Widok

CZERWCOWE MAMUŚKI 2010 cz. 15 :))

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Cześć Mamuśki.

05.05 - Nataluś ~ chłopczyk Maksymilian
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel?
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anusia:)
05.06 - Aniouka ~ dziewczynka, wstępnie Zuzia
5/6.06 - 3oko ~ chłopczyk
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Beniamin/Ignacy
07.06 - Daria_982 ~ mała zagadeczka (?)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
17.06 - kamyk ~ chłopiec ?
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - dorciag ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek
29.06 - aniuko
30.06 - jolla
01.07 - cecha ~ chłopczyk
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ginekolog postawił, że zostanie mechanikiem samochodowym. Zapisal sie na 2 tygodniowy kurs mechanikow samochodowych. Wraz z nim na kursie bylo 3 innych kursantow.
Kurs zakonczyl sie egzaminem praktycznym. Ginekolog i jeszcze jeden uczestnik kursu zdali egzamin natomiast dwoch pozostalych kursantow nie. Wszystko bylo pieknie do poki dwoch pokrzywdzonych egzaminem nie dowiedzialo sie, ze lekarz za egzamin otrzymal 2x wiecej punktow niz bylo to okreslone w regulaminie kursu i zaskarzyli sprawe do sadu.

Na rozprawie sedzia pyta przewodniczacego komisji egzaminacyjnej.
- jakie byly zasady egzaminu na mechanika samochodowego?
na co przewodniczacy odpowiedzial
- egzamin byl przeprowadzony w formie praktycznego wykonania zadania, w przypadku rozpatrywanego egzaminu zadanie polegalo na rozlozeniu i zlozeniu silnika samochodowego, za co mozna bylo otrzymac odpowiednio rozlozenie slinika 50 pkt. zlozenie silnika 50 pkt., i tak tez sie ten egzamin odbyl.

Na co sedzia zadal kolejne pytanie...
- to prosze mi powiedziec w takim razie w jaki sposob jest to mozliwe ze Pan doktor otrzymal lacznie 200 pkt. za egzamin skoro maksymalna ilosc to 100.

I tym razem z duzym spokojem wyjasnil przewodniczacy komisji:
- wysoki sadzie jak juz wczesniej wspomnialem warunki egzaminu przewidywaly po 50 pkt. za kazda z dwoch czynnosci. Nie mniej jednak po naradzie w gronie komisji postanowilismy przyznac Panu doktorowi dodatkowe 100 pkt poniewaz Pan doktor rozlozyl i zlozyl slinki poprzez rure wydechowa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I jeszcze jeden z moich ulubionych kawałów:

Baba zawsze spała z rozkraczonymi nogami. Mężowi się to nie podobało i co dzień babę straszył "uważaj, bo Ci wątroba wypadnie". Baba nic się nie bała i dalej spała po swojemu.
Pewnego ranka, jak mąż wychodził do pracy, postanowił zrobić babie kawał: wsadził jej pod kołdrę wątrobę wieprzową.
Jak mąż wrócił z pracy baba od razu go dopadła:
- Ty wiesz co!? Miałeś rację! Wypadła mi w nocy wątroba!
- I co? Bolało? - pyta mąż
- No nie... jak wypadała to nawet nie czułam, gorzej jak wpychałam spowrotem!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A to kawał, który opowiedział mi mój były ginekolog "na rozluźnienie":
Co ma wspólnego ginekolog z psem?
- Mokry nosek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam kawał "ginekologiczny" ale nie z życia wziętego.

