Widok

Eutanazja

Wczoraj oglądałem w telewizji program o eutanazji i jestem w szoku .Czy mamy moralne prawo do takich decyzji?W Holandii gdzie nakręcony był program jest to zjawisko powszechnie akceptowane.Tam lekarze sami podejmują takie decyzje bez niczyjej zgody.

---- ASSASIN----
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poznałam XXX na spotkaniach, Bachę też znam spoza forumowych wpisów, więc mogę zaświadczyć, że to dwie różne osoby. Warto wiedzieć na pewno, zanim postawi sie taką hipotezę, żeby nie było wstydu.
Chyba, że ja jestem trzecim wcieleniem, bo i tak można sobie umyślić.
lubię cyfry i litery
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A mozna prosic o tlumaczenie?
Ja nie kumaty w obcych jezykach.

Przynajmniej nie w tym.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gajka napisał(a):

> He is a spoil-sport and he is nervous becouse of his little
> knowledge
> (a little knowledge is a dangerous thing)

Kłotni ciąg dalszy ............ ? Ciekawe jaka bedzie riposta :>


.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Walka ma sens jak jest szansa na odniesienie skutku ,a mentalność ludzi jest bardzo trudnym przeciwnikiem.

---- ASSASIN----
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do tej pory mam, mimo że minęło juz tyle lat ale próbuje z tym walczyć miedzy innymi na łamach tego forum, bo gdyby amerykanie nie musieli płacić za studia tak jak ma to miejsce u naszych studentów to byliby w siódmym niebie a oni tu się użalają, że im cięzko, że im źle
moi znajomi ze Stanów całe życie zbierają na studia dla swoich dzieci (nie na dom czy mieszkanie bo to każdy młody człowiek kupi po studiach na kredyt)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
He is a spoil-sport and he is nervous becouse of his little knowledge
(a little knowledge is a dangerous thing)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie jest tak jak napisałaś ,jesteśmy normalnymi ludzmi którzy nie mają się czego wstydzić,ale polacy muszą poczuć że jest lepiej żeby uwierzyli we własne siły.Duży wpływ napewno ma na to komuna w której powstała mentalność naszych rodziców którą przekazują dziecią.Podoba Ci się mentalność amerykanów,ale ich nikt nie dołuje ,tam jest tak -chcesz być bogaty rarób masz szansę ,a u nas - i tak się nie uda.W stanach wszyscy Cię kochają jak płacisz podatki ,a u nas nawet jest problem że podatek zapłcić./wiem to z autopsji/Czy jak wróciłaś ze stanów nie miałaś wrazenia że wpadłaś w szary worek ?

---- ASSASIN----
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ladies ;) calm please ;)


.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to prawda masz rację, że to się udziela ten marazm, brak wiary i chęci, i prawda też że Stany są inne że pracy jest w bród a bezrobocie jest prawie żadne,że łatwiej wynająć mieszkanie ale może napędza ich ta wiara, poza tym oni kapitalizm mają bez 45-letniej przerwy na eksperyment komunizmu
ale wydaje mi się że my jako Polacy naprawdę nie mamy powodów do narzekań, tyle rzeczy nam się udało i wie rzeczy i spraw idzie ku lepszemu a na te złe tez przyjdzie kiedyś kres
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do stanów to mówimy o innych realiach.
Tam ludzie mają inną mentalność,a wynika to z tego jak tam się żyje.W usa ludzie gotowi są sprzedać dom i pojechać do innego stanu bo mają lepszą ofertę pracy.Dodatkowo ktoś kto pracuje w stanach zarabia dostatecznie dużo żeby przeżyć miesiąć ,a w polsce po opłaceniu rachunków jest konieć z piniędzmi.Tu na forum są osoby które bezskutecznie od jakiegoś czasu szukają pracy ,tam tak naprawdę to zjawisko nie istnieje .Skoro byłaś w stanach to napewno zaobserwowałaś że tam liczy się stanowisko ,a dopiero potem finanse a pracy jest sporo,przynajmiej w dużych miastach.Kogo w polsce stać na 7- krotne bankructwo.Mówimy gajka o dwóch innych światach.Tu ludzi nie stać na wynajęcie ,a tam prawie wszyscy żyją w czynszówkach.Młodzi ludzie w polsce mają paskudny start i tylko pomoc rodziców i własne zacięcie może wyprowadzić ich na prostą,ale w wypadku gdy rodzice żyją z dnia na dzień ,a dzieci to widzą to trudno o jedno i drugie.Myślę że jest jeszcze coś.Wszędzie słyszymy narzekania i to się udziela.Narzekają znajomi ,rodzina ,obcy ludzie .Nawet telewizja czy prasa nie nastraja obtymistycznie .Napewno spotkałaś się z opiniami i to nie zawsze utrzciwymi że polacy to złodzieje ,lenie ,a ostatnio czytałem w necie sąde że nawet w seksie jesteśmy na szarym końcu.Brak nam motywacji i dlatego jest tak ciężko wyrwać się z tej szarości

---- ASSASIN----
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bach_a napisał(a):

> Weź wuluzuj dziewczyno, bo nadymasz sie tu jak balon. .....................> Aaaa, jeszcze jedno: nie pisze się "formułowiczka" tylko
> forumowiczka, pani mUndra, najmądrzejsza we wsi.
> A teraz ole- ole- ole-wator z mojej strony. Bez odbioru.

ODPOWIEDŹ
wcale się nie przejmuję w odwodzie został XXX, a olewator to twoje ulubione słowo, a czepiając się poprawności to wiele błedów znajdziesz w swoich postach, jak będziesz zainteresowany to jako najmądrzejsza we wsi wyszczególnie ci je wszystkie
Poza tym nie unoś się tak nikt nie wchodzi na forum żeby się denerwować a jedynie wymieniać niezawsze zgodne opinie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Weź wuluzuj dziewczyno, bo nadymasz sie tu jak balon. Twoje uszczypliwe uwagi pod moim adresem zupełnie nie robią na mnie wrażenia. Jesteś w błędzie (nie pierwszy raz) i mam nadzieję, że XXX odezwie się, by wyjaśnić, że nie jest bachą. Nikt się pode mnie nie podszywa, a i ja nie podszywam się pod nikogo. Zrozum, że chyba jak każdy, jesteś ISTOTĄ OMYLNĄ. Jak czyta się te twoje wywody, na każdy temat, każdemu odpowiedź (nawet spóźniona), to wiedz, że na pewno nie każdy tego oczekuje. Wyciśnij z wody te swoje wywody, a zostanie...mało co.
Aaaa, jeszcze jedno: nie pisze się "formułowiczka" tylko forumowiczka, pani mUndra, najmądrzejsza we wsi.
A teraz ole- ole- ole-wator z mojej strony. Bez odbioru.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Re: Eutanazja
Autor: XXX 20-02-2005 21:10 wyślij odpowiedź

jak czytam wypowiedz bach y to slowo w slowo zgadzam sie z nia , nie poraz pierwszy
------ jestem subiektywny ----------


Re: Eutanazja
Autor: gajka 21-02-2005 12:35 wyślij odpowiedź

trudno żeby się nie zgadzać z samym sobą

Re: Eutanazja
Autor: bach_a 21-02-2005 13:53 wyślij odpowiedź

??????? Sądzisz według siebie? Zapewniam cię, że nie mam rozdwojenia jaźni, piszę od początku pod tym samym nickiem. Nie mam powodu go zmieniać, bo zawsze biorę odpowiedzialność za swoje wypowiedzi.
Jak sie je mięcho, to niekoniecznie musi się nim rzucać, a i myśli się bardziej...hmmm...normalnie.
Nie jestem nikim innym na forum, jak tylko bach_ą.

ODPOWIEDŹ
Imponująca gorliwość w tych zapewnieniach
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ASSASIN napisał:
Napisałaś że naszym sportem narodowym jest narzekanie .........................
Dla tego nie ma się co dziwić ludzią a szczególnie młodym że brak im optymizmu i wiary we własne siły. Mamy pech że żyjemy w nie ciekawych czasach.

