Widok

Jak wygląda planowana cesarka na Zaspie

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Niestety na ostatniej wizycie okazało się, że szykuje mi się planowana cesarka.

Chciałam podpytać się tych z Was które tam rodziły jak to wygląda?

Czy któraś z Was miała tam cesarkę "planowaną" ?
Czy cesarka była wykonywana "na zimno" - po wpisaniu "w zeszyt", czy odsyłali Was do domu, żeby się zaczęła akcja?
(w moim przypadku niestety lekarz powiedział, że lepiej ją zrobić zanim się zaczną skurcze, ale nie wiem czy szpital dopuszcza taką ewentualność)

Jak wygląda przebieg samej cesarki i obecności męża w jej trakcie? (domniemam, że nie może wejść na salę operacyjną, ale czy może być ze mną zanim mnie na tą salę zabiorą?)

Co po cesarce? Czy malucha zabierają ode mnie? Czy możliwy jest kontakt skóra do skóry? Jeśli tak to przez jaki czas? Czy może mąż może kangurować Malucha?

Czy osoba towarzysząca może ze mną przebywać po porodzie, jeśli tak to jaki czas?

Ogólnie Wasze wrażenia... Jak jest z pomocą położnych po cc?

Będę wdzięczna za wasze relacje.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobietki, jakieś relacje z tej wiosny? Coś się od zimy zmieniło? Znajome po cc mówiły mi, że trochę zawiodły się na położnych, zero pomocy i zainteresowania. Jak wasze wrażenia w tym temacie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Luelle - zależy jakie będzie oblężenie na patologii - jak ja miałam wskazania to mnie odesłali, bo nie było miejsc do domu "skoro zdąży Pani dojechać w 10 minut do szpitala, to może Pani leżeć w domu", mój mąż natomiast zawiozł mnie tego dnia drugi raz jak się zmienili lekarze i znów powiedzieli, ze nie ma miejsca (miałam wskazanie ze względu na łożysko przodujące i skróconą szyjkę) i mogę leżeć w domu, ale jak zobaczył lekarz, że mam ciśnienie 180/110 to powiedział, że zostaję, bo to zbyt niebezpieczne (rano też takie miałam, ale mnie nie przyjęli na patologię mimo to). Na patologii leżałam do dyżuru mojego lekarza około tydzień. Potem miałam mieć CC ze wskazania, ale podali mi oksy i urodziłam sama na szczęście zdrowego malucha.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Luelle, jeśli masz skierowanie na patologię to Cię zostawią i nie raczej raczej, a raczej na 99,99. Ew. odeślą do innego szpitala (pamiętajmy, że na Zaspie remont i patologia jest z ginekologią). Tu chodzi o życie Twojego dziecka, a nie gdzie się lepiej wypoczywa. Skoki ciśnienia są bardzo niebezpieczne... Nie chcę straszyć, bo na pewno z Twoim dzidziusiem wszystko dobrze, ale pamiętasz przypadek śmierci maleństwa na Zaspie jakiś czas temu? problemy były z ciśnieniem. Jesteś już w takim terminie, że dziecko donoszone, a brak czopa, skurczy, obecne wody nie są równoznacze, że wszystko ok na 100% z Twoim ciśnieniem, łożyskiem, tętnem maluszka. Tzn. na pewno tak jest, ale nie lepiej mieć pewność i poczucie bezpieczeństwa? Ja jestem przewrażliwiona w 2 stronę, ale leżałam 2 msce na patologii i swoje się na oglądałam, różnych przypadków.. Skoki ciśnienia wymagają kontroli i są niebezpieczne! nie ignorowałabym tego. Sama marzyłam o wypoczywaniu w domu, ale nie rozumiałam kobiet ostro twierdzących 'wychodzę, bo lepiej czekać w domu, a to, że tętno parę razy skoczyło...' ech... U mnie odwrotnie, chcieli mnie wypisać, mimo, że synek miał spadki tętna, ale się nie dałam. I dobrze. 3 dni później szybkie CC 4 tyg. przed terminem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Skoki ciśnienia, opuchnięte nogi i mroczki przed oczami i wg Ciebie to nic?? poczytaj o rzucawce to zrozumiesz że Twoje nic to bardzo niebezpieczna sprawa!
Ja miałam wysokie ciśnienie i wywoływali mi poród, zaczynał sie 40tydz :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
podbije temat, moze ktoras z Was a nuz bedzie wiedziala i mi mocno doradzi. otoz wczoraj po ostatniej mej wizycie u lekarki prowadzacej dostalam skierowanie na cesarskie ciecie z co najmniej 2 wskazaniami.
termin om 15.02, usg 19.02.
tyle, że dostalam rowniez skierowanie na patologie ciązy, co nie jest mi za bardzo na reke, bo mimo skokow cisnienia, obrzekow i lekkich mroczkow przed oczami to NIC mi nie jest, malcowi też nie, kreci tylkiem, przestawia nogi, czka....