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, niedługo wychodzę za mąż i mój narzeczony zażądał żebym przedstawiła zaświadczenie lekarskie, że jestem dziewicą. Problem w tym, że ja dziewicą nie jestem, ale czy mógłby pan wystawić mi takie zaświadczenie?
- No wie Pani - na to lekarz - ja nie mogę, ale mam takiego znajomego ginekologa, który już słabo widzi. Weźmie pani sobie taką błonkę z mięsa i tam sobie przyklei, on się nie pozna i pomyśli, że to błona dziewicza.
Jak doktor kazał tak baba zrobiła.
Kładzie się na fotelu, nogi rozkracza, ginekolog podchodzi, patrzy, patrzy, przygląda się, okulary zakłada, ściąga, przybliża się, oddala, nie może uwierzyć w to co widzi i mówi:
- Wie pani co, 25 lat w zawodzie, ale pierwszy raz widzę pieczątkę zakładów mięsnych na błonie dziewiczej!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myszko, a wyobraz sobie ze nasz proboszcz z postu "zwolnił" tylko dzieci do 18r.ż. i nikogo więcej-o ile 18latków można nazwac dziećmi, ale on nazwał :)

A apropo anegdotki... może nie z sali porodowej, al z gab.ginek.:
1, przychodzi Pani do ginekologa, a on"proszę się rozebrać i wejsc na fotel". To babka się rozebrała i weszła na fotel (dosłownie-stanęła na nim :D)
2. przychodzi Pani do ginekologa. Ginekolog"ale się Pani wystroiła", a babka pół dnia myslala ze niby jak sie wystroila...otóż zamiast dezodorantem psiknęła się lakierem do włosów z brokatem-wiadomo gdzie :D
Anegdotki z życia wzięte-na studiach nam opowiadał jeden facio :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
musisz miec fajną siostrę Aniouka :))
Ja mojej nie moge tak zaufać, pewnie bym non stop słyszała, ile to ona dzieci urodziła i żebym się tak nie użalała nad sobą;)

A mój facet nigdy nie będzie rodził więc niech choć zobaczy ile to kosztuje wysiłku :p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mammamia to dobre :))) Może jednak zacznę się cieszyć, że z mężem nie rodzę tylko z siostrą :>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wielki piątek to post i abstynencja, ale i 1 i 2 nas nie dotyczy, bo nie możemy pić, a ciężarne i małe dzieci z postu są zwolnione.
W sobotę rano maluje się pisanki - znaczy jajka i idzie do kościoła poświęcić je i pokarmy.
Wieczorem z reguły się coś gotuje jeszcze na święta niedzielno - poniedziałkowe.
A niedziela to Wielkanoc, czyli śniadanie wielkanocne, dzielenie się jajkiem, a potem potrawy już nie postne i .... świętowanie......
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czyli to jednak prawda, że kobiety się na mężczyznach wyrzywają podczas porodu, hehe ;) A ja myślałam, że to tak tylko w filmach pokazują żeby było śmiesznie ;)

Koleżanka też podczas porodu chciała iść do domu, jak ją położna na schodach zatrzymała to ta stwierdziła, że już się rozmyśliła i ona nie będzie rodzić i mają jej dać spokój. Nie chciała wrócić z tą położną na górę, ale jakoś się dała w końcu przekonać, hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lestek jak ta kolezanka mogła rodzić "na piłce"? :D

Ja na piłce tez spędziłam dużo czasu, ale to było przed skurczami partymi. A mi chodzi o to właśnie jak wygląda ostatnia faza porodu. Bo fajnie, że piłka jest by przeżyć ten najgorszy czas skurczów, ale jak mnie potem mają połozyć do parcia to ja się pakuję i wychodzę :)

A własnie! Znacie jakies śmieszne anegdoty z porodówek? Bo takowe się zdarzają:) Zawsze można sobie o nich przypomnieć jak przyjdzie co do czego ;)

Mój mąz np opowiada, że jak już było blisko i nawet na piłce nie mogłam usiedzieć to wstałam, zaczełam zakładac skarpetki i powiedziałam położnej, że musze jechac do domu, bo ja już nie chcę rodzić. ;)

A potem zaczęła mnie wnerwiać muzyka z CD i wysłałam męża do auta po Simply Red. Wrócił i włączył a ja do niego "wyłącz mi to gówno, bo zaraz ci coś zrobię!"

