Widok

A ja dziś odkryłem

dlaczego obywatel pan Manson czcił św. Patryka!!!
Otóż najwyraźniej gdzieś w zaroślach tudzież w leśnych kniejach musiał odkryć wiosnę z tydzień wcześniej aniżeli ja. I pewno jeszcze ją zawstydził tak się zaczaić musiał na nią :)
Skubaniec no :) a przez chwilę tak się ucieszyłem, że mam dobrą nowinę i jestem pionier :D
Dopiero jak odpaliłem hyde to się zreflektowałem.
Egoista i samolub newsami się nie podzielił.

Ale poważnie, pierwszy raz w życiu słyszałem srokę trajkoczącą inaczej niż pepesza albo ckm. Dała mi się podejść, ale chciałem za blisko to se poleciała do nieba.

Udanej niedzieli :D

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Życie dalej jest piękne.
Teraz historia, ale nie z mchu i paproci.
Cały dzień piłem dzisiaj wino z gołuboka tnąc tę odmianę winorośli w jesiennym strzyżeniu. Inne (canadice i peage) też przyciąłem zgrabnie na dwa do czterech oczek.
Liście jabłoni zgrabiłem, polutowałem półprzewodniki w tv i przekopałem glebę.

Iiiii... wtedy przyszła pani babcia warszawianka.
Pani babcia warszawianka ma ogródek po sąsiedzku obok mego, ma błękitne oczy, ma 88lat i posiada to poczucie humoru, które u dzisiejszych kobiet się już raczej się nie spotyka. Dzisiaj miała swe piękne oczy kompletnie bez wyrazu (oprócz smutku), jakby na ich dnie zaszczepił się jakiś tajemniczy śmiercionośny wirus. Zawsze przychodziła ubrana w makijaż i w dobrze dobrane ciuchy, aaaa później zakładała granatowe dresy i zielony, ciepły golf zapinany na olbrzymie guziki i w tym makijażu łapała za widły lub haczkę.
Dzisiaj sprzedała swój ogródek i ponoć mam nowych sąsiadów. Powtarzam ma 88 lat. I przelazła dzisiaj przez płot bo nie chciało się jej zasuwać naokręte - gdyż koparka rozkopała ścieżkę do jej furtki.

Sprzedała swój ogródek dziś bo nie miała już sił.
Powiedziała mi z łzami w oczach, że jej ogródek (najbardziej zachwaszczony ze wszystkich) jest wyjątkowy, że cieszy się z każdego kwiatka co u niej rośnie, a szczególnie z tych, które rozsiewają się same.
Pani babcia warszawianka pochodzi z Wilna, jej mama pracowała w łaźni publicznej w Wilnie w czasach kiedy do tej łaźni z frontu wschodniego, przywożono dziesiątkami kilkudziesięcioletnich Niemców z tak głębokimi odmrożeniami kończyn, że nadawały się jedynie do amputacji.

Pani babcia warszawianka jest wyjątkowa bez dwóch zdań.
Dzisiaj mi powiedziała śmiejąc się w głos i trzymając opartą stopę na mojej trylince, że nigdy nie przypuszczała, że będzie kiedyś, aż tak stara. Płacz miałem na końcu nosa. Dobrze wiem, że ta kobieta czytała mnie na wskroś jak otwartą księgę. I powiedziała mi, że są tacy ludzie, z którymi od samego początku znajduję się wspólny język. Kończąc tę kwestę zakończyła, że bardzo mnie polubiła, bo zawsze miałem czas sensownie z nią porozmawiać i jej pomóc w ogrodzie.
Wtedy przegięła. Zacząłem coś bredzić o tym, że zapraszam na truskawki i kawę za rok, ale... no ale ona nie widzi już nadziei, dopala się, wypala się, przemija, przekwita, płowieje, poddaje się krzyczącemu zegarowi ciszy. Wie to. Powiedziała, że wszystko się kończy kiedyś. Wtedy wziąłem sekator gardena i ściąłem jej najpiękniejszą różowa różę z mego ogródka. Mam wciąż kwitnące róże białe, czerwone i różowe, ale najzdrowiej i najpiękniej wyglądają różowe. A szczególnie ta jedna, którą jej dałem.

Dam sobie prawo żeby wierzyć, iż w przyszłym roku pani babcia warszawianka wpadnie na pachtę na tuskawy do mnie (przez płot of course) albo wypije ze mną kawę.