zatem moje pytanie: czy jesli pojde na te patologie, cisnienie bedzie w miare stabilne, skurczy brak, wody brak, czop obecny to RACZEJ beda wywolywac mi porod w teminie czy RACZEJ oddeleguja do domu, bo wiadomo, w domu sie lepiej wypoczywa, mniej stresu, po co zajmowac miejsce dla jakiejs naprawde potrzebujacej przyszlej mamy...

czy ktos mial podobna sytuacje?slyszal o zblizonej? mi nie jest spieszno witac syna na swiecie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki za wsparcie,postaram się nastawić bardziej pozytywnie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na pewno nie będziesz żałowała niestety nie wszystkich stać na swissmed, ja miałam cc w Gdyni i podobnie dziecko "pod pachą" przy cycku spokojnie dałam radę tylko trzeba chcieć pomoc zawsze jest blisko w razie czego w redłowie nie ma problemu z położnymi pewnie zależy jaka zmiana ale nie możesz z góry zakładać że nie dasz rady. Ja rodziłam styczeń 2014 :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Tak wiem że w swissmedzie jest super opieka,niestety pożałowałam kasy i postanowiłam zaryzykować pewnie będę żałowała.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zaopiekują się bobaskiem po cesarce w nocy i kiedy będziesz chciała tylko w swissmedzie niestety..., po "cudownym' naturalnym porodzie na zaspie pierwszego dziecka , drugie rodziłam w swissmedzie przez cc
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Witam
Mam planowana cesarkę na styczeń 2015,bardzo się boje ze od razu po zabiegu nie dam rady zająć się dzieckiem.Przeraził mnie post o położeniu dziecka ,,pod pachę'' i zapewnieniu że nie wypadnie !Czy jeżeli będę się żle czuła mogę liczyć na pomoc położnej,lub zaopiekuję się ktoś w nocy bobaskiem.Bo z tego co czytałam oraz przeżyłam kilka lat temu w Wojewódzkim to kwestia szczęścia,a ja takowego nie mam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wlasnie tego sie najbardziej boje, ze ktos uzna cos zupelnie innego niz zalozylam ja, moj gin czy neurolog. Dobrze, ze u Ciebie wszystko dobrze sie skonczylo, jednak tego leku i strachpewnie wystarczy Ci do wspominek do emerytury.

Jestem jeszcze ciekawa jak w takich sytuacjach wyglada dprawa od strony formalnej. Tzn czy, przepraszam za wyrazenie, mozna "wypyszczyc" swoje prawa. Bo skoro sa wskazania do cc, mam to na odpowiednim skierowaniu to to sa moje prawa, wiec teoretycznie powinny byc przestrzegane. Szkoda tylko ze w "tej" chwili chyba ma sie najmniej sily na tego typu dyskusje.
dzieki za pomoc.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
emm - to ja zalozylam ten wątek, lekarza prowadzącego miałam z Zaspy, leżałam tydzień na patologii (ryzyko odklejenia lozyska, lozysko przodujace), na konkretny dzien bylam umowiona z moim lekarzem na cc, gdy przyszedl na dyzur zabrali mnie na porodowke z patlogii podali oksy i zamiast cc rodzilam naturalnie.
najgorsze 3h w moim zyciu, nawet nie chodzi o ten potworny bol, to, ze nie bylam przygotowana do porodu sn, polozną wredną itp najgorszy byl strach o to, czy wszystko bedzie w porzadku - pol ciazy lezałam plackiem wstajac tylko do lazienki, sluchalam od mojego lekarza ze porod sn przy tak ulozonym lozysku to zbyt duze ryzyko niedotelnienia dziacka, a jednak "podjeli to ryzyko" - chyba nie mysleli, ze jedna pompa tak na mnie podziala, bo po godzinie zwijalam sie juz z bolu... porod wywolali mi 2 tygodnie przed terminem, jak juz lezalam pod kroplwoka przyszeld moj lekarz z informacja, ze ciecie bedzie po 19 i wszytsko jest zalatwione, a 19.03 urodzilam sama.

ciesze sie, ze mam zdrowe dziecko i to jest najwazniejsze, ale za drugim razem na pewno tam juz nie pojde, bo "ktos chcial podajc ryzyko"....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pierwszą cesarkę miałam 5 lat temu na Zaspie. Wiedziałam, że mam mieć cesarkę, ale nie wiedziałam że mam się na nią umówić. Dostałam skurczy, przyjechałam, rozwacie było małe, ale cesarkę zrobiono.

Druga cesarka była rok temu - nie miałam wskazania na nią, ale się okazała konieczna. Zrobiono bez skurczy, zgłosiłam się w dniu porodu, zostałam jeden dzień na patologii i miałam mieć wywołany poród. Ale w międzyczasie okazała się konieczna cesarka (ze względu na dziedzię ) i miałam cesarkę z niewielkim rozwarciem.

