Widok

CZERWCOWE MAMUSIE cz.28 NA CZEŚĆ MIMII NASZEJ :)

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Oto lista:

18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola (Zaspa)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel? (Gliwice)
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna/Zaspa
06.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Wiktor ~ Zaspa
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ dziewczynka Magdalenka (Redłowo)
10.06 - goniau
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
7/13.06 - IG-Redłowo
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :) dziewczynka Martynka i chłopczyk Kacperek
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia lub Oliwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk


Z nami już na świecie:) :
5.05 - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, swissmed
20.05 (termin 11.06) -dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm

link do starego: http://forum.trojmiasto.pl/Czerwcowe-mamuski-cz-27-t163607,1,16.html

NO TO O UŚMIECH PROSZĘ I O KOLEJNE ROZPAKOWANIA :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uważaj Magda, bo na Ciebie jeszcze nie czas!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie od wczoraj dopadają skurcze. Na początku były bezbolesne a teraz są już dość odczuwalne ... Do tego to kłucie w pachwinach i kroczu i Liwcia jakaś taka mniej r******a jest ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co z Mimii???? Już powinna coś pisać! Ale dajmy jej jeszcze trochę czasu.

Askomcio, fajnie że tak wszystko opisujesz. Z jakimiś drastycznymi opisami poczekajcie aż się wszystkie rozpakujemy żeby nie straszyć.
Idziemy zaraz na grilla, trzeba korzystać z ładnej pogody :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
askomcio fajny masz suwaczek heh ;)

Pozytywnie piszesz o cc. Ja się tego jednak boję, zawsze to ingerencja chirurgiczna w środku :/
Modlę się , żeby mała się jakoś wcisnęła głową w kanał rodny i chcę przeżyć poród boleśnie, swiadomie i naturalnie...:)
Ale będzie to co musi być.

Piękny dziś dzień był, jest - mam mnóstwo powera i usiedzieć nie mogę ;)

Poczekajmy z nowym wątkiem az będą dobre wieści od Mimii:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ackomcio dziękujemy za wskazówki. Super, ze już dobrze się czujesz.
Zazdroszcze Ci tych wspólnych spacerków w trójke :)

Ciekawe co u naszej Mimiii ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ellou Brzuchatki :)

to fakt, gdy podają wam wasze małe bąble, to emocje należy napisać tutaj dużymi literami EMOCJE. Parę dni po porodzie uświadamiałam sobie, że to maleństwo jest ze mnie i ukochanej drugirj osoby.

Moje odczucia zaraz po porodzie, czyli czego można się spodziewać, może komuś to pomoże:
- MY kobietki nosimy w sobie nasze bąbelki, które się ruszają i nagle ten mały bąbel ląduje obok na łóżku, (tak jak teraz śpi sobie Nataszka leżac obok mnie :)) - pojawia się żal, że w brzuszku juz jej nie ma, teraz jest obok, ale nawet, jak była w środku, czyli najbliżej niż kiedykolwiek była, to nie zdawałam sobie sprawy z tego, że jest taka cudowna
- w NAS jest łożysko, czyli bomba witamin i hormonów, której też nagle nie ma, organizm wraca do normy i atmosfera bywa iście płaczliwa - faceci, jednak myślą, że nam coś dolega, ale przynjamniej ja musiałam sobie poryczeć ze wzruszenia, a to nie było parę łez, a zciiąganie się rykiem ;), trwa to chwilkę, pare razy dziennie, ale pomaga odzyskać równowagę hormonalno-psychiczną
- u mnie doszło jeszcze wcześniactwo i emocje z pojawieniem się Nataszy były dosyć mocne

Powiem wam, że przed odejściem wód, parę dni wcześniej mój małż włączył film ---PS kocham cie---... stężenie "emocji" jest tak duże u ciężarnych i tak też było u mnie, że po 15 minutach tego filmu łzy leciały mi jak z wiadra i poprosiłam o jego wyłączenie...niestety ładunek emocji był tak duży, że jeszcze przez 2 godziny ciężko mi było się opanować, a nawet dzień później szarpało jeszcze po jelitach.

Dziewczyny, nie dziwcie się, jak bez powodu będziecie płakać. Bomba musi wybuchnąć, a jest to bomba samych POZYTYWÓW, nic złego się nie dzieje, NATURA WRACA NAM NASZE CIAŁA DO NORMY :)
-----------------------------------

