Widok
no i nie zlozylam wczoraj zyczen, pewnie bym zlozyla gdyby tesciowa byla dla mnie jak mama, ale nie jest i wlasnie na przestrzeni ostatniego roku ( tak waznego dla mnie - narodziny malego), gdzie brakowalo mi blisko mamy ( moja mieszka 130 km od nas, a tesciowa 10 min drogi) to niestety ani razu nie pomogla...kompletnie nie sprawdzila sie jako "druga mama"....
mysle mega duzo o tych relacjach z tesciowa i uwazam ze lepiej bylo nie skladac zyczen, jezeli bylyby one kompletnie nieszczere.
mysle mega duzo o tych relacjach z tesciowa i uwazam ze lepiej bylo nie skladac zyczen, jezeli bylyby one kompletnie nieszczere.
Dlaczego miałabym nie złożyć, jak jestem u niej z mężem i kwiatkiem, to mam stać jak kołek? Ale mam świetną teściową, więc to z tego powodu nie mam z tym problemu, potrafię zrozumieć te, co dostają na samą myśl drgawek ;)
Do mojej matki chrzestnej też zawsze dzwonię, czasem jadę z kwiatkiem, bo mam taką prawdziwą, dobrą mamę chrzestną.
Do mojej matki chrzestnej też zawsze dzwonię, czasem jadę z kwiatkiem, bo mam taką prawdziwą, dobrą mamę chrzestną.