Widok
Nie, nie, nie... Nie to, że nie jestem zadowolona, bo On pierwszy wykrył u mnie jajnik za macicą, to On skierował mnie na podstawowe badania i to dzięki Niemu wiem, że mam niedoczynność tarczycy... jak najbardziej jestem zadowolona, ale rozmawialiśmy ostatnio z moim B, że chyba już najwyższy czas zdecydować się na jakąś klinike, u mojego B w pracy Kolega polecił Mu właśnie Gamete :)
tutaj Dziewczyny napisały mi, że dr. Skweres jest też andrologiem (zależało mi, żeby wszyscy lekarze byli w jednej klinice) i ku mojemu zaskoczeniu i zarazem radości okazał się również jest nietylko ginekologiem, specjalistą od niepłodności i andrologiem, ale także endokrynologiem. Więc chyba bez sensu chodzić od jednego lekarza, do drugiego a potem jeszcze do innego specjalisty jak w tej klinice mamy wszystkich Nam potrzebnych lekarzy w jednej osobie i jak któraś wyżej napisała - zaoszczędzi się dzięki temu zarazem czas i pieniądze :)
tutaj Dziewczyny napisały mi, że dr. Skweres jest też andrologiem (zależało mi, żeby wszyscy lekarze byli w jednej klinice) i ku mojemu zaskoczeniu i zarazem radości okazał się również jest nietylko ginekologiem, specjalistą od niepłodności i andrologiem, ale także endokrynologiem. Więc chyba bez sensu chodzić od jednego lekarza, do drugiego a potem jeszcze do innego specjalisty jak w tej klinice mamy wszystkich Nam potrzebnych lekarzy w jednej osobie i jak któraś wyżej napisała - zaoszczędzi się dzięki temu zarazem czas i pieniądze :)
ja kiedyś miałam laparo tzn. 3 lata temu i jajowód miałam drożny - czy to ot tak może się zmienić?
Bo jak byłam u tych dwóch moich lekarzy, ten jeden co mnie rozczarował i ten drugi dr. F iutowski - powiedzieli, że skoro mam jajowód ok, nie muszę robić hsg - czy jakoś tak :)
ooo, super kolejna pozytywna opinia o dr. Skweres - cieszę się ;) mam nadzieję, że pomoże Nam coś zaradzić na zaciążenie ;)
Bo jak byłam u tych dwóch moich lekarzy, ten jeden co mnie rozczarował i ten drugi dr. F iutowski - powiedzieli, że skoro mam jajowód ok, nie muszę robić hsg - czy jakoś tak :)
ooo, super kolejna pozytywna opinia o dr. Skweres - cieszę się ;) mam nadzieję, że pomoże Nam coś zaradzić na zaciążenie ;)
a ja też pod skrzydłami dr Skweresa :D i zanim do niego trafiam to chodziłam do endo, ale teraz juz nie chodze :) dr Skweres wie co robi :D i w zupełności mi wystarcza. podoba mi sie również to, ze nie naciąga... a ja wcześniej robiłam masę badań, płaciłam full kasy... ale teraz jest zupełnie inaczej ;) ufalm mu bezgranicznie. teraz po jakims chyba roku mam zrobic prl, tsh, ft3, ft4 ;) wiec nie jest zle :)
w tym cyklu mam to badania na droznosc, a pozniej rozpoczynam 4 cykl zCLO. mam nadzieje, ze jajniki/jajowody mam drozne.... troszki sie boje.. no ale trzeba zrobic :D nasz cudotwórca tak mówi :D a wie co mówi ;)
w tym cyklu mam to badania na droznosc, a pozniej rozpoczynam 4 cykl zCLO. mam nadzieje, ze jajniki/jajowody mam drozne.... troszki sie boje.. no ale trzeba zrobic :D nasz cudotwórca tak mówi :D a wie co mówi ;)
kammcia - ja biorę leki, ale tylko na tarczyce, bo z prolaktyną lekarze (dwóch) uznało, że to ewidentnie wina tarczycy...
Żonka, ja na razie do dr. Skweresa nie idę (dopiero mam wizyte na 18.03), ale idę do innego endokrynologa w sumie nie wiem po co - chyba się dopytać o szczegóły związane z tą moją niedoczynnością i hashimoto i podejrzewam, że dalej już leczyć się będę u Skweresa też na tarczyce, a ten lekarz dr. Buss - zostanie tak na wszelki wypadek ;D
Już trochę mam przeboi za sobą z tymi lekarzami, więc wolę dmuchać na zimno ;D Co do badań na pewno zrobię te co wymieniłam czyli tsh, ft3 i ft4 - a reszte chyba odpuszcze sobie, bo anty TPO na pewno się nie zmieni, chyba, że jest taka możliwość, że może się zmniejszyć, czy raczej nie? :) zastanowie się tylko jeszcze nad prolaktyną :P
Iwnus.p - idź Kochana koniecznie do lekarza, ja Ciebie to już w ogóle pdziwiam za Twój spokój, dawno bym latała po lekarzach :P
A u mnie dziwna rzecz się dzieje... Czy to normalne, że dwa dni po owulacacji boli podbrzusze? Bo ja to dzisiaj czuje dość ostry ból i nie wiem co się dzieje... Zawsze tak miała, że kilka dni po owu pobolewał mnie, ale dzisiaj to już przechodzi ludzkie pojęcie :/
Żonka, ja na razie do dr. Skweresa nie idę (dopiero mam wizyte na 18.03), ale idę do innego endokrynologa w sumie nie wiem po co - chyba się dopytać o szczegóły związane z tą moją niedoczynnością i hashimoto i podejrzewam, że dalej już leczyć się będę u Skweresa też na tarczyce, a ten lekarz dr. Buss - zostanie tak na wszelki wypadek ;D
Już trochę mam przeboi za sobą z tymi lekarzami, więc wolę dmuchać na zimno ;D Co do badań na pewno zrobię te co wymieniłam czyli tsh, ft3 i ft4 - a reszte chyba odpuszcze sobie, bo anty TPO na pewno się nie zmieni, chyba, że jest taka możliwość, że może się zmniejszyć, czy raczej nie? :) zastanowie się tylko jeszcze nad prolaktyną :P
Iwnus.p - idź Kochana koniecznie do lekarza, ja Ciebie to już w ogóle pdziwiam za Twój spokój, dawno bym latała po lekarzach :P
A u mnie dziwna rzecz się dzieje... Czy to normalne, że dwa dni po owulacacji boli podbrzusze? Bo ja to dzisiaj czuje dość ostry ból i nie wiem co się dzieje... Zawsze tak miała, że kilka dni po owu pobolewał mnie, ale dzisiaj to już przechodzi ludzkie pojęcie :/
hej:)
My ostatnio zapracowani - nawet nie wiem kiedy tygodnie mijają;p
Stokrotka jak tam zdrówko ? trzymam kciuki za zdrowie twoich maleństw-mam nadzieje ze parki:)
Klara ja myślę ze za wczesnie na test - poczekaj jeszcze dzień, dwa i testuj ponownie:) i koniecznie daj znac o wyniku:)))
Ania81 - baaaardzo sie cieszę ze z Juleczkiem wszystko oki - a mały nic nawet nie bedzie pamiętał:) Chociaż ty pewnie nie zapomnisz nigdy-sciskam - i życzę żeby jak najszybciej chore serduszko Julka było tylko wspomnieniem;)
Olesia - co do badań nie pomogę niestety. Ja mam dziś 19 dc i oczekuje/nie oczekuje za dobry tydzień na @. Jeśli przyjdzie to po niej wybieram sie do lekarza i oczekuje jakiś działań i już:)
My ostatnio zapracowani - nawet nie wiem kiedy tygodnie mijają;p
Stokrotka jak tam zdrówko ? trzymam kciuki za zdrowie twoich maleństw-mam nadzieje ze parki:)
Klara ja myślę ze za wczesnie na test - poczekaj jeszcze dzień, dwa i testuj ponownie:) i koniecznie daj znac o wyniku:)))
Ania81 - baaaardzo sie cieszę ze z Juleczkiem wszystko oki - a mały nic nawet nie bedzie pamiętał:) Chociaż ty pewnie nie zapomnisz nigdy-sciskam - i życzę żeby jak najszybciej chore serduszko Julka było tylko wspomnieniem;)
Olesia - co do badań nie pomogę niestety. Ja mam dziś 19 dc i oczekuje/nie oczekuje za dobry tydzień na @. Jeśli przyjdzie to po niej wybieram sie do lekarza i oczekuje jakiś działań i już:)
aha mam pytanie do tych co są chore na tarczyce i hashimoto...
Idę teraz 18.02 do nowego lekarza, swoje wyniki mam z dnia bodaje 2.01 to jest prolaktyna i tsh a chyba jakoś tydzień później robiłam ft3, ft4 i anty TPO - do nowego lekarza na pewno zrobie tsh, ft3 i ft4, ale myślicie, żeby powtarzać anty TPO i prolaktyne - czy to raczej tak szybko się nie zmienia?
Idę teraz 18.02 do nowego lekarza, swoje wyniki mam z dnia bodaje 2.01 to jest prolaktyna i tsh a chyba jakoś tydzień później robiłam ft3, ft4 i anty TPO - do nowego lekarza na pewno zrobie tsh, ft3 i ft4, ale myślicie, żeby powtarzać anty TPO i prolaktyne - czy to raczej tak szybko się nie zmienia?
Aniu, wiem, że da się przeżyć laparo - już raz miałam i było o, tylko zastrzyki pźniej były najgorsze i przez nie dłużej w szpitalu musiałam być ;)
tylko mnie bardziej przeraża to, że to byłby mój 6 zabieg pod narkozą a jak wiadomo narkoza nie działa korzystnie na organizm... Ale trudno, trzeba będzie to nie będzie dyskusji dla Maleństwa wszystko :)
Klara - 3mam mocno kciuki, może fktyczni za wcześnie zrobiłaś test? czekaj do jutra :)
a jak tam Olimpia? robiłaś test?
tylko mnie bardziej przeraża to, że to byłby mój 6 zabieg pod narkozą a jak wiadomo narkoza nie działa korzystnie na organizm... Ale trudno, trzeba będzie to nie będzie dyskusji dla Maleństwa wszystko :)
Klara - 3mam mocno kciuki, może fktyczni za wcześnie zrobiłaś test? czekaj do jutra :)
a jak tam Olimpia? robiłaś test?
Olesia laparo da sie przeżyć, nie jest tak źle:)
Aszi fakt my mamy silne jesteśmy, wiec muszę dać radę:) ważne ze mały nie bedzie o tym za jakis czas juz pamietał..
klara trzymam kciuki moze jednak na test za szybko, mnie tez bolało podbrzusze jak na okres a tam już Julek sie rozpychał..
Kasiu Julek chyba jednak z tych co jeszcze sie karmią w nocy dzis jadł 2x, z butli mu daje zeby było szybciej i zeby sie nie rozbudził za bardzo.. w dzień juz jest 3 razy na cycku ale nie wiem co sie dzieje bo po cycku ulewa nawet do 2h po jedzeniu(wczesniej tego nie robił) a je mniej niz z butli bo go waze przed i po:( ciesze sie że badanie wyszło dobrze , usciski dla Lidki:)
Aszi fakt my mamy silne jesteśmy, wiec muszę dać radę:) ważne ze mały nie bedzie o tym za jakis czas juz pamietał..
klara trzymam kciuki moze jednak na test za szybko, mnie tez bolało podbrzusze jak na okres a tam już Julek sie rozpychał..
Kasiu Julek chyba jednak z tych co jeszcze sie karmią w nocy dzis jadł 2x, z butli mu daje zeby było szybciej i zeby sie nie rozbudził za bardzo.. w dzień juz jest 3 razy na cycku ale nie wiem co sie dzieje bo po cycku ulewa nawet do 2h po jedzeniu(wczesniej tego nie robił) a je mniej niz z butli bo go waze przed i po:( ciesze sie że badanie wyszło dobrze , usciski dla Lidki:)
Pzepraszam nie mogłam się powstrzymać. Podczytuje Was i moooocno ściskam kciuki, żeby każdej się udało i miała upragnione maleństwo.
Ja też bardzo czekałam na te dwie kreski na teście i w dniu @ nadal była jedna a po dwóch kolejnych już podwójna krecha. Trzymam kciuki i cierpliwości - przyszły tydzien pokaże :). Aaaaa ten czas do testu też miałam dziwne objawy więc głowa do góry!
Ja też bardzo czekałam na te dwie kreski na teście i w dniu @ nadal była jedna a po dwóch kolejnych już podwójna krecha. Trzymam kciuki i cierpliwości - przyszły tydzien pokaże :). Aaaaa ten czas do testu też miałam dziwne objawy więc głowa do góry!
Klara - zaciskam mocno kciuki.. cos sie swieci:-))
Aniu wspolczuje Tobie tych pobudek, zmeczenia..ale Juleczek jest teraz slabszy..boli go..jak wszystko wroci do normy bedzie juz ok...dla Was wszystkich to ciezki czas..ale pozniej bedzie ok..musi byc..:*
a ja dostalam tak zeby nie bylo wczoraj wieczorem temperatur niby nie duzo bo 38..i cala noc sie pocilam..teraz tez..wzielam paracetamol.. tempka skacze..po tabletce spada..a potem znowu idzie do gory..i skad to sie bierze?? przeciez juz bylo ok:((
Aniu wspolczuje Tobie tych pobudek, zmeczenia..ale Juleczek jest teraz slabszy..boli go..jak wszystko wroci do normy bedzie juz ok...dla Was wszystkich to ciezki czas..ale pozniej bedzie ok..musi byc..:*
a ja dostalam tak zeby nie bylo wczoraj wieczorem temperatur niby nie duzo bo 38..i cala noc sie pocilam..teraz tez..wzielam paracetamol.. tempka skacze..po tabletce spada..a potem znowu idzie do gory..i skad to sie bierze?? przeciez juz bylo ok:((
Ania81 wiem co czujesz. Sebastian też tak miał. Ja nawet dzwoniłam do tego chirurga co go operował i pytałam co mogę zrobić, żeby mi się dziecko nie męczyło.
Pozwolił dać paracetamol w czopku-dzięki temu młody spokojniej spał w nocy (miał wtedy 6 tygodni). Wytrzymaj kilka dni- wszystko wtedy wróci do normy. Jesteś silną kobietą i dobrą mamusią-dasz rade. A zmęczenie daje we znaki-nie ma co się dziwić. Też płakałam razem z nim:) Będzie dobrze kochana zobaczysz!!!
Pozwolił dać paracetamol w czopku-dzięki temu młody spokojniej spał w nocy (miał wtedy 6 tygodni). Wytrzymaj kilka dni- wszystko wtedy wróci do normy. Jesteś silną kobietą i dobrą mamusią-dasz rade. A zmęczenie daje we znaki-nie ma co się dziwić. Też płakałam razem z nim:) Będzie dobrze kochana zobaczysz!!!