Widok
MAJOWE I CZERWCOWE MAMY I DZIECIACZKI 2011 (31)
Witamy w kolejnej odsłonie dzieciaczków i mam :)
Kamcia79 - 8 maja - SYN Adaś, 4300g, 60 cm Kliniczna SN
Assegai - 12 maja (11 maja) - SYN Olek 2850, 54 cm Kliniczna SN
Effcia - 13 maja (8 maja) - CÓRKA Urszulka, 4250, 59 cm Kliniczna SN
Marciocha - 16 maja (11 maja) - CÓRKA Oliwka 4250 g, 59 cm Zaspa CC
Madzia83 - 16 maja ( 17 maja) - CÓRKA Nastka 3400, 56cm Wojewódzki SN
Moniczka22 - 16 maja (30 maja)- Syn Dominik, 3580, 52cm Zaspa SN
Maga79 - 17 maja (18 maja) - SYN Jasiu, 4315 g, 62 cm Wejherowo SN
Gaba- 23 maja (13 czerwca) - SYN Borys, 3070g. 52 cm Wojewódzki SN
kasiulkaa -27 maja (24 maja) - CÓRKA Wiktoria, waga 2940g 53cm SN
fasolek -30 maja (6 czerwca) - SYN Marcelek, waga 3490 g 58 cm, Swissmed CC
Mamuśka 30 maj (1- 2 czerwca) - CÓRKA Iga waga 3310, 56 cm CC
Lalinek - 31 maja (30 maja) - CÓRKA Julia, waga 3440g 58 cm,Wejherowo
Anula3M - 2 czerwca (14 czerwca) - CÓRKA Oleńka, waga 3.09kg 53cm, Zaspa SN
Mrówkaa - 5 czerwca (1 czerwca) - SYN Filipek waga 3880 58 cm, Wejherowo SN
Agusiaa - 7 czerwiec (19 czerwiec) - CÓRKA Laura waga 3670 54 cm, Kliniczna SN
Dalka - 10 czerwiec (28 czerwiec) - SYN Szymon, waga 2730, 48 cm
- SYN Filip, waga 2710, 51 cm
magdaxv - 10 czerwca (16 czerwca) - SYN Kubuś, waga 3170, dł 55cm, Wojewódzki SN
aga87 - 12 czerwiec (26 czerwca) - SYN Marcelek Waga 3450g i 55cm
tangerine - 16 czerwiec (24 czerwca) - SYN Wojtuś, waga 3200 51 cm, Zaspa
agawierzbowska - 18 czerwca (15 czerwca) - CÓRKA Alicja
ryba_gda - 19 czerwiec (27 czerwca) - SYN Adaś waga 3200 g i 54 cm Szpital wojewódzki SN
Paulina1010- 20 czerwca (23 czerwca) - SYN Michał 4180 g i 59 cm, Zaspa
kordi-21 czerwca (11 czerwca)- CÓRKA Iwonka 4000g i 55 cm Swissmed
Gosiks1 - 23 czerwiec (28 czerwca) Córka Gabriela waga 3700 dl 50 cm
Grosik- 1 lipca (23 czerwca) - CÓRKA Lena waga 4300g, 58 cm, Szpital Wojewódzki, CC
Binka - syn Dawid
Kamcia79 - 8 maja - SYN Adaś, 4300g, 60 cm Kliniczna SN
Assegai - 12 maja (11 maja) - SYN Olek 2850, 54 cm Kliniczna SN
Effcia - 13 maja (8 maja) - CÓRKA Urszulka, 4250, 59 cm Kliniczna SN
Marciocha - 16 maja (11 maja) - CÓRKA Oliwka 4250 g, 59 cm Zaspa CC
Madzia83 - 16 maja ( 17 maja) - CÓRKA Nastka 3400, 56cm Wojewódzki SN
Moniczka22 - 16 maja (30 maja)- Syn Dominik, 3580, 52cm Zaspa SN
Maga79 - 17 maja (18 maja) - SYN Jasiu, 4315 g, 62 cm Wejherowo SN
Gaba- 23 maja (13 czerwca) - SYN Borys, 3070g. 52 cm Wojewódzki SN
kasiulkaa -27 maja (24 maja) - CÓRKA Wiktoria, waga 2940g 53cm SN
fasolek -30 maja (6 czerwca) - SYN Marcelek, waga 3490 g 58 cm, Swissmed CC
Mamuśka 30 maj (1- 2 czerwca) - CÓRKA Iga waga 3310, 56 cm CC
Lalinek - 31 maja (30 maja) - CÓRKA Julia, waga 3440g 58 cm,Wejherowo
Anula3M - 2 czerwca (14 czerwca) - CÓRKA Oleńka, waga 3.09kg 53cm, Zaspa SN
Mrówkaa - 5 czerwca (1 czerwca) - SYN Filipek waga 3880 58 cm, Wejherowo SN
Agusiaa - 7 czerwiec (19 czerwiec) - CÓRKA Laura waga 3670 54 cm, Kliniczna SN
Dalka - 10 czerwiec (28 czerwiec) - SYN Szymon, waga 2730, 48 cm
- SYN Filip, waga 2710, 51 cm
magdaxv - 10 czerwca (16 czerwca) - SYN Kubuś, waga 3170, dł 55cm, Wojewódzki SN
aga87 - 12 czerwiec (26 czerwca) - SYN Marcelek Waga 3450g i 55cm
tangerine - 16 czerwiec (24 czerwca) - SYN Wojtuś, waga 3200 51 cm, Zaspa
agawierzbowska - 18 czerwca (15 czerwca) - CÓRKA Alicja
ryba_gda - 19 czerwiec (27 czerwca) - SYN Adaś waga 3200 g i 54 cm Szpital wojewódzki SN
Paulina1010- 20 czerwca (23 czerwca) - SYN Michał 4180 g i 59 cm, Zaspa
kordi-21 czerwca (11 czerwca)- CÓRKA Iwonka 4000g i 55 cm Swissmed
Gosiks1 - 23 czerwiec (28 czerwca) Córka Gabriela waga 3700 dl 50 cm
Grosik- 1 lipca (23 czerwca) - CÓRKA Lena waga 4300g, 58 cm, Szpital Wojewódzki, CC
Binka - syn Dawid
dziekuje za dopisanie:D poprawie tylko:)
Witamy w kolejnej odsłonie dzieciaczków i mam :)
Kamcia79 - 8 maja - SYN Adaś, 4300g, 60 cm Kliniczna SN
Assegai - 12 maja (11 maja) - SYN Olek 2850, 54 cm Kliniczna SN
Effcia - 13 maja (8 maja) - CÓRKA Urszulka, 4250, 59 cm Kliniczna SN
Marciocha - 16 maja (11 maja) - CÓRKA Oliwka 4250 g, 59 cm Zaspa CC
Madzia83 - 16 maja ( 17 maja) - CÓRKA Nastka 3400, 56cm Wojewódzki SN
Moniczka22 - 16 maja (30 maja)- Syn Dominik, 3580, 52cm Zaspa SN
Maga79 - 17 maja (18 maja) - SYN Jasiu, 4315 g, 62 cm Wejherowo SN
Gaba- 23 maja (13 czerwca) - SYN Borys, 3070g. 52 cm Wojewódzki SN
kasiulkaa -27 maja (24 maja) - CÓRKA Wiktoria, waga 2940g 53cm SN
fasolek -30 maja (6 czerwca) - SYN Marcelek, waga 3490 g 58 cm, Swissmed CC
Mamuśka 30 maj (1- 2 czerwca) - CÓRKA Iga waga 3310, 56 cm CC
Lalinek - 31 maja (30 maja) - CÓRKA Julia, waga 3440g 58 cm,Wejherowo
Anula3M - 2 czerwca (14 czerwca) - CÓRKA Oleńka, waga 3.09kg 53cm, Zaspa SN
Mrówkaa - 5 czerwca (1 czerwca) - SYN Filipek waga 3880 58 cm, Wejherowo SN
Agusiaa - 7 czerwiec (19 czerwiec) - CÓRKA Laura waga 3670 54 cm, Kliniczna SN
Dalka - 10 czerwiec (28 czerwiec) - SYN Szymon, waga 2730, 48 cm
- SYN Filip, waga 2710, 51 cm
magdaxv - 10 czerwca (16 czerwca) - SYN Kubuś, waga 3170, dł 55cm, Wojewódzki SN
aga87 - 12 czerwiec (26 czerwca) - SYN Marcelek Waga 3450g i 55cm
tangerine - 16 czerwiec (24 czerwca) - SYN Wojtuś, waga 3200 51 cm, Zaspa
agawierzbowska - 18 czerwca (15 czerwca) - CÓRKA Alicja
ryba_gda - 19 czerwiec (27 czerwca) - SYN Adaś waga 3200 g i 54 cm Szpital wojewódzki SN
binka - 19 czerwca (19 czerwca) - SYN Dawid waga 3260 i 52 cm, Zaspa - SN
Paulina1010- 20 czerwca (23 czerwca) - SYN Michał 4180 g i 59 cm, Zaspa
kordi-21 czerwca (11 czerwca)- CÓRKA Iwonka 4000g i 55 cm Swissmed
Gosiks1 - 23 czerwiec (28 czerwca) Córka Gabriela waga 3700 dl 50 cm
Grosik- 1 lipca (23 czerwca) - CÓRKA Lena waga 4300g, 58 cm, Szpital Wojewódzki, CC
Witamy w kolejnej odsłonie dzieciaczków i mam :)
Kamcia79 - 8 maja - SYN Adaś, 4300g, 60 cm Kliniczna SN
Assegai - 12 maja (11 maja) - SYN Olek 2850, 54 cm Kliniczna SN
Effcia - 13 maja (8 maja) - CÓRKA Urszulka, 4250, 59 cm Kliniczna SN
Marciocha - 16 maja (11 maja) - CÓRKA Oliwka 4250 g, 59 cm Zaspa CC
Madzia83 - 16 maja ( 17 maja) - CÓRKA Nastka 3400, 56cm Wojewódzki SN
Moniczka22 - 16 maja (30 maja)- Syn Dominik, 3580, 52cm Zaspa SN
Maga79 - 17 maja (18 maja) - SYN Jasiu, 4315 g, 62 cm Wejherowo SN
Gaba- 23 maja (13 czerwca) - SYN Borys, 3070g. 52 cm Wojewódzki SN
kasiulkaa -27 maja (24 maja) - CÓRKA Wiktoria, waga 2940g 53cm SN
fasolek -30 maja (6 czerwca) - SYN Marcelek, waga 3490 g 58 cm, Swissmed CC
Mamuśka 30 maj (1- 2 czerwca) - CÓRKA Iga waga 3310, 56 cm CC
Lalinek - 31 maja (30 maja) - CÓRKA Julia, waga 3440g 58 cm,Wejherowo
Anula3M - 2 czerwca (14 czerwca) - CÓRKA Oleńka, waga 3.09kg 53cm, Zaspa SN
Mrówkaa - 5 czerwca (1 czerwca) - SYN Filipek waga 3880 58 cm, Wejherowo SN
Agusiaa - 7 czerwiec (19 czerwiec) - CÓRKA Laura waga 3670 54 cm, Kliniczna SN
Dalka - 10 czerwiec (28 czerwiec) - SYN Szymon, waga 2730, 48 cm
- SYN Filip, waga 2710, 51 cm
magdaxv - 10 czerwca (16 czerwca) - SYN Kubuś, waga 3170, dł 55cm, Wojewódzki SN
aga87 - 12 czerwiec (26 czerwca) - SYN Marcelek Waga 3450g i 55cm
tangerine - 16 czerwiec (24 czerwca) - SYN Wojtuś, waga 3200 51 cm, Zaspa
agawierzbowska - 18 czerwca (15 czerwca) - CÓRKA Alicja
ryba_gda - 19 czerwiec (27 czerwca) - SYN Adaś waga 3200 g i 54 cm Szpital wojewódzki SN
binka - 19 czerwca (19 czerwca) - SYN Dawid waga 3260 i 52 cm, Zaspa - SN
Paulina1010- 20 czerwca (23 czerwca) - SYN Michał 4180 g i 59 cm, Zaspa
kordi-21 czerwca (11 czerwca)- CÓRKA Iwonka 4000g i 55 cm Swissmed
Gosiks1 - 23 czerwiec (28 czerwca) Córka Gabriela waga 3700 dl 50 cm
Grosik- 1 lipca (23 czerwca) - CÓRKA Lena waga 4300g, 58 cm, Szpital Wojewódzki, CC
dalka moj tata przyniosl chodzik dla malego bo niestety on chce juz tak bardzo chodzic ze czasami jest nie do wytrzymania.
Ja osobiscie jestem troche anty chodzikowa ale wsadzam go mimo wszystko jesli cos bardzo musze zrobic a on mi nie daje. Wiec trwa to 5-10 min dziennie. Niestety nie moze go zostawic na podlodze i pojsc cos robic bo maly z niego rozrabiaka.
Ja osobiscie jestem troche anty chodzikowa ale wsadzam go mimo wszystko jesli cos bardzo musze zrobic a on mi nie daje. Wiec trwa to 5-10 min dziennie. Niestety nie moze go zostawic na podlodze i pojsc cos robic bo maly z niego rozrabiaka.
fasolek gdybym miala kupic chodzik to bym tego napewno nie zrobila ale jesli ma ktos zeby pozyczyc od kogos to jest super sprawa. Tu nie chodzi o to zeby nauczyc malenstwo w tym chodzic tylko zeby na 10 minut moc zrobic cos pozytecznego. ja nawet do kibelka nie moge wyjsc bo czasem nie moge. Nie oszukujmy sie nasze pociechy zaraz zaczna stawiac pierwsze kroki lub przy meblach wstawac wiec chodzik na miesiac lub dwa nie jest potrzebny. No chyba ze tak jak mowilam macie od kogo pozyczyc:).
Anula, to moja alergolog:
http://www.trojmiasto.pl/Alergolog-o12430.html
nie wiem, czy dobra, bo nie mam porównania, dla mnie ok ;)
Jak muszę coś pilnie zrobić to albo zabieram Janka ze sobą tam gdzie jestem i szukam mu zajęcia np. w łazience ostatnio pokochał moją wagę a zwłaszcza jej wyświetlacz ;) albo wsadzam na chwilę do krzesełka i daję coś do zabawy. W ostateczności jest łóżeczko...
Dziewczyny i jak tam spotkanie? Chłopaki się rozpoznali ;)?
http://www.trojmiasto.pl/Alergolog-o12430.html
nie wiem, czy dobra, bo nie mam porównania, dla mnie ok ;)
Jak muszę coś pilnie zrobić to albo zabieram Janka ze sobą tam gdzie jestem i szukam mu zajęcia np. w łazience ostatnio pokochał moją wagę a zwłaszcza jej wyświetlacz ;) albo wsadzam na chwilę do krzesełka i daję coś do zabawy. W ostateczności jest łóżeczko...
Dziewczyny i jak tam spotkanie? Chłopaki się rozpoznali ;)?
Ja sobie odpuściłam chodzik , w grudniu przemęczyłam się dwa tyg. i teras jest spoko. Porusza się po mieszkaniu sam tam gdzie chce.
Dzisiaj pękłam podałam małemu mm na noc i o dziwo wypił z 150ml (chyba tylko dlatego,że był przegłodzony i przez 3h nie dostał cycka). Dzisiaj od rana cały czas wisiał przy cycu nawet przy dziennej drzemce nie chciał go wypuścić. Jak mleko się skończyło to zaczął ssać moją rękę no i cycuś musiał być. Myślałam, że pośpi trochę dłużej ale po 0,5h znowu cycuś i jeszcze raz to samo. Na razie śpi zobaczymy jak długo. Mój M. namawia mnie abym przestała karmić to może mały przestanie się tak drzeć, z jednej strony chciałabym z drugiej jakoś tak smutno mi się robi na samom myśl.:(
Dzisiaj pękłam podałam małemu mm na noc i o dziwo wypił z 150ml (chyba tylko dlatego,że był przegłodzony i przez 3h nie dostał cycka). Dzisiaj od rana cały czas wisiał przy cycu nawet przy dziennej drzemce nie chciał go wypuścić. Jak mleko się skończyło to zaczął ssać moją rękę no i cycuś musiał być. Myślałam, że pośpi trochę dłużej ale po 0,5h znowu cycuś i jeszcze raz to samo. Na razie śpi zobaczymy jak długo. Mój M. namawia mnie abym przestała karmić to może mały przestanie się tak drzeć, z jednej strony chciałabym z drugiej jakoś tak smutno mi się robi na samom myśl.:(
Magda chlopaki fajnie, Marcel sie tak rozgadal,ze szok, za to Filipek jaki grzeczniutki, a smiga - wszedzie go pelno :) Marcel to taki leniuszek przy nim.
Marcel dzisiaj pierwszy raz wypil wode z butelki, gdy sie obudzil juz wieczorem,popil troszke i poszedl spac,o dziwo wypil, normalnie sukces :) mam nadzieje,ze uda sie tak do rana :)
Marcel dzisiaj pierwszy raz wypil wode z butelki, gdy sie obudzil juz wieczorem,popil troszke i poszedl spac,o dziwo wypil, normalnie sukces :) mam nadzieje,ze uda sie tak do rana :)
Gaba może jakis skok i potzrebuje więcej jedzonka, albo się nie najada. A próbowalaś kaszke do butli?
Magda chłopaki super nawet sie razem jedną zabawką "dzielili" :-). Fifi wyjątkowo mało mówił, za to Marcel cały czas :).
Olu u Ciebie grzeczny a w samochodzie całą droge płakał :(
Ola a jak tam nocka, udało się bez cyca? Moż ejednak przekna się do butli :)
Magda chłopaki super nawet sie razem jedną zabawką "dzielili" :-). Fifi wyjątkowo mało mówił, za to Marcel cały czas :).
Olu u Ciebie grzeczny a w samochodzie całą droge płakał :(
Ola a jak tam nocka, udało się bez cyca? Moż ejednak przekna się do butli :)
Ja już nie wiem o co mu chodzi, po 3 w nocy to co 15min.pobudka z krzykiem (to u nas normalka) cycusia do buzi dwa razy pociągnął i śpi z nim w ustach ,jak wyciągnęłam to za 15min to samo.
Z kaszką jeszcze nie próbowałam ,byłam pewna że nie wypije mm, tak więc najpierw przyzwyczaję go do tego a później wypróbuję z kaszką.
Czy Wasze dzieciaki jak śpią to maja oczka do połowy otwarte, albo usteczkami ssą jakby miały smoka?
Monia Ola super, że Wam się spotkanko udało , może kiedyś spotkamy się w większym gronie.
Z kaszką jeszcze nie próbowałam ,byłam pewna że nie wypije mm, tak więc najpierw przyzwyczaję go do tego a później wypróbuję z kaszką.
Czy Wasze dzieciaki jak śpią to maja oczka do połowy otwarte, albo usteczkami ssą jakby miały smoka?
