Widok
a nasza coreczka dostała jakieś krostki na buźce i szyji .... :( nie wiem co ... może potówki !? tylko z kolei zrobiła dzis zielonkawą kupę, a to pewnie bo zimno no nie ?! i jak jedno może miec sie do drugiego, jesteśmy umówieni na czwartek do pediatry ale może podejdę jutro ....
no i chyba tez mamy kolki, mala lezy sobie spokojnie, "gadamy" a tu nagle płacz tak na kilkanaście sekund i spokoj.... no i wtedy szuka cycusia mamusi co by sie potulkac, bo oczywiście ssanie w takich chwilkach idzie kiepsko :/ bo chodzi tylko o pociumcianie ...
a uzywacie smoczkow ?! nasza niunia w ogóle nie chce żadnego :/
no i chyba tez mamy kolki, mala lezy sobie spokojnie, "gadamy" a tu nagle płacz tak na kilkanaście sekund i spokoj.... no i wtedy szuka cycusia mamusi co by sie potulkac, bo oczywiście ssanie w takich chwilkach idzie kiepsko :/ bo chodzi tylko o pociumcianie ...
a uzywacie smoczkow ?! nasza niunia w ogóle nie chce żadnego :/
Zuzka, masz tak jak ja. Mała robi duży dziób i wtedy jej zapodaję cycka tak, żeby złapała głęboko, a ona i tak w trakcie ssania sobie sama reguluje głębokość i kończy się zazwyczaj na ssaniu samej końcówki sutka. Boli jak jasna cholera. Też jej wtedy przerywam i podaję ponownie. Zaczęło się to od kiedy ma kolki. wyrywa się przy karmieniu wtedy, gdy ma atak i odciąga główkę razem z sutkiem - przez to to spłycanie. Faktycznie później kłuje po karmieniu. Ja smaruję sutki (właściwie samą końcówkę) maścią Caetor Equi - super pomaga.
Słuchajcie, apropos chwytania piersi, to u mnie on się zazwyczaj dobrze przystawia, nie chwyta całej otoczki bo jest dość duża. Jeśli chwyci za płytko, to mu wyciagam i każe zrobić dużą paszczę ;)) Zazwyczaj jest tak wściekły z głodu, że z dużą paszczą nie mamy problemu. Natomiast często spobie spłyca już w trakcie jedzenia, przez to szarpanie! wtedy wlaśnie mu zabieram cycka i daje ponownie. Boli przez pierwszych kilka pociągnięć, a między karmieniami czuję takie kłócie. Też tak macie?
Mleka sztucznego nie daję, ale robie malem herbatkę koperkową. Wtedy także gotuję wodę w malym garnuszku, żeby nie było kamienia. Odnośnie temperatury, to dostaliśmy podczas wizyty u pediatry dwa takie termometry na butelkę - z jakąś reklamówką mleka. Może rozejrzyjcie się gdzies w aptekach lub przychodniach, moze akurat beda.
Mleka sztucznego nie daję, ale robie malem herbatkę koperkową. Wtedy także gotuję wodę w malym garnuszku, żeby nie było kamienia. Odnośnie temperatury, to dostaliśmy podczas wizyty u pediatry dwa takie termometry na butelkę - z jakąś reklamówką mleka. Może rozejrzyjcie się gdzies w aptekach lub przychodniach, moze akurat beda.
My jestesmy prawie od samego poczatku na Bebiku.
Wody dla malegow zyciu nie gotowalabym w czajniku,przeciez tam jest pelno kamienia na dnie i zawsze cos tam sie dostanie no chyba ze sie ma filtry w domu.
Wode zawsze gotuje w malym garnku ok.pol litra zeby bylo na kilka razy.
Potem zlewam ja do dzbanka.
Jak mam zrobic malemu mleko to odlewam do butelki tyle ile maly wypija czyli ok.100ml,potem wlewam to z powrotem do garnuszka i podgrzewam.Pozniej z powrotem do butelki,sypie mleko i gotowe.Temperature sprawdzam palcem na wyczucie.
Jak dla mnie to najszybszy sposob.Mam podgrzewacz ale schodzilo duzo dluzej a jak maly placze to nie ma czasu na podgrzewacz albo na gotowanie wody na biezaco i potem studzenie.
Wody dla malegow zyciu nie gotowalabym w czajniku,przeciez tam jest pelno kamienia na dnie i zawsze cos tam sie dostanie no chyba ze sie ma filtry w domu.
Wode zawsze gotuje w malym garnku ok.pol litra zeby bylo na kilka razy.
Potem zlewam ja do dzbanka.
Jak mam zrobic malemu mleko to odlewam do butelki tyle ile maly wypija czyli ok.100ml,potem wlewam to z powrotem do garnuszka i podgrzewam.Pozniej z powrotem do butelki,sypie mleko i gotowe.Temperature sprawdzam palcem na wyczucie.
Jak dla mnie to najszybszy sposob.Mam podgrzewacz ale schodzilo duzo dluzej a jak maly placze to nie ma czasu na podgrzewacz albo na gotowanie wody na biezaco i potem studzenie.
czyli z pępuszkiem mamy czas !
na suchą i łuszczącą skórę dodalam oliwki do skóry, ale chyba przerzucę sie jeszcze na oilatum - bo nadgarstki i kostki się jeszcze łuszczą :/ale brzusio i szyjnka ładne !
co do wiszenia na cycku to moja mała je teraz jakieś 20 -25 min, no i potem albo zasypia..... co jest rzadkością ! albo marudzi.... to po jakimś czasie znowu ją dostawiam do cycka ... i tak w kółko ... ale wiecie co nie chce żadnego smoczka ... próbowalismy aventu, tomee tippee czy jak to tam się pisze.... i nuka ! żadnego !!! kurcze tylko czasami mały palec działa a tak to nei mam jej jak uspokoić :/
a z tym płytkim chwytaniem to też zauważylam u siebie, że jak zlapie głębiej to nie boli i nie ciumka ;))
a jeszcze mam pytanie apropos mleka ... bo muszę iść w poniedziałek do okulisty - po porodzie mam gradowkę na powiece - wielka jak 150 !! no i bedzie do usunięcia.... no i wracając do pytania to jak robicie to sztuczne ?! wiem, że trzeba przegotowac wodę i rozrobic mleczko 37 stopniową ... hihihi tak jest na opakowaniu ;) no i jak ustalacie taką temperaturę? przez podgrzewacz czy jak ?
na suchą i łuszczącą skórę dodalam oliwki do skóry, ale chyba przerzucę sie jeszcze na oilatum - bo nadgarstki i kostki się jeszcze łuszczą :/ale brzusio i szyjnka ładne !
co do wiszenia na cycku to moja mała je teraz jakieś 20 -25 min, no i potem albo zasypia..... co jest rzadkością ! albo marudzi.... to po jakimś czasie znowu ją dostawiam do cycka ... i tak w kółko ... ale wiecie co nie chce żadnego smoczka ... próbowalismy aventu, tomee tippee czy jak to tam się pisze.... i nuka ! żadnego !!! kurcze tylko czasami mały palec działa a tak to nei mam jej jak uspokoić :/
a z tym płytkim chwytaniem to też zauważylam u siebie, że jak zlapie głębiej to nie boli i nie ciumka ;))
a jeszcze mam pytanie apropos mleka ... bo muszę iść w poniedziałek do okulisty - po porodzie mam gradowkę na powiece - wielka jak 150 !! no i bedzie do usunięcia.... no i wracając do pytania to jak robicie to sztuczne ?! wiem, że trzeba przegotowac wodę i rozrobic mleczko 37 stopniową ... hihihi tak jest na opakowaniu ;) no i jak ustalacie taką temperaturę? przez podgrzewacz czy jak ?
zuzka:0)) ja sie tam nie znam... ale z tego co piszesz może Twój synek za płytko chwyta pierś? (mądrala ze mnie co? :))powinien chwycic dosyc głęboko:) zauwazyłam to na sobie, jak Karolek chwyci sutek i tylko trochę brodawki to tez boli , ale jak chwyci głęboko i buźką obejmuje całą otoczkę brodawki jest ok:)
i jest o NIEBO lepiej jak przed karmienirm zrobię sobie bardzo ciepły okład na piersi jednocześnie masując brodawki i sutki:)
mój mały tez na początku ryczał:) ale od momentu jak się dobrze do syta najada to potrafi pół godziny przelezeć sam w łóżeczku albo na kanapie skąd obserwuje sobie wszystko :)))))
i jest o NIEBO lepiej jak przed karmienirm zrobię sobie bardzo ciepły okład na piersi jednocześnie masując brodawki i sutki:)
mój mały tez na początku ryczał:) ale od momentu jak się dobrze do syta najada to potrafi pół godziny przelezeć sam w łóżeczku albo na kanapie skąd obserwuje sobie wszystko :)))))