Widok
LISTOPAD I GRUDZIEŃ - MAMUSIE 2008
Risika Kostek też ślini się na potęgę, ale przed śliniakami się nie broni na szczęście :-)
Ania Ty to masz dobrze, Tata kostka lekko chory obecnie więc niestety do Kostka się nie zbliża, jesli nie ma takiej potrzeby...
czytałam dziś trochę o wózkach stokke, nawet mi sie podobają i maja bardzo dobre opinie specjalistów, również jeśli chodzi o bezpieczeństwo, ale 2500 zł za spacerówkę.. trochę dużo...
Ania Ty to masz dobrze, Tata kostka lekko chory obecnie więc niestety do Kostka się nie zbliża, jesli nie ma takiej potrzeby...
czytałam dziś trochę o wózkach stokke, nawet mi sie podobają i maja bardzo dobre opinie specjalistów, również jeśli chodzi o bezpieczeństwo, ale 2500 zł za spacerówkę.. trochę dużo...
Alis u mnie była niedawno położna środowiskowa (bez zapowiedzi przyszła) i powiedziała się, ze to ślinienie, wkładanie piąstki do buzi i zaciekłe gryzienie jej to jak najbardziej ząbki, poradziła kupić maść na swędzące dziąsła, najgorsze jest to, ze nie wiadomo ile to potrwa - może kilka tyg, albo kilka miesięcy... no i pod sam koniec może wystąpić gorączka, dzidzia może być bardzo marudna i odmawiać jedzenia....
no wypisz wymaluj objawy pauli... je w dzien co 4-5 h albo nawet 6 a ja rycze prawie bo ona pzreciez malo przybiera:(( ale nie da sie jej zmusic... slini sie łapy i generalnie wszystko wkłada do paszczy nawet pościel. hehe nawt jak jej reke daje to moja też wkalda jak ja klade na kolanach na brzuchu to mnie w uda gryzie... smaruje jej dentinoxem i tak przez godzine jest ok. ale tam pisze zeby 2-3 razy dziennie stosowac... ale ma dziaselko u gory spuchniete. a mowia ze najpierw wylazą dolne 1 :))
a to Śliniawa przed kapiela:
a to Śliniawa przed kapiela:
Mama nadzieje ze to zabaek szybko wyjdzie a nastepne za pol roku ;)
Ale super zdjęcie:] a jaka radosna mamusia:D
ja teraz mam problem... nie wyobrazam sobie jej cyckiem karmic jak ona zeby bedzie miala... bo mi chyba zagryzie sutka:/ brrr
no z glowka sobie dobrze radzi. hehe klade ja duzo na brzuszek a ze ciekawa swiata to ja trzyma wysoko :D
Majaki a Ty przyjezdzasz czasami na bulwar na spacer? bo moze bysmy sie raz umowily?:D
Ale super zdjęcie:] a jaka radosna mamusia:D
ja teraz mam problem... nie wyobrazam sobie jej cyckiem karmic jak ona zeby bedzie miala... bo mi chyba zagryzie sutka:/ brrr
no z glowka sobie dobrze radzi. hehe klade ja duzo na brzuszek a ze ciekawa swiata to ja trzyma wysoko :D
Majaki a Ty przyjezdzasz czasami na bulwar na spacer? bo moze bysmy sie raz umowily?:D
hej mamcie,Risika Paula silna kobietka i podobna do tatusia:)Majaki śliczna z Ciebie kobietka!!!Kostek,boski jak zwykle:)Majaki mi też chrzest w domu robimy,mama i teściowa pomogą,robimy u mojej mamy w mieszkanku bo u nas bardzo mało miejsca i 4 osoby to tłok:/podczas remontu zrobimy z kuchni pokój i miejsce będzie:)ale to nie teraz.
Mi mąż pomaga przy Natali jak może,w nocy wstaje ja,on cięzko pracuje fizycznie,wstaje bardzo wcześnie więc go nie budze,ale jak trzeba wstaje bez problemu.Natala budziłą sie o 1 i 5,ostanio mniej je a częściej.Zaraz ide jej dać tabletke,pół godziny przed jedzeniem,bo o 5 mowy nie było,głodomór awanture o mleko zrobił.
Kurcze jeśli chodzi o spacery to lipa bo większość dziewczyn z naszego wątku to albo Gdynia i okolice albo poza Gdańskiem;)a fajnie by było się poznać
Mi mąż pomaga przy Natali jak może,w nocy wstaje ja,on cięzko pracuje fizycznie,wstaje bardzo wcześnie więc go nie budze,ale jak trzeba wstaje bez problemu.Natala budziłą sie o 1 i 5,ostanio mniej je a częściej.Zaraz ide jej dać tabletke,pół godziny przed jedzeniem,bo o 5 mowy nie było,głodomór awanture o mleko zrobił.
Kurcze jeśli chodzi o spacery to lipa bo większość dziewczyn z naszego wątku to albo Gdynia i okolice albo poza Gdańskiem;)a fajnie by było się poznać
Hejka:)
Ale sie wyspalam:)-polozylam sie z Jaskiem o 21 i spaaaaaałam do teraz...jeszczew pizamie paraduje!
Mąż juz go wystroił-jakies dresy przedpotopowe wynalazł w szafie, skarpety zapomniał założyc, ja wstaje a Jasiek jak po wojnie...no, ale nie komentowałam, bo sie postarał..i jeszcze sie zniechęci i co wtedy,...
hihi..
Ja zawsze myślałam, ze to wszytskie mamcie w Gdansku spacerkowiczki, co druga to Gdańsk, tylko u mnie ja sama z forum. Całe szczescie , ze u nas wysyp mamusiek z wózkami, całe chodniki zajmujemy:)..Cichutko jest, fajnie, mamy sliczne krajobrazy-zreszta nie wyobrazamsobie juz zycia w miescie-mieszkalam, DZIEKUJE!!!!!!Nigdy wiecej:)
Dzis nad morze wybywa mąż z Jachem a ja zakupki z kolezankami, jedna odpadła, bo chora, wiec we 3 jedziemy-fju fju, fajnie bedzie...!
