Widok
Mój teść to ma 2 dzieci,nie pomagał w ich wychowaniu a wpiernicza się co chwile.Jeszcze co chwile tekst,,a co niech im nie będzie lepiej niż nam''.Ania ja już nie biore jeńców i odpsykowuje bo inaczej się nie da.Szwagierka powiedziałą,że będzie tylko gorzej.Kiedyś teściowa bez jej wiedzy obicięła grzywkę jej córeczce..bez komentarza..chyba bym...wypytuje się ile mleka daje i co ile,ja jej,że tyle co trzeba.Moje dziecko i ja będę je wychowywać,ona już miała pole do popisu.
eh,nerwow szkoda!..
Najlepsze jest pytanie -" a ile ona jadł "?/ albo " i kiedy on jadł"???
Nieraz jak z mezem krecimy sobie beczke z rodzicow, ja ich nie ma, to siebie nawzajem pytamy- a ile i kiedy on jadł??hehe..Mamy ubaw..
To chyba nieuniknine te ich wchrzanianie sie...
A...okulista kazal przyjecha cna przeplukiwanie kanalikow, jesli nie chcemy czekac dluzej. Nie mam na co, jeszcze cos sie mu zrobi, lepiej przepchac;)
Najlepsze jest pytanie -" a ile ona jadł "?/ albo " i kiedy on jadł"???
Nieraz jak z mezem krecimy sobie beczke z rodzicow, ja ich nie ma, to siebie nawzajem pytamy- a ile i kiedy on jadł??hehe..Mamy ubaw..
To chyba nieuniknine te ich wchrzanianie sie...
A...okulista kazal przyjecha cna przeplukiwanie kanalikow, jesli nie chcemy czekac dluzej. Nie mam na co, jeszcze cos sie mu zrobi, lepiej przepchac;)
EE te pytania też znam,zawsze móie jadła tyle i wtedy kiedy powinna i koniec tematu.Szkoda nerwów..lepiej jedź do okulisty my też byliśmy prywatnie,troche czekaliśmy,wolałam sprawdzić,bo Natusia ma lekką opadniętą powieke,okazało się,że przez to,że brzuszku ściśnięta była plus cięzki poród.Wszytsko ma wróić do normy:)
no wlasnie....tak czytam o tych oczach...
Zauwazylam juz jakis czas temu,ze Sarka ma jedno oczko mniejsze od drugiego...Oczywiscie nie kolosalnie ale widac.zostawilam to,bo bylam przekonana,ze to od duzej ilosci placzu,i ze moze zwyczajnie jedno troszke podpuchło...Hmm....(?)
Mam jeszcze jedno pytanie:
Jak wygladaja pepuszki u Waszych dzieci????
Zastanawia mnie czy Sarka nie ma przepukliny od tego placzu bo pępuszek ma wystający-taką kulkę....
Zauwazylam juz jakis czas temu,ze Sarka ma jedno oczko mniejsze od drugiego...Oczywiscie nie kolosalnie ale widac.zostawilam to,bo bylam przekonana,ze to od duzej ilosci placzu,i ze moze zwyczajnie jedno troszke podpuchło...Hmm....(?)
Mam jeszcze jedno pytanie:
Jak wygladaja pepuszki u Waszych dzieci????
Zastanawia mnie czy Sarka nie ma przepukliny od tego placzu bo pępuszek ma wystający-taką kulkę....
Justi ten pępek to przepuklina, Kostek też miał i w szpitalu na Polanki p dr poleciła mi stary sposób naszych babć - przykleić plasterkiem duży płaski guzik - tak, żeby kulka była "wepchnięta na płasko do brzuszka - kilka dni i po przepuklinie u Kostka nie było śladu, tylko plasterek trzeba kupić taki co "oddycha, żeby skóry na brzuchu nie odparzyć maluszkowi
u nas pepuszek tez byl najpierw taki "normalny" potem tak jakby bardziej zaokrąglony, cos moze wlasnie jak kuleczka az zaczelam sie temu przygladac i jeczec m. ze cos nie tak..ale kazał mi poczekac i juz jest wygladac zaczyna jak normalny pępęk..
ach rady zlote rady, u nas na szczescie tesiowa sie nie wtraca, sama przyznaje ze nie pamieta jak to z dziecmi bylo.. i jestem jej mega wdzieczna za to:) choc jak miała zastrzezenia jak chcielismy malego od razu samego w pokoju polozyc to dzien w dzien byl telefon:))) Natomiast moja mama... eh..chyba czuje sie bardziej "na bierząco" (dorabiałą sobie niedawno jako niania)..raaaaany... ale juz jest lepiej:D
a nasze szczescie jaja sobie robi z mamci i zamiast cumlac smoczek i zasypiac to co 10-15minut go wypluwa i sie do mnie smieje...i znow zasypia na chwile albo jeczy ..hahhaha....
ach rady zlote rady, u nas na szczescie tesiowa sie nie wtraca, sama przyznaje ze nie pamieta jak to z dziecmi bylo.. i jestem jej mega wdzieczna za to:) choc jak miała zastrzezenia jak chcielismy malego od razu samego w pokoju polozyc to dzien w dzien byl telefon:))) Natomiast moja mama... eh..chyba czuje sie bardziej "na bierząco" (dorabiałą sobie niedawno jako niania)..raaaaany... ale juz jest lepiej:D
a nasze szczescie jaja sobie robi z mamci i zamiast cumlac smoczek i zasypiac to co 10-15minut go wypluwa i sie do mnie smieje...i znow zasypia na chwile albo jeczy ..hahhaha....
Majaki, az taka straszna bylas przed prodem???hihi
Jasio ma pepek wklęsly, odkad odpadl mu kikut nie mial nic z pepuszkiem:)..Ale jak mial kolki, to pediatra przestrzegal mnie, ze jak dziecko duzo płacze, moze dostac właśnie przepukliny, od wzmozonego wyslku.
Kumpela wpadla na plotki, w 6 miesiacu i skarac jej seie szyjka, ma zagrozona ciąże....tak sobie pomyslalam po cichu, ze jak dobrze ze ja ni emialam problemow w ciazy i wszytsko wzrocowo przebiegało. !Nawet witamin nie barłama wyniki byly rewelacyjne!
Szkoda mi jej, meczy sie biedna od szpitaal do szpitala;/;/grr;(
Jasio ma pepek wklęsly, odkad odpadl mu kikut nie mial nic z pepuszkiem:)..Ale jak mial kolki, to pediatra przestrzegal mnie, ze jak dziecko duzo płacze, moze dostac właśnie przepukliny, od wzmozonego wyslku.
Kumpela wpadla na plotki, w 6 miesiacu i skarac jej seie szyjka, ma zagrozona ciąże....tak sobie pomyslalam po cichu, ze jak dobrze ze ja ni emialam problemow w ciazy i wszytsko wzrocowo przebiegało. !Nawet witamin nie barłama wyniki byly rewelacyjne!
Szkoda mi jej, meczy sie biedna od szpitaal do szpitala;/;/grr;(
Ania trzeba było mnie widzieć przed zajściem w ciąże - masakra ;-)
moja ciąża też przebiegała bez problemów, ani razu nie wymiotowałam - pomijając zapalenie płuc i pobyt w szpitalu w 23 tyg ciąży, to do ostatnich chwil skakałam na plenerach
nie mam pojęcia co ubrać w niedziele - we wszystkim czuje się jak parówka.. ble...
moja ciąża też przebiegała bez problemów, ani razu nie wymiotowałam - pomijając zapalenie płuc i pobyt w szpitalu w 23 tyg ciąży, to do ostatnich chwil skakałam na plenerach
nie mam pojęcia co ubrać w niedziele - we wszystkim czuje się jak parówka.. ble...
Justi u nas pepek wklęsły.
Pychota dziś chyba taka pogoda i aura że dzieciaki spią, ja wprost nie poznaję mojej Asi - tak jak wczoraj oka nie zmrużyła to dziś od 9 do 11 spała, na spacerze 2 h spala i teraz spi - jezusićku jakby mi dziecko podmienili:))
Ja właśnie spijam drugą kawkę i wcinam paczki - mniam są pyszne.
Pychota dziś chyba taka pogoda i aura że dzieciaki spią, ja wprost nie poznaję mojej Asi - tak jak wczoraj oka nie zmrużyła to dziś od 9 do 11 spała, na spacerze 2 h spala i teraz spi - jezusićku jakby mi dziecko podmienili:))
Ja właśnie spijam drugą kawkę i wcinam paczki - mniam są pyszne.