pracują.Nie chciało się iść do pracy, zostało się w domu z dzieckiem, a pieniędzy nie dadzą bo urlop wykorzystany.
I co się włącza.......podpowiedzcie jak zakombinować?
Bez komentarza.
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 4

Bez komentarza ? To po co komentujesz ? Kto niby za mnie pracuje ?? Gdyby nie kryzys w firmie miałabym urlop , wysylali nas jak pracy nie było .. skracali tydzień pracy z naszych urlopow .. To nie było moje widzi mi się a teraz jak akurat corka jest po chorobie to wolalabym z nia zostać w domu skoro caly rok nie chorowala i pracowałam .. Z checia bym poszla do pracy miedzy swietami a sylwestrem aby nie mieć bezpłatnych , ale moja firma jest zamknieta i znow to przymusowy urlop był! WIec nie mow ze kombinuje skoro nie wiesz jak jest .. gdybym chciała kombinować nasciemnialabym ale klamac nie lubie .. dlatego bylam ciekaw czy jak się powie prawde to lekarz by dal zwolmienie.. NIe uśmiecha mi się kolejny miesciac mieć o pare stowek mniej … Nie chodze i nie sciemniam po lekarzach stad moje pytanie .. wiec wypraszam sobie...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 16

to zalezy jakiego masz lekarza-ja nawet jak pojde z infekcja (a chadzam tylko z taką naprawdę ostrą, nie byle katarem) to mam wrazenie, ze kreci nosem jak zapytam o zwolnienie do pracy...za to pediatra to chyba na kazdy katarek by mi dala zwolnienie na dziecko
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Parę stówek mniej za dwa dni urlopu? Wow, gdzie pracujesz??
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0

Trzeba było dać dziecko do przedszkola i iść do pracy i bez kombinowania by się obeszło. A nikt Ciebie nie zastępuje jak jesteś na urlopie, nawet bezpłatnym?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 4

A o tych co nie mają dzieci nie pomyślałaś, oni nie mogą kombinować i brać zwolnienia na dzieci. Nie wszystko w życiu się należy. A co do urlopu przymusowego to wniosku nie wypisywałaś sama? Z tego co wiem to pracodawca nie może do tego zmusić. Trzeba było tego nie robić i poszukać wiedzy na ten temat, a nie kombinować. Może powinnaś pomyśleć o zmianie firmy ...
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 6

Niki to, że pracodawca zmusza ludzi do pójścia na urlop to żadna nowość, wręcz standard. Mój mąż w poprzedniej pracy wciąż tak miał. Jakiś przestój w pracy to wysyłał ludzi na urlopy wbrew ich woli i nikogo o zdanie nie pytał. Składali zawiadomienia do PIP, przychodzili, wystawiali pracodawcy kary, on płacił i dalej tak robił. Nic go to nie ruszało. Mąż rzucił pracę. W nowej od ponad 6 lat nigdy nie podpisał żadnego wniosku o urlop. Owszem w miarę tolerują kiedy kto chce urlop. ale jak jest nawał pilnej roboty to o urlopie można zapomnieć. I tak pracodawca zmusza pracowników do kombinowania, bo jak nie weźmiesz zwolnienia to jednego dnia się nie doprosisz nawet na absolutnie pilną sprawę. Nasze drugie dziecko rodziłam sama, bo pracodawca uznał, że jego pilna praca jest ważniejsza niż poród żony. Czy to nie chore??? Nie mam wyrzutów sumienia, że ludzie takiego drania okłamują jakimiś lewymi L4. Nie szanuje pracowników to i jego nikt nie będzie szanował.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3

Z okazji porodu pracodawca MUSI udzielić urlopu okolicznościowego. A Ty nie pisałaś przypadkiem że jak rodzilas drugie dziecko to mąż był na L4 na pierwsze?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Nie. Mąż był wtedy poza granicą kraju i pracował, bo pracodawca kazał mu wyjechać na 2 m-ce (cały 9ty m-c ciąży byłam sama z 3 latkiem, maż wrócił jak maleństwo skończyło miesiąc). No bo praca była ważniejsza niż ja i noworodek oraz opieka nad 3 latkiem. Ale co to pracodawcę obchodzi jak ja sobie bez męża poradzę o zgrozo 2 m-ce!!! I nie było żadnego urlopu okolicznościowego czy tacierzyńskiego. Może w jego papierach było, ale my tego nie widzieliśmy i nie mieliśmy okazji skorzystać. Dodam, że chętnych z pracy nie brakowało żeby męża zastąpić, ale pracodawca się nie zgodził.
Owszem, lekarz od razu pytał mnie czy wystawić mężowi L4, bo mieliśmy wtedy i 3 latka w domu, ale po co L4 jak mąż był poza granicami kraju i nie miał możliwości powrotu.

Jak można być takim świnią żeby faceta w takiej sytuacji wysłać na 2 miechy za granicę??? Czy gdyby to jego syn miał zostać ojcem to też by go wygnał z dala od domu??? Zwykły cham bez uczuć... Zero empatii i wyrozumiałości.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 6

Dodam, że od tamtego czasu jak słyszę od kogoś, że kombinuje, bo pracodawca to cham to popieram pracowników, bo to pracodawcy są sobie winni, że pracownicy tak ich traktują. Przykład idzie z góry jak to mówią. Jak szef ma cię w d***e to dlaczego ty masz do niego podejść uczciwie i z szacunkiem???
Widzę jakie podejście ma np. szef mojego taty. Tata pracuje w jednej firmie od prawie 50 lat. Szef jest dla nich dobry. Uwzględnia kto kiedy chce mieć wolne, że czasem coś się dzieje pilnego itd. Różne są sytuacje w życiu. Ale gdy to szef coś pilnie potrzebuje i dzwoni to ludzie pójdę mu pomóc nawet w czasie urlopu. To dla mnie jest szacunek w obie strony. Szef szanuje ludzi, więc i oni jemu sie odwdzięczają. Jakoś cała ekipa od lat się dogaduje. Mają normalną atmosferę w pracy, normalne układy.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4

Jak szef ma cię w d*pie to szukasz innej pracy. Dziwię się że Twój mąż po prostu nie podziękował mu za współpracę, tylko grzecznie pojechał jak szef mu kazał.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 4

Łatwo powiedzieć. Rzucisz pracę gdy na utrzymaniu 4 osoby w tym noworodek??? Rozumiem, że dzieci nie masz i nie wiesz ile się na nie wydaje.

Zresztą nie o to tu chodzi. Chodzi o to, że ludzie brali i będą brać lewe zwolnienia, bo sami pracodawcy wymuszają na nich kombinacje. Znam osoby, co od 3 lat nie miały więcej niż tydzień urlopu, bo jest robota i szef nie pozwala. Oczywiście papiery sie zgadzają, jak zawsze o to pracodawca zadba, a rzeczywistość jest inna. Rzucić pracę? Jasne, co najmniej połowo ludzi w polsce powinna to zrobić ot tak jednego dnia to może by coś to dało. Jak jeden pracownik się zbuntuje na 700 zatrudnionych to co to da?

Poza rym sporo lekarzy wystawia lewe L4 i to nawet nie trzeba iść prywatnie. Kumpel wpada do lekarza i mówi, że ma dość i potrzebuje przerwy to dostaje L4 na ból pleców i ma tydzień zwolnienia, bo od szefa się nie doprosi chociaż ma przecież (tylko teoretycznie) aż 26 dni.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 8

"Łatwo powiedzieć. Rzucisz pracę gdy na utrzymaniu 4 osoby w tym noworodek??? Rozumiem, że dzieci nie masz i nie wiesz ile się na nie wydaje."

No ładnie. Wiele razy, w wielu wątkach przechwalałaś się, że siedzisz w domu i nie pracujesz, bo mąż ma taką suuuuper pracę, chociaż sporo wyjeżdża.
A tu dowiadujemy się, że praca jest beznadziejna, szef męża wykorzystuje, nie pozwala iść na urlop, facet nawet nie może być przy narodzinach własnego dziecka itp itd. Ale pracy nie zmieni, a Ty nie ruszysz tyłka i sama do pracy nie pójdziesz, żeby dać swojemu mężowi trochę odsapnąć i fizycznie i psychicznie.

