Widok

Dziwna sytuacja

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Niedawno organizowałam chrzest synka, na chrzestnych wybraliśmy z mężem osoby zaprzyjaźnione, nie rodzinę. Okazało się, że rodzina męża oczekiwała, że na chrzestną wybiorę jego siostrę. Rzeczona siostra strzeliła focha i nie pojawiła się na uroczystości w ogóle.
Jak byście potraktowały to zachowanie?
Nie wiem jak się w tej sytuacji odnaleźć - kobieta deklaruje wielką milość do bratanka, a nie przychodzi na chrzest...?
Dodam, że po ogłoszeniu naszego wyboru przestała się do mnie odzywać. Czy brakuje mi empatii jeżeli wkurza mnie takie zachowanie?
Jak Waszym zdaniem powinnam się teraz zachowywać - zapraszać "skrzywdzoną" na uroczyste urodziny dziecka, czy zacząć olewać (odpłacić pięknym za nadobne)?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zachowywać się normalnie- zaprosić. jesli nie przyjdzie, trudno.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
matko, ze tacy ludzie w ogole istnieja....
Zapros pokaz klase, jak kilka razy odmowi to olej...

My na nasz slub na swiadków wybralismy znajomych, 2 przyjaciol mojego meza, ale tez i moich :) Moja tesciowa nie wytrzymala i po jakims czasie nam wyzygala, ze jak moglismy, dlaczego nie wzielismy jakiegos tam kuzyna, z ktorym sie w ogole oczywiscie nie widujemy... (ja osobiscie nawet go nie widzialam...) ale to nie wazne, to w koncu kuzyn, rodzina - slowa tesciowej....

No i jak owy kuzyn brał slub wyobraz sobie, nawet tesciowa nie dostala zawiadomienia od Niego (syn siostry...) i ten ktos mialbyc naszym swiadkiem na slubie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a u nas byla np taka sytuacja-moja bratowa tez ma siostrę i jak były chrzciny mojego bratanka i powiedziała mi że nie bede chrzestną tylko jej siostra to...no było mi troszku przykro, ale zachowałam to dla siebie. To kwestia chyba charakteru człowieka. Nie wyobrażam sobie nie przyjsc na chrzciny! No jak to? Zawsze można być "super ciocią" :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zapros ale bez ceremonialow - potraktuj jak jedna z osob w rodzinie. Pewnie nie przyjdzie skoro jest obrazona - i kij jej w oko - lej na to i zyj spokojnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
acha, ja na Twoim miejscu zachowywałabym się normalnie, tzn zaprosiłabym zawsze na każdą uroczystość, zeby potem nie wyrzucać sobie że niezdrowa sytuacja jest przeze mnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuję za Wasze opinie. Pewnie przyjdzie na urodzinki i będzie "super ciocia"...

Swoją drogą też mnie zastanawia skąd się biorą takie zachowania u ludzi. Czy to kwestia wrażliwości, czy po prostu okazywanie negatywnych uczuć w głupi sposób...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja znam takie sytuacje,na chrzest nie przyszła siostra bo nie była chrzestną.Trudno ale mogła wysłac chociaż życzenia.
Ja z kolei mam taki problem,że na chrzestnego lub świadka rodzina mojego męża tylko jego bierze,mnie nie uznaje,chociaż już 8 lat jesteśmy po ślubie.Myślę,że małżeństw się nie rozdziela.Zawsze powinno się pytac kogos o zdanie.Ja z tym zle się czuje i w najbliższym czasie jeśli mąż nie odmówi to nie idę na ślub.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola raczej to drugie co napisałaś...; ja uważam podobnie tzn. że powinnaś zapraszać itp. będziesz miała czyste sumienie; inna kwestia to branie na rodziców chrzestnych kogoś spoza rodziny - ale to nie ten wątek :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Milly.

Każdy ma prawo wyboru, nie można narzucać nikomu osób ze względu na powinowatwo, to jakaś bzdura!

A przecież rodzona ciocia zawsze będzie ciocią, niekoniecznie gorszą niż matka chrzestna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Masz rację, udam, że nic się nie stało. Pewnie sama będzie się głupio z tym czuła.

:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też uważam, że udać ze nic się nie stało :)
maritiki@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Złością nic się nie wskura...Myślę, że ta siostra zbyt mocno oczekiwała, że zostanie chrzestną. A przecież to jest decyzja rodziców dziecka. Ja mam kuzynkę, bardzo bliską, która już ma troje dzieci, ale mnie na chrzestną nie wybrała i nie obrażam się z tego powodu. Ale najgorsza jest presja rodziny i taka pewność, że my, rodzice dziecka, będziemy postępować tak jak oni by tego chcieli...Radzę zapraszać, bo to nie wy popełniliście błąd, tylko owa siostra i rodzina miała jakieś oczekiwania...Powodzenia! Wiem jak to jest jak ktoś z rodziny (patrz:teściowa) jest obrażony z byle powodu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wybór rodziców chrzestnych to Wasza prywatna decyzja i rodzina nie powinna tego kwestionować, a tym bardziej obrażać się.
Ja zachowywałabym sie jakby nigdy nic i z uprzejmości zaprosiłabym.
Uważam że nie musisz sie nikomu tłumaczyć z swoich decyzji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie będę oryginalna, zaproś, żeby nie było, a jak nie przyjdzie to tylko świadczy o tym, że wybierając chrzestnych podjęliście słuszną decyzję ;)
po co dziecku taka " wrażliwa " ciocia ? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
myślę że jednak warto spytać dlaczego nie przyszła i ewentualnie wyjeśnić że chcieliście przyjaciół na chrzestnych. Udawanie ze wszystko jest ok jest bez sensu, bo zapewne siostra za X lat to wam wypowie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dom czy mieszkanie??? (435 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

dr Maciej Krynicki - endokrynolog - ktoś zna??? (69 odpowiedzi)

j.w. przyjmuje prywatnie w Pruszczu Gd., zastanawiam się, czy warto iść??

płyta indukcyjna czy gazowa? (26 odpowiedzi)

Witajcie. Chciałabym poprosić Was o opinię. Budujemy dom i stanęliśmy przed wyborem płyty...

do góry