Monia Ola super, że Wam się spotkanko udało , może kiedyś spotkamy się w większym gronie.
Gaba spanie tylko jak cycuś w buzi a pobudka jak tylko wypadnie niestety tez znam, chociaz ostatnio zdarza się to coraz rzadziej. Ssanie przez sen jak nie ma nic w buzi - oj zdarza się. Może nie rezygnuj z cyca, ale ogranicz, sama nie wim co Ci doradzic, u nas cyc to juz raczej tylko w nocy a w dzien staram sie dawac wode jak chce pić, ale różnie z tym bywa.
Madzia smutno Ci pewnie, ale pomyśl, że Nastka bez problemu akceptuje też butelkę, no i ominie Cię cała akcja z odstawianiem. Jak pomyślę o odstawieniu Janka to w głowie mam obraz co najmniej tygodniowych nocnych ryków a i dziennych pewnie też...
Gaba, łączę się w bólu, nasza poprzednia nocka fatalna :/ Pobudki co chwilę, jęki, przewracanie się na wszystkie strony. Obstawiam zęby, bo przecież kiedyś w końcu muszą wyjść prawda?
Dziewczyny, szkoda, że nie dotarłam :( W przyszłym tygodniu na razie mam tylko wtorek zajęty, na inne dni chętnie się umówię :)
Anula, myślę nad naszyjnikiem, podobają mi się dwa czerwone...ten pojedynczy i potrójny, a może byś zabrała oba jakbyś się wybierała do mnie?? (chyba, że się sprzedadzą ;)
Gaba, łączę się w bólu, nasza poprzednia nocka fatalna :/ Pobudki co chwilę, jęki, przewracanie się na wszystkie strony. Obstawiam zęby, bo przecież kiedyś w końcu muszą wyjść prawda?
Dziewczyny, szkoda, że nie dotarłam :( W przyszłym tygodniu na razie mam tylko wtorek zajęty, na inne dni chętnie się umówię :)
Anula, myślę nad naszyjnikiem, podobają mi się dwa czerwone...ten pojedynczy i potrójny, a może byś zabrała oba jakbyś się wybierała do mnie?? (chyba, że się sprzedadzą ;)
Madziu, myślałam, że będzie mi smutniej, ale skoro już się stało, to tłumaczę to sobie właśnie tym, że nie będzie odstawiania, obeszło się bez bólu i że tatuś teraz przejmie znaczną część nocnych dyżurów :))) No, i mogę napić się % bez problemu. Oczywiście już dostrzegam te gorsze aspekty - robienie butli i zabieranie ze sobą wszędzie mleka, w razie co - finansowy oczywiście też :( . Ale do przeżycia. Mała nie marudzi, nie dobiera się do cycka, czyli nie bardzo jej go brakuje. PRzytulamy się za to podczas karmienia butlą, żeby nie odczuła różnicy i to tyle.
Madziu najwazniejsze,ze Nastka tego tak bardzo nie odczuwa. Mi w jakims stopniu tez bedzie brakowalo karmienia piersia, ale przytulac mozna sie i bez tego, tak sobie powtarzam :)
U nas dzisiaj druga noc bez cycusia i z woda,maly ciagnie jakby nigdy nie pil :) Ciesze sie,ze nawet sie wysypiamy no i ,ze maly pije,bo czasami to martwilam sie, ze moze sie odwodnic.
Magda my jedziemy prawdopodobnie dzisiaj na wies, ale w srode chyba wracamy, wiec w czwartek albo pt mozemy sie spotkac :) W sumie to musimy :)
Milego weekendu!!
U nas dzisiaj druga noc bez cycusia i z woda,maly ciagnie jakby nigdy nie pil :) Ciesze sie,ze nawet sie wysypiamy no i ,ze maly pije,bo czasami to martwilam sie, ze moze sie odwodnic.
Magda my jedziemy prawdopodobnie dzisiaj na wies, ale w srode chyba wracamy, wiec w czwartek albo pt mozemy sie spotkac :) W sumie to musimy :)
Milego weekendu!!
Olu, to super :) a powiedz Marcel śpi w łóżeczku całą noc czy z Wami? U nas dziś w nocy tylko jedzenie-cycuś ok 23 potem odłożyłam do łóżeczka i ok 23:30 się obudził i wzięłam juz do łóżka ale cyca tylko troszke dałam potem smoczek w nocy tez kilka takich pobudek,ale raczej starałam sie dawac smoczka, ale nie ukrywam, że wolałabym, żeby chociaż do 5 spał u siebie
Moniu zanim my nie pojdziemy spac to Marcel zawsze jest odkladany do lozeczka, a zabierany z niego dopiero jak sie sam przebudzi, albo zaczyna duzo krecic,a ja jestem juz w lozku. Moglabym go poprzytulac, dac wode i odlozyc, ale poprostu nie chce mi sie siedziec, wiec jak przez sen uslysze,ze juz sie kreci to poprostu ide po niego. Mam nadzieje,ze za jakis czas Marcel nie bedzie chcial tak pic wody w nocy i poprostu dluzej bedzie spal w lozeczku, moze kiedys cale noce :) ach rozmarzylam sie :)
Maga to mamy tego samego alergologa. ja jeżdżę do niej na Polanki. Byłam właśnie w piątek. U Adasia potwierdziła AZS.
U nas zmiany, od wczoraj urządziliśmy Adasiowi pokój a my na dobre powróciliśmy do sypialni i już powrotu nie będzie, bo oddaliśmy łózko z Adasia pokoju. Wszystkie zabawki wylądowały u niego a on zachwycony pokojem... Oliwia zresztą też- jak narazie spędza czas u niego ;)
Ponawiam pytanko- myjecie ząbki dzieciaczkom? Jeżeli tak to jaką pastą? Zastanawiałam się nad elmexem ale na nim jest napisane 1-6 więc chyba od roku?
U nas zmiany, od wczoraj urządziliśmy Adasiowi pokój a my na dobre powróciliśmy do sypialni i już powrotu nie będzie, bo oddaliśmy łózko z Adasia pokoju. Wszystkie zabawki wylądowały u niego a on zachwycony pokojem... Oliwia zresztą też- jak narazie spędza czas u niego ;)
Ponawiam pytanko- myjecie ząbki dzieciaczkom? Jeżeli tak to jaką pastą? Zastanawiałam się nad elmexem ale na nim jest napisane 1-6 więc chyba od roku?
Anula, poniedziałek jak najbardziej, gdyby Wam pasowało to od 11.00 zwykle jestem już ogarnięta ;) Napisze Ci adres i tel na priva. Fajnie, że naszyjniki przywieziesz :)
Kamcia, ja chętnie bym wpadła do Banina ale to już jak trochę cieplej się zrobi...teraz mam strasznego lenia jak mam ubierać moje diabełki, pakować i gdzieś dalej wybywać.
Binka, Kamcia pisała, że ta sama lekarka co u mnie, parę postów wyżej podałam link do niej.
Madzia i jak tam Nastka?
Monia, polecam Tobi Maxi Cosi. Mamy już ponad 2 lata i ciągle uważam, że to super fotelik. Jak byś chciała Filipa przymierzyć to nie ma problemu.
Kamcia, ja chętnie bym wpadła do Banina ale to już jak trochę cieplej się zrobi...teraz mam strasznego lenia jak mam ubierać moje diabełki, pakować i gdzieś dalej wybywać.
Binka, Kamcia pisała, że ta sama lekarka co u mnie, parę postów wyżej podałam link do niej.
Madzia i jak tam Nastka?
Monia, polecam Tobi Maxi Cosi. Mamy już ponad 2 lata i ciągle uważam, że to super fotelik. Jak byś chciała Filipa przymierzyć to nie ma problemu.
Madziu, Nastka radzi sobie świetnie, jakby nigdy dotąd nie jadła z piersi :)
w sumie się cieszę, bo dziś użarła mnie w palec, 6 zębów czuć już mocno, górne jedynki wyłażą szybko i to już jednak byłoby ponad moje siły, żeby znosić taki ból podczas karmienia
Ogólnie muszę ją pochwalić, bo dziś znowu dostałam wysokiej gorączki, a ona dzielnie cały dzień zajmowała się zabawkami, oczywiście trochę się z nią pobawiłam, ale niewiele - chyba zauważyła, że nie czuję się za dobrze, bo krążyła wokół, ale cichutko się zabawiała
w sumie się cieszę, bo dziś użarła mnie w palec, 6 zębów czuć już mocno, górne jedynki wyłażą szybko i to już jednak byłoby ponad moje siły, żeby znosić taki ból podczas karmienia
Ogólnie muszę ją pochwalić, bo dziś znowu dostałam wysokiej gorączki, a ona dzielnie cały dzień zajmowała się zabawkami, oczywiście trochę się z nią pobawiłam, ale niewiele - chyba zauważyła, że nie czuję się za dobrze, bo krążyła wokół, ale cichutko się zabawiała
Anula, dzięki :)
Gaba, miło było się spotkać
W czwartek jest tłusty czwartek, bardzo się zdziwiłam, że to już
Nastka dziś mnie użarła i stwierdzam, że Bogu dziękuję, że już nie karmię i ofiarą był palec, a nie pierś
Nastusi zębole myję nenedentem, od dłuższego czasu rano myłyśmy zęby razem - ona na sucho, a teraz wprowadziłam pastę, choć stomatolodzy mają różne zdanie
Gaba, miło było się spotkać
W czwartek jest tłusty czwartek, bardzo się zdziwiłam, że to już
Nastka dziś mnie użarła i stwierdzam, że Bogu dziękuję, że już nie karmię i ofiarą był palec, a nie pierś
Nastusi zębole myję nenedentem, od dłuższego czasu rano myłyśmy zęby razem - ona na sucho, a teraz wprowadziłam pastę, choć stomatolodzy mają różne zdanie
Dzięki dziewczyny za odwiedziny :)
Babeczki rewelacja :) Ola to aniołek przy moich maluchach :D
Filipek szybki jak błyskawica...może będzie pierwszym chodzącym samodzielnie w naszym wątku :)
Madziu, fajnie, że odstawienie Nastki tak bezproblemowo z jej strony wyszło. Jak nic się nie wydarzy to wybieram się w piątek do mamy zawieść Mańkę na weekend to bym mogła wpaść wracając z mlekiem, co Ty na to?
Babeczki rewelacja :) Ola to aniołek przy moich maluchach :D
Filipek szybki jak błyskawica...może będzie pierwszym chodzącym samodzielnie w naszym wątku :)
Madziu, fajnie, że odstawienie Nastki tak bezproblemowo z jej strony wyszło. Jak nic się nie wydarzy to wybieram się w piątek do mamy zawieść Mańkę na weekend to bym mogła wpaść wracając z mlekiem, co Ty na to?
Madzi mi również miło było się spotkać , musimy umówić się na dłuższe spotkanie:), aby maluchy się pobawiły. Zapraszam do mnie.
Mrówka no nie winem czy Borys będzie pierwszy, ponieważ on jest bardzo ostrożny, jak stoi i ma coś podnieść z podłogi albo usiąść to tak wolno to robi, to tak śmiesznie wygląda :))))
Mrówka no nie winem czy Borys będzie pierwszy, ponieważ on jest bardzo ostrożny, jak stoi i ma coś podnieść z podłogi albo usiąść to tak wolno to robi, to tak śmiesznie wygląda :))))
Anula a co to za magiczne babeczki? :)
Magda ja jak zobaczylam jak Filipek zapiernicza to w szoku bylam, a Marcel to ani chyba mysli raczkowac, kreci sie, obraca,przesuwa,ale zeby podniesc wszystko razem do gory albo wstac...
U nas pare dni temu wyszla gorna jedynka. Madziu Marcel jak mnie w palec ugryzie to, az mi sie lzy w oczach pojawiaja, taki to bol, wiec wiem o czym piszesz :)
Nocki nasze juz spokojne i fajne, maly budzi sie 30 min po zasnieciu, wypija 100-150 ml wody i idzie spac, pozniej sie troszke przebudzi, dostanie wode i spi dalej i tak do 7-8 rano, wiec jest ok :) Teraz spokojnie moge wyjechac :) ale tylko na chwile,bo bede strasznie tesknic :(|
Magda ja jak zobaczylam jak Filipek zapiernicza to w szoku bylam, a Marcel to ani chyba mysli raczkowac, kreci sie, obraca,przesuwa,ale zeby podniesc wszystko razem do gory albo wstac...
U nas pare dni temu wyszla gorna jedynka. Madziu Marcel jak mnie w palec ugryzie to, az mi sie lzy w oczach pojawiaja, taki to bol, wiec wiem o czym piszesz :)
Nocki nasze juz spokojne i fajne, maly budzi sie 30 min po zasnieciu, wypija 100-150 ml wody i idzie spac, pozniej sie troszke przebudzi, dostanie wode i spi dalej i tak do 7-8 rano, wiec jest ok :) Teraz spokojnie moge wyjechac :) ale tylko na chwile,bo bede strasznie tesknic :(|
Babeczki mega szybkie (takie są moje ulubione) - chyba takie robiła Nigella :))
Przepis na ok 12 sztuk
125 g miękkiego masła,
125 g drobnego cukru,
2 duże jajka,
125 g mąki,
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego,
2-3 łyżki mleka
Wszystkie składniki poza mlekiem zmiksować na gładką masę, po czym mieszając pulsacyjnie, dolewać mleko. Nałożyć do papilotek (ja wykorzystuję formę do muffinek taką na 12 sztuk).
Piec 15-20 minut w temp 180 stopni, aż babeczki będą złociste (ja piekłam ciut dłużej).
Smacznego :)))
Przepis na ok 12 sztuk
125 g miękkiego masła,
125 g drobnego cukru,
2 duże jajka,
125 g mąki,
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego,
2-3 łyżki mleka
Wszystkie składniki poza mlekiem zmiksować na gładką masę, po czym mieszając pulsacyjnie, dolewać mleko. Nałożyć do papilotek (ja wykorzystuję formę do muffinek taką na 12 sztuk).
Piec 15-20 minut w temp 180 stopni, aż babeczki będą złociste (ja piekłam ciut dłużej).
Smacznego :)))
Anula przepis na babeczki wygląda smakowicie- spróbuję upiec w tym tyg. ;)
My od soboty walczymy z wysoką gorączką, chyba Adaś ma trzydniówkę bo dzisiaj już tem. spadła do 37,8 i pojawiła się wysypka na brzuszku. Te trzy dni to jakaś masakra, temperatura powyżej 39 a Adaś leżał i patrzył przed siebie bez ruchu, najwyższa tem. to 39,7 i tak co 4 godziny pomimo podawania środków przeciwgorączkowych.
Niestety ale muszę przenieść zaproszenie do mnie na następny tydzień ze względu na Adasia. Zapraszam w takim razie w następnym tyg w czwartek lub piątek. Chętnym adres podam na @.
My od soboty walczymy z wysoką gorączką, chyba Adaś ma trzydniówkę bo dzisiaj już tem. spadła do 37,8 i pojawiła się wysypka na brzuszku. Te trzy dni to jakaś masakra, temperatura powyżej 39 a Adaś leżał i patrzył przed siebie bez ruchu, najwyższa tem. to 39,7 i tak co 4 godziny pomimo podawania środków przeciwgorączkowych.
Niestety ale muszę przenieść zaproszenie do mnie na następny tydzień ze względu na Adasia. Zapraszam w takim razie w następnym tyg w czwartek lub piątek. Chętnym adres podam na @.
Kamcia, nieźle Was ta zima wymęczyła :( Zdrowia dla Adasia!
Madziu, tak, na pewno będę z Jankiem. Dam znać bliżej końca tygodnia, kiedy będę.
Ewa, jak reaguje Ula jak wracasz z pracy?
Jak wyjeżdżam na te parę godzin do biura to Janek jest grzeczny z babciami albo ciocią, ale jak wracam to tylko chodzi za mną, woła ciągle mama, marudzi, chce na ręce i do cyca, nawet jak jest najedzony.
Dzisiaj mój syn po kilku koszmarnych nocach spał od po 21.00 do jakiejś 5.30. Byłam w szoku, jak się obudziłam w środku nocy to aż poszłam do łóżeczka sprawdzić, czy wsio ok ;)
Tyle, że to pewnie jednorazówka...a już marzy mi się wyrzucenie go do pokoju Maryśki...Madzia - zazdroszczę :)
Madziu, tak, na pewno będę z Jankiem. Dam znać bliżej końca tygodnia, kiedy będę.
Ewa, jak reaguje Ula jak wracasz z pracy?
Jak wyjeżdżam na te parę godzin do biura to Janek jest grzeczny z babciami albo ciocią, ale jak wracam to tylko chodzi za mną, woła ciągle mama, marudzi, chce na ręce i do cyca, nawet jak jest najedzony.
Dzisiaj mój syn po kilku koszmarnych nocach spał od po 21.00 do jakiejś 5.30. Byłam w szoku, jak się obudziłam w środku nocy to aż poszłam do łóżeczka sprawdzić, czy wsio ok ;)
Tyle, że to pewnie jednorazówka...a już marzy mi się wyrzucenie go do pokoju Maryśki...Madzia - zazdroszczę :)
Adasiowi zdrówka! Tak sobie myślę, ja się męczyłam z 39,5 a co dopiero taki maluch :( Oby szybko wrócił do zdrówka
babeczki na tłusty czwartek :)
Madziu, daj znać kiedy będziesz, to Gaba z Bobim nas odwiedzą :)
Dzisiejsza noc pewnie nie będzie spokojna, bo tatuś dał córeczce brukselkę, więc brzuch już daje o sobie znać, a noc przed nami ...
babeczki na tłusty czwartek :)
Madziu, daj znać kiedy będziesz, to Gaba z Bobim nas odwiedzą :)
Dzisiejsza noc pewnie nie będzie spokojna, bo tatuś dał córeczce brukselkę, więc brzuch już daje o sobie znać, a noc przed nami ...
Anula, fajny przepis na babeczki, też skorzystam :-)
U nas gorsze dni,gdy Lenka zaczęła wychodzić z przeziębienia, to mnie rozłożyło na maksa, dawno nie przechodziłam tak ciężko infekcji :-/ No i Lenka też do końca nie wyzdrowiała, katarek się utrzymuje drugi tydzień.
Poza tym zaklepaliśmy sobie wycieczkę w maju, tuż przed moim powrotem do pracy, na podładowanie energii.Czeka nas 3 godz. lotu samolotem z małą, i tego najbardziej się obawiam, bo na miejscu już myślę że się bez problemu zorganizujemy. Na pewno nie będzie to wypoczynek w pełnym tego słowa znaczeniu, ale i tak nie mogę się doczekać :-) Leciała już może któraś z was ze swoim maluchem? Jak wrażenia?
U nas gorsze dni,gdy Lenka zaczęła wychodzić z przeziębienia, to mnie rozłożyło na maksa, dawno nie przechodziłam tak ciężko infekcji :-/ No i Lenka też do końca nie wyzdrowiała, katarek się utrzymuje drugi tydzień.
Poza tym zaklepaliśmy sobie wycieczkę w maju, tuż przed moim powrotem do pracy, na podładowanie energii.Czeka nas 3 godz. lotu samolotem z małą, i tego najbardziej się obawiam, bo na miejscu już myślę że się bez problemu zorganizujemy. Na pewno nie będzie to wypoczynek w pełnym tego słowa znaczeniu, ale i tak nie mogę się doczekać :-) Leciała już może któraś z was ze swoim maluchem? Jak wrażenia?
Grosik, podziwiam, ja jestem typowym nielotem, w samolocie czuję się jak w klatce i lot to dla mnie udręka, jak sobie pomyślę, że mój nastrój miałby się udzielić Nastce, to strach się bać. Najgorsze, że jak dobrze pójdzie, to czeka nas w sierpniu/wrześniu 12 godzin lotu w jedną stronę...
Życzę powodzenia w samolocie, bo poza domem zawsze się wypoczywa, choćby od domowych obowiązków :)
Życzę powodzenia w samolocie, bo poza domem zawsze się wypoczywa, choćby od domowych obowiązków :)
Zdrówka Adasiowi życzymy.
My też mamy w domu szpital. Ja od niedzieli mam coś podobnego do anginy, tylko bez takiej gorączki (chociaż jak na mnie 37,5 to i tak bardzo dużo), Szymon miał zapalenie spojówek, a od wczoraj wysoką gorączkę (momentami przekracza 40st), którą trudno zbić, trochę kaszle - nie wiem co mu jest. Niestety Misiek też już zaczyna coś łapać - oczka mu ropieją i trochę marudny się zrobił.
A co do przespanych nocy, to u nas już od jakiegoś czasu jest dobrze - Michał zasypia ok. 20, budzi się ok. 7, tylko nad ranem potrafi się obudzić i potrzebować smoka, to trzeba mu pomóc go znaleźć. Gorzej z Szymonem, ale do niego na szczęście wstaje tata, ja się najczęściej nawet nie budzę :P
My też mamy w domu szpital. Ja od niedzieli mam coś podobnego do anginy, tylko bez takiej gorączki (chociaż jak na mnie 37,5 to i tak bardzo dużo), Szymon miał zapalenie spojówek, a od wczoraj wysoką gorączkę (momentami przekracza 40st), którą trudno zbić, trochę kaszle - nie wiem co mu jest. Niestety Misiek też już zaczyna coś łapać - oczka mu ropieją i trochę marudny się zrobił.
A co do przespanych nocy, to u nas już od jakiegoś czasu jest dobrze - Michał zasypia ok. 20, budzi się ok. 7, tylko nad ranem potrafi się obudzić i potrzebować smoka, to trzeba mu pomóc go znaleźć. Gorzej z Szymonem, ale do niego na szczęście wstaje tata, ja się najczęściej nawet nie budzę :P
Magda, jak wróciłam do pracy to na początku Ulka była strasznie za mną. Tylko noszenie i karmienie ją zadowalało. Teraz już się sama potrafi zająć trochę sobą i tak nie mendzi(za to Adaś nadrabia).
U nas ospowo :D
Adaś już po, od wczoraj wysypuje Ulke plus wychodzą jej dole "dwójki"(u góry mamy 4 zęby na dole tylko jedynki).
Ponadto Ulka już próbuje chodzić przy meblach.
Co do fotelika to my w okolicach urodzin przeniesiemy się do http://www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=942&
a Adasiowi kupimy cos innego.
To kiedy spotkanie w Gdańsku?
U nas ospowo :D
Adaś już po, od wczoraj wysypuje Ulke plus wychodzą jej dole "dwójki"(u góry mamy 4 zęby na dole tylko jedynki).
Ponadto Ulka już próbuje chodzić przy meblach.
Co do fotelika to my w okolicach urodzin przeniesiemy się do http://www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=942&
a Adasiowi kupimy cos innego.
To kiedy spotkanie w Gdańsku?
Adaś już bez temperatury ale bardzo mocno wysypany, więc to na 100% była trzydniówka.
U nas z nockami też od jakiegoś czasu jest nieźle, najczęściej zasypia ok. 20.30 i czasami śpi bez przerwy do 7-8 a czasami się przebudzi ok. 5 i wtedy daję mleczko i po 5 min smacznie śpi wówczas do ok. 9. Tylko w czasie choroby pobudki w nocy były dwie. Ale to jest od czasu jak dostaje mm bo jak był przy piersi to pobudki były dwie na cycka.
U nas z nockami też od jakiegoś czasu jest nieźle, najczęściej zasypia ok. 20.30 i czasami śpi bez przerwy do 7-8 a czasami się przebudzi ok. 5 i wtedy daję mleczko i po 5 min smacznie śpi wówczas do ok. 9. Tylko w czasie choroby pobudki w nocy były dwie. Ale to jest od czasu jak dostaje mm bo jak był przy piersi to pobudki były dwie na cycka.
nas tydzień nie było w domu, byliśmy u teściów, mała spała w łóżeczku turystycznym i było super. w ciągu dnia miała 2 drzemki po godzinę i sama zasypiała, gdzie w domu spi po pól godz i trzeba ją do tego lulać. bawiła się sama na kocyku, a dziś tylko wróciłysmy dod omu i non stop do mnie podchodzi i chce żeby ją brać na ręce i chce do komputera:)
ehh, a tak było pięknie przez ten tydzień
:)
ehh, a tak było pięknie przez ten tydzień
:)
Zdrówka życzę maluszkom
Widzę, że tylko ja się męczę z nockami, prawie od tygodnia na noc daję mu mm i obojętnie ile wypije czy 30ml czy 150ml. z kaszką , to i tak po 1h pobudka z krzykiem i cycuś, i tak do rana co godz. A miałam nadzieję, że mm pomoże .Marzy mi się aby tak 3h bez pobudek przespał.
Maga z Moim tak samo jest, nie mogę nawet na chwilkę go zostawić. Jak zostawiam go u Babci na 2h ,i się budzi a mnie nie ma, to jest taki ryk histeryczny że masakra i oczywiście nie mogą go uspokoić i dzwonią do mnie. Babcia jest przerażona,od czerwca będzie się nim zajmować, boi się że on będzie tak wył całymi dniami za mną.
Widzę, że tylko ja się męczę z nockami, prawie od tygodnia na noc daję mu mm i obojętnie ile wypije czy 30ml czy 150ml. z kaszką , to i tak po 1h pobudka z krzykiem i cycuś, i tak do rana co godz. A miałam nadzieję, że mm pomoże .Marzy mi się aby tak 3h bez pobudek przespał.
Maga z Moim tak samo jest, nie mogę nawet na chwilkę go zostawić. Jak zostawiam go u Babci na 2h ,i się budzi a mnie nie ma, to jest taki ryk histeryczny że masakra i oczywiście nie mogą go uspokoić i dzwonią do mnie. Babcia jest przerażona,od czerwca będzie się nim zajmować, boi się że on będzie tak wył całymi dniami za mną.
Gaba, a u nas właśnie nigdy nie ma awantury jak mnie nie ma, jakby cycek nie istniał wtedy, Janek wtedy jest jak aniołek, dopiero jak wracam to maruda straszliwa.
Zdrowia dla wszystkich chorych!
Ewa, a ten fotelik jak wypadł w testach?
Ja mam trochę problem z fotelikiem, bo Mańka waży dopiero 14 kg z małym hakiem a chciałam już jej kupić MC Rodi i nie wiem co robić.
Zdrowia dla wszystkich chorych!
Ewa, a ten fotelik jak wypadł w testach?
Ja mam trochę problem z fotelikiem, bo Mańka waży dopiero 14 kg z małym hakiem a chciałam już jej kupić MC Rodi i nie wiem co robić.
Fajnie Rodos :)
Byliśmy z dzieciakami we wrześniu jak Ulka miała 4 mc.
Na pewno sobie wynajmijcie auto na jeden dzień chociaż by pozwidzać wyspę(trudno zabłądzić bo jedna droga wokół wysypy).
W samolocie tylko podajcie picie lub jedzenie przy starcie i lądowaniu a potem życzę fajnego odpoczynu i słońca ;)
Byliśmy z dzieciakami we wrześniu jak Ulka miała 4 mc.
Na pewno sobie wynajmijcie auto na jeden dzień chociaż by pozwidzać wyspę(trudno zabłądzić bo jedna droga wokół wysypy).
W samolocie tylko podajcie picie lub jedzenie przy starcie i lądowaniu a potem życzę fajnego odpoczynu i słońca ;)
Grosik my tez bylismy na Rodos w podrozy poslubnej:) bylo super i fakt tak jak pisze effcia z samochodem jest extra, zwiedzcie przyladek prasonisi- taki polski polwysep,nawet go tak nazywaja :)
Moniu ja jak odstawialam Marcelka w dzien to czasem musialam mu podac raz dziennie,bo myslalam,ze mi pekna:) tak to sciagalam i podawalam w nocy,pozniej samo sie unormowalo.Ja pilam jeszcze szalwie,chyba 2 razy dziennie no i staraj sie ogolnie ograniczyc plyny.
U nas sukces rano postanowilam sprobowac i podac malemu butle z mlekiem,zebysmy mogli jeszcze chwile polezec no i przekonana,ze maly nie wypije,zrobilam mu 120 ml a on wciagnal wszystko,normalnie mega szok :)
Magda moze byc odpowiedz dzisiaj :)
Moniu ja jak odstawialam Marcelka w dzien to czasem musialam mu podac raz dziennie,bo myslalam,ze mi pekna:) tak to sciagalam i podawalam w nocy,pozniej samo sie unormowalo.Ja pilam jeszcze szalwie,chyba 2 razy dziennie no i staraj sie ogolnie ograniczyc plyny.
U nas sukces rano postanowilam sprobowac i podac malemu butle z mlekiem,zebysmy mogli jeszcze chwile polezec no i przekonana,ze maly nie wypije,zrobilam mu 120 ml a on wciagnal wszystko,normalnie mega szok :)
Magda moze byc odpowiedz dzisiaj :)
Mogę tak przed 16.00? Bo muszę niestety na tatę poczekać, żeby mu fotelik Mańki przełożyć do auta.
Ale się wakacyjnie zrobiło ;) Ja mam nadzieję, że w tym roku wrócę już normalnie w góry...mężu ciągnie do Bułgarii ale średnio mi się to podoba, bo byśmy mieszkali nad morzem.
Z nowości - dzisiaj w nocy nareszcie wylazła Jankowi pierwsza jedynka.
Ale się wakacyjnie zrobiło ;) Ja mam nadzieję, że w tym roku wrócę już normalnie w góry...mężu ciągnie do Bułgarii ale średnio mi się to podoba, bo byśmy mieszkali nad morzem.
Z nowości - dzisiaj w nocy nareszcie wylazła Jankowi pierwsza jedynka.
U nas też jeszcze nie ma ząbków, choć widzę, że małą już od ponad miesiąca męczą dziąsełka, także myślę, że wkrótce coś wyskoczy, nie ma innego wyjścia zresztą ;-)
Poza tym z nowości, pojawił się u Leny paniczny strach przed odkurzaczem-jak tylko włączam to urządzenie, zaczyna się histeria, łzy jak groch lecą dopóki nie skończę.Już nie wiem co robić, ciężko się odkurza z małą na ręku :-/ Czy wasze dzieciaki też mają coś, czego się boją? Nie wiem nawet czemu, tak nagle jej się zrobiło.
Poza tym z nowości, pojawił się u Leny paniczny strach przed odkurzaczem-jak tylko włączam to urządzenie, zaczyna się histeria, łzy jak groch lecą dopóki nie skończę.Już nie wiem co robić, ciężko się odkurza z małą na ręku :-/ Czy wasze dzieciaki też mają coś, czego się boją? Nie wiem nawet czemu, tak nagle jej się zrobiło.
Binka, ja dla Ulki gotuje od początku sama.
Dla mnie nie ma znaczenia czy zupka czy obiadak, ponieważ gotuję jej dośc gęste potrawy.
W nas zazwyczaj podstawa to marchew, ziemniak, piektruszka plus koperek i do tego do wyboru kalafior, brokuł,fasolka szparagowa, groszek, kukurydza,szpinak, dynia. Mięsko lub pieczona ryba teraz żółtko.
Dodatkowo dodaję drobny makaron, kaszę jęczmienną lub kuskus albo ryż.
Wejdź na stronkę gerbera lub bobovity i sprwadź jakie oni robią słoiczki i na tej podstawie możesz gotować( jak tak przyrządzam deserki).
Poza tym Ula jada z nami obiad. Zazwyczaj mamy takie rzeczy które spokojnie mogę jej podać.
Niestety ospa mocno Ulę opanowała, ale chyba dziś ostatni dzien wysypywania. Nocki trochę ciężkie plus wychodzące zęby dają nam znać.
Dla mnie nie ma znaczenia czy zupka czy obiadak, ponieważ gotuję jej dośc gęste potrawy.
W nas zazwyczaj podstawa to marchew, ziemniak, piektruszka plus koperek i do tego do wyboru kalafior, brokuł,fasolka szparagowa, groszek, kukurydza,szpinak, dynia. Mięsko lub pieczona ryba teraz żółtko.
Dodatkowo dodaję drobny makaron, kaszę jęczmienną lub kuskus albo ryż.
Wejdź na stronkę gerbera lub bobovity i sprwadź jakie oni robią słoiczki i na tej podstawie możesz gotować( jak tak przyrządzam deserki).
Poza tym Ula jada z nami obiad. Zazwyczaj mamy takie rzeczy które spokojnie mogę jej podać.
Niestety ospa mocno Ulę opanowała, ale chyba dziś ostatni dzien wysypywania. Nocki trochę ciężkie plus wychodzące zęby dają nam znać.
hej,
u nas ząbki też się pojawiają, u Filipka są już dwie dolne jedynki a u szymonka jedna dolna jedynka.
Chłopcy po mału ćwiczą raczkowanie - ratunku!!! wiem, wiem a co to będzie jak zaczną chodzić ajj aż strach pomysleć.
Ja też gotuję sama od początku i wymyslam... ostatnio zrobiłak budyń na bazie maki kukurydzianej i owoców z dodatkiem mm, kisle z bobofruta:) a na obiadek np dziś chłlopcy mieli łososia z ziemniaczkami, marchewka i świeżym koperkiem.
u nas ząbki też się pojawiają, u Filipka są już dwie dolne jedynki a u szymonka jedna dolna jedynka.
Chłopcy po mału ćwiczą raczkowanie - ratunku!!! wiem, wiem a co to będzie jak zaczną chodzić ajj aż strach pomysleć.
Ja też gotuję sama od początku i wymyslam... ostatnio zrobiłak budyń na bazie maki kukurydzianej i owoców z dodatkiem mm, kisle z bobofruta:) a na obiadek np dziś chłlopcy mieli łososia z ziemniaczkami, marchewka i świeżym koperkiem.
Binka, może tu znajdziesz inspiracje: http://www.osesek.pl/ksiazka-kucharska-dziecka.html
Michał wreszcie zaczyna się przemieszczać do przodu, zaczął też stawać na czworaka i się buja, ale do chodzenia na czworaka to jeszcze daleko. Ząbki ma 2, na dole.
Szymon właśnie kończy trzydniówkę - wczoraj przestał gorączkować i go wysypało, zastanawiam się, czy/kiedy Michał to będzie miał.
Michał wreszcie zaczyna się przemieszczać do przodu, zaczął też stawać na czworaka i się buja, ale do chodzenia na czworaka to jeszcze daleko. Ząbki ma 2, na dole.
Szymon właśnie kończy trzydniówkę - wczoraj przestał gorączkować i go wysypało, zastanawiam się, czy/kiedy Michał to będzie miał.
no wlasnie u nas podstawa to
marchew,ziemniak,pietruszka
pozniej ewentualnie kukurydza,groszek,kalafior,brokul,dynia
teraz tez czasem zoltko a z mies tylko kurczak i indyk
rybe dopiero bede probowala
problem tkwi w tym ze nie wazne jaka zrobie zupke to smakuje tak samo a chcialabym zeby troche rozrozniel inne smaki
marchew,ziemniak,pietruszka
pozniej ewentualnie kukurydza,groszek,kalafior,brokul,dynia
teraz tez czasem zoltko a z mies tylko kurczak i indyk
rybe dopiero bede probowala
problem tkwi w tym ze nie wazne jaka zrobie zupke to smakuje tak samo a chcialabym zeby troche rozrozniel inne smaki
a u nas znowu szpital - tym razem grypa żołądkowa - moja mama, mój m i ja z gorączką 38, Nastusia zwracała w nocy i bardzo się męczyła, na szczęście u niej obyło się bez gorączki :)
Dzisiaj sama wstała przy kanapie i była z siebie tak dumna, że śmiała się w głos
Binka, ja gotuję barszczyk, daję do zupki też ogórka kiszonego, może zmieniaj proporcje marchwi/ziemniaków i innych
Dzisiaj sama wstała przy kanapie i była z siebie tak dumna, że śmiała się w głos
Binka, ja gotuję barszczyk, daję do zupki też ogórka kiszonego, może zmieniaj proporcje marchwi/ziemniaków i innych
Madziu, zdrowia!
Paulina, oby Michał się uchował.
Janek też próbuje wstawać, ale jeszcze mu się nie udało, kończy na kolanach :)
Ja ze wstydem przyznaję - nie gotuję ;) Janek jeszcze je słoiczki, ale mam zamiar w niedługim czasie zacząć, bo już przychodzi czas kiedy będzie mógł jeść to co my.
U nas chyba będzie drugi ząb, bo Młody jęczy, dziąsło opuchnięte na maxa.
Paulina, oby Michał się uchował.
Janek też próbuje wstawać, ale jeszcze mu się nie udało, kończy na kolanach :)
Ja ze wstydem przyznaję - nie gotuję ;) Janek jeszcze je słoiczki, ale mam zamiar w niedługim czasie zacząć, bo już przychodzi czas kiedy będzie mógł jeść to co my.
U nas chyba będzie drugi ząb, bo Młody jęczy, dziąsło opuchnięte na maxa.
Madzia zdrówka dla Was. Już sobie wyobrażam ile Nastka miała radości jak stanęła przy kanapie :)))
Maga oby z ząbkiem szybko poszło. U nas chyba też się coś zaczyna dziać :))
Jak Oli ugotowałam parę razy warzywka to nie chciała jeść. Teraz jej dodaję trochę ugotowanych do obiadku ze słoiczka to zje :))
Maga oby z ząbkiem szybko poszło. U nas chyba też się coś zaczyna dziać :))
Jak Oli ugotowałam parę razy warzywka to nie chciała jeść. Teraz jej dodaję trochę ugotowanych do obiadku ze słoiczka to zje :))
U nas dotychczas przeważały słoiczki, bo gotowane przeze mnie zupki czy obiadki Lenka odrzucała. Na szczęście w ten weekend nastąpił przełom, nie podawałam jej nic innego, tylko konsekwentnie przez cały dzień proponowałam zrobioną przeze mnie jarzynówkę (i pierś of course). Dwa pierwsze podejścia spełzły na niczym, ale potem- pełen sukces :-) Mała się przekonała, i potem już zajadała ze smakiem, także mam zamiar więcej gotować teraz, a słoiczki tylko, jak czasu zabraknie :-)
Zdrówka życzę Wszystkim
Ja nie gotuję, ponieważ młody jeszcze mało je, taki duży słoiczek starcza mu na 3 dni. Czekam jak zacznie więcej jeść.