Biedni bywają męzowie na porodówkach.:) Mojemu się dużo oberwało. Nauczył się oddychać i chciał mi o tym przypomniec ale mnie tak wnerwiało to jego sapanie, że mu powiedziałam żeby "zamknął dziób i mi nie chuchał". Szczerze mówiąc wszystko co robil mnie denerwowało, ale ciekawe co by było jakbym go tam nie miała? :p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nataluś jaja sie maluje w sb z ranca potem ubiera sie koszyczek i idzie sie na swiecenie do koscioła:) Prezenty mozna jakies male dla dzieci wymyslic od zajaczka:) W nd rano jest swiateczne snaidanie- dzielenie się swieconką- wszytsko sie dzieli na tyle osob ile zasiada na stole i kazdy ma zjesc po kawaleczku swieconego jedzonka. Do koszyczka wkladasz: jajka, pieprz,sol, kielbaskę białą, może byc mandarynka, mały chlebek-zawsze mozna go kupic w pt przed sw pieka specjalnie taki mega miniaturkowy, kawaleczek babki i do przystrojenia borówkę :) Ot cała filozofia:) Idz ze swoja dzidzia poswiecic swieconkę, bedzi emiala frajde jak ksiadz ja pochlapie wodą swieconą z kropidła. idzice zobaczycie jak i co a w nast latach i u Was w domku bedzie taka tradycja:)

Co do pozycjiporodowych wypowiem sie o klinicznej. Bylam na porodówce, polozna opwiadala co i jak... tam rowniez mozna wybrac pozycje do pordou najwygodniejsza dla przyszlej mamusi:) Obyscie nie stawały na rzęsach bo wtedy na dzidzie nie zadziala sila grawitacji i porod bedzie trwał i trwał :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiem od koleżanki, że rodziła na piłce w szpitalu na zaspie. tak więc trójmiejskie szpitale czasem dorównują innym:)

co do zwyczajów świątecznych, to zauważyłam, że gdańsk (i okolice) przodują w chodzeniu do kościoła ze święconką. gdyby zliczyć ludzi, którzy przynoszą święconkę do kościoła w wielką sobotę, to chyba byłoby ich (nas) kilka razy więcej niż w same święta wielkanocne. no, ale jak kto woli...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z baziami trzeba uważać, bo dzieci je sobie do nosa wkładają ;)

3oko, nadal jesteś zdecydowana na Redłowo? Bo ja już chyba tak. Chyba, że coś mi jeszcze odwali.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mojego męża jest zwyczaj "szukania zająca". U nas było tak, ze jak się budziliśmy mieliśmy prezenty pod łóżkiem (tzn. jakieś tam drobne upominki, słodycze przeważnie). A u niego mama chowała koszyczki z prezentami w ogrodzie i te dzieci latały z samego rana w piżamach po ogródku i szukały swoich "zająców". A poza tym to malowanie jajek, robienie koszyczka, do kościoła ze święconką i to wszystko. A w poniedziałek lanie wodą (albo bicie mokrymi witkami brzozowymi - wersja dla odważniejszych). Co Ty byś jeszcze chciała?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Dziewczyny, tylko że ja i tak nadal nic nie wiem... Bo u mnie w domu tzn u rodziców to się tylko jakieś tam śniadanie jadło w niedzielę a reszta świąt jak w normalnym dniu zleciało... No a w poniedziałek rano chyba jakieś słodycze się dostało, nie pamiętam bo tych świąt już z 10 lat nie obchodziłam...
No a teraz to bym chciała jakoś rodzinnie w swoim domku to zrobić, tylko nie wiem co? Kiedy się pisanki maluje, i jakiś koszyk się robi nie? A prócz tego? Jakieś zwyczaje? Z kulinariami jakoś sobie poradzę mam różne książki kucharskie z działami wielkanoc. Tyko o te inne rzeczy mi chodzi. A w necie szukałam i jakieś dziwnie piszą, że rano się jajkami stuka:/ i takie tam, a to chyba nie w polskim zwyczaju... A no i bazie? Co się z nimi robi?

