Widok
ja święta traktuję jak przerwę w codzienności:) jako niewierząca, nie chodzę do kościoła itd ale spotykamy się na kolacji, z rodzinką, bo wszystcy są wierzący poza nami (męzem i mną). Jest jedzonko, winko, celebruję ten czas:) w tym roku będą szczególne bo pierwsze z naszym synkiem;) Prezenty są ważne, uwielbiam je robić;)
Ja z racji przykrych doświadczeń za świętami w ogóle średnio przepadam i gdyby mnie było stać to wyjeżdżałabym w ciepłe kraje na każde.
Ze względy jednak na Olę staram się jej pokazać jak święta powinny wyglądać. 12 potraw to u nas nie będzie, bo kto by to jadł. Jeśli chodzi o prezenty to z najbliższą rodziną uzgodniliśmy że ich sobie nie robimy, a pieniądze które byśmy mieli wydać mamy przeznaczyć na siebie. Jest choinka, są kolędy, Ola ma specjalne książeczki o Bożym Narodzeniu, by wiedzieć mniej więcej co one znaczą. Bo na jakieś dorosłe wywody jest jeszcze za mała i raczej nie zrozumie
Ze względy jednak na Olę staram się jej pokazać jak święta powinny wyglądać. 12 potraw to u nas nie będzie, bo kto by to jadł. Jeśli chodzi o prezenty to z najbliższą rodziną uzgodniliśmy że ich sobie nie robimy, a pieniądze które byśmy mieli wydać mamy przeznaczyć na siebie. Jest choinka, są kolędy, Ola ma specjalne książeczki o Bożym Narodzeniu, by wiedzieć mniej więcej co one znaczą. Bo na jakieś dorosłe wywody jest jeszcze za mała i raczej nie zrozumie
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
spotkanie z rodziną, a jesteśmy z różnych stron i wszyscy muszą dojechać. wigilijna kolacja wśród najbliższych i chwilowe zapomnienie codziennej bieganiny;)
lepienie pierogów, doprawianie kapusty, te wszystkie świąteczne zapachy i czekanie przez dzieci na mikołaja, który jak zawsze jakoś podkłada prezenty;)
lepienie pierogów, doprawianie kapusty, te wszystkie świąteczne zapachy i czekanie przez dzieci na mikołaja, który jak zawsze jakoś podkłada prezenty;)
Ja bardzo bym chciała miec bliżej rodziców,brata i teściów aby móc z kimś z nich spędzic wigilię czy spotkac się w święta.Niestety mieszkają daleko i czasami możemy wyjechac a czasami nie.
Właśnie w tym roku w związku z pracą męża musimy zostac tu w Gdańsku i spędzic te święta tylko we trójkę.
12 potraw nie będzie bo nie bylibyśmy w stanie tego zjeśc:) prezenty będą i mam nadzieję,że dla córci uda nam się skołowac Mikołaja:)
Natalka dostanie ich sporo bo też od dziadków,my z mężem robimy skromne upominki i z reguły wiemy co dostaniemy bo każde wybiera sobie wcześniej.
Ogólnie preferuję święta rodzinne bez szaleństw ale jednocześnie z zachowaniem i przekazaniem córci podstawowych tradycji jak choinka,opłatek,kolędy,sianko pod obrusem itp.
Właśnie w tym roku w związku z pracą męża musimy zostac tu w Gdańsku i spędzic te święta tylko we trójkę.
12 potraw nie będzie bo nie bylibyśmy w stanie tego zjeśc:) prezenty będą i mam nadzieję,że dla córci uda nam się skołowac Mikołaja:)
Natalka dostanie ich sporo bo też od dziadków,my z mężem robimy skromne upominki i z reguły wiemy co dostaniemy bo każde wybiera sobie wcześniej.
Ogólnie preferuję święta rodzinne bez szaleństw ale jednocześnie z zachowaniem i przekazaniem córci podstawowych tradycji jak choinka,opłatek,kolędy,sianko pod obrusem itp.
