Widok

CZERWCOWE MAMUŚKI 2010 cz. 15 :))

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Cześć Mamuśki.

05.05 - Nataluś ~ chłopczyk Maksymilian
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel?
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anusia:)
05.06 - Aniouka ~ dziewczynka, wstępnie Zuzia
5/6.06 - 3oko ~ chłopczyk
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Beniamin/Ignacy
07.06 - Daria_982 ~ mała zagadeczka (?)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
17.06 - kamyk ~ chłopiec ?
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - dorciag ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek
29.06 - aniuko
30.06 - jolla
01.07 - cecha ~ chłopczyk
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam nadzieje, że powyższa lista jest tą najbardziej aktualną. Innej nie znalazłam....

Czy u Was też jest dziś taka piękna pogoda?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
haj :)
jolla ja własnie zauwazylam taką korelajcę-przestałam wcinać tyle słodyczy co przed badaniem glukozy i nie pijam juz słodkich napojów i mala od ok 3dni mniej się rusza!!! I własnie wczoraj wieczorkiem sobie poczytalam i doszlam do tego ze to wlasnie moze byc przez odstawienie słodkosci....

Poza tym tez chciałam pokazac mężusiowi wątek dla tatusiów, ale mnie wyśmiał :/ i woli swoje "statki" puszczać :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pogoda jest zachwycająca :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
15.05 - Nataluś ~ chłopczyk Maksymilian
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel?
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anusia:)
05.06 - Aniouka ~ dziewczynka, wstępnie Zuzia
5/6.06 - 3oko ~ chłopczyk
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Beniamin/Ignacy
07.06 - Daria_982 ~ mała zagadeczka (?)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
17.06 - kamyk ~ chłopiec ?
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - dorciag ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek
29.06 - aniuko
30.06 - jolla
01.07 - cecha ~ chłopczyk


Mała poprawka bo termin mam na 15 a nie na 05:) A w sumie szkoda:)

Słonko piękne tylko temperatura mogłaby ciut wzrosnąć. Pozdrawiam:*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ponawiam zeby sie upewnic:) czy na test glukozowy trzeba isc na czczo?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zdecydowanie na czczo, tylko idz jak najwczesniej-zebys miala to z glowy i do domku na sniadanko po teście :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Potwierdzam - na czczo, najlepiej o godz. 7 się wybrać, pobranie o godz. 0, potem po 60 min. i potem po 120 min znowu. ja tak miałam.
Wyrobisz się do 9- 9:30 - a wtedy do domciu szubko na śniadanko.
Polecam też jak najwcześniej, gdyż jak pójdziesz o godz. 9, to wyrobisz się ze śniadaniem w domu na godz. 11-12, a to może być późno i będziesz już b.głodna....
Tak jest z tym kopaniem Maluszków rzeczywiście.
One lubią łykać wody płodowe, o słodkim smaku bardziej i to wywołuje u nich więcej ruchów a co za tym idzie i kopniaczków.
Moja Malutka też teraz zdecydowanie mniej kopie, jak nie jem słodyczy już od 10 dni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzwoniłam do swojej ginki i pozwoliła mi wziąć Bioparox i umówić się do laryngologa. Jakoś mi ulzyło...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ojej, mnie czeka 75 :/

Moze faktycznie z tym cukrem jest u mnie coś nie tak. Dziś rano po śniadaniu (chocapic + mleko) znów po jakiejś godznie dopadły mnie słabości. Musze się wtedy położyć, bo mi się ciemo robi przed oczami. Wystarczy mi 15 minut leżenia i potem jest super, nie ma nawet najmniejszego śladu po słabości...

Pozdrawiam cieplutko

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
15.05 - Nataluś ~ chłopczyk Maksymilian
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel?
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anusia:)
5/6.06 - 3oko ~ chłopczyk
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Beniamin/Ignacy
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia
07.06 - Daria_982 ~ mała zagadeczka (?)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
17.06 - kamyk ~ chłopiec ?
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - dorciag ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek
29.06 - aniuko
30.06 - jolla
01.07 - cecha ~ chłopczyk

i ja poprawiam, wg ostatniego usg mam termin taki jak Daria :) Daria, w którym szpitalu rodzisz ?? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniouka, myślę o Wejherowie i Redłowie. Jeszcze do końca nie zdecydowałam. Kiedyś o Redłowie w ogóle nie myślałam, bo się nasłuchałam niestworzonych historii, ale teraz to już nie wiem.
Redłowo jest blisko, a poza tym na stronie szpitala napisali, że mają nowe, wyremontowane, jednoosobowe sale porodowe i poród rodzinny jest bezpłatny. Poza tym znalazłam ostatnio bardzo dużo pozytywnych opinii na temat lekarzy i położnych z tego szpitala. Także może faktycznie zdecyduję się na Redłowo. I ktoś tu z forum jest na Redłowo zdecydowany.
Gdybym rodziła w Wejherowie to potem wszystkie sprawy urzędowe musiałabym tam załatwiać i za każdym razem do Wejherowa po akt urodzenia jeździć w razie konieczności, a tak bede miała wszystko w swoim urzędzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie odebrałam wyniki glukozy po obciążeniu 75.
Jestem szczęśliwa, że są o.k. !!!
Wyszło mi:
na czczo 75 (norma 74 - 106)
a po 2 godz. 110 (norma poniżej 140).

Byłam jednak ostatnie 9 dni na diecie, po tym jak po obciążeniu glukozą 50 - wyszło mi po godzinie 150 (przy normie do 140).
Oznacza to, że dieta pomaga !

Zatem nawet, jeżeli wyjdzie którejś z was troszkę powyżej normy, to nie ma co panikować, myślę też, że bez glukometru się obejdzie i bez wizyty w poradni cukrzycowej.

Ja przez te 9 dni po prostu jadłam tak:
- wykluczyłam wszystkie słodycze (nawet herbatniki zwykle - ale było mi ciężko, lecz chyba już się przyzwyczaiłam),
- wykluczyłam biały chleb i bułki,
- jadłam 5 razy dziennie małe porcje (przyznam, że zwracałam trochę uwagę na ich IG, ale bez przesady), wcześniej jadłam jak byłam głodna, czasami zaledwie 3 razy dziennie,
- wprowadziłam więcej zwykłych warzyw - świeże ogórki, pomidory, sałatę, brokuły, szpinak.
Cała filozofia ... i się udało !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jem tylko ciemne pieczywo, prawie wogole slodkosci wiec mam nadzieje ze bedzie dobrze przy moim tescie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja to samo i mnóstwo warzyw. Od lat bez mięsa, ale i tak odkładam to badanie z dnia na dzień. Nawet nie wiem w sumie dlaczego:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To ja też poprawię

15.05 - Nataluś ~ chłopczyk Maksymilian
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel?
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anusia:)
5/6.06 - 3oko ~ chłopczyk
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Beniamin/Ignacy
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia
07.06 - Daria_982 ~ mała zagadeczka (?)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
17.06 - kamyk ~ chłopiec ?
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - dorciag ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek
29.06 - aniuko
30.06 - jolla ~ chłppczyk
01.07 - cecha ~ chłopczyk
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
okruszek, właśnie dlatego ograniczę słodycze, ale ciągnie mnie do nich jak pszczoły do miodu i kawałka ciasta nie mogłam sobie odmówić :)
Zobaczę wieczorem czy będzie spokojniejsza noc :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I jeszcze jedna mała zmiana

15.05 - Nataluś ~ chłopczyk Maksymilian
18.05 - Mimii ~ chłopczyk Borys
28.05 - *Iza* ~ dziewczynka Pola
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcin/Marcel?
31.05 - aniami ~ chłopczyk~Mikołaj
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anusia:)
5/6.06 - 3oko ~ chłopczyk
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Beniamin/Ignacy
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia
07.06 - Daria_982 ~ mała zagadeczka (?)
10.06 - goniau
11.06 - dorcis - dwojaczki :) dziewczynka -Weronika, chłopczyk- Staś/Wojtuś
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
12/13.06 - IG
16.06 - czerwcoweczka
17.06 - kamyk ~ chłopiec ?
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - dorciag ~ dwojaczki :)
25.06 - askomcio1 ~ dziewczynka
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - magda81
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko
30.06 - jolla ~ chłppczyk
01.07 - cecha ~ chłopczyk
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I ja sie melduję:)
Och ta glukoza, spędza wam sen z oczu :P A to tylko badanie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mimii, tylko badanie, tak. :) Ale wiesz co mnie przeraża? Perspektywa siedzenia tam 2h samej!! Bez ruchu!! Ja nie umiem usiedzieć przy kompie 10 minut a co dopiero... Wrrrrrr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O! Widzę, że 2 nowych chłopców mamy na liście :)))
Aniouka, a Ty gdzie zamierzasz się rozpakować?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamamia,
nie jest tak źle z tym czekaniem. Proponuję książkę, a jak nie lubisz to czasopismo, np. o dzieciach lub po prostu krzyżówki - ja jestem maniaczką krzyżówkową odkąd jestem na L4 i czasami mi się nudzi a np. muszę trochę poleżeć żeby odpocząć.
A z ograniczeniem słodyczy, to ja też miałam traumę przez 2 dni, bo bardzo lubię, ale potem już było znacznie lepiej, bo się już trochę przyzwyczaiłam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Buuu, to tylko ja się ostałam na końcu listy nie znając płci dziecka:(
Mam nadzieję ,ze to sie zmieni już jutro.
Dzisiaj miałam badnaie glukozy i było całkiem ok, ale wyników jeszcze nie odebrałam.

Mąż zrobił mi dziś niespodziankę i przyjechał do domu z wózkiem.
Widział ,ze codziennie śledzę aukcje z wózkami Mutsy i zakupił używany
Mutsy Urban Rider. Jestem mu wdzięczna, że chciał mi zrobić przyjemność, ale wózek trochę mnie rozczarował. Po pierwsze strasznie cieżko się rozkłada, kolor niezbyt i obicie spacerówki trochę przetarte. A ,że ja nie umiem udawać i zobaczył moje niezadowolenie to teraz jest mu przykro. Ech no trudno. Może jeszcze się przekonam do tego wózka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aniuko nie zapominaj, że ja też nie znam płci :( Ty pewnie juto poznasz i ja zostane sama na tej liście hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ooooojeeeej, biedny ten twój mąż.... chciał dobrze....
Mój się wcale wózkami nie interesuje, jak mu chce pokazać to nawet nie chce oglądać :(((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Magda, nie bój się, ja też nie wiem co się kryje w środku, następną wizytę mam 12-go kwietnia także do tej pory na pewno się nie dowiem, a później też nie wiadomo.

Chyba, że wezmę i pójdę sobie gdzieś indziej na usg. Znacie jakiegoś lekarza, który przyjmuje przez NFZ i nie będzie robił problemu jak będę chciała tylko usg? Może zadzwonię do tego Rembelskiego na Warszawską, może on zobaczy co tam się kryje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też mi się wydaje, że chciał dobrze i chciał Ci pomóc, ale też nie byłabym zachwycona, gdyby mój zrobił coś za moimi plecami.
A tak w ogóle to Urban jest b. dobrym wóziołem.
Spokojnie ... a przyzwyczaisz się do koloru.
Mój Mąż też mi się wydawało, że nie za bardzo się interesuje tym wszystkim, co trzeba kupić dla Maluszka, choć ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu, dziś zapytał kiedy kupimy wózek i łóżeczko i jakie ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No czasami zaskoczyc potrafią. Mój kazał mi znaleźć sobie łóżeczko takie jakie mi się podoba a on mi je sam zbuduje ;) jest wprawdzie stolarzem i w związku z tym powinnam mu zaufać, ale nie ma ani narzędzi ani warunków do tego żeby takie rzeczy robić, a poza tym szewc bez butów chodzi, także nie wiem co z tego wyjdzie. Ale jak w końcu będzie chciał się do tego zabrać to niech sobie buduje ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
drobna poprawka - kiedyś był stolarzem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aniuko patrząc na listę przepowiadam Ci chłopczyka :D

Mój małż (wtedy jeszcze chłopak) wynajął kiedyś sam pokój/stancję, żebym nie musiała się chować w jego internacie. Jak ja zobaczyłam to miejsce to myślałam, że padnę. Warunki spartańskie. Miesiąc tam zabawiliśmy, bo opłacił go z góry. Mało, że warunki były tragiczne, to jeszcze właścicielka chodziła nam po pokoju jak nas nie było.W ogłoszeniu było, że to pokój z osobnym wejściem. Rzeczywiście było osobne, ale co z tego, jak wszystko było poprzestawiane jak wracaliśmy. Jedyne co było w tym dobrego to piękna okolica i chodziliśmy sobie na cudowne spacery. Teraz już woli się mnie zapytać czy mi coś pasuje :)
Wiem, że chciał wtedy dobrze, ale...
aniuko, Twój małż na pewno też chciał dobrze. Jakoś to będzie z tym wózkiem. Do samochodu on będzie składał, a do spacerówki włożysz miękki kocyk i przetarcia nie będzie widać. Nim minie roczek, dzidzia zrobi pierwszy kroczek i wózek zamienisz na lekką spacerówkę.

Mój czasem się dopytuje czy już jakiś wózek wypatrzyłam (bo też chcemy używany), czasem sam ogląda ogłoszenia :) Nie odważyłby się jednak chyba kupić bez konsultacji. W końcu to ja będę go częściej używać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Również się melduję w nowym wątku. Właśnie oglądam dalej wózki. Teraz mi się podoba mikado aston. Chyba nigdy się nie zdecyduję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aston? To nowość. A ile kosztuje cały zestaw? Masz jakiegoś linka do tego wózka? Mikado Boston nie miał najlepszych opinii. Ciekawe jak będzie z tym Astonem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Daria pozwól mężowi zbudować łóżeczko. Na pewno sobie poradzi :) Mój małż kiedyś sobie wymyślił, że zrobi zabudowę na korytarzu, ale on nie miał żadnego przeszkolenia stolarskiego. Ciągle mu to wybijałam z głowy, ale w końcu się zgodziłam. Nie wierzyłam, że cokolwiek z tego będzie, ale zrobił bardzo ładną, stabilną szafę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie no jak on się za coś weźmie to mam pewność, że będzie ok. Poza tym będzie miał satysfakcję na pół życia, że sam zrobił to łóżeczko. Jak najbardziej mu pozwalam, niech się angażuje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.wozkidziecieceodadoz.pl/mikado-aston.html
Wygląda ładnie i chyba ma dobrą amortyzację. Jest też wątek o tym wózku na rodzince.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aniuko, przekonasz się.. naprawdę jestem pod wrażeniem, że mąż chciał Ci taką niespodziankę zrobić

Daria, moja mała wykluje się na Zaspie, jeśli akurat będę w Gdańsku :) Ostatnio jestem straszną powsinogą i jeżdżę to do Wawy, to do mojej mamy do Fromborka (podczas ostatniej wizyty przecież trafiłam do miasta obok do szpitala). Na majówkę jadę z mężulem na zlot samochodów, mam więc nadzieję, że tam Zuzka nie będzie chciała wyjść :)))

Co do wózków, to ja też ni cholery nie mogę się zdecydować. Codziennie przeglądam stronę trójmiasta z ogłoszeniami- również chcemy wózek używany
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Liluś a sprawdzałaś ile taki wózek kosztuje? Powiem, że całkiem całkiem :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja będę miała wózek nowy, moja mama kupuje, chociaż też chciałam używany, ale mama nie chce o tym słyszeć. Powiedziała, że dla pierwszej wnuczki kupi nowy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a my dostaniemy wózek quinny (3 w 1) od siostry, więc największy zakup nam odpadnie.
w ogóle ostatnio wszyscy nas obdarowują rzeczami bobasowymi (rożki, ubranka, śpiworki...). i po co ja tyle kupowałam?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a wracając do płci na liście - nie wiem dlaczego wciąż nie wpisywałam. wiedzieliśmy, że będzie chłopiec od 22 grudnia, ale wciąż żartowaliśmy, że może siusiak się wchłonie i będzie dziewczynka:))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lestek, ja dlatego nie kupuję teraz wielu ubranek. Jak się maleństwo urodzi, to znajomi będą wpadać i przeważnie ktoś przyniesie, a to body a to śpioszki i potem nawet dziecko nie nadąży w tym chodzić, bo takie maleństwo to rośnie w oczach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiem, jolla, że tak będzie, ale nie mogłam się powstrzymać:) poza tym było tyle wyprzedaży w styczniu...
przyda się dla rodzeństwa naszego syneczka (mam nadzieję)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem czy też tak macie, ale czasem jak mnie młody kopnie niespodziewanie to aż się wystraszę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Macie racje dziewczyny, mąż chciał dobrze i należy to docenić. Dziś rano go wycałowałam i podziękowałam za wózek. Tymbardziej ,że ciągle nawijałam mu o tych wózkach i pomyślał ,że poczuję się lepiej jak już będę miała kupiony.
I muszę przyznać ,że jestem pod wrażeniem stelaża do tego wózka, jest naprawdę solidnej konstrukcji, a przy włączonej skrętnej tylnej osi
manewruje się super. Dziś zrobię test "schodowy" czyli czy dam rade go wciągać po schodach nie wnosząc.

Co do płci to rzeczywiście nie wypada ,żebym się wyłamała z listy, gdzie otaczają mnie sami chłopcy. Mąż napewno byłby szczęśliwy, że nie będzie jedynym samcem w stadzie:) cóż mam nadzieję ,że wreszcie się okaże.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniuko a jaki kolorek ma wózio? Też kupiłam mutsy używany ale ja od początku wiedziałam, że ten albo żaden ;-) prawdą jest, że ciężko się go składa. ja nie podołałam. bedzie to zadanie dla mężula. mam nadzieję, że obie będziemy zadowolone z naszych fur hehe;-)

co do bolesnych kopniaków... nie znam tego z pierwszej ciązy ale teraz zdarzają sie tak bolesne kopniaki, że aż gwiazdy widzę. mam wrażenie, że młoda syrą przebije mi brzuch. zakladam, że to chuda pietka tak mi daje popalic. jest to cholernie bolesne i zaczynam się zastanawiać czy to normalne...
miłego dnia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja wczoraj miałam wizytę:) mała ma już 1100g! taka z niej duża babka:) wszystko ok i oby tak dalej:) termin porodu USG i OM idealnie się pokrywają:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczęta!!
Aniouko masz mamę we Fromborku????? :D Ja miałam tam dziadków, teraz też mam, ale już na cmentarzu oboje, jednak zostało tam po dziadkach mieszkanie i czasami jeżdżę z mamą :)

Apropo kopniaczków to moja raczej się przekręca, podskakuje, a jak kopnie to delikatnie, raczej mnie nie boli. Za to zaczęły doskwierać "popuszczające" więzadła :/ i to już pobolewa, ale ogólnie spoko.

Podziwiam męża za zakup!! Naprawdę musiało mu zależeć żeby Cię uszczęśliwić!!!! Ja raczej mojego przymuszam żeby coś tam zobaczył dla bejbika :), ale nie mam o to pretensji, bo całkowicie pochłonęło go załatwianie nowego mieszkanka i wszystkiego z nim związanego dla nas... także On-mieszkanie, ja-bejbik, ale wszystko konsultujemy i jest oki :)

Czy u Was za oknem też zrobiło się tak beznadziejnie?? Myślalam że dziś też zafunduje sobie taki piękny spacer jak wczoraj, ale aż mi się odechciało jak zobaczyłam ten padający śnieg, a i tak muszę skoczyć na pocztę :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej!!
Mammamia rowneiz polecam ksiazke jak i krzyzówki- spokojnie dasz radę :)
Ciesze sie ze wozek ja mam juz za sobą :)Wspolczuje w dokonywaniu wyborów, jest mega trudny. Ja tez kupilam uzywke bo uwazam ze lepiej lepszy wozek kuic a uzywany.
Miego dzionka:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I ja się melduję w nowej części :-)

Ja byłam nastawiona na x-landera x3 a tu się okazało, ze nie ma i już raczej nie będzie...
No i teraz rozważam Espiro GT albo Espiro GTX... albo x-landera xA... no i już sama nie wiem....

A co do bolesnych koniaczków to podobno normalne :-) Sama jeszcze nie doświadczyłam, ale słyszałam od szwagierki, że aż można z bólu zawyć czasami...

Mój synuś coś nieco spokojniejszy ostatnio, ale to pewnie dlatego, że mam nerwówkę i dużo "biegania" wokół chorego męża...

A.. jeszcze w pon. zaczęłam Szkołę rodzenia na zaspie - póki co fajnie! Super położna, taka życiowa. Było o karmieniu piersią - w teorii jestem już chyba ekspertem ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gondolka to kolor bodajże Cargo Khaki, ładny ,ale ciemny jak na lato,
a spacerówka jest z innej serii Active taki szary ale niejednolity tylko jakby siateczką pokryty.
Też liczę na to ,że będziemy zadowolone, moja przyjaciółka używa i mówi ,ze jest rewelacyjny w prowadzeniu nawet po piachu na plaży.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam, nie jestem tu zalogowana na waszym forum, ale sobie czytam czasami wasze posty :))) i zauwazylam że Twój mąż kupił uzywany wózek mutsy, ja tez chce właśnie taki kupić, ale nie wiem gdzie w trójmieście można, czy sa jakies komisy z firmowymi wózkami????
Jeśli możesz zapytac to będe wdzieczna za informacje.
Pozdrawiam serdecznie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak dostałam pierwszego mocnego kopniaka to się przestraszyłam, a że z kawą siedziałam to się trochę nawet oblałam ;)

Młody/a szaleje jak opętany/a, brzuch faluje mi i podskakuje jakby obcy chciał się wydostać, ale boleć to nie boli. Jak się niewygodnie ułoży i główkę wciśnie tam gdzie nie trzeba to jest nieprzyjemnie i masuję sobie brzuch żeby się przesunął/eła.

Kurcze, wiecie co, też mnie gardło boli, drapie mnie w gardle, mam lekką chrypkę i kaszel :(
Tantum Verde pomoże?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a apropo szkoły rodzenia-czy myślicie że będzie za późno jak wybiorę się do niej w maju?? Bo zajęcia trwają miesiąc? I napiszcie proszę czy duzo wczesniej trzeba się zapisać??? Myslalam o szkole na morenie albo na klinicznej bo chyba są najblizej-mozecie cos o tych szkołach napisać? Któraś chodzi tam na zajęcia?????? Dziękuję :*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aha!!! Perła,ja też chciałam x-landera xa... ale zrezygnowałam. Widziałaś go na żywo? W sumie wszystko z nim ok, ale jak dla mnie oprócz spacerówki... Jak dla mnie jest za płytka. Pan w sklepie zmierzył mi głębokość i xlander miał ok 23 (o ile dobrze pamiętam) a wybrany przeze mnie tako 27!!! Takze różnica ogromna-dzidzia ma większy komfort... A zwracam na to uwagę bo właśnie moja bratowa miala taką płytką spacerówkę i bratanek się nie mógł w niej odnalezc :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tantum verde i płukanie woda z sola. to drugie to chyba nawet skuteczniejsze

uspokoiłyście mnie trochę. w pierwszej ciazy dopiero w 9mcu kopniaki były bolesne i to inaczej a teraz to juz horror ;-)

u mnie za oknem też sniezyca. fujjjjj :-/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny jak to jest z tym potwierdzaniem terminu porodu? moj gin nigdy mi wg badania nie potwierdzil czy nie powiedzial o zadnym opoznieniu.. czy to od jakiegos tygodnia dopiero wiadomo?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamyku to raczej chodzi o pokrywanie daty wg miesiączki i wg usg. u mnie wg miesiączki był to 2czerwiec a wg 5badan usg, które miałam jest to 28maj i tej daty trzyma się lekarz, bo cykle mialam na maxa rozregulowane więc nie można sie nim sugerować w moim przypadku. Prawda jest taka, ze gdzieś po 35tygodniu lekarz ocenia ocenia łożysko, wielkość dzidziula, szyjke itp i dopiero wtedy może stwierdzić z większą dokładnością jak to z tym terminem będzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej, byłam wczoraj na wizycie, nasz Bąbelek waży już 1550! kawał chłopa z niego;) a ja o 10 kg do przodu.
Kopniaki u mnie nie są bolesne, mam chyba za dużo sadła i to amortyzuje:D Nieraz tylko, tak jak pisze Jola, przestraszę się kopnięcia.
Poza tym synuś leży znowu pośladkowo, jednak ma jeszcze 2 miesiące na zmianę położenia.
Byłam również wczoraj na rozmowie z dyrekcją, zgodzili się zebym wróciła na pol etatu (tzn łachy nie robią bo muszą), ale poszli na to że mogę pracować na 2 zmiany, a o to mi własnie chodziło. No ale zobaczymy jak przyjdę za pare miesięcy z podaniem....
Ja zdecydowałam sie na poród w Redłowie, mam najbliżej, poza tym są tam teraz dobrzy lekarze i wyremontowana porodówka.
Co do glukozy, to tylko ja miałam inaczej niz Wy wszystkie: mialam zjesc sniadanie, w domu wypic 50 i isc oddać krew:)
Ale sie rozpisalam :)
Aha, ide dzis do koleżanki, która 3 miesiące temu rodziła w Wejherowie, jak czegoś ciekawego sie dowiem o tym szpitalu to napisze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie straszcie mnie tą śnieżycą. Mam nadzieję, że do Gdyni nie dotrze, bo wybieramy się z córką do kina na 12;00.

Co za wirus jest w powietrzu, że wszystkich po kolei gardlo boli. Daria, tantum verde powinno pomóc, najlepiej to do psikania.

aniuko, test schodowy zrobisz sobie po porodzie, nie ma sensu się teraz przemęczać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzieki Izus za info ;)
To ciekwawe z tym badaniem glukozy... zjesc sniadanie.. i pozniej tylko raz po 50 ml.... pewnie co lekarz to inna wizja ;))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja Zosia już od 1,5 miesiąca jest ułożona główką w dół:) wczoraj ważyła 1100g i termin om dokładnie pokrył się z USG ale ja miesiączki miałam regularne i co 28 dni wiec pewnie to stąd:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ależ nie ma za co ;-)
nawet nie wiem ile młoda waży. ostatnie usg miałam 3tyg temu ale to głównie chodziło o sprawdzenie komór mózgu i dr nie sprawdzał wagi. za to 5tyg temu wazyła prawie 700g. ciekawa jestem.
30marca mam kolejną wizytę i chyba zacznę juz gadać o porodzie. nie sazę żebym dotrwała do terminu, bo jak tylko spóxnie sie z fenetolrolem, to odczuwam skurcze. czasem niebolesne a czasem daja popalić. staram się nastawić na połowę maja. a w zasadzie to bym chciała. będzie to 38tydzień więc ciaża donoszona a ja już marzę o zrzuceniu brzuszyska ehhh. niech ten czas szybciej leci!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez bym chciala rozpakować sie wczesniej, tj. w 38 tygodniu. W czerwcu ja i moj tata mamy urodziny wiec wystarczy. Moj bobas miesiac temu wazyl 880 a teraz jak pisalam 1550, juz sie boje następnej wizyty ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja za to wolałabym mieć jeszcze troszku czasu bo czeka nas urządzanie mieszkanka i właśnie przez to się zaczęłam zastanawiać czy podołam ze sprzątaniem-bo w maju to u nas jeszcze ciut za wczesnie zeby sie rozpakować :) oczywiscie mama zadeklarowała się na etat do pomocy w sprzątaniu ... ale tez nie chce jej tak obciążać... zobaczymy...

a z tą szkołą rodzenia to nie wiecie??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam urodziny na koniec maja i chciałabym do końca maja mieć jeszcze z Małą pod serduszkiem.
Ale już w do połowy czerwca, jakby się pojawiła na świecie to byłoby fajowo. Termin mam na 20 czerwca.
Będzie już cieplutko i w ogóle, nie chcę chodzić o męczyć się latem do 42 tc, jak to co niektóre moje koleżanki miały....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co do szkoły rodzenia to nic nie wiem na ten temat. nie uczęszczałam ani w pierwszej ciąży ani teraz.

Syna rodziłam we wrześniu także zaliczyłam z brzuszyskiem letnie upały. straszne to było tym bardziej, że miałam zatrucie i byłam spuchnieta jak słoń. jednak lepiej męczyć się z zimowymi ciuchami w ciazy niż z letnim żarem z nieba.
słyszałam w radiu, że jutro taka sama pogoda :-/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Taaaa...Myszka wiem co masz na mysli bo i ja sama chodziłam do 42 tygodnia... w sumie to nie tyle się meczyłam, co bałam o łożysko, które już było "stare" i napędzało mi stracha, że dziecko bedzie niedotlenione albo co gorsze...
Termim miałam wg OM na 17 maja a USG na 25 maja a urodziłam 7 czerwca ha!

Tym razem wolałabym się nie spieszyć bo do 38 tyg. musze brac zastrzyki przeciwzakrzepowe. Jesli wtedy urodze to moge dostac krwotoku wiec potrzeba mi przynajmniej 5 dni żeby krew wróciła do stanu "normalnego".

No i Ciebie Daria też złapało widzę. Jak pisałam mi Tantum Verde już nie pomogło, ale pewnie było za późno. Polecam Ci tabletki bo dłużej inhalują w gardle niż spray.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurde, coś mi się wylogowało :)
K. to ja ;p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
HEJ:) Ja również małego rodziłam we wrześniu a lato na dodatek było wtedy upalne, przetrwałam dzięki lodom wodnym:D Termin miałam na 21 sierpień a urodziłam 07 wrzesień, czyli ponad dwa tygodnie...

Teraz obstawiam że mi wyznaczą termin cesarki od razu po długim weekendzie w maju:)
Fajnie by było:)

Ale pogoda...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tantum verde pomaga, ale we wczesnym etapie - jeśli nie pomoże w 1-2 dni, a jest jeszcze gorzej, to nie czekałabym, tylko leciała do internisty.
Nie możemy się ciągle bać, że leki zaszkodzą dziecku, bo jak my się totalnie rozłożymy, to dla dziecka będzie gorzej niż jeśli będziemy leczone, oczywiście odpowiednimi lekami.
Polecam też bioparox, to antybiotyk do psikania, ale on nie jest szkodliwy dla płodu na 100 %, bo nie przeniknie przez łożysko coś, co stosujemy zewnętrznie, czyli psikając do nosa lub gardła. Ale on musi być podany też odpowiednio wcześnie, jak choroba się jeszcze nie rozwinęła.
Polecam też płukanie gardła wodą z sodą (jest skuteczniejsza niż woda z solą). Fakt, paskudne i jest po tym zgaga okrutna, ale na anginę działa super.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to jestem po glukozie :) O dziwo baardzo mi smakowała i wypiłabym wiecej jakby trzeba było hihi
Po powrocie do domku zjadłam śniadanko i kawałek serniczka na deser :) Także mnie nie zemdliła ta glukoza.

Byłam też u endokrynologa i znowu zwiększył mi dawke eutyroxu bleee
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Magda81,
to dzielna z Ciebie dziewczyna, jeśli tak dobrze Ci poszła ta glukoza.
A ja euthytoxu biorę dawkę 100. A Ty ile dostałaś ?
Dla porównania przed ciążą byłam na dawce 25 i wyniki miałam super.

Nie martw się zwiększeniem dawki. To standard w ciąży - im "starsza" ciąża tym wyższa dawka. Moja endo mówiła mi, że kobiety w 9 m.c. potrafią brać wskazane dawki nawet 300 - byłam w szoku !
Ale zdrowie Maleństwa najważniejsze. Musimy niestety to przejść - po ciąży spokojnie wszystko wróci do normy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Okruszku, tak, moja mama mieszka we Fromborku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z tym terminem wg usg to jest tak, że lekarz czasem nie mówi jaka wychodzi z daty badania, ale jak zobaczysz sobie na wydruk usg to powinna tam być informacja, ze np. długość kości udowej odpowiada 20w3d, co znaczy że długość kości udowej jest jak u dziecka w 20 tygodniu i 3 dniu ciąży. I tak jest ze wszystkimi parametrami, obwód główki, obwód brzuszka itp. A potem komp. wszystko zlicza i mówi na ile tygodni dzidzia wygląda wg tych parametrów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kupiłam sobie syrop Prenalen dla kobiet w ciąży, farm. mi poradziła, że jest fajny. I rzeczywiście jest bardzo dobry - malinowy, mniam mniam. Już po pierwszej dawce złagodziło mi to drapanie w gardle :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny :)

jeżeli chodzi o szkoły rodzenia, to wybieram tą przy klinicznej, tam też chciałabym rodzić - mają już wyremontowaną prodówkę :)

A dziś byłam na gimnastyce dla ciężarnych - w FitnesZone na Żabiance. Prowadzą ćwiczenia zgodnie z programem A9M (Aktywnych 9 Miesięcy) i było super, kręgosłup rozluźniony, pośladki, udka, łydki i ręce ruszone - rewelka :):). Bąbelek też zadowolony, bo fikała dziś dosyć mocno (mnie często mała tak kopie, że aż wydaję z siebie jęki).

Pozdrawiam brzuchatki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myszka ja przed ciążą nie miałam problemów z tarczycą. Niedoczynność wyszła mi w 10tc. Zaczynałam od dawki 50, potem 75 i dzisiaj przypisał mi 88. Zobaczymy co bęzie dalej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny a jakie miałyście objawy przy niedoczynności?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie miałam żadnych objawów - wyszło w pierwszym badaniu krwi, że mam za wysokie tsh i się zaczęła obserwacja reszty hormonów :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też nie miałam objawów, tylko na badaniu ft4 wyszedł wynik w dolnej granicy normy. od niedawna przyjmuję euthyrox 25. zobaczymy jak będzie potem.

perła, do której SR na zaspie chodzisz - przy szitalu czy na Majewskich? płacisz coś czy na nfz? jak długo trwają zajęcia?

okruszek, zapisz się jak najszybciej na jakikolwiek termin, bo potem możesz się nie załapać. ja jestem zapisana na morenę (czekam ponad miesiąc, ale myślę, że warto). też myślałam o klinicznej (bo tam chcę rodzić), ale położna, do której dzwoniłam jakaś taka małokontaktowa, więc padło na morenę. poza tym, mężowi nie pasowały terminy ich zajęć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja nie mam niedoczynności ani nadczynnosci a euthyrox musze brac do konca życia:/ Mój poranny rytuał:/
A w ciąży endokrynolog wywołała mi lekami nadczynność bo niby tak jest wskazane w hashimoto. Widoxcznie miała rację bo wszystko jest dobrze.

