Widok
ja z chęcią kupię pieluszki.
mała oudziła się rano z gorączką 38,5 i katarem:(
teraz śpi,jak nigdy,naprawdę musi się źle czuć...a jak się obudzi to płacze i jest taka smutna,nie poznaję jej:((((
zadzwoniłam do lekarza,bo nie chcę jechać z nią w takim stanie,ale ptrzyjedzie dopiero o 15.
powiedziała,ze możliwe,że jest to reakcja poszczepienna,bo akurat po ospie,śwince,różyczce i odrze to może wystąpić nawet po 2 tyg...
w przeciwieństwie do innych szczepionek,bo tam do 3 dni...
no ale nie wiadomo i trzeba to sprawdzić.
to jest dopiero jej 2 choroba,więc strasznie się martwię.w sumie wcześniej to było małe przeziębienie...a teraz to nie wiem od czego...
daga szczepionka przeciwko odrze,swince i różyczce jest bezpłatna.dziecko ma 1 ukłucie w rączke,zaś ospa kosztuje od 150-200zł,w zależności od miejsca gdzie ją kupisz;)
jak się zdecydujesz,to masz ukłucie w drugą rączke
mała oudziła się rano z gorączką 38,5 i katarem:(
teraz śpi,jak nigdy,naprawdę musi się źle czuć...a jak się obudzi to płacze i jest taka smutna,nie poznaję jej:((((
zadzwoniłam do lekarza,bo nie chcę jechać z nią w takim stanie,ale ptrzyjedzie dopiero o 15.
powiedziała,ze możliwe,że jest to reakcja poszczepienna,bo akurat po ospie,śwince,różyczce i odrze to może wystąpić nawet po 2 tyg...
w przeciwieństwie do innych szczepionek,bo tam do 3 dni...
no ale nie wiadomo i trzeba to sprawdzić.
to jest dopiero jej 2 choroba,więc strasznie się martwię.w sumie wcześniej to było małe przeziębienie...a teraz to nie wiem od czego...
daga szczepionka przeciwko odrze,swince i różyczce jest bezpłatna.dziecko ma 1 ukłucie w rączke,zaś ospa kosztuje od 150-200zł,w zależności od miejsca gdzie ją kupisz;)
jak się zdecydujesz,to masz ukłucie w drugą rączke
Milo Cie'widziec' Daga- dobrze, ze te powodzie sie skonczyly, niestety komary nie sa mila sprawa, ale na pocieszenie dodam ,ze u nas tez jest ich od cholery. Na wieczeczor i noc tez mamy wlaczony 'antykomar' bo skubaniutkie kazda szczelina wleca.
Glowka dziecka potrafi duzo przetrzymac- ostatnio przkonal sie moj Pawcio- chcial sprawdzic, czy moze stanac na pilce -chyba w cyrkowca sie bawil. Skutek? Bilskie spotkanie czola z framuga drzwi i wielka czerwona szrama, ktora tak latwo nie chce zejsc.
Ja niestety nie skorzystam z pampkowej promocji- kupujemy '5'.
Z mila chcecia sie dziewczyny do was podlacze na spotkanie- ale oczywiscie po 30.07.
Dzien zapowiada sie super , wiec korzystajcie ( ten kto moze) z pieknej pogody, mi zostalo jeszcze 8h siedzenia w klimatyzacji:(
Glowka dziecka potrafi duzo przetrzymac- ostatnio przkonal sie moj Pawcio- chcial sprawdzic, czy moze stanac na pilce -chyba w cyrkowca sie bawil. Skutek? Bilskie spotkanie czola z framuga drzwi i wielka czerwona szrama, ktora tak latwo nie chce zejsc.
Ja niestety nie skorzystam z pampkowej promocji- kupujemy '5'.
Z mila chcecia sie dziewczyny do was podlacze na spotkanie- ale oczywiscie po 30.07.
Dzien zapowiada sie super , wiec korzystajcie ( ten kto moze) z pieknej pogody, mi zostalo jeszcze 8h siedzenia w klimatyzacji:(
Cześć dziewuchy !!! :D
Witam, po "chwilowej" nieobecności. Mam chwilę na kompa, więc trochę poczytałam nasz wątek. Rzeczywiście, słabiutko mu idzie :)
Chciałam się zapytać o te szczepienia. Teraz obowiązkowe i darmowe jest na różyczkę itd, a ospa dodatkowa i płatna- tak ? My będziemy się szczepić po powrocie do Gdyni, czyli gdzieś w sierpniu. Też się zastanawiamy nad ospą i dodatkowo nad pneumokokami.
O kurka, wielgachna żaba wpadła nam do domu i kot urządził sobie polowanie :)
Zazdroszczę Wam spokojnych wieczorów w Trójmieście. We Wrocku, po tych zintensyfikowanych opadach, nastała plaga komarów. Skubane latają i gryzą nawet w dzień. Strach chodzić po parkach lub koło krzewów, bo wystarczy delikatnie poruszyć gałązkami, a w okół robi się ciemno od tych drani. Sami, zamiast korzystać z ciepłych wieczorów (nawet po 25 stopni o 20:00), zamykamy się szczelnie w domu, włączamy w każdym pokoju antykomarówki i tak się kisimy - tragedia.
Paweł biega już jak perszing. Za rączkę pójdzie, ale tylko kawałek, potem się wyrywa i idzie sam. Śmiesznie jeszcze mu to wychodzi, bo czasem znosi go na prawo lub lewo i dociera do celu bokiem :) Nauczył się pokonywać progi, a przed domem upodobał sobie studzienki kanalizacyjne :)
Madzia, "łączę się z Tobą w bólu" w kwestii obserwowania małego, jak nabija sobie kolejne guzy. Już w pierwszych dniach pobytu tutaj rozciął sobie policzek i jednocześnie dorobił się ogromnego siniaka, bo nie wyrobił przed progiem i upadł na zawiasy od drzwi tarasowych. Jak tylko siniak zniknął, przewrócił się na kostce chodnikowej i rozwalił czoło. Stół, ława i inne blaty mają przyjemność spotykania się z jego głową itd, itp. Zastanawiam się, ile taka główka może jeszcze wytrzymać :)
Asia, jeśli będziesz w sierpniu w Gdańsku, bardzo chętnie do Was wpadniemy. Chłopaki się zmieniły, fajnie będzie zobaczyć się po tych paru miesiącach. A może wybierzemy się na plażę ?
Paulka, trzymam kciuki za pomyślne zakończenie nieciekawego okresu. Za Asię też :) Dziewczyny mają rację, wszystko będzie dobrze, trzeba w to wierzyć. Nie ma tego złego ..., a poza tym co nas nie zabije, to nas wzmocni !!!
Hmmm, Paweł w grupie naszych brzdąców przoduje w wadze :) Wyprzedził nawet Twojego Pawełka - Ala. Osiągnął już ponad 12 kg, tylko nie wiem ile ma wzrostu. W każdym razie ubieram go już w rozmiar 86, bo 80 za mały. Dostał od mojej mamy komplecik na podwórko - 92. Pasuje, wygląda w tym jak mały skate. Krok w kolanach - hehe.
A, i jeszcze jedno. Rodzice byli ostatnio na zakupach i mieli kupić pieluchy. Przyjechali dumni, że zrobili dobry interes, bo trafili na promocję i za 80 zeta kupili 2 paczki. I wszystko byłoby git, gdyby nie to, że chwycili 4, zamiast 4+. Tłumaczyli się brakiem okularów i dziadkowym wiekiem :P W związku z tym mam 2 świeżutkie paczki pampków. Może któraś z Wam chciałaby je odkupić za powiedzmy 50 zeta ? Chciałabym w zamian kupić chociaż jedną paczkę 4+. Mogłybyśmy się jakoś dogadać w kwestii odbioru w sierpniu.
Ok, uciekam, bo komarzyska zlatują się do ekranu.
Buziaki z brzęczącego Wrocka - trzymajcie się chłodno w te upalne dni :) D.
