Widok
By świat okazał się piękniejszy niż Ci się wydaje.
Byś odnalazł to COŚ, co jest w życiu najważniejsze!
https://www.facebook.com/77gdhwataha/photos/a.334427396707316/930476957102354/?type=3&theater
Byś odnalazł to COŚ, co jest w życiu najważniejsze!
https://www.facebook.com/77gdhwataha/photos/a.334427396707316/930476957102354/?type=3&theater
My jedziemy jutro do polski na święta:) wszyscy już na nas czekają... a my nie możemy się doczekać ich:)
U nas przed świętami sprzątanie,strojenie domu, choinka:)
Wigilia z rodziną, 12 potraw, potem pod choinką upominki(nie wielkie prezenty tylko drobne upominki-ważny jest gest i to,że się o kimś pamięta,a nie jaki wielki jest ten prezent) a owe upominki przynosi DZIECIĄTKO(pochodzimy ze śląska)
O godzinie 00 pasterka w kościele.
Pozostałe dwa dni świąt idziemy do kościoła na mszę, później z synkiem poogladać stajenki i cały dzień z najbliższą rodziną:):)
U nas przed świętami sprzątanie,strojenie domu, choinka:)
Wigilia z rodziną, 12 potraw, potem pod choinką upominki(nie wielkie prezenty tylko drobne upominki-ważny jest gest i to,że się o kimś pamięta,a nie jaki wielki jest ten prezent) a owe upominki przynosi DZIECIĄTKO(pochodzimy ze śląska)
O godzinie 00 pasterka w kościele.
Pozostałe dwa dni świąt idziemy do kościoła na mszę, później z synkiem poogladać stajenki i cały dzień z najbliższą rodziną:):)
Dla mnie jak jestem już dorosła świeta jakoś straciły swój magiczny urok-oczywiście staram sie aby wszystko było świątecznie-czyli jest choinka ,prezenty, wspólne spiewy, pieczenie pierniczków z synkiem, ozdabianie domu wszystkimi pierdołkami światecznymi itp....ale tak naprawde świeta były dla mnie magiczne gdy byłam dzieckiem i cała rodzina , a było nas 25 osób spotykalismy sie u dziadków na wigilii.Teraz kazdy z wnuków moich dziadków założył rodzine i jest nas ok 40 osób i musimy spędzać wigilię w gronie swojej najbliższej rodziny bo u babci nie ma już jak sie pomieścic taka ilość osób-a szkoda-fajne to były czasy....
ja nie mogę sie doczekac bo wigilię robimy u nas, będą nasi rodzice, rodzeństwo :D choinki tez juz nie mogę sie doczekac i tych kolorowych bombek, kolęd itp.
Z prezentów juz chyba wyrosłam - uwielbiam je dostawac zeby nie bylo :) ale ten szal z pod choinki zostawiam juz mojej córci (moze jeszcze nie w tym roku ale w przyszlym juz na pewno :))
Z prezentów juz chyba wyrosłam - uwielbiam je dostawac zeby nie bylo :) ale ten szal z pod choinki zostawiam juz mojej córci (moze jeszcze nie w tym roku ale w przyszlym juz na pewno :))
święta były fajne jak się było dzieckiem, teraz nie jest to dla mnie jakieś dogłębne przeżycie, tak samo dla mojego męża, a raczej spotkanie z rodziną i towarzyskie ;-) bo co roku chodzę z ludźmi z liceum "na pasterkę" do baru ;-) i jest okazja się zobaczyć. W tym roku będzie inaczej organizacyjnie, bo ze względu na synka, wigilię spędzimy wszyscy u moich rodziców, we wcześniejszych latach mąż jechał do swojej mamy na wigilię, a ja do swojej, one były zadowolone, a nam to nie robiło różnicy, tym bardziej, że 1 i 2 dzień świąt mieliśmy tylko dla siebie. Prezenty będą, ale drobne, głupotą dla mnie jest zapożyczanie się, tylko po to żeby wszystko było wypasione. 12 potraw też nie będzie, u mnie nigdy nie było, bo nie zostałyby zjedzone, spędzamy święta w małym gronie ze względu na małą rodzinę, ani mój tata, ani mama nie mają rodzeństwa, więc jest nas 8 osób z dziadkami, w tym roku 10 ;-)
Polcia zgadzam sie z toba w 100% z Wigilia kazdego roku u kogos innego. To jest swietny pomysl my tak robimy od kilku lat i wyglada ze wigilie spedzamy u jednych rodzicow pierwsze swieto u drugich a drugie w domku:) naprawde super sposob bez jezdzenia gdziekolwiek w te i spowrotem w wigilijny wieczor:)
Pamiętajcie do pierników – tylko sztuczny miód!
