Widok

LIPIEC 2011

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam!
Jestem w 4 tygodniu ciąży. Przypuszczalny termin porodu to 17 lipiec 2011. Czy znajdą się jeszcze jakieś Lipcowe Mamusie? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochane powodzenia,
pamietam jak rok temu sie zle czulam itd, po wizycie 11.12 dowiedzialam sie jestem w ciazy i jestem lipcowa mamusia ale....tego roczna:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie mam żadnych objawów, czasem tylko któryś z jajników da o sobie znać, ale delikatnie. Ja chodzę do Liro W Wielkim Kacku. Prowadził moją pierwszą ciążę i byłam super zadowolona. W przyszłym tygodniu chcę umówić się na pierwszą wizytę. Pewnie usłyszę już serduszko:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja chodziłam w poprzednich ciążach do przychodni na Oksywiu i tam przyjęta byłam w tym samym dniu co przyszłam.Ale teraz jest dla mnie za daleko tam dojeżdżać (przy dwójce dzieci muszę być szybko w domu).Zwłaszcza,że drugą przychodnię mam pod domem.Ale niestety mają długie terminy oczekiwania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do góry...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z tymi przychodniami to teraz masakra... pewnie wyczerpane limity na ten rok itp. dlatego takie terminy...
ja musze sie umowic tez na NFZ, moja kolezanka z pracy chodzi -jest w 5 miesiacu i jak na razie wydała 5zł na glukoze...

Dziewczyny a powiedzcie mi ( wiem ze to głupie pytanie) ale czy w ciazy mozna jesc wedzone wedliny? takie z własnej małej wędzarni? to chyba nie jest szkodliwe... sama juz nie wiem....ale w sumie nic zlego chyba w tym nie ma...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nigdy się nad tym nie zastanawiałam,ale chyba można.Tym bardziej z własnej wędzarni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no generalnie ponoć powinno się odstawić wędzone i ryby i mięsa (a już napewno te wędzone "na zimno" czy jak to tam się zowie - nie wiem, bo się na tym nie znam - takie jak wędzony łosoś)... i nie chodzi tu o sam proces wędzenia tylko o bakterie i pasożyty, które mogę być w mięsie zwierząt, a których proces samego wędzenia nie zabije (i które niestety są szkodliwe dla płodu) takie jak pasożyty wywołujące toksoplazmozę, listerię czy chociażby inne żyjątka jak nicinie... nie wiem na ile w tym prawdy - najlepiej zapytać lekarza czego unikać... swoją wiedzę opieram jedynie na wiedzy i doświadczeniu innych ciężarnych i różnych artykułach w gazetkach ciążowych :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my mamy dostep do wedzonych takich w ogniu tzn. w dymie czy jakos tak...dokładnie nie wiem, no ale sa przepyszne... ale masz racje zapytam sie lekarza... tydzień jeszcze bez nich wytrzymam... sierota jestem ze sie nie zapytałam wczesniej

a toksoplazmoze mozna miec 2 razy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z tego co wiem to raczej nie :) bo przejście toxo pozostawia przeciwciała także luzik :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pokarmy,których powinny unikać kobiety w ciąży:
- surowe mięso (tatar),surowe ryby (sushi),niedopieczone mięso, krwiste befsztyki,tatar,surowe ryby i skorupiaki.
- sery dojrzewające (typu brie, camembert) i pasztety
Produkty te mogą zawierać bakterie Listeria monocytogenes, powodującą uszkodzenie płodu, poronienie i przedwczesny poród. Objawy zakażenia u noworodka pojawiają się w ciągu dwóch pierwszych tygodni życia zwykle w postaci zapalenia opon mózgowo rdzeniowych.
Listeria monocytogenes wywołuje listeriozę, chorobę będącą poważnym zagrożeniem dla płodu. Zakażenie dziecka następuje poprzez łożysko lub w trakcie porodu.
Kobiety ciężarne znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka zachorowania na tę chorobę, która jest w ich przypadku szczególnie groźna. Zakażenie Listeria monocytogenes należy do grupy zakażeń oportunistycznych, czyli takich które związane są z obniżoną odpornością chorego.
Bakteria ta jest szeroko rozpowszechniona w środowisku naturalnym, ze względu na odporność na niską temperaturę (1-5 stopni) bytuje i rozmnaża się nawet w lodówce, przez co może być przyczyną zanieczyszczenia przechowywanej tam żywności.
By zmniejszyć ryzyko zachorowania należy pamiętać o higienie podczas przygotowywania i przechowywania żywności. Listeria monocytogenes ginie podczas gotowania. Należ ograniczyć spożywanie produktów surowych i wędzonych, gdyż mogą być one przyczyną zakażenia listeriozą.
Pasztety ze sklepowej półki zawierają ponadto sporo tłuszczu i mięso niskiej jakości.
- produkty wędzone (sery, wędliny i ryby)
Zawierają rakotwórcze nitrozoaminy oraz spore ilości soli. Nitrozoaminy stanowią jedne z najniebezpieczniejszych związków karcenogennych.
Produkty wędzone zawierają saletrę, w której skład wchodzi azotan. Azotany pod wpływem soku trzustkowego i żołądkowego zamieniane są przez bakterie w azotyny, które w połączeniu z białkiem w pokarmach i organizmie tworzą rakotwórcze nitrozoaminy.
Spore ilości soli w produktach wędzonych mogą przyczynić się do zatrzymywania nadmiaru wody w organizmie i powstania obrzęków. Ograniczenie spożywania soli jest również wskazane ze względu na profilaktykę nadciśnienia tętniczego.
- żywność zawierająca konserwanty, sztuczne barwniki, aromaty i polepszacze smaku.
Nadmiar sztucznych dodatków może powodować zaburzenia żołądkowe i odczyny alergiczne. Unikaj żywności z zawartością: benzoesanu sodu (konserwant); kwasu fosforowego, fosforanu sodu ( znajduje się w proszku do pieczenia i słodzonych napojach gazowanych); glutaminianu sodu (produkty typu instant, przyprawy polepszające smak, konserwy, itp.), aspartamu (substancja słodząca).
Warto wyrobić w sobie nawyk czytania etykiet na produktach spożywczych, by świadomie wybierać wartościową żywność.
- żywność wysoko przetworzona, paczkowana i w puszkach
Tego typu gotowe produkty są bardzo często pozbawione wielu cennych witamin, mikroelementów i błonnika, natomiast zawierają sporo ulepszaczy, sztucznych barwników i konserwantów.
- kawa, herbata i produkty typu cola
Duże ilości kofeiny w diecie mogą spowodować zaburzenia pracy serca dziecka. Ponadto kofeina wypłukuje z organizmu cenne witaminy i minerały oraz podnosi ciśnienie krwi.
Kobieta w ciąży powinna ograniczyć spożywanie kawy do maksymalnie dwóch filiżanek sporządzonych z jednej łyżeczki kawy dziennie.
Warto również ograniczyć ilość wypijanej herbaty i zrezygnować z napojów typu cola.
- alkohol
Całkowicie zrezygnuj z picia alkoholu w trakcie ciąży. Nawet niewielka ilość alkoholu może źle wpłynąć na rozwój dziecka.
- surowe jajka
Wyeliminuj z diety takie desery jak kogiel-mogiel, torty, kremy i tiramisu, gdyż zawierają one surowe jajka, które mogą wywołać salmonellę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czyli ten tekst mowi ze tak niezabardzo te moje wedlinki... jeszcze zapytam sie lekarza...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może jednak lepiej nie ryzykować i nie jeść...
Lekarz jedno,artykuł drugie,a w rzeczywistości nie wiadomo jak to naprawdę jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pytałam sie kolezanek i mowiły ze jadły, ze nie jadły surowego i serów plesniowych, a reszte w granicach rozsadku to jadły,w sumie dzis we wszystkim sa konserwanty, jakie E i ta cala reszta...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hopsa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hey,
to my się też meldujemy. Teoretyczny termin porodu to 3 lipca 2011 r.
Razem z bąbelkiem czujemy się w miarę dobrze. Na szczęście porannych wymiotów brak, może czasami jakieś lekkie mdłości. Miałam problemy z plamieniem, więc jestem sobie teraz na zwolnieniu. Jutro idę do lekarza, będziemy zakładać kartę ciąży, no i mam nadzieje że z mężem usłyszym serduszko naszego Bąbelka :)

Pozdrawiamy wszystkie lipcowe mamusie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale dla mnie sentymentalny wątek :) mój brzdąc z 8 lipca :)

dziewczyny życzę Wam dużo zdrówka i pięknych miesięcy ciąży, a zobaczycie, że zlecą jak szalone

ja nie jadłam wędzonych ryb, bo można mieć przez nie toksoplazmoze, a po badaniach okazało się, że jeszcze jej nie przechodziłam, w trakcie ciąży może być to niebezpieczne

pozdrawiam serdecznie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej:) ja przy pierwszej ciąźy i jadłam co chciałam i robiłam co chcialam:) organizm sam reagował, jeśli coś było niewskazane:) Ciążę przeszłam ksiażkowo, urodziałam w 40 tyg ciąży zdrowego synka:) Mam nadzieję, że i tym razem będzie podobnie:) trzymam za nas wszystkie mocno kciuki!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć :) ja też patrzę na ten wątek z sentymentem...15 lipca urodził się nam synuś :) Z tego co pamiętam to nie mogłam jeść nic pleśniowego ani wędzonego..była też duża nagonka na maliny,a konkretnie na picie herbaty z malin,bo podobno grozi to poronieniem :/ Jadłam bardzo dużo warzyw i owoców ,a i tak anemia się przyplątała...także pamiętajcie o zdrowym odżywianiu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fajnie, że jest nas coraz więcej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My byliśmy dzisiaj na badaniu. Bąbelek ma już 16,5 mm i słyszeliśmy chwileczkę serduszko - puls miał 170 :)
Na szczęście wszystko już jest okey, ale jeszcze tydzień będziemy odpoczywać w domku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

otworzyć firmę ?? (38 odpowiedzi)

Hej! Pewnie część pomyśli, o co ona pyta na tym forum, ale... jedno z drugim ma wiele wspólnego....

Atopowe zapalenie skóry (71 odpowiedzi)

Kobietki ratujcie.. od zawsze jestem alergikiem, ale w ciąży atopowe zapalenie skóry mnie...

Vision Express - czuję się oszukana (28 odpowiedzi)

Nie ja osobiście, ale dziś wcisnęli mojej teściowej bardzo drogie okulary do czytania. Naprawdę...

do góry