Ja z synkiem będę piekła świąteczne pierniki, chciałabym aby święta kojarzyły mu się z ciepłem rodzinnym i z zapachem właśnie pierników (sama najlepiej pamiętam to ze swojego dzieciństwa). 12 potraw nie mam zamiaru robić, bo nie będę sobie flaków wypruwać;D Ze sprzątaniem też nie będę szaleć - bo chyba nie o to w świętach chodzi, prawda? Prezenty już porobiłam (zgodnie z umową robimy je tylko dzieciom), będzie Mikołaj i to co najbardziej uwielbiam w świętach - granie na gitarze przez moją mamę i jednocześnie śpiewanie najpiękniejszych kolęd przy blasku i zapachu prawdziwej choinki :)))
Risika dobre podsumowanie :)
u nas pomimo iz przyjezdzaja moi i meza rodzice bedzie bardzo spokojnie - a 12 potraw bedzie bo tradycja musi byc (oczywiscie licze ciasta, kompot i orzechy do tej dwunastki) - tak samo jak malutka choinka.
Juz na poczatku grudnia wylaczyma sie z tego masowego szalu swiatecznego, w sklepie szerokim lukiem omijam dzialy z "swiatecznymi promocjami i zestawami prezentow" ... mam nadzieje ze pierwsze swieta naszego synka beda cieple, spokojne i prawdziwie rodzinne a jak nie to za rok gdzies pojedziemy (aby ciepelko bylo)
u nas pomimo iz przyjezdzaja moi i meza rodzice bedzie bardzo spokojnie - a 12 potraw bedzie bo tradycja musi byc (oczywiscie licze ciasta, kompot i orzechy do tej dwunastki) - tak samo jak malutka choinka.
Juz na poczatku grudnia wylaczyma sie z tego masowego szalu swiatecznego, w sklepie szerokim lukiem omijam dzialy z "swiatecznymi promocjami i zestawami prezentow" ... mam nadzieje ze pierwsze swieta naszego synka beda cieple, spokojne i prawdziwie rodzinne a jak nie to za rok gdzies pojedziemy (aby ciepelko bylo)
Każde święts to u nas wyjazd, bo ani ja ani mąż nie pochodzimy z Gdańska. Raz spędzalismy Boże Narodzenie u nas, kiedy to kupilismy mieszkanie i było cudownie. Potraw było więcej niż 12, śpiewaliśmy kolędy, przyjechałą rodzina. Ale nawet jak wyjeżdżamy, to zawsze staram sie wprowadzić świąteczny klimat do domu. Jest choinka i inne swiąteczne ozdoby.
Risika taka prawda a najbardziej w tej "wiaro"-tradycji śmieszy mnie ten fałsz przed obcymi że taka zgrana i kochająca się rodzina zasiada przy stole i ochy i achy a tak naprawdę to jeden drugiemu by "kosę" w plecy wsadził ,ja też nie trawie takich spędów z racji niewiary.Wierzę w to co widzę a nie w to co ktoś sobie wymyślił.
Dla mnie priorytetem jest to, że w spokoju będziemy mogli wszyscy razem usiąść, pogadać, nikt nie będzie się nigdzie spieszył. Bo mimo, to że ja jestem z Gdańska a P. z Gdyni i tu mamy najbliższych to ciężko nam się spotkać w komplecie na dłużej.
Uwielbiam świąteczne przygotowania, planowanie potraw z mamami :) Wczoraj robiłam z mamą pierogi z grzybami i kapustą :) To dla mnie taki powrót do dzieciństwa i bardzo się zawsze w święta wzruszam...
Uwielbiam świąteczne przygotowania, planowanie potraw z mamami :) Wczoraj robiłam z mamą pierogi z grzybami i kapustą :) To dla mnie taki powrót do dzieciństwa i bardzo się zawsze w święta wzruszam...
chcialabym spedzic swieta tylko z mezem. przeczytac narodzenie Jezusa, poodzielic sie oplatkiem i posiedziec sluchajac koled a o polnocy pojsc na pasterke.
ale... niestety czeka nas latanie od jednych rodzicow do drugich, akcja z wreczaniem prezentow, wciskaniem nam jedzenia i gadania przy stole. zaluje ze magia swiat zostala zatracona przez jedzenie, prezenty itd.
marze o swietach tylko w 2 gdzies w gorach, przy kominku i wspolnym spiewaniem kolend
ale... niestety czeka nas latanie od jednych rodzicow do drugich, akcja z wreczaniem prezentow, wciskaniem nam jedzenia i gadania przy stole. zaluje ze magia swiat zostala zatracona przez jedzenie, prezenty itd.
marze o swietach tylko w 2 gdzies w gorach, przy kominku i wspolnym spiewaniem kolend