Majaki, Ty serio wygladasz jak strasz siostra Kostka, bardzo ładna z Ciebie dziewczyna, taka uroda "grecka"...
Risika, Paula to bedzie agentka, tata jaki zaangazowany a Ty co sciemnialas ze nie pomaga-mamy dowód;)
Teraz mąz mi zdaje relacje z nocki- ze Jasio wstal tylko raz na jedzenie i zjadł 50ml i szybko odleciał, no ladnie a jak ja go karmie to i czaami dwa razy sie budzi...gr...!faceci!
Ale sie wyspalam:)-polozylam sie z Jaskiem o 21 i spaaaaaałam do teraz...jeszczew pizamie paraduje!
Mąż juz go wystroił-jakies dresy przedpotopowe wynalazł w szafie, skarpety zapomniał założyc, ja wstaje a Jasiek jak po wojnie...no, ale nie komentowałam, bo sie postarał..i jeszcze sie zniechęci i co wtedy,...
hihi..
Ja zawsze myślałam, ze to wszytskie mamcie w Gdansku spacerkowiczki, co druga to Gdańsk, tylko u mnie ja sama z forum. Całe szczescie , ze u nas wysyp mamusiek z wózkami, całe chodniki zajmujemy:)..Cichutko jest, fajnie, mamy sliczne krajobrazy-zreszta nie wyobrazamsobie juz zycia w miescie-mieszkalam, DZIEKUJE!!!!!!Nigdy wiecej:)
Dzis nad morze wybywa mąż z Jachem a ja zakupki z kolezankami, jedna odpadła, bo chora, wiec we 3 jedziemy-fju fju, fajnie bedzie...!
Majaki, Ty serio wygladasz jak strasz siostra Kostka, bardzo ładna z Ciebie dziewczyna, taka uroda "grecka"...
Risika, Paula to bedzie agentka, tata jaki zaangazowany a Ty co sciemnialas ze nie pomaga-mamy dowód;)
Teraz mąz mi zdaje relacje z nocki- ze Jasio wstal tylko raz na jedzenie i zjadł 50ml i szybko odleciał, no ladnie a jak ja go karmie to i czaami dwa razy sie budzi...gr...!faceci!
Risika, zdarzyło mi się być na bulwarze na spacerku aż raz :-) tutaj na miejscu mam park i tutaj spacerujemy z Kostkiem, ale w zasadzie możemy się umówić kiedyś i połazić razem po Gdyni.
Bociany a Ty z Wrzeszcza?? Kostek ma babcie ma Matejki, jak będę kiedyś tam na dłużej z wózkiem dam znać, może uda nam się pójść na spacer :-)
Ania ja grecka uroda??? tego to mi jeszcze nikt nie powiedział ;-) ale miłe to dziękuje w Grecji mogłabym zamieszkać, uwielbiam słońce, morze i temp powyżej 25 stopni. A z ta urodą - wiecie jak to jest dobry fotograf i trochę Photoshopa i takie są efekty ;-) normalnie nie wyróżniam się w tłumie ;-)
Bociany a Ty z Wrzeszcza?? Kostek ma babcie ma Matejki, jak będę kiedyś tam na dłużej z wózkiem dam znać, może uda nam się pójść na spacer :-)
Ania ja grecka uroda??? tego to mi jeszcze nikt nie powiedział ;-) ale miłe to dziękuje w Grecji mogłabym zamieszkać, uwielbiam słońce, morze i temp powyżej 25 stopni. A z ta urodą - wiecie jak to jest dobry fotograf i trochę Photoshopa i takie są efekty ;-) normalnie nie wyróżniam się w tłumie ;-)
Majaki tak z Wrzeszcza,jak będziesz w okolicach t jasne,że się spotkamy:)Natulka właśnie ma drzemke,babcia wpadłą na chwile przed pracą,aż od wczoraj wnuczki nie widziała;)Dzwoniłą szwagierka,umówiłyśmy się na spacer nad morzem na 13,super,Natuśka się dotleni znowu:))))))Ania też jeszcze w piżamie łaże:]czas się ubrać w końcu.Co do opieki facetó nad dzieckiem,też czasem widzę jak mój D ją karmi czy przewija ale nie komentuje też,że coś nie tak robi,niech się cieszy;)
witam, Kostek z mamą jak zawsze super wygladają.
Ja jestem coraz bardziej zmeczona tym niewyspaniem, normalnie zaczna brakować mi sił, dziś rano nawet nie słyszałam jak maż wyszedł do pracy, ach marzę żeby sie wyspać ale pewnie nieprędko to nastapi. Asia dzis rano strasznie męczyła się z bączkami musiałam ją zabrać do siebie i położyć na brzuszku - od razu kupa poszła. Żeby jej ułatwić sprawę pojadlam dziś trochę surowwej marchwi - oby pomogło.
Niestety dopadla nas ciemieniucha:(( fe, myslałam że się uda ale mala ma poczatki, zaczynam dziś smarowanie maścią - dostałyśmy receptę na taką robioną - tłusta jak smalec - a fe - muszę się z tym babrać ale czego się nie robi dla dzidzi. Oby szybko zeszło
Ja jestem coraz bardziej zmeczona tym niewyspaniem, normalnie zaczna brakować mi sił, dziś rano nawet nie słyszałam jak maż wyszedł do pracy, ach marzę żeby sie wyspać ale pewnie nieprędko to nastapi. Asia dzis rano strasznie męczyła się z bączkami musiałam ją zabrać do siebie i położyć na brzuszku - od razu kupa poszła. Żeby jej ułatwić sprawę pojadlam dziś trochę surowwej marchwi - oby pomogło.
Niestety dopadla nas ciemieniucha:(( fe, myslałam że się uda ale mala ma poczatki, zaczynam dziś smarowanie maścią - dostałyśmy receptę na taką robioną - tłusta jak smalec - a fe - muszę się z tym babrać ale czego się nie robi dla dzidzi. Oby szybko zeszło
Sto lat dla amelki z okazji 3 miesięcy!! Mamuśka pochwal się jakimś zdjeciem:D
Amelka moja tez ma ciemieniuche tzn juz jej schodzi. mysmy dostaly plyn na recepte od pediatry wali strasznie://u mnie 2 ostatnie godziny ryk. teraz jej posmariwalam dziasla zelem i zasypia. a ja ide po apap... Evilek a jak tam Kubus??
Amelka moja tez ma ciemieniuche tzn juz jej schodzi. mysmy dostaly plyn na recepte od pediatry wali strasznie://u mnie 2 ostatnie godziny ryk. teraz jej posmariwalam dziasla zelem i zasypia. a ja ide po apap... Evilek a jak tam Kubus??
a od czego robi się ciemieniucha?
Riska Kuba chce ciągle być ze mna, jak jest na rączkach albo gadam do niego to jest ok, wystarczy jak mnie nie widzi to wrzeszczy!mam powoli dość, zasypia tylko w wóżku jak go bujam, sam to by się zawył.
Tak jak Amelka oczy mam na zapałki, czekam z utęsknieniem na 19tą żeby mąż przejął malucha, ja nawet do kibla czasem nie mam jak iść
Riska Kuba chce ciągle być ze mna, jak jest na rączkach albo gadam do niego to jest ok, wystarczy jak mnie nie widzi to wrzeszczy!mam powoli dość, zasypia tylko w wóżku jak go bujam, sam to by się zawył.
Tak jak Amelka oczy mam na zapałki, czekam z utęsknieniem na 19tą żeby mąż przejął malucha, ja nawet do kibla czasem nie mam jak iść
Ciemieniucha robi sie od nadprodukcji łoju..skora go za duzo produkuje i sobie nie radzi z jego wydalaniem i od tego robi sie taka skorupa;// dobzre ze nam juz schodzi...
To nie ciekawie. ale pwoiem Ci że Paulina to by chciała zebym ją non stop za rączke trzymala i sie na nia patrzyla:/ ale sama ja tego nauczylam jak nie chciala zasypiac i teraz mam://
haha teraz patrze a ta se ni stad ni zowąd zasnela przytulona do pieluszki:D slodki widok:))
To nie ciekawie. ale pwoiem Ci że Paulina to by chciała zebym ją non stop za rączke trzymala i sie na nia patrzyla:/ ale sama ja tego nauczylam jak nie chciala zasypiac i teraz mam://
haha teraz patrze a ta se ni stad ni zowąd zasnela przytulona do pieluszki:D slodki widok:))
całe szczescie mloda spi w lozeczku. tylko czasami ja ubujam w lezaczku.
a jak Kubusia do hustawki wsadzasz i ją właczaz to nic nie pomaga?? przeciez takie wibracje to jak w wozku... bo wspolczuje:(( ja bym ocipiala chyba... w najnowszym numerze dziecko jest artykul jak sobie radzic ze zloscia... u mnie pomaga wyjscie z pokoju i wejscie pod prysznic i nie slyszenie jak sie Paulina drze:] ale to jak ma ataki histerii dłuższe niż 2-3 godziny...
a jak Kubusia do hustawki wsadzasz i ją właczaz to nic nie pomaga?? przeciez takie wibracje to jak w wozku... bo wspolczuje:(( ja bym ocipiala chyba... w najnowszym numerze dziecko jest artykul jak sobie radzic ze zloscia... u mnie pomaga wyjscie z pokoju i wejscie pod prysznic i nie slyszenie jak sie Paulina drze:] ale to jak ma ataki histerii dłuższe niż 2-3 godziny...
urwalo mi tekst... niby taka jej natura, ze jest filigranowa, ale te 740 gram na plotroa miesiaca to dla mnie malo. Wierzylam, ze spokojnie juz 5 kilo wazy. Mam w domku Bebilon i Nana i kusi mnie, zeby jej nie dokarmiac na wieczor chociaz. Na szczescie wszystko inne z Amelką ok. Tylko łeb mi pęka i doła mam :(
Mam nadzieje ze teraz z 6 kg:)
Evilek. Ty sie pytalas ostatnio o zabawki dla maluchow... na takie interaktywne to chyba za wczesnie..ale powiem Ci co ja kupilam i u nas to hit!!!http://allegro.pl/item545741871_rewelacyjne_dzwoneczki_ocean_tiny_love.html
ja wieszam je na macie albo lezaczku paulina uderza w nie jak glupia i sie do nich jarzy:D:D
Evilek. Ty sie pytalas ostatnio o zabawki dla maluchow... na takie interaktywne to chyba za wczesnie..ale powiem Ci co ja kupilam i u nas to hit!!!http://allegro.pl/item545741871_rewelacyjne_dzwoneczki_ocean_tiny_love.html
ja wieszam je na macie albo lezaczku paulina uderza w nie jak glupia i sie do nich jarzy:D:D
Witamy:)
No, z ta waga to albo w jedn albow druga;)-u nas Jachulo ma juz 7 kg:)-czyli jest pultaskiem, a decylach miesci sie w 75, czyli norma niby!Jest dlugi i daltego az tak wagi nie widac...
Alis, troszke malo, rzeczywiscie, ale chyba nie zaszkodzi jak ja dokarmisz na noc troszke, co? Albo w nocy ja czesciej do piersi dokarmiaj, jak pmagdalena, Maja jej pultasek jak nic dzieki czestemu dostawianiu.
Choc powiem Ci, ze moja sis, nieraz o godzine mala dostawiała a Zu i tak jest drobina, i tyła jak Amelka, max 800 na poltora miesiaca...Taka uroda;)
Wczoraj Jasiu wykapany, coś nagle ucichł w łózeczku, wchodzimy z mężem, aby zajrzec co szykuje a ten usmiechniety leży i na lampe wpatrzony ...:)..Pogugał, posmiał sie i odleciał o 21 mielsimy juz czas dla siebie.