Witam, po "chwilowej" nieobecności. Mam chwilę na kompa, więc trochę poczytałam nasz wątek. Rzeczywiście, słabiutko mu idzie :)
Chciałam się zapytać o te szczepienia. Teraz obowiązkowe i darmowe jest na różyczkę itd, a ospa dodatkowa i płatna- tak ? My będziemy się szczepić po powrocie do Gdyni, czyli gdzieś w sierpniu. Też się zastanawiamy nad ospą i dodatkowo nad pneumokokami.
O kurka, wielgachna żaba wpadła nam do domu i kot urządził sobie polowanie :)
Zazdroszczę Wam spokojnych wieczorów w Trójmieście. We Wrocku, po tych zintensyfikowanych opadach, nastała plaga komarów. Skubane latają i gryzą nawet w dzień. Strach chodzić po parkach lub koło krzewów, bo wystarczy delikatnie poruszyć gałązkami, a w okół robi się ciemno od tych drani. Sami, zamiast korzystać z ciepłych wieczorów (nawet po 25 stopni o 20:00), zamykamy się szczelnie w domu, włączamy w każdym pokoju antykomarówki i tak się kisimy - tragedia.
Paweł biega już jak perszing. Za rączkę pójdzie, ale tylko kawałek, potem się wyrywa i idzie sam. Śmiesznie jeszcze mu to wychodzi, bo czasem znosi go na prawo lub lewo i dociera do celu bokiem :) Nauczył się pokonywać progi, a przed domem upodobał sobie studzienki kanalizacyjne :)
Madzia, "łączę się z Tobą w bólu" w kwestii obserwowania małego, jak nabija sobie kolejne guzy. Już w pierwszych dniach pobytu tutaj rozciął sobie policzek i jednocześnie dorobił się ogromnego siniaka, bo nie wyrobił przed progiem i upadł na zawiasy od drzwi tarasowych. Jak tylko siniak zniknął, przewrócił się na kostce chodnikowej i rozwalił czoło. Stół, ława i inne blaty mają przyjemność spotykania się z jego głową itd, itp. Zastanawiam się, ile taka główka może jeszcze wytrzymać :)
Asia, jeśli będziesz w sierpniu w Gdańsku, bardzo chętnie do Was wpadniemy. Chłopaki się zmieniły, fajnie będzie zobaczyć się po tych paru miesiącach. A może wybierzemy się na plażę ?
Paulka, trzymam kciuki za pomyślne zakończenie nieciekawego okresu. Za Asię też :) Dziewczyny mają rację, wszystko będzie dobrze, trzeba w to wierzyć. Nie ma tego złego ..., a poza tym co nas nie zabije, to nas wzmocni !!!
Hmmm, Paweł w grupie naszych brzdąców przoduje w wadze :) Wyprzedził nawet Twojego Pawełka - Ala. Osiągnął już ponad 12 kg, tylko nie wiem ile ma wzrostu. W każdym razie ubieram go już w rozmiar 86, bo 80 za mały. Dostał od mojej mamy komplecik na podwórko - 92. Pasuje, wygląda w tym jak mały skate. Krok w kolanach - hehe.
A, i jeszcze jedno. Rodzice byli ostatnio na zakupach i mieli kupić pieluchy. Przyjechali dumni, że zrobili dobry interes, bo trafili na promocję i za 80 zeta kupili 2 paczki. I wszystko byłoby git, gdyby nie to, że chwycili 4, zamiast 4+. Tłumaczyli się brakiem okularów i dziadkowym wiekiem :P W związku z tym mam 2 świeżutkie paczki pampków. Może któraś z Wam chciałaby je odkupić za powiedzmy 50 zeta ? Chciałabym w zamian kupić chociaż jedną paczkę 4+. Mogłybyśmy się jakoś dogadać w kwestii odbioru w sierpniu.
Ok, uciekam, bo komarzyska zlatują się do ekranu.
Buziaki z brzęczącego Wrocka - trzymajcie się chłodno w te upalne dni :) D.
hej,hej
urlopik od 30-tego 07. mam wiec jeszcze troche, choc juz mnie nosi.Tym bardziej ze jest taka pogoda.
Dobrze ze pozno sie ciemno robi to jeszcze sobie gdzies popoludniami wychodzimy pospacerowac - wiec chyba jakos dobije do tego urlopu:)
My sie szczepilismy na ospe- mial 2 wkucia za jednym razem, dzielnie to zniosl i obeszlo sie bez skutkow ubocznych.
Pawel troszke wiecej wazy od waszych szkrabow- 2 tyg temu waga wskazala 11,6kg. Moj pulpecik kochany- ale jak siegam pamiecia to on zawsze byl 70-80centyl i zawsze wygladal bardziej dorodnie od swoich rowniesnikow. Ostatnio pani w piaskownicy obstawiala ze ma 1,5-2 latka- bo wzrostowo tez takim dzieciom odpowiada.
Milego dnia dziewczyny.
urlopik od 30-tego 07. mam wiec jeszcze troche, choc juz mnie nosi.Tym bardziej ze jest taka pogoda.
Dobrze ze pozno sie ciemno robi to jeszcze sobie gdzies popoludniami wychodzimy pospacerowac - wiec chyba jakos dobije do tego urlopu:)
My sie szczepilismy na ospe- mial 2 wkucia za jednym razem, dzielnie to zniosl i obeszlo sie bez skutkow ubocznych.
Pawel troszke wiecej wazy od waszych szkrabow- 2 tyg temu waga wskazala 11,6kg. Moj pulpecik kochany- ale jak siegam pamiecia to on zawsze byl 70-80centyl i zawsze wygladal bardziej dorodnie od swoich rowniesnikow. Ostatnio pani w piaskownicy obstawiala ze ma 1,5-2 latka- bo wzrostowo tez takim dzieciom odpowiada.
Milego dnia dziewczyny.
z Waszym wpisów wnioskuję, że z mężami użeracie ... mam nadzieje, że będzie lepiej ;)
no to się Wam Asia szykuje imprezka :) a pomysł z bukietek fajowy ! jak będe miała jakąś imprezę to się do Ciebie może zwrocę hihi bo ja mam dwie lewe ;)
czyli Qba też nie jest jakiś wielki ;) a z miarą faktycznie nie wiem jak oni to mierzą ?!MArtka stała przy miarce ale czy to miarodajne ? hihih masło maślane ;)
no to się Wam Asia szykuje imprezka :) a pomysł z bukietek fajowy ! jak będe miała jakąś imprezę to się do Ciebie może zwrocę hihi bo ja mam dwie lewe ;)
czyli Qba też nie jest jakiś wielki ;) a z miarą faktycznie nie wiem jak oni to mierzą ?!MArtka stała przy miarce ale czy to miarodajne ? hihih masło maślane ;)
no laski rzeczywiście bida z tą naszą obecnością na forum :-(
kurna jaka dzisiaj parówa była, niecierpię jak jest tak gorąco!
szkoda Paulina, ale jak nie teraz to zapraszam kiedykolwiek, drzwi sa otwarte jakby co, więc jak nabierzesz ochoty to wpadaj! jesli chodzi o moją sytuację to też raz lepiej raz gorzej, teraz akurat znowu jest gorzej. chętnie bym się gdzieś wyrwała z domku!
Qba waży 10,640 (po obiadku) i mierzy 77,5 cm ale z tym wzrostem to do końca nie wiadomo bo Mały stawiał opór, hehe!
Magda Ty to się nabiegasz za Martą co :-) Qba nie ucieka tzn. jak chce uciec to przystępuje do raczków ale ogólnie za rączkę to on wytycza trasę i bez kitu jak się zaprze to musisz iść tam gdzie on chce. co mnie wkurza oczywiście bo o chodzeniu po ulicach albo do sklepu nie ma mowy! zajęłoby nam chyba 100 razy więcej czasu a i tak pewnie skończyłoby się wizytą w wózku albo na rękach celem przyspieszenia dotarcia do celu.
w sobotę mój brat bliźniak się żeni tzn. tylko cywilny, oczywiście po to aby uzyskać kredyt "rodzina na swoim". więc idziemy tylko do urzędu a potem na obiadek do knajpy i jeszcze na małą posiadówkę do domu jego żony. wesele za rok.