Byłam własnie u ginki i powiedziała, że na jej oko to jutro u laryngologa dostanę antybiotyk jednak, bo źle to wygląda. Ucho boli, gardło też i rzypię jak stary pies.
wszytsko mi jedno szczerze mówiac, jestem już wykończona :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to już wiadomo, będzie dziewczynka, póki co Alicja
Poproszę o aktualizację listy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jakie trzeba zrobic badanie krwi żeby sprawdzić te tsh? w zwykłej morfologii chyba tego nie ma co?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie ma w morfologii,. Trzeba po prostu zbadać TSH. :) Ale w ciąży bywa niemiarodajne. Więc najlepiej zrobić też przy okazji fT4
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
drogie to badanie jest? może bym sobie przed nastepną wizytą u gina zrobiła, bo ostatnio mam uderzenia goraca jakbym menopauze miała... hmmm
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja mama płaci za tzw. profil tarczycowy ok.50zł razem. Czyli TSH fT3 i fT4. Nie wiem ile kosztują te badania pojedynczo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja robiłam w ciązy TSH i wyszło znacznie powyzej normy - ginka się przeraziła i kazała mi zaraz do endo jechać z tym wynikiem. Mam bardzo dobrą endokrynolog i ta powiedziała, że jesli fT4 jest przy górnej granicy w ciąży to nie mam w ogóle zwracać uwagi na poziom TSH. Dopiero po porodzie.
A te uderzenia gorąca to dość częsta przypadlość w ciąży, po prostu mamy więcej krwi do przepompowania no i serce też jest powiększone.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aniuko to się jednak wyłamałaś i nie będzie samych facetów na końcu :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki mammamia :-) uspokoiłaś mnie. w takim razie chyba nie będę robiła na własną rękę badań. najpierw pogadam z ginolcem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam mamuśki:)muszę się pochwalić,że kupiliśmy z meżusiem wózek dla naszego dzidziusia:)Padło jednak na x-landera x1.za tydzień czeka mnie wizyta u mojego gin i zobaczymy co mnie teraz czeka jeśli chodzi o badania.póki co nie musiałam robić glukozy 75g.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj tak, mąż wymęczył lekarza, który jak zwykle nic nie widział i ten tak długo mnie badał ,aż dziecko się poruszyło pupą i pokazało co tam ma.
Teraz córcia się cieszy z siostrzyczki, a mąż ma nadzieję ,ze może jeszcze siusiak urosnie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe, co prawda predzej siusiak urośnie niż miałby zaniknąć, ale skoro Wasza córeczka się już cieszy z siostrzyczki lepiej jej nie rozczarowywac:) A mąz jakoś przeżyje ;) Może przy kolejnej ciąży siusiak się wyprodukuje :p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe, na kolejną ciążę to ja się już nie piszę. Dwójka dzieci to dla mnie bohaterstwo , a trójka to już sport ekstremalny dla najodważniejszych:) A jakby na dodatek okazało się ,że trzecia córka?
Mąż już się zastanawia czy nie zbierać na posag i ciuszkowe zachcianki córek;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej!!!
Okrszku ja tez doradzam bys jak najszybciej zapisała się do szkoły rodzenia. Ja teraz chodze i chyba mam najnizsza ciąze :) jak patrze na te ociężałe kobitki to mi ich zalnie to że mnie jest lekko ;/ ale sobie nie wybazam bym w 9miesiacu miala tam chodzic ;> Ja chodze na kliniczną, p. Jola-polozna jest miła choc na pierwszy rzut oka wydaje się na zimną suczkę :) Ale jest jednak ok. Dają tam dużo próbek dla dzidzi takze na poczatek nie kupuje zadnych kosmetyków- wyprobuje to co mi dala i zobacze jak Borys nie bedzie uczulony to wtedy zakupie duze opakowania:)
Dzis zakupilam posciel dla małego :) Nino.. jest przepiekna. Miłego wieczorku :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Kobitki !
Z tarczycą zaczęłam zmagania od momentu, gdy stwierdziłam, ze jakoś chyba zajść w ciążę nie mogę ok. 2 lata temu.
Okazało się, że mam małą niedoczynność, ale hashimoto na szczęście nie wykryli.
Przez 1,5 roku brałam euthyrox i jeszcze inne leki i pomogło, bo efekt w postaci brzuszka jest ;-)
Dla zainteresowanych podejrzewających nieprawidłowości związne z tarczycą trzeba zrobić badania TSH, FT3, FT4.
Tyle, że z tego co wiem (a o chorobach tarczycy wiem sporo) w ciąży TSH nie jest specjalnie miarodajne, bo bywa zawyżone i właściwie się go nie wykonuje.

Do szkoły rodzenia natomiast chcę iść na Kliniczną.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mimii, a w jakie dni masz zajęcia na klinicznej? czy zawsze chodzicie z tatusiami czy raczej w babskim gronie?
i najważniejsze - co tracę, jeśli zapisałam sie do innej SR, a zamierzam rodzić w szpitalu na klinicznej?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No dobrze :) To teraz mam pytanko do Lestka i Mimii :)
Apropo szkół rodzenia-macie jakieś namiary? A ta na morenie to na jakiej ulicy jest? Czy szkoły są bezpłatne i ile jest zajęć i w jakie dni tygodnia???I czy chodzicie z facecikami?
Dziękuję Wam Kochane z góry za odp :)

Poza tym właśnie wróciliśmy z Gdyni, byliśmy w teatrze na "Dniu świra"-fajowy spektakl :D Zrobiony na wzór filmu, naprawdę warto zobaczyć.

Słodkich snów :*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aniuko, a może polubisz sporty ekstremalne hihi
Mój mąż marzy o synu więc obawiam się, że przynajmniej do trzech razy będziemy próbować :O
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to ja zacznę:)

SR w Przychodni na Morenie (vis a vis mcdonalds) tel. 347 90 93 wewn. 329; zajęcia są bezpłatne dla mieszkanek Gdańska; zajęcia 4 razy w tygodniu (pn. 10, wt. 17, śr. 10 i czw. 17), razem 16 zajęć, czyli 4 tygodnie.
jeszcze tam nie chodzę, zaczynam za miesiąc, bo nie było miejsc.

SR przy szpitalu na Klinicznej tel. 502 156 827; koszt 150zł, zajęcia 2 x tygodniowo (poniedziałki i środy 17.00), razem 12 spotkań, czyli 6 tygodni.

a co do Dnia świra, to szkoda, że w spektaklu nie gra Kondrat:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Lestku za info :) To za mną też bardziej przemawia ta na morenie, bo: mam bezpośredni autobus spod domku i jest bezpłatna :D minus-że aż 4x w tygodniu :/ masakra :) A na wszystkie zajęcia będzie chodził z Tobą mężuś??jeszcze dzis tam zadzwonie czy mają wolne na maj...

A co do teatru - gra za to Bogdan Smagacki-super się wcielił, nie wiem czy nie lepiej od Kondrata :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
od wczoraj wypróbowuję na córce, czy lubi muzykę klasyczną :) Być może to zbieg okoliczności był wczoraj, ale przy Beethovenie i Vivaldim bardzo się ożywiła :) Na pewno wiem, że lubi reggae (ja tego nie cierpię:p ). Ciekawe, ciekawe :) A np jak czytam bajeczki to zero reakcji
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo jak czytasz bajeczki to ona sobie grzecznie słucha i zasypia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A przy muzyce robi "tany tany" ;)
Boże, niedługo całe moje życie usłane będzie tekstami w stylu tany tany, piciu, ziuchnać, amku, aa, ee, nyny, o matko! Bede sobie musiała wyporzyczyć trochę książek żeby nie zapomnieć języka, hehe ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lestku a jak Ty się tam dodzwoniłaś?? W kółko zajęte i zajęte :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
haha.. Daria, nie można się aż tak pieścić z dzieckiem :) ono też musi się nauczyc polskiego języka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehehe - dziewczyny, moje wczoraj łyknęło nawet kawałek sztuki :)
mówię do mężusia-"nasza Ania łyknie troszkę kultury", po czym zaczyna się spektakl od słów:"kur*, ja pier*, itp itd" większość spektaklu z przekleństwami, a mężuś na koniec:"to faktycznie będzie kulturalna z niej kobitka" :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Okruszek dobre:)
Ja mialam podobnie na "Zawiszy Czarnym", nie dość że aktorzy strasznie wrzeszczeli, strzelali, straszyli widzów to na końcu jeden z aktorów się rozebrał do golasa :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odnosnie SR- to mi wciaz mowiono ze najlepiej jest najpozniej bo wtedy sie wszystko pamieta i na biezoco sie jest przed porodem... ale pewnie co szkola to inaczej przyjmują.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hahha, okruszku, to faktycznie liznęła Ania kultury jak nic ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam. Wczoraj byłam u położnej. Od początku ciąży mam na plusie 7,4 kg. Także chyba nie jest źle. Dostałam skierowanie na badania, min. glukozę i to 75. Do szkoły rodzenia nie będę chodziła, bo u mnie nie ma, najbliżej bym musiała dojeżdżać prawie 40km, a jak dla mnie to za daleko, nie chce mi się. Jeśli chodzi o tarczycę to mam jakieś guzki już od ładnych kilku lat, ale hormony w normie i nic nie muszę brać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lestku, a Ciebie już zapisano na zajęcia? a jak tak to na kiedy? Bo mi pani kazała zadzwonić w maju :/ najwyzej...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poważnie zaczęłam zastanawiać się nad porodem w Gdyni. Jak w 2007 rodziłam, to szpital redłowski miał złe opinie, ale teraz widzę, że to się zmieniło i chyba nie ma sensu jechać aż do Pucka. Robert wcześniej mówił, że mnie do Redłowa nie zawiezie, ale jak mu pokazywałam wczoraj opinie to też zaczął zmieniać zdanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jolla poważnie się zastanawiasz nad Redłowem? Kurcze, ja mam rzut beretem do tego szpitala, nawet go widze z okna i byłoby nam łatwiej "komunikacyjnie" tylko te wspomnienia cholerne zostają...

Trafiłam tam z pierwszym poronieniem, które jeszce wtedy nim nie było...
Nie mogę się pozbyc luczucia lęku kiedy sobie przypominam ten szpital, chyba musiałabym usłyszeć naprawdę dużo dobrego o nim, żeby się coś we mnie zmieniło:/

I pewnie znów pojadę do Pucka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może masz po prostu złe przeżycia z powodu tego poronienia i emocjonalnie do tego podchodzisz, emocje zawsze zmieniają nam obraz sytuacji. Moja koleżanka też rodziła w Redłowie, była zrozpaczona, ale też przez to że miała poważne komplikacje przy porodzie, potem depresję i przez to wszystko świat widziała w czarnych barwach, w tym również szpital. Drugie rodziła w Kartuzach i wspomina dobrze, ale przez to że rodziła drugie dziecko, poszło gładko a wszystko trwało jakieś 3 godziny. Także wszystko zależy od tego co się dzieje "w nas", tak myślę...

Ja coraz bardziej przekonuję się do Redłowa.

Plus też taki, że wszystkie sprawy urzędowe będziemy mialy tu na miejscu, a tak po każdy akt urodzenia bedzie trzeba fatygować się do Wejherowa albo do Pucka, a co chwilę przecież taki akt jest potrzebny.

Pucka trochę się obawiam, bo jest daleko, gdyby coś nie daj boże się stało z dzidziusiem zawiozą go i tak do Wejherowa. Poza tym, nie przyjmują tam kobiet z cukrzycą ciążową i z innymi dolegliwościami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wczoraj byłam u koleżanki która rodziła w Wejherowie niespełna 3 miesiace temu, opowiadała ze jak już trafiła na fotel do rodzenia to wszyscy byli b. mili etc., jednak wczesniej wszystko było dla niej koszmarem. Na początku nie chcieli jej przyjąć - miala regularne skórcze co 5 min, jednak baba w rejestracji stwierdziła ze "na jej twarzy nie widać ze ma skórcze" i ma jechac do domu!!! po kłótniach przyjęli ją na patologie, po godzinie odeszły jej wody, jak zawołała położną to ta święta krowa powiedziała "a co mnie to obchodzi" i sobie poszła. Dopiero jak zmienił się dyżur na obchodzie ordynator zobaczył że widać czarne włoski jej córeczki i na porodówke!
Widać w każdym szpitalu jest ok jak dobrze sie trafi :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszytsko co piszesz Daria to prawda. Ale... No i wtedy górę biora jednak emocje i wspomnienia, bo poród też jest silnie oparty na odczuciach. Nie wiem co zrobię, wciąż nad tym myślę. Z aktami urodzenia nie ma aż takiego problemu bo dostaje się go w kilku egzemplarzach.
A ta Twoja koleżanka kiedy rodziła w Kartuzach? Dawno? Ja stamtąd w ogole pochodzę i w szpitalu w Kartuzach wiele razy leżałam, tez z drugim poronieniem, ale dobrze kojarzę ten szpital. Mimo to nie chciałabym tam rodzić hihi :)

A Ty masz cukrzycę ciążową?? Bo fakt, tam nie przyjmują "z komplikacjami", ale jeśli się nic nie dzieje do ostatniej chwili ciązy to zawsze ma się nadzieję na normalny poród. W końcu poród to fizjologia,natura, nie medycyna.
Gdybym mogła rodziłabym w domu. :) Znam kobitę, ekolożkę, wegankę itd rodziła tak 4 dzieci a ich łożyska suszyła nad starym piecem w kuchni.
Na szczęście nie mam pieca... ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też słyszałam o porodzie w domu. Moja daleka znajoma w zeszłym roku w czerwcu rodziła w mieszkaniu... Cała rodzina i znajomi dowiedzieli się dopiero po porodzie, że odbył się w domu. I wiekszość była baardzo zaskoczona i zszokowana.
Ja osobiście nie wyobrażam sobie tego ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W niektórych kulturach zjada się łożysko, przecież to jest istna kopalnia witamin i minerałów, poza tym podobno zapobiega depresji poporodowej, hehe. W smaku podobna do wątroby podobno, a wątróbkę lubię :) Ale łożyska bym nie zjadła, nie ma mowy!

Koleżanka rodziła tam we wrześniu 2009. Mówi, że było o niebo lepiej niż w Redłowie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Okruszku lestek dala Ci wyczerpjącą odpowiedz. Dodam tylko, że na klinicznej w pn jest cz. teoretyczna a w śr ćw- poział na 3 grupy-wtedy jest kąpanie badz c fizyczne i oddechowe. Duzo kobiet chodzi z ezami/artnerami ale jest gro ktore przychodzą same :) Takze to nie reguła. tak jak wspomniałam jest dużo próbek, położna odpowiada na wszystkie pytania. Bylysmy tkze na porodówce- zwiedzanie niczym muzeum :) tyle tylko,że to nowoczesna sztuka :) wyremontowana, piekna, czysta, schludna i estetyczna-ale w porodzie to raczej nie bedziesz na to zwracac uwage. Jesli chcsz rodzic na klinicznej to chyba warto sie tam zapisac, niew iem ttakie bylo i jest moje zdanie-dlatego tez sama tam chodzę :)
Nie zgodze sie jednak z wpowiedzia bodajże Kamykaze czym poniej tym lepiej na SR. Ja uwazam, tak jak i wczesniej napisałam że nie wyobrazam sobie w 9 miesiacu dojezdzac na wyklady trwajace ok 2h ;> i telepac sie z wielkim brzuchem. Poza tym jak pzyjdzie dzidzius to wszystko sobie przypomnisz :) Was wybór dziewczyny, ale pamiętajcie że czym dalej w las tym cieżej :) Ja juz zaczelam 32 tc. i naprawe ciezko mi juz, jestem troszke przed wami ale same zobaczycie ze czym wyzsza ciaza tym trudniej bedzie sie zmobilizowac by uczeszczac na te spotkania. A skoro juz zaplacicie to szkoda opuszczac zajecia;>

Piekna wiosna u mnie, dzis prałam ubranka dl amojego chlopaczka:) Tzn ich 1/3 całości ;> niby to malutkie szmatki ale nie starcza suszarki ;) A jak pomyslę o prasowaniu tego malenstwa to normalnie szok :)Ale dam radę:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hallo, hallo co tu tak cichooo??
Ja dzis robilam pranko dzieciece :) tzn 1/3 calosci. wlasnie schnie a potem prasowanko :)A ile tego jest...suszarki braklo hehe :)

Jak wyschnie, sie poprasuje to kolejna partia:)

Milego dzionka:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tam nie jestem wybredna, nie potrzebuję nie wiadomo jakiej opieki. Wtedy zrezygnowałam z redłowa, bo naczytałam się, że kleszczami dziecko wyjmują i takie tam, w tegorocznych opiniach tego nie widzę. A co do pucka, to na porodówce byłam praktycznie sama z mężem, położna sobie wychodziła i co 15 min. tylko zaglądała, a że się nie darłam to zaraz wychodziła. Dla mnie takie krzyki to są zbędne bo to przecież nie łagodzi bólu, ale może jednak trzeba się wydzierać jak boli, to się wtedy bardziej interesują rodzącą. No i niestety oni chyba tam dlugo zwlekają z porodem, bo 2 babeczki z którymi leżałam skończyły na cesarce bo miały zielone wody.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tzn ja mam ciut inną sytuację... najprawdopodobniej będę rodzić na klinicznej... ale jeśli chodzi o szpital to znam go bdb więc wiem jak wygląda itp... Jeśli chodzi o zajęcia teoretyczne, to wiedzy mi nigdy nie jest za dużo :),jednak nauka kąpania dziecka itp to mi nie za bardzo potrzebne... Bardziej chciałam się tam nauczyć oddychać i jakoś przygotować do porodu, bo do tego niestety książki nie wystarczą :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odnosnie SR to byla akurat opinia poloznej a nie moja osobista ze im pozniej tym lepiej ;) oczywiscie dojazdy tez trzeba brac pod uwage.

Jesli chodzi o porody domowe.. to jest to piekne przezycie.. ogladalam wiele filmow o tym... tylko jesli mieszka sie odpowiednio blisko szpitala i ma sie u boku super polozna lub lekarza... napewno o wiele milej sie rodzi niz w szpitalu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja bym się trochę bała.. bo gdyby jakieś komplikacje czy coś, to trzeba wzywać karetkę i do szpitala.. dodatkowy stres i w ogóle :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie tak, ale ja bałabym się rodzić w domu. Jak przyjdzie czas to heja na kliniczną.

Okruszku, przepraszam, że nie odpisywałam, ale dopiero włączyłam komputer. Moje dzieciątko było dziś u dentysty. Na szczęście zęby mamusi ok, więc nie musiało się stresować.