A tu Jasio wczoraj zakopał sie pod kołderke swoja jak niedźwiedź, i tylko pyszczaka szcebolił do nas:)
No, z ta waga to albo w jedn albow druga;)-u nas Jachulo ma juz 7 kg:)-czyli jest pultaskiem, a decylach miesci sie w 75, czyli norma niby!Jest dlugi i daltego az tak wagi nie widac...
Alis, troszke malo, rzeczywiscie, ale chyba nie zaszkodzi jak ja dokarmisz na noc troszke, co? Albo w nocy ja czesciej do piersi dokarmiaj, jak pmagdalena, Maja jej pultasek jak nic dzieki czestemu dostawianiu.
Choc powiem Ci, ze moja sis, nieraz o godzine mala dostawiała a Zu i tak jest drobina, i tyła jak Amelka, max 800 na poltora miesiaca...Taka uroda;)
Wczoraj Jasiu wykapany, coś nagle ucichł w łózeczku, wchodzimy z mężem, aby zajrzec co szykuje a ten usmiechniety leży i na lampe wpatrzony ...:)..Pogugał, posmiał sie i odleciał o 21 mielsimy juz czas dla siebie.
A tu Jasio wczoraj zakopał sie pod kołderke swoja jak niedźwiedź, i tylko pyszczaka szcebolił do nas:)
hej mamcie,u nas nocka ok,Natala wyprodukowałą mega kupala wieczorem,zasnęła o 19:30 ,po północy obudziłą się na mleczko-brzusio pusty się zrobił hi hi,o 5 i rano po 8,chwile pogugała i dalej odpadła.Kurcze ale zima nas znwou dopadłą,wczoraj wyszliśmy na psacer wieczorem z małą a tu sypie..i zawinęliśmy się po 30 minutach do domu,za to w dzień prawie 3 h spacerowałyśmy sobie z przerwą na mleko w knajpce bo Natala zgłodniała:)dziś nie chce mi się na spacer iść al pójdziemy chociaż na krótki,ale to po 11.
witam, Ania przecudowne zdjęcie Jasia, widać że bardzo zadowolony w swoim łożeczku - śmieszek mały.
Najlepsze życzonka dla małej Amelki:))
Ania pozazdrościłam ci jak czytałam jak możesz pospać teraz, ach ja mogę sobie pomarzyć - tak to jest przy karmieniu piersią, mamy nikt nie zastąpi:(
Asia dziś zrobiła taką kupę że aż wyleciała z pieluchy no i prześcieradełko załatwione.
Spacerek też po 11 zaczniemy teraz uciekam nakarmić moja dzidzię
Najlepsze życzonka dla małej Amelki:))
Ania pozazdrościłam ci jak czytałam jak możesz pospać teraz, ach ja mogę sobie pomarzyć - tak to jest przy karmieniu piersią, mamy nikt nie zastąpi:(
Asia dziś zrobiła taką kupę że aż wyleciała z pieluchy no i prześcieradełko załatwione.
Spacerek też po 11 zaczniemy teraz uciekam nakarmić moja dzidzię
Karolek i Jaś super wyglądają, to ci chłopaki przystojniaki rosną - oj będą się nasze panny oglądać za nimi:))
My po spacerku, niecałe 2h chodzilam bo zmarzłam trochę, pogoda do bani wilgotno i przez to takie zimno czuć.
Ale jestem senna, chyba zacznę kawę pić bo inaczej nie wyrabiam już. Asia drugi dzień z rana urządza sobie koncert puszczania bąkow (tak ok 5/6 rano) stęka przy tym jak szalona a my leżymy i słuchamy - przez to rano jestem taka zakręcona, najlepsze godziny snu idą w zapomnienie:(( a ona tylko się cieszy:))
My po spacerku, niecałe 2h chodzilam bo zmarzłam trochę, pogoda do bani wilgotno i przez to takie zimno czuć.
Ale jestem senna, chyba zacznę kawę pić bo inaczej nie wyrabiam już. Asia drugi dzień z rana urządza sobie koncert puszczania bąkow (tak ok 5/6 rano) stęka przy tym jak szalona a my leżymy i słuchamy - przez to rano jestem taka zakręcona, najlepsze godziny snu idą w zapomnienie:(( a ona tylko się cieszy:))
No chłopaki superowo wyglądają:)
my po spacerku,miałam atak sprzątania,mycie podłóg,pranie itp.wykorzystałam chęci póki były:]spacerek zaliczony,dziś zaliczyłyśmy Zaspę.Natala miałąm pół godziny atak płaczu,myślałąm,że brzuszek ale nie wiem czy to nie dziąsła bo wpychałą piąstki do buzi,posmarowałąm bobodentem bo tylko to miałam w domu i zasnęła.Nie widze spuchnięteych dziąseł..sama nie wiem.Teraz padłą i śpi a ja odpoczywam.Bidulka moja mała.
my po spacerku,miałam atak sprzątania,mycie podłóg,pranie itp.wykorzystałam chęci póki były:]spacerek zaliczony,dziś zaliczyłyśmy Zaspę.Natala miałąm pół godziny atak płaczu,myślałąm,że brzuszek ale nie wiem czy to nie dziąsła bo wpychałą piąstki do buzi,posmarowałąm bobodentem bo tylko to miałam w domu i zasnęła.Nie widze spuchnięteych dziąseł..sama nie wiem.Teraz padłą i śpi a ja odpoczywam.Bidulka moja mała.
zdjecia dzieciakow jak zawsze super:) pozdrawiamy:D
ciemieniuche tez mielismy lekka, smarowalam oliwka przed kazda kapiela..czasem jeszcze cos wraca i rownie szybko znika..
spacerki.. gdybym tylko miala do Was blizej... u nas to nawet nie ma gdzie isc na spacer:( wiec wlocze sie po tym naszym malym osiedlu.. ale moze jak zrobi sie cieplej to zawitam do wrzeszcza czy gdzies na starowce sie spotkamy:D
Maluch nawet grzeczny:)
Amelka.. my tez mielismy faze mega bąków nad ranem..ale od jakis 2 tygodni juz jest dobrze:)
Nasz skarbek czasem sprawi mamci niespodzianke i zasnie pieknie, musi byc albo pożądnie dotleniony i zmęczony..w nocy nie jest zle..od 20-21 kolejne karmienie miedzy 24-1 i 3-4 oraz standardowo o 6 wiec mysle ze jest dobrze:). A ponizej ze swoją ukochaną lampką:)

ciemieniuche tez mielismy lekka, smarowalam oliwka przed kazda kapiela..czasem jeszcze cos wraca i rownie szybko znika..
spacerki.. gdybym tylko miala do Was blizej... u nas to nawet nie ma gdzie isc na spacer:( wiec wlocze sie po tym naszym malym osiedlu.. ale moze jak zrobi sie cieplej to zawitam do wrzeszcza czy gdzies na starowce sie spotkamy:D
Maluch nawet grzeczny:)
Amelka.. my tez mielismy faze mega bąków nad ranem..ale od jakis 2 tygodni juz jest dobrze:)
Nasz skarbek czasem sprawi mamci niespodzianke i zasnie pieknie, musi byc albo pożądnie dotleniony i zmęczony..w nocy nie jest zle..od 20-21 kolejne karmienie miedzy 24-1 i 3-4 oraz standardowo o 6 wiec mysle ze jest dobrze:). A ponizej ze swoją ukochaną lampką:)

kupy za pieluchą tez mamy zaliczne:D nie ma jak solidny kleks!! a jakie dziecko szczesliwe:D:D:D
Co do moich teorii.. jak zapewne pamietacie lub nie:) od czasu do czasu wysnuwam jakąś dotycząca zachowania mojego szkraba..(pierwsza ktora nadal podtrzyuję dotyczy odbijania. im wieksza panika tym wieksza banka w brzuszku..a propos juz jest ok, wystarczy misia do pionu podniesc:) ) moja druga genialna teoria dotyczy wybijania sie ze snu i jedzenia dokladnie co 2h... otoz malenstwo dwie godziny po jedzeniu jest dosc nagazowane lub tez chce kupke..po chwili ssania leci bączek albo kupka... a maly chwilke po tem przestaje ssac i zajmuje sie "wyciskaniem"... pozniej nawet nie chce patrzec na cyca = nie jest glodny... eh.. w weekend problemy gazowe przeszly.. pozniej znow bylo ciezej, dzis znow jest dobrze i jemy ladnie co 2,5-3h.. ale co tu sie zastanawiac - w sobote zjadlam jogurt naturalny zeby sprawdzic czy uczuli Misia czy nie..i jednak uczulil..wczoraj mial apogeum wysypki na mordce, sluzowata kupę...;(((
no nic, milego odpoczywania..sama jestem senna po spacerach.. ale tak mnie nosi, ze szok.. zamowilabym pizze (bez sera) ale musze sprawdzic czy do ciasta uzywaja drozdzy na mleku...;///
Co do moich teorii.. jak zapewne pamietacie lub nie:) od czasu do czasu wysnuwam jakąś dotycząca zachowania mojego szkraba..(pierwsza ktora nadal podtrzyuję dotyczy odbijania. im wieksza panika tym wieksza banka w brzuszku..a propos juz jest ok, wystarczy misia do pionu podniesc:) ) moja druga genialna teoria dotyczy wybijania sie ze snu i jedzenia dokladnie co 2h... otoz malenstwo dwie godziny po jedzeniu jest dosc nagazowane lub tez chce kupke..po chwili ssania leci bączek albo kupka... a maly chwilke po tem przestaje ssac i zajmuje sie "wyciskaniem"... pozniej nawet nie chce patrzec na cyca = nie jest glodny... eh.. w weekend problemy gazowe przeszly.. pozniej znow bylo ciezej, dzis znow jest dobrze i jemy ladnie co 2,5-3h.. ale co tu sie zastanawiac - w sobote zjadlam jogurt naturalny zeby sprawdzic czy uczuli Misia czy nie..i jednak uczulil..wczoraj mial apogeum wysypki na mordce, sluzowata kupę...;(((
no nic, milego odpoczywania..sama jestem senna po spacerach.. ale tak mnie nosi, ze szok.. zamowilabym pizze (bez sera) ale musze sprawdzic czy do ciasta uzywaja drozdzy na mleku...;///
Ale chlopaki cudne!!! Będa mialy w kim nasze panny wybierać:D
Kurde alis a to pech:/ ale dalas jej butle jestes spokojniejsza a o to chodzi. bo przeciez jak bedziesz sie stresowac to taks zybko nie minie!!!
Evilek nie pzrenos..jak Paula mi w lezaczku usypia to ja tam zostawiam. za duzo mnie kosztuje jej uspienie ;) tyle ze do bujaczka wkaldam taka plaska poduszke i wtedy on jest palski i moze tak spac:)
moja maluda zasnela po calym dniu. a ajs ie najadlam byla moja mama i nam obiad zrobila:D:D
Kurde alis a to pech:/ ale dalas jej butle jestes spokojniejsza a o to chodzi. bo przeciez jak bedziesz sie stresowac to taks zybko nie minie!!!
Evilek nie pzrenos..jak Paula mi w lezaczku usypia to ja tam zostawiam. za duzo mnie kosztuje jej uspienie ;) tyle ze do bujaczka wkaldam taka plaska poduszke i wtedy on jest palski i moze tak spac:)
moja maluda zasnela po calym dniu. a ajs ie najadlam byla moja mama i nam obiad zrobila:D:D
oczywiście moja panna nie dała mi pospać, ona dziś poza spacerem wcale w dzień nie spała - boże skąd ona ma tyle siły, teraz usypia ze smokiem ale co chwila muszę biegać go wsadzać bo się strasznie wierci i mimo "podpórki" smoczek co jakiś czas wypada.