-- A co do sal OP i IT, to mi cc robiono nago, czyli rozbierają do cna
-- moim prowadzącym lekarzem był/jest Maciej Bockowski, bardzo go polecam :) super fachowiec, konkretny
-- z laktacją, to faktycznie trzeba odpowiednich warunków
-- ja na porodówkę musiałam się pakować, jak odeszły mi wody, ale ze swieżego doswiadczenia mogę doradzić byście wzieły (Kliniczna):
- 2 , 3 koszule połogowe (takie z nacięciami na cycyki i długie)
- dużo wody mineralnej, szczególnie gdy chcecie karmić piersią
- soki, ale nie cytrusowe
- majtki poporodowe (takie z siateczki)
- szlafrok
- 2 pary klapek (1pod prysznic, 1 do chodzenia)
- papiertoaletowy (swój jest miększy)
- wkłady poporodowe mają na miejscu
- laktator + buteleczki
- pojemnik na spażanie laktatora
- kosmetyczkę, 2,3 ręczniki itp.
- dla bąbla pieluszki, rożek, skarpy, niedrapki, czapeczka, śpiochy 3
- dla bąbla ja miałam: parafinę, wilgotne hust jednorazowe, krem
do pupy,
- dla niekarmiących piersią: mleczko w butlach jest na miejscu
- kubek, sztućce (podają do posiłków, ale swoje są ładniejsze)

To chyba wszystko :) - dużo cierpliwości do cycków i pytać o rady i pomoc pielęgniarek, bo są tam serio very OK, ale życzeń z oczu nie czytają i trzeba mówić co się che:) ja byłam bardzo zadowolona :):)

Buziale dla wszystkich Brzuchatek :)
Zaraz szykujemy się na 2 już wspólny spacer :) (Nataszka+Małż+ja)

Aha, jeżeli chodzi o dochodzenie do siebie po cc, to ja już śmigam jak szalona, szwy rozpuszczalne, jedynie mały stan zapalny na odcinku 2 cm cięcia, ale jak byłam z Nataszka na kontrolii w szpitalu, to podeszłam do położnych i poradziły mi jak pielęgnować rankę. Ogólnie brzucha już prawie wcale nie mam. Z 63kg przed porodrm dziś wylądowałam na 53kg (nie ma czasu jeść, a i tak apetyt jakis przyćmiony - nie karmię cycem)

BUZIALKI
:):):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poczekajmy na wiadomość, że już po wszystkim, żeby nowy watek z aktualną nową lista z Boryskiem wśród urodzonych otworzyć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fajnie, moze Borysek już na świecie. No to wreszcie będzie można nowy wątek założyć, bo ten już strasznie długi źle sie otwiera.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mimii pisała do mnie przed 13.30 że jej podali oksytocynę, wody odeszły i zaczeły się skurcze. Pewnie już ją bolało, ale wydawała się być w dobrym nastroju :) Po tym całym stresie związanym z czekaniem - nie ma się co dziwić :)

Trzymajmy kciuki żeby się nie musiała długo męczyć, wywoływanie to nic fajnego:/

Ja dzisiaj zaliczyłam już piknik rodzinny w przedszkolu :)))
Teraz lecimy dalej na jakieś imprezy bo jeszce mam u siebie starszą kuzynkę Tosi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hello
Laski bądźcie twarde w temacie karmienia i nie poddawajcie się. U mnie była tragedia i Polę musiałam dokarmiać. sutki zdarte do krwi, króko mówiąc prawie wyłam z bólu. Laktacja pełną parą ruszyła mi na dobre dopiero w poniedziałek w domciu. Psychika ma tu ogromne znaczenie. W szpitalu przechodziłam katusze i fizyczne i psychiczne. nawet chciałam się poddać. straszne jest jak przystawiasz głodne dziecko do piersi a tam zamiast mleczka tylko kilka kropel siary. no i ryk. Znów sytuację uratował mi laktator. Pamietajcie, że może nie być różowo w tym temacie na poczatku ale to nie oznacza, że laktacja nie ruszy.
dla dzidzi na Zaspę trzeba mieć pampy i chustki. resztę, czyli ubranka i kosmetyki są. Jeśli macie ochotę, to ubranka, kocyki i rożki można mieć swoje. te ich kaftaniki są jakieś przydużawe i ubierałam Polę w swoje. Podkłady dla mam są. Jakby co to koszule szpitalne również.
zaopatrzcie się w dużoooo wody, bo jest tam koszmarnie gorąco i dwa, że przy karmieniu kacyk jest. Jak już wczesniej pisałam opieka jest ok. nawet bardzo.
jakbyście chciały coś wiedzieć to pytajcie.

Mimii trzymam kciuki!!!!


Pola wzywa...
cdn...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Magda...prałam wypełnienie Feretti ale nie przed użyciem pierwszy raz tylko po pierwszym obsikaniu :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A mi się własnie dzisiaj wyjątkowo dobrze spało :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witajcie weekendowo :) Ja też dzisiaj nie spałam pól nocy :( Tylko, że u mnie to chyba nie księżyc :(

Mam pytanie do tych które mają wypełnienie feretti.
Prałyście je dziewczyny?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
askomcio1 kochana wielkie gratulacje!!! Dużo zdrówka Tobie i Nataszce!!!!!!!! Cudownie jest czytać Cię taką szczęśliwa!!

Mimii!!!! Kochana, wiem, że to przeczytasz dopiero z Boryskiem, ale wiedz, że cały czas myślami jesteśmy z Wami!

