Widok
Moje dziecko chodziło do szkoły kilka lat. Dyrekcja dużo obiecuje, a potem jednak jest duże rozczarowanie. Szkoła jest przepełniona i z roku na rok przyjmują więcej dzieci. Dyrekcja wymyśliła, że zajęcia dodatkowe będą odbywały się co dwa tygodnie, bo jest za dużo chętnych. Płacimy za miesiąc nauki dziecka, w tym są zajęcia dodatkowe i basen a kiedy liczba godzin zajęć dodatkowych została zmniejszona, opłaty za szkołę dyrekcja nie zmniejszyła. Płacimy za dwa miesiące wakacji, a opieki w tym czasie nie zapewniają, w innych szkołach jest miesiąc opieki wakacyjnej. Cena dużo wyższa niż w innych prywatnych szkołach. Dzieci posiłki spożywają na korytarzo-świetlico-stołówce. Dużo gadżetów w szkole tak TV, tablety, projektowy, tablice multimedialne. Tylko pobyt na świetlicy nie powinien polegać na tym, że dzieci ogladaja TV. To miejsce jest dobre tylko na przedszkole , szkoła podstawowa nie powinna być tam prowadzona. Jestem rozczarowana szkoła i podejściem dyrekcji.
..prawda jest taka, że szkoła jest coraz bardziej przepełniona, wręcz pęka w szwach. Moje dziecko przebywa w jednej sali przez 8 godzin - tam mają lekcje, stołówkę, świetlicę, w czasie której dzieci oglądają filmy, chyba w celu unieruchomienia. Nie ma miejsca dla nowych dzieci. Ciekawe, gdzie one zostaną "upchnięte"? Brak pomysłu, brak planu, coraz większe zaniepokojenie rodziców... Zastanawiamy się nad zmianą szkoły.
Proszę wziąć to pod uwagę zapisując tam swoje dzieci.
Proszę wziąć to pod uwagę zapisując tam swoje dzieci.
Ja sir zgadzam z ta pozytywna opinia. Moja corka chodzi 4 rok. Najpierw 2 lata przedszkola, potem zerowka a w koncu 1klasa. Dokladnje zadowolenie dziecka wazniejsze od rotacji nauczycieli. Trzeba przyznac,ze w tym roku przyszli nowi nauczyciele I to calkiem sporo, ale z pozytywna energia ,uskiechnieci,kreatywni a to tylko na plus dla dzieci. A powody odejscia sa rozne. Mysle,ze jesli nauczyciel nie chce pracowac to niech odejdzie I bedzie zadowolony w innej placowce. Pamietajmy ze nauczyciele to tez ludzie I moga zmieniac prace tak samo jak w innych zawodach ma to miejsce. Zreszta wybor placowek w okolicy duzy zawszw mozna dziecko przeniesc jesli ktos niezadowolony. Pozdrawiam zadowolona mama
Ps a co pani psycholog to wielkie brawa dla niej. Akurat mi I mojej corce bardzo pomogla I wciaz trzyma reke na pulsie.
Ps a co pani psycholog to wielkie brawa dla niej. Akurat mi I mojej corce bardzo pomogla I wciaz trzyma reke na pulsie.
Moje dziecko chodzi do przedszkola i jestem bardzo zadowolona. Przemiłe Panie, świetny kontakt mailowy z rodzicami dzięki czemu wiemy co dzieci robią lub będą robić w danym miesiącu.
Córcia wraca uśmiechnięta i mówi że uwielbia swoje przedszkole a to chyba najlepsza ocena.
Radze popytac u zrodła lub przejsc sie osobiscie bo wiadomo jak to w necie.
Córcia wraca uśmiechnięta i mówi że uwielbia swoje przedszkole a to chyba najlepsza ocena.
Radze popytac u zrodła lub przejsc sie osobiscie bo wiadomo jak to w necie.
Zanim zapisałem dziecko do szkoły CET zrobiłem bardzo szczegółowy wywiad z rodzicami, którzy mają tu dzieci. Wszyscy mówili jednym głosem - jest super. Zachęcam poszukujacych odpowiedzi sprawdzać informacje u źródła. Anonimowość nie zawsze znaczy szczerość. Mam w szkole CET syna od września 2014 i rzeczywiście jest super. Bardzo polecam
Źle świadczy o placówce, jeśli dziecko słyszy, że ma przestać płakać, bo inaczej mama po niego nie przyjdzie. Katastrofa. Ostatecznie po 2 miesiącach przenieśliśmy się na morenę i jest o niebo lepiej bez całego tego "splendoru" CETu, za którym niewiele stało. I tak brak zbilansowania zajęć, przemiał pracowników nie wiem, bo byliśmy krótko.
Ja jeszcze w tym roku zostawiłam tam swoje dziecko, bo to ostatni rok, ale jeśli we wrześniu dowiem się, że po raz czwarty zmieni się mu pani, to zabiorę go od razu. Duża rotacja pracowników bardzo źle świadczy o placówce. Widocznie coś się tam w środku dzieje niedobrego o czym my, rodzice oczywiście nie wiemy.
Mam dzieci w tej i w innej prywatnej szkole - tak się złożyło - i w związku z tym mam porównanie. W CET odnosi się dziwne wrażenie, że Dyrekcja ma coś do ukrycia - opisywane już przyprowadzanie i odprowadzanie dzieci w przedszkolu, rodzice nie mają możliwości porozmawiać na bieżąco z wychowawcą, nie mogą zobaczyć jak dziecko zachowuje się w swojej sali, ani nawet jakie tam panują warunki. Dzieci były z przedszkola zadowolone, była muzyka i gimnastyka z odpowiednimi nauczycielami - to uważam za plus, panie od angielskiego mówiące do dzieci wyłącznie po angielsku - ok.
Ale to przedszkole. Szkoła to już inna sprawa. Oferta zajęć dodatkowych przepełniona i nieczytelna - zajęcia w stylu "Akademia geniusza", "Odyseja umysłu" - nie wiadomo o co chodzi. Taekwondo - groźne panie, których dzieci się boją. Gitara - nauczyciele którzy nie potrafią porozumieć się z dziećmi - ciągła wymiana. Tańce - totalne zniechęcenie. A najbardziej przeraża, że przyjmują co roku po 3 klasy pierwsze, a dzieciaki są upychane do granic możliwości. Mieli zrezygnować z przedszkola - ale chyba za dobry interes, bo nadal przyjmują...
Podsumowując odnosi się wrażenie, że najważniejszy jest zysk właścicieli, owszem oferta bogata, ale dzieci są na drugim planie...
Ale to przedszkole. Szkoła to już inna sprawa. Oferta zajęć dodatkowych przepełniona i nieczytelna - zajęcia w stylu "Akademia geniusza", "Odyseja umysłu" - nie wiadomo o co chodzi. Taekwondo - groźne panie, których dzieci się boją. Gitara - nauczyciele którzy nie potrafią porozumieć się z dziećmi - ciągła wymiana. Tańce - totalne zniechęcenie. A najbardziej przeraża, że przyjmują co roku po 3 klasy pierwsze, a dzieciaki są upychane do granic możliwości. Mieli zrezygnować z przedszkola - ale chyba za dobry interes, bo nadal przyjmują...
Podsumowując odnosi się wrażenie, że najważniejszy jest zysk właścicieli, owszem oferta bogata, ale dzieci są na drugim planie...