Czytałam, że dodzwoniłaś sie jednak do tej przychodni. Ja zapisałam się na około 10 kwietnia (dzwoniłam na początku marca). Niestety takie są terminy. U mnie to będzie od 29 do 33 t.c.
Najpierw obstawiałam tylko SR na klinicznej, ale na morenę mam bliżej i częściej pasuje mojemu mężowi.

Jest sporo szkół rodzenia w Gdańsku. Wahałam się, czy nie iść do innej:
- Pan Dinek na Wawelskiej - spotkania wtorkowe (5x2h) 200zł/para lub weekendowe (sobota 10-15 i niedziela 9-13) 300zł/para. Fajnie, bo w weekend mógłby być mój mężuś:)
- Maria we Wrzeszczu (pn i śr 17-19, pt 18-20). Płaci się po 16 zł/dzień, czyli chyba ok. 250-300zł/całość. Bardzo fajna położna, chyba dobrze się jej słucha. Tylko nam znowu nie pasują godziny.
- Zaspa: SR na Majewskich i SR przy szpitalu to dla nas za daleko,. ale też są dobre opinie
- Dobry Początek w sklepie Mama i Ja- 9 spotkań w pon i czw 16.30 za 200zł. Fajna oferta i myślę, że też warto, ale chcemy bliżej domu.
- Cud Narodzin w Szpitalu Kolejowym - mieszkanki Gdańska bezpłatnie kurs podstawowy (śr 15 i wt 16 lub 17), poza tym kurs rozszerzony 290zł (śr 17.15 i inny dzień)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no jo, o kleszczach piszesz i jak się tu nie bać....
Chcę kurcze tylko urodzić dziecko, wyprzeć je i dostac na pierś takie ciepłe i brudne... i moje. Potem odbębnić 2 doby i wrócić do domu i być z rodzinką.
Nie wiem jak jest w innych szpitalach bo rodziłam tylko raz i w Pucku, ale skoro tam to przezyłam tak jak chciałam to głupie serce chce do tego wrócić.
A własnie skoro już o innych szpitalach pomyslałam to czy któras z Was wie w jaki sposób mozna rodzić na trójmiejskich porodówkach? Jaki jest wybór? Czy tylko nogi do góry na łóżku gin. i dawaj?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, czy słuchacie jakiejś specjalnej muzyki dla bejbików? ja dziś kupiłam "muzyję klasyczną dla dzieci" (kupiłam bez gazety, ale to był dodatek do Faktu) :))
w empiku widziałam płytę "muzyka dla ucha mamy i malucha". może ktoś to ma?
muszę przyzwyczajać maluszka i jak się urodzi to będzie grzeczniutki. przynajmniej na razie tak się łudzę:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki Lestku za listę :)

mammamia mi się wydaje, że to zależy na jaką położną trafisz-jedna "pozwoli Ci" przeć w każdej pozycji, druga Cię położy i ani rusz inaczej... czasem mam wrażenie, że te położne bardziej doświadczone nie obawiają sie wyzwań pod postacią niekonwencjonalnych pozycji, bo po prostu zawsze umieją opanować sytuację...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o kurka, to moj bejbik bedzie szalał :) bo my sluchamy tylko radia i przebojów i czasem nam się zdarzy tańczyć i machać tyłkiem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
heheh, ja już pisałam, że próbuję różnej muzyki. Wczoraj hasała przy klasycznej, ale już dzisiaj stwierdziła, że nie będzie reagować:)

co do pozycji do rodzenia, to niby w każdym szpitalu teraz można rodzić w pozycji wygodnej dla przyszłej mamuni. Któraś z Was chyba pisała że rodziła na kucaka z mężem.. mi by też taka pozycja odpowiadała, bo słyszałam, że jest bardzo wygodna (jak mąż trzyma Cię) i że szybciej dziecko się wykluwa, ale że nie będę z małżem rodziła, to nie mam co o niej myśleć- raczej siostra mnie nie utrzyma :p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nasza fasola najbardziej uaktywnia się przy rocku, już się boję. Ale właściwie co to znaczy, że fika przy muzyce, że się podoba czy że się złości? Takie maluszki jak są zadowolone to raczej przymulają a nie fikają
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z tą muzyką to jest tak słuchajcie że to na prawdę działa:)

Ja będąc poprzednio w ciąży oglądałam co dzień jaka to melodia, a potem jak mały się urodził to zawsze jak się ten program zaczynał to się rozglądał z zaciekawieniem dookoła i np przestawał płakać. A potem jak miał ze 3 miesiące i już zaczynał użytkować matę edukacyjną to go kładłam na ziemi przed tv i miałam z pół godziny spokoju aż się program skończył:)
Także całkiem przypadkiem odkryłam że to działa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja teraz sobie oglądam czesto Jaka to melodia i jeszcze Na Wspólnej oglądam, ciekawe czy dzidzia to jakoś zapamięta
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej,
z muzyką nie eksperymentowałam. Moja Mała jednak od dwóch dni bardziej się coś rusza.
Dziś to nawet, aż się raz przestraszyłam podniosłam bluzkę i naprawdę miałam krzywy brzuch !
Nawet mój Mąż zauważył - ale się uśmialiśmy !!!
Dziś coś nieciekawie się czuję. Boli mnie biodro strasznie, nawet zaczęłam kuleć trochę, gdyż dziś robiłam jakieś zakupy jedzeniowe i się za dużo nachodziłam chyba.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniouka to ja rodziłam w kucki z mężem ;) Ale własnie w Pucku i zupełnie nie wiem jak to wygląda w Trójmieście. Wszytskie znajome, które tu rodziły to rodziły na leżąco mówiąc, że "nie miały wyboru". Ja bym chciała go mieć i na pewno nie będę rodzić w pozycji horyzontalnej bo ona jest po prostu nienaturalna i wydłuża cały poród.
Jesli usłyszycie jakies rzetelne wypowiedzi kobiet które rodziły w inny sposób niż na łóżku w naszych tutejszych szpitalach to piszcie o tym, proszę!

Co do muzyki to ja całą ciążę słuchałam Mozarta i koncerty skrzypcowe Vivaldiego, bo to lubię. Tosia potem zasypiała tylko przy tych płytach do snu i to bardzo długo miała taki rytuał bo dopiero w zeszłym roku go zaprzestała. Ale jakas dziwna miłość do klasyki jej została, bo gdzie słyszy np.skrzypce to wpada w trans i tańczy jak motyl:P
Także ja zauważyłam wpływ muzyki w życiu płodowym na życie po ;) Czy to przypadek czy nie, niewazne. Słuchanie muzyki i tak się
Wam przyda bo to relaksuje. No i słuchajcie tego, co lubicie :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie biodra i kości łonowe bolały w 4/5 miesiącu. Też kulałam, najgorzej mi szło na schodach. Gin powiedziała, ze to przez to, że tam się wszystko musi porozciągać.

A artystycznie też dzidzię rozwijam. Jeżdzimy sobie na darmowe spektakle do Akademii Muzycznej w Gdańsku. Co jakiś czas studenci wystawiają tam jakąś sztukę, przeważnie opery. Strasznie to lubię :) Koncerty też dają, teraz Chopenowskie, ale koncerty mnie tak nie pociągają.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej!!!
Ja dotychczas nie ukulturalniałam mojego synka, ale dizs idziemy na kabaret Paranienormanych i Kabaret Pod wyrwigroszem do Hlii Oliwy więc bedzie miał namiastkę kultury jakotakiej :) Obym ze smiechu skurczów nie sodtała:)
Ja zaraz biore sie na prasowanko dzidziusia ciuszków :)

Dziewczyny mam aperl do WAS!!!
Jak teraz macie "moledoię" do spania to śpijcie!!!! Ja od jakiegos miesiąca spać nie mogę, brzucho przeszkadza, widzę kazdą godzinę na zegarku.... Was tez to czeka pewnie także nadrabiajcie,bo jak nase dzidzie sie urodzą to już nie bedziemy miały keidy nadrobic:) Dzis mialam "czuwanie" pomiędzy 2 a 4 ;/

Miłęgo dzionka i słoneczka życze:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja właśnie do tej pory nie miałam problemów ze snem, robiłam sobie popołudniową drzemkę a i tak normalnie w nocy spałam. Ale od jakiś paru dni budzę się ok. 2-3 w nocy i nie mogę potem zasnąć, 2 godziny się wierce i nad ranem jeszcze na trochę przysypiam. Straszne! Ale widzisz, to nie idzie się wyspać na zapas.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brzuch już mi w nocy nie przeszkadza, przyzwyczaiłam się. Najgorzej było jak zaczął rosnąć, wtedy musiałam zrezygnować z mojej ulubionem pozycji i nie mogłam sobie dobrać nowej. Ale teraz już jest ok.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o właśnie :) mammamia tak rodziła i jak napisałaś, że bardzo zadowolona byłaś to też bym tak chciała, ale faktycznie- jak na razie nie słyszałam opinni, że w którymś szpitalu pozwalają rodzić w dobrej dla pacjentki pozycji :((

a co do muzyki, to gdy słuchałaś jej, to rozumiem, że dziecko odpoczywało po figlach, tak?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej Mamuśki :-)
ja też mam problemy ze snem niestety. w nocy mam 2 pobudki na feneterol no i dodatkowo wielki brzuch mocno utrudnia spanie.
mój młody się niestety przeziębił i lipa z weekendowych planów. szkoda, bo tak ciepło ma być ehhh. trudno, siła wyższa.
miłego dnia :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mimii ja również czuwałam między 2 a 4tą:) Bo mój synek miał cały dzień gorączkę i przespał w łóżku a na noc jak dostał lekarstwo i zaczęło działać to już był wyspany:) Zwichnął się po czwartej i wtedy dopiero mogłam iść spać...

Mimii my jesteśmy w tym samym tygodniu ciąży, więc wiem co piszesz o wielkości brzuszka i jak to przeszkadza... faktycznie zmianę czuć na tym etapie już z tygodnia na tydzień.

Pogoda ładna ale ja mam areszt za względu na chorego synka... Kurczę wyjdę ja kiedyś na dwór?

Mam do Was pytanko a raczej potrzebuję porady... Co się robi na te święta? Ja nigdy nie przywiązywałam do tego uwagi... Dawałam małego do dziadków a sama jeździłam na dłuugi weekend do Helu w celach zarobkowych. Pomagałam w pensjonacie znajomemu. No a teraz zostaję w domu i jakoś wypadało by coś zrobić... Tylko co właśnie???
POMÓŻCIE:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nataluś ja Ci nie pomogę bo ze mnie taka kucharka że lepiej nie mówić hehehe

Odebrałam wyniki glukozy i są w normie :)))))
Spadła mi znowu hemoglobina - chyba troche przeze mnie bo zamiast brać 2 tabletki żelaza brałam jedną bo się "klinowałam" baardzo. No nic od dzisiaj będe łykać 2 tabletki.
I mocz jest lekko mętny. Za tydz w czwartek mam wizyte i zobaczymy co doktórka powie.

U mnie na ta chwile jest 12*C - jem śniadanko i zmykam dotlenić maluszka :)

Miłego dzionka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Naaluś to mozesz upiec albo mazurka, albo sernik :) A poza tym je się jajca pod roznymi postaciami;)moga byc zimne nozki w galaretce :) U mnie w rodzinie zawsze jest wiejsca wędlina-szyneczka wedzona mnam...z ćwikłą.... do tego wypadałoby jakiegoś bimberku się napic no ale cóż w tym roku obejdzie sie bez...moze jakas lampka winka co by się lepiej trawilo:)
W tym roku niestety do wedzarni mojego ojca mam 300km ;> wiec zamowilamswojską szynkę w jednym ze sklepów-juz ja nieraz kupowalam i wiem ze jest domowa:)
Takze powodzonka w kulinarnych przyodch :)
A tak jestesmy w podobnym tyg, teraz normalnie to tragedia- jak kiedys siostra mi mowila-zostaw sobie wszystko na po 30tc- tzn wyszukiwanie lozecza wozka itp dla dziecka to ja sie smialam, ale teraz wiem ze w tej bezsennosci to nawet by nie bylo glupie ale coz wszysko juz mam wiec nie mam juz czego wypatrywac ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przezylam glukoze. jakos myslalam ze bedzie gorzej teraz czekam na wyniki ;) Fajnie ze sluchacie muzy w czasie ciazy. Ja jakos nie ma czasu... ale mysle ze trzeba i to b. wazne;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sałatki się robi z jajcami, np wazywna (ziemniaki gotowane, marchewka, seler, pietruszka, groszek z puszki, ogórki kiszone, a to wszystko z majonezem - zawsze taką mamy na święta), a poza tym jajka z majonezem, biała kiełbasa, wędlinki, mazurek, babka, baranek z masła i takie tam.

A w różnych pozycjach można rodzić w Wejherowie, mają tam różne przyrządy, piłki, siedziska i inne bajery.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teraz czytałam sobie forum o porodzie w Weherowie i widać, że w żadnym szpitalu nie ma gwarancji, że będzie dobrze. Zobaczcie, o Wejherowie też są różne opinie:

http://forum.trojmiasto.pl/Porod-w-Wejherowie-t21136,1,16.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to już większość z nas przeszła glukozę i wszystkie żyjemy ! Bravo !
Oby wszystkie nasze wyniki były w normie !

Ze spaniem to Mimii ma rację. Również miewam niestety ostatnio problemy.....
Wiecie co ? Mi trudno się zmobilizować, ale wyjściem z takiej sytuacji jest po prostu wcześniej wstawać. Nawet o 7 rano, a wtedy zmęczenie wieczorem jest większe i łatwiej się zasypia i śpi.
A dla dziewczyn z problemami ze snem - zakaz spania w dzień ! Nawet jeśli się mocno chce !....
Na szczęście bój biodra u mnie dziś troszkę łagodniejszy, bo wczoraj byłam przerażona - kulałam strasznie i nie mogłam w ogóle wstawać samodzielnie. Było mi aż głupio, że już w 7 m-cu ciąży, Mąż podnosi mnie z kanapy .....
No ale niestety, wraz z upływającym czasem, tych różnych czasem dziwnych dolegliwości, będzie coraz więcej........
Byle do czerwca !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Dziewczyny, tylko że ja i tak nadal nic nie wiem... Bo u mnie w domu tzn u rodziców to się tylko jakieś tam śniadanie jadło w niedzielę a reszta świąt jak w normalnym dniu zleciało... No a w poniedziałek rano chyba jakieś słodycze się dostało, nie pamiętam bo tych świąt już z 10 lat nie obchodziłam...
No a teraz to bym chciała jakoś rodzinnie w swoim domku to zrobić, tylko nie wiem co? Kiedy się pisanki maluje, i jakiś koszyk się robi nie? A prócz tego? Jakieś zwyczaje? Z kulinariami jakoś sobie poradzę mam różne książki kucharskie z działami wielkanoc. Tyko o te inne rzeczy mi chodzi. A w necie szukałam i jakieś dziwnie piszą, że rano się jajkami stuka:/ i takie tam, a to chyba nie w polskim zwyczaju... A no i bazie? Co się z nimi robi?

Ale Was męczę, ale serio jestem ciekawa:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mojego męża jest zwyczaj "szukania zająca". U nas było tak, ze jak się budziliśmy mieliśmy prezenty pod łóżkiem (tzn. jakieś tam drobne upominki, słodycze przeważnie). A u niego mama chowała koszyczki z prezentami w ogrodzie i te dzieci latały z samego rana w piżamach po ogródku i szukały swoich "zająców". A poza tym to malowanie jajek, robienie koszyczka, do kościoła ze święconką i to wszystko. A w poniedziałek lanie wodą (albo bicie mokrymi witkami brzozowymi - wersja dla odważniejszych). Co Ty byś jeszcze chciała?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z baziami trzeba uważać, bo dzieci je sobie do nosa wkładają ;)

3oko, nadal jesteś zdecydowana na Redłowo? Bo ja już chyba tak. Chyba, że coś mi jeszcze odwali.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiem od koleżanki, że rodziła na piłce w szpitalu na zaspie. tak więc trójmiejskie szpitale czasem dorównują innym:)

co do zwyczajów świątecznych, to zauważyłam, że gdańsk (i okolice) przodują w chodzeniu do kościoła ze święconką. gdyby zliczyć ludzi, którzy przynoszą święconkę do kościoła w wielką sobotę, to chyba byłoby ich (nas) kilka razy więcej niż w same święta wielkanocne. no, ale jak kto woli...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nataluś jaja sie maluje w sb z ranca potem ubiera sie koszyczek i idzie sie na swiecenie do koscioła:) Prezenty mozna jakies male dla dzieci wymyslic od zajaczka:) W nd rano jest swiateczne snaidanie- dzielenie się swieconką- wszytsko sie dzieli na tyle osob ile zasiada na stole i kazdy ma zjesc po kawaleczku swieconego jedzonka. Do koszyczka wkladasz: jajka, pieprz,sol, kielbaskę białą, może byc mandarynka, mały chlebek-zawsze mozna go kupic w pt przed sw pieka specjalnie taki mega miniaturkowy, kawaleczek babki i do przystrojenia borówkę :) Ot cała filozofia:) Idz ze swoja dzidzia poswiecic swieconkę, bedzi emiala frajde jak ksiadz ja pochlapie wodą swieconą z kropidła. idzice zobaczycie jak i co a w nast latach i u Was w domku bedzie taka tradycja:)

Co do pozycjiporodowych wypowiem sie o klinicznej. Bylam na porodówce, polozna opwiadala co i jak... tam rowniez mozna wybrac pozycje do pordou najwygodniejsza dla przyszlej mamusi:) Obyscie nie stawały na rzęsach bo wtedy na dzidzie nie zadziala sila grawitacji i porod bedzie trwał i trwał :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lestek jak ta kolezanka mogła rodzić "na piłce"? :D

Ja na piłce tez spędziłam dużo czasu, ale to było przed skurczami partymi. A mi chodzi o to właśnie jak wygląda ostatnia faza porodu. Bo fajnie, że piłka jest by przeżyć ten najgorszy czas skurczów, ale jak mnie potem mają połozyć do parcia to ja się pakuję i wychodzę :)

A własnie! Znacie jakies śmieszne anegdoty z porodówek? Bo takowe się zdarzają:) Zawsze można sobie o nich przypomnieć jak przyjdzie co do czego ;)

Mój mąz np opowiada, że jak już było blisko i nawet na piłce nie mogłam usiedzieć to wstałam, zaczełam zakładac skarpetki i powiedziałam położnej, że musze jechac do domu, bo ja już nie chcę rodzić. ;)

A potem zaczęła mnie wnerwiać muzyka z CD i wysłałam męża do auta po Simply Red. Wrócił i włączył a ja do niego "wyłącz mi to gówno, bo zaraz ci coś zrobię!"

Biedni bywają męzowie na porodówkach.:) Mojemu się dużo oberwało. Nauczył się oddychać i chciał mi o tym przypomniec ale mnie tak wnerwiało to jego sapanie, że mu powiedziałam żeby "zamknął dziób i mi nie chuchał". Szczerze mówiąc wszystko co robil mnie denerwowało, ale ciekawe co by było jakbym go tam nie miała? :p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czyli to jednak prawda, że kobiety się na mężczyznach wyrzywają podczas porodu, hehe ;) A ja myślałam, że to tak tylko w filmach pokazują żeby było śmiesznie ;)

Koleżanka też podczas porodu chciała iść do domu, jak ją położna na schodach zatrzymała to ta stwierdziła, że już się rozmyśliła i ona nie będzie rodzić i mają jej dać spokój. Nie chciała wrócić z tą położną na górę, ale jakoś się dała w końcu przekonać, hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wielki piątek to post i abstynencja, ale i 1 i 2 nas nie dotyczy, bo nie możemy pić, a ciężarne i małe dzieci z postu są zwolnione.
W sobotę rano maluje się pisanki - znaczy jajka i idzie do kościoła poświęcić je i pokarmy.
Wieczorem z reguły się coś gotuje jeszcze na święta niedzielno - poniedziałkowe.
A niedziela to Wielkanoc, czyli śniadanie wielkanocne, dzielenie się jajkiem, a potem potrawy już nie postne i .... świętowanie......
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mammamia to dobre :))) Może jednak zacznę się cieszyć, że z mężem nie rodzę tylko z siostrą :>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
musisz miec fajną siostrę Aniouka :))
Ja mojej nie moge tak zaufać, pewnie bym non stop słyszała, ile to ona dzieci urodziła i żebym się tak nie użalała nad sobą;)

A mój facet nigdy nie będzie rodził więc niech choć zobaczy ile to kosztuje wysiłku :p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myszko, a wyobraz sobie ze nasz proboszcz z postu "zwolnił" tylko dzieci do 18r.ż. i nikogo więcej-o ile 18latków można nazwac dziećmi, ale on nazwał :)

A apropo anegdotki... może nie z sali porodowej, al z gab.ginek.:
1, przychodzi Pani do ginekologa, a on"proszę się rozebrać i wejsc na fotel". To babka się rozebrała i weszła na fotel (dosłownie-stanęła na nim :D)
2. przychodzi Pani do ginekologa. Ginekolog"ale się Pani wystroiła", a babka pół dnia myslala ze niby jak sie wystroila...otóż zamiast dezodorantem psiknęła się lakierem do włosów z brokatem-wiadomo gdzie :D
Anegdotki z życia wzięte-na studiach nam opowiadał jeden facio :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam kawał "ginekologiczny" ale nie z życia wziętego.

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, niedługo wychodzę za mąż i mój narzeczony zażądał żebym przedstawiła zaświadczenie lekarskie, że jestem dziewicą. Problem w tym, że ja dziewicą nie jestem, ale czy mógłby pan wystawić mi takie zaświadczenie?
- No wie Pani - na to lekarz - ja nie mogę, ale mam takiego znajomego ginekologa, który już słabo widzi. Weźmie pani sobie taką błonkę z mięsa i tam sobie przyklei, on się nie pozna i pomyśli, że to błona dziewicza.
Jak doktor kazał tak baba zrobiła.
Kładzie się na fotelu, nogi rozkracza, ginekolog podchodzi, patrzy, patrzy, przygląda się, okulary zakłada, ściąga, przybliża się, oddala, nie może uwierzyć w to co widzi i mówi:
- Wie pani co, 25 lat w zawodzie, ale pierwszy raz widzę pieczątkę zakładów mięsnych na błonie dziewiczej!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A to kawał, który opowiedział mi mój były ginekolog "na rozluźnienie":
Co ma wspólnego ginekolog z psem?
- Mokry nosek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I jeszcze jeden z moich ulubionych kawałów:

Baba zawsze spała z rozkraczonymi nogami. Mężowi się to nie podobało i co dzień babę straszył "uważaj, bo Ci wątroba wypadnie". Baba nic się nie bała i dalej spała po swojemu.
Pewnego ranka, jak mąż wychodził do pracy, postanowił zrobić babie kawał: wsadził jej pod kołdrę wątrobę wieprzową.
Jak mąż wrócił z pracy baba od razu go dopadła:
- Ty wiesz co!? Miałeś rację! Wypadła mi w nocy wątroba!
- I co? Bolało? - pyta mąż
- No nie... jak wypadała to nawet nie czułam, gorzej jak wpychałam spowrotem!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ginekolog postawił, że zostanie mechanikiem samochodowym. Zapisal sie na 2 tygodniowy kurs mechanikow samochodowych. Wraz z nim na kursie bylo 3 innych kursantow.
Kurs zakonczyl sie egzaminem praktycznym. Ginekolog i jeszcze jeden uczestnik kursu zdali egzamin natomiast dwoch pozostalych kursantow nie. Wszystko bylo pieknie do poki dwoch pokrzywdzonych egzaminem nie dowiedzialo sie, ze lekarz za egzamin otrzymal 2x wiecej punktow niz bylo to okreslone w regulaminie kursu i zaskarzyli sprawe do sadu.

Na rozprawie sedzia pyta przewodniczacego komisji egzaminacyjnej.
- jakie byly zasady egzaminu na mechanika samochodowego?
na co przewodniczacy odpowiedzial
- egzamin byl przeprowadzony w formie praktycznego wykonania zadania, w przypadku rozpatrywanego egzaminu zadanie polegalo na rozlozeniu i zlozeniu silnika samochodowego, za co mozna bylo otrzymac odpowiednio rozlozenie slinika 50 pkt. zlozenie silnika 50 pkt., i tak tez sie ten egzamin odbyl.

Na co sedzia zadal kolejne pytanie...
- to prosze mi powiedziec w takim razie w jaki sposob jest to mozliwe ze Pan doktor otrzymal lacznie 200 pkt. za egzamin skoro maksymalna ilosc to 100.

I tym razem z duzym spokojem wyjasnil przewodniczacy komisji:
- wysoki sadzie jak juz wczesniej wspomnialem warunki egzaminu przewidywaly po 50 pkt. za kazda z dwoch czynnosci. Nie mniej jednak po naradzie w gronie komisji postanowilismy przyznac Panu doktorowi dodatkowe 100 pkt poniewaz Pan doktor rozlozyl i zlozyl slinki poprzez rure wydechowa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podekscytowany ginekolog wyciąga z gabinetu obok kolegę chirurga:
- Słuchaj! Słuchaj! Mam u siebie pacjentkę, która ma łechtaczkę jak grapefruit! Choć, to Ci pokażę!
- Ale nie mam czasu, pacjenci czekają, operacje mam zaraz.
- Ale chodź, to tylko chwila.
Idą do gabinetu i patrzą na pacjentkę.
Chirurg mówi:
- No wiesz, specjalista nie jestem, ale wg mnie ta łechtaczka wygląda normalnie.
- No ale weź spróbuj...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:D o jesu Daria skąd Ty to wszystko bierzesz? :D
Ten z wątrobą jest niezły a te mokre noski... ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A tak jakoś...

Co ma wspólnego roznosiciel pizzy i ginekolog?
- Obaj mogą wąchać, ale nie próbować
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przychodzi kierownik zoo do weterynarza i mówi:
- Panie doktorze, mam w zoo hipopotamicę, która ani rusz nie chce się parzyć z samcem
- W ogóle?
- W ogóle!
- A czy ona przypadkiem nie jest z Ełku?
- Nie, a czemu?
- A bo moja żona jest z Ełku.


To na tyle, wiecej nie pamiętam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Daria, jestem cały czas zdecydowana na Redłowo:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuję Dziewczyny za rady dot świąt, już mniej więcej wiem co i jak:) Dobranoc:*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znowu nie mogę spać. Młody mi dokucza, wierci się i nie chce uspokoić pomimo, że odpuszczam sobie słodycze.

A ja w te święta nic nie robie, jedziemy sobie do moich rodziców i będziemy się lenić. Tam na miejscu jedynie z córeczką pomalujemy jajka i pójdziemy święcić pokarmy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej!!!
Jolla mam nadzieję,że wkońcu usnęłaś...ja natomiast przejełam pałeczkę i 5 ano juz wyspana.Dobrze,ze to 5 a nie 2 jak zawsze;>Wlacze sobie jakis filmik i moze jeszze mnie zmuli;>
Pozdrawiam bezsennie:)

P.S.
Kawały zaj...e:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i ja coś spać dziś nie mogłam ;(( Zasnęłam ok 2, wstałam o 4, włączyłam tv i jakoś przykimałam no i już na nogach
Do tego jakoś brzydko i pochmurno :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ehh ja też ciężko śpię ale dlatego że mi niewygodnie:( no i jakoś dziwnie wyspana jestem. Najgorsze jest, że jak się położę na boku to mi brzuch ciągnie i boli:( chyba kupie sobie tą poduszkę do spania a potem przyda się do karmienia:) tylko nie wiem czy taka poduszka praktyczna czy to jakiś wymysł marketingowy;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć dziewczyny. ja natomiast dzisiaj ledwie dycham. dosłownie. nie wiem czy młoda siedzi na przeponie mocniej ni9ż zwykle, ale ciężko mi złapać oddech. co chwila wiszę w oknie ale pomaga tylko na chwilę. okropieństwo.

Inka.ja może na początek zwiń sobie koc w rulon. może uda Ci się kase zaoszczędzić ;-)
ja śpię bez wspomagaczy. tzn. usiłuje psać


gdzie ta wiosna, przepraszam? chmury, deszcz i wiatr, bombowo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam 2 jaśki do spania, jednego sobie wkładam między nogi a drugiego pod rękę i tak mi jest wygodnie, tylko jak się przekręcam to muszę z tymi jaśkami się pomęczyć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez stosuje ten manewr, ale ze co chwila przewracam sie z boku na bok to sie budze by przelozyc wspomagacze:) Nad tą poduszką sie tez zastanawialam, ale ze mam rogala do karmienia od kolezanki wiec stwierdzilam,ze zbedny to wydatek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem o której usnęłam, zapewne jeszcze dłuuuuuugo po wyłączeniu kompa. Jeszcze Patrycja coś w nocy wymyślała, gdzieś o 3 zażyczyła sobie kakao. Najgorsze jest, że rano muszę wstać, bo Patrycja od rana zaczyna nawijać. Mówię Wam pierwsze słowa dziecka to coś pięknego, człowiek sie cieszy jak głupi, ale jak już się takie w mowie rozkręci, to tęskni sie za tym jak nie mowiło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba bede musiała iść do lekarza, bo się fatalnię czuję. Zaczęło się od gardła i kaszlu, a teraz doszedł straszliwy katar i bół głowy, gorączki chyba nie mam, nie wiem, nie mam termometru, ale czuję się strasznie. Myślicie że z takim samopoczuciem mogę iść na glukozę? To coś zmieni że się tak źle czuję? W tym tygodniu bede musiała ją zrobić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A propos mówienia, moja mama była strasznie rozżalona, że moim pierwszym słowem była "baba". Mama pracowała i zostawałam z babcią, ale ciekawe czy to były po prostu nieartykułowane dźwięki, które akurat ułożyły się w "babę" czy faktycznie to miało znaczyć "babcia"?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie dziwie się że mama była rozżalona. Ja też mam taką wizje bo będę musiała szybko wrócić do pracy i z Filipem zostanie babcia. A jak to z babciami bywa ... powrażają słowo baba, babcia i dziecko powtarza. Ale lepsza w sumie opieka babci niż obcej niani.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
* powtarzają oczywiście :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Demi, na kiedy masz termin? Dołącz do nas!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Daria, też szłam na glukozę ponad tydzień temu i byłam jeszcze troszkę chora i specjalnie pytałam lekarza (internisty) , czy będzie miało to wpływ na wynik - powiedział, że nie.
A z tym spaniem, to ja też sobie myślałam o zakupie rogala / kojca do spania, ale praktykuję inny - dużo tańszy manewr. Kupiłam 3 nowe jaśki za parę złotych, takie dość twarde, grubsze i zbite.
Zwykłą poduszkę mam standardowo pod głową, a po dwóch stronach na wysokości brzucha i pleców, mam te dwa jaśki położone. Na razie tego jaśka między nogi nie używam. Ale odkąd mam te dwie poduszki, to znikł problem bólu brzucha, który do tej pory ciągnął w dół, a że jaśki są po dwóch stronach, to jak się przekręcam na drugi bok, nie muszę ich przekładać. Lepiej zdecydowanie mi się śpi, choć też mam ze snem trochę problem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale jedno co jest u mnie dobre. Zaczęłam sobie dorabiać przez internet, dłubie sobie powoli taką robótkę, i przeniosłam się z komputera na laptopa, bo mam niewygodne krzesło przy biurku. I znalazłam sobie miejsce z tym laptopem na fotelu. Nigdy tak na tym fotelu nie siadałam, a tu się okazało, że ma widocznie oparcie lepiej wyprofilowane niż jest w kanapie i przestały mnie plecy boleć! Jeszcze sobie pufę podłożę pod nogi i mam zupełnie rewelacyjną pozycję. Mogłabym tak siedzieć cały dzień!

A mąż stwierdził, że brzmię i wyglądam jak nieszczęście i jak wróci z pracy pojedziemy na pogotowie. W sumie dobry pomysł, bez sensu się męczyć, a na pogotowiu kolejek nie ma, nie trzeba się rejestrować, więc nawet lepiej jechać na pogotowie niż do normalnego lekarza. Myślałam, że mi przejdzie, ale jest w sumie coraz gorzej, do poniedziałku nie mogę czekać. Dzidzia też mi się dzisiaj słabiej rusza niż zwykle więc też jej dobrze nie jest. Nie ma na co czekać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, nie ma na co czekać - pewnie jest gorzej, bo choroba się rozwija i tyle ! Konieczne będą leki....
A moja mała też jak byłam chora prawie się nie ruszała - tylko czasami.
A jak odstawiłam leki i była już zdrowa, to się zaczęło dopiero kopanie pełną parą......
Na szczęście moja Mała z reguły kopie na zewnątrz, tzn.w kierunku mojego pępka, a nie w moje organy wewnętrzne. Mam nadzieję, że jej się nie zmieni. Tylko trochę bolą mnie zebra, bo pod biustem mam dalej 70 cm i robi się tam już bardzo ciasno :-(
Muszę się w przyszłym tygodniu obrobić jeszcze z tym, co trzeba z tych podstawowych rzeczy kupić dla Małej (to co mi brakuje na początek oprócz kosmetyków, bo je kupię potem).
Niedługo po świętach będę myślała o szkole rodzenia, będę bardziej zmęczona i może nie będzie mi się chciało łazić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam termin na 8 maja ale chetnie Was podczytuje :)Jesli zastanawiacie sie nad poduszka do spania w ciazy to ja bardzo polecam :)Kupilam kojec Motherhood i od 3 miesiecy z nim spie. Jest bardzo wygodny i nawet teraz przy sporym brzuszku mozna sie wygodnie ulozyc :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My zaczynamy szkołę 1 kwietnia :) Nie mogę się doczekać! Potrzebuję odskoczni od nudnej codzienności w mieszkaniu!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
inka.ja jesli chodzi o kojeC z Motherhood to ja polecam - niedawno dostałam od męża hihih.
Sam by taką chciał a ja kupię drugą mojej mamie bo ma z kregosłupem ciągle coś i z jednym biodrrem i myślę, że bedzie jej z tym wygodnie bo można te poduszkę wykorzystac na wiele sposobów.
Ja np w ciągu dnia dużo czytam i czasem tyłek mnie boli od siedzenia a teraz zwijam sobie tę poduszkę pod plecy, kark i rękę (trzeba się umościć;)) i mogę czytac na pół siedząc :)
Na allegro mają te poduszki za 109 zeta w różnych kolorkach - ja mam we fioletowe wzorki;)

Daria mam nadzieję, że pojedziesz do tego lekarza i nie dopuścisz jak ja żeby się zrobiło z tego zapalenie oskrzeli albo inne coś :/

Choc w sumie to nie tylko moja wina.Pisałam Wam, że poszłam z gardłem, bólem ucha i kaszlem do rodzinnego a ta mi kazała ssać tantum verde i że "na pewno mi przejdzie". Po kilku dniach tej kuracji straciłam głos i siły, poszłam do laryngologa a ona stwierdziła, że oskrzela już są bardzo mocno zapalone:/
I teraz antybiotyk biorę, już drugi w tej ciąży :(

Także Daria mam nadzieję, że dostaniesz fachową pomoc i szybko się wykurujesz - niestety teraz krąży ten "gardłowy" wirus:/
Zdrówka!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mammamia, a mogę wiedzieć jaki antybiotyk bierzesz? Też brałam i jestem ciekawa, co Ci lekarz przepisał.
Daria, napisz koniecznie, co zalecił Ci lekarz na Twoje przeziębienie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Daria mam nadzieje,ze czujesz sie lepiej. Ja dzis niczym Hipcio sie czuje, strasznie mi ciezko :(| Ide zaraz spacku bo padam.
Dobrej nocki :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też mam poduszkę z motherhood, ale jakoś mi nie służy. Może jestem za niska albo co, ale brzucha nie mogę uwalić na kojcu i mnie to tylko wkurza ;/, ale jako wkładka między nogi rewelacja.

Daria, i jak tam? napisz koniecznie, bo się martwimy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No hej. Byłam wczoraj u lekarza i zostałam tylko zryta :-/
Nic mi nie przepisała. Powiedziała, że do lekarza się nie chodzi z katarem. A ona tam nie siedzi żeby kaszlu słuchać!
A poza tym jestem w ciąży i powinnam wcześniej myśleć (nie wiem o czym) a nie teraz po lekarzach jeździć (nie wiem co to miało znaczyć). I mam myśleć za dwoje, bo jestem przecież za dziecko odpowiedzialna! No to właśnie ja mówię, że z tego powodu tu przyjechałam. A ona na to nic, tylko że czemu nie mam swetra. Tragedia! Nie wiem co to w ogóle był za lekarz! Pierwszy raz takie coś mi się zdarzyło!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pójde sobie w poniedziałek do normalnego lekarza
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o rany! jaka wiedźma!! współczuję Ci Daria
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tylko sie idzie wkur.... na tą służbę zdrowia!!!
Mamamia mam taki sam kojec jak Ty, w fioletowe wzorki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No naprawdę. Kiedyś jeszcze mi sie też trafił gupi lekarz. Pies mnie pogryzł i miałam straszną ranę na udzie, wyszarpał mi skubaniec kawał mięcha. I wdała mi sie w tą ranę infekcja. Pojechałam z mamą na pogotowie, lekarz zdjął bandaż, odsunął gazę jednym palcem, minę zrobił jakby się brzydził (to w końcu był chirurg, nie takie rzeczy powinien już widzieć) i mówi: "O fuuuuuj! Gronkowca mi Pani wpuści do gabinetu! Bede musiał fiołkować pomieszczenie!".
Kazał mi zawinąć spowrotem tą nogę i dał skierowanie do szpitala na amputacje, powiedział że z tym już nic nie da się zrobić. I jeszcze do mojej mamy mówi: "Widzi Pani do czego doprowadza nieodpowiedzialność rodziców".
I jechałyśmy do tego szpitala autobusem ze świadomością, że ze szpitala wyjdę już bez nogi. Kurcze, jeszcze jakoś spokojnie to zniosłam, chociaż dla nastolatki mogłobyć to straszne uczucie. Ale widziałam jak moja mama się męczy, przez tego lekarza musiała mieć niezłe filmy na bani. Wiec pewnie dlatego ja się trzymałam jakoś mocniej kupy, gdybyśmy obie zaczęły panikować to byłoby dopiero kino.
W szpitalu się okazało, że niczego na szczęście nie trzeba amputować. Wymęczyli mnie wprawdzie, czyścili, czyścili tą ranę różnymi dziwnymi narzędziami i jest git. Z tymże teraz mam problemy z kolanem, bo nie ma tych mięśni które powinny je przytrzymywać z jednej strony.

No, ale to wcale nie trudno trafić na zrytego lekarza. Łatwiej o takiego niż o jakiegoś dobrego.

Mam pecha do lekarzy, obym na takiego nie trafiła na porodówce, bo zabije!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Daria, Ty to masz te przeżycia za sobą :( Masakra z tymi lekarzami...
Mam nadzieje, że dzisiaj się już lepiej czujesz ?!
Dużo zdrówka dla Was wszystkich :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No dzisiaj już jest troszkę lepiej :)
Chcesz być zdrowy - omijaj szpitale ;)

Oglądałam wczoraj Legion. Słaby jak nic! Nie idździe na to do kina, bo się rozczarujecie okrutnie. Zwiastuny fajne, ale film totalnie beznadziejny! Ani efektów fajnych w nim nie ma, ani fabuły, pomysł na film też bez sensu.

Znalazłam fajną stronę e-kino. Można tam oglądać za darmo najnowsze filmy. Wczoraj właśnie oglądaliśmy sobie Legion. Ale jeszcze był tam dostępny np. Avatar i Alicja z Krainy Czarów.
Jedyny minus to taki, że ogląda się film jakieś półtorej godziny, a potem trzeba odczekać 54 min żeby móc oglądać dalej. Jak się wykupi konto premium to można oglądać bez ograniczeń.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Daria fajnie, że czujesz się troszkę lepiej. Trzymajcie się.

Wczoraj robiłam badania krwi i się troszkę zmartwiłam. Pomimo zastrzyków, podwójnej dawki żelaza oraz 30 mg kwasu foliowego nie ma żadnej poprawy. No może tyle, że nie jest dużo gorzej niż dwa tygodnie temu. W środę idę do hematologa mam nadzieję, że nie skończy się na sterydach... :(

Życzę miłego popołudnia.


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej!!!
No Daria że tez nie zjadąłś tej lekarki ;> Chociaż dobrze, że lepiej się czujesz.
Ale pogoda paskudna. Przed pludneim udało nam sie isc z pieskiem na spacer nad morze, zdarzylismy przed deszczem ;> Teraz jakas depresyjna ta wiosna;>
No nic ide sobie polezec troszkę:)
Pozdrowionka:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie miałam siły z nią dyskutować
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja wczoraj byłam w kinie na "Autorze widmo" - polecam.
W najnowszym numerze "M jak Mama" przeczytałam ze w ciąży można spać na brzuchu przez 9 miesięcy!!! napisali, że to bardzo dobra pozycja, ponieważ zapobiega powstawaniu tzw. zespołu żyły próżnej dolnej (zasłabnięcia, omdlenia), poza tym spanie na brzuchu obniża ryzyko infekcji dróg moczowych. Ja chociaż nigdy nie spałam przed ciążą na brzuchu to teraz nie wyobrażam sobie ze mogłabym się na niego położyć :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
haj, no ja właśnie też jakoś sobie tego nie wyobrażam. Czasem kładę się na bebzunie jak się zapomnę na chwilkę, ale na mężusiu leżę :) Ale tak czy siak mam wrażenie że Anię przygniatam wiec wolę leżeć na boku...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spać na brzuchu ?! A nie zrobi się krzywdy maluszkowi?
Myśmy sie dzisiaj rano troche bardziej niż zwykle "poprzytulali" ... i wkręciłam sobie film,że uszkodziliśmy maluszka :) Co prawda rusza się i kopie ale mam wizje, że ma zmiażdżoną główke albo połamaną rączke ... Chociaż wiem, że raczej niemożliwe jest uszkodzenie dziecka w łonie. Ech oby do czwartku i wizyty u lekarza :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez mam ostatni nr " M jak mama" Magda81 jak chcesz to go sobie kup i tam tez jest o seksie w ciazy. Powiem w skrócie- jesli ciaza rzebiega prawidlowo nic dziecku nie grozi :) Jst chronione i to bardzo dobrze min wody plodowe i łożysko :) Nawet przy głebokiej penetracji :) Pisali by tylko uwazac na pozycj e klasyczna;) Ja jakos o zadnej nie myślę, bo i tak sięboję a poza tym niczym Hipcio sie czuję wiec jak mam tylko rozkladac nogi to tak srednio, z reszta tatus Boryska tez jakos tak sceptycznie podchodzi :) Zostaje przytulanko ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Mimii za info - jutro sobie kupie tą gazetke :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nawet na chwileczkę nie mogę się położyć na brzuchu, bo mnie boli.

A jutro w Gazecie Wyborczej będzie jakie ma prawa mama przy powrocie do pracy po wychowawczym. Będzie też dołączona jakaś książeczka po prawie cywilnym, o spadkach i co zrobić z hałaśliwym sąsiadem.

To mi się akurat przyda, w czwartek już nie wytrzymałam i zrobiłam sąsiadom awanturę, chciałam grzecznie, ale się nie dało. Całymi dniami dudnią i łomoczą jakąś durną muzyką. Zaczyna się o 8:00 rano a kończy wieczorem. Najgorsze jest to, że sąsiaduję z nimi ścianą od sypialni, a ściany są cienkie jak papier, wszystko słychać, jak sms przychodzi, jak budzik dzwoni, jak kaszlą, jak rozmawiają - każde słowo. Kłócą się i drą się na siebie jak nienormalni. Musiałam coś zrobić, bo cały dzień tamten pokój był całkowicie wyłączony z mojego użytkowania, cała się trzesłam z nerwów od tego łomotania! Spać nie mogłam, bo miałam lęki że mnie łomot ze snu wyrwie.
Od czwartku się uspokoili, ale ciekawe jak długo to potrwa.
Najgorsze jest to, że bedę w tamtym pokoju chciała postawić łóżeczko, ale z takimi dzikimi odgłosami zza ściany nie wiem czy będzie to możliwe. Bede miała przez nich zestresowane dziecko.
Co zrobić z takimi sąsiadami?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej!!
Daria to może ty jestes moją sasiadką :D?? Heheh ja tez mialam takih sąsiadów- gówniarzom rodzice kupili mieszkanko a oni zamiast studiować to imprezują:)Jak byly imprezy nie chodzilam, ale po 3 m-cach nie wytrzymalam i poszlam ja i moj brzuch do nich :D ale nie jak byla imprezka tylko na drugi dzien, jak juz wytrzezwieli :) Powiedzialam, że dłuzej tak byc nie może. Sasiad byl zdziwiony, myslal ze jest "dobra akustya, ze to chyba nie u niego impreza ;. Ze moze slyszalam jak budzik dzwonil albo jak ogladali TV " Chcial ze mnie idiotkę zrobic- bo ja niby nie iwem jak dzwoni budzik albo jak gra telewizor ;> Od tamtej pory jest spokój :) Uciążliwi sąsiedzi to jakaś masakra, wiem o tym i współczuję. Może udaj sie do nich albo twój małż i poprostu sprobujcie porozmawiac" po kolezensku" a jak nie pomoze to wzywaj policję i tyle :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też mam takich sąsiadów, oni nie imprezują, ale strasznie się kłucą i za każdym razem majątek dzielą, tzn wszystko ląduje na klatce schodowej i spada ze schodów prosto w moje drzwi. Dziewczyny mam pytanie, gdzie w gdańsku można kupić tą poduszkę rogal do spania 170 cm. Mi się śpi coraz ciężej i mąż się zaofiarował, że po pracy pojedzie kupić, tylko nie wie gdzie, a ja w gdańsku nie mieszkam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Liluś, poduszke można kupić w Smyku w Galerii Bałtyckiej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tez nie wyobrażam sobie spania na brzuchu. Jakoś nie wierzę, że to bezpieczne. Skoro mi przeszkadza ucisk dziecka na moje narządy, to co dopiero jak ja bym się położyła na takim maleństwie

Daria, współczuję przepraw z lekarzami. Ja ich unikam, jeśli nie jest to naprawdę konieczne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam:)

Wzywanie policji skutkuje na chwilkę tylko niestety... Ja jakieś 4 tyg temu prosiłam o interwencję o 2giej w nocy, co prawda miło byłam zaskoczona bo przyjechali w ciągu 5 minut, i w ogóle tak pozytywnie nastawieni, poszli uciszyli gówniarzy, przyszli poinstruować co dalej i pojechali. Tyle że gówniarze ucichli na pół godziny i dalej... Drugi raz nie chciało mi się jakoś dzwonić. Policjant mówił że mam dzwonić i że tym razem to już będzie mandat bez gadania a nie pouczenie, ale jakoś mi głupio było zawracać im głowę...

My idziemy na miasto. Ściskam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny,

straszne historie z tymi lekarzami ... ja też ze słuzby zdrowia jestem baaaardzo niezadowolona.

Sąsiadów prawie nie mam, bo zjeżdżają się dopiero na wakacje ;) i wtedy może być bonanza. Jest trochę za cicho nawet. Po wyjściu mężola do pracy wpadam w 2 etap snu.. i niestety wtedy zaczynają sę koszmary straszne. W weekend, jak leży obok mnie, to śpię zupełnie spokojnie, a w ciągu tygodnia masakra jakaś. Też tak macie, ze was koszmary nad ranem dręczą?
Chyba będę wstawać z nim, a potem w ciągu dnia lezakowanie jakieś.

Ostatnio też jest mi ciężej chodzić i nawet nie dorównuję spacerowego kroku mojego małża... :/ słabo trochę, bo wieczorami nie jest lepiej. Śmiejemy się, że jeszcze trochę a będzie potrzebny balkonik na spacery ;)

W sopocie słoneczko się próbuje przebić i zaczyna pachnieć wiosną :)

A teraz do roboty z przyjacilem komputerem i słownikami :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ostatnio mi się śniło, że urodziłam w wannie i się dzidziuś utopił, wszędzie było pełno krwi i ja z tym dzidziusiem leżałam i czekałam aż ktoś przyjdzie i nas wyciągnie z tej wanny. Straszne! Nie mogłam potem zasnąć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myszka przepraszam, że dopiero teraz Ci odpowiadam, ale nie siedziałam na kompie wczoraj. Ja dostałam Rovamycynę, tj. spiramycyna jako subst.czynna. Jednak z doświadczenia wiem, że najczęsciej w ciązy przepisuje się antybiotyki z grupy penicylin np Augmentin.

A ja wczoraj kupiłam 2 bodziaki i 2 pary spioszków. I hm, to jest mój pierwszy zakup jesli chodzi o maluszka :O Dużo mam co?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dostałam ostatnio od koleżanki rożek różowy. Ten róż do czegoś zobowiązuje ;) A jak bedzie chłopczyk to bedziemy mu robić czarno-białe zdjęcia w tym rożku, albo bedziemy przerabiać kolory w jakimś "przerabiaczu zdjęć", żeby się nie narazić na jego gniew w późniejszym wieku, hehe ;) (tak jak pisałyśmy kilka wątków temu).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I tak masz więcej rzeczy niż ja, mammamia ;)
Jeszcze jest czas..... zdążymy jeszcze zrobić zakupy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też mam tylko pare ciuszków po synku mojego znajomego i nic więcej.
Czekam na czwratkową wizyte może nowej lekarce uda się dopatrzeć kim jest moja dzidzia :) A jak nie to 14 kwietnia mam to usg w 30tc u dr Puzio - i mam nadzieje, że dotrzyma obietnicy i poznamy płeć :)
A jak nie to kupuje neutralne ubranka i tyle :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam teraz wizytę 12-go kwietnia, ale nie wiem czy będziemy robić usg.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A propo spania to ja ostatni śpię fatalnie, też mam głupawe sny (i to kilka w nocy, bo po każdej wizycie w toalecie coś nowego mi się śni) i co raz bardziej mi nie wygodnie. Na szczęscie mogę jeszcze leżeć spokojnie na plecach (na brzuchu sobie nie wyobrażam) ale i na boczku już mi trochę brzuszek ciąży i potem boli, wiec muszę jakiś patent dodatkowy - poduszkowy zastosować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka:)
ja dzisiaj też miałam pierwszy sen o porodzie:) ale taki superowy, bo mnie nic nie bolało:) byłam w szpitalu i panie bardzo fachowo się mną zajmowały i czekaliśmy na finał :) ale się go nie doczekałam:(
a co do spania ja dzisiaj kupiłam na allegro tą poduszkę do spania, wiec jak tylko przyjdzie to zdam relacje:)
buziaki brzuchacze:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
inka koniecznie napisz bo tez sie nad nią zastanawiam :)
piszesz o takiej:
http://www.allegro.pl/item938927196_antyalergiczna_poduszka_do_karmienia_170cm_okazja.html#gallery
?????????????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozumiem co czujecie z tymi sąsiadami. Ja mieszkam na 10 piętrze wieżowca i na klatce mam coś w rodzaju meliny,albo miejsca spotkań blokersów. Walczymy z nimi od dawna, innym sąsiadom niby też to przeszkadza, ale wolą się nie wychylać. Ostatnio po seri wzywania policji dzień w dzień zrobiło się spokojniej wiec myślę ,ze warto gnojkom nie odpuszczać.
Liczę ,że na lato uda nam się zmienić mieszkanie i to już ostatni sezon w wieżowcu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie taką nawet kolor ten sam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi się śni, że czegoś szukam i nie mogę znaleźć...brrr takie ciągłe uczucie szukania, jeżdżenia po mieście i szukania czegoś - czego sama nie wiem.

Ostatnio wypróbowałam kojec od bratowej mojego mężola, ale chyba wolę grubszą twardszą i większą poduszkę między nogami. Ten kojec jakiś taki długi i na śpiocha nie mogę sobie poradzić przy przewrcaniu z boku na bok.

Buziaki dla brzuchatek :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
3oko dziękuję za info. Ja jak mam sny o porodzie czy ciąży to fajne. Ostatnio śniła mi się nasza malutka i była już taka większa. Miło tak. Ja mam wizytę 8 kwietnia, ale pewnie nie będę miała USG :( Bo jak do tej pory to miałam na każdej wizycie. Założyłam Wikii album i ma w nim już zdjęcia z USG chronologicznie poukładane.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aksamcio, ja mam zawsze koszmary, jak się obudzę, a później dosypiam :)
Z normalnym chodzeniem to już dawno się pożegnałam. Teraz człapię jak kaczka, powoooli. Jak tylko przyspieszę kroku, to mnie zaraz podbrzusze boli i pachwiny.
Mammamia, gdyby nie moja koleżanka to bym do tej pory nic nie miała. Wczoraj dostałam całą siatę ciuchów, więc moje dziecko na golasa nie będzie jeździło w wózeczku :)
Inka, to super sen miałaś. Ja mam nadzieję, że mój pierwszy .. i każdy kolejny sen o porodzie będzie taki jak Twój :)

dziś spędziłam 3 godziny (chyba najdłuższe w moim życiu) w poszukiwaniu butów na wiosnę.. i nic :(( dupa blada
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam czesto ciążowo-porodowo-dzidziusiowe sny. Śniło mi się też ostatnio, że urodziłam na stojąco na parkingu przed szpitalem. Poszło tak szybko, że nawet nie zauważyłam kiedy. I za chwilę już dzidzia była koło mnie, ale już taka duża - 3 letnia. Nie przyuważyłam tylko czy chłopiec czy dziewczynka.

Chyba mi się dzidzia inaczej ułożyła, bo nie chodzę już tak często do toalety. Był taki czas że chodziłam 3-4 razy w nocy, a teraz mogę przespać całą noc bez wstawania :))))

Kurczę, wszędzie jest ryzyko z tymi sąsiadami. Nawet jak się człowiek wyprowadzi w ucieczce przed uciążliwym sąsiedztwem to może trafić jeszcze gorzej!
Teściowa mieszka w domku, myślałam że domek to sprawa idealna, bo nie ma sąsiadów. A tu u nich za płotem jest stolarz, który całymi dniami hałasuje i wysypuje wióry do teściowej na ogródek.
Ludzie, którzy pokupowali mieszkania w nowych blokach też mają przekichane, bo na początku w całym bloku remonty, a potem parapetówki ;)
A jak kupowaliśmy to mieszkanie, to nas kobieta oszukała, bo pytaliśmy kto mieszka za ścianą - powiedziała, że kobieta po 40-tce, ale o tych szalonych dzieciach nic nie wspomniała! Widocznie miała z nimi już wcześniej kłopoty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja ubranka już mam wszystkie. Mam też wanienkę, łóżeczko dostaniemy, wózek mama kupi. Chodzę normalnie, a jak pachwiny trochę bolą to leżę :). Jak więcej chodzę i szybciej to kłuje mnie w bokach tak w okolicy jajników, to znak, że trzeba zwolnić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Daria też mam wizytę na 12-ego :)
Dziś byłam, ale usg mi nie robił. Dał mi torbę z jakimiś duperelami. Gazeta Dziecko, maszynka do golenia (męska) a reszta to jakieś ulotki. W poprzedniej ciąży to dostałam chociaż próbki kremów, kaszek i mleka, a teraz taka lipa.
No i oczywiście, żelazo mi spada, ale to standard więc się nie przejmuję. I jeszcze 2 kg do przodu w ciągu 3 tygodni...

Ja wczoraj kupiłam leżaczek-bujaczek na alegro i wózek (z wózkiem niestety trochę dałam ciała, ale trudno). Właściwie to chyba mam już wszystko.

Co do butów, to mi w poprzedniej ciąży urosła stopa. Właściwie to dobrze, bo wcześniej miałam 35,5 i ciężko było mi dobrać buty, a teraz mam 36 :)

My na razie zakup mieszkania mamy tylko w planach, ale jak tak piszecie o tych sąsiadach to się aż boję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie, niestety obecnych właścicieli mieszkania nie ma co pytać o sąsiadów, bo powiedzą, że nie ma z nimi żadnych problemów i w ogóle, a sama przecież też nie będziesz przez całą dobę sterczała na klatce, czy aby wszystko rzeczywiście będzie w porządku. Eh, tak źle i tak niedobrze :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe widze, że nie tylko ja spać nie mogę !

Myśmy w kwietniu zeszłego roku przeprowadzili się z małej kawalerki w falowcu na nowe osiedle. W falowcu narzekaliśmy na imprezy pod naszymi drzwiami i samych wiekowych sąsiadów (w tym teściów hihi)
A tu na początku hałasy związane z wykańczaniem mieszkanka a teraz pod nami niedawno zamieszkała jakaś jurna para. I co wieczór słuchamy odgłosów jakie wydaje ta pani :)) A głos ma donośny...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dziś spałam nieco lepiej bo zastosowałam zwinięty polarowy kocyk jako podpórkę pod brzuszek i między nogi. Powiem Wam, że to na pewno kwestia indywidualna ale ale ten koc jest dla mnie wystarczający boję się, ze ten kojec byłby za gruby, zwłaszcza pod brzuszek.

Pozdrawiam Was :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Magda może oni tez starają sie o dziecko i mają swoje "sposoby" ;)

Ja mam super sąsiadów, naprawdę, a najcudowniejsze jest to że zabieram ich ze sobą na nowe mieszkanko :) tzn do nowego bloku, bo oni tez tam sie przeprowadzają :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A my planujemy się przeprowadzić do bloku, w którym mieszkają moi rodzice, właściwie tuż nad ich mieszkanie. Przyznam ,że mam stracha co z tego wyniknie. Z jednej strony napewno duża pomoc przy dzieciach ,a z drugiej moja mama i jej skłonność do wtykania nosa w nie swoje sprawy.. Na dodatek mój mąż nie przepada za teściówką.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze, ale jestem niewyspana, o 2 sie obudziałam i potem do 5 nie zmrużyłam oka! Taka zgaga mnie przy tym męczyła, że normalnie nie moge :( Jestem zmeczona jakbym tone wegla w nocy przeżuciła :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak ja bym chciała mieć fajnych sąsiadów. Takich co by można było od nich cukier pożyczać i w ogóle. 3 lata teraz w marcu mijają jak tu mieszkamy. Wszyscy sąsiedzi się znają jak łyse konie, samochody sobie pożyczają, dziećmi swoimi się nawzajem opiekują, a my czujemy się tutaj jak zupełnie obcy wśród swoich. Ja nie mam talentu do szybkiego zawierania znajomości, a oni też jakoś tak sie nie garną do rozmowy. Może jak bedzie dzidzia i bede z wózeczkiem pomykać wśród innych mam to wtedy jakaś konwersacja się nawiąże. Zawsze nawiązywałam znajomości "na psa". W poprzednim bloku wszyscy znali Tajrę od szczeniaka to nikt sie nie bał. Ale że teraz wszyscy mojego psa się boją, nie dają się nawet swojemu psu z moim się powąchać to z rozmowy też nici :(

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej!!!Aniuko no to musicie wszyscy chodzic na kompromisy, a to nie bedzie pewnie łatwe skoro nie przepadają Twoi najbliszsi za sobą. Ale badzmy obrej mysli :)
Jesli chodzi o zakup obuwia to pamietajcieze stopy w ciaz raczej nie rosną a ich obrzek sprawia, że wydaja sie wieksze:) Po ciazy woda zejdzie z organizmu i bedzi esi :) Ja tez bylam wczoraj okiem rzucic na wiosenno-letnie buciki i coz hmmm srednio mi cos podpasowalo :)
Dzis w nocy- nie iwem to bylo okropne......
Jako,że jestem przed Wami z ciaza dzis przytrafiło mi sie w nocy cos dziwnego :>
W nocy tak z 5 razy wydawalo mi się ze "chlusnęłam" wymiocinami ;> sorki za nazewnictwo ale inaczej sie nie da tego ujać. Nie wiem czy to wynk przekrecania się Małego głóką do dołu??? Doświadczone mamy napiszcie czy w 1 ciazy tez tak mialyscie!!!! Wydaje mi sie ze przy tym przekrecaniu dostawałam kopy w żołądek i sta te odczucia ;>

Milego dnia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mimii, to chyba wynik ucisku brzucha na oragny wewnętrzne. Jak się sporo napiję to też mi się wszystko cofa, a i zdarza się ,ze muszę zwymiotować , bo mi się nie mieści. Stad też bierze się zgaga w tym okresie ciąży, treść żołądkowa zalega aż po przełyk i drażni przewód.

A ja dzisiaj miałam noc koszmarów sennych, sniła mi się moja własna wersja egzorcysty ze mną i córką w roli głównej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mimii jesteśmy na podobnym etapie ciazy i powiem Ci, że mi kilka razy w ostatnim czasie zdarzyła się podobna sytuacja. udało mi się powstrzymac ale do gardła podeszło, bleee. tez uważam, że jest to wina ucisku na żołądek.
w pierwszej ciąży nie miałam takich doswiadczeń, bo brzuch miałam dużo niżej. teraz często mam problemy z oddychaniem i wietrze się w oknie, bo mam wrażenie, że się uduszę :-/
co do zakupów, to mam już prawie wszystko. po wypłacie kupimy wyrko, proszek i płyn do płukania, no i ja dla siebie krem do brodawek i jakies wkłady poporodowe i wsio juz będzie :-)

muszę się ogarnąć i wziąć za smażenie mielonych. jakmi się nie chce...


miłego dnia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co do snów to tez dzisiaj miałam "ciekawy" hhehe. uciekłam z jakąś laska przed mordercami, którzy zabijali wszystkich napotkanych ludzi. oczywiscie krew lała sie strumieniami hehe. masakra z tymi ciążowymi snami ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny a dopadaja was juz leki porodowe? oczywiscie chodzi mi o mamuski ktore bede pierwszy raz to przechodzic...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja sie zastanawiam czy mój brzucho nie za wolno/mało rośnie??? Bo z 74cm urósł na 92 i na razie stoi, a z tego co widziałam Wasze są większe....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mimii, a mi właśnie stopa urosła w ciąży i tak zostało do teraz. Opuchlizny, żadnej nie miałam.

Daria, ja tak samo nie mogę tu nawiązać znajomości. My się wprowadziliśmy tu na szarym końcu, to ludzie juz się znali. Właściwie tu dużo ludzi znało sie z pracy. A ja to zapominam języka jak mam się do kogoś odezwać. Najgorsze jest to, że moja córka ma tak samo, ona strasznie chce się bawić z dziećmi, ale nie może się przełamać :(

okruszek, nie martw się brzuchem, że mały, rozstępy Ci się nie zrobią. A dzidzia na pewno będzie wystarczająco duża. Ja swój brzuch zmierzyłam to mam teraz 85
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To co piszecie dziewczyny to zwykła zgaga. Też to mam, już od jakichś 2 miesięcy. Pomaga mleko, wieczorkiem wypijcie sobie szklankę małymi łyczkami i postawcie sobie w sypialni do nocnego popijania. Ktoś też pisał na forum, że migdały są dobre na zgagę, a komuś pomaga nawet cola. Nie objadać się na noc i nagle nie zmieniać pozycji. Niby stosuję się do tych zasad, ale to i tak się dzieje nie wiadomo skąd i dlaczego.
Nigdy przedtem nie miałam zgagi, nie wiedziałam co to jest i żałuję, że się dowiedziałam :(

Okruszek, ciesz się że nie masz olbrzymiego bebzona!
Ja już mam problemy żeby buty założyć, albo skarpety, a co będzie później!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja dzisiaj zansnęłam ok 4 i dopiero zwlokłam się z łóżka :)

Okruszku ja się ciesze, że sąsiedzi mają taką krzepe i może faktycznie np starają się o potomstwo. Ale są jakieś granice... Ona tak głosno jęczy jakby to było gdzieś u nas w jakimś nieistniejącym kolejnym pokoju. Zastanawiam się tylko czy u sąsiadów pod nimi też tak wszystko słychać, a tam są małe dzieci ...

Ja lęków porodowych w ogóle nie mam. Wiem ,że będzie bolało, ale tak musi być i już. W sierpniu przechodziłam badanie drożności jajowodów hsg - baaardzo mnie to bolało, czułam że mdleje z bólu... I myśle, że jak przeszłam to na żywca to poród nie będzie bolał dużo bardziej i jestem spokojna. Już nie mogę się doczekać czerwca :)

Co do rośnięcia brzuszka to przed ciąża miałam w pasie jakieś 74cm. Mierzyłam się jakiś miesiąc temu i było 96 a w tej chwili mam 98 - więc chyba rośnie mi normalnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to mnie uspokoiłyście :*

w ogóle wiele osób było zdziwionych że jestem w ciąży... że niby nie widać, dopiero jak centralnie przodem się obrócę... To ja nie wiem co oni sobie myślą-że jak ciąża to kobieta musi być basibrzuchem? :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
*pasibrzuchem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Magda81 - może sąsiedzi kręcą jakiś film :D

ja też nie mam lęków porodowych, ja już nawet nie pamiętam jak to boli, jak podają maleństwo, to cały ból znika :)

oj ciesz się okruszku, że nie jesteś pasibrzuchem. Mnie te nowe 2 kg w 3 tygodnie załamały. Jak będe dalej przybierać w takim tempie to przez drzwi nie przejdą. Do świąt już nic nie piekę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Okruszek ja tez tak mam. Brzuch jak urósł sobie tak teraz bez zmian od jakiegoś czasu. Ja mam 93 a przed ciąża 67, ale się nie martwię. Dziewczyny mają rację - dzidziol i tak urośnie a nasza skóra nie ucierpi na maksa. W pierwszej ciąży wielu ludzi dopiero w maju zauwazyło, że coś mam w brzuszku a rodziłam tak ja teraz czyli był to 8 mies.

Trochę mi głupio jak czytam o Waszych problemach ze snem :o
Ja śpię jak dzika świnia i budzę się z rumieńcami ;D
Koszmary i bezsenność miałam w pierwszym trymestrze, ale to chyba ze strachu przed poronieniem...

W ogóle zaczynam się czuć coraz lepiej psychicznie (??!!). Czuję, że TO już coraz bliżej i euforia mnie ogarnia:)) No i ta wiosna :))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ellou brzuchatki,

dziś też sen nie z tej ziemi, ale się uspokoiłam, że wy też macie takie akcje i dokopałam się do fajnego działu w jednej z mądrych książek na temat ciąży i pewne sny nawet cos oznaczają:

1) gubienie reczy (dzieci też) - taki sen oznacza lęk przed zstaniem nieodpowiedzialną matką

2) bycie atakowaną bądź krzywdzoną, spadanie ze schodów - oznaza, że jesteś bardzo wrażliwa

3) klaustrofobiczne sny (bez możliwości ucieczki, tunel, mały pokój), tonięcie - odzwierciedlaą obawę przed uwiązaniem oraz pozbawieniem wolności przez nowego członka rodziny

4) nadmierne tycie, szybki wzrot wagi np. w ciagu 1 nocy, złe odżywianie - oznaczają lęk przed niełaściwym odżywianiem kobiet, które probują się dostoswoać do ograniczeń dietetycznych

5) utrata atrakcyjności w oczach męża, on znajduje sobie inną kobietę - obawa przed stałymi zmianami w wyglązie

6) zbliżenia płciowe, poytywne i te negatywne - mogą odzwiercidlać zażenowanie lub ambiwaentność seksualną tak często oczuwaną w ciąży

7) o dziecku chorym, zdeformowanym - oznacza obawę o stan zdrowia dziecka; a sen o urodzeniu dużego już dziecka - mogże oznacza obaw przed dotykaniem i opiekowaniem się malutkim dzieckiem

8) sny o bólu lub zupełnym braku bólu przy porodzie - może oznazać strach przed porodem.

Dziewczyny oczywiście są to tylko interpretacje snów, które mogą się nam śnić i lęki, które w nas wyzwalają są ponoć całkiem normalne, bo tkwią one bardziej lub mniej w naszej podświadomości ale nie wróżą nic, ani nie są prorocze :) ufff :)

A co do lęków przed prodem, to jak patrzę na mój brzuszek, to się zastanawiam jak Nataszka ma wyjść ze mnie... ciary mnie przechodzą.

A jeżeli chodzi wielkość brzuszka, to przed ciążą byłam szczuplutka, ale nie chuda i miałam na czym sidzieć i czym oddychać - teraz też tak jest i nogi, dupa i ręce pozostały bez zmian (wyglądam trochę jak najedzony wróbel ;)), właśnie się mierzyłam i w brzuchu mam 96cm, więc chyba nie ma się czego obawiać, że jest za mały (27 tc)




popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tam też śpię jak zabita, o 22 już mnie nie ma i tak do ok 7rano :) Troszkę mi się przestawił zegar biologiczny bo dawniej to zasypiałam ok 24.oo a wstawałam o 12 :) - jak miałam wolne...

A teraz budzę się ok 7 rano, bo od ok 6.oo maleństwo już wstaje (chyba słyszy budzik tatusia i z nim wstaje :))

Ps cieszę się że nie jestem pasibrzuchem ;) ale zastanawia mnie takie dziwne myślenie ludzi- ciąża=grubas... :/

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
okruszek to dlatego, że wciąz jeszce bardzo dużo kobiet w ciąży się "zapuszcza". Przestają o siebie dbać, folgują sobie w jedzeniu. Ja sama mam dużo takich znajomych - wszystkie co prawda ze wsi są, gdzie rodzenie wielu dzieci i "słuszny" wygląd jeszce wciaż bywają "trendy". Ale mi np szkoda ich bo sa w moim wieku a wyglądają jak swoje mamy:/
Moja mama mówi, że to dlatego iż kiedyś myślano ( a gdzieniegdzie wiedza bierze się tylko z przekazów pokoleniowych więc nadal tak myślą), że w ciązy trzeba jeść podwójnie, bo dziecko...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no coś w tym jest :) Moja teściowa tez próbuje we mnie wmusić jak idziemy do nich na obiadek i za bardzo nie rozumie że jakbym zjadła tyle co ona chce to bym się porzygała :) a tak poza tym jest super-teściową :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej,
U mnie w pasie 97 cm a przed ciąża było 72 cm.
Myślę, że to jakoś tak normalnie. Ogólnie to przed ciążą byłam raczej szczupła dość, a tak w ogóle jestem bardzo podobna do mojej mamy, a ona w ciąży była chuda, tylko brzuch miała ogromny naprawdę (są jakieś stare zdjęcia). Myślę, że u mnie będzie podobnie z tym ogromnym brzuchem.
Staram się kompletować jak najwięcej rzeczy dla Małej, bo powoli mam wrażenie, że za jakiś miesiąc, już będzie słabo z chodzeniem. Wczoraj pojechałam do Auchana na 3 godz. i ledwo wróciłam ze zmęczenia. Takie wyprawy już powoli nie dla mnie. W związku z tym uwijam się z zakupami, dla Bobo, bo kto wie, czy za jakiś czas w ogóle dam radę chodzić.....
Zatem z ciuszków mam już praktycznie wszystko, pościel jest też.
Brakuje mi kosmetyków, rożka, śpiworka.
Łóżeczko wybrane, czeka tylko do odbioru.
Wózek i fotelik - jeszcze się wahamy, ale wstępne typy są.

W sumie to i tak mamy fajny termin porodu - wg mnie maj i czerwiec są najlepsze na przychodzenie na świat Pociech.
Jest ciepło i po kilku dniach już można z Maluchem wychodzić na długie spacery, co zimą jest średnio bezpieczne. Nie trzeba też w 9 mc biegać w kozakach i zimowych kurtkach, ani martwić się upałami i puchnącymi od nich nogami, jeśli ktoś rodzi np. we wrześniu.

Ze snem u mnie różnie. Czasem się wysypiam super, a czasem pół nocy leże i oczy mam jak 5 zł.




popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja sobie planowałam poród na wiosne/początek lata i tak się udało :) Zaczęliśmy zalewać we wrześniu i już we wrześniu nie dostałam okresu, także wszystko poszło zgodnie z planem :)
Brałam właśnie pod uwagę to, żeby nie chodzić z wielkim brzuchem zimą i latem, bo to bardzo uciążliwe, i żeby móc szybko z dzidziusiem chodzić na spacerki. Jakby się urodziło jesienią, zimą albo wczesną wiosną to mógłby być problem.

Wczoraj patrzyliśmy sobie jak mi się brzuch rusza i mąż mi ładnie powiedział, że "to się rusza jego zmaterializowana miłość"
uuuuu..... nie często mu się zdarza rzucić takim hasełkiem, ale czasami mu się uda ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej!

Dziewczyny to co mi bylo w nocy to nie zgaga. Miewam ją często i potrafię odróżnić od tych wrazeń wymiotów ;> Fakt, Iza moze i masz rację, wieczorem bardzo dużo wypilam wiec chyba to tez dlatego ... hyba za bardzo wzielam sobie do serca,ze musze dzo pic ;> Takze teraz przed snem ogranicze picie, bo nie chce by si epowtorzylo.

A co do snu to nadrabiajcie, jak spicie jak tzw dziekie swinie to spijcie do bólu :) Za miesiac nie bedzie juz tak łatwo. ja w pasie mam...117cm ;> Przed ciaza nie bylam wieszakiem,ani grubasem... także czym dalej w las to bezsennosc dopadnie i Was :P

:*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciekawe jak nasz Wiperek :) Chyba sie gdzies zaszyła w Gdyni w podziemiu....oby zdrowa była:)No i Miśka tez :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja śpie różnie, to zależy czy opije się przed snem wody (strasznie mi sie własnie chce pic wieczorem). Na początku ciąży ciągle miałam sny ze rodze dzidzie i nic nie mam dla niej kupione, latam po sklepach w poszukiwaniu łóżeczka :) a teraz, od jakichś 3 tygodni mam ciągle jakieś erotyczne sny (i to z kimś całkowicie obcym), na seksik nie mam ochoty przez całą ciąże więc pewnie to jakieś moje ukryte pragnienia ;)
Dziś zostaliśmy zaproszeni na wesele w sierpniu i niestety w Szczecinie:( kombinujemy zeby isc na część wesela i potem ulotnić się z bejbikiem a przy okazji zrobić sobie parodniowy urlop nad morzem!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No my mamy to wesele w lipcu, ale nie wiem czy bedziemy mogli jechać, to chyba jednak za wcześnie.

A mi się też sny erotyczne śnią! Erotyczne to za mało powiedziane, to są jakieś dzikie pornole! Aż sama się boję tego co tam się w tych snach dzieje! Ale zgodnie z tym sennikiem to frustracja :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny - odebralam wynik glukozy 75 , mam wynik bez 106, pozniej po 1 h -113 a po 2 h 115 - to dobrze?? czy zle?? bo nie mam nic na karcie wynikow...a do gina ide dopiero za 3 tyg.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobre bo norma jest do 140:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mimii nie strasz! :D
W ciąży z Tosią tez spałam do końca bez zakłóceń, tylko te pierwsze miesiące były nie do zniesienia.
Już kilka razy polecałam, ale niektóre z Was mają stracha - seksik na dobranoc naprawdę jest najlepszym lekarstwem na bezsenność :))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
....albo na przyjemną pobudkę i początek dnia :p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wczoraj akurat dałam się skusić na numerek, fajnie było.... no ale do rzeczy - i to wcale nie pomogło, jeszcze gorzej mi się spało niż zwykle. Głowa mnie boli jak nie wiem co od tego niewyspania.
Pierwsze miesiące właśnie spałam jak suseł, na stojąco mogłam zasnąć, w nocy bez problemów, w dzień też mogłam podrzemać. A teraz to jest jakaś tragedia.

Kiedy jest zmiana czasu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wyniki glukozy po obciążeniu 75, nie mogą przekroczyć po 1 h 180, a po 2 h 140.
Zatem wszystko u Ciebie w normie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zmiana czasu z tego co wiem, będzie w najbliższy weekend.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, jest sprawa, która nie dae mi spokoju - chodzi o wcześniej zaczęta walkę z nfz...

Czy lekarz rodzinny może wypisać skierowanie na badania krwi, glukozy 75g i posiew moczu???

Czy któraś z was tak jak ja leczy i chodzi do gina prywatnie a skierowania bierze od innego na nf? Np. rodzinnego?

dajcie znać please, bo dziś znów mi skoczyło ciśnienie i jutro jadę się przepisać do innej przychodni...

Dobrze, że małż na szkolniu do piątku, to przynajmniej mie musi mnie oglądać z podkwą na twarzy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aksomico, mi ogólny nie chciał dać nawet na zwykłe badanie moczu i krwi :/ no ale to pewnie zależy od lekarza.
Któraś z Was pisała o hurtowni w Wejherowie, możecie podać nazwe i ulice, jutro bede w Wejherowie i chciałabym wstąpić. Z góry dzięki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem jak to jest z tym skierowaniem na badanie, ale moja rodzinna już mi dawała sama tak dla kontroli. Ja dostaje wszystkie skierowania od gina, a również chodzę prywatnie. Też mam sny erotyczne z moim mężem w roli głównej, pewnie jest to spowodowane tym, że nie mam kompletnie ochoty na sex.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie jestem pewna czy chodzi Ci o Tygryska. Jeśli tak to Wejherowo ul. Wałowa 10 tel. 502-834-192, 502-024-656, Reda ul. Derdowskiego 17 i Gdańska 13, Rumia ul. Piłsudskiego 52

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
3oko ta hurtownia to Tygrysek, ulicę sprawdz na necie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tudziez patrz powyzej bo Dorcis napisała :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja od początku ciąży chodzę do prywatnej przychodni i tam robię wszystkie badania, także nie wiem.

Ale lekarze czasami zachowują się tak jakby mieli jakiś limit na wypisywanie skierowań. Skąpią jakby sami mieli za te badania bulić.
To samo ze zwolnieniami. Jak mój małż miał kiedyś reke rozwaloną (kilka szwów na dłoni i wybity bark) to dostał zwolnienie tylko na 3 dni, a mówił że pracuje fizycznie i nie da rady z tą reką.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Daria oni maja limity na badania i dlatego takie jazdy z tym są.

a ja właśnie rano pomykam na pobranie krwi. prywatnie :-/

przespanej nocki życzę :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A no widzisz! Teraz wszystko jasne
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
3oko, jakbyś mogła zobacz czy w tej hurtowni mają kołyski i jaka najtańsza. Z góry dziękuję :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki dziewczyny,

wku...a mnie to do łez, bo dużo odciągają mi na zdrowotne, nie choruję i gdy potrzeba zwykłych badań, to z dupy strzelają (sorry za wyrażenie) i do tego obsługa niemiła...

Może jutro, jak się przepisze do innej przychodni, to może zmienię zdanie... Ogólnie wyć mi się chce i mam jakiś nastrój bojowy...

Dobra, nie odzywm się, wryczę w poduchę, bo pozarażam tym cholernym nastrojem jeszcze was

Buziaki i dobrej nocki

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ale to jest racja, płacimy ubezpieczenie, a nic z tego nie ma, bo jak przchodzi co do czego to trzeba iść prywatnie albo dopłacać.

Do dentysty w ogóle nie można iść przez NFZ jak się chce mieć zęby!
Trzeba prywatnie.
Do ginekologa też prywatnie, bo do przychodni czeka się na wizytę 2 miesiące albo dłużej.
Jak właśnie mąż miał zwichnięty bark to do ortopedy miał czekać z tym zwichniętym barkiem prawie 3 miesiące, bo chirurg na pogotowiu powiedział, że tego nie bedzie nastawiał! No cyrk! Rozumiem Cię w zupełności, askomcio!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja chodzę na nfz do gina i od początku ciąży miałam 2 x badaną krew i mocz, teraz jeszcze hbs. Skierowania na glukozę nie dostałam i pewnie już nie dostanę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja chodze prywatnie do lekarza (medicover) - ale mam wykupione ubezpieczenie przez zakład pracy i dlatego tam chodze:)
Doktorek na każdej wizycie wymyśla jakie badania mam zrobić na następny raz. Za większość nie musze płacić. A jak mam jakies nie objete ubezoieczeniem to każe mi szukać gdzie indziej (gdzie taniej). I tak np te 3 usg i badania kriwi tarczycowe robie w invikcie bo jest o niebo taniej i maja super sprzet.

A mi znowu zapowiada się bezsenna noc :( Melisa wypita i nic. Chyba wyjde na balkon troche się przewietrzyć :) Tylko boje się, że mnie zdmuchnie z tego mojego 4 piętra bo jakoś mocno wieje :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja do gina chodzę podwójnie tzn i z nfz i prywatnie. ten z nfz daje skierowania na niektóre badania- oczywiście na te tanie jak morfologia czy mocz a reszta płatna;/ ale dobre i to:)
a co do snu to ja dziś znów miałam stróżowanie;/ śmieje się że pilnuje żeby mi męża nie ukradli:P dzisiaj będzie zamówiona poduszka, może lepiej będzie się spało:) oby!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej!!!
Powiedzcie gdzie to słonce ktore wczoraj tak zapowiadali ';> Chyba tylko na planszy u pogodynek;>
Ja co do lekarzy i nfz nie bede sie wypowiadac, bo szkoda nafty i moich nerwów :D
Dzis sen nawet ok, tylko siku czesto ale jak tak to a moge wstawac na chwilke :)
Pranko si epierze, zaraz prasowanko Juniorka ubranków ;) i jade gdzies:)
Pozdrowionka:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja dziś też dobrze spałam :) Jakiś nudny film wlączyliśmy wieczorem więc zasnęłam zanim obejrzeliśmy do połowy :) To był bardzo dobry pomysł, pierwszy raz od jakiegoś czasu nie męczyłam się przy zasypianiu :)

Mimii to słońce to jest za... chmurami ;-]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jolla, możliwe że jeszcze dostaniesz, glukozę trzeba zbadać. Ja dostałam skierowanie na glukozę dopiero teraz, a jestem w 30 tyg (suwaczek pokazuje mi 1 tydzień do tyłu).

A dzisiaj też dobrze spałam :))))

U nas słoneczko świeci :) zaraz idziemy na spacerek :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zobaczę, może da skierowanie, ale przeżyję bez tego. Właściwie teraz i tak juz nie jem słodyczy, bo się przeraziłam po ostatnim ważeniu :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie kobitki - dopiero wstałam hihihi
Ja mam problem z wyłączeniem myślenia i samym zaśnięciem - a jak juz zasne to w każdej pozycji jest mi wygodnie :P
Ale piękne słoneczko dzisiaj - zaraz zmykam na jakiś spacerek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale wiesz jakby się okazało, że masz cukrzycę (odpukać) to samo niejedzenie słodyczy nie wystarczy. Czasami jest potrzebna nawet insulina. A cukrzyca w ciązy może być bardzo groźna.
Może lepiej sama się upomnij o skierowanie. Cukrzyca w większości przypadków przebiega bezobjawowo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, Cukier musisz zbadać jak najszybciej. Z tego co pamiętam najlepiej między 24 - 28 tc robić glukozę. Nawet jak nie będziesz miała skierowania to zapłacić prywatnie, ale zrób koniecznie.

U mnie podobnie - myślę więc nie mogę zasnąć, a jak już się uda po np. 2 godz. leżenia, to z reguły już przesypiam całą noc. A taki najgłębszy sen, łapie mnie od 7 do 10 rano.

Interniści macie rację - mają roczne limity na skierowania i bardzo skąpią z ich rozdawaniem, aby starczyło im do grudnia. Wiem to od znajomej lekarki.
Skierowania te dostają chyba tylko "ulubieni" lub ciężko chorzy pacjenci.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja dziś w końcu zrobiłam tę glukozę... Trochę za póżno wstałam, a że miałam jeszce zrobic fT4 bez leku a ten wzięłam dopiero w domu po czym musiałam czekac godzinę zanim coś zjadłam - także dopiero sniadanie zaliczyłam:/
No i po wypiciu tej gluzkozy film mi się urwał heh, na szczęście szybko minęło, ale po tym cholernie chce się spać!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wróciliśmy ze sparecku i widzieliśmy, pełno różnych ptaszków, wiewiórkę i 2 żółte motylki! Teraz to już musi być wiosna!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja sie zbieram już od poniedziałku żeby jechać na glukozę, ale nie chce mi się wstać, jak zasypiam po 5:00 to mam problem żeby o 7:00 wstać. Ale jutro już muszę jechać i koniec!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Magda81 mam ten sam problem właśnie, ze nie moge myślenia wyłaczyć. Żebym chociaż myślała o czymś konkretnym to ok, ale mi się myśli sama nie wiem co.

Nie straszcie mnie cukrzycą. To może babcię w święta poproszę, żeby mi pożyczyła swój glukometr.
A prywatnie ile takie badanie kosztuje?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
widze że temat glukozy wciąż na topie, ja już dawno robiłam test na obciążenie 50g glukozy...wyszło mi 146, więc troche ponad normę, ale moja gin powiedziała że nie jest źle(mimo iz trochę ponad normę) ale mnie ciągnie tak do słodyczy że szok.... chociaż staram się ograniczać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Daria, w hurtowni Tygrysek nie ma wogóle kołysek. Nastawiłam sie na mega zwiedzanie a tu normalny sklep i nie było nawet samoobsługi. Obok tej hurtowni był sklep z wózkami i łózeczkami to tam były kołyski drewniane od 300 zł.
Ja kupuje taką kołyskę http://www.allegro.pl/item969023225_kolyska_coneco_3w1_2_kolory_feretti_gratis.html, dla mnie to sporo, bo ponad 300zł, ale sprawdziłam że używanych na allegro jest bardzo mało i jak już ktoś sprzedaje to idą po 200 zł lub więcej, więc zdecydowałam sie kupić nową i po pół roku sprzedać na allegro. Tylko z tym zakupem poczekam aż wpłynie kasa z ubezpieczenia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sylver,
a nie zleciła Tobie dr , żebyś powtórzyła badanie glukozy? Ja przy 50g miałam wynik po godzinie akurat 140 (czyli wartość graniczna) i gin zlecił 75g, do której się przymierzam i przymierzam...

Ściskam brzuchatki :)

U mnie remont w natarciu...yhhh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
askomcio u mnie remont tez się zbliża, ale to w weekend po świętach...
Najśmieszniejsze jest, że wciąż nie zdecydowaliśmy się na kolory na ścianach.. Ech, po prostu kolory, które lubię sa zbyt ciemne do naszych małych pokoi i nie wiem co wybrac z tego, co "muszę".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny jestem po praswaniu pieluszek tetrowych :)
Dla zainteresowanych, chcących skorzystać z mojej rady piszę że na allegro jeśli zamawiacie są 2 rodzaje pieluszek tetrowych - z cienkiej i grubszej tetry. Te z grubszej są troszke droższe, ale lepsze gatunkowo.Także do rozważenia dla Was co do zakupu tego produktu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny która chciałaby trochę ciuszków po mojej Zuzi od 0 do chyba 68, na razie, potem będę robiła dalszy przeciew. Mogę jutro je przywieźć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja bym mogła chcieć trochę ciuszków po twojej Zuzi :)

3oko, dzieki za info :). Chciałam tam jechać głównie z powodu kołyski, dobrze że mi powiedziałać, bo bym jechała taki kawał na darmo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mamamia,
zebym tylko miala problem z kolorami... będą mi rozwalać pół mieszkania, bo kuchnie przenoszą mi z jednego pomieszczenia do innego i z M2 zrobi się M3. Aż mnie ciary przechodzą i ciężko mi myśleć o ciuszkach i kosmetykach - ale jak już wyjadą z gruzem, to chyba się wyluzuję ;)

Aha, dziewczyny, czy któraś z was zapisała się na kliniczną do SR? Pierwsze spotkanie jest 29.03 czyli w poniedziałek. Może się jakoś z którąś z was spotkam.

Pozdrówka dla brzuchatek :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
daria_982 to podaj mi tel na maila to się umówimy na jutro, jutro mi najlepiej pasuje bo zuzia jest u dziadków i mogę swobodnie podjechać

podaję maila: kamila101@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny zakładam kolejny wątek, ten za dłuuuuugi juz, nr 16!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

płyta indukcyjna czy gazowa? (26 odpowiedzi)

Witajcie. Chciałabym poprosić Was o opinię. Budujemy dom i stanęliśmy przed wyborem płyty...

plastyka pochwy (46 odpowiedzi)

niestety popsuła mi się tylna ścianka i muszę ją zrobić, czy możecie mi polecić jakiegoś lekarza...

Zakup mieszkania - rozterki (64 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

do góry