Widok
Cześć.Amelka święte słowa:)niestety nasi teściowie mieszkają rzut beretem,my we Wrzeszczu oni Zaspa zdecydowanie za blisko hi hi
Natala właśnie drzemke uskutecznia,dziś wyjątkowo się w nocy budziła 2 razy,wciąga łapska na potęge,nie wiem czy to nie zęby...zjadła owszem ale ręce wpychała cały czas do buzki.
Właśnie drukuje sobie przepsiy bo porozwalane na kompie,czas poukładać.Jak Natala wstanie to ruszamy na spacer:)
czy mogę prosić obojętnie od kogo o ćwiczenia na maila??:)
Natala właśnie drzemke uskutecznia,dziś wyjątkowo się w nocy budziła 2 razy,wciąga łapska na potęge,nie wiem czy to nie zęby...zjadła owszem ale ręce wpychała cały czas do buzki.
Właśnie drukuje sobie przepsiy bo porozwalane na kompie,czas poukładać.Jak Natala wstanie to ruszamy na spacer:)
czy mogę prosić obojętnie od kogo o ćwiczenia na maila??:)
Hej, ale się temat kościelny i teściowych rozwinął. Ach mozna by księgi pisać na ten temat, ja też nie mam zbyt dobrego zdania na temat księży (oczywiście są wyjątki). Jak przygotowywaliśmy się do slubu to jedynie nauki u Jezuitow wspominam bardzo dobrze, a każda wizyta w kościołach związana z formalnościami to porażka. Byłam bardzo zniechęcona tym wszystkim. Jedynie proboszcz w Stegnie (tam braliśmy ostatecznie ślub) był w ok i miał normalne podejście.
Ciekawe jak pójdzie jak będziemy chrzest organizować - no ale to jeszcze trochę.
Co do teściow to juz mi się nie chce gadać/pisać na ten temat - trzeba robić dobrą minę do złej gry i żyć w miarę w zgodzie. Chyba lepiej jak rodzice i teściowie są daleko i mają mniej okazji to wscióbiania nosa.
Ciekawe jak pójdzie jak będziemy chrzest organizować - no ale to jeszcze trochę.
Co do teściow to juz mi się nie chce gadać/pisać na ten temat - trzeba robić dobrą minę do złej gry i żyć w miarę w zgodzie. Chyba lepiej jak rodzice i teściowie są daleko i mają mniej okazji to wscióbiania nosa.
ee to z moim chrztem byla afera na cala parafie hehe.ksiadz wyrzucil mnie zbiura parafialnego jak powiedzialam ze moj brat zyje bez slubu a ma byc chrzestnym.jak nakrecony darł sie ze brat zyje wgrzechu i woogle nie dal mi dojsc do slowa.tak mnie wku.....ił,ze wkoncu wypalilam z tekstem:
"prosze ksiedza a czy dzieci księzy dostają normalne chrzest?przeciez to ciezki grzech miec dziecko i odprawiac msze świętą"
Retyy....myslalam ze mnie dziadek zabije haha.wpadl w furie.(dodam ze jest to stary dziadek kolo 70 tki).no wiec podreptalam na skarge do proboszcza(mlodego po 40stce)i sie okazalo ze mozna obejsc ten dziwaczny przepis i brat moze byc swiadkiem chrztu a jak wezmie slub kiedys to nazwa automatycznie zamieni sie na ojca chrzestnego(smiechu warte).wrocilam do domu i po 3 godzinach dostaje tel zparafii od tego samego ksiedza ktory wyrzucil mnie z biura ze absolutnie zadnego chrztu nie bedzie i koniec.wkoncu nastepnego dnia poszla tam moja mama i zrobila taka afere,ze dpowiedz odrazu byla:"dobrze chrzest bedzie ale byc nie powinien".
To jeszcze nie koniec chamstwa.dzien przed chrzcinami byla w kosciele nauka.poszlam z bratem.na koniec trzeba bylo podejsc i podpisac sie w ksiedze(znowu byl ten sam ksiadz co w biurze)i zaczal znowu robic problem .a oto moj dialog z nim:
ksiadz:"i co ja mam tu teraz wpisac?"
ja:"jak to co imie i nazwisko brata.ksiadz ma znowu jakis problem?"
ksiadz:"tak dla was nie ma wniczym problemu.moglby byc nawet cygan czy murzyn"(oczywiscie z cynizmem i zlosliwoscia)
ja:"a zeby ksiadz wiedzial,ja rasistką nie jestem,niewiem jak ksiadz"
na to ksiadz:"nawet zyd by wam pasował!!! "
ja:"jak najbardziej!Pan Jezus byl zydem!a ksiadz jest takim rasistą ze az wstyd!"
i tu zakonczyla sie moja dyskusja z durnym katolickim ksiedzem-rasistą.
I co Wy na to?wesolo prawda hehe?