My właśnie zaczynamy pieczenie pierników w sobotę. Obowiązkowo obejrzyjcie świąteczny film „TO WŁAŚNIE MIŁOŚĆ”, leci na TVN od 20:35. Co roku go oglądamy na Święta.
U nas na stole również jest 12 potraw, wszystkiego po trochu. To co zostanie jemy przez kolejne dni albo zamrażamy na później. W pierwszy lub w drugi dzień Świąt, jemy pieczoną kaczkę z borówkami.
Prezenty również obowiązkowo, ponieważ rok temu na Wigilii było 18 ludzi (bez dzieci), to zdecydowaliśmy, że robimy prezenty wszystkim dzieciom, oraz każdy mąż żonie, każda żona mężowi i na tym koniec. Fajnie to wyszło :)
Ponieważ strasznym pomysłem jest jeżdżenie w Wigilię od jednej rodziny do drugiej. Dwa lata temu postanowiliśmy, że jedną Wigilię spędzamy z rodziną mojego męża, w następnym roku z moją rodziną. Co mogę powiedzieć – sprawdza się to, nie jesteśmy tak zmęczeni. Nie ma wyrzutów typu, że u jednych dłużej, a u drugich krócej, u jednych więcej się zjadło u drugich mniej itd. itd. itd. Przecież to jest bez sensu coś takiego. Oczywiście na początku teściowa złapała się za głowę jak to! Nas nie będzie na Wigilii! Ale się postawiliśmy, wszyscy się przyzwyczaili. I za naszym przykładem rodzeństwo mojego męża robi tak samo :) także jak ktoś chce to może spędzić Wigilię spokojnie i poczuć jej klimat.
My właśnie zaczynamy pieczenie pierników w sobotę. Obowiązkowo obejrzyjcie świąteczny film „TO WŁAŚNIE MIŁOŚĆ”, leci na TVN od 20:35. Co roku go oglądamy na Święta.
U nas na stole również jest 12 potraw, wszystkiego po trochu. To co zostanie jemy przez kolejne dni albo zamrażamy na później. W pierwszy lub w drugi dzień Świąt, jemy pieczoną kaczkę z borówkami.
Prezenty również obowiązkowo, ponieważ rok temu na Wigilii było 18 ludzi (bez dzieci), to zdecydowaliśmy, że robimy prezenty wszystkim dzieciom, oraz każdy mąż żonie, każda żona mężowi i na tym koniec. Fajnie to wyszło :)
Ponieważ strasznym pomysłem jest jeżdżenie w Wigilię od jednej rodziny do drugiej. Dwa lata temu postanowiliśmy, że jedną Wigilię spędzamy z rodziną mojego męża, w następnym roku z moją rodziną. Co mogę powiedzieć – sprawdza się to, nie jesteśmy tak zmęczeni. Nie ma wyrzutów typu, że u jednych dłużej, a u drugich krócej, u jednych więcej się zjadło u drugich mniej itd. itd. itd. Przecież to jest bez sensu coś takiego. Oczywiście na początku teściowa złapała się za głowę jak to! Nas nie będzie na Wigilii! Ale się postawiliśmy, wszyscy się przyzwyczaili. I za naszym przykładem rodzeństwo mojego męża robi tak samo :) także jak ktoś chce to może spędzić Wigilię spokojnie i poczuć jej klimat.