ODPOWIEDŹ
Przepraszam że dopiero teraz ale nie zauważyłam, przepraszam
Tak to jest pewne wytłumaczenie, ale ja ze Stanów przywiozłam inną "religię", tam tez jest ludziom ciężko, tez chorują, nie mają mieszkań, nie mają pieniedzy ale mają wiarę, i to taką wiarę że pochylam głowę do tej pory na wspomnienie.
Facet który pracował ze mną przez biuro 7 razy(naprawdę potwierdziłam u jego siostry) zakładał firmę i 7 razy bankrutował i go licytowali a o po każdej porażce znajdował zatrudnienie odkładał oszczędności na swój nowy biznes i zaczynał od nowa, nie utrzymuję z nim kontaktow i nie wiem czy w końcu mu się udało ale taki optymizm zasługuje na nagrodę.
I tacy są we wszystkim mają wielką wiarę w siebie i w sukces i rzeczywiście go odnosza, czy nasza młodzież nie mogłaby podobnie, i nie tylko młodzież czy to nie wystarczający powód do radosci że już nie ma komuny, ze mozna wybierać w każdej dziedzinie i na każdej płaszczyźnie
życia !
Niestetry nic nie poradzę i jestem jak mnie tu wszyscy wyzywają niepoprawną optymistką ........... i zyczę tego kazdemu bo wszystko co dobre rodzi się z marzeń
Poza tym czy aż tak ważna jest materialna strona naszego życia, janajwiecej radosci mam z bliskich, przyjaciól, przyrody........
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
whatever napisała
Wiesz, wydaje mi sie że troszke nadinterpretujesz moją wypowiedz, ale tak sie zdarza na forum. Wyjasnie Ci tylko, ze ja nie cierpie ani na narzekactwo, ani biede, ani brak wiary w swoje morzliwosci. Wrecz przeciwnie, mam duzo planow, realizuje je, i pracuje na wlasne utrzymanie. nie narzekam wiec.
Ja tylko obserwuje co sie dzieje, i nie podoba mi sie to. i mam do tego prawo. Rowniez nie wiem, czemu sugerujesz ze stwierdzilam ze jest gorzej niz za czasow pustych półek w sklepach. Nic takiego nie napisalam. Teraz jest duzo wiecej mozliwosci, ale niestety nie sa one osiagalne dla wszystkich. A pisząc o telewizorze, samochodzie itp jako wyznaczniku poziomu zycia, nie do konca trafiasz w sedno sprawy. Znam rodzine z 5 dzieci, mieszkajaca w ciasnej, wilgotnej kawalerce, czesc dzieci spi w kuchni z braku miejsca. A telewizor maja, i to kolorowy..To juz zaden wyznacznik. Ja jestem mloda, wysztalcenie zdobede, nie mam na utrzymoniu rodziny. Czyli ogolnie jest mi łatwo. Ale osoby starsze, schorowane, ze slabym wyksztalcenie itp, nie moga liczyc na zbyt wiele, i specjalnie korzystac z tego, co jest dzis tak latwo do nabycia. I to mi sie tez nie podoba. Mieszkalam dlugo za granica, wiem jak moze wygladac pomoc ze str. panstwa, opieka medyczna, system ed. U nas jest..powiedzmy...inaczej..
I czemu mam porownywac dzisiejsze realia ze stanem sprzed kilkunastu lat, jak moge porownac z tym, co dzis jest w innych krajach.
Nie jestem pesymistką. Bardziej realistką.

Odpowiedź
Przepraszam, że odpisuję ci dopiero teraz ale jakos mi umknęła twoja odpowiedź, moz edlatego że nie zaglądam codziennie a może dlatego że czytam tylko te na końcu
Pisalam o telewizorze i samochodzie jako wyznaczniku bo kiedys to był prawdziwy wyznacznik, sam fakt że dzisiaj dla pokolenia wchodzącego w dorosłość to juz nie jest wyznacznik to dowód na "wiatr zmian" i podniesienie się poziomu życia, za parę lat metraż mieszkania i zagraniczne wakacje nie będą wyznacznikiem.........taką mmam nadzieję
Piszesz o rodzinie z 5 dzieci w kawalerce, a znasz ich tak dobrze że możesz być pewna że zrobili wszystko żeby zmienić ta sytuację mozna się starać o lokal komunalny od miasta, Można ubiegać isę o miszkanie w TBS, a można tez wziąć 30- letni kredyt na mieszkanie)
Pewnie odpowiesz mi że nie mają pieniedzy, nawet takich żeby starać się o mieszkanie w TBS, ale przeciez to nie komuna nikt nie jest przypisany do swojego zakładu można szukać lepszej pracy, można tez się kształcic żeby mieć lepsze kwalifikacje.
W wielu wypadkach bieda jest zawiniona, a powodem jest wygodnictwo
i lenistwo, może tak nie jest w tym przypadku ale zawsze są jakieś możliwości jakieś rozwiązania.
Też znam rodzinkę mieszkaja w kawalerce w Sopocie 2 dorosłych i 2 dzieci, ktos chciał się z nimi zamienić na 3-pokojowe w Gdyni, nie zgodzili się bo będą mieli za daleko do molo.......

Piszesz takze ze miszkałaś długo za granicą i wiesz jak może wyglądać
ze str. panstwa, opieka medyczna,ja też mieszkałam za granicą wprawdzie nie aż tak znowu długo ale wystarczająco aby poznać realia, i nie wydają mi się różowe, wprawdzie mają mieszkania ale na kredyt 30 letni i zażynają sie żeby go spłacić, ajeżeli dostali mieszkanie od miasto to
w tzw "getto" (to przykłąd z Niemiec) czyli daleko od centrum, standard niestety poniżej standardu (okna wypaczone po 6 mc użytkowani i woda leje się do środka, na podłogach obskórne linoleum) i nigdy nie będą mieli ich na własnośc i wszyscy jak jeden mąz marzą żeby sie tamtąd wyprowadzić
Poza tym w dzisiejszych warunkach możesz sobie wybrać gdzie chcesz mieszkać w Polsce jeszcze długo nie bedzie tak jak w Niemczech czy Szwecji więc może lepiej wybrać miejce do życia tam gdzie łatwiej.........
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
??????? Sądzisz według siebie? Zapewniam cię, że nie mam rozdwojenia jaźni, piszę od początku pod tym samym nickiem. Nie mam powodu go zmieniać, bo zawsze biorę odpowiedzialność za swoje wypowiedzi.
Jak sie je mięcho, to niekoniecznie musi się nim rzucać, a i myśli się bardziej...hmmm...normalnie.
Nie jestem nikim innym na forum, jak tylko bach_ą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bach_a napisał
gajka napiasała:
dot pkt 4/ zgadzam się z tobą ale niestety biurokracja i
> wydatki administracyjne pożerają nasze składki, składki
> zdrowotne powinny byc wpłacane na konto przychodni w której
> podlegam a ona część powinna odprowadzać na konto przeznaczone
> na specjalne specjalistyczne leczenie z pminięciem ZUS, Nar.
> Fund. Zdrowia

Nie lubię spierać się z takimi osobami, jak ty: pewnymi siebie i przekonanych o własnej nieomylności. Jednak choć blade pojęcie trzeba mieć, by autorytatywnie wypowiadać się i wyrażać opinie o sytuacji/zjawisku/osobie.
Szkoda, że nie wiesz, że twoja składka na ochrone twojego zdrowia nie ma nic wspólnego ze składka na ZUS. To są dwie odrębne sprawy. Jeśli pracujesz, to nawet na kwitku otrzymywanym od pracodawcy te składki są wyraźnie widoczne jako oddzielne. Składka ZUSowska pokrywa wypłaty zasiłków chorobowych (dłuższych niż miesiąc, bo do mies. robi to pracodawca) oraz ubezpieczenie emerytalne. Składka "zdrowotna" wędruje do centrali NFZ w W-wie, skąd następuje dystrybucja na NFZ-ty wojewódzkie. Pomysł z Kasami Chorych był zdecydowanie lepszy, choć też obarczony wieloma błędami i niedoróbkami. Ale założenie, że kasa na leczenie powinna być dystrybuowana w ramach województwa był kierunkiem prawidłowym.
Pomysł, by twoja składka szła do twojej przychodni w rejonie jest dziecinny i pozbawiony sensu. A może lepiej zatrzymać ją we własnej kieszeni i samemu opłacać swoje potrzeby lecznicze?
Potraktuj to jako korepetycję w ramach litości dla nie mających świadomości, w jakim świecie żyją......

ODPOWIEDŹ
ja się nie spieram, spory rozstrzyga się w sądzie a nie na Forum, piszesz że jestem pewna siebie i przekonana o własnej nieomylności, nie proszę cię o ocenę mojej osobowosci a jedynie o przekonywające argumenty dla obrony twojej tezy, takie które mnie przekonają i zmienie zdanie na jakiś temat, na tym polega dyskusja .......... a co do meritum to...
wszystkie wpłaty z ubezpieczeń emerytalnego, chorobowego, zdrowotnego i tych pozostałych dokonywane są niestety poprzez konta ZUS, jest wprawdzie odrębne konto na składkę chorobową ale wciąż jest to konto ZUS-owskie (dlatego na wydruku otrzymywanym od pracodawcy te składki są wyraźnie widoczne jako oddzielne gdyż sa to oddzielne konta)
Jeżeli nie wierzysz podejdź to księgowości w firmie w której pracujesz, zadzwoń do ZUS, przecież to wszystko jest do sprawdzenia.
Dopiero po przejściu przez system księgowo-finansowy ZUS, składki wędrują do NFZ ( oczywiście pokrywając koszta owego systemu)