A chrzest i tak sie odbył.i oczywiscie ani grosza nie zaplacilam.nawet na tacę im nie dalam.:D
"prosze ksiedza a czy dzieci księzy dostają normalne chrzest?przeciez to ciezki grzech miec dziecko i odprawiac msze świętą"
Retyy....myslalam ze mnie dziadek zabije haha.wpadl w furie.(dodam ze jest to stary dziadek kolo 70 tki).no wiec podreptalam na skarge do proboszcza(mlodego po 40stce)i sie okazalo ze mozna obejsc ten dziwaczny przepis i brat moze byc swiadkiem chrztu a jak wezmie slub kiedys to nazwa automatycznie zamieni sie na ojca chrzestnego(smiechu warte).wrocilam do domu i po 3 godzinach dostaje tel zparafii od tego samego ksiedza ktory wyrzucil mnie z biura ze absolutnie zadnego chrztu nie bedzie i koniec.wkoncu nastepnego dnia poszla tam moja mama i zrobila taka afere,ze dpowiedz odrazu byla:"dobrze chrzest bedzie ale byc nie powinien".
To jeszcze nie koniec chamstwa.dzien przed chrzcinami byla w kosciele nauka.poszlam z bratem.na koniec trzeba bylo podejsc i podpisac sie w ksiedze(znowu byl ten sam ksiadz co w biurze)i zaczal znowu robic problem .a oto moj dialog z nim:
ksiadz:"i co ja mam tu teraz wpisac?"
ja:"jak to co imie i nazwisko brata.ksiadz ma znowu jakis problem?"
ksiadz:"tak dla was nie ma wniczym problemu.moglby byc nawet cygan czy murzyn"(oczywiscie z cynizmem i zlosliwoscia)
ja:"a zeby ksiadz wiedzial,ja rasistką nie jestem,niewiem jak ksiadz"
na to ksiadz:"nawet zyd by wam pasował!!! "
ja:"jak najbardziej!Pan Jezus byl zydem!a ksiadz jest takim rasistą ze az wstyd!"
i tu zakonczyla sie moja dyskusja z durnym katolickim ksiedzem-rasistą.
I co Wy na to?wesolo prawda hehe?
A chrzest i tak sie odbył.i oczywiscie ani grosza nie zaplacilam.nawet na tacę im nie dalam.:D
Ja tam sie nie wypowiadam bo mam dosc ostre zdanie na temat kosciola i calej otoczki ;) noa le mam zgrzyt z matka niezly:/ to jest taka hipokrytka ze ho :/ a sama nie ma slubu koscielnego:d
ja nie mam zamiaru nigdy brac slubu bo za duzo babrania jest potem z rozwodem :]
dzyzyss jak mi sie nie chce uczyć:// jeszcze Paulina cyrkistroi, niespala wogole i juz chyba jest zmeczona:( my rano na 8 do kontroli idziemy. nawet nie mam jak wozka z domu zniesc wiec musimy taxi pojechac:/
ja nie mam zamiaru nigdy brac slubu bo za duzo babrania jest potem z rozwodem :]
dzyzyss jak mi sie nie chce uczyć:// jeszcze Paulina cyrkistroi, niespala wogole i juz chyba jest zmeczona:( my rano na 8 do kontroli idziemy. nawet nie mam jak wozka z domu zniesc wiec musimy taxi pojechac:/
Majaki, zgadzam sie..Ale patrzac realnie-bzdurne te nasze 'elementy" religii;/..Greko katolicy maja zony i dzieci oni naprawde moga powiedziec, nauczac jak sie zyje w malzenstwie- ze trzeba sie poznac, pozyc razem, by byc siebie pewnymi..
eh, taka nasza wiara!
ja tez bylam chrzestna w sumie bo mielsimy slub za 3 miesiace i to bylo tez jednym z powodów!
No, Pychota, nie ociagaj sie, dawaj, dawaj, bo ja nastepna w kolejce na krotkie wloski i te kolory-sliwa, albo czern garnatu-Boziu, juz sie ni emoge doeczkac, a wizyta u fryca dopiero za tydzien:(
eh, taka nasza wiara!
ja tez bylam chrzestna w sumie bo mielsimy slub za 3 miesiace i to bylo tez jednym z powodów!
No, Pychota, nie ociagaj sie, dawaj, dawaj, bo ja nastepna w kolejce na krotkie wloski i te kolory-sliwa, albo czern garnatu-Boziu, juz sie ni emoge doeczkac, a wizyta u fryca dopiero za tydzien:(
Majaki ksiądz się ich pytał,czemu nie wybrali kogoś innego-wszyscy im odmówili..oni młodzi byli wg. mnie 19-20 lat,pewnie rodzina się odwróciła.nie wiem nie winikam.Rodzice chrzestni powinni być przykładem,ale moim zdaniem instytucja kościoła przesadza w pewnych kwestiach,sama nie zawsze niestety daje dobry przykład.smutne to