Nitusia25 ja też planuję zaspę i w zbliżonym terminie, więc może się spotkamy. Oddział można obejrzeć tylko w ramach Szkoły Rodzenia, ale ja tam na SR chodziłam ale na zwiedzanie przyjść nie mogłam ale dziewczyny, które były mówiły, że generalnie nie wiele straciłam, przez to, zemnie nie było, wiec się nie stresuj :-)

A co zabrać najlepiej zadzwoń do sekretariatu SR i tam się wszytskiego dowiesz myślę. Z tego co pamiętam, to w szpitalu dają:
- dla dzidzi kaftanik i rożek
- mają kosmetyki (kremy itd) dla dzidzi
- dają podkłady popporodwe

Zabierz:
- dla dzidzi: skarpetki, niedrapki, śpioszki
- dla siebie: koszule do porodu (lekarz mówił, ze najlepszy duuuuży T-shirt), koszule do karmienie 2-3, tantum rosa, wkładki laktacyjne, wodę z dźubkiem, naczynia i sztuće..

To tak, póki pamiętam tyle... ale położne jak zadzwonisz na SR to Ci na pewno powiedzą.

Tak piszecie, ze chciałybyście mieć już maleństwa przy sobie a ja bym nie chciała, zeby się cokolwiek zaczęło dziać rzed moimi urodzinami (16.06) czyli tak do 39 tc... mam nadzieje, ze mój synuś tak też zrobi i poczeka te 3 tyg jeszcze :-)

A propos pełni.... to teraz już wiem, czemu tak fatalnie mi się dziś spało!!!! Masakra! Albo nie mogłam spać bo mi nie wygodnie, albo młdy tak szalał, że nie mogłam wyleżeć a jak już zasnęłam to mi się jakieś dziwne rzeczy śniły.....

Trzymajcie sie kochane! Ja dziś robię wypad do Ikeii do kocyki i inne pierdułki :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja mam małe cycki to mi nie bimbają. Sterczą sobie śmiało to po co im stanik ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej, kurczę, to ja mam nadzieję że Wam napiszę co u Mimii bo Ona ma mój tel. A jak nie bede miała dostępu do netu to napiszę którejs z Was na kolejny tel bo mam ich kilka ;)

Dziś nad ranem obudziły mnie skurcze, długo trzymały więc nie wiem ile ich było bo bylam z lekka zamroczona snem :) pół sen-pół jawa ;) ale bolały jak cholera! Takie jak na okres i oplatały cały brzuch i promieniowały do krzyża... heh... myślałam przez chwilkę że to JUZ i zaczęłam się martwić że nie zdążę nas dzis do konca spakowac :) ale minęły... ufff.... choc z drugiej strony fajnie by bylo z Mimii sie spotkac na położniczym albo jeszcze na porodówce :D

Buziaki na miły dzien, ide pakiren, a potem zajrzę :*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ja nie wiem jak to jest...mi po cc przystawili do cycka ale na cc jest się nago więc problem z głowy
ja ogólnie nie lubie bez stanika chodzić bo cycki duże i jest mi po prostu niewygodnie...a do porodu poszłam w staniku bo miałam go po prostu na sobie i jakoś nie pomyslałam zeby zdjąc ;)

za to po porodzie łaziłam bez stanika bo cycki potrzebują przewiewu jednak...jak założyłam stanior i do niego wkładki to od razu zaczęły mnie sutki boleć więc szybko ściagnełam i sie polepszyło
no a poza tym dzidziol cały czas przy cycku więc wkurzające jest to ciągłe rozpinanie i zapinanie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Daria z tym pepkiem to dobry pomysł hehehehehhe :) Fajnie by było go podglądać :)


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi się problem stanika sam ostatnio rozwiązał, bo go ostatnio w ogóle nie noszę. Tak mnie razi, że aż przykro. Strasznie piecze mnie skóra nad brzuchem i wlaśnie pod cyckami, smaruje to ze 4 razy dziennie, ale jak założę stanik to mnie tam drapie i gryzie i wytrzymać nie mogę, wiec jadę w ogóle bez stanika. Jak już urodzę i otworzę mleczarnie i bede musiała wkładki zakładać to założę ten stanik, pewnie wtedy już ta skóra nie bedzie tak piekła. Z resztą bede musiała stanik nosić zeby nie mieć później cycków do pępka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No w zasadzie to my mamy cały czas te maleństwa przy sobie ;)
One są tak bliziutko a jednocześnie tak daleko, mamy je calutkie dla siebie a jednocześnie są takie nieosiągalne! Mam dzidzię cały czas przy sobie, a nie mogę jej ani dotknąć ani zobaczyc (dobrze, że chociaż poczuć można jak się rusza). Mieć a jednak nie mieć... Bosze jakie filosoficzne myśli mnie najszły...
W pępku powinien być taki wizjer żeby było można zobaczyć co jest w środku, hehe ;) Tu mój apel do matki natury i ewolucji ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry