Widok
Co mnie wkurza?
Zachęcam do napisania o tym, co Was denerwuje w codziennym życiu...
Jeśli chodzi o mnie, to jest coś, co ostatnio doprowadza moją wściekłość do zenitu - mianowicie wszechobecne GBURSTWO.
PROSZĘ, PRZEPRASZAM, DZIĘKUJĘ, DZIEŃ DOBRY, DO WIDZENIA - kilka słów o których się zapomina, a które sprawiają, że stosunki międzyludzkie stają się naprawdę miłe.
Nie rozumiem, jak można wchodząc do miejsca w którym spotyka się codziennie te same osoby (np. szkoła, przedszkole, praca) nie powiedzieć dzień dobry, cześć.... a na pożegnanie odpowiedzieć na moje pożegnanie, albo wyjść bez słowa.
Kiedy wiemy, że coś zawaliliśmy, czy tak trudno powiedzieć PRZEPRASZAM? Przecież to nie jest żadną ujmą, każdy czasami coś zrobi źle, ale sztuką jest przyznać się do tego!
Dziękuję? po co? przecież należało mi się!
I jeszcze jedno - nie mogę strawić osób, które przytłaczają mnie swoimi sprawami, przeżyciami, spostrzeżeniami, a kiedy ja chcę podzielić się swoimi, to spotykam się z totalną olewką, milczeniem tej osoby albo zmianą tematu.
Jeśli chodzi o mnie, to jest coś, co ostatnio doprowadza moją wściekłość do zenitu - mianowicie wszechobecne GBURSTWO.
PROSZĘ, PRZEPRASZAM, DZIĘKUJĘ, DZIEŃ DOBRY, DO WIDZENIA - kilka słów o których się zapomina, a które sprawiają, że stosunki międzyludzkie stają się naprawdę miłe.
Nie rozumiem, jak można wchodząc do miejsca w którym spotyka się codziennie te same osoby (np. szkoła, przedszkole, praca) nie powiedzieć dzień dobry, cześć.... a na pożegnanie odpowiedzieć na moje pożegnanie, albo wyjść bez słowa.
Kiedy wiemy, że coś zawaliliśmy, czy tak trudno powiedzieć PRZEPRASZAM? Przecież to nie jest żadną ujmą, każdy czasami coś zrobi źle, ale sztuką jest przyznać się do tego!
Dziękuję? po co? przecież należało mi się!
I jeszcze jedno - nie mogę strawić osób, które przytłaczają mnie swoimi sprawami, przeżyciami, spostrzeżeniami, a kiedy ja chcę podzielić się swoimi, to spotykam się z totalną olewką, milczeniem tej osoby albo zmianą tematu.