Widok
Anik znalazlam artykul o czkawce:
Czkawka płodu — to rytmiczne wzdrygnięcia ciała płodu odczuwane przez przyszłą matkę, spowodowane skurczami przepony. Mogą one trwać od minuty, nawet do pół godziny. Tego typu ruchy zauważa się w II trymestrze ciąży. Powodem czkawki jest zwykle nadmierna ilość płynu owodniowego w żołądku płodu. Jest ona zjawiskiem normalnym i często obserwowanym, a poza tym całkowicie bezpiecznym.
Aquafitness to swietna sprawa, sama myslalam zeby pojsc ale w koncu zdecydowalismy sie na zwykly basen zeby chodzic razem z mezam (jemu tez przyda sie troche ruchu :) Jak to dziala w niemczech? Twoje zajecia sa refundowane z niemieckiego funduszu zdrowia? W hiszpanii zajecia sa bezplatne prowadza je polozne w przychodniach zdrowia, ale nie miala wyboru co do zajec fizycznych.
Czkawka płodu — to rytmiczne wzdrygnięcia ciała płodu odczuwane przez przyszłą matkę, spowodowane skurczami przepony. Mogą one trwać od minuty, nawet do pół godziny. Tego typu ruchy zauważa się w II trymestrze ciąży. Powodem czkawki jest zwykle nadmierna ilość płynu owodniowego w żołądku płodu. Jest ona zjawiskiem normalnym i często obserwowanym, a poza tym całkowicie bezpiecznym.
Aquafitness to swietna sprawa, sama myslalam zeby pojsc ale w koncu zdecydowalismy sie na zwykly basen zeby chodzic razem z mezam (jemu tez przyda sie troche ruchu :) Jak to dziala w niemczech? Twoje zajecia sa refundowane z niemieckiego funduszu zdrowia? W hiszpanii zajecia sa bezplatne prowadza je polozne w przychodniach zdrowia, ale nie miala wyboru co do zajec fizycznych.
Dziekuje Aniu :)
tak szkola rodzenia i opieka poloznej po porodzie jest wszytsko przez kase chorych placone, polozna ma opieke nad toba 8 do 10 tygodni po porodzie,ale jak ja dluzej potrzebujesz bo masz problemy to nie ma sprawy, bedzie przychodzic tak dlugo jak chcesz, wszytskie koszty pokrywa kasa. a za aquafitness placimy jednorazowo 30€. takze nie duzo, bo partnerzy moga godzic z nami,a troche ruchu zawsze sie przyda :) ogolnie jestesmy bardzo zadowoleni :)
tak szkola rodzenia i opieka poloznej po porodzie jest wszytsko przez kase chorych placone, polozna ma opieke nad toba 8 do 10 tygodni po porodzie,ale jak ja dluzej potrzebujesz bo masz problemy to nie ma sprawy, bedzie przychodzic tak dlugo jak chcesz, wszytskie koszty pokrywa kasa. a za aquafitness placimy jednorazowo 30€. takze nie duzo, bo partnerzy moga godzic z nami,a troche ruchu zawsze sie przyda :) ogolnie jestesmy bardzo zadowoleni :)
MajowaMaju dalej trzymam za Was kciuki i cieszę się u Was wszystko dobrze.
Mimii mi lekarz tez powiedział że te kłucia i ból krocza jest normalny w tym tygodniu ciąży i że mam się tym nie martwić ale raczej będę tak już miała do końca ciąży. Jest to wynikiem nacisku.
Moja córeczka też ma czkawkę, pierwszy raz poczułam ją w zeszłym tyg. a teraz czułam ją wczoraj wieczorem i dziś rano.
Mimii mi lekarz tez powiedział że te kłucia i ból krocza jest normalny w tym tygodniu ciąży i że mam się tym nie martwić ale raczej będę tak już miała do końca ciąży. Jest to wynikiem nacisku.
Moja córeczka też ma czkawkę, pierwszy raz poczułam ją w zeszłym tyg. a teraz czułam ją wczoraj wieczorem i dziś rano.
Ola,
nie płacz, choć ja sie napłakałam tez ale nie ma powdów, ja mam cukrzyce ciążową stwierdzona od 23 grudnia, wiec troszke doswiadczenia mam, służe radą. Chodziłam do poradni diabetologicznej (trafiłam na swietnych lekarzy) w Gdyni, miałam szkolenia z dietetykiem cukrzycowym, byłam tez na konsultacji na Klinicznej, wiele rozmów z lekarzami przeprowadziłam. KLiniczna i Zaspa to sa szpitale które musisz wybrać jesli okazałoby sie ze dieta nie reguluje twoich poziomów cukrów i musiałabyś i zażywać insulinę (w wiekszosci przypadków sama dieta wystarcza, wiec głowa do góry), z regulowana dieta cukrzycą ciazową, przyjmie cie kazdy szpital ( i obsłuży na takim samym poziomie jak trzeba) jedyne badanie jakie dzieciaczek musi przesjc to badanie poziomu cukru we krwi do 1h po porodzie, ale tez robia to juz wszytkim dzieciaczkom wiec to już standard, wiecej badan o ktorych wspominasz robia dzieciom mam insulinowych. Najwazniejsze zaopatrzyc sie w glukometr (jesli nie uda cie sie zdobyc z jakies poradni diabetologicznej) w aptekach sa w cenach od 20 do oki 50zł, wiec nie tak duzo,, do glukometru zuzywa sie paski testowe (opakowanie 50 szt, starcza na ok tydzien, do 9 dni) jesli masz recepte, moze ci ja wstawic kazdy lekarz nawet ginekolog (pamietajac o nazwie glukometru i dopilnuj aby wpisał i na recepcie literke P, co oznacza chorobe przewlekłą) dostaniesz paski za 1gr za opakowanie, w niektórych aptekach za 1-5zł, a bez recepty to koszt jednego opakowania w wysokości 50 zł. Poczytaj o diecie cukrzycowej w ciąży, ale nie na forum, tylko na proesjopnalnych stronach. Jeśli byś chciała, podam ci mój numer Tel, i mogę podpowiedzie ci co jesc a czego nie, a powinno być dobrze tylko z dieta.
Przy regulowaniu cukrów dieta, (ew. isulina przy braków efektów dieta) nie ma absolutnie zadnych zagrożeń dla dzidziusia, a przeciez te 2-3 m-ce diety da się wytzrymac, ja już ciagne tak 2,5 m-ca i da się zyc.
Dziewczyny, a czkawka jest oczywiście ok., moja Majeczka ma tak z 4-5 razy dziennie, na KTG strasznie smiesznie to słychac a dzieciaczki ucza się tak przełykac, zazwyczaj opijaja się (z łakomstwa) wód płodowych po posiłku bo maja dla nich przyjemny smak, cwicza tym samym pęcherz, no bo nasze maleństwa tez siusiaja w nasze brzuszki:) ale Majeczka to zaraz po przebudzeniu łyka i już o 6 na KTG czka, wiec nawet nie potrzebuje zachety w postaci czegos psznego wmłuconego przez mame.
Dzis may już kilka kroków po pokoju za soba, a korytarz stoi otworem po południu jak przyjdzie mama:)) no może nawet ten prysznic się uda, jutro mam zamiar ułożyć sobie włosy jakos lokówka albo cos (na razie nie posiadałam tutaj takiego sprzętu, no bo i po co?:)) ale może na boótwo bym się zrobiła jak maz przyjdzie, to by miał niespodzianke:))
Ściskam was słonecznie.
nie płacz, choć ja sie napłakałam tez ale nie ma powdów, ja mam cukrzyce ciążową stwierdzona od 23 grudnia, wiec troszke doswiadczenia mam, służe radą. Chodziłam do poradni diabetologicznej (trafiłam na swietnych lekarzy) w Gdyni, miałam szkolenia z dietetykiem cukrzycowym, byłam tez na konsultacji na Klinicznej, wiele rozmów z lekarzami przeprowadziłam. KLiniczna i Zaspa to sa szpitale które musisz wybrać jesli okazałoby sie ze dieta nie reguluje twoich poziomów cukrów i musiałabyś i zażywać insulinę (w wiekszosci przypadków sama dieta wystarcza, wiec głowa do góry), z regulowana dieta cukrzycą ciazową, przyjmie cie kazdy szpital ( i obsłuży na takim samym poziomie jak trzeba) jedyne badanie jakie dzieciaczek musi przesjc to badanie poziomu cukru we krwi do 1h po porodzie, ale tez robia to juz wszytkim dzieciaczkom wiec to już standard, wiecej badan o ktorych wspominasz robia dzieciom mam insulinowych. Najwazniejsze zaopatrzyc sie w glukometr (jesli nie uda cie sie zdobyc z jakies poradni diabetologicznej) w aptekach sa w cenach od 20 do oki 50zł, wiec nie tak duzo,, do glukometru zuzywa sie paski testowe (opakowanie 50 szt, starcza na ok tydzien, do 9 dni) jesli masz recepte, moze ci ja wstawic kazdy lekarz nawet ginekolog (pamietajac o nazwie glukometru i dopilnuj aby wpisał i na recepcie literke P, co oznacza chorobe przewlekłą) dostaniesz paski za 1gr za opakowanie, w niektórych aptekach za 1-5zł, a bez recepty to koszt jednego opakowania w wysokości 50 zł. Poczytaj o diecie cukrzycowej w ciąży, ale nie na forum, tylko na proesjopnalnych stronach. Jeśli byś chciała, podam ci mój numer Tel, i mogę podpowiedzie ci co jesc a czego nie, a powinno być dobrze tylko z dieta.
Przy regulowaniu cukrów dieta, (ew. isulina przy braków efektów dieta) nie ma absolutnie zadnych zagrożeń dla dzidziusia, a przeciez te 2-3 m-ce diety da się wytzrymac, ja już ciagne tak 2,5 m-ca i da się zyc.
Dziewczyny, a czkawka jest oczywiście ok., moja Majeczka ma tak z 4-5 razy dziennie, na KTG strasznie smiesznie to słychac a dzieciaczki ucza się tak przełykac, zazwyczaj opijaja się (z łakomstwa) wód płodowych po posiłku bo maja dla nich przyjemny smak, cwicza tym samym pęcherz, no bo nasze maleństwa tez siusiaja w nasze brzuszki:) ale Majeczka to zaraz po przebudzeniu łyka i już o 6 na KTG czka, wiec nawet nie potrzebuje zachety w postaci czegos psznego wmłuconego przez mame.
Dzis may już kilka kroków po pokoju za soba, a korytarz stoi otworem po południu jak przyjdzie mama:)) no może nawet ten prysznic się uda, jutro mam zamiar ułożyć sobie włosy jakos lokówka albo cos (na razie nie posiadałam tutaj takiego sprzętu, no bo i po co?:)) ale może na boótwo bym się zrobiła jak maz przyjdzie, to by miał niespodzianke:))
Ściskam was słonecznie.
Witam Was mamy po ... dłuższej przerwie...
Dziś wyszłam ze szpitala po 10 dniowym pobycie. W moich ostatnich wpisach wspominałam o infekcji dróg moczowych, a z dnia na dzień, właściwie to z godziny na godzinę mój stan niebotycznie się pogorszył. Odczuwałam niesamowity ból w lewej dolnej części placów, do tego stopnia, że niemal niemożliwe było podniesienie się z łóżka.
Moja gin w konsultacji telefonicznej (podczas której płakałam z bólu) stwierdziła, że skoro biorę furagin, to ona nic więcej nie może dla mnie zrobić. Jedyne co to że mogę dołączyć żurawit. Nie mam po co do niej iść, bo badania moczu będą miały sens dopiero po odstawieniu furaginu i że mam przyjść do niej za tydzień do kontroli...
Słowem - totalnie mnie zignorowała...
Ból był na tyle silny, że zadzwoniłam do innej lekarki, która po pół minuty rozmowy kazała mi się spakować i jechać na izbę przyjęć do szpitala nastawiając sie, że mnie tam zatrzymają, do podejrzewa, że to kolka nerkowa.
Jej diagnoza i przypuszczenia oczywiście okazały się słuszne... Na szczęście już po pierwszej kroplówce wszystkie objawy ustąpiły i po serii badań, obserwacji konsultacji oraz moich nieustannych naleganiach dziś pozwolili mi opuścić szpital :)
Lekarz przestrzegł że muszę teraz baardzo na siebie uważać i oszczędzać się, bo dziecko jest niebezpiecznie nisko ułożone główkowo..
No ale nie ma to jak w domu :)
A po mojej historii przestroga dla innych: jeśli nie jesteś pewna co do jednego lekarza - skonsultuj się z innym
Majowa mamo - jesteś na zaspie na patologii? w którym pokoju? ja byłam w 4
Dziś wyszłam ze szpitala po 10 dniowym pobycie. W moich ostatnich wpisach wspominałam o infekcji dróg moczowych, a z dnia na dzień, właściwie to z godziny na godzinę mój stan niebotycznie się pogorszył. Odczuwałam niesamowity ból w lewej dolnej części placów, do tego stopnia, że niemal niemożliwe było podniesienie się z łóżka.
Moja gin w konsultacji telefonicznej (podczas której płakałam z bólu) stwierdziła, że skoro biorę furagin, to ona nic więcej nie może dla mnie zrobić. Jedyne co to że mogę dołączyć żurawit. Nie mam po co do niej iść, bo badania moczu będą miały sens dopiero po odstawieniu furaginu i że mam przyjść do niej za tydzień do kontroli...
Słowem - totalnie mnie zignorowała...
Ból był na tyle silny, że zadzwoniłam do innej lekarki, która po pół minuty rozmowy kazała mi się spakować i jechać na izbę przyjęć do szpitala nastawiając sie, że mnie tam zatrzymają, do podejrzewa, że to kolka nerkowa.