Nastka tak się chichrała na widok raczkującego i chodzącego przy meblach Borysa, że się zawzięła i teras to jej szybko pójdzie. Musimy częściej się spotykać to maluch będą się od siebie uczyć :)
Jak tak dalej pójdzie, to Bobi będzie ostatni na Naszym forum bez zębny :(
Ja nie gotuję, ponieważ młody jeszcze mało je, taki duży słoiczek starcza mu na 3 dni. Czekam jak zacznie więcej jeść.
Nastka tak się chichrała na widok raczkującego i chodzącego przy meblach Borysa, że się zawzięła i teras to jej szybko pójdzie. Musimy częściej się spotykać to maluch będą się od siebie uczyć :)
Jak tak dalej pójdzie, to Bobi będzie ostatni na Naszym forum bez zębny :(
Mamuśka, w Bartku fajnie Panie mierzą stópkę. Ja zwykle mam problem, żeby dobrze zmierzyć.
Młody cierpi od napuchniętych dziąseł, nawet obiadki je prawie zimne...
Ja w tym tygodniu prawie codziennie w pracy, ale muszę przyznać, że lubię tak :) Dzieciaki na tyle mnie już wymęczyły, że w biurze odpoczywam :)
Młody cierpi od napuchniętych dziąseł, nawet obiadki je prawie zimne...
Ja w tym tygodniu prawie codziennie w pracy, ale muszę przyznać, że lubię tak :) Dzieciaki na tyle mnie już wymęczyły, że w biurze odpoczywam :)
Mamuśka, ja w deichmanie dostałam takie podkładki do mierzenia stópki Elephantena, stawiasz na to dziecko, dopasowujesz stopkę i widzisz, jaki rozmiar obuwia kupić :)
Madziu, a masujesz dziąsełka szczoteczką? To pomaga Nastusi, kupiłam też w rossmanie takie 3 szczoteczki - jedna gryzak na patyku, druga szczoteczka silikonowa i 3-cia z wlosiem, Nastka tym gryzakiem na patyku świetnie masuje dziąsła sama, gryzie to namiętnie :)
Madziu, a masujesz dziąsełka szczoteczką? To pomaga Nastusi, kupiłam też w rossmanie takie 3 szczoteczki - jedna gryzak na patyku, druga szczoteczka silikonowa i 3-cia z wlosiem, Nastka tym gryzakiem na patyku świetnie masuje dziąsła sama, gryzie to namiętnie :)
Efcia chcę kupić chustę kółkową- proszę podpowiedz najlepiej jakiej firmy?
Binka fajne przepisy na obiadek dla dzieciaczków: http://www.przepisy-dla-dzieci.pl/Users/Details/583eba29-c4c8-49cf-8e29-1e7c2ebb672a
Adasiowi wyszedł kolejny ząbek, w sumie ma ich 6 i dwa kolejne w drodze.
Magda z Adasia tak jak z Nastki wielki żarłok... też gotuję sama bo można by było z torbami pójść przy tych ilościach jakie on pochłania ;) a mimo tego łakomstwa jest dość drobny, waży 8650 a ze względu na długość nosi ciuszki na 80/86. Zresztą nawet rehabilitantka z Ośrodka Wczesnej Interwencji jak jego zobaczyła pierwszy raz to stwierdziła, że jest bardzo długi :)
Binka fajne przepisy na obiadek dla dzieciaczków: http://www.przepisy-dla-dzieci.pl/Users/Details/583eba29-c4c8-49cf-8e29-1e7c2ebb672a
Adasiowi wyszedł kolejny ząbek, w sumie ma ich 6 i dwa kolejne w drodze.
Magda z Adasia tak jak z Nastki wielki żarłok... też gotuję sama bo można by było z torbami pójść przy tych ilościach jakie on pochłania ;) a mimo tego łakomstwa jest dość drobny, waży 8650 a ze względu na długość nosi ciuszki na 80/86. Zresztą nawet rehabilitantka z Ośrodka Wczesnej Interwencji jak jego zobaczyła pierwszy raz to stwierdziła, że jest bardzo długi :)
Madziu dobrze,ze juz jest dobrze :)
Ja niestety tez musze przyznac,ze z braku czasu maly je w wiekszosci sloiczki,ale co jakis czas staram sie,zeby dostal cos ugotowanego. Mam nadzieje,ze niebawem to zmienimy, bo przy takich porcjach jakie Marcel juz je to naprawde mozna pojsc z torbami :)
Chcialabym kupic malemu na przyszly rok kurtke i spodnie zimowe, jak mysliscie w jaki rozmiar sie najlepiej wstrzelic?
No i buty tez niebawem trzeba bedzie kupic :)
Jenyyy jeszcze 1,5 tyg i wyjezdzamy, troche mam stracha przed silna tesknota za malym...
Ja niestety tez musze przyznac,ze z braku czasu maly je w wiekszosci sloiczki,ale co jakis czas staram sie,zeby dostal cos ugotowanego. Mam nadzieje,ze niebawem to zmienimy, bo przy takich porcjach jakie Marcel juz je to naprawde mozna pojsc z torbami :)
Chcialabym kupic malemu na przyszly rok kurtke i spodnie zimowe, jak mysliscie w jaki rozmiar sie najlepiej wstrzelic?
No i buty tez niebawem trzeba bedzie kupic :)
Jenyyy jeszcze 1,5 tyg i wyjezdzamy, troche mam stracha przed silna tesknota za malym...
Kamcia chustę kółkową obojętnie z jakim zszytym ramieniem ale materiał musi być skośnokrzyżowy.
Czasem na allegro mozna upolować coś.
My powoli wychodzimy z ospy, ale przez to mamy przesunięte szczepienia o kolejne 3 mc(a już 2 szczepienia zalegle).
Poza tym dzień za dniem mija, popołudnia z dzieciakami i próba ogarnięcia domu. Zębów mamy 6 i 2 w bliskiej drodze. Ulka raczej należy do większych dzieci. Ma ok 80 cm i waży ponad 10 kg.
Czasem na allegro mozna upolować coś.
My powoli wychodzimy z ospy, ale przez to mamy przesunięte szczepienia o kolejne 3 mc(a już 2 szczepienia zalegle).
Poza tym dzień za dniem mija, popołudnia z dzieciakami i próba ogarnięcia domu. Zębów mamy 6 i 2 w bliskiej drodze. Ulka raczej należy do większych dzieci. Ma ok 80 cm i waży ponad 10 kg.
Olu, a jeśli to nie tajemnica gdzie się wybierasz na urlop??? ale i tak już Ci zazdroszczę :))
Madzia, ta Twoja Nastka jest niemożliwa z tymi zębolami :D idzie na rekord :D a babcia to sobie w ciekawym kraju mieszka :)) zawsze chciałam tam pojechać :)) jak jej się tam żyje???
Dalka my kupiliśmy taki inhalator
http://www.inhalatory.pl/inhalator-pneumatyczny-philips-respironics-medel-pro-soft-touch-gratis,id26.html
oczywiście życzymy zdrówka dla Szymonka,,,
ja wracam do pracy we wrześniu i już o tym myślę,, i muszę jakąś fajną nianię znaleźć bo niestety babcia nie da rady się zajmować tyle godzin Olą,, pewnie nie będzie łatwo
Madzia, ta Twoja Nastka jest niemożliwa z tymi zębolami :D idzie na rekord :D a babcia to sobie w ciekawym kraju mieszka :)) zawsze chciałam tam pojechać :)) jak jej się tam żyje???
Dalka my kupiliśmy taki inhalator
http://www.inhalatory.pl/inhalator-pneumatyczny-philips-respironics-medel-pro-soft-touch-gratis,id26.html
oczywiście życzymy zdrówka dla Szymonka,,,
ja wracam do pracy we wrześniu i już o tym myślę,, i muszę jakąś fajną nianię znaleźć bo niestety babcia nie da rady się zajmować tyle godzin Olą,, pewnie nie będzie łatwo
Anula zadna tajemnica, wybieramy sie na narty do moich ukochanych Wloch. Mam nadzieje,ze uda nam sie dosc szybko zarazic Marcelka tym cudownym sportem i bedziemy mogli jezdzic we trojke :)
Anula jesli potrzebujesz niani to sie odezwij, mam cudowna,ktora akurat od wrzesnia bedzie wolna. Gdybym wracala do pracy tylko jej powierzylabym moje dziecie :)
Anula jesli potrzebujesz niani to sie odezwij, mam cudowna,ktora akurat od wrzesnia bedzie wolna. Gdybym wracala do pracy tylko jej powierzylabym moje dziecie :)
Olu, zabierz mnie ze sobą... Ja już nie mogę doczekać się pierwszego wspólnego zjazdu z Nastusią, kupię jej takie malutkie nartki i będziemy jeździć :)
Anula, mój teść pracuje w Szanghaju, teściowa tam wypoczywa :) Ogólnie są zadowoleni, jedzenie ponoć super, pogoda też - zimą maksymalny mróz mają ok -2, -3st, przyjeżdżają raz w roku na ok 2 tyg
w wakacje mamy do nich lecieć, ale lot to min 17 godzin (w tym 1 przesiadka), a ja jestem typowy nielot i w samolocie męczę się potwornie ...
Zęby zębami, jak mnie dziś mała w rękę użarła, to myślałam, że padnę, mała sadystka, ale przynajmniej może gryźć twardsze owoce
Anula, mój teść pracuje w Szanghaju, teściowa tam wypoczywa :) Ogólnie są zadowoleni, jedzenie ponoć super, pogoda też - zimą maksymalny mróz mają ok -2, -3st, przyjeżdżają raz w roku na ok 2 tyg
w wakacje mamy do nich lecieć, ale lot to min 17 godzin (w tym 1 przesiadka), a ja jestem typowy nielot i w samolocie męczę się potwornie ...
Zęby zębami, jak mnie dziś mała w rękę użarła, to myślałam, że padnę, mała sadystka, ale przynajmniej może gryźć twardsze owoce
Bosko, napisalam wiadomosc,a ona zniknela :)
Madziu ja narty pokochalam pare lat temu, pierwszy raz jak pojechalam to nie wiedzialam jak sie wpina buty narciarskie w narty, ale wpadlam po uszy, tak wiec nic straconego :)
Magda moze chcialabys pobawic sie w nauczycielke i nauczyc mnie choc troche tego pieknego jezyka, bo mi sie tak marzy od paru lat,ale ciagle brak czasu,albo mobilizacji...
A Chiny tez mi sie marza, inna kultura, inni ludzie, inne wrazenia...
Madziu ja narty pokochalam pare lat temu, pierwszy raz jak pojechalam to nie wiedzialam jak sie wpina buty narciarskie w narty, ale wpadlam po uszy, tak wiec nic straconego :)
Magda moze chcialabys pobawic sie w nauczycielke i nauczyc mnie choc troche tego pieknego jezyka, bo mi sie tak marzy od paru lat,ale ciagle brak czasu,albo mobilizacji...
A Chiny tez mi sie marza, inna kultura, inni ludzie, inne wrazenia...
dzieki dziewczyny, mam nadzieje, ze szybko przejdzie...
ja podaje wode, wstaje i podgrzewam a czasami w tem. pokojowej ale tak mniej chetnie pija.
mialam do dzis macierzynski :( teraz musze wykorzystac urlopy i wtedy podjac decyzje co dalej.. praca, dom, dzieci czy zostaje z chlopacami i wtedy dom i dzieci ciezka decyzja.... chyba przez to jestem dzis jakas nie dozycia.
ja podaje wode, wstaje i podgrzewam a czasami w tem. pokojowej ale tak mniej chetnie pija.
mialam do dzis macierzynski :( teraz musze wykorzystac urlopy i wtedy podjac decyzje co dalej.. praca, dom, dzieci czy zostaje z chlopacami i wtedy dom i dzieci ciezka decyzja.... chyba przez to jestem dzis jakas nie dozycia.
Zdrówka wszystkim choruszkom życzę!!!
Madzia Nastce zęby rosną jak grzyby po deszczu :) U nas są dwa i póki co cisza :)
Co do powrotu do pracy to ani mi się o tym myśleć nie chce. Ostatnio dostałam telefon ze żłobka, że być może będzie miejsce od marca to ogarnęło mnie przerażenie...Ojj będzie to ciężki moment w życiu.
Mamuśka ja małej daje w nocy tylko wodę i ma ona temp pokojową. Szykuje wieczorem butelkę i jak się budzi to dostaje parę łyków i śpi dalej. Oczywiście od północy z nami w łóżku jak ją chcę odłożyć do łóżeczka to jest protest jak nie wiem a w łóżku wystarczy, że przytknie głowę do poduszki i już jej nie ma :)
Ola udanego urlopu życzę :) Ja w przyszły weekend wybieram się z córcią na miesięczne ferie do mamy :)))))))
Ja dziś byłam założyć aparat na zęby i teraz cała w bólach, bo zęby dają znać o sobie do tego drugi dzień okres M A S A K R A :)
Madzia Nastce zęby rosną jak grzyby po deszczu :) U nas są dwa i póki co cisza :)
Co do powrotu do pracy to ani mi się o tym myśleć nie chce. Ostatnio dostałam telefon ze żłobka, że być może będzie miejsce od marca to ogarnęło mnie przerażenie...Ojj będzie to ciężki moment w życiu.
Mamuśka ja małej daje w nocy tylko wodę i ma ona temp pokojową. Szykuje wieczorem butelkę i jak się budzi to dostaje parę łyków i śpi dalej. Oczywiście od północy z nami w łóżku jak ją chcę odłożyć do łóżeczka to jest protest jak nie wiem a w łóżku wystarczy, że przytknie głowę do poduszki i już jej nie ma :)
Ola udanego urlopu życzę :) Ja w przyszły weekend wybieram się z córcią na miesięczne ferie do mamy :)))))))
Ja dziś byłam założyć aparat na zęby i teraz cała w bólach, bo zęby dają znać o sobie do tego drugi dzień okres M A S A K R A :)
Janek też nosi 80-86, znaczy 80 h&m i cubus, reszta 86, więc zima pewnie będzie 92 z h&m albo 98 z innych. Chociaż to ciężko stwierdzić, bo Mańka nosi teraz kombinezon z Kappahla na 98 cm i jest ok a ma 3 lata. Na szczęście kupiłam czerwono-czarny więc brat odziedziczy jak się wpisze w rozmiar :)
Agusia, to kiedy Ty Laurę zapisywałaś, że już w marcu miejsce ma być??
Moja znajoma ostatnio była na prawie 200 miejscu a zapisała się oczywiście w ciąży jeszcze niedużej.
Ola, no co Ty?? :) Uczyłam się na studiach, hehe, rozumieć to nawet sporo rozumiem ale żeby coś z sensem powiedzieć to byłby już problem ;p ale mogę poszukać jakiś podręczników jakbyś chciała.
Janek potrafi raczkować, pokazał mi już kilka razy, ale skubany nie za bardzo chce. Zaczął za to wstawać na nogi, dzisiaj np. przy zmywarce, no bo to jedna z głównych atrakcji obecnie oprócz kompa, piekarnika, pralki i wagi łazienkowej...niestety uwielbia też zabawy wszelkimi drzwiami, co już nie jest takie fajne, bo łatwo palce stracić ;/
Agusia, to kiedy Ty Laurę zapisywałaś, że już w marcu miejsce ma być??
Moja znajoma ostatnio była na prawie 200 miejscu a zapisała się oczywiście w ciąży jeszcze niedużej.
Ola, no co Ty?? :) Uczyłam się na studiach, hehe, rozumieć to nawet sporo rozumiem ale żeby coś z sensem powiedzieć to byłby już problem ;p ale mogę poszukać jakiś podręczników jakbyś chciała.
Janek potrafi raczkować, pokazał mi już kilka razy, ale skubany nie za bardzo chce. Zaczął za to wstawać na nogi, dzisiaj np. przy zmywarce, no bo to jedna z głównych atrakcji obecnie oprócz kompa, piekarnika, pralki i wagi łazienkowej...niestety uwielbia też zabawy wszelkimi drzwiami, co już nie jest takie fajne, bo łatwo palce stracić ;/
Dalka zdrówka dla chłopców!
My mamy inhalator Philipsa i jestem z niego zadowolona:
http://aukcjewp.wp.pl/inhalator-philips-respironics-family-medel-thermo-i2113598670.html
Olu super masz z tym wyjazdem, też mi się marzy nauka jazdy na nartach. Niestety mój m nie lubi aktywnie spędzać czasu wolnego, a jestem jeszcze uzależniona od niego (komunikacja), ale już niedługo. Do czerwca muszę sama jeździć samochodem, bo wracam do pracy a szkoda mi czasu na dojazdy autobusem. Tak więc w przyszłym roku ze starszakiem będziemy sobie jeździć sami,młody jeszcze będzie musiał trochę poczekać.
Agusiaa a jak mowa z nowo założonym aparatem? Wiem ze początki są ciężkie:)
Ja jestem chyba jedyną szczęściarą, która nie musi kupować większości ciuchów dla młodego,jedynie jakieś pojedyncze, bo różni ich pora roku urodzeniowa.
My mamy inhalator Philipsa i jestem z niego zadowolona:
http://aukcjewp.wp.pl/inhalator-philips-respironics-family-medel-thermo-i2113598670.html
Olu super masz z tym wyjazdem, też mi się marzy nauka jazdy na nartach. Niestety mój m nie lubi aktywnie spędzać czasu wolnego, a jestem jeszcze uzależniona od niego (komunikacja), ale już niedługo. Do czerwca muszę sama jeździć samochodem, bo wracam do pracy a szkoda mi czasu na dojazdy autobusem. Tak więc w przyszłym roku ze starszakiem będziemy sobie jeździć sami,młody jeszcze będzie musiał trochę poczekać.
