Widok
****LIPCOWE I SIERPNIOWE MAMUSIE 2009**** 24
LIPIEC:
Jumelka 01.07- chłopczyk /Dominik
akmka 01.07- dziewczynka
_karolcia_pf 01.07- chłopczyk /Nikodem
effcia 07.07- chłopczyk /Adaś
Matea 09.07
kaska2308 10.07 dziewczynka /Zosia
Sasza 12.07- chłopczyk /Krzysiu
olala82 15.07- dziewczynka /Zosia
karolajnaaa 16.07 - dziewczynka
Martek 16.07- dziewczynka
gosiar 16.07- chłopczyk /Kubuś
J czy J 19.07- dziewczynka /Jagoda
MiA_2008 25.07- chłopczyk
trotka 25.07- dziewczynka /Oliwia
asior 27.07
SIERPIEŃ:
adziula 06.08 - chłopiec /Mikołaj
agutek81 06.08
jolga 07.08- dziewczynka
Ola81 07.08- dziewczynka
andziaa 10.08
bruks1983 15.08- chłopiec /Szymon
larisa 16.08
Madia 16.08
olas 18.08- dziewczynka
Asiunia81 21.08
ewa 23.08
monalizka 27.08- dziewczynka /Gabrysia
demolka 28.08
panismithowa 30.08
zora1- 30.08
link do 23
http://forum.trojmiasto.pl/act=show_topic&topic=100944&c=1&k=16
Jumelka 01.07- chłopczyk /Dominik
akmka 01.07- dziewczynka
_karolcia_pf 01.07- chłopczyk /Nikodem
effcia 07.07- chłopczyk /Adaś
Matea 09.07
kaska2308 10.07 dziewczynka /Zosia
Sasza 12.07- chłopczyk /Krzysiu
olala82 15.07- dziewczynka /Zosia
karolajnaaa 16.07 - dziewczynka
Martek 16.07- dziewczynka
gosiar 16.07- chłopczyk /Kubuś
J czy J 19.07- dziewczynka /Jagoda
MiA_2008 25.07- chłopczyk
trotka 25.07- dziewczynka /Oliwia
asior 27.07
SIERPIEŃ:
adziula 06.08 - chłopiec /Mikołaj
agutek81 06.08
jolga 07.08- dziewczynka
Ola81 07.08- dziewczynka
andziaa 10.08
bruks1983 15.08- chłopiec /Szymon
larisa 16.08
Madia 16.08
olas 18.08- dziewczynka
Asiunia81 21.08
ewa 23.08
monalizka 27.08- dziewczynka /Gabrysia
demolka 28.08
panismithowa 30.08
zora1- 30.08
link do 23
http://forum.trojmiasto.pl/act=show_topic&topic=100944&c=1&k=16
o swoją wagę i wygląd będziemy się martwić po porodzie, jak już nasze Szkraby będą na świecie, gorzej jeśli wyniki glukozy są nieciekawe
mi lekarz też nic nie mówił, morfologię mam ponoć wzorową, więc nie zmieniam nic w moim jadłospisie
niestety (a może i stety dla Bąbla) wyznaję zasadę: "dzień bez cukru jest dniem straconym",
ślinka mi cieknie jak widzę pączka lub drożdżówkę z serem i colę czy pepsi (choć te napoje staram się maksymalnie ograniczać)
po urodzeniu przez pół roku nie wezmę takich rzeczy do ust, więc muszę sobie poużywać ;P
(oczywiście -wiem- wszystko w granicach rozsądku:)
mi lekarz też nic nie mówił, morfologię mam ponoć wzorową, więc nie zmieniam nic w moim jadłospisie
niestety (a może i stety dla Bąbla) wyznaję zasadę: "dzień bez cukru jest dniem straconym",
ślinka mi cieknie jak widzę pączka lub drożdżówkę z serem i colę czy pepsi (choć te napoje staram się maksymalnie ograniczać)
po urodzeniu przez pół roku nie wezmę takich rzeczy do ust, więc muszę sobie poużywać ;P
(oczywiście -wiem- wszystko w granicach rozsądku:)
dziewczyny czy wy macie zachcianki?? bo często słyszę jak kobiety opowiadają że miały lub mają takie zachcianki że jak czegoś tam nie zjedzą w danym momencie to normalnie koniec świata..
Mnie to troszkę dziwi bo ja wogóle nie mam żadnych zachcianek, wręcz przeciwnie nie jem mięsa(wstręt) i wędlin( zaczynam się zmuszać), słodycze rzadko kiedy( a przed ciążą uwielbiałam, teraz mogą nie istnieć).
Więc zastanawia mnie czy kobiety troszkę nie naciągają z tymi zachciankami. Rozumiem można mieć na coś ochotę ale nie tak że nie można się obejść.
Mnie to troszkę dziwi bo ja wogóle nie mam żadnych zachcianek, wręcz przeciwnie nie jem mięsa(wstręt) i wędlin( zaczynam się zmuszać), słodycze rzadko kiedy( a przed ciążą uwielbiałam, teraz mogą nie istnieć).
Więc zastanawia mnie czy kobiety troszkę nie naciągają z tymi zachciankami. Rozumiem można mieć na coś ochotę ale nie tak że nie można się obejść.
Moja glukoza wyszła tak na granicy i wiem, że powinnam ograniczyć słodkie. Jednak nie mogę się powstrzymać, mam straszne parcie - szczególnie na lody ;) Codziennie muszę zjeść jakiegoś wafelka, cukierka, czekoladki.
Dopadło mnie przeziębienie - katar i ból gardła. Muszę przejść się do apteki, bo cytrynka z miodem coś niespecjalnie działa. A tu jeszcze dziś zaczynam ćwiczenia w SR.
Dopadło mnie przeziębienie - katar i ból gardła. Muszę przejść się do apteki, bo cytrynka z miodem coś niespecjalnie działa. A tu jeszcze dziś zaczynam ćwiczenia w SR.
Martek napisz do mnie na maila bo Twój w statusie się nie pojawia.
Co do zachcianek: na samym początku ciąży miałam parcie na zimne kakao z lodówki. także lodówka była zaoptarzona dosyć dob rze w ten produkt. ALe trwało to może 1,5 tygodnia. Potem już n igdy nie miałam ani jednej zachcianki.
Myśle, że z tymi zachciankami jest trochę jak z legendą. Większość kobiet wie, że w ciąży może jeść wszystko na co ma ochotę-i może sie tłumaczą właśnie w ten sposób, żeby ukryć wyrzuty sumienia obżarstwa ;-)
Co do zachcianek: na samym początku ciąży miałam parcie na zimne kakao z lodówki. także lodówka była zaoptarzona dosyć dob rze w ten produkt. ALe trwało to może 1,5 tygodnia. Potem już n igdy nie miałam ani jednej zachcianki.
Myśle, że z tymi zachciankami jest trochę jak z legendą. Większość kobiet wie, że w ciąży może jeść wszystko na co ma ochotę-i może sie tłumaczą właśnie w ten sposób, żeby ukryć wyrzuty sumienia obżarstwa ;-)
ja też niespecjalnie wierzę w te zachcianki, bo jako takich nie mam i nie miałam,
przecież w normalnym stanie (tzn jak nie byłam w ciąży) też siedziało się np. w pracy i wymyślało: a to taki batonik, a to pizza, a to zapiekanka, a to ogórek kiszony
ja na ogół lubię pączki i drożdżówki z serem, ptasie mleczko, ogólnie jestem łasuch na słodycze, colę (a podobno z chłopcem to kwaśne, nie?)
nie robię nic na przekór, bo ogórka kiszonego zjem - jednego, góra dwa, ale tak było zawsze, więcej kwaśnego mój organizm nie potrzebuje
no i prawie zawsze pozwalam sobie na spełnianie zachcianek, ale tak było zawsze, oczywiście wszystko w granicach rozsądku :)
także dziewczyny - głowa do góry - teraz i tak będziemy pączusiami, bo odchudzać nam się w tej chwili nie wolno! a zrobiła się piękna wiosna, jest coraz cieplej, więc póki nie ma upałów to co zjemy możemy wychodzić, a po urodzeniu dzieciaczki trochę z nas napewno wyciągną i łatwiej nam będzie wziąć się za siebie ;)
przecież w normalnym stanie (tzn jak nie byłam w ciąży) też siedziało się np. w pracy i wymyślało: a to taki batonik, a to pizza, a to zapiekanka, a to ogórek kiszony
ja na ogół lubię pączki i drożdżówki z serem, ptasie mleczko, ogólnie jestem łasuch na słodycze, colę (a podobno z chłopcem to kwaśne, nie?)
nie robię nic na przekór, bo ogórka kiszonego zjem - jednego, góra dwa, ale tak było zawsze, więcej kwaśnego mój organizm nie potrzebuje
no i prawie zawsze pozwalam sobie na spełnianie zachcianek, ale tak było zawsze, oczywiście wszystko w granicach rozsądku :)
także dziewczyny - głowa do góry - teraz i tak będziemy pączusiami, bo odchudzać nam się w tej chwili nie wolno! a zrobiła się piękna wiosna, jest coraz cieplej, więc póki nie ma upałów to co zjemy możemy wychodzić, a po urodzeniu dzieciaczki trochę z nas napewno wyciągną i łatwiej nam będzie wziąć się za siebie ;)
Co do zachcianek w ciąży to nie mam, chociaż ciągle mi się marzą truskawki, arbuz i czereśnie:)
Mnie na początku ciąży odrzuciło całkiem od słodyczy, chociaż przed jadałam codziennie coś słodkiego(małe uzależnienie). Do 15 tc nie mogłam patrzeć na mięso, ale teraz wrócił do normy. Teraz jem za trzech a waga stoi.
Nic w poniedziałek znowu glukoza, chociaż dziecko smakuje, bo skacze po niej jak szalony
Mnie na początku ciąży odrzuciło całkiem od słodyczy, chociaż przed jadałam codziennie coś słodkiego(małe uzależnienie). Do 15 tc nie mogłam patrzeć na mięso, ale teraz wrócił do normy. Teraz jem za trzech a waga stoi.
Nic w poniedziałek znowu glukoza, chociaż dziecko smakuje, bo skacze po niej jak szalony