Widok
Dziwna sytuacja
Niedawno organizowałam chrzest synka, na chrzestnych wybraliśmy z mężem osoby zaprzyjaźnione, nie rodzinę. Okazało się, że rodzina męża oczekiwała, że na chrzestną wybiorę jego siostrę. Rzeczona siostra strzeliła focha i nie pojawiła się na uroczystości w ogóle.
Jak byście potraktowały to zachowanie?
Nie wiem jak się w tej sytuacji odnaleźć - kobieta deklaruje wielką milość do bratanka, a nie przychodzi na chrzest...?
Dodam, że po ogłoszeniu naszego wyboru przestała się do mnie odzywać. Czy brakuje mi empatii jeżeli wkurza mnie takie zachowanie?
Jak Waszym zdaniem powinnam się teraz zachowywać - zapraszać "skrzywdzoną" na uroczyste urodziny dziecka, czy zacząć olewać (odpłacić pięknym za nadobne)?
Jak byście potraktowały to zachowanie?
Nie wiem jak się w tej sytuacji odnaleźć - kobieta deklaruje wielką milość do bratanka, a nie przychodzi na chrzest...?
Dodam, że po ogłoszeniu naszego wyboru przestała się do mnie odzywać. Czy brakuje mi empatii jeżeli wkurza mnie takie zachowanie?
Jak Waszym zdaniem powinnam się teraz zachowywać - zapraszać "skrzywdzoną" na uroczyste urodziny dziecka, czy zacząć olewać (odpłacić pięknym za nadobne)?