Jej diagnoza i przypuszczenia oczywiście okazały się słuszne... Na szczęście już po pierwszej kroplówce wszystkie objawy ustąpiły i po serii badań, obserwacji konsultacji oraz moich nieustannych naleganiach dziś pozwolili mi opuścić szpital :)
Lekarz przestrzegł że muszę teraz baardzo na siebie uważać i oszczędzać się, bo dziecko jest niebezpiecznie nisko ułożone główkowo..
No ale nie ma to jak w domu :)
A po mojej historii przestroga dla innych: jeśli nie jesteś pewna co do jednego lekarza - skonsultuj się z innym
Majowa mamo - jesteś na zaspie na patologii? w którym pokoju? ja byłam w 4
Hej!!!
Majowamaju uważaj abys odcisków się nie nabawiła bo tak długim leżeniu;)
Moj synciu tez ma czkawkę i to tak śmiesznie się odczuwa- łakomczuch malusi :) Ja cw jak narazie mialam 1 spotkanie 40min ale nie bede na nie chodzic bo pono przyspieszaja poród-a ja chciałabym do konca go potrzymac- a niech rosnie:)
Trzymam kciuki za wa
s coiążówki cukrzycowe- no ni korytko do góry i panowanie nad cukrem i bedzie ok.
Słonko takze taka juz jest nasza uroda-bedzie w piczy kłuło ;)No ale jak trza to trza:)
Całuski :)
Majowamaju uważaj abys odcisków się nie nabawiła bo tak długim leżeniu;)
Moj synciu tez ma czkawkę i to tak śmiesznie się odczuwa- łakomczuch malusi :) Ja cw jak narazie mialam 1 spotkanie 40min ale nie bede na nie chodzic bo pono przyspieszaja poród-a ja chciałabym do konca go potrzymac- a niech rosnie:)
Trzymam kciuki za wa
s coiążówki cukrzycowe- no ni korytko do góry i panowanie nad cukrem i bedzie ok.
Słonko takze taka juz jest nasza uroda-bedzie w piczy kłuło ;)No ale jak trza to trza:)
Całuski :)
Hej Dziewuszki :)
A ja dziś cały dzień zalegam :) Wczoraj znów byłam w Gdańsku na badaniach i bardzo źle się czułam. Postanowiłam więc, że dziś odpocznę. I tak to jedyne wyjście, bo rodzice zlecili remont swojej łazienki, a jak to przy remontach bywa, zaraz coś się psuje. Nie dość, że teraz korzystają z mojej łazienki to zapomnieli mnie uprzedzić, że zakręcą wodę i sama jestem jakby bez łazienki. W dodatku przez zakręcanie wody zepsuła się pompa przy piecu i jak już mam ciepłą wodę to kaloryfery są lodowate już trzeci dzień i za zimno na prysznic. Jest tak zimno, że nawet siadanie na sedesie grozi zapaleniem pęcherza. Miałam zacząć kurację anty-grzybową, ale teraz nie mam szans na regularne mycie. W dodatku zakamieniła mi się spłuczka przy sedesie i trzeba było rozłożyć geberit, a że instalacje są dziwacznie połączone to w bidecie nie mam teraz zimnej wody. Jak tata naprawi pompę to złoży mi tą spłuczkę, ale to najwcześniej jutro wieczorem. Do tego czasu wiadereczko i ręczna spłuczka. A teraz jeszcze mi się sitka w bateriach zakamieniły i woda ledwo ciurka. Żyć, nie umierać :)
A z dobrych wieści mam to, że byłam na USG w InVicta i jest wszystko dobrze :) Wód też mam odpowiednią ilość. USG mojego gina musiało się pomylić. W 31t 4d Mały ważył już 1840g :) Główką w dół był już obrócony w 28tc. Teraz nadal jest do góry nogami tylko troszkę się obrócił wokół własnej osi. To nóżkami daje mi tak po żebrach :D
Trzymajcie się dzielnie i uważajcie na siebie i swoje Skarby :)
A ja dziś cały dzień zalegam :) Wczoraj znów byłam w Gdańsku na badaniach i bardzo źle się czułam. Postanowiłam więc, że dziś odpocznę. I tak to jedyne wyjście, bo rodzice zlecili remont swojej łazienki, a jak to przy remontach bywa, zaraz coś się psuje. Nie dość, że teraz korzystają z mojej łazienki to zapomnieli mnie uprzedzić, że zakręcą wodę i sama jestem jakby bez łazienki. W dodatku przez zakręcanie wody zepsuła się pompa przy piecu i jak już mam ciepłą wodę to kaloryfery są lodowate już trzeci dzień i za zimno na prysznic. Jest tak zimno, że nawet siadanie na sedesie grozi zapaleniem pęcherza. Miałam zacząć kurację anty-grzybową, ale teraz nie mam szans na regularne mycie. W dodatku zakamieniła mi się spłuczka przy sedesie i trzeba było rozłożyć geