Widok
Tam zaraz kopiowanie, z tego, co czytam, to u nas tego rodzaju przyjęcia są mało popularne. Ale faktem jest, że coraz więcej par się rozwodzi, i jakoś to rozstanie trzeba przeżyć, może nie na imprezie rozwodowej, ale po prostu z bliskimi? To już zależy od indywidualnych potrzeb człowieka, każdy przecież jest inny.
Toć nikogo nie namawiam na taką imprezę, ale ludzie są różni tak jak i różne są przyczyny rozstań. Jedni chcą to przeżyć w samotności, inni potrzebują ludzi, nawet na przyjęciu rozwodowym czy jakkolwiek to nazwiemy. Ale mnie taka impreza nie grozi, jedyne co jest przede mną, to stypa, na której i tak nie będę obecna. Jedynie duchem ;)
Model współczesnej rodziny wspaniale rozwiązał Robert Heinlein w "Piętaszku", a napisał ją w 1982 (Piętaszek to kobieta, więc pasuje i do niej i do książki). Nie chodzi o to, że mam coś przeciwko SILom, ale rodzina jako spółka cywilna wielce mi się podoba. Rozwiązuje milion problemów tradycyjnej rodziny, która to została stworzona w warunkach wspólnoty plemiennej i po prostu nie przystaje do realiów korporacyjnych.
>Doprawdy, nie ma czego ;) Nie grozi w tym znaczeniu, że nie mam męża ;)
Źle zrozumiałem. Nigdy nie mów nigdy bo jeszcze się może taki znaleźć co skradnie ci serce, rozkocha cię w sobie do utraty zmysłów, finał pożądania się nawzajem może mieć wydźwięk w dzwonie kościelnym;)
Poza tym są mężczyźni, którzy potrafią prawdziwie kochać cię bez reszty pielęgnując miłość i opiekując się tobą. Przedwczesne odrzucenie zalotów i spławienie mężczyzny na pewno oddala cię od tej prawdziwej miłości. Nie każdy mężczyzna umie kłamać.
Źle zrozumiałem. Nigdy nie mów nigdy bo jeszcze się może taki znaleźć co skradnie ci serce, rozkocha cię w sobie do utraty zmysłów, finał pożądania się nawzajem może mieć wydźwięk w dzwonie kościelnym;)
Poza tym są mężczyźni, którzy potrafią prawdziwie kochać cię bez reszty pielęgnując miłość i opiekując się tobą. Przedwczesne odrzucenie zalotów i spławienie mężczyzny na pewno oddala cię od tej prawdziwej miłości. Nie każdy mężczyzna umie kłamać.
>>Się zdarza najlepszym ;) Nikt mi serca nie skradnie, bo już oddałam je kotu ;) A poza tym, Christian Bale jest już zajęty, więc dzwony kościelne nie dla mnie ;)
Fajnie, że żartujesz z rzeczy poważnych. Świadczy to, że masz dystans do siebie i do innych. Ja ci mówię, przyjdzie ktoś i ukradnie ci serce wraz z kotem;) rozkocha się w twoich ustach, podbródku, szyjce, uszku aż trafi do serca;) Zresztą co ja wiem o miłości. Nie znam się na tym, stary już jestem, co tu będę komuś prawił swoje morały. Życzę wszystkim zakochania się a z kościołem to już sami zadecydujecie. Jedni są przywiązani do wartości, które prezentuje kościół, inni mniej ale to nie oznacza, że ktoś nie żyje w zgodzie z pewnymi zasadami, do których przestrzegania nie jest im potrzebny kościół. Dziś króluje materializm. Idę sobie już stąd, chciałem jedynie zobaczyć co tu u was się dzieje w HP, nigdy tu nie zaglądam;) Rozmowy o życiu są ważne. Rozmawiajcie;)
Fajnie, że żartujesz z rzeczy poważnych. Świadczy to, że masz dystans do siebie i do innych. Ja ci mówię, przyjdzie ktoś i ukradnie ci serce wraz z kotem;) rozkocha się w twoich ustach, podbródku, szyjce, uszku aż trafi do serca;) Zresztą co ja wiem o miłości. Nie znam się na tym, stary już jestem, co tu będę komuś prawił swoje morały. Życzę wszystkim zakochania się a z kościołem to już sami zadecydujecie. Jedni są przywiązani do wartości, które prezentuje kościół, inni mniej ale to nie oznacza, że ktoś nie żyje w zgodzie z pewnymi zasadami, do których przestrzegania nie jest im potrzebny kościół. Dziś króluje materializm. Idę sobie już stąd, chciałem jedynie zobaczyć co tu u was się dzieje w HP, nigdy tu nie zaglądam;) Rozmowy o życiu są ważne. Rozmawiajcie;)