Agusiaa a jak mowa z nowo założonym aparatem? Wiem ze początki są ciężkie:)
Ja jestem chyba jedyną szczęściarą, która nie musi kupować większości ciuchów dla młodego,jedynie jakieś pojedyncze, bo różni ich pora roku urodzeniowa.
ależ się rozpisałyście :)
Dziewczyny, ja kupiłam we wrześniu w Outlecie Coccodrillo kombinezon małej, zapłaciłam 70 zł :) Teraz nie będę kupowała, nie wiem, jak Nastka będzie rosła, kupię znowu jesienią na wyprzedaży :)
Nastka w nocy dostaje mleko o 0:30 i śpi bez jedzenia i picia do 8-mej, czasem, jak się obudzi, to smoczek i śpi dalej
Dziewczyny, ja kupiłam we wrześniu w Outlecie Coccodrillo kombinezon małej, zapłaciłam 70 zł :) Teraz nie będę kupowała, nie wiem, jak Nastka będzie rosła, kupię znowu jesienią na wyprzedaży :)
Nastka w nocy dostaje mleko o 0:30 i śpi bez jedzenia i picia do 8-mej, czasem, jak się obudzi, to smoczek i śpi dalej
Maga ja zapisałam Laurę na początku listopada 2010 i startowałyśmy z miejsca 358 ale mc w mc tam chodziłam odmeldowywac się na liście jakaś porażka.
Gaba nie jest tak źle z tym aparatem myślałam, że to znacznie gorszy ból będzie a jest do wytrzymania. Dziś mi sie nawet udało rogala zjeść jednak słodycze są silniejsze od męki i bólu :)
Gaba nie jest tak źle z tym aparatem myślałam, że to znacznie gorszy ból będzie a jest do wytrzymania. Dziś mi sie nawet udało rogala zjeść jednak słodycze są silniejsze od męki i bólu :)
Agusiaa fajnie, ze masz aparat :P ja do swojego się tak przywiązałam (miałam ponad 2 lata), ze aż ściągać było mi żal. Chociaż początki też były ciężkie, ale potem to już z górki no i ja miałam co miesiąc kolor gumek do wyboru hehe :P pamietam jak w grudniu założyłam fioletowe bo bałam się, że inny kolor zafarbuje od barszczu :P.
A jak mi zdjęto aparat to 3 dni później okazało się, ze jestem w ciąży :)). wiec same miłe wspomnienia mam z tego okresu.
Czy u Was tez tak wieje? :(( u mnie wyjsc się nawet nie da wrr
A jak mi zdjęto aparat to 3 dni później okazało się, ze jestem w ciąży :)). wiec same miłe wspomnienia mam z tego okresu.
Czy u Was tez tak wieje? :(( u mnie wyjsc się nawet nie da wrr
Fasolek super, że jedziesz z mężem odpocząć, pozjeżdżać... ach jak fajnie ;))
Maga u nas też zabawa drzwiami, wczoraj zamknął mnie w łazience i był za drzwiami i miałam problem aby wyjść bez uszkadzania palców młodemu.
Mamuśka ja jeszcze nie dawałam chlebka z masełkiem, raczej daję skórke z chleba lub bułkę a masło w zupce.
Ja z kombinezonem na następną zimę dam sobie spokój, Adaś nosi z H&M ciuszki na 12-18 m-cy i nie wiem jak się rozrośnie na następną zimę? A może przestanie już się wydłużać i pójdzie na szerokość ;) bo narazie to on jak szczypiorek wygląda- chudy i długi ;0)
Wczoraj Adaś się oparzył w dłoń dotykając rozgrzanej szyby kominka, ma 3 ogromne bąble na opuszkach prawej dłoni, wrzask był ogromny a później szloch przez 2 godz. no i w nocy się obudził 2 razy.
Myślałam, że jak się już oparzy to będzie omijał kominek z daleka ale on już i tak kilka razy wędrował w jego stronę i się podnosił- teraz nie mogę zostawiać jego nawet na chwilkę samego w salonie.
U nas też ogromna wichura... porwała moje donice z wrzosami z parapetu ;(
Maga u nas też zabawa drzwiami, wczoraj zamknął mnie w łazience i był za drzwiami i miałam problem aby wyjść bez uszkadzania palców młodemu.
Mamuśka ja jeszcze nie dawałam chlebka z masełkiem, raczej daję skórke z chleba lub bułkę a masło w zupce.
Ja z kombinezonem na następną zimę dam sobie spokój, Adaś nosi z H&M ciuszki na 12-18 m-cy i nie wiem jak się rozrośnie na następną zimę? A może przestanie już się wydłużać i pójdzie na szerokość ;) bo narazie to on jak szczypiorek wygląda- chudy i długi ;0)
Wczoraj Adaś się oparzył w dłoń dotykając rozgrzanej szyby kominka, ma 3 ogromne bąble na opuszkach prawej dłoni, wrzask był ogromny a później szloch przez 2 godz. no i w nocy się obudził 2 razy.
Myślałam, że jak się już oparzy to będzie omijał kominek z daleka ale on już i tak kilka razy wędrował w jego stronę i się podnosił- teraz nie mogę zostawiać jego nawet na chwilkę samego w salonie.
U nas też ogromna wichura... porwała moje donice z wrzosami z parapetu ;(
Agusia, a koleżanka tylko dzwoni co miesiąc, żeby się odmeldować, jechać nie musi. Może też tak u Was można?
Biedny Adaś :( Oparzenia bolą mocno nawet nas, a co mówiąc dzieciaki.
Z fotelikami to dzisiaj mnie natchnęło, że czas na zmianę, bo wsadziłam maluchy rano do auta i już praktycznie obojgu główki do końca sięgają, więc w marcu kupimy Mańce nowy a Janek dostanie Tobiego.
Zostawiłam Marysię na weekend u drugich dziadków, więc znowu nadrabiam wszelką robotę...zaraz idę ściągać silikon w kabinie, bo trzeba nowy założyć ;)
Biedny Adaś :( Oparzenia bolą mocno nawet nas, a co mówiąc dzieciaki.
Z fotelikami to dzisiaj mnie natchnęło, że czas na zmianę, bo wsadziłam maluchy rano do auta i już praktycznie obojgu główki do końca sięgają, więc w marcu kupimy Mańce nowy a Janek dostanie Tobiego.
Zostawiłam Marysię na weekend u drugich dziadków, więc znowu nadrabiam wszelką robotę...zaraz idę ściągać silikon w kabinie, bo trzeba nowy założyć ;)
No Magda to niezle sie napracowalas, ja czasem tez potrzebuje takiej roboty :)
Wczoraj zaszlam na chwile do Bartka sprawdzic jaki rozmiar bucika bede musiala kupic Marcelkowi, Pani pomierzyla,podala,ze 20 no to zaczelam ogladac buciki, a cena ich 190 zl, za glowe sie zlapalam, przeciez to buty na miesiac czy dwa. Jakas masakra!!
My weekend u znajomych,pozniej znajomi u nas, dzisiaj musialam odespac. Marcelino w piatek dal rodzicom posiedziec i pogadac i pieknie spal na sypialnianym lozku,oblozony poduchami, zasnal o 21,a zachcialo mu sie pic dopiero jak przyszlam o 2 do lozka, wiec ladnie sie w gosciach zachowywal :)
Wczoraj zaszlam na chwile do Bartka sprawdzic jaki rozmiar bucika bede musiala kupic Marcelkowi, Pani pomierzyla,podala,ze 20 no to zaczelam ogladac buciki, a cena ich 190 zl, za glowe sie zlapalam, przeciez to buty na miesiac czy dwa. Jakas masakra!!
My weekend u znajomych,pozniej znajomi u nas, dzisiaj musialam odespac. Marcelino w piatek dal rodzicom posiedziec i pogadac i pieknie spal na sypialnianym lozku,oblozony poduchami, zasnal o 21,a zachcialo mu sie pic dopiero jak przyszlam o 2 do lozka, wiec ladnie sie w gosciach zachowywal :)
Ola, ja mam zwłaszcza tak na przedwiośniu fazy na zmiany w domu, remonty itp. ;)
Ostatnio trochę różnych drobiazgów sobie kupiłam do chałupy, dzisiaj zamówiłam np. fajną poduchę do salonu. I zawsze mam z tego ful radochy :D Moja Marynia się zaraziła tematem i czyta moje gazety wnętrzarskie, przestawia ze mną, maluje :)
Kamcia, to Adaś faktycznie długi, Janek mieści się jeszcze spokojnie w bodziaki i spodenki h&m na 80 cm. Tylko czapki za małe, bo on ma duży łepek :) No i bluzki czasem przywąskie trochę...
Ostatnio trochę różnych drobiazgów sobie kupiłam do chałupy, dzisiaj zamówiłam np. fajną poduchę do salonu. I zawsze mam z tego ful radochy :D Moja Marynia się zaraziła tematem i czyta moje gazety wnętrzarskie, przestawia ze mną, maluje :)
Kamcia, to Adaś faktycznie długi, Janek mieści się jeszcze spokojnie w bodziaki i spodenki h&m na 80 cm. Tylko czapki za małe, bo on ma duży łepek :) No i bluzki czasem przywąskie trochę...
czesc,
dziewczyny prosze napiszcie jak mierzycie temerature dzieciaką tzn chodzi mi o to jak mierzę w pupe to czy cos sie dodaje czy odejmuje? a jak w uchu i na czole (termometr elektroniczny)? zupełnie zwariowałam....
dzięki
ps. u nas pierwsze kroczkie czworakowania u Filipka a Szymek pełza jak zawodowy żołnież odpychając się jedną nóżką :) ja myje chłopcą ząbki u Filipka aż dwa u Szymka jeden szczoteczką silikonową.
dziewczyny prosze napiszcie jak mierzycie temerature dzieciaką tzn chodzi mi o to jak mierzę w pupe to czy cos sie dodaje czy odejmuje? a jak w uchu i na czole (termometr elektroniczny)? zupełnie zwariowałam....
dzięki
ps. u nas pierwsze kroczkie czworakowania u Filipka a Szymek pełza jak zawodowy żołnież odpychając się jedną nóżką :) ja myje chłopcą ząbki u Filipka aż dwa u Szymka jeden szczoteczką silikonową.
Dalka, ja mam elektroniczny do czoła albo ucha, więc nie pomogę przy rtęciowym, bo nigdy takim nie mierzyłam.
Madzia, remonty to jest to :D W te wakacje przemalowuję salon, a pewnie coś jeszcze wyjdzie po drodze...już się cieszę ;)
Janek doszedł do wniosku, że jednak raczkowanie go bawi :p sporo czasu mu to zajęło, w międzyczasie na nogi już nawet stanął, ale jak się spieszy bardzo to dalej po żołniersku :)
Coraz mniej smakują mu słoiczki obiadowe, za to z mojego talerza zje wszystko, chyba już czas wziąć się za gotowanie, ech...
Madzia, remonty to jest to :D W te wakacje przemalowuję salon, a pewnie coś jeszcze wyjdzie po drodze...już się cieszę ;)
Janek doszedł do wniosku, że jednak raczkowanie go bawi :p sporo czasu mu to zajęło, w międzyczasie na nogi już nawet stanął, ale jak się spieszy bardzo to dalej po żołniersku :)
Coraz mniej smakują mu słoiczki obiadowe, za to z mojego talerza zje wszystko, chyba już czas wziąć się za gotowanie, ech...
Madziu, ja ostatnie 3 miesiące remontowałam, więc teraz czas odpocząć
swoją drogą, może macie kogoś, kto szuka mieszkania do wynajęcia? :)
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/nieruchomosci-mam-do-wynajecia/?showAdvertisementOnList&id_ogl=4554578
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/nieruchomosci-mam-do-wynajecia/mieszkanie-studenckie-dla-4-5-przyjaciol-85m2-ogl4554578.html
trochę prywaty wtrąciłam, ale muszę znaleźć kogoś jak najszybciej :)
Nastka też raczkuje, a jak sie spieszy, to czołga się twardo
najgorszej, że wstaje przy wszystkim i ani myśli stać, tylko puszcza się na hura jak znajdzie jakiś kolejny obiekt i gleba
Co do jedzenia, to moje dziecię dziś zjadło obiadek o 15:20, a jak tatulek jadł o 15:50- stała przy nim i dopominała się twardo swojej porcji, ja jadłam dziś serek wiejski, to prawie mi łyżkę wyrywała. Dobrze, że ma te swoje ząbki, to możemy jej dawać co nieco z talerza i sobie pogryzie
muszę chyba udać się z małą do ortopedy, bo jak chodzi za ręce, to stopy stawia do środka - myślałam, że kapcie pomogą, ale w kapciach jest jeszcze gorzej :(
swoją drogą, może macie kogoś, kto szuka mieszkania do wynajęcia? :)
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/nieruchomosci-mam-do-wynajecia/?showAdvertisementOnList&id_ogl=4554578
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/nieruchomosci-mam-do-wynajecia/mieszkanie-studenckie-dla-4-5-przyjaciol-85m2-ogl4554578.html
trochę prywaty wtrąciłam, ale muszę znaleźć kogoś jak najszybciej :)
Nastka też raczkuje, a jak sie spieszy, to czołga się twardo
najgorszej, że wstaje przy wszystkim i ani myśli stać, tylko puszcza się na hura jak znajdzie jakiś kolejny obiekt i gleba
Co do jedzenia, to moje dziecię dziś zjadło obiadek o 15:20, a jak tatulek jadł o 15:50- stała przy nim i dopominała się twardo swojej porcji, ja jadłam dziś serek wiejski, to prawie mi łyżkę wyrywała. Dobrze, że ma te swoje ząbki, to możemy jej dawać co nieco z talerza i sobie pogryzie
muszę chyba udać się z małą do ortopedy, bo jak chodzi za ręce, to stopy stawia do środka - myślałam, że kapcie pomogą, ale w kapciach jest jeszcze gorzej :(
od jutra zacznę chyba myć tego pseudo ząbka:)
a czy jak Wasze dzieciaczki wstają to na całej stópce czy na paluszkach? bo u nas często na paluszkach i z tego co pamiętam to źle:(
i jeszcze mam pytanko, jak już dzieciaczki jedzą z Waszych talerzy to znaczy że są to rzeczy posolone, doprawione ogólnie, tak?
a czy jak Wasze dzieciaczki wstają to na całej stópce czy na paluszkach? bo u nas często na paluszkach i z tego co pamiętam to źle:(
i jeszcze mam pytanko, jak już dzieciaczki jedzą z Waszych talerzy to znaczy że są to rzeczy posolone, doprawione ogólnie, tak?
Ulka coraz częściej staje na całej stopie. Ale normalnie dziecko dopóki nie jest gotowe do chodzenia to staje na paluszkach, a potem już na całej stopie.
Moje dzieci chodzą bez kapci w domu, a w żlobku Adaś w crocsach lata.
Ulka je swoje jedzenie ale i z nami już obiad. Co prawda my dużo nie przyprawiamy ani nie solimy. Najczęściej ziołami do smaku( nie uzywam kostek rosołowych i żadnych ziarenek smaku).
Ospy już koniec, całkiem ok znieśliśmy ale dzieci mi się popsuły i spac nie chcą chodzić. Zasypiają ok 22 :/ razem z nami.
Dobrze że wiosna idzie :)
Moje dzieci chodzą bez kapci w domu, a w żlobku Adaś w crocsach lata.
Ulka je swoje jedzenie ale i z nami już obiad. Co prawda my dużo nie przyprawiamy ani nie solimy. Najczęściej ziołami do smaku( nie uzywam kostek rosołowych i żadnych ziarenek smaku).
Ospy już koniec, całkiem ok znieśliśmy ale dzieci mi się popsuły i spac nie chcą chodzić. Zasypiają ok 22 :/ razem z nami.
Dobrze że wiosna idzie :)
Madziu, nie zakładaj kapci Nastce, one właśnie utrudniają naukę prawidłowego stawiania stopy. A na początku dzieci rzeczywiście stawiają stópki do środka - jeśli nie koślawi ich przy tym zbyt mocno, to na razie bym się nie niepokoiła.
Wy piszecie o tym, jak wasze dzieciaczki czworakują, stają, chodzą, a mój leniuszek ledwie od tygodnia zaczął się czołgać.
Wy piszecie o tym, jak wasze dzieciaczki czworakują, stają, chodzą, a mój leniuszek ledwie od tygodnia zaczął się czołgać.
mój skacze jak żabka a nie razkuje ale potrafi w ten sposob caly dom przejsc:D noi niestety juz wstaje w lozeczku na nogi mowie niestety bo teraz jak go spac klade to zamiast spac to on stoi. Teraz jak znajdzie cos o co sie podeprzec moze w domu to bach i na nogach. Nie mozna go spuscic z oczu zeby sie nie uderzyl.
Dalka, doczytaj w instrukcji termometru, bo z tego co wiem, to są różne odległości w różnych termometrach i wtedy zapewne inne odczyty. Termometrem alkoholowym przy pomiarze w pupie odejmuje się 5 kresek.
Dobra, to z kapci rezygnuję.
JA najbardziej nie lubię, jak Nastka obudzi się w nocy, ja do niej idę, a ona stoi i się chichra no i później z zaśnięciem problem :(
Dobra, to z kapci rezygnuję.
JA najbardziej nie lubię, jak Nastka obudzi się w nocy, ja do niej idę, a ona stoi i się chichra no i później z zaśnięciem problem :(
Paulina Marcel tez nie raczkuje, pelza, kreci sie obraca,albo tak smiesznie podskakuje.
Maly czesto spi na brzuchu i czesto jak sie przebudzi to od razu sie podnosi na rekach i wtedy trzeba go uspokoic i przytulic.
Mamy juz cztery jedynki,ale chyba ida kolejne,bo Marcel w nocy czasem jest niespokojny,dzisiaj pomogla camilia. No i pije juz z butelki, tt sie sprawdzila, po przebudzeniu nawet 180 ml :)
Ja tez uwielbiam wszelkie zmiany domowe, za duzego pola popisu nie mam, bo co ja zrobie z tymi wszystkim gratami,ale wszelkie dodatki ciagle sa w zmianie, no,a teraz juz powoli zawitala u nas wiosna:)
My jestesmy juz z Marcelkiem na wsi, za pare dni wyjezdzamy,a ja sobie poprostu tego nie wyobrazam :( Mam nadzieje,ze jakos to przezyje.
Maly czesto spi na brzuchu i czesto jak sie przebudzi to od razu sie podnosi na rekach i wtedy trzeba go uspokoic i przytulic.
Mamy juz cztery jedynki,ale chyba ida kolejne,bo Marcel w nocy czasem jest niespokojny,dzisiaj pomogla camilia. No i pije juz z butelki, tt sie sprawdzila, po przebudzeniu nawet 180 ml :)
Ja tez uwielbiam wszelkie zmiany domowe, za duzego pola popisu nie mam, bo co ja zrobie z tymi wszystkim gratami,ale wszelkie dodatki ciagle sa w zmianie, no,a teraz juz powoli zawitala u nas wiosna:)
My jestesmy juz z Marcelkiem na wsi, za pare dni wyjezdzamy,a ja sobie poprostu tego nie wyobrazam :( Mam nadzieje,ze jakos to przezyje.
Hej, moja bezzębuszka też nieźle sobie radzi, skrobie tymi dziąsełkami wszystkie owoce, które jej podtykam, że hej :-D Swoją drogą ciekawe, kiedy jej coś w końcu wyskoczy, jutro kończy 8 miesięcy.
Ale pięknie dzisiaj było, super spacer miałyśmy, nawet udało mi się na chwilę zaszyć na osiedlowej ławce z książką :-)
Ale pięknie dzisiaj było, super spacer miałyśmy, nawet udało mi się na chwilę zaszyć na osiedlowej ławce z książką :-)
dziś pogoda była naprawdę cudo, aż się chce spacerować i korzystać ze słoneczka :))
Oli idzie jedyneczka na dole, ale coś bardzo powoli :)) raczkuje mega szybko, a jak ją coś zainteresuje to ciężko za nią nadążyć :))
to co jej gotuje na obiadek to raz zje, raz nie chce,, za to deserki wcina ze smakiem :))
Oli idzie jedyneczka na dole, ale coś bardzo powoli :)) raczkuje mega szybko, a jak ją coś zainteresuje to ciężko za nią nadążyć :))
to co jej gotuje na obiadek to raz zje, raz nie chce,, za to deserki wcina ze smakiem :))
nooo super, super,,
tylko żeby lekarka wypisała mi receptę (w grudniu jak Ola zaczęła pić nutramigen to babka się tłumaczyła, że nie może wypisać recepty na zniżkę, tere fere i płaciliśmy cały czas 100%. Potem od stycznia do teraz wszyscy płacili 100% a teraz jak będzie zobaczymy. W przeciwnym wypadku pójdę z torbami :/
Ola też daje radę, jak trzeba przememłać np. chrupka :)))
tylko żeby lekarka wypisała mi receptę (w grudniu jak Ola zaczęła pić nutramigen to babka się tłumaczyła, że nie może wypisać recepty na zniżkę, tere fere i płaciliśmy cały czas 100%. Potem od stycznia do teraz wszyscy płacili 100% a teraz jak będzie zobaczymy. W przeciwnym wypadku pójdę z torbami :/
Ola też daje radę, jak trzeba przememłać np. chrupka :)))
Anula ja dostaję recepte na bebilon pepti ale musiałam się zgłosić do alergologa i alergolog wystawił mi zaświadczenie do końca roku na bebilon na zniżkę i wręczyłam to zaświadczenie mojej pediatrze i ona wystawia mi recepty zniżkowe. Warto się chyba pofatygować do alergologa patrząc na różnicę w cenie?
U nas chorobowo w domu się zrobiło: Oliwia bardzo kaszląca na inhalacjach, mój M zapalenie górnych drug oddechowych a mnie chyba zatoki łapią, jedynie Adaś w miarę się trzyma- ma tylko katar.
U nas chorobowo w domu się zrobiło: Oliwia bardzo kaszląca na inhalacjach, mój M zapalenie górnych drug oddechowych a mnie chyba zatoki łapią, jedynie Adaś w miarę się trzyma- ma tylko katar.
Anula, fajnie, że się udało :)
Do alergologa uważam, że warto. Mnie upewniła w przypuszczeniach, że sucha skóra to nie od diety, pomimo, że pediatra tak twierdziła.
Nie wiem też, czy pomógł balsam, który mi poleciła dla Janka, czy z jakiś innych powodów ale ostatnio młody ma taką gładką skórę jak nigdy jeszcze nie miał. Nawet buzia nie wysuszona.
A próbuje różne rzeczy do jedzenia...hitem jest np. jogurt cytrynowy froop, mój ulubiony...jak widzi, że jem to aż się trzęsie...daję mu po kilka łyżek, chociaż nie wiem, czy to akurat dla niego najlepsze ;)
Do alergologa uważam, że warto. Mnie upewniła w przypuszczeniach, że sucha skóra to nie od diety, pomimo, że pediatra tak twierdziła.
Nie wiem też, czy pomógł balsam, który mi poleciła dla Janka, czy z jakiś innych powodów ale ostatnio młody ma taką gładką skórę jak nigdy jeszcze nie miał. Nawet buzia nie wysuszona.
A próbuje różne rzeczy do jedzenia...hitem jest np. jogurt cytrynowy froop, mój ulubiony...jak widzi, że jem to aż się trzęsie...daję mu po kilka łyżek, chociaż nie wiem, czy to akurat dla niego najlepsze ;)
Hej Mamuśka, ja oglądałam dziś zabezpieczenia do szafek w Mama i ja, wydawało się że wybór spory i nie tylko do przywiercenia. Oglądaliśmy też foteliki dla Lenki 9-18, sprzedawca polecał Maxi Cosi Tobi albo Be Safe, muszę poczytać opinie w necie, bo w sumie funkcjonalnie i pod względem bezpieczeństwa wydają się podobne. No i przymierzyć do nich małą, bo dziś akurat spała w czasie wycieczki po sklepie, więc nie miałam serca jej budzić.
A tak poza tym to dziś się świetnie zrelaksowałam na masażu rano, dobry humor na cały weekend zapewniony. Mąż zajął się Lenką przez pół dnia, więc udało się odetchnąć :-)
A tak poza tym to dziś się świetnie zrelaksowałam na masażu rano, dobry humor na cały weekend zapewniony. Mąż zajął się Lenką przez pół dnia, więc udało się odetchnąć :-)
Ale dzisiaj piekna pogoda, Marcelino spal na dworzu raz 2h i pozniej 1,5, a ja relaksowalam sie na lezaku:) Boska pogoda!! Maly za to porzadnie sie wyspal i teraz jeszcze fika,dawno mu sie nie zdarzylo zasnac pozniej niz o 20:30.
A ja powoli oswajam sie z mysla wyjazdu,jutro rano malego zostawiamy,bede strasznie,ale to strasznie tesknic,no, ale w koncu to tylko tydzien. Damy chyba rade:(
A ja powoli oswajam sie z mysla wyjazdu,jutro rano malego zostawiamy,bede strasznie,ale to strasznie tesknic,no, ale w koncu to tylko tydzien. Damy chyba rade:(
Ola no pewnie, że dacie rade :-). Marcel będzie miał dobra opiekę, więc nie masz co się martwic.
Dziewczyny ile posiłków dziennie mają Wasze szkraby?
A i jak ubieracie maluchy? My założylismy już jesienny kombinezon( bez polarku) ale jest na styk :/ dziś widziałam super kurteczki za 26 zł w C&A, ale to takie bardziej na zime hmm.
Dziewczyny ile posiłków dziennie mają Wasze szkraby?
A i jak ubieracie maluchy? My założylismy już jesienny kombinezon( bez polarku) ale jest na styk :/ dziś widziałam super kurteczki za 26 zł w C&A, ale to takie bardziej na zime hmm.
http://www.ceneo.pl/1285481
polecam to zabezpieczenie. przyklejane, ale nie do pokonania. bardzo praktyczne. wszystkie szafki w kuchni tak zabezpieczyliśmy 3 lata i do dziś super.
polecam to zabezpieczenie. przyklejane, ale nie do pokonania. bardzo praktyczne. wszystkie szafki w kuchni tak zabezpieczyliśmy 3 lata i do dziś super.
Maga dziękuję za informacje o kremie :)
Olu, będzie super, zobaczysz. Najważniejsze żebyś się wyluzowała i w pełni korzystała z wypoczynku :D a Marcelek będzie w dobrych rękach :)) super zabawy i miłego odpoczynku (tylko wróćcie w jednym kawałku ;)) )
Monia, ja na razie jeszcze zakładam Oli kombinezon, ale pod spodem nie jest za grubo ubrana. Szczerze mówiąc jak jest taka pogoda to cała głupia jestem jak Olę ubierać i mam z tym problem.
Zabezpieczenia też muszę zanabyć,
Aaa u nas jeden ząbek już trochę widać a drugi już jest wyczuwalny, także niedługo będą 2 jedyneczki na dole :D ale trzeba przyznać że dość wolno rosną te ząbki :) u Was też tak było????
Olu, będzie super, zobaczysz. Najważniejsze żebyś się wyluzowała i w pełni korzystała z wypoczynku :D a Marcelek będzie w dobrych rękach :)) super zabawy i miłego odpoczynku (tylko wróćcie w jednym kawałku ;)) )
Monia, ja na razie jeszcze zakładam Oli kombinezon, ale pod spodem nie jest za grubo ubrana. Szczerze mówiąc jak jest taka pogoda to cała głupia jestem jak Olę ubierać i mam z tym problem.
Zabezpieczenia też muszę zanabyć,
Aaa u nas jeden ząbek już trochę widać a drugi już jest wyczuwalny, także niedługo będą 2 jedyneczki na dole :D ale trzeba przyznać że dość wolno rosną te ząbki :) u Was też tak było????
My też wybraliśmy się dzisiaj po fotelik, kupiliśmy Mańce Romera Kid, chociaż nastawiałam się na kolejny MC.
Janek dostaje Tobiego.
Grosik przymierz dobrze małą, no i koniecznie fotelik do auta.
Anula gratulacje ząbka :) U nas nadal tylko jeden, chociaż chyba idzie drugi.
Ola, wyluzuj koniecznie :) Jedziesz na wyczekany urlop!!! Będzie dobrze, Marcel będzie dopieszczony na maxa :)
Monia, my zakładamy rajstopki spodenki sztruksowe albo dżinsy, body, cienką bluzeczkę i kurtkę taką średnią. W wózku jest jeszcze śpiworek poza tym. Kombinezonu już nie wkładam.
Udało Ci się zrealizować plan???
Poszukuję Jankowi wiosennej kurteczki, takiej lekkiej już, i nic nie mogę wybrać :( To co w necie mi się podoba to na żywo już nie.
Janek dostaje Tobiego.
Grosik przymierz dobrze małą, no i koniecznie fotelik do auta.
Anula gratulacje ząbka :) U nas nadal tylko jeden, chociaż chyba idzie drugi.
Ola, wyluzuj koniecznie :) Jedziesz na wyczekany urlop!!! Będzie dobrze, Marcel będzie dopieszczony na maxa :)
Monia, my zakładamy rajstopki spodenki sztruksowe albo dżinsy, body, cienką bluzeczkę i kurtkę taką średnią. W wózku jest jeszcze śpiworek poza tym. Kombinezonu już nie wkładam.
Udało Ci się zrealizować plan???
Poszukuję Jankowi wiosennej kurteczki, takiej lekkiej już, i nic nie mogę wybrać :( To co w necie mi się podoba to na żywo już nie.
Dzieki dziewczyny!! No na pewno czas wyluzowac, choc maly dzisiaj babci nie chcial zasnac, jakby cos czul i troche mnie to zestresowalo,no,ale jutro musze sie zresetowac i bedzie ok :)
Anula nie ma innego wyjscia jak powrot w calosci:P
My mamy baze MC w samochodzie, wiec kolejny fotelik tez bedzie MC, pearl bodajze,ale narazie nie zmieniamy, chce malego jak najdluzej wozic w tym,mysle,ze okolo roczku zmienimy na wiekszy.
Ja ubieram Marcelkowi body z dlugim rekawkiem,polarek i ciensza kurtke,na dol rajstopki,skarpetki i dresy albo sztruksy. W wozku ma jeszcze kocyk i spiworek,ale pewnie z kocyka niedlugo juz zrezygnujemy,bo dzisiaj maly byl troszke spocony, choc w sumie wylegiwal sie na sloncu,wiec nie ma co sie dziwic.
Anula nie ma innego wyjscia jak powrot w calosci:P
My mamy baze MC w samochodzie, wiec kolejny fotelik tez bedzie MC, pearl bodajze,ale narazie nie zmieniamy, chce malego jak najdluzej wozic w tym,mysle,ze okolo roczku zmienimy na wiekszy.
Ja ubieram Marcelkowi body z dlugim rekawkiem,polarek i ciensza kurtke,na dol rajstopki,skarpetki i dresy albo sztruksy. W wozku ma jeszcze kocyk i spiworek,ale pewnie z kocyka niedlugo juz zrezygnujemy,bo dzisiaj maly byl troszke spocony, choc w sumie wylegiwal sie na sloncu,wiec nie ma co sie dziwic.
Hej, co do ubierania my też już od jakiegoś czasu zrezygnowaliśmy z kombinezonu, zakładam Lence bodziaka z długim rękawem, rajstopki i na to spodenki plus bluza, no i kurteczka, taka średnia. Ponadto opatulam nóżki kocem i na to pokrowiec od spacerówki, jak mocniej wieje, to jeszcze wkładam ją w śpiwór. Ale rzeczywiście robi się coraz cieplej, czas się rozejrzeć za jakąś wiosenną kurteczką.
Maga, oczywiście mam zamiar wszystko poprzymierzać jeśli chodzi o fotelik, nie spieszy nam się z kupnem, bo Lenka spokojnie się mieści w obecnym, także jeszcze parę miesięcy przejeździ w nim, chciałam się po prostu rozejrzeć, co i jak :-)
Fasolek, udanego wyjazdu,na pewno będzie super!
Maga, oczywiście mam zamiar wszystko poprzymierzać jeśli chodzi o fotelik, nie spieszy nam się z kupnem, bo Lenka spokojnie się mieści w obecnym, także jeszcze parę miesięcy przejeździ w nim, chciałam się po prostu rozejrzeć, co i jak :-)
Fasolek, udanego wyjazdu,na pewno będzie super!
u nas juz 4 zabek wyszedl:)
noi niestety od 5 dni maly ma rotawirusa:/ na szczescie juz zaczyna byc lepiej:D
My na spacer cienko juz malego ubieramy.
Body z dlugim rekawkiem, rajstopy i na to kombinezon ale cienki i z polaru i to wszystko wczoraj maly mial rece jak lod jak wrocilismy wiec chyba troche za zimno bylo mu w tym ale ponac lepiej zimno niz za cieplo:) Noi odkad go zaczynamy cieniej ubierac na dwor maly przestal tak czesto chorowac.
noi niestety od 5 dni maly ma rotawirusa:/ na szczescie juz zaczyna byc lepiej:D
My na spacer cienko juz malego ubieramy.
Body z dlugim rekawkiem, rajstopy i na to kombinezon ale cienki i z polaru i to wszystko wczoraj maly mial rece jak lod jak wrocilismy wiec chyba troche za zimno bylo mu w tym ale ponac lepiej zimno niz za cieplo:) Noi odkad go zaczynamy cieniej ubierac na dwor maly przestal tak czesto chorowac.
Jeśli chodzi o foteliki, to polecam tę stronę:
http://fotelik.info/
My właśnie pozbyliśmy się z wózka śpiworka, bo już Miśkowi było za ciepło. Teraz jest chłodno, to zakładamy jeszcze kombinezon, ale już bywało, że był tylko w wiosennej kurteczce (ale niestety już jest taka ledwo-ledwo, jakby co to będzie jeździł w polarze, bo tych mamy sporo w różnych rozmiarach)
http://fotelik.info/
My właśnie pozbyliśmy się z wózka śpiworka, bo już Miśkowi było za ciepło. Teraz jest chłodno, to zakładamy jeszcze kombinezon, ale już bywało, że był tylko w wiosennej kurteczce (ale niestety już jest taka ledwo-ledwo, jakby co to będzie jeździł w polarze, bo tych mamy sporo w różnych rozmiarach)
hej:)
a właśnie miałam się pytać jak ubieracie dzieciaczki? u nas też jeszcze kombinezon, bo mówiąc zczerze to nie mamy zadnej przjściowej kurtki, ale chyba czas się rozejrzec za czymś lżejszym.
a macie jakieś linki do kurtek lżejszych? kurcze sama nie wiem co teraz kupić? bo w sumie na jesień to pewnie już będzie ta kurteczka za mała, więc to jakby wydatek na 2 miesiące może nawet krócej? jak myslicie?
a właśnie miałam się pytać jak ubieracie dzieciaczki? u nas też jeszcze kombinezon, bo mówiąc zczerze to nie mamy zadnej przjściowej kurtki, ale chyba czas się rozejrzec za czymś lżejszym.
a macie jakieś linki do kurtek lżejszych? kurcze sama nie wiem co teraz kupić? bo w sumie na jesień to pewnie już będzie ta kurteczka za mała, więc to jakby wydatek na 2 miesiące może nawet krócej? jak myslicie?
mrówka co do jedzenia to u nas są z rana 2 butle, później owocki, dziś był jeszcze jogurt, ok. 15-16 jest obiadek , butla i kaszka ok. 18 i butla. nie wiem czy to dużo czy mało, ale tak naprawdę próbuję wciskać dużo, bo moja to taka drobinka, waży 7200 i nie wygląda jak dziecko 9 miesięczne, ale chyba taka jej uroda, bo od początku była mała i drobna:)
Poważnie janowiaczek taki drogi?? Janka pilnują babcie, dziadkowie, ciocie i tak pewnie pozostanie, nawet jak Maryśka pójdzie do przedszkola. Chyba, że zwolni się niania sąsiadów to chętnie bym ją zatrudniła do mojego szkraba chociaż na 2-3 dni w tygodniu, bo to super babeczka :)
Mamuśka też uważam, że dużo Twoja córa je. Może ma dobrą przemianę materii ;) Ja jem baaardzo dużo a na wadze ledwie 50 kg...czasem nawet mniej. Moja Mańka też ma okresy, że pochłania żarcie a szczupła jest.
Janek za to grubasek, chociaż w sumie nie je za dużo.
Oprócz mojego mleka na żądanie je kaszkę mleczną/jogurt na drugie śniadanie, obiadek - zjada mały słoik, czasem coś z naszego obiadu później, na kolację sinlac z owocami, w międzyczasie chrupki, nieraz mały jogurcik, kawałek kanapeczki z masłem. Zależy od dnia.
Mamuśka też uważam, że dużo Twoja córa je. Może ma dobrą przemianę materii ;) Ja jem baaardzo dużo a na wadze ledwie 50 kg...czasem nawet mniej. Moja Mańka też ma okresy, że pochłania żarcie a szczupła jest.
Janek za to grubasek, chociaż w sumie nie je za dużo.
Oprócz mojego mleka na żądanie je kaszkę mleczną/jogurt na drugie śniadanie, obiadek - zjada mały słoik, czasem coś z naszego obiadu później, na kolację sinlac z owocami, w międzyczasie chrupki, nieraz mały jogurcik, kawałek kanapeczki z masłem. Zależy od dnia.
Filip używał pchaczo-jeździka do trzeciego roku i nie chciał się z nim rozstać. Bobi dostał takiego domowego i od tygodnia za nim śmiga po mieszkaniu .
Wczoraj byłam u pediatry i dostałam duży zestaw badań dla małego w związku z tymi nockami ,jak wszystko będzie ok. to pozostanie odstawić go od cycka. Oj będzie ciężko
Wczoraj byłam u pediatry i dostałam duży zestaw badań dla małego w związku z tymi nockami ,jak wszystko będzie ok. to pozostanie odstawić go od cycka. Oj będzie ciężko
ja dziś byłam w pracy podpisać papiery na urlop wychowawczy. 3 września wracam do pracy,, no chyba że coś się wydarzy że nie będzie to możliwe, ale tak póki co jest ustalone. Jakoś mi się poprzypominały te ciężkie klimaty, które czasami u nas panują i jakoś mi się odechciało tam wracać,, może znajdę nową pracę i tam nie wrócę :D ale by było :D
A czemu nie miałoby być lepiej ;)?