Ale Was męczę, ale serio jestem ciekawa:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to już większość z nas przeszła glukozę i wszystkie żyjemy ! Bravo !
Oby wszystkie nasze wyniki były w normie !

Ze spaniem to Mimii ma rację. Również miewam niestety ostatnio problemy.....
Wiecie co ? Mi trudno się zmobilizować, ale wyjściem z takiej sytuacji jest po prostu wcześniej wstawać. Nawet o 7 rano, a wtedy zmęczenie wieczorem jest większe i łatwiej się zasypia i śpi.
A dla dziewczyn z problemami ze snem - zakaz spania w dzień ! Nawet jeśli się mocno chce !....
Na szczęście bój biodra u mnie dziś troszkę łagodniejszy, bo wczoraj byłam przerażona - kulałam strasznie i nie mogłam w ogóle wstawać samodzielnie. Było mi aż głupio, że już w 7 m-cu ciąży, Mąż podnosi mnie z kanapy .....
No ale niestety, wraz z upływającym czasem, tych różnych czasem dziwnych dolegliwości, będzie coraz więcej........
Byle do czerwca !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teraz czytałam sobie forum o porodzie w Weherowie i widać, że w żadnym szpitalu nie ma gwarancji, że będzie dobrze. Zobaczcie, o Wejherowie też są różne opinie:

http://forum.trojmiasto.pl/Porod-w-Wejherowie-t21136,1,16.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sałatki się robi z jajcami, np wazywna (ziemniaki gotowane, marchewka, seler, pietruszka, groszek z puszki, ogórki kiszone, a to wszystko z majonezem - zawsze taką mamy na święta), a poza tym jajka z majonezem, biała kiełbasa, wędlinki, mazurek, babka, baranek z masła i takie tam.

A w różnych pozycjach można rodzić w Wejherowie, mają tam różne przyrządy, piłki, siedziska i inne bajery.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przezylam glukoze. jakos myslalam ze bedzie gorzej teraz czekam na wyniki ;) Fajnie ze sluchacie muzy w czasie ciazy. Ja jakos nie ma czasu... ale mysle ze trzeba i to b. wazne;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Naaluś to mozesz upiec albo mazurka, albo sernik :) A poza tym je się jajca pod roznymi postaciami;)moga byc zimne nozki w galaretce :) U mnie w rodzinie zawsze jest wiejsca wędlina-szyneczka wedzona mnam...z ćwikłą.... do tego wypadałoby jakiegoś bimberku się napic no ale cóż w tym roku obejdzie sie bez...moze jakas lampka winka co by się lepiej trawilo:)
W tym roku niestety do wedzarni mojego ojca mam 300km ;> wiec zamowilamswojską szynkę w jednym ze sklepów-juz ja nieraz kupowalam i wiem ze jest domowa:)
Takze powodzonka w kulinarnych przyodch :)
A tak jestesmy w podobnym tyg, teraz normalnie to tragedia- jak kiedys siostra mi mowila-zostaw sobie wszystko na po 30tc- tzn wyszukiwanie lozecza wozka itp dla dziecka to ja sie smialam, ale teraz wiem ze w tej bezsennosci to nawet by nie bylo glupie ale coz wszysko juz mam wiec nie mam juz czego wypatrywac ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Czy zostawiacie wasze 7-latki w 1 klasie? (22 odpowiedzi)

Chodzi mi o dzieci z rocznika 2009

atopowe zapalenie skóry (17 odpowiedzi)

Dziewczyny co stosujecie dla swoich dzieci? chodzi o balsamy, kremy do twatzy i płyny do...

Jaki krem na skórę z AZS? (31 odpowiedzi)

Dziewczyny proszę polećcie jakiś krem do buźki, który pomoże zlikwidować suchą skórę ze zmianami...

do góry