Widok

Jak jest z Waszą wiarą?

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Jak wyżej...Czy są jeszcze osoby które modlą się do Boga? czytają biblię? tak z czystej ciekawości...
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aga coś się tak uwzięła na nich? czy któryś z nich zwyzywał Cie kiedykolwiek na ulicy? czy zaczął podawać przykłady z netu że katolicy są nienormalni? psychicznie niedorozwinięci? wątpię. Pozwól im życ w takiej wierze jaką sobie wybrali. Tyle złości w ich kierunku od Ciebie płynie, chcesz nas wszystkich przekonać że masz rację a ja nie krytykuję innych, nie staram się wmusić swoich racji, każdy żyje na swój sposób i niech tak bedzie skoro nie robi nikomu krzywdy.
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Świadectwa ofiar sekty Świadków Jehowy



6, Bóg sprawił cud i ocalił mnie

(świadectwo Mirosława)

Kochani! Moja droga powrotu na łono Kościoła, to niemal cudowne ocalenie mnie przed oplataniem mackami sekty jehowitów Ale po kolei. Co spowodowało moje skłonienie się do świadków, i jak zostałem ocalony dosłownie za pięć dwunasta przed przyjęciem ich pogmatwanych nauk?
Rok 1998-95 to bardzo trudny okres w moim życiu. Prowadziłem wówczas różne interesy. Jednak sprawy zaczęły tak źle iść, że stanąłem w obliczu katastrofy. Rozwaliła mi się firma, postałem ze strasznymi długami, straciłem cały dorobek swego życia, a wierzyciele zaczęli ścigać mnie, grożąc utratą życia. Byłem załamany psychicznie i moralnie, odechciało się żyć.
Nie mając się gdzie podziać,, zamieszkałem u jednego z moich rodzonych braci w Gdańsku, notabene świadka Jehowy. Bardzo chętnie mnie przyjął, dał mi - jak to sam określał - „wędkę", tzn. umożliwił mi jakąś pracę. To pozwalało mi egzystować w jakiś sposób i utrzymywać synka i żonę, którzy pozostali 400 km ode mnie.
Ów brat Janusz od samego początku zaczął podsuwać mi różne periodyki charakterystyczne dla świadków Jehowy. Zaczął wciągać mnie w różne , dyskusje, wręczał różne książki, w końcu zaczął zabierać do zboru. Byłem bezkrytyczny, słaby psychicznie w tym momencie i można było ze mną robić wszystko, jak z plasteliną. Wizja świata, gdzie lwy pasą się z baranami, była wówczas dla mnie bardzo kusząca i ciekawa, cała nauka o Wielkim Babilonie, Kościele, też zaczęła mnie powoli przekonywać.
I oto nie spostrzegłem się, jak zaczęto pranie mego mózgu, systemowo i metodycznie. Stawałem się bezwolnym narzędziem w ich rękach, zacząłem i uczestniczyć w dreptaniu od drzwi do drzwi, wciskając broszurki, siejąc w umysłach ludzkich zamieszanie, niepewność ć i wątpliwości. A to przecież nie jest takie trudne.
Trochę później brat Janusz, poprzez współwyznawców z Niemiec, załatwił mi tam pracę. Pojechałem, bo cóż mi pozostało, by pracować na czarno. Zamieszkałem u świadków. Tam trwała dalsza moja "edukacja" i pranie mózgu. Znowu dreptałem od drzwi do drzwi, a muszę przyznać, że ta sekta w Niemczech jest bardzo prężna, bogata i skuteczna w tym dreptaniu od drzwi do drzwi. Pracowałem na budowie. Pewnego razu, wskutek kontroli policyjnej w miejscu pracy, wszyscy IV Polacy tam pracujący na czarno wpadli między innymi i ja. Kłopoty straszliwe, areszt, kara, deportacja.
W tym dla mnie ciężkim momencie zwróciłem się do braci, u których zamieszkiwałem, w naturalny sposób oczekując pomocy z ich strony. I tu szok. Oni nie przyznawali się do mnie, twierdzili, że to mój problem. Co za przewrotność!, co za okrucieństwo! Pewnie bali się, nie chcieli robić sobie kłopotu. Ponoć przyjaciół poznaje się w biedzie... A gdzie to wszystko, co głosili, podkreślając, że jedynie oni są prawdziwymi chrześcijanami, reszta to Wielki Babilon, który z pewnością będzie spalony i wytępiony w czasie Armagedonu...
Powróciłem do Gdańska bez grosza przy duszy. Brat Janusz zechciał jeszcze mnie przyjąć pod swój dach, zresztą całkiem interesownie - miał konkretne cele co do mnie i nadal indoktrynował mnie, serwując tekturki. Ja nadal byłem bezkrytyczny i mimo oparzenia, nadal leciałem do światełka, które nie było niczym innym jak ogniem, w którym bym się spalił. Ale ja nadal wykonywałem lot w tę stronę, popychany przez brata rodzonego i jego braci sektowych.
Nagle dostałem długi list od mego drugiego brata, Juliana . Był to piorun z jasnego, pięknego nieba roztaczanego nade mną przez jehowitów. List podziałał na mnie piorunująco. Brat Julian dowiedział się o moich numerach, jakie wyczyniałem, zmieniając swój światopogląd. Jego argumentacja była rzeczowa i demaskująca to wszystko, czym zacząłem się interesować. Julian jako doświadczony człowiek, o ścisłym umyśle technicznym, a jednocześnie wielki humanista i znawca różnych religii i sekt, zaczął metodycznie i z dużą rozwagą usuwać tę pianę, jaką w moim umyśle zrobili świadkowie. Nie było to dla niego łatwe, bowiem ja ciągle argumentowałem tymi argumentami, których mnie nauczono. A Julian to obalał po kolei, udowadniał mi błędność tych nauk, że to co robię, wcale nie jest dobrem, że nie pochodzi to od Boga, a od złego. Tak więc wskutek wielostronicowych listów Juliana, długich rozmów telefonicznych z nim, moja wiara w nauki głoszone przez świadków zaczęła się chwiać, a w końcu cała ta nauka legła w gruzach.
Dużym przyczynkiem były książki p. Tadeusza Kundy, które przysłał mi Julian. Także książka "Kryzys sumienia" - Franza wiele mi pomogła zrozumieć przewrotność tych nauk i podstęp, jaki stosują najwyżsi przywódcy tej niebezpiecznej sekty - myślę, że szczególnie niebezpiecznej dla nas Polaków o specyficznej słowiańskiej duszy.
Tylko ja i Bóg wie, jaką walkę musiałem stoczyć ze sobą samym, by z powrotem wrócić do Kościoła rzymskokatolickiego.
W końcu przełamałem się i za namową Juliana poszedłem do kościoła, poszedłem na Mszę św., przystąpiłem do sakramentu pokuty, tak jak to robiłem ongiś. To była długa i straszna walka. Dobry Bóg Ojciec przygarnął mnie jak syna marnotrawnego. Jestem dziś tu z Wami, Kochani, wierzę w to samo co i Wy. To, że tu odnalazłem się, jest cudem. Biorąc kategoriami ludzkimi, byłoby to niemożliwe, a jednak Bóg sprawił cud i ocalił mnie. Może to zasługa mojej drogiej Matki, już nieżyjącej, która kiedyś z różańcem w ręku wypraszała dla swych dzieci wiarę i to, byśmy byli uczciwi w życiu?