Faktycznie paskudnie zimno dzisiaj :/ gdzie ta wiosna????
U mnie dzieciaki cały dzień ryczące i marudne i ogólnie tylko wyjść i nie wracać, brrr
dobrze, że jutro do pracy jadę, odpocznę trochę ;)
a Ola pewnie w pięknym zimowym słoneczku leży sobie na tarasie schroniska na jakimś szczycie ;p
Faktycznie paskudnie zimno dzisiaj :/ gdzie ta wiosna????
U mnie dzieciaki cały dzień ryczące i marudne i ogólnie tylko wyjść i nie wracać, brrr
dobrze, że jutro do pracy jadę, odpocznę trochę ;)
a Ola pewnie w pięknym zimowym słoneczku leży sobie na tarasie schroniska na jakimś szczycie ;p
Mamuśka Adaś bawi się ze swoich zabawek laptopem fisher price a tak to wszystkim czego nie może no i u Oliwi w pokoju samolotem barbie, pet-shopami i konsolą do grania- jego zabawa wygląda na rozrzucaniu i próbowaniu smakowo ;))
Dalka to ładnie Szymonek spał a Filipek wiedział gdzie lepiej... wiadomo przy mamusi jest super ;))
Dalka to ładnie Szymonek spał a Filipek wiedział gdzie lepiej... wiadomo przy mamusi jest super ;))
Hejka, u nas dalszy spadek formy u Lenki, marudna że hej, wczoraj miała stan podgorączkowy, od kilku dni znowu ląduje u nas w łóżku, bo nie ma innego sposobu na uspokojenie jej. Szału dostaję, bo niewiele mogę zrobić w ciągu dnia, a jej i tak nic nie cieszy :-( Niech te ząbki już wyjdą, ileż można :-/
My śpimy z Lenką w jednym pokoju, i pewnie taki stan jeszcze potrwa- alternatywą jest rozkładana sofa w salonie, bo mamy tylko 2 pokoje, więc się nam nie spieszy :-)
My śpimy z Lenką w jednym pokoju, i pewnie taki stan jeszcze potrwa- alternatywą jest rozkładana sofa w salonie, bo mamy tylko 2 pokoje, więc się nam nie spieszy :-)
Dalka głowa do góry Filipki tak mają mój jak tylko się obudzi w swoim łóżeczku jest płacz i nie zaśnie do póki nie wyląduje u mnie w łóżku a wtedy zasypia w minute, ale musi byc przytulony do mnie i miec smoczka w buzi :). Szczerze to nawet już z tym nie walcze, łóżko duże a rano obydwoje jestesmy wyspani więc nie narzekam :).
chociaż fajnie byłoby też do męza się w nocy przytulic, ehh kiedy pewnie Fifi wróci do siebie a mąż do mnie hehe
Madzia moze spotkanko?
chociaż fajnie byłoby też do męza się w nocy przytulic, ehh kiedy pewnie Fifi wróci do siebie a mąż do mnie hehe
Madzia moze spotkanko?
Michał też właśnie spędził pierwszą noc u siebie w pokoju (tzn tam, gdzie do tej pory był pokój tylko Szymona), bo kołyska już zaczęła się robić niebezpieczna. I z Michałem nie było problemu, dopiero jakoś przed 7 brat go poszedł obudzić (stanął nad łóżeczkiem i krzyczał łaaa), za to Szymon jak zwykle chyba większą część nocy spędził u nas w łóżku.
I chyba Michałowi kolejne zęby idą, bo ślini się niemiłosiernie.
Magda, a kiedy do nas przyjedziecie?
I chyba Michałowi kolejne zęby idą, bo ślini się niemiłosiernie.
Magda, a kiedy do nas przyjedziecie?
Hej dziewczyny :) Dawno nie pisałam a u nas duzo sie zmieniło.
Miesiąc temu trafilysmy z Oliwka do szpitala na zapalenie płuc...i od tamtego momentu postanowilismy zrezygnowac ze żłobka, ja rzuciłam prace. Wszystko było ok az tu nagle znowu jestesmy od tygodnia w szpitalu na zapalenie oskrzeli...zwariowac mozna.
Moja Oliwka jakos wolno sie rozwija, patrzac na Wasze dzieciaczki...ledwo pełza i jak juz to nadal tylko do tyłu, leniuch straszny ;)
Co do żłobka to panstwowy kosztuje 322 zł plus 6 zł wyzywienie/dzien.
Oliwke juz musielismy przesadzic do wiekszego fotelika bo w tamtym byl jeden wielki krzyk, kupilismy Romera King plus, w Akpolu akurat byla promocja -20% i jestem bardo zadowolona z wyboru :)
Miesiąc temu trafilysmy z Oliwka do szpitala na zapalenie płuc...i od tamtego momentu postanowilismy zrezygnowac ze żłobka, ja rzuciłam prace. Wszystko było ok az tu nagle znowu jestesmy od tygodnia w szpitalu na zapalenie oskrzeli...zwariowac mozna.
Moja Oliwka jakos wolno sie rozwija, patrzac na Wasze dzieciaczki...ledwo pełza i jak juz to nadal tylko do tyłu, leniuch straszny ;)
Co do żłobka to panstwowy kosztuje 322 zł plus 6 zł wyzywienie/dzien.
Oliwke juz musielismy przesadzic do wiekszego fotelika bo w tamtym byl jeden wielki krzyk, kupilismy Romera King plus, w Akpolu akurat byla promocja -20% i jestem bardo zadowolona z wyboru :)
Zdrówka dla Oliwki i oby szpitala już więcej nie odwiedzała!!!
A u nas dziś sukces na całej linii - Nastka samodzielnie, bez wsparcia i trzymania przeszła ok 1,5 m od babci do cioci :))))))) Do dziś udawało jej się zrobić 2-3 kroczki, ale dziś przeszła sama siebie, a jaka była dumna - choć nie wiem, która z nas bardziej :)
A u nas dziś sukces na całej linii - Nastka samodzielnie, bez wsparcia i trzymania przeszła ok 1,5 m od babci do cioci :))))))) Do dziś udawało jej się zrobić 2-3 kroczki, ale dziś przeszła sama siebie, a jaka była dumna - choć nie wiem, która z nas bardziej :)
Wow Madzia, ale u Was tempo :) Gratulacje dla Nastki, pierwsza chodząca w naszym wątku :) A obstawiałam Filipa ;)
My jesteśmy dopiero na etapie stania, wstawania itd. na chodzenie się jeszcze nie zanosi.
Za to Janek coraz więcej gada. Mama, tata, baba, nie, mniam to już dawno było, teraz jeszcze "da" czyli daj, "Ta" - czyli Tasha, czyli nasz kot. Niemniej jednak Marysia w jego wieku mówiła już więcej, no ale chłopaki ponoć wolniejsi są...
Marciocha, ciężkie przeżycia dla Was :( Zdrowia, oby więcej już nie trzeba było w szpitalu leżeć!!!
Paulina - spotkanie...chwilowo ciężko będzie, jesteśmy zawaleni pracą i masakrycznie zmęczeni...no i stoimy na progu dużych zmian zawodowych, w tym tygodniu zapadną decyzje co dalej...
My jesteśmy dopiero na etapie stania, wstawania itd. na chodzenie się jeszcze nie zanosi.
Za to Janek coraz więcej gada. Mama, tata, baba, nie, mniam to już dawno było, teraz jeszcze "da" czyli daj, "Ta" - czyli Tasha, czyli nasz kot. Niemniej jednak Marysia w jego wieku mówiła już więcej, no ale chłopaki ponoć wolniejsi są...
Marciocha, ciężkie przeżycia dla Was :( Zdrowia, oby więcej już nie trzeba było w szpitalu leżeć!!!
Paulina - spotkanie...chwilowo ciężko będzie, jesteśmy zawaleni pracą i masakrycznie zmęczeni...no i stoimy na progu dużych zmian zawodowych, w tym tygodniu zapadną decyzje co dalej...
Madzia brawo dla Nastki, pierwsza chodząca w tym towarzystwie ;)
U nas na razie etap wstawania przy meblach i chodzenia na kolanach ale z czymś co można pchać.... no i od tego czasu mnóstwo drobnych wypadków, wywrotek itp.
Ogólnie też Adaś stał się bardziej nerwowy, już nie jest taki spokojny jak był wcześniej. Na rękach to nie chce w ogóle być a w wózku siedzi tylko jak się jego pcha a jak już stanę w miejscu to jest wielki nerw (no chyba że śpi- to wtedy jest ok).
U nas na razie etap wstawania przy meblach i chodzenia na kolanach ale z czymś co można pchać.... no i od tego czasu mnóstwo drobnych wypadków, wywrotek itp.
Ogólnie też Adaś stał się bardziej nerwowy, już nie jest taki spokojny jak był wcześniej. Na rękach to nie chce w ogóle być a w wózku siedzi tylko jak się jego pcha a jak już stanę w miejscu to jest wielki nerw (no chyba że śpi- to wtedy jest ok).
Madzia gratulacje dla Nastki!! zuch dziewczynka :D
Maga oby decyzje zawodowe zapadły tylko na lepsze :)
Ola zaczyna też już coś kombinować i się podnosić przy meblach, ale tak jeszcze na spokojnie. Z mówieniem to tak różnie, wcześniej mówiła mama, tata, baba, a teraz to czasem nie wiadomo co tam sobie gada :))
Maga oby decyzje zawodowe zapadły tylko na lepsze :)
Ola zaczyna też już coś kombinować i się podnosić przy meblach, ale tak jeszcze na spokojnie. Z mówieniem to tak różnie, wcześniej mówiła mama, tata, baba, a teraz to czasem nie wiadomo co tam sobie gada :))
hej dziewczyny, wrocilam cala i zdrowa :)
Bylo bosko,pogoda piekna,stoki zaniezone,poprostu spelnienie marzen:)
Wrocilismy w nocy,a nasz tatus juz dzis do pracy jechal,wiec zawiozlam go na lotnisko,robie prania i zmykam do mojego babelka,ktory siedzi na wsi. Jejku jak ja sie za nim stesknilam!!!
Marciocha duzo zdrowka dla Oliwki,niech z nadejsciem wiosny odejda wszystkie zimowe,wstretne chorobska.
Magda trzymam kciuki za te powazne decyzje!!
No i gratuluje i sciskam dzielna Nastke!!
U nas Marcelek dopiero wczoraj sam pierwszy raz usiadl,choc jak sie go posadzilo to siedzial sztywno, o wstawaniu chyba jeszcze nie ma mowy,ale krecony jest,ze hoho :)
Bylo bosko,pogoda piekna,stoki zaniezone,poprostu spelnienie marzen:)
Wrocilismy w nocy,a nasz tatus juz dzis do pracy jechal,wiec zawiozlam go na lotnisko,robie prania i zmykam do mojego babelka,ktory siedzi na wsi. Jejku jak ja sie za nim stesknilam!!!
Marciocha duzo zdrowka dla Oliwki,niech z nadejsciem wiosny odejda wszystkie zimowe,wstretne chorobska.
Magda trzymam kciuki za te powazne decyzje!!
No i gratuluje i sciskam dzielna Nastke!!
U nas Marcelek dopiero wczoraj sam pierwszy raz usiadl,choc jak sie go posadzilo to siedzial sztywno, o wstawaniu chyba jeszcze nie ma mowy,ale krecony jest,ze hoho :)
Wow, brawo Nastka! Nasza Lenka jeszcze nie staje sama ani nie raczkuje, przemieszcza się pełzająco-okręcającym ruchem. Ale non stop wyciąga rączki, żeby ją podtrzymywać w pozycji stojącej.
Po tym weekendzie jestem wykończona, mimo, że byliśmy z mężem we dwoje plus inne osoby, bo ciągle gdzieś jeździliśmy, to i tak brakowało rąk do małej, która non stop marudziła. Nie wiem, co jej jest, częściowo myślę, że to ząbki, ale chyba włączył się jej jakiś nowy etap rozwoju, bo tylko przy mnie chce być. To ja mam ją tylko karmić, bawić się, nosić itd. Kurcze, mam nadzieję że jej to szybko minie :-/ Dziadki zostali z nią w sobotę, a my czmychnęliśmy do kina, i oczywiście był płacz, po 3 godzinach jak wróciliśmy, byli wykończeni :-/ Wcześniej nie dawała tak bobu, a od tygodnia jest okropnie.
Ale są też słodkie momenty, Lenka opanowała już pokazywanie, jaka jest duża i kosi kosi, i często chwali się tymi umiejętnościami :-D
Po tym weekendzie jestem wykończona, mimo, że byliśmy z mężem we dwoje plus inne osoby, bo ciągle gdzieś jeździliśmy, to i tak brakowało rąk do małej, która non stop marudziła. Nie wiem, co jej jest, częściowo myślę, że to ząbki, ale chyba włączył się jej jakiś nowy etap rozwoju, bo tylko przy mnie chce być. To ja mam ją tylko karmić, bawić się, nosić itd. Kurcze, mam nadzieję że jej to szybko minie :-/ Dziadki zostali z nią w sobotę, a my czmychnęliśmy do kina, i oczywiście był płacz, po 3 godzinach jak wróciliśmy, byli wykończeni :-/ Wcześniej nie dawała tak bobu, a od tygodnia jest okropnie.
Ale są też słodkie momenty, Lenka opanowała już pokazywanie, jaka jest duża i kosi kosi, i często chwali się tymi umiejętnościami :-D
Olu super,że wyjazd się udał ciekawe jak Marcel zareaguje na Twój widok
Marciocha zdrówka życzę dla Oliwki
Gratulacje dla Nastki, pierwsze kroczki zrobione teraz to już pójdzie szybciutko.
Grosik to może być skok rozwojowy ja też tak miałam z miesiąc temu. Wszystko z mamusią chciał robić bo inaczej ryk. Teraz nie ma problemu bawi się z każdym, babcie też polubił tak więc jest OK.
Marciocha zdrówka życzę dla Oliwki
Gratulacje dla Nastki, pierwsze kroczki zrobione teraz to już pójdzie szybciutko.
Grosik to może być skok rozwojowy ja też tak miałam z miesiąc temu. Wszystko z mamusią chciał robić bo inaczej ryk. Teraz nie ma problemu bawi się z każdym, babcie też polubił tak więc jest OK.
Oliwka przez pobyt w szpitalu juz chyba wszystko jadla ;)
Dostała diete do 2 roku zycia i wcinała wszystko co bym jej nie dała, no i dobrze toleruje.
Dzisiaj juz na szczescie wychodzimy, mała ma sie juz zdecydowanie lepej :)
Co do rozwoju to nauczyła sie ostatnio sama wkładac sobie smoczek, obraca go z kazdej strony, wkłada do buzi i pozniej bije sobie brawo :)
Dostała diete do 2 roku zycia i wcinała wszystko co bym jej nie dała, no i dobrze toleruje.
Dzisiaj juz na szczescie wychodzimy, mała ma sie juz zdecydowanie lepej :)
Co do rozwoju to nauczyła sie ostatnio sama wkładac sobie smoczek, obraca go z kazdej strony, wkłada do buzi i pozniej bije sobie brawo :)
Gaba, NAstka ostatnio wspinała się na kanapę po krzesełku, strach jak pomyślę, że wlezie na kanapę i spadnie, bo oczywiście długo w miejscu nie usiedzi, a zejsć nie potrafi
Olu, napisz, jak Marcelek
NAstka też przyklejona do mnie na maxa ostatnio, dzisiaj wychodziłam na godzinę, jak wróciłam, nie mogłam nawet rąk umyć, bo był płacz, że jej nie wzięłam na ręce ....
Olu, napisz, jak Marcelek
NAstka też przyklejona do mnie na maxa ostatnio, dzisiaj wychodziłam na godzinę, jak wróciłam, nie mogłam nawet rąk umyć, bo był płacz, że jej nie wzięłam na ręce ....
Ola, super, że wyjazd się udał :) Dawaj jakieś foty na fb ;)
A jak babcie sobie radziły jak Was nie było?
Gaba a Bobi próbuje już chodzenia samodzielnie? Macie chodzik, czy jeździk?
Sadzam Janka czasem na jeździk lokomotywę i straszną frajdę mu to sprawia, robi brrum brrum i próbuje się przemieścić, chociaż jeszcze nie umie się odepchnąć świadomie nóżkami.
Dzisiaj po prawie dwutygodniowej walce o życie i operacji odszedł mój pierwszy kociak :(:( Rodzice musieli go uśpić, bo męczył się już bardzo...miał prawie 12 lat, kawał czasu był z nami :(
Tłumaczyłam Mańce, że kotek jest w kocim niebie a dziecko pytało, czy będzie tam miał swoją kuwetkę i czy będzie mógł wybrać sobie kolor kocyka....ciekawe jest to, co siedzi w takich małych główkach...
A jak babcie sobie radziły jak Was nie było?
Gaba a Bobi próbuje już chodzenia samodzielnie? Macie chodzik, czy jeździk?
Sadzam Janka czasem na jeździk lokomotywę i straszną frajdę mu to sprawia, robi brrum brrum i próbuje się przemieścić, chociaż jeszcze nie umie się odepchnąć świadomie nóżkami.
Dzisiaj po prawie dwutygodniowej walce o życie i operacji odszedł mój pierwszy kociak :(:( Rodzice musieli go uśpić, bo męczył się już bardzo...miał prawie 12 lat, kawał czasu był z nami :(
Tłumaczyłam Mańce, że kotek jest w kocim niebie a dziecko pytało, czy będzie tam miał swoją kuwetkę i czy będzie mógł wybrać sobie kolor kocyka....ciekawe jest to, co siedzi w takich małych główkach...
Madziu bardzo mi przykro z powodu kotka, nie wyobrazam sobie takiej straty, jamniczka moich rodzicow ma juz 14 lat i nawet nie chce myslec co by sie stalo jakby jej zabraklo.
Co do babc to radzily sobie naprawde rewelacyjnie, dziecko podobno ciagle usmiechniete, zaczal mowic baba i inne swoje slowa, niestety jak mamama pojawilo sie 2 razy pare tygodni temu to juz wiecej sie nie pojawilo. Maly przesypial wiekszosc nocy w lozeczku. Zasypial po 20 i jednego dnia obudzil sie w lozeczku po 6 rano, babcie byly w szoku. Tylko jedna zmiana bylo to,ze zaczely dawac mu po 23 mleko, wypijal przez sen, ja tego nie robie, jak maly umyje zeby w kapieli to juz nie dostaje jedzenia w nocy, jak jest u Was?? Chcialabym wrocic do swoich starych nawykow i dzisiaj nie mam zamiaru podac mu mleczka w nocy chyba,ze sie upomni.
