Widok
nasz pediatra też nie miał żadnych przeciwwskazań. Idziemy na basen z chlorowaną wodą. A jeszcze odnośnie wody, poprzez dr google znalazłam takie oto opinie:
WAŻNE! mamy wybierają baseny z woda ozonowaną, sądząc, że jest ona lepsza dla skóry malucha; okazuje się jednak, że samo ozonowanie wody basenowej nie jest dostatecznym sposobem jej wyjaławiania; w tego typu basenach istnieje ryzyko zakażenia pasożytami lub bakteriami dróg moczowo-płciowych, na które z racji różnic anatomicznych bardziej podatne są dziewczynki niż chłopcy. (http://www.babyboom.pl/niemowleta/zdrowie/na_basen_z_niemowlakiem.html)
woda powinna być jonizonowana bądź chlorowana (ta pierwsza jest lepsza od chlorowanej, bo nie wywołuje alergii i nie podrażnia skóry; przewaga drugiej to lepsze właściwości bakteriobójcze – decyzja należy do Ciebie). (http://www.ciazowy.pl/artykul,na-basen-z-niemowlakiem,852,1.html)
WAŻNE! mamy wybierają baseny z woda ozonowaną, sądząc, że jest ona lepsza dla skóry malucha; okazuje się jednak, że samo ozonowanie wody basenowej nie jest dostatecznym sposobem jej wyjaławiania; w tego typu basenach istnieje ryzyko zakażenia pasożytami lub bakteriami dróg moczowo-płciowych, na które z racji różnic anatomicznych bardziej podatne są dziewczynki niż chłopcy. (http://www.babyboom.pl/niemowleta/zdrowie/na_basen_z_niemowlakiem.html)
woda powinna być jonizonowana bądź chlorowana (ta pierwsza jest lepsza od chlorowanej, bo nie wywołuje alergii i nie podrażnia skóry; przewaga drugiej to lepsze właściwości bakteriobójcze – decyzja należy do Ciebie). (http://www.ciazowy.pl/artykul,na-basen-z-niemowlakiem,852,1.html)
ja rozpoczynałam chodząc na basen z małą wtedy 7 m-czną to lekarka mówiła nie. Ale i tak zrobiłam swoje, nie słuchając się lekarki bo wiem że nie pomyliłam się chodząc na basen. Mała ma ponad 2 lata i hartuje się dla niej zimna woda to nic strasznego. Lekarce nic już nie wspominam o basenie żeby mi nie gderała niepotrzebnie.
Beti1 moim zdaniem maluch musi się zahartować na początku organizm a później jak z górki poleci. Pamiętaj że jest zmiana temp (powietrza i wody) i to czasami duża.
my na basen chodzimy od kwietnia 2009 roku i w zeszłym tygodniu była pierwszy raz chora, miała na szczęście tylko katar ale glutowaty, zielony i to nie przez basen tylko że miała kontakt z chorą dziewczynką w poczekalni w przychodni.
my na basen chodzimy od kwietnia 2009 roku i w zeszłym tygodniu była pierwszy raz chora, miała na szczęście tylko katar ale glutowaty, zielony i to nie przez basen tylko że miała kontakt z chorą dziewczynką w poczekalni w przychodni.
A ja myślę, że dziecko musi się przyzwyczajać. Będę teraz u pediatry to zapytam o te działania na układ oddechowy. Swoją drogą jak maluszki pójdą do szkoły i będą miały zajęcia na basenie to pewnie będzie to basen z wodą chlorowaną, bo takich jest najwięcej.
Co lekarz to opinia, co matka to opinia więc każda zrobi jak uważa :-)
Co lekarz to opinia, co matka to opinia więc każda zrobi jak uważa :-)
nyzosia rozmawiałam z pediatrą, inną niż ta moja, przy okazji bycia na kontroli i ... powiedziała, że chlor odpada ... Miałaś rację, zwracam honor :-) Jak powiedziała, nawet niskie stężenie chloru drażni skórę a przede wszystkim układ oddechowy.
Czyli kolejny lekarz i inna opinia. Za tydzień wybieram się na basen i chyba zamienię Hotel Gdynia na basen u Jezuitów. Moja mama widzi jak odbywają się zajęcia dla maluchów i zna poziom czystości itd i sama mnie namawia żebym to tam poszła z Oskarem. Co prawda wstęp jednorazowy jest droższy niż w hotelu, ale nie będę ryzykować dla paru zł...
Czyli kolejny lekarz i inna opinia. Za tydzień wybieram się na basen i chyba zamienię Hotel Gdynia na basen u Jezuitów. Moja mama widzi jak odbywają się zajęcia dla maluchów i zna poziom czystości itd i sama mnie namawia żebym to tam poszła z Oskarem. Co prawda wstęp jednorazowy jest droższy niż w hotelu, ale nie będę ryzykować dla paru zł...