Widok

Gdzie rodzić w Gdańsku??

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam Drogie Panie, podpowiedzcie i podzielcie się doświadczeniem gdzie w naszym Gdańsku najlepiej wyruszyć na porodówkę? Osobiście waham się między Zaspą a Kliniczną, ale bardziej przemawia za mną Zaspa.
Czytałam wiele opinii na temat wszystkich gdańskich szpitali i na każdy jakiś hak się znajdzie.
Myślę, że mamy które są już po i rodziły nie dawno mogą mi pomóc za co będę bardzo wdzięczna. To moja pierwsza ciążowa przygoda stąd moje wszystkie wątpliwości.
Z góry dziękuje za pomoc :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podbijam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak ktoras z Was bedzie rodzic na klinicznej to dajcie znac :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to drugie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny a podpowiedzcie mi czy ten szpital kliniczny tj: Uniwersyteckie Centrum Kliniczne na ul. Dębinki 7, czy Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 2 na ul. Klinicznej 2?
Słabo orientuję się w Gdańsku dlatego pytam, żeby wiedzieć gdzie jechac:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja juz zaczelam sie wahac nad ta zaspa. Moze jednak lepsza kliniczna? Ja bede rodzic tylko z mezem w ogole nie wiem kto wymyślił doule skoro jest odpowiedni personel i szkoly rodzenia. Moim zdaniem to kolejny pomysl na wyciągnięcie kasy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
naturalmie czy przez cc? napisałabys cos wiecej ? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rodziłam w lipcu w Gdańsku w Copernicusie (dawny wojewódzki) i jestem bardzo zadowolona. To był mój pierwszy poród.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Starcza", są życzliwe :) przynajmniej ja takie miałam na Klinicznej, nie są cały czas bo nie ma takiej potrzeby, mi mąż całkowicie wystarczył jako towarzysz non stop, nawet chyba lepiej, że sporo czasu spędziłam z nim sama.

Też rodziłam pierwszy raz i też sie bardzo mocno bałam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bardzo szkoda. nie wyobrażam sobie żeby nie było przy mnie męża. z drugiej strony chciałabym mieć blisko doświadczoną w rodzeniu i życzliwą kobietę :)
panicznie boję się porodu.
czy położnych na dyzurze jest tyle że "starcza" dla kazdej rodzącej? czy jest obecna cały czas?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja jestem po dwóch cc, oba z konieczności i jakbym mogła wybierać zdecydowanie wolałabym SN. Po drugim cc miałam pęknięcia pęcherza moczowego, peknięcie macicy i do teraz odbywam maraton po lekarzach żeby doprowadzić siebie do ładu. W porównaniu z tym co przeszłam, pęknięcie czy nacięcie krocza to pikuś..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
towarzyszy Ci jedna osoba
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, ale szkoła rodzenia dawno za mną. Już 41 tc :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a czy na Zaspie/Klinicznej/ UCK można mieć swoją położną? tzn chce rodzić z mężem + własna położna /doula. ile to kosztuje? czy to musi być położna z tego konkretnego szpitala?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny powiecie mi jak wyglądało Wasze badanie połówkowe?? Ja jutro się wybieram i chciałabym wiedzieć czego się spodziewać :P Robią też usg 4D? Czy to zależy od aparatury? Można nagrać filmik na płytkę??Będę szła to tej samej lekarki co prowadzi ciąże więc jestem spokojna o kompetencje. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niby mam obawy i o to krocze i o pęcherz macice cały ten poród, ale tak jak piszesz że lepiej mieć dzieci a dolegliwości pokonać z czasem niż dzieci nie mieć i nie mieć też innych problemów. Ciekawa jestem co to za uczucie, dopiero niedawno zaczęłam czuć ruchy małego ale sądzę że jak sie urodzi i zobaczy to zaczyna sie całkiem inny rozdział i caly ból i obawy idą na bok. Trzeba zdać się na los i pogodzić się z tym co będzie. Caly czas mam tylko jeszcze wątpliwości co do tej szkoły rodzenia bo wiem że ciężko byłoby aby mąż był na każdych zajęciach a mi samej nie wiem czy to tak potrzebne. I on i ja chcemy żeby był przy porodzie i mam nadzieję, że nie zemdleje :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiola, no właśnie mi się to niestety przytrafiło już po pierwszym dziecku, lekarze mówią, że to się bardzo rzadko zdarza, więc Ty nawet o tym nie myśl - miałam po prostu wielkiego pecha. Na szczęście mamy XXI wiek, jest medycyna, operacje i na to się nastawiam ;) Koniec końców wolę opcję dzieci + waginoplastyka, niż "ciasna c*pka" do końca życia i brak dzieci. Po cesarce też się zdarzają różne komplikacje, a opuszczenie pęcherza zdarza się nieraz po ciąży samej z siebie, bez względu na rodzaj porodu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny ja tego lęku się chyba nie wyzbędę, to trzeba samemu przeżyć :P Wiadomo żeby lepiej rozcięli niż miałabym pęknąć ale i jedno i drugie wywołuje u mnie dreszcze. Dzisiaj utwierdziłam się jeszcze w tym, żeby rodzić na Zaspie. Dostałam info że tak jak pisała Ew remont porodówki skończył się teraz a inne remonty na oddziale położniczym mają się skończyć do końca roku. Nie wiem co konkretnie bo dostałam informację ogólną ale zawsze to coś. Ja mam termin na 14 lutego więc może uda mi się już trafić na super warunki i humory wszystkich pracowników.
Odnośnie porodu naturalnego jeszcze kiedyś oglądałam program gdzie spierano się co jest lepsze czy SN czy CC i lekarz mówił że przy każdym normalnym porodzie czyt. SN wzrasta ryzyko opuszczenia macicy, pęcherza i potem nie trzymania moczu itd. Jak dla mnie to chyba jedyny powód żeby rodzić przez CC bo wydaję mi się że potem dłużej się do siebie do chodzi i odczuwa się wszystkie te szwy i na brzuchu i na macicy. Z drugiej strony trzeba by chyba drużynę piłkarską urodzić albo mieć strasznego pecha, żeby po latach od porodu 1-2 dzieci mieć takie problemy. Chyba, że nawet jedno dziecko może to spowodować tego nie wiem ? Z drugiej strony patrzeć gdyby każdy tak podchodził to sprawy to dzieci w ogóle by się nie rodziły bo każda kobieta by się bała. Na szczęście jest takie forum gdzie można pogadać podzielić się obawami i wiedzą i to jest super dziewczyny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
To zależy z tym nacięciem. Ja i pękłam, i byłam nacięta - rozmiary podobne, bo za każdym razem miałam 4 szwy. Zdecydowanie gorzej poleca, nacięcie, które samo nie bolało, nawet nie czułam nacięcia. Jednak gojenie dużo sprawniej poszło przy pęknięciu naturalnym. Bardzo szybko mogłam normalnie siadać, a po nacięciu to ponad tydzień siadałam na jednym bądź drugim pośladku. NIe ma reguły a każdy przypadek jest inny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najchętniej rodziłabym na Klinicznej, a potem szybko uciekła poleżeć na oddział dla położnic gdzie indziej byle nie tam :P zabrałbym ze sobą tylko lekarzy i wszystkich z neonatologii.