Tak jak pisały dziewczyny wcześniej: do sali porodowej wchodzi się z mężęm, pomaga rozebrać się, wkłada ubrania do torby(warto wziąść butelkę wody żeby zwilżyć usta). Na czas badania ginekologicznego mąż wychodzi na korytarz. Potem czeka z żoną na sali aż do momentu kiedy kobieta sama przejeżdża się na salę operacyjną. Sama cesarka trwa niewiele (pierwsza była długa, druga około 30 min-45 min), po wyjęciu z brzucha dziecko jest dosłownie na chwilkę wziięte na oględziny przez lekarza i zaraz pokazane mamie. Wołany jest tata, który jest przy mierzeniu. Czyli- dziecko samo bez żadnego rodzica przebywa może kilka minut. Gdy lekarze zaszyją brzuch, mama wraz z dzieckiem w ramionach przewożona jest do sali, tata idzie obok, Na sali poporodowej tata pomaga wyjąć potrzebne rzeczy z torby i po 5 min wychodzi. Dziecko cały czas zostaje z mamą. Mama na jednej ręce ma kroplówki, a drugą trzyma dziecko. Stan błogosławiony bo jeszcze działają środki przeciwbólowe i ktoś pomaga przy dziecku :). Położna tak układa dziecko, owija rożkiem że ono nie spada i mama ma go przy piersi. Tak mija kilka godzin. Gdy dziecko płacze położna przychodzi i pomaga dostawić do piersi. Gdy jest czas na pierwsze wstanie, położna bierze dziecko, pomaga mamie wstać. Mama z dzieckiem jest sama do czasu odwiedzin.Z tatą można się zobaczyć dopiero w sali odwiedzin. To taka przeszklona sala do której mama przywozi w wózku dziecko (wózeczki dziecko dostaje. W sali odwiedzin naraz może być kilka dzieci i kilka-kilkanaście osób więc raczej kangurowanie przez tatę nie jest możliwe. Można wtedy podać brudne rzeczy i wziąść czyste.
Jaka opieka położnych? Dla mnie rok temu była rewelacyjna.
Ważne - wziąść ze sobą SWÓJ laktator (żeby nie być skazaną na laktator szpitalny do którego są kolejki), wodę do picia i nie bać się prosić o środki przeciwbólowe. Trzeba zacząć szybko chodzić, aby być jak najszybciej samodzielnym. :)

Ważne też- jeśli się nie będzie miało mleka, aby zapoznać się z ulotkami na temat rozbudzenia laktacji. Są w przeszklonych gablotach na korytarzu - warto się stosować aby była laktacja (po cesarce to różnie bywa)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mi na Zaspie zrobili cesarkę bez skurczy i bez żadnych zapisów. Mój lekarz prowadzący nie pracuje na Zaspie. Termin z OM miałam na 17.10 a z pierwszego usg na 28.10 więc generalnie pod uwagę brali wszyscy ten drugi termin. Zadzwoniłam na Zaspę i kazali przyjechać w piątek 26.10. Cesarkę miałam z powodu położenia miednicowego dziecka. Było to 2 lata temu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
podbijam o poranku. ktos cos wie z pierwszej reki? pozniej chyba i tak sama zadzwonie do szpitala.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podnosze temat, bo im dalej w las.... Do tej pory zakladalam, zgodnie z tym co mowi moj ginekolog pracujacy na Zaspie, ze ze wskazaniem do cesarki i tak musze czekac do skurczy. Chce rodzic na Zaspie, tam rodzilam pierwsze dziecko, tam lezalam z druga ciaza z tamtad mam lekarza. Jestem zadowolona z opieki ale boje sie ze nie zdaze dojechac w razie co czekajac na skurcze a potem na miejscu tez roznie moze by, bo np akurat bedzie przeprowadzane cc. Nog nie zacisne... Co wtedy. Skierowanie na cc mam od neurologa, nic naciaganego.
Przeczytalam ten watek i troche zdebialam, bo mowicie o normalnych zapisach na cc, ewentualnie oksytocyna a mojvginzupelnie inny scenariusz mi przedstawia.
Moze ktoras z Was ma jeszcze bardziej aktualne informacje?
Z gory dziekuje za pomoc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ile płaciłaś za tą szczepionkę w aptece?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wiem, czy nadal szczepią najtańszym Euvaxem, w każdym razie ja w zeszłym roku sama kupowałam Engerix B (była zamówiona w aptece) i w dniu porodu mąż ją przywiózł do szpitala. receptę wystawił ginekolog. cieszę się, że sama o to zadbałam, bo potem w szczepionkach skojarzonych 6w1 też jest zawarty Engerix B, więc dziecko od początku ma tę samą szczepionkę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam pytanie jeszcze jedno - czy wiecie jaką szczepionką są obecnie szczepione maluchy na Zaspie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam dziecko przez jakieś 2 h po porodzie później na noc zabrały ją do siebie i przywiozły rano ale ze względu na to,że u małej pojawił się problem z powrotem ją zabrały i tak naprawdę dostałam dziecko po pełnej dobie od porodu, na pocz. i tak nie miałam pokarmu dokarmiały ją mm,dodatkowo rano same jeszcze dziecko kąpały przez cały okres naszego pobytu na oddziale,ja po pierwszej dobie już dobrze się czułam a za dużo roboty przy małej nie miałam tylko przewijanie i karmienie co 3 h,cały czas spała obudziła się oczywiście w domu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

do góry