Widok
Koraliczku ! - gratulacje !!!! :*
Czekamy na nowy wątek :)
Widać, że się u nas ruszyło, więc Olesia następna w kolejce :D
Olesia - kochana - czasem może faktycznie warto się zdystansować, odpuścic... choć człowiekowi to i tak siedzi w głowie.... znam to :/
Nie mniej, życze Ci spokoju, dojścia do siebie i oczywiście fasoleczki :)
Ja jeszcze w dwupaku :/ a ledwo łaże :/ a moja córka uparta po mamusi - nie chce wyleść :P
Czekamy na nowy wątek :)
Widać, że się u nas ruszyło, więc Olesia następna w kolejce :D
Olesia - kochana - czasem może faktycznie warto się zdystansować, odpuścic... choć człowiekowi to i tak siedzi w głowie.... znam to :/
Nie mniej, życze Ci spokoju, dojścia do siebie i oczywiście fasoleczki :)
Ja jeszcze w dwupaku :/ a ledwo łaże :/ a moja córka uparta po mamusi - nie chce wyleść :P
nie... clo nie brałam właśnie... szczerze powiem, że zaczynałam czytac czy np nalezy sie rzadowe ivf jak sie ma dziecko itp... zaczynalam myslec ze moze pojde na jakis monitoring co sie u mnie dzieje... no i cyk... na luzie na spontana.. na naturalnym cyklu udalo się!!!
Czyli ze co mam zakladac nowy watek? ten taki krótki :P
Czyli ze co mam zakladac nowy watek? ten taki krótki :P
Olesia nie trać nadzieji, uda się i w końcu zostaniesz mamą.. wiem, że to jest bardzo trudne, ale jedne z nas doświadczają tego szczęścia szybko, a inne muszą dłużej poczekać.. ja też się wyczekałam, ale warto było.. najważniejsze to się nie załamywać na dłużej i nie poddawać.. kolejny cykl daje kolejne szanse. Ja kiedyś też byłam w takim momencie, że zaczęłam wątpić, że kiedykolwiek zostanę mamą.. każda ma chwile zwątpienia, ale po nich trzeba wziąść się w garść i żyć dalej i walczyć dalej dla Twojego przyszłego dzidziusia! Bo on będzie, ja w to mocno wierzę!
Koralik a Tobie szczerze gratuluję!!
Ja poki co nie myślę o drugim dziecku( to mi się jeszcze nie znudziło:))) - taki żart! muszę znaleźć pracę, potem z rok popracować i wtedy.. może zdążę przed 35r.ż może za drugim razem uda się bez tych wszystkich przejść, eh, aż nie chce się o tym myśleć, co ma być to będzie..
pozdrawiam wszystkie..
Koralik a Tobie szczerze gratuluję!!
Ja poki co nie myślę o drugim dziecku( to mi się jeszcze nie znudziło:))) - taki żart! muszę znaleźć pracę, potem z rok popracować i wtedy.. może zdążę przed 35r.ż może za drugim razem uda się bez tych wszystkich przejść, eh, aż nie chce się o tym myśleć, co ma być to będzie..
pozdrawiam wszystkie..
Olesia ściskam mocno!
Mam nadzieje,że szybciutko ochłoniesz ze swoimi myślami, emocjami i nabierzesz sił na dalszą walkę. Naprawdę warto! Jestem tego przykładem, tez nie raz się załamywałam i ryczałam, a teraz podglądam moją Kruszynę, dla niej i dla tego uczucia mogłabym walczyć nadal! Teraz wiem,że poddanie się byłoby moja najgorszą porażką. Może nie starałam się strasznie długo, może nie przeszłam tyle co inne dziewczyny, ale myśle,że każda z nas wie co czujesz i czuła to choć raz, dlatego bądź silna! Daj sobie czas i szanse Maleństwu :)
pozdrawiamy gorąco!!!
Koraliczku a Tobie gratuluje :) No! wątek nie za długi :)
Mam nadzieje,że szybciutko ochłoniesz ze swoimi myślami, emocjami i nabierzesz sił na dalszą walkę. Naprawdę warto! Jestem tego przykładem, tez nie raz się załamywałam i ryczałam, a teraz podglądam moją Kruszynę, dla niej i dla tego uczucia mogłabym walczyć nadal! Teraz wiem,że poddanie się byłoby moja najgorszą porażką. Może nie starałam się strasznie długo, może nie przeszłam tyle co inne dziewczyny, ale myśle,że każda z nas wie co czujesz i czuła to choć raz, dlatego bądź silna! Daj sobie czas i szanse Maleństwu :)
pozdrawiamy gorąco!!!
Koraliczku a Tobie gratuluje :) No! wątek nie za długi :)
Dziewczyny, wielkie dzięki za kciuki, ale niestety - dzisiaj przyszło wielkie rozczarowanie i do tego pierwszy raz porządnie się poryczałam od Naszych starań, chyba już nerwy mi puszczają :( przyznaję się, że nie mam sił już do dalszej walki...
niunia - poza sennością, wszystko było ok. Co do leków po IUI, nic mi lekarz nie kazał brać, za kilka dni będę musiała się do Niego wybrać, więc Go podpytam, może jednak mi coś przepisze...
Koraliczko - pokręciło Ci się coś :) chociaż wolałabym by to była prawda co pisałaś, ale niestety nie tym razem :( :( za to cieszę się, że Tobie się udało i życzę Ci książkowych 9 miesięcy.
Jeszcze raz dziękuje Wszystkim za wsparcie :) :) ale chwilowo znikam z forum, tym razem to jest dla mnie za silny cios - muszę nabrać dystansu, sił i motywacji do dalszej walki.
Pozdrawiam i 3mam kciuki za Wszystkie Kobitki w tym wątku - staraczki, ciężarne i Mamusie :****
niunia - poza sennością, wszystko było ok. Co do leków po IUI, nic mi lekarz nie kazał brać, za kilka dni będę musiała się do Niego wybrać, więc Go podpytam, może jednak mi coś przepisze...
Koraliczko - pokręciło Ci się coś :) chociaż wolałabym by to była prawda co pisałaś, ale niestety nie tym razem :( :( za to cieszę się, że Tobie się udało i życzę Ci książkowych 9 miesięcy.
Jeszcze raz dziękuje Wszystkim za wsparcie :) :) ale chwilowo znikam z forum, tym razem to jest dla mnie za silny cios - muszę nabrać dystansu, sił i motywacji do dalszej walki.
Pozdrawiam i 3mam kciuki za Wszystkie Kobitki w tym wątku - staraczki, ciężarne i Mamusie :****
Ja zołzowata jestem zawsze ponoć, więc tutaj nie było by żadnych objawów, tylko ot zwykła codzienność :D
Ok, przyznam się Wam - zrobiłam przed chwilą test ciążowy i d*pa :( chodź przez ułamek sekundy wydawało mi się, że widzę baaaaaardzo słabą drugą kreskę, ale doszłam do wniosku, że to moja wyobraźnia pracuje :/
nic, Mężowi się nie przyznam - trza dalej myśleć pozytywnie :) :) co ma być, to będzie... Szkoda tylko, że takim kosztem - bólu, przykrości i cierpienia. Ale mam za swoje, chyba za dużo oczekiwałam po pierwszej iui :(
Co do senności, muszę to skontrolować, bo kurna teraz do Was piszę, ale łóżeczko też pięknie się do mnie uśmiecha :D
Zaciskam zatem kciuki za kolejne staraczki :*
Ok, przyznam się Wam - zrobiłam przed chwilą test ciążowy i d*pa :( chodź przez ułamek sekundy wydawało mi się, że widzę baaaaaardzo słabą drugą kreskę, ale doszłam do wniosku, że to moja wyobraźnia pracuje :/
nic, Mężowi się nie przyznam - trza dalej myśleć pozytywnie :) :) co ma być, to będzie... Szkoda tylko, że takim kosztem - bólu, przykrości i cierpienia. Ale mam za swoje, chyba za dużo oczekiwałam po pierwszej iui :(
Co do senności, muszę to skontrolować, bo kurna teraz do Was piszę, ale łóżeczko też pięknie się do mnie uśmiecha :D
Zaciskam zatem kciuki za kolejne staraczki :*
niunia - ja również chodzę do Skweresa :) generalnie jest ok, chociaż kilka razy mi podpadł :( tzn. uważam, że bagatelizuje moje endokrynologiczne sprawy :/ aaaa, i twierdzi, że nie potrzeba mi HSG - ale ja się nie znam, więc Go słucham :D poza tym jest spoko ;)
Iwonus.p - :* :* :* :* mega dzięki za kciukasy, jak z resztą reszcie Dziewczyn ;*:*
U mnie w dalszym ciągu cisza a to 27 dc, ale ja tak mam raz @ 25 dc przychodzi a raz 30 :D więc się nie nakręcam, chociaż dzisiaj byłam w aptece i nie powiem, uśmiechały się do mnie te testy, jednak obiecałam Mężowi, że będę twarda!! :D
Jedyne co mnie teraz wnerwia, od niedzieli jestem mega senna i boję się, że znów podwyższyło mi się tsh, a tak niedawno miałam robione i miałam piękny wynik... Generalnie, jak wracam z pracy to śpię po 2 - 3 h, coś posmęce w domu i dalej idę spać ok 22 ostatnio, a dzisiaj to chyba zaraz pójdę, bo muli mnie, a po powrocie z pracy spałam 3 h i jeszcze w skm - ce zasnęłam :.. przeszłam samą siebie dziś :P może to przemęczenie, bo w sumie od pon wstaję o 5 rano, bo akurat taki tydzień zmiany mi przepadł, ale kurczę 2 tyg temu też miałam taką zmianę i było spoko... może to tsh, Jezusie zwariuje przez to :(
Asia, super, że wszystko dobrze wyszło na badaniach i oby tak było do końca ciąży!! :)
Iwonus.p - :* :* :* :* mega dzięki za kciukasy, jak z resztą reszcie Dziewczyn ;*:*
U mnie w dalszym ciągu cisza a to 27 dc, ale ja tak mam raz @ 25 dc przychodzi a raz 30 :D więc się nie nakręcam, chociaż dzisiaj byłam w aptece i nie powiem, uśmiechały się do mnie te testy, jednak obiecałam Mężowi, że będę twarda!! :D
Jedyne co mnie teraz wnerwia, od niedzieli jestem mega senna i boję się, że znów podwyższyło mi się tsh, a tak niedawno miałam robione i miałam piękny wynik... Generalnie, jak wracam z pracy to śpię po 2 - 3 h, coś posmęce w domu i dalej idę spać ok 22 ostatnio, a dzisiaj to chyba zaraz pójdę, bo muli mnie, a po powrocie z pracy spałam 3 h i jeszcze w skm - ce zasnęłam :.. przeszłam samą siebie dziś :P może to przemęczenie, bo w sumie od pon wstaję o 5 rano, bo akurat taki tydzień zmiany mi przepadł, ale kurczę 2 tyg temu też miałam taką zmianę i było spoko... może to tsh, Jezusie zwariuje przez to :(
Asia, super, że wszystko dobrze wyszło na badaniach i oby tak było do końca ciąży!! :)