Rodziłam tylko na Klinicznej i mimo paskudnego doświadczenia z sanitariatem i położnymi na oddziale dla położnic to polecam. Sam poród (opieka) i porodówka - super - spore pokoje (jedynki, nie boksy), wygodne łóżka, własna łazienka z prysznicem, bezproblemowe ZZO, nie trzymają ciągle pod ktg choć czasem trzeba sie upomnieć o odpięcie, ale problemów nie robią, fajne położne na porodówce i naprawdę w porządku lekarze - rodziłam przez 2 zmiany.

Potem już hardkor z warunkami i położnymi, ale też do przeżycia, opieka lekarska i noworodkowa za to w moim odczuciu super przez cały pobyt (5dni).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiola,
doskonale Cię rozumiem, bo przed porodem najbardziej bałam się właśnie tego co się porobi z kroczem - nacinanie, popękanie - jak to słyszałam to mną dosłownie trzęsło. Dlatego tak się upierałam, żeby nie cięli (bezskutecznie jak już mówiłam). Cięcia faktycznie nie ma się co bać - jest czyste, proste i łatwe do zszycia - co innego pęknięcia szyjki itd. Postaraj się jednak uwierzyć w to co wszyscy zawsze mówią - w trakcie porodu przyjmiesz każdą pomoc, która ułatwi dziecku przyjście na świat i przyśpieszy sprawę, a potem będziesz zbyt zajęta dzieckiem, opieką nad nim, jego potrzebami i to będzie wszystko takie przytłaczające, przerażające, a jednocześnie niesamowite i wyjątkowe żeby wspominać jakieś parę godzin na porodówce;)

A na klinicznej jest wspólna łazienka dla jedynki i dwójki - jest między tymi pokojami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

jaki krem przeciwsłoneczny dla dzieci łatwo się rozsmarowuje? (51 odpowiedzi)

faktor +50, bez filtrów chemicznych. Ziajka - okropnie ciężko się rozsmarowuje, zwłaszcza na...

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

do góry