No cóż. Co kto lubi.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 5

Ech co ja ci będę tłumaczyć. Praca jest taka sobie. Czasem lepiej czasem gorzej. Coś za coś (pensja wynagradza wszystko). To był jeden taki rekordowy incydent na 6 lat, ale można to zapamiętać szefowi jako absolutny szczyt chamstwa. Nie pracuję, bo mąż chce żebym siedziała z dziećmi w domu póki małe. On tak miał, że jego rodzice oboje cały czas pracowali i chciałby żeby nasze dzieci miały lepiej. I tak siedzę sobie w domku i to akurat nie twoja sprawa, ani nikogo. Nasz wybór. Wiedziałam, że jak będą dzieci to przyjdzie mi zrezygnować z pracy na ładnych parę lat, mąż tego nie ukrywał, że tak by chciał i tak się stało, więc nie wygania mnie do pracy. A że zarabia na tyle, że stać nas na wszystko łącznie z odkładaniem kasy to w czym problem? czasem wyjeżdża (w ciągu ostatnich półtora roku ani razu, więc jest super), czasem jest zapracowany na maksa, a czasem się lenimy na wakacjach (jak wspominałam obecny pracodawca raczej pozwala na urlopu jak kto chce).

Nie wiem czemu tak cię drażni, że ja nie pracuję tylko maż sam utrzymuje całą rodzinę? Przecież sam chce żebym siedział z dziećmi w domu. To akurat jest taki model mojej rodziny. Mój tata pracował, a mama zrezygnowała z pracy jak ja się urodziłam i tak już zostało. Mojemu mężowi się podoba taki model rodziny, zawsze mi o tym mówił, że on chce aby dzieci miały chociaż mamę, bo on miał oboje rodziców ciągle w pracy. Takie to ciężkie do zrozumienia?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 10

Mam dwoje dzieci, oboje z mężem pracujemy, zarabiamy bardzo dobrze, możemy sobie pozwolić na to, żeby złożyć wypowiedzenie, kiedy jesteśmy źle traktowani. Spędzamy z dziećmi czas obydwoje, a nie jedno z nas
cały czas, a drugie ciągle nieobecne, bo trzeba utrzymać całą rodzine. To że pracodawcy pozwalają sobie na takie zachowanie to wina pracowników, którzy się na to godzą.
A to, że macie taki model rodziny: niby ok, ale dzieci nie mają ojca, a matkę mają w nadmiarze, to też nie jest zdrowe. Dużo piszesz o tym, że oszczędzacie sporo kasy. Oszczędza się też po to, by mieć środki na wypadek nagłej zmiany pracy, żeby nie tkwić w miejscu przez całe życie.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 6

Nie, oszczędzamy na nowy dom, nowy samochód, wakacje itd, a nie żeby to przejeść, wydać na rachunki itd.

Mamy taki a nie inny model rodziny. Nam to pasuje. Pewnie, że nie zawsze, idealnie nie jest, ale kto z was ma tak cudownie, że absolutnie na nic nie może narzekać? Za pewne nikt, tylko czy macie odwagę o tym powiedzieć.

Przy okazji. Takie życie z oszczędności już mieliśmy jak urodziło się pierwsze dziecko, a mąż musiał rzucić pracę z winy pracodawcy (nie płacił ludziom i zaczęli stopniowo odchodzić). Wiem jak to jest, więcej tak nie chcemy.

Po za tym wątek dotyczy tego, że pracownicy biorą L4, bo w sumie muszą, bo pracodawca sam to sobie zapewnia. Chyba wszyscy, których znam co jakiś czas biorą jakieś lewe zwolnienie, bo po prostu muszą. Nawet jak teoretycznie mają swoją działalność, ale robią dla kogoś i też nie mogą się doprosić o jakieś wolne od święta.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 14

Antonina - każdemu rodzicowi przysługuje 60 dni w roku opieki z tytułu opieki nad dzieckiem, nie jestem pewna czy dot. to dzieci do 8 r.z.. Ale lekarz ma prawo wystawić Tobie "opiekę nad dzieckiem zdrowym" i to nie jest zus zla.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

do góry