Jednak... jednak już nikt ii nigdy nie powie do mnie: "siku robi się pod porzeczki babci warszawianki".

Co nie?


http://www.youtube.com/watch?v=g7aHLZctJgM
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Życie jest piękne.
Czy kto widział dzisiejszy wschód Słońca o wpół do siódmej?
Jeśli przegapiliście, przespaliście, Bóg na niebie Wam tego nie wybaczy. (no chyba, że kochaliście się wtedy po bożemu wtedy loooz ;)
Zabrałem rano psa i przez łąki pośród wrzosów w drodze do lasu odkryłem całe poletko mięty. (jeszcze się nada) Ucieszyłem się.
Poranek dzisiejszy miał przenikliwe ziąbem powietrze, na zachodzie zmęczony po nocy Księżyc - mój duchowy przewodnik - oblekał się w siwe chmurki i rozpływał na zasłużony odpoczynek, zaś na wschodzie czerwone niebo było, z taką cieniutką chmurką od spodu podświetloną halogenowym światłem samego Boga. Ta chmura na horyzoncie - mogę przysiąc- przypominała okręt. Teraz już tego nie sposób sprawdzić. Nad mą głową przewalały się całe tabuny wron. W długich sznurach, falującym (wznoszącym i opadającym) lotem łączyły się w ogromne stada na wysokim pułapie.
Zrobiłem tylko dwa błędy.
1. Ubrałem białe jak śnieg spodnie.
2. Zapomniałem, że pies którego mam na podorędziu jest myśliwskim, zorientowanym na ptactwo.
No dobra zrobiłem trzy błędy.
3. Udaliśmy się na leśne bagna.
Uwierzcie, białe spodnie człowieczka, bagna i myśliwski pies, dla którego woda i knieje to naturalne środowisko nie są najlepszym połączeniem. Najpierw zapomniał się pies, później ja, bo życie w betonowej dżungli to nie dla mnie jest.
Pachnę psem teraz. Ta suka ma takiego speeda, takie wyczucie terenu w biegu i tak silny zgryz, że jestem w szoku. Chyba przewartościuję mój system i na 1 miejscu postawię przed kobietami psa. :)) Umaszczenie ma takie, że z odległości 70m na tle płonących jesienią liści, stosunkowo trudną ją dostrzec. Pokazałem jej "zakochane drzewa", ale nie kumała o co biega ino szukała już kija na aport. Pierwszy był 2-wu metrowy. Z czasem ich długość się redukowała. Dodam, że mój las jest górzysty i prawie wyzionęła ducha. Wieczorem powtórzymy. I jako, że oporny jestem znowu ubiorę na dupę białe spodnie.

Udanego dnia dla wszystkich.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dzisiaj tylko dwa spece.
Zaprojektowalem wykonalem instalacje elektryczna w ostatnich dniach.
Nie mam polskiej czcionki bo spalil mnie sie system w chacie i pisze z zaprzyjaznionego kompa w 'naszej' sieci wiec ip pewno bedzie to samo.

Ostatnio myslalem zeby wyciac Ci pol lasu. Potrzebuje samotnosci, ciszy, zieleni, machania siekiera z osiem godzin i operowania spalinowka. Wlasne metry mam juz obrobione.

Ostatnio jest sucho. Mozna dzialac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja przez cały łykend (a nawet dwa dni przed) jedynie dwie szklaneczki templarskiego modrego portugala i jedną szklaneczkę coli z spirtem na grubość (grubość, nie wysokość) kciuka - razem, nie co dzień.