Piszesz "pomysł, by twoja składka szła do twojej przychodni w rejonie jest dziecinny i pozbawiony sensu", może i jest dziecinna a nawet dziecinnie prosta i świetnie się sprawdza w Szwecji , podobny system jest w Niemczech.
Przychodnia do której należy pacjent prowadzi jego tzw, konto na które sa odprowadzane składki i z nich korzysta pacjent, bardzo rzadko zdarza się aby wyczerpał swój limit (wtedy musi dopłacać).
Częśc składki przychodnia odprowadza na funusz który przeznaczony jest na wyjątkowe sytuacje i z niego utrzymywane są specjaistyczne szpitale.
Pamietam ze szkoły, a kilka formułowiczek ma kontakt z królowa nauk, z matematyką i zapewne potwiedzi, że "najgeniajniejsze rozwiązania to te najprostrze"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
trudno żeby się nie zgadzać zsamym sobą
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak czytam wypowiedz bach y to slowo w slowo zgadzam sie z nia , nie poraz pierwszy

------ jestem subiektywny ----------
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manorku nasz Drogi.
Słusznie się dziwujesz, bo to dziw nad dziwy, że taki tFór jak pseudo-ochrona zdrowia jeszcze u nas istnieje (a właściwie istnieje chyba jedynie z nazwy). Żyjesz w troche innym świecie, masz zupełnie inne mozliwości, a przede wszystkim: wiesz na czym stoisz i czego możesz oczekiwać w ramach wybranego PRZEZ CIEBIE wariantu ubezpieczenia zdrowotnego.

Nasz system opieki zdrowotnej jest bodaj jednym z ostatnich bastionów obronnych starych, PRLowskich struktur: jeden wieeeelki wór, do którego wpada kasa, która następnie bez żadnej kontroli rozpływa się tym skuteczniej, im skuteczniej potrafią nią "zarządzać" urzędnicy. Tym to sposobem zrodziły się słynne afery: sprzętowa (w której za łapówki kupowano sprzęt niekoniecznie potrzebny) oraz lekowa (w której za łapówki kupowano zagraniczne leki, bardzo drogie i niekoniecznie najbardziej potrzebne). W obu tych aferach umoczeni są najwyżsi urzędnicy Min. Zdrowia (!). Ma rację Alexis, że wybudowano też sporo niezwykle okazałych gmachów-siedzib NFZ w różnych regionach kraju. Armia urzędników NFZ to tez nieźle opłacana grupa.
A co mamy "na dołach" tego molocha? Ano mamy tak:
- cały personel (lekarze, pielęgniarki) zarabiaja grosze i kombinują jak kto może (szczególnie lekarze mają możliwości na sprzęcie państwowym uskuteczniać praktykę prywatną); ewidentne źródło machlojek, korupcji i przekrętów;
- placówki ZOZ nie dostają tyle pieniędzy, ile potrzebują na wykonywanie usług, dostają duuuużo mniej; tym sposobem mamy sytuację, że np. 15 lutego limit na EKG na luty się wyczerpie...jak się zgłosisz, to każą ci przyjść w kwietniu, bo kolejka......w sytuacjach zagrożenia życia szpitale wykonują co do nich należy (ratują chorego) a potem sądzą się w sądach o zwrot poniesionych kosztów...paranoja.....
- służba zdrowia "głoduje" na niby? A jak ma sygnalizować, że jest dobijana ? Odejść od łóżek chorych, zostawić ich na pastwę losu? Teraz walczą o to, by komornik wchodząc na finanse szpitalne nie spowodował, że swojego gównianego 800-1000 zł nie dostana wogole (taki przepis ostatnio powstał, że komornik MOŻE). Czy za bajzel ogólnozdrowotny ma płacić szeregowa pielęgniarka ze swojej głodowej pensji? Uważam, że NIE!!!!
Ten cały system jest DO ZAORANIA. Tu nie da się nic naprawić. Wzorce na świecie są, ale obecna ekipa rządowa broni jak niepodległości swojego "wora", bo samo życie "wór" wypycha poza nawias i możliwości się kończą. OBY JAK NAJSZYBCIEJ SIĘ SKOŃCZYŁY.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

Para szuka pary (17 odpowiedzi)

Hej, chcielibyśmy się spotkać z fajną parą na drinka- inteligentni i zadbani - ona 34 on 42....

Co myslicie na temat poligamii? (28 odpowiedzi)

W koncu czlowiek z natury jest poligamista, a monogamie wymyslile niektore religie... Jakie sa...

Kochanka (208 odpowiedzi)

dlaczego jak oficjalnie się pisze wręcz chwali że było się kochanką to zaraz atakują kobiety że...

do góry