Co do babc to radzily sobie naprawde rewelacyjnie, dziecko podobno ciagle usmiechniete, zaczal mowic baba i inne swoje slowa, niestety jak mamama pojawilo sie 2 razy pare tygodni temu to juz wiecej sie nie pojawilo. Maly przesypial wiekszosc nocy w lozeczku. Zasypial po 20 i jednego dnia obudzil sie w lozeczku po 6 rano, babcie byly w szoku. Tylko jedna zmiana bylo to,ze zaczely dawac mu po 23 mleko, wypijal przez sen, ja tego nie robie, jak maly umyje zeby w kapieli to juz nie dostaje jedzenia w nocy, jak jest u Was?? Chcialabym wrocic do swoich starych nawykow i dzisiaj nie mam zamiaru podac mu mleczka w nocy chyba,ze sie upomni.
To fakt, człowiek się przyzwyczaja do zwierzęcia jak do członka rodziny. Moja czarna kota jest już z nami ponad cztery lata a wydaje się, jakbym wczoraj ją znalazła.
Ola, to możesz spokojnie wyjeżdżać ;) Dziecko zadowolone to najważniejsze.
My mamy tylko jeden ząb, więc na razie ciężko mówić o myciu a cycka młody ciągnie w nocy.
Zeszła noc to była jakaś rewelacja, zasnął ok. 21.30 i obudził się dzisiaj przed 6 rano. To chyba trzecia, czy czwarta taka noc w jego krótkim życiu ;)
Ola, to możesz spokojnie wyjeżdżać ;) Dziecko zadowolone to najważniejsze.
My mamy tylko jeden ząb, więc na razie ciężko mówić o myciu a cycka młody ciągnie w nocy.
Zeszła noc to była jakaś rewelacja, zasnął ok. 21.30 i obudził się dzisiaj przed 6 rano. To chyba trzecia, czy czwarta taka noc w jego krótkim życiu ;)
Maga przykro mi z powodu kotka :( zwierzak jest jak członek rodziny,,
Olu faktycznie możesz wyjeżdżać i spokojnie Marcelka zostawiać :)
A ja się muszę trochę pożalić. Od kilku dni bolą mnie nogi, od wczoraj mam nieźle napuchnięte. Dziś robiłam badania krwi, nie są za dobre, muszę jeszcze dodatkowo porobić kilka badań, mam antybiotyk i modlę się żeby szybko zadziałał bo nie jest za fajnie :(( ehhhh człowiek się sypie na starość :((
Olu faktycznie możesz wyjeżdżać i spokojnie Marcelka zostawiać :)
A ja się muszę trochę pożalić. Od kilku dni bolą mnie nogi, od wczoraj mam nieźle napuchnięte. Dziś robiłam badania krwi, nie są za dobre, muszę jeszcze dodatkowo porobić kilka badań, mam antybiotyk i modlę się żeby szybko zadziałał bo nie jest za fajnie :(( ehhhh człowiek się sypie na starość :((
Hej Dziewczyny :) My z Laurą się urlopujemy od tygodnia i wracamy dopiero na święta. Po czym Laura ma iść do żłobka ale po Marciochy postach już mi sie jej tam odechciało dawać :(
Fasolek super, że urlop sie udał.
Anula powrotu do zdrówka, oby wszystko było dobrze!!
Madzia83 ja byłam z Laura w przychodni na koniec lutego więc młoda nie miała jescze 9 mc i ważyła 10,5 kg i 74 cm. Wagowo to chyba tu przoduje mój klopsik :) Widać taka jej uroda, bo wcale dużo nie je. A ja w jej wieku też byłam takich gabarytów.
A co do ząbków to mamy trzy na dole tak dziwnie myślałam, że jej górne jedynki wyjdą a tu pojawiła się dolna dwójka.
Fasolek super, że urlop sie udał.
Anula powrotu do zdrówka, oby wszystko było dobrze!!
Madzia83 ja byłam z Laura w przychodni na koniec lutego więc młoda nie miała jescze 9 mc i ważyła 10,5 kg i 74 cm. Wagowo to chyba tu przoduje mój klopsik :) Widać taka jej uroda, bo wcale dużo nie je. A ja w jej wieku też byłam takich gabarytów.
A co do ząbków to mamy trzy na dole tak dziwnie myślałam, że jej górne jedynki wyjdą a tu pojawiła się dolna dwójka.
Mamuśka i jak mała? Wytrzymuje bez problemu bez Ciebie?
Z domowych pomiarów wychodzi, że Janek waży ok. 10,6 kg, zwykle te pomiary pokrywały się dość dokładnie z lekarskimi. Idę we wtorek do pediatry to się zważymy pewnie. Wydaje mi się, że ostatnio dziecię mi się wyciągnęło, kończyny się wydłużyły, proporcje się zmieniają.
Wczoraj młody obudził się koło północy z rykiem i tak sobie ryczał z przerwami do 2.00. Wtedy dostał panadol i poszedł spać. Chyba wreszcie następne zębole idą, bo ciągle tylko jeden mamy.
Niestety nadszedł czas, że ciężko łobuza spuścić z oka bo wszędzie włazi, stoi, próbuje się wspinać itp. Już trochę siniaków i zadrapań zaliczonych mamy.
Z domowych pomiarów wychodzi, że Janek waży ok. 10,6 kg, zwykle te pomiary pokrywały się dość dokładnie z lekarskimi. Idę we wtorek do pediatry to się zważymy pewnie. Wydaje mi się, że ostatnio dziecię mi się wyciągnęło, kończyny się wydłużyły, proporcje się zmieniają.
Wczoraj młody obudził się koło północy z rykiem i tak sobie ryczał z przerwami do 2.00. Wtedy dostał panadol i poszedł spać. Chyba wreszcie następne zębole idą, bo ciągle tylko jeden mamy.
Niestety nadszedł czas, że ciężko łobuza spuścić z oka bo wszędzie włazi, stoi, próbuje się wspinać itp. Już trochę siniaków i zadrapań zaliczonych mamy.
Fasolek fajnie że wyjazd się udał a Marcelek bez problemu przywykł do babć ;)
Mamuśka i jak mała po Twoim pójściu do pracy?
Anula szybkiego powrotu do zdrowia... od czego tak się puchnie?
Maga u nas to samo... Adasia nie mogę spuścić z oka, no chyba że jest w swoim pokoju... tam ma bezpieczne warunki. Dzisiaj w salonie wstał przy stoliku i jak próbował wrócić to się uderzył tak, że rozciął usta i poszła krew... ehh... mamy już kilka wypadków zaliczonych ale i tak najpoważniejszy był jak się poparzył od kominka (co wyszło na plus bo teraz kominek omija szerokim łukiem).
Dzisiaj młody pobił swój rekord w spaniu w ciągu dnia, spał od 12.30 do 16 a ja się nudziłam i od 15 chodziłam sprawdzać czy oddycha... ale byłoby fajnie jakby spał tak codziennie po 3 godz. ;)
Mamuśka i jak mała po Twoim pójściu do pracy?
Anula szybkiego powrotu do zdrowia... od czego tak się puchnie?
Maga u nas to samo... Adasia nie mogę spuścić z oka, no chyba że jest w swoim pokoju... tam ma bezpieczne warunki. Dzisiaj w salonie wstał przy stoliku i jak próbował wrócić to się uderzył tak, że rozciął usta i poszła krew... ehh... mamy już kilka wypadków zaliczonych ale i tak najpoważniejszy był jak się poparzył od kominka (co wyszło na plus bo teraz kominek omija szerokim łukiem).
Dzisiaj młody pobił swój rekord w spaniu w ciągu dnia, spał od 12.30 do 16 a ja się nudziłam i od 15 chodziłam sprawdzać czy oddycha... ale byłoby fajnie jakby spał tak codziennie po 3 godz. ;)
Życzę zdrówka Wszystkim
Ja też się rozłożyłam, do tego wszystkiego mały od poniedziałku strasznie marudny , Filip zastrajkował i nie chce chodzić do przedszkola, no i Tatusia nie ma. Całe szczęście m. dzisiaj w nocy wraca, chociaż psiakiem się zajmie. A dzisiaj zauważyłam dlaczego Bobi tak marudził, w końcu ukazał się jego pierwszy ząbek:)
No Bobi też miał wczoraj dzień do spania od 13.30-16.45, Babicia tylko była nie zadowolona ponieważ cały czas jak mnie nie było to spał.
Ja też się rozłożyłam, do tego wszystkiego mały od poniedziałku strasznie marudny , Filip zastrajkował i nie chce chodzić do przedszkola, no i Tatusia nie ma. Całe szczęście m. dzisiaj w nocy wraca, chociaż psiakiem się zajmie. A dzisiaj zauważyłam dlaczego Bobi tak marudził, w końcu ukazał się jego pierwszy ząbek:)
No Bobi też miał wczoraj dzień do spania od 13.30-16.45, Babicia tylko była nie zadowolona ponieważ cały czas jak mnie nie było to spał.
Dziewczyny Artillo zaprasza na wielkanocny konkurs :)
http://www.artillo.pl/konkurs.html
do wygrania bony na zakupy :)
http://www.artillo.pl/konkurs.html
do wygrania bony na zakupy :)
duzo zdrowka dla wszystkich.
czy uzywaliscie badz uzywacie odciagacz do kataru ,, katarek"?
http://www.katarek.pl/ dzieki.
czy uzywaliscie badz uzywacie odciagacz do kataru ,, katarek"?
http://www.katarek.pl/ dzieki.
Hejka, my wczoraj pierwszy raz zaliczyliśmy z Lenką basen i zajęcia dla niemowlaków, było świetnie! Lenka roześmiana, zajęcia super zorganizowane, czas minął niepostrzeżenie a dziecko uradowane.Już się nie mogę doczekać kolejnych, choć następnym razem wchodzi z małą mąż,będziemy się zmieniać,bo każde chce brać w tym udział :-)
hejka,
Grosik a gdzie chodzicie na te zajęcia??
U mnie z nogami nic się nie poprawia, od czwartku tylko leżę, nogi mam jak balony. W sobotę byłam na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, siedzieliśmy tam 6 godzin :/ zrobili mi badania, prześwietlenia, stanęło na tym że to najprawdopodobniej powikłanie po przebytej miesiąc temu chorobie. Mam 2 antybiotyki i ketonal. Może w końcu poczuję się lepiej.
Grosik a gdzie chodzicie na te zajęcia??
U mnie z nogami nic się nie poprawia, od czwartku tylko leżę, nogi mam jak balony. W sobotę byłam na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, siedzieliśmy tam 6 godzin :/ zrobili mi badania, prześwietlenia, stanęło na tym że to najprawdopodobniej powikłanie po przebytej miesiąc temu chorobie. Mam 2 antybiotyki i ketonal. Może w końcu poczuję się lepiej.
hej
Anula kiepsko :/ To miałaś niefajny weekend. Oby było już lepiej.
Mój weekend też beznadzieja. Wczoraj na Chełmie próbowali mi zwinąć auto, zostawiłam pod kościołem, po czym zastałam otwarty samochód z kawałkiem jakiegoś syfu w stacyjce, chcieli odjechać, ale nie zdążyli, bo wcześniej wyszłam z głodnym Jankiem...oczywiście uruchomić się nie dało, laweta, serwis itd. cała niedziela skopana. Dobrze, że chociaż policjanci fajni przyjechali, bo laweciarz to jakiś praktykant, godzinę pakował auto :/
Niestety z mojego rozeznania wynika, że albo dopłacę do interesu albo będę miesiąc bez auta bo za nową stacyjkę ubezpieczenie raczej nie zapłaci, tylko za dorobienie wkładki, co trwa aż tyle.
Jestem tak wściekła, bo nie mam jak się ruszyć ani do pracy ani nigdzie a samochód w Gdańsku stoi....
A poza tym Janek dostał drugiego zęba, tym razem dwójkę i idzie mu trzeci, zaczął też powoli chodzić do przodu przesuwając krzesło.
Od soboty jeździ w większym foteliku, zmianę zaakceptował bez problemu.
Anula kiepsko :/ To miałaś niefajny weekend. Oby było już lepiej.
Mój weekend też beznadzieja. Wczoraj na Chełmie próbowali mi zwinąć auto, zostawiłam pod kościołem, po czym zastałam otwarty samochód z kawałkiem jakiegoś syfu w stacyjce, chcieli odjechać, ale nie zdążyli, bo wcześniej wyszłam z głodnym Jankiem...oczywiście uruchomić się nie dało, laweta, serwis itd. cała niedziela skopana. Dobrze, że chociaż policjanci fajni przyjechali, bo laweciarz to jakiś praktykant, godzinę pakował auto :/
Niestety z mojego rozeznania wynika, że albo dopłacę do interesu albo będę miesiąc bez auta bo za nową stacyjkę ubezpieczenie raczej nie zapłaci, tylko za dorobienie wkładki, co trwa aż tyle.
Jestem tak wściekła, bo nie mam jak się ruszyć ani do pracy ani nigdzie a samochód w Gdańsku stoi....
A poza tym Janek dostał drugiego zęba, tym razem dwójkę i idzie mu trzeci, zaczął też powoli chodzić do przodu przesuwając krzesło.
Od soboty jeździ w większym foteliku, zmianę zaakceptował bez problemu.
Anula duuzo zdrowka,oby jak najszybciej sie poprawilo!!
Magda co za przezycia,normalnie szok,mam nadzieje,ze jednak szybko bedziesz miala sprtawny samochod.
U nas od paru dni ciezkie noce,Marcel steka i jeczy i tylko czopki przeciwbolowe pomagaja,ale tez tylko na pare godzin. W ciagu dnia jest wszystko dobrze, choc maly pcha bardzo raczki do buzi,wiec obstawiam,ze ida dwojki,tylko zal mi biedaka,a i ja za bardzo sie nie wysypiam. Niestety ani zele ani camilia nie pomagaja, moze znacie jeszcze jakies cudo na zabkowanie?
Magda co za przezycia,normalnie szok,mam nadzieje,ze jednak szybko bedziesz miala sprtawny samochod.
U nas od paru dni ciezkie noce,Marcel steka i jeczy i tylko czopki przeciwbolowe pomagaja,ale tez tylko na pare godzin. W ciagu dnia jest wszystko dobrze, choc maly pcha bardzo raczki do buzi,wiec obstawiam,ze ida dwojki,tylko zal mi biedaka,a i ja za bardzo sie nie wysypiam. Niestety ani zele ani camilia nie pomagaja, moze znacie jeszcze jakies cudo na zabkowanie?
Anula życzę zdrówka, myślałam ze ta opuchlizna zejdzie po jednym dniu.
Maga przeżycia miałaś straszne i teraz bez samochodu tyle czasu. Oby jak najszybciej go naprawili.
Ola odnośnie ulgi przy ząbkowaniu to Ci nie pomogę Filip wszystkie przeszedł bezproblemowo, a Borys na razie jeden wychodzi i nie może wyjść ale nie jest źle.
Madzia w tym tygodniu się nie spotkamy , mam dzieciaki chore. Zapraszam innym razem :)
Maga przeżycia miałaś straszne i teraz bez samochodu tyle czasu. Oby jak najszybciej go naprawili.
Ola odnośnie ulgi przy ząbkowaniu to Ci nie pomogę Filip wszystkie przeszedł bezproblemowo, a Borys na razie jeden wychodzi i nie może wyjść ale nie jest źle.
Madzia w tym tygodniu się nie spotkamy , mam dzieciaki chore. Zapraszam innym razem :)
Anula, zdrówka, kurczę, czemu to Cię tak trzyma :(
Gaba, zdrówka dla chłopców
MAdziu, nie zazdroszczę weekendu i uziemienia :(
Olu, ja na ząbkowanie podawałam dentinox na gryzaku, chyba ze 2 razy tylko, bo Nastki zęby na razie bezproblemowe, teraz opuchnięte trójki, więc zapewne niedługo się pojawią :)
Nastka chodzi już coraz pewniej, stawia krok za krokiem i nie rzuca się już nam na ręce:) Teraz ładnie balansuje ciałkiem i utrzymuje równowagę, czasem potrafi przejść już ok 2m :) Ma teraz manię wystawiania języka
Gaba, zdrówka dla chłopców
MAdziu, nie zazdroszczę weekendu i uziemienia :(
Olu, ja na ząbkowanie podawałam dentinox na gryzaku, chyba ze 2 razy tylko, bo Nastki zęby na razie bezproblemowe, teraz opuchnięte trójki, więc zapewne niedługo się pojawią :)
Nastka chodzi już coraz pewniej, stawia krok za krokiem i nie rzuca się już nam na ręce:) Teraz ładnie balansuje ciałkiem i utrzymuje równowagę, czasem potrafi przejść już ok 2m :) Ma teraz manię wystawiania języka
Maga ale miałaś przeżycia... kurcze zawsze jest później problem, mnóstwo formalności no i auta się nie ma ;(
Anula od czego się tak puchnie? Zdrówka życzę. A jak teraz, schodzi już opuchlizna i leki pomagają?
U nas za to weekend był super... byliśmy z grupona w Kołobrzegu w hotelu i dzieciaki miały raj... basen, Oliwia rowery i plac zabaw. Generalnie było bardzo fajnie a jeszcze fajniej by było pojechać tylko z mężem ;))
Fasolek ja smarowałam miejscowo nurofenem Adaśkowi i pomagało tak samo jak podanie doustne przeciwbólowego... a że smarowanie było tylko miejscowe to wydaje mi się lepiej.
My z Adasiem na basen chodzimy od 4 m-cy i teraz już Adaśko jak jest w kółku, sam ładnie rusza nóżkami w wodzie tak jakby skakał i potrafi całkiem spory odcinek tak przepłynąć. Zresztą jak tylko zobaczy swoje koło do pływania to jest ogromna radość.
W zeszłym tygodniu zauważyłam, że zaczął mówić papa i macha rączką a jak tylko zrobi papa to zaczyna bić sobie brawo ;) śmiesznie to wygląda.
Anula od czego się tak puchnie? Zdrówka życzę. A jak teraz, schodzi już opuchlizna i leki pomagają?
U nas za to weekend był super... byliśmy z grupona w Kołobrzegu w hotelu i dzieciaki miały raj... basen, Oliwia rowery i plac zabaw. Generalnie było bardzo fajnie a jeszcze fajniej by było pojechać tylko z mężem ;))
Fasolek ja smarowałam miejscowo nurofenem Adaśkowi i pomagało tak samo jak podanie doustne przeciwbólowego... a że smarowanie było tylko miejscowe to wydaje mi się lepiej.
My z Adasiem na basen chodzimy od 4 m-cy i teraz już Adaśko jak jest w kółku, sam ładnie rusza nóżkami w wodzie tak jakby skakał i potrafi całkiem spory odcinek tak przepłynąć. Zresztą jak tylko zobaczy swoje koło do pływania to jest ogromna radość.
W zeszłym tygodniu zauważyłam, że zaczął mówić papa i macha rączką a jak tylko zrobi papa to zaczyna bić sobie brawo ;) śmiesznie to wygląda.
Założyłam nowy wątek bo ten coś długaśny się zrobił:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=321994&c=1&k=160
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=321994&c=1&k=160