A wiecie jak pięknie dźwięczy leśna cisza zaraz po tym, jak się wyłączy piłę spalinową?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja się dzisiaj znieczulę..........................spędziłam 12 godz.na zaspie w szpitalu na izbie przyjęć ................f...........co za sk..................
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ktoś się dzisiaj znieczula?
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe. to sprawdzili studenci wszystkich uczelni w polsce podobno. słyszałem już wersję, że stało się to w gdańsku, we wrocławiu i w olsztynie. a z tą opowieścią mogą się równać tylko historie z komisji wojskowych. np. człowiek, który powtykał zapałki w kupę i powiedział "ciii, jeżyk śpi" ma chyba najwięcej znajomych na świecie. podobnie jak ten, co ponoć wbił w ścianę gwóźdź i powiesił na nim swój płaszcz. ale z tą żarówką to faktycznie można by do nich napisać. tyle że nie wiem, czy na manekinach dałoby radę to sprawdzić
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Interesujące.
A sprawdzili jak to jest z wyjmowaniem żarówki z paszczy?
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zawodowi obalacze mitów. dysponując pokaźnymi środkami udowadniają, że kartkę papieru da się złożyć więcej niż 10 razy, że wisielca na szubienicy nie da się uwolnić jednym strzałem colta ani nawet spencera, albo że na skórce od banana naprawdę da się nieźle wyłożyć. polecam na discovery science. dnia i godziny emisji nie podam, bo przypadkiem na nich trafiam. wczoraj widziałem na przykład. sprawdzali czy w kisielu pływa się szybciej niż w wodzie. i dlatego, że oglądałem, to skojarzyli mi się z wątkiem. bo rozpowszechnienie mitu o soku z ananasów to zasługa czołowego grafomana rzeczypospolitej janusza l. wiśniewskiego, który pisał o tym w swoim dziełku "samotność w sieci". nie wiem na ile zostało to zweryfikowane, ale łowcy mitów zajmują się zdecydowanie ciekawszymi tematami, stąd moja samokrytyka po pierwszym impulsywnym skojarzeniu.

http://www.youtube.com/watch?v=zyuULREIb_g
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...a kto to?
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

errata

po namyśle dodam, że mój żart był dość śmieszny i błyskotliwy, ale bardzo nie fair w stosunku do tych dwóch fachowców. oczywiście bardzo ich lubię i nie było moim zamiarem wyśmiewanie ich zacnej i pożytecznej działalności
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
można też powierzyć sprawę prawdziwym fachowcom

image

Uploaded with ImageShack.us
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aj tam koleżankom na słowo będziesz wierzył. Na pewno jesteś wygimnastykowany, to sam sprawdź. Nic nie stoi na przeszkodzie. No nie? ;)
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hahaha

"po" to już tylko jest musztarda po obiedzie.
Profilaktycznie i zawczasu należałoby działać ;)
Chociaż "w trakcie" daje szeroki wachlarz zastosowania wspomnianych ananasowych krążków.
I proszę dalej nie ciągnąć za język ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale ten sok z ananasów to przed? po?czy w trakcie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dalej jestem głodny.
Zjadłem pół puszki ananasów.
Zaraz zjem resztę tylko coś Wam powiem na co dobre są ananasy i sok z nich.
Otóż - wierzcie mi lub też nie - ale ananasy i sok z tychże znacznie poprawia smak spermy.
Koleżanki mnie mówiły.
Znaczy siostry miłosierdzia.
Sisters of mercy.
Kto jak nie one się na tym znają.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie poczułem głód.
Otwieram lodówkę a tam..............
a tam 3 puszki dla kota, korzeń chrzanu, resztka kawy, kilka ząbków czosnku i odżywka białkowa w proszku. (od 2 miesięcy nie byłem na właściwych zakupach ze względu na remont)
I paczka makaronu.
I wina różne - z tym, że win się raczej nie je.
No ale ja ten głód naprawdę poczułem i se przypomniałem, że mam najgorszy w świecie (no nie trawię tego) chleb Pain d'épices od żabojadów. Paskudztwo. I do tego nie mniej paskudna zupa z soczewicy z proszku.
Zjadłem. I chleb z Francji i zupę z proszku.
Teraz se pomyślałem, że mi się wina tak naprawdę chciało.
Napiję się teraz za to żeby tegoroczna zima była sroga z trzeszczącym w tle mrozem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To co produkujemy i jeszcze "trochę" ponadto. :)
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo w tym cały jest ambaras, że my dajemy radę wychlać samemu to, co produkujemy :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ty Stanisław.
Zapomniałem.
Wiesz co pasi mi do "Stanisława z Łodzi" do tej wizytówki -skądinąd urzekającej?
To:

http://www.youtube.com/watch?v=6P2bHu1jmCM
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Klimatyzacja w biurze (60 odpowiedzi)

Pracuję w biurze z dziewczynami. Teraz gdy się zrobiło ciepło, mają włączoną cały dzień...

gdzie warto studiowac (4 odpowiedzi)

Osoby szukające uczelni z przyjaznym podejściem powinny zainteresować się Uczelnią...

Grajdołki (262 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry