Widok
U mnie to samo - późnonocne-wczesnoranne śpiewanie, czasem bardzo głośne - jakieś roraty czy godzinki moje dziecko odprawia; nerwowe nawoływania, pokrzykiwanie na mnie i do zabawek. Wpadanie w szał też kilka razy się zdarzyło - mała cwaniakuje i nieistety wymusza noszenie, śpiewanie, występy teatralne wręcz dramatyczne mamusi albo podsypianie na piersi, bo przecież jak inaczej uspokoić potworka?
Pion w bloku nasłucha się wrzasków, ciężkawo jest generalnie...
No more Mrs Nice Baby normalnie.
Pion w bloku nasłucha się wrzasków, ciężkawo jest generalnie...
No more Mrs Nice Baby normalnie.
Dzieciaczki ćwiczą płuca i trenują rodziców ;-) Ostatnio hitem u nas jest "śpiewanie" o 4 rano przez pół godziny. Poza tym Hania jak zaczyna się nudzić, to popiskuje, pokasłuje i okazuje zniecierpliwienie, żebyśmy przyszli, a jak się podejdzie to szeroko się uśmiecha. Ale uczymy ją, że nie ma brania na ręce "przez wymuszenie" ;) Wiadomo, dziecko potrzebuje kontaktu, ale nie może być cały czas na rękach.
u nas tylko cycek i duzo czasu na macie (choc sa dni ze Natka nie da sie na nia polozyc i chce byc caly dzien na rekach ale wtedy wychodzimy na dluuuuuugi spacer zachaczajac o pokoj karmienia w jakis centrum i spowrotem na dwor - nie wiem jak to bedzie teraz jak bedzie tak zimno ) i troche czasu na lezaczku bawiac sie zabawkami
zdecydowanie widze postep jezeli chodzi o:
- sztywnosc i proby siadania samej z lezaczka (potrafi sie juz podciagnac do siadu miesniami brzuszka ale potem leci na bok) - i tutaj jej nie pomagam
- lapanie zabawek - zarowno sieganie do tych wiszacych jak i lapanie wszystkiego co lezy obok niej jedna albo dwiema raczkami i od razu do buzi :)
- usmiechanie sie, smianie, wodzenie wzrokiem za mna albo przedmiotem
- kladzenie sie raz na jednym raz na drugim boczku - natomiast rzadko przewraca sie na brzuszek i niechetnie na nim lezy jak ja poloze, choc jak juz lezy na brzuszku to ostatnio zaczela wyprostowywac rece na ktorych sie podpiera
nie jest tego duzo ale idziemy w swoim wlasnym tempie i urodzilysmy sie jako jedna z ostatnich. Jutro jade do mamy to sprobuje zwazyc mala bo mam wrazenie ze ostatnio chyba przyladowala - ciekawe czy przekroczyla juz 7.5kg?
Z ciuszkow rzeczy na 3-6 miesiecy zaczynaja byc ciasne (zalezy jaka firma) ale powoli wyrastamy z 68 a przeciez niedawno bylo wszystko luzne!
zdecydowanie widze postep jezeli chodzi o:
- sztywnosc i proby siadania samej z lezaczka (potrafi sie juz podciagnac do siadu miesniami brzuszka ale potem leci na bok) - i tutaj jej nie pomagam
- lapanie zabawek - zarowno sieganie do tych wiszacych jak i lapanie wszystkiego co lezy obok niej jedna albo dwiema raczkami i od razu do buzi :)
- usmiechanie sie, smianie, wodzenie wzrokiem za mna albo przedmiotem
- kladzenie sie raz na jednym raz na drugim boczku - natomiast rzadko przewraca sie na brzuszek i niechetnie na nim lezy jak ja poloze, choc jak juz lezy na brzuszku to ostatnio zaczela wyprostowywac rece na ktorych sie podpiera
nie jest tego duzo ale idziemy w swoim wlasnym tempie i urodzilysmy sie jako jedna z ostatnich. Jutro jade do mamy to sprobuje zwazyc mala bo mam wrazenie ze ostatnio chyba przyladowala - ciekawe czy przekroczyla juz 7.5kg?
Z ciuszkow rzeczy na 3-6 miesiecy zaczynaja byc ciasne (zalezy jaka firma) ale powoli wyrastamy z 68 a przeciez niedawno bylo wszystko luzne!
bigbeat, nie ma co przyspieszać, tylko dać dziecku dużo okazji do swobodnego ruchu na płaskiej powierzchni. Moja córeczka jest rehabilitowana, więc siłą rzeczy ją to dodatkowo stymuluje, ale nie ma mowy o jakiejkolwiek pomocy w siadaniu. Wszystkie ćwiczenia są tak skonstruowane, że najwiekszy wysiłek jest po jej stronie.
Podobno według nowego schematu żywienia od 4 miesiąca dzieciom cyckowym należy podawać 2-3g pożywienia z glutenem (ekspozycja na gluten). Czyli jak? Między cyckiem 2 łyżeczki kaszki? Muszę zapytać moją pediatrę, a Wy jak robicie?
Podobno według nowego schematu żywienia od 4 miesiąca dzieciom cyckowym należy podawać 2-3g pożywienia z glutenem (ekspozycja na gluten). Czyli jak? Między cyckiem 2 łyżeczki kaszki? Muszę zapytać moją pediatrę, a Wy jak robicie?
"rz" - to długa historia
My testujemy słoiczki....ostatnio mało zawału nie dostałam ;) kupiłam w sklepie marchewkę z ryżem, samej marchwi nie znalazłam, dostawała kila dni coraz więcej w końcu pół słoiczka, kolejny dzień dałam pół słoiczka i patrze a to marchewkowa z ryżem a nie marchewka...jak przeczytałam skład (seler, sok z winogron, ziemniak....) tylko czekałam na reakcję...ale wszystko ok :) teraz już dokładniej czytam. A reakcje na zupkę i tak ciężko mi odczytać...bo codziennie jej odmrażam jedną porcję mojego więc w zasadzie nagłe reakcje przypisuję mleku (czasami zjadłam pomidora...)
my za to podciagamy a raczej daje jej palce, ustawiam rece na wyciagniecie rak malej i ona sie sama podciaga - uwielbia to.
czesto siedzi pleckami do mnie ale i twarza do mnie - ogolnie mala jest bardzo sztywna i ladnie trzyma glowke i sama nam sie podciaga.
nie pamietam czy pisalam ael ostatnio siedziala w lezaczku i podciagnela sie i poleciala z lezaczkiem do przodu - teraz blokuje plozy albo trzymam ja bardziej na lezaco.
wczoraj w ciagu dnia tez mala jadla co 2 godz.
rowniez ostatnio zauwazylam jak sledzi wzrokiem reke jak cos jemy ... normalnie zaraz nam wyrwie :)
czesto siedzi pleckami do mnie ale i twarza do mnie - ogolnie mala jest bardzo sztywna i ladnie trzyma glowke i sama nam sie podciaga.
nie pamietam czy pisalam ael ostatnio siedziala w lezaczku i podciagnela sie i poleciala z lezaczkiem do przodu - teraz blokuje plozy albo trzymam ja bardziej na lezaco.
wczoraj w ciagu dnia tez mala jadla co 2 godz.
rowniez ostatnio zauwazylam jak sledzi wzrokiem reke jak cos jemy ... normalnie zaraz nam wyrwie :)
My nie wspomagamy siadania, żeby nie zaszkodzić kręgosłupowi małej. Tzn. jak się sama podpiera łokciami na przewijaku, to podnosimy ją bez podpierania główki, ale nie ciągniemy za rączki. Jak się nudzi u nas na rękach przodem do nas, to sadzamy na kolanach z podparciem pleckami o nasze brzuchy. Ma zabawki tak położone/powieszone, żeby musiała do nich sięgać i na razie tyle gimnastyki jej wystarczy :)
Fajnie, że pojawił się temat jedzenia. :-) U nas chyba skok rozwojowy, mała je co godzinę, półtorej. W nocy budzi się dwa, trzy razy na karmienie (noszenie nie uspokaja, tylko pierś). Ostatnio miała za niski przyrost wagi więc nie żałujemy sobie!
Mam nadzieję, że Wasze małe przyrościki w normie, a i u nas się wkrótce wyrówna.
Zosia zaczęła chwytać przedmioty, które jej podaję, sama daje sobie również radę z rzeczami, które wiszą w jej zasięgu (łapie i chce pchać do buzi oczywiście), nie potrafi jeszcze podnosić, ale to już by było za wiele. ;-)
Ponadto strasznie rwie się do siedzenia, wystarczy położyć ją pod lekkim kątem i już ćwiczy mięśnie. Oj, nie usiedzi to moje dziecko w spokoju zbyt długo...
Czy Wy ćwiczycie jakoś z dzieciakami siadanie, podciągacie do siadu? U nas wszystko do tej pory szło zgodnie z rytmem Zosi bez mojej ingerencji, po prostu obserwuję i pilnuję, żeby sobie krzywdy nie zrobiła moja mała wojowniczka. Nie wiem czy powinnam wkroczyć i Ją wspomóc, czy nadal dawać przestrzeń do bezpiecznych, samodzielnych ćwiczeń...?
Mam nadzieję, że Wasze małe przyrościki w normie, a i u nas się wkrótce wyrówna.
Zosia zaczęła chwytać przedmioty, które jej podaję, sama daje sobie również radę z rzeczami, które wiszą w jej zasięgu (łapie i chce pchać do buzi oczywiście), nie potrafi jeszcze podnosić, ale to już by było za wiele. ;-)
Ponadto strasznie rwie się do siedzenia, wystarczy położyć ją pod lekkim kątem i już ćwiczy mięśnie. Oj, nie usiedzi to moje dziecko w spokoju zbyt długo...
Czy Wy ćwiczycie jakoś z dzieciakami siadanie, podciągacie do siadu? U nas wszystko do tej pory szło zgodnie z rytmem Zosi bez mojej ingerencji, po prostu obserwuję i pilnuję, żeby sobie krzywdy nie zrobiła moja mała wojowniczka. Nie wiem czy powinnam wkroczyć i Ją wspomóc, czy nadal dawać przestrzeń do bezpiecznych, samodzielnych ćwiczeń...?
U nas porannego karmienia nie da się przesunąć w czasie ;-) Mała się wierci, więc ja lecę do łazienki, potem wracam i ją przewijam, a ona już chce jeść. Jak jest bardzo rozbudzona, to mąż ją przewija, a ja już się kładę i przygotowuję do karmienia, żeby uniknąć wycia.
Ostatnio niby przesypiała nam około 8 godzin, a teraz znowu wraca do nocnego karmienia. Może to już powoli czas na podawanie słoiczków? Ale planuję karmić piersią (póki jestem w stanie) i ewentualnie podawać mleko modyfikowane jeszcze przez jakiś czas, dopóki nie będzie stabilniej utrzymywać się "siedząc".
Ostatnio niby przesypiała nam około 8 godzin, a teraz znowu wraca do nocnego karmienia. Może to już powoli czas na podawanie słoiczków? Ale planuję karmić piersią (póki jestem w stanie) i ewentualnie podawać mleko modyfikowane jeszcze przez jakiś czas, dopóki nie będzie stabilniej utrzymywać się "siedząc".
u nas przewracanie na brzuszek sporadycznie - woli lezec na plecach i siegac po zabawki, ostatecznie raz na jeden boczek raz na drugi i tak sie kreci wokol wlasnej osi...
dzisiaj tez mielismy slaba noc - wczoraj mala przespala cala noc, ucieszylam sie ze wracamy do normy a tu dzisiaj pobudki co 2 godz. czuje sie jak zombie...
i jesc chciala co te 2 godz....
a z jedzeniem po wstaniu to zalezy kiedy poprzednio jadla - jak o 11 wieczorem to od razu cyc a jak o 6 rano no to czekam te 2 - 3 godz w zaleznosci jak mala jest glodna
dzisiaj tez mielismy slaba noc - wczoraj mala przespala cala noc, ucieszylam sie ze wracamy do normy a tu dzisiaj pobudki co 2 godz. czuje sie jak zombie...
i jesc chciala co te 2 godz....
a z jedzeniem po wstaniu to zalezy kiedy poprzednio jadla - jak o 11 wieczorem to od razu cyc a jak o 6 rano no to czekam te 2 - 3 godz w zaleznosci jak mala jest glodna
Ależ my jesteśmy w tyle w porównaniu do was...mała dopiero przewraca się na jeden bok, na brzuchu nie możemy kłaść przez "złe wzorce ruchowe" jeszcze musimy poczekać (poćwiczyć).
Niedawno mówiłyście, że dzieciaki się znowu budzą w nocy...od kilku dni moja mała też się budzi :/ nie na jedzenie, tylko żeby dać smoka, pogłaskać....i rano zamiast o 7.30 budzi się o 6!
Jak maluchy się budzą rano dajecie im od razu jedzonko? czy najpierw jakaś zabawka a jedzonko o stałej porze?
Niedawno mówiłyście, że dzieciaki się znowu budzą w nocy...od kilku dni moja mała też się budzi :/ nie na jedzenie, tylko żeby dać smoka, pogłaskać....i rano zamiast o 7.30 budzi się o 6!
Jak maluchy się budzą rano dajecie im od razu jedzonko? czy najpierw jakaś zabawka a jedzonko o stałej porze?
nie no chyba by jej nie dała he a mój mały przewraca sie sam na brzuszek i od kiedy to umie to chciałby non stop juz nie moze utzrymac główki ale wezme go na plecki to wyje i tak w koło najgorzej po jedzeniu chce na brzuszek i nieraz ucisnie sobie i pusci małego pawika ... mam nadzieje ze mu przejdzie ta fascynacja brzuszkiem