a pochwalę się, że z tej okazji, w związku z tym że teraz bez prezentów idziemy to zrobiłam im bukiet z lizaków. powiem Wam, że wyszedł rewelacyjnie. fajna zabawa, szybko poszło, poza tym zauważyłam że lubię takie manualne robótki. dziewczyny naprawdę nie warto kupować takich rzeczy w kwiaciarniach. ja nie posiadam niestety zdolności plastycznych ale to jest naprawdę prosta sprawa i warto samemu coś pokombinować. no i jak zrobiłam jednen to nabrałam ochoty na drugi i mam teraz dwa w domku!
idę wyciągnąć giry na kanapę bo mnie pięty bolą. dziś sie trochę nachodziłam i jak stara babcia, zaraz muszę odpocząć! ah!
miłego wieczorku!
kurna jaka dzisiaj parówa była, niecierpię jak jest tak gorąco!
szkoda Paulina, ale jak nie teraz to zapraszam kiedykolwiek, drzwi sa otwarte jakby co, więc jak nabierzesz ochoty to wpadaj! jesli chodzi o moją sytuację to też raz lepiej raz gorzej, teraz akurat znowu jest gorzej. chętnie bym się gdzieś wyrwała z domku!
Qba waży 10,640 (po obiadku) i mierzy 77,5 cm ale z tym wzrostem to do końca nie wiadomo bo Mały stawiał opór, hehe!
Magda Ty to się nabiegasz za Martą co :-) Qba nie ucieka tzn. jak chce uciec to przystępuje do raczków ale ogólnie za rączkę to on wytycza trasę i bez kitu jak się zaprze to musisz iść tam gdzie on chce. co mnie wkurza oczywiście bo o chodzeniu po ulicach albo do sklepu nie ma mowy! zajęłoby nam chyba 100 razy więcej czasu a i tak pewnie skończyłoby się wizytą w wózku albo na rękach celem przyspieszenia dotarcia do celu.
w sobotę mój brat bliźniak się żeni tzn. tylko cywilny, oczywiście po to aby uzyskać kredyt "rodzina na swoim". więc idziemy tylko do urzędu a potem na obiadek do knajpy i jeszcze na małą posiadówkę do domu jego żony. wesele za rok.
a pochwalę się, że z tej okazji, w związku z tym że teraz bez prezentów idziemy to zrobiłam im bukiet z lizaków. powiem Wam, że wyszedł rewelacyjnie. fajna zabawa, szybko poszło, poza tym zauważyłam że lubię takie manualne robótki. dziewczyny naprawdę nie warto kupować takich rzeczy w kwiaciarniach. ja nie posiadam niestety zdolności plastycznych ale to jest naprawdę prosta sprawa i warto samemu coś pokombinować. no i jak zrobiłam jednen to nabrałam ochoty na drugi i mam teraz dwa w domku!
idę wyciągnąć giry na kanapę bo mnie pięty bolą. dziś sie trochę nachodziłam i jak stara babcia, zaraz muszę odpocząć! ah!
miłego wieczorku!
heeeeeeeeeeeeja
no Alicja jesteś :) no i napisz co tam u Was !?
no Asia u nas tez był etap tylko za rączkę i to było masakryczne :/ ale jakoś przeszlo a teraz zapindalam po dzielni za dzieckiem, bo sobie ubzdurała, że ją gonie .... ja juz stoje i mówie do niej, że nie będe jej gonić to ta w stronę uliczki osiedlowej i muszę ... zaraza ma kochana !
co do zasypiania to ja już chyba pisałam, że sobie popsułam ... juz sama piklnie zasypiała, ale ja się do niej tulkam i tak sobie wieczorem leżymy ... tylko teraz zauważyłam, że woli sama :/ hehe ale wolę tak niż ma ryczeć w łóżeczku, a tak poturla się, poprzytula, pogada i kima, na w pól śpiącą odkładam do łóżeczka...
Aga ale masz fajnie z małżonem ... ja muszę poczekać jeszcze niecałe 4 tyg :/ ale teraz pewine rzadziej będziesz do nas zaglądać hehe ;)
fajnie, że Stasiu tak szybko się przyzwyczaił do taty :) mam nadzieje, że MArtka też szybko załapie teraz przez tel i na zdjęciach to krzyczy tata i całuje i tuli - słodziak kochany !!
u nas po szczepieniu chyba wysypka była, ale nie wiem czy to to czy może czereśnie jakieś pryskane ?! bo w sumie tak to jej po czereśniach nic nie było ...
Ala a kiedy macie urlop ? wielkie odliczanie trwa ?
etap szmabonurka będzie dzielił z MArtą ;)
PAulina to widzę Julcia "gabaryty" ma takie jak MArta ;) ważyła 9300 i 79 cm jakoś ma ;)
a o ospie myślę jeszcze ... nie wiem
a Wy szczepiłyście tak od razu z tą na odrę itd ?
u nas ok, była biegunka, MArta raz je raz nie hihi czyli dupa blada ;) rozrabia, biega i doprowadza mnie do szłu swoimi kolizjami z szafami i ścianami... wpada na nie ... przed wczoraj upadła prawie ze schodków, polała się krew z głowy a ja prawie zeszłam z tego świata ! aleokazało się to zadraśnięciem ... masakra !!
a ja kurna myślę, że MArtka by się zainteresowała zwierzakami, takimi szczególnie z małego zoo... jak coś zobaczy to stoi i tak piszczy straszliwie hihihi
no Alicja jesteś :) no i napisz co tam u Was !?
no Asia u nas tez był etap tylko za rączkę i to było masakryczne :/ ale jakoś przeszlo a teraz zapindalam po dzielni za dzieckiem, bo sobie ubzdurała, że ją gonie .... ja juz stoje i mówie do niej, że nie będe jej gonić to ta w stronę uliczki osiedlowej i muszę ... zaraza ma kochana !
co do zasypiania to ja już chyba pisałam, że sobie popsułam ... juz sama piklnie zasypiała, ale ja się do niej tulkam i tak sobie wieczorem leżymy ... tylko teraz zauważyłam, że woli sama :/ hehe ale wolę tak niż ma ryczeć w łóżeczku, a tak poturla się, poprzytula, pogada i kima, na w pól śpiącą odkładam do łóżeczka...
Aga ale masz fajnie z małżonem ... ja muszę poczekać jeszcze niecałe 4 tyg :/ ale teraz pewine rzadziej będziesz do nas zaglądać hehe ;)
fajnie, że Stasiu tak szybko się przyzwyczaił do taty :) mam nadzieje, że MArtka też szybko załapie teraz przez tel i na zdjęciach to krzyczy tata i całuje i tuli - słodziak kochany !!
u nas po szczepieniu chyba wysypka była, ale nie wiem czy to to czy może czereśnie jakieś pryskane ?! bo w sumie tak to jej po czereśniach nic nie było ...
Ala a kiedy macie urlop ? wielkie odliczanie trwa ?
etap szmabonurka będzie dzielił z MArtą ;)
PAulina to widzę Julcia "gabaryty" ma takie jak MArta ;) ważyła 9300 i 79 cm jakoś ma ;)
a o ospie myślę jeszcze ... nie wiem
a Wy szczepiłyście tak od razu z tą na odrę itd ?
u nas ok, była biegunka, MArta raz je raz nie hihi czyli dupa blada ;) rozrabia, biega i doprowadza mnie do szłu swoimi kolizjami z szafami i ścianami... wpada na nie ... przed wczoraj upadła prawie ze schodków, polała się krew z głowy a ja prawie zeszłam z tego świata ! aleokazało się to zadraśnięciem ... masakra !!
a ja kurna myślę, że MArtka by się zainteresowała zwierzakami, takimi szczególnie z małego zoo... jak coś zobaczy to stoi i tak piszczy straszliwie hihihi
Witam jak zwykle wieczornie.
Ciezki dzis dzien,parno goraco a my caly dzien w aucie bo pelno spraw na miescie do zalatwienia.Niecierpie przyjezdzac do Gdanska.Jestem tak umeczona tymi korkami tym tlokiem i halasem...
Kurcze,moj Stas wazy 9300 i ma 79cm,to tak porownuje do Julki to wychodzi,ze on jeszcze drobniejszy...
Zgadzam sie z paulka,ze jakos straszna cisza panuje w naszym watku.Wszyscy chyba bardzo zajeci..hihi
Paulka,nie wiem jakie zmrtwienia cie trapia,ale glowa do gory.Na pewno wszystko bedzie dobrze,predzej czy pozniej..
Pozdrawiam drogie Panie i milego wieczorku zycze.
Ciezki dzis dzien,parno goraco a my caly dzien w aucie bo pelno spraw na miescie do zalatwienia.Niecierpie przyjezdzac do Gdanska.Jestem tak umeczona tymi korkami tym tlokiem i halasem...
Kurcze,moj Stas wazy 9300 i ma 79cm,to tak porownuje do Julki to wychodzi,ze on jeszcze drobniejszy...
Zgadzam sie z paulka,ze jakos straszna cisza panuje w naszym watku.Wszyscy chyba bardzo zajeci..hihi
Paulka,nie wiem jakie zmrtwienia cie trapia,ale glowa do gory.Na pewno wszystko bedzie dobrze,predzej czy pozniej..
Pozdrawiam drogie Panie i milego wieczorku zycze.
hej dziewczyny!
Paulina ja też się zastanawiam nad ospą bo Qba idzie do żłobka i pewnie warto by było. ale chyba też poczekam z tym. wczoraj dostał tylko na odrę świnkę i różyczkę. poza tym oczywiście pediatra jak usłyszała o żłobku to zaraz propozycja padła, żeby zaszczepić na pneumokoki. niestety jak dla mnie to za dużo kasy. dobrze, że wczesniej chociaż na te rotawirusy go zaszczepiliśmy, jak była kaska z becikowego :-)
Julka mała nerwuska niech wpadnie do Qbusiowej piaskownicy to może jej przejdzie. zapraszam Paulina jak masz ochotę to wpadnij jutro albo pojutrze.
a dziś się wybieramy na plażę jak Qba wstanie ale najpierw musi zasnąć hehe! wolę popołudniu bo dla mnie za gorąco teraz.
pozdrówki!
Paulina ja też się zastanawiam nad ospą bo Qba idzie do żłobka i pewnie warto by było. ale chyba też poczekam z tym. wczoraj dostał tylko na odrę świnkę i różyczkę. poza tym oczywiście pediatra jak usłyszała o żłobku to zaraz propozycja padła, żeby zaszczepić na pneumokoki. niestety jak dla mnie to za dużo kasy. dobrze, że wczesniej chociaż na te rotawirusy go zaszczepiliśmy, jak była kaska z becikowego :-)
Julka mała nerwuska niech wpadnie do Qbusiowej piaskownicy to może jej przejdzie. zapraszam Paulina jak masz ochotę to wpadnij jutro albo pojutrze.
a dziś się wybieramy na plażę jak Qba wstanie ale najpierw musi zasnąć hehe! wolę popołudniu bo dla mnie za gorąco teraz.
pozdrówki!
hej dziewczyny:)
trochę mnie nie było,ale ostatnio dużo się działo...
my dzisiaj idziemy na szczepienie,trochę się boję jak julki organizm zareaguje na to.ale jeszcze bardziej boję się chyba jej histerii,ostatnio przechodzi samą siebie,nic jej się nie podoba,na wszystko się denerwuje,mówie Wam,wesoło nie jest;)
czy brałyście też szczepionkę przeciwko ospie?zastanawiam się czy ją wykupić?!?!
witaj Aga,fajnie,że nasze grono się powiększa:)
julka jeszcze nie chodzi,ale lada moment pewnie zacznie,bo już coraz lepiej sobie radzi,ale jest strasznym leniuchem...
miłego dnia,zapowiada się piękna pogoda.mój łobuz nie śpi już od 5:)
trochę mnie nie było,ale ostatnio dużo się działo...
my dzisiaj idziemy na szczepienie,trochę się boję jak julki organizm zareaguje na to.ale jeszcze bardziej boję się chyba jej histerii,ostatnio przechodzi samą siebie,nic jej się nie podoba,na wszystko się denerwuje,mówie Wam,wesoło nie jest;)
czy brałyście też szczepionkę przeciwko ospie?zastanawiam się czy ją wykupić?!?!
witaj Aga,fajnie,że nasze grono się powiększa:)
julka jeszcze nie chodzi,ale lada moment pewnie zacznie,bo już coraz lepiej sobie radzi,ale jest strasznym leniuchem...
miłego dnia,zapowiada się piękna pogoda.mój łobuz nie śpi już od 5:)
Witam wieczornie.
U mnie swieto-mąz w domu!!Balam sie jak Stas zareaguje po rozlace.Najpierw byl chwilke zaawstydzony,schowal sie za mna i troszke uciekal.Po paru minutach przeszlo,najpierw niesmialo a potem z minuty na minute smielej.Teraz to caly czas tata i tata i na rece.Najlepsze jest to ze ja Stasia bardzo malo nosze na rekach,a jak tata przyjezdza to on non stop sie upomina zeby go nosil na rekach.
Poza tym mielismy troszke atrakcji po szczepieniu,Kilka dni po Stas dostal goraczke,a potem wysypke.Ale ogolnie jest juz ok.Mial trochge spadek nastroju,byl jeczaco kweczacy i apetyt byl slaby ale juz jest ok.Tatus uleczyl synka...hihi
milego dzionka na jutro.Paa
U mnie swieto-mąz w domu!!Balam sie jak Stas zareaguje po rozlace.Najpierw byl chwilke zaawstydzony,schowal sie za mna i troszke uciekal.Po paru minutach przeszlo,najpierw niesmialo a potem z minuty na minute smielej.Teraz to caly czas tata i tata i na rece.Najlepsze jest to ze ja Stasia bardzo malo nosze na rekach,a jak tata przyjezdza to on non stop sie upomina zeby go nosil na rekach.
Poza tym mielismy troszke atrakcji po szczepieniu,Kilka dni po Stas dostal goraczke,a potem wysypke.Ale ogolnie jest juz ok.Mial trochge spadek nastroju,byl jeczaco kweczacy i apetyt byl slaby ale juz jest ok.Tatus uleczyl synka...hihi
milego dzionka na jutro.Paa
hejka hejka
straaaaaaaaaaaaaaaaaaasznie dawno mnie nie bylo.........
najpierw klopoty z netem, pozniej nalot gosci, a ostatni weekend to my nawiedzilismy moja sis w toruniu:)
postaram sie jak najszybcioej nadrobic zaleglosci w czytaniu i wracam do tematu:)))
teraz jednak musze smigac wieszac pranko i skonczyc obiadek, odezwe sie najpewniej wieczorem:)
milego dzionka for ALL:)))))))))))
straaaaaaaaaaaaaaaaaaasznie dawno mnie nie bylo.........
najpierw klopoty z netem, pozniej nalot gosci, a ostatni weekend to my nawiedzilismy moja sis w toruniu:)
postaram sie jak najszybcioej nadrobic zaleglosci w czytaniu i wracam do tematu:)))
teraz jednak musze smigac wieszac pranko i skonczyc obiadek, odezwe sie najpewniej wieczorem:)
milego dzionka for ALL:)))))))))))
hej laski - 6 strona, naprawde obijacie sie.
Ja jestem za spotkaniem, ale wiadomo nie w tygodniu:(
U nas bez zmian , ogolnie praca dom- dom -praca nic specjalniego i wyczekiwanie weekendu no i urlopu.
A co do chodzenia za raczke to Pawel na odwrot- wyrywa sie i ucieka, ma swoje sciezki- najlepsze to studzienki kanalizacyje. Biega od jednej do drugiej- chyba szambonurek z niego wyrosnie :)
Ten tydzien zapowiada sie ladny/cieply i oby taki byl.
Ja jestem za spotkaniem, ale wiadomo nie w tygodniu:(
U nas bez zmian , ogolnie praca dom- dom -praca nic specjalniego i wyczekiwanie weekendu no i urlopu.
A co do chodzenia za raczke to Pawel na odwrot- wyrywa sie i ucieka, ma swoje sciezki- najlepsze to studzienki kanalizacyje. Biega od jednej do drugiej- chyba szambonurek z niego wyrosnie :)
Ten tydzien zapowiada sie ladny/cieply i oby taki byl.