Mirosław M., 20 V2000 r., Niepokalanów
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ech Aga grochem o ścianę, mam nadzieję że odczułaś chociaż ulgę bo chyba temu miało to służyć...
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cicho! aga w trans wpadła...;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
nascimento - czemu nie moge wyrazic do konca swojego zdania tak jak inni?? chce tylko pokazac ze niektorzy maja zamydlone oczy i nie widza tego co po bokach , czyli niewiedza i to wielka powoduje ze wlasnie robi sie nagonke na tych co mowia glosno do konca co mysla -

protestanci , muzumanie to religie ktore maja rozne odlamy - ale niestety jechowici nie sa zadnym wyznaniem - i dlaczego nie mozna przyznac otwarcie ze to sekta! sekta zalozona przez chorego czlowieka przez ktorego tyle ludzi stracilo zycie i czy to jest normalne???? ...szkoda wogole slow,bo osobom nieuswiadomionym trudno jest wyjasnic pewne rzeczy

kiedys jedna pani zapytana przez mojego sasiada o to czym dla niej jest jej wiara i jak ona wplywa na jej zycie - celowo uzyl slowa wiara - nie odpowiedziala nic - bo nie wiedziala - nie wiedziala bo wplywa nijak , pranie z mozgu i powtarzanie wszystkeigo jak jakiejs mantry ....to tyle bo jak widze ktos kto wiecej doglebniej wyraza swoje zdanie sprzeczne z ogolem jest automatycznie zbluzgany ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mamcia w transie to raczej sa inni ;) ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aga jednego nie zrozumiałaś - dość istotnego w rzeczy samej ;>
Nikt, absolutnie nikt, nie głosił tu i nie propagował nauk Swiadków. Tu chodzi o SZACUNEK dla odmiennych poglądów. Dla ludzi po prostu.
A choćbyś nie wiem ile razy wykonała kopiuj - wklej, to nie zmienisz faktu, że Świadkowie Jehowy to też ludzie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
owszem to tez ludzie - ale dosc wkurzajacy z ciaglym wciskaniem mi gazetek i to na ograglo czego mam juz dosc i dzwonieniem w domofon z zalosnymi pytaniami - a ja sobie tego po prostu nie zycze i to nie tylko jedna wkurzajaca sprawa .....

owszem nie tematem byli jechowici ale ktos zaczal pisac na ich temat wiec tez wyrazilam co mysle o nich samych


i tak jak kazdy ma prawo do wyrazania tutaj - jak widac - swoich i bardzo roznych opini i czasem mocno dosc kontrowersyjnych to tak samo ja wyrazilam swoje zdanie na dany temat OK!?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ok...
Ale mi ich teraz trochę żal :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aga a kto Cię zbluzgał? napisałyśmy tylko że nie musisz ich tak atakować, rozumiem że ich nie akceptujesz ale oni przecież nie wyrządzają Ci krzywdy a już napewno nikt nie odejdzie od nich po tym co wkleiłaś bo o każdym wyznaniu znajdziesz masę informacji w necie zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Ja życzę wszystkim ogromnej wiary w Bożą potęgę, odwagi by o tym mówić i co niektórym odrobiny luzu ;) Ada nie ma co się stresować na noc. Dobrej nocy wszystkim i zapraszam jutro :) a nóz w nocy ktoś dozna olśnienia i coś fajnego napisze..
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My chodzimy z mezem i synkiem do kosciola co niedziele,jest tak zawsze nawet jak nasz skarbek mial pare tygodni, modle sie wieczorem, moze nie zawsze jest to modlitwa ale rozmowa, dziekuje Bogu za kazdy dzien.... pare lat temu chodzenie do kosciola to bylo dlatego,ze wszyscy ida itp. ale kiedy wydarzyly sie bardzo zle rzeczy w moim zyciu wiara w Boga mi pomogla,