Jesli chodzi o ciemieniuchę to po pierwszym smarowaniu nie zauważyłam poprawy, dziś była powtórka z rozrywki i Asia podczas smarowania darła się jak opętana.
Najgorsze jest to że nie możemy tego dziadostwa dobrze zmyć podczas kąpieli, dziś 4 razy poszedł szampon w ruch a głowa nadal mega tłusta od tej maści, nie wiem czym to zmyć. Po wczorajszej nocy częśc tego wytarła się jej w poduszkę ale trochę jeszcze zostało.
Jesli chodzi o ciemieniuchę to po pierwszym smarowaniu nie zauważyłam poprawy, dziś była powtórka z rozrywki i Asia podczas smarowania darła się jak opętana.
Najgorsze jest to że nie możemy tego dziadostwa dobrze zmyć podczas kąpieli, dziś 4 razy poszedł szampon w ruch a głowa nadal mega tłusta od tej maści, nie wiem czym to zmyć. Po wczorajszej nocy częśc tego wytarła się jej w poduszkę ale trochę jeszcze zostało.
dziewczyny, mi na ciemieniuche pomoglo zwykle emolium, emulsja do ciala. juz prawie nic nie ma. moze sprobujcie ??
Mala padla o 19, osytatnio zawsze tak zasypia, budzimy ja o 23, potem sama budzi sie o 2 i 5, a o 7 wstajemy ;/ Kiedys sie spalo do 10 .... to byly czasy :). Ale i tak dobrze, ze wieczory mamy spokojne :)
Amelko, powodzenia w walce ze smokiem :)
Mala padla o 19, osytatnio zawsze tak zasypia, budzimy ja o 23, potem sama budzi sie o 2 i 5, a o 7 wstajemy ;/ Kiedys sie spalo do 10 .... to byly czasy :). Ale i tak dobrze, ze wieczory mamy spokojne :)
Amelko, powodzenia w walce ze smokiem :)
Alis widzę że u was rozkład wieczorno - nocny taki sam jak u nas, no tak to już jest z maluszkami karmionymi piersią.
Mam pytanko o to emolium - chyba się zdecyduję na to bo ta smalcowata maść mnie wykończy - mam nadzieję że emolium się normalnie zmywa i jak długo stosowałaś? Acha i jak często w ciągu dnia bo tą maść co ja mam to tylko raz dziennie i się zostawia na głowie na ok 2 h.
Smok nadal jest wypluwany, biegam co chwila...
Mam pytanko o to emolium - chyba się zdecyduję na to bo ta smalcowata maść mnie wykończy - mam nadzieję że emolium się normalnie zmywa i jak długo stosowałaś? Acha i jak często w ciągu dnia bo tą maść co ja mam to tylko raz dziennie i się zostawia na głowie na ok 2 h.
Smok nadal jest wypluwany, biegam co chwila...
Amelko, emolium smaruje malutka zawsze po kapieli cale cialko, a jesli chodzi o ciemieniuche, to dwa razy dziennie. To sie wchłania samo, nic nie trzeba zmywac :) Uzywalam jakies dwa tygodnie, mala juz od paru dobrych dni nic nie ma, ale jeszcze smaruje jej glowke az dziennie, tak dla spokoju :)
Co do smoka, to znam ten scenariusz :) Teraz juz rzadziej, ale tez tak mamy :)
Co do smoka, to znam ten scenariusz :) Teraz juz rzadziej, ale tez tak mamy :)
Witam.My po kntroli u lekrza;)wszytsko ok.
Evilku, pewnie szczepilas 3 ukluciami, ja tez pierwszy raz tym szczepilam, i tez Jsio marudzil troszke, ale nie duzo.
Tym razem dalismy 6 w 1.i bylo super, zero objawow.
Mam pytanie do mam ktore szczepily na Rota-chcemy zaszczepic Jasia 2 fazowymi, i jaki byl u Wsa koszt?
Evilku, pewnie szczepilas 3 ukluciami, ja tez pierwszy raz tym szczepilam, i tez Jsio marudzil troszke, ale nie duzo.
Tym razem dalismy 6 w 1.i bylo super, zero objawow.
Mam pytanie do mam ktore szczepily na Rota-chcemy zaszczepic Jasia 2 fazowymi, i jaki byl u Wsa koszt?
Asia zaczyna byc niezmiernie aktywna, wczoraj poza spacerem nie spała cały dzień,dziś jest podobnie od 5 oczka otwarte, teraz troszkę przysnęła na ok 20 min, szkoda tylko że nie podoba jej się leżenie w leżaczku, płacze tam strasznie, najbardziej lubi na moim brzuszku odpychać się rączkami i podnosić do góry - dziś ją przyłapałam jak się podniosła na rączkach i obserwowała świat - szybko chwyciłam kamerę i mam film z pierwszym uniesieniem na rączkach - super sprawa
Aniu my chcemy szczepic 2 fazowa, i wychodzi po 300zl dawka, natomiast 3x kosztowala 3x230zl... wiec chodzby dlatego bierzemy 2x.
Co do filmow..u nas dziadek ma bzika na punkcie krecenia filmow... chwilami juz nie moge tego wytrzymac..ale z drugiej strony fajnie jest pozniej zobaczyc jak to byl 2 miesiace temu...a co dopiero za kilkanascie lat:)
Co do filmow..u nas dziadek ma bzika na punkcie krecenia filmow... chwilami juz nie moge tego wytrzymac..ale z drugiej strony fajnie jest pozniej zobaczyc jak to byl 2 miesiace temu...a co dopiero za kilkanascie lat:)
a co szczepien, kiedys byl dodatek do "wprost" wlasnie na temat szczepien, bardzo spodobała mi sie sugestia, ze najlepszym prezentem dla dziecka na chrzciny itp jest wlasnie zafundowanie dziecku szczepienia... a dla dziewczynek na I komunie Sw. szczepionka przeciw HPV... fakt, nie wszystkich na nie stac, a jednak szczepic warto, wiec zamiast kupowac dziecku kolejne zabawki warto przeznaczyc te pieniądze na zdrowie..
A mi pediatra mowila ze jak chcesz to szczepionke na rotawirusa 2 dawkowa, to 1 dawka do 12 tygodnia a 2 do 24... bo potem nie ma juz sensu. My na pneumo po 6 miesiacu bedziemy szczepic. poza tym czytalam ze nowa szczepionka na wiecej szczepow uodparniajaca jest w fazie testowania i maja ja wprowadzic do konca roku.
Moze tak-musisz sie wyrobic do 24 tygodnia..
A czy to beda 2 dawki czy 3 to zalezy kiedy sie rozpocznie je podawac!
My na drugim szczepieniu przegapilismy- czyli teraz zostaly nam 2 dawki.w 17 tyg pierwsza, a w 23 druga. Wyrobimy sie " na styk", hyba ze sie Jasio rozchoruje po drodze- to lipa twedy!
A czy to beda 2 dawki czy 3 to zalezy kiedy sie rozpocznie je podawac!
My na drugim szczepieniu przegapilismy- czyli teraz zostaly nam 2 dawki.w 17 tyg pierwsza, a w 23 druga. Wyrobimy sie " na styk", hyba ze sie Jasio rozchoruje po drodze- to lipa twedy!
eh tak sie zestrachałam teraz ze az zaczelam sprawdzac czy znow nie pomerdało mi sie kiedy mamy nastepne szczepienia bo wtedy miala byc 1 dawka 2x rotawirusa..i jest ok:) uff.. juz dwa razy zdażyło mi się pojechać do lekarza dzien wczesniej (trace poczucie dat.. ) na szczecie chodzilo o moje wizyty:D
a my chyba na rota nie będziemy szczepić, ja zdecydowałam że do roczku Asi zostanę na wychowawczym a potem mala będzie u dziadkow zatem znacznie eliminujemy mozliwość zarażenia, myślałam żeby na pneumo szczepić bo chciałabym Asię do przedszkola posyłać a wtedy to już wiadomo różnie może być.
Spacer dziś rewelacja, laskiem sobie pochodziłam nawet słoneczko świeciło, teraz maleństwo śpi to ja mam chwilkę dla siebie jak się obudzi zaczynam akcję smarowania głowy emulsją emolium, oby tylko się nie darła jak przy tej smalcowatej maści:((
Spacer dziś rewelacja, laskiem sobie pochodziłam nawet słoneczko świeciło, teraz maleństwo śpi to ja mam chwilkę dla siebie jak się obudzi zaczynam akcję smarowania głowy emulsją emolium, oby tylko się nie darła jak przy tej smalcowatej maści:((
o jaki Jasiu grzeczny był w kościółku - oby Kostek też "ze spokojem" wszystko przyjął...
mam problem z pokarmem, mam go coraz mniej... to raczej nie kryzys laktacyjny bo stopniowo od jakiegoś czasu zmniejsza mi się ilość mleka i coraz więcej Kostek dostaje sztucznego :-( chcę jutro kupić herbatkę na laktacje i kawę zbożową - podobno pomaga... kurczaki :-( chciałam do 6 m-ca karmić...
co do rotavirusa, jak zapytałam w aptece o szczepionkę to mi zaśpiewali 420 zl za jedną dawkę, poza tym rozmawiałam z pediatrą i z tymi szczepionkami to jest tak, ze dziecko i tak może zachorować na inny szczep wirusa, ostatecznie nie szczepimy, co do pneumokoków - słyszałam, ze to sprawa trochę rozdmuchana przez producenta szczepionki bo jest tylko jeden i robi na tym niezłą kasę :-) no i podobnie jak szczepionka na rotavirusa chroni tylko przed częścią szczepów
Góralka - długo Cię tu nie było, dobrze, że z maluszkiem juz wszystko ok, biedusie musiało się nacierpieć...
mam problem z pokarmem, mam go coraz mniej... to raczej nie kryzys laktacyjny bo stopniowo od jakiegoś czasu zmniejsza mi się ilość mleka i coraz więcej Kostek dostaje sztucznego :-( chcę jutro kupić herbatkę na laktacje i kawę zbożową - podobno pomaga... kurczaki :-( chciałam do 6 m-ca karmić...
co do rotavirusa, jak zapytałam w aptece o szczepionkę to mi zaśpiewali 420 zl za jedną dawkę, poza tym rozmawiałam z pediatrą i z tymi szczepionkami to jest tak, ze dziecko i tak może zachorować na inny szczep wirusa, ostatecznie nie szczepimy, co do pneumokoków - słyszałam, ze to sprawa trochę rozdmuchana przez producenta szczepionki bo jest tylko jeden i robi na tym niezłą kasę :-) no i podobnie jak szczepionka na rotavirusa chroni tylko przed częścią szczepów
Góralka - długo Cię tu nie było, dobrze, że z maluszkiem juz wszystko ok, biedusie musiało się nacierpieć...
Co do rota, to slyszalam dokladnie jak Majaki. Ja tez nie szczepie, tylko pneumokoki na pewno. Majaki, u mnie bardzo podobnie, zreszta widac po przybraniu wao Amelkii ;/ Niby mleka leci, ale strumieniami sie nie leje. Na razie mala dostaje od wczoraj raz dziennie dodatkowo butle, tez chyba sobie harbatki laktacyjne musze robic. Majaki, damy rade, na pewno sie mleczko pojawi, a ak nie, to damy, to co mamy i tyle ;/
oj cierpiałam długo przez panią doktor na pogotowiu bo jak pojechałam już z wysoką gorączką to powiedziała, że jak karmię antybiotyku nie da mam jeść rosół z kury i czosnek i będzie dobrze a nie było dopiero się rozłożyłam znów półprzytomna do lekarza i w końcu dał antybiotyk ale już małego zaraziłam,szkoda, taki mały i już antybiotyk ale cóż ...teraz wraca do formy dziś w nagrodę dostał matę edukacyjną -dżungle fisher price bardzo ale to bardzo był nią zainteresowany zobaczymy jak długo.
Góralko dobrze że z synkiem już lepiej, oby teraz nabierał sił.
Ania fotki są superaste, bardzo ładne, lubię ogladac takie zdjęcia.
Alis i Majaki tak jak mowicie spróbujcie herbatkę, ja piłam anyżową na początku i bardzo pomogła (może nawet za bardzo:)) i codziennie piję jedną zbożówkę - tak już się przyzwyczaiłam. Myslę że wam pomoże i laktacja wróci do normy. Karmienie piersią to bardzo duża wygoda dla nas:))
Uciekam spać, naprasowałam sie jak szalona dzziś, w ogóle w tym tygodniu jakieś szaleństwo codziennie robilam pranie, ja nie wiem skąd tyle się tego bierze, dziś 2 razy pralka chodziła ale już chyba koniec na ten tydzień - mam dość.
Mąż ma jutro wolne zatem będziemy mieli przedłuzony weekend a w sobotę wędrujemy do Asi prababci na 80 urodziny - ach to będzie impreza.
Ania fotki są superaste, bardzo ładne, lubię ogladac takie zdjęcia.
Alis i Majaki tak jak mowicie spróbujcie herbatkę, ja piłam anyżową na początku i bardzo pomogła (może nawet za bardzo:)) i codziennie piję jedną zbożówkę - tak już się przyzwyczaiłam. Myslę że wam pomoże i laktacja wróci do normy. Karmienie piersią to bardzo duża wygoda dla nas:))
Uciekam spać, naprasowałam sie jak szalona dzziś, w ogóle w tym tygodniu jakieś szaleństwo codziennie robilam pranie, ja nie wiem skąd tyle się tego bierze, dziś 2 razy pralka chodziła ale już chyba koniec na ten tydzień - mam dość.
Mąż ma jutro wolne zatem będziemy mieli przedłuzony weekend a w sobotę wędrujemy do Asi prababci na 80 urodziny - ach to będzie impreza.
Amelka co do prania - mam już dość czasami, mam wrażenie, ze jak nie pranie to prasowanie, ciągle coś i tak na okrągło, jak nie suszarka rozłożona to deska do prasowania - do znudzenia ;-)
aaa... wczoraj położyłam Kostka spać przed 21 i wyrwałam się z koleżankami do kina na lekką, łatwa i przyjemna komedyjkę - tak dla relaksu, fantastycznie jest wyjść tak od czasu do czasu ;-) ostatni raz w kinie byłam chyba w 8 m-cu ciąży...
co do laktacji - mam nadzieje, ze herbatki pomogą... tyle tych wirusów szaleje, przydadzą się maluszkom nasze antyciała
aaa... wczoraj położyłam Kostka spać przed 21 i wyrwałam się z koleżankami do kina na lekką, łatwa i przyjemna komedyjkę - tak dla relaksu, fantastycznie jest wyjść tak od czasu do czasu ;-) ostatni raz w kinie byłam chyba w 8 m-cu ciąży...
co do laktacji - mam nadzieje, ze herbatki pomogą... tyle tych wirusów szaleje, przydadzą się maluszkom nasze antyciała
o rany Justi.. ze tez tak sie na Was to wszsytko kumuluje:( powodzenia! w koncu te wszystko przeciez musi minąć!
Dziewczyny, na laktacje pomaga tez podobno pol szklanki piwa bezalkoholowego tak pol godziny przed karmieniem (ja przez chwile pilam i mialam strasznie duzo mleka), poza tym z wlasnego doswiadczenia:jak probowalam odciagac mleko latatorem po 2h -3h dziennie przez 2-3 dni ( nie majac go w nadmiarze, tak w sam raz dla malego musialam wyjsc z domku) to po paru dniach mialam znow za duzo... i teraz tez tak robie, czasem mam go mniej a maly ssie i ssie i ssie...i wtedy do dziela laktator (przynajmniej1,5h/dziennie.;( ), herbatki laktacyjne (z reguly 1/dzien przez 2-3/dni w tygodniu) i jest dobrze.. kawa zbozowa podobno pomaga, choc chyba nie mnie:) Jeszcze ani razu nie musialam podawac butelki (ale moze nie bylo jeszcze bardzo zle).
Trzymam kciuki.. im bardziej sie denerwujemy tym mniej pokarmu..a nad tym juz najtrudniej zapanowac:(
Zdjęcia przecudne:) nasza kolej jutro..eh..juz sie denerwuje...nie goscmi, nie przygotowaniami, tylko tym ze w kosciele sie porycze..
Milego dnia!
Pozdrawiamy!
Dziewczyny, na laktacje pomaga tez podobno pol szklanki piwa bezalkoholowego tak pol godziny przed karmieniem (ja przez chwile pilam i mialam strasznie duzo mleka), poza tym z wlasnego doswiadczenia:jak probowalam odciagac mleko latatorem po 2h -3h dziennie przez 2-3 dni ( nie majac go w nadmiarze, tak w sam raz dla malego musialam wyjsc z domku) to po paru dniach mialam znow za duzo... i teraz tez tak robie, czasem mam go mniej a maly ssie i ssie i ssie...i wtedy do dziela laktator (przynajmniej1,5h/dziennie.;( ), herbatki laktacyjne (z reguly 1/dzien przez 2-3/dni w tygodniu) i jest dobrze.. kawa zbozowa podobno pomaga, choc chyba nie mnie:) Jeszcze ani razu nie musialam podawac butelki (ale moze nie bylo jeszcze bardzo zle).
Trzymam kciuki.. im bardziej sie denerwujemy tym mniej pokarmu..a nad tym juz najtrudniej zapanowac:(
Zdjęcia przecudne:) nasza kolej jutro..eh..juz sie denerwuje...nie goscmi, nie przygotowaniami, tylko tym ze w kosciele sie porycze..
Milego dnia!
Pozdrawiamy!