niedziela to dla nas dzien swiety ,rano kosciol ,obiadek:) i czas tylko dla rodziny i najblizszych, nie jakies latanie po sklepach itp.
nie rozumie ludzi ktorzy twierdza ,ze np swieta Bozego Narodzenia to tylko tradycja jaka tradycja? ze trzeba miec choinke i prezenty?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie rozumiem tej nagonki, tak właśnie wygląda tolerancja ze strony osob które nic nie wiedzą na temat mojego wyznania i czytają jakieś dziwne rzeczy zamiast skupić się na tym co jest np. napisane w Biblii. Ja nikomu nie narzucałam swoich wierzeń, poprostu otwarcie zgodnie z tematem wątku powiedziałam jaka to jest z moją wiarą :-) miłego dnia
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
faktycznie dosyć jednostronny zrobił sie ten watek, nie bede się odwoływać do tych bzdur napisanych przez agę, mogę tylko dodać tyle,że znam sporo Św.Jehowy, niektorzy sa mniej wyksztalceni inni bardziej,ale wszyscy normalnie pracują i w swoim wolnym czasie zajmują się swoją misją. Wszystkie ich publikacje i spotkania sa bezpłatne, finansują się sami, chyba ze ktos z zewnątrz chce dobrowolnie cos dac,ale nikt o to nie pyta( w sensie "Bog zaplac- 400zlotych). Gdyby to byla jakas piramida, jak tu ktos twierdzi, to byliby tam sami bogacze, a to z reguly ludzie skromni.
Czytam Pismo i wiem, ze Pan Jezus wysylal swoich uczniow po 2 i kazal im chodzic po domach i mowic o Krolestwie Niebieskim- nie znam zadnej innej religii, ktora to robi. To daje do myslenia mimo wszystko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak widac to nie ja nic nie wiem o jechowitach :) a co do biblii - no wlasnie - jechowici maja biblie - wlasna ,przeksztalcona po swojemu a katolicy Biblie jako Pismo Sw. zatwierdzone przez kosciol czego niestety nie mozna sie u nich doszukac :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja korzystam z Biblii (Pisma Świetego)Tysiąclecia dostępnej w każdej księgarni, więc jest taka sama jak każdego innego katolika czy osoby wyznającą jeszcze inne wyznanie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przez Watykan zostala tez zatwierdzona przerzutka SS-manow do Ameryki Poludniowej, wiec to co Kosciol zatwierdza nie jest dla mnie argumentem.
Czytalam Biblie wielu przekladow, Swiadkow tez i nie masz racji. Moze to Kosciol wykreslil lub dodal cos co dla niego bylo niewygodne,, tego nie bierzesz pod uwage?
Poza tym szanujmy sie nawzajem- jestes zapewne katolikiem a nie "katolem"albo "moherem", nie uzywaj wiec slowa "jechowici", bo nie ma czegos takiego
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie chodzi mi o przeklad ale o przeksztalcenie i pozmienianie watkow, słow a to roznica - biblii jechowitow nie mozna kupic w ksiegarnii bo ona jest wydawana tylko dla nich samych , po prostu napisana przez nich jeszcze raz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dostalam te Biblie za darmo, nikt z tego nie robi biznesu.
Z ciekawosci porownalam i zapewniam Cie,ze nic nie jest napisane od poczatku. Porownaj sobie z Biblia Tysiaclecia, chociaz moze to byc trudne, bo jak mniemam,z twoich wypowiedzi, nie masz na to wcale ochoty, chcesz tylko kogos poobrazac i poczuc sie lepiej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to ja Was zaskoczę, bo mam trochę odmienne zdanie od większości. I spodziewam się, że zgodnie z naturą katolików zostanę zaraz napadnięta (i spalona na stosie jak to mieli w zwyczaju od tysiącleci, hehe).

przykre to, że katolicy (nie wszyscy oczywiście) wrzeszczą o szacunku i tolerancji, a dla innych wyznań tego szacunku nie mają za grosz, dla nich wszystko co inne to "kocia wiara"

A historia Mirosława, hmm... podobną wczoraj czytałam pt. "Moja historia jak w tydzień schudłam 20 kg dzięki super maści za jedyne 199,99 zł"

Z resztą co znaczy wyznanie / sekta? Tylko tyle co sami ludzie wypisali w regułkach.

Anegdota o papieżu, która wstawiła Bauaganiarka fajna. Własnie tak ostatnio sobie myslałam, jeżeli jest Bóg w niebie to skąd my możemy wiedzieć co on sobie myśli. Może Ci którzy u nas są świętymi smażą się w piekle? A może u Boga nie ma takiego stanowiska jak "święty". To wszystko wymyślił sobie kościół. Cała nasza wiara jest zmyślona, wszystko jest dopowiedziane przez ludzi z bujną wyobraźnią i siłą przebicia. KK to też wielka sekta, mają idealne warunki do tego żeby ludźmi manipulować i robią to znakomicie, do tego stopnia że wierzymy w rzeczy, których po prostu nie ma. Żaden racjonalny człowiek nie uwierzyłby w piekło, gdyby nie to że od urodzenia ze wszystkich stron wmawia się nam że jest piekło. Jakby od zawsze wszyscy trąbili, że ziemia jest płaska a za horyzontem jest koniec świata tez byśmy w to szczerze wierzyli (hmm, przecież wierzyliśmy!).

A z resztą kto wierzy w duchy? Prawie nikt. A katolik powinien wierzyć w duchy, w aniołki, w objawienia...
Załóżmy wątek "Widziałam dziś Maryję", ciekawe ile bedzie postów "idź do psychiatry" i to postów napisanych przez wierzących katolików.

Wiara została wymyślona dla biedaków, dla niedołężnych, po to żeby nie tracili nadziei, żeby sie nie poddawali i żeby w swoim życiu uciemiężonej warstwy społecznej widzieli sens. Wmawiali im że powinni tak żyć dalej, bo zostanie to nagrodzone w raju. Niezła motywacja, no nie? Pocałujcie sie w nos nieudacznicy, w tym życiu nic nie dostaniecie, ale za to w raju....

Ale jeżeli komuś daje to szczęście, nadzieję to niech sobie wierzy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli biblia kościoła katolickiego byłaby cała zmieniona przez kościół czy byłoby w niej napisane że biskup będzie miał żonę i dzieci, skoro kościół trwa przy celibacie? czy cytat o tym by nie modlić się do symboli, skoro w kościele aż roi sie od symboli? albo by nie było posredników między Bogiem a człowiekiem prócz Jezusa skoro kościół nakazuje modlić się do Świętych- patronów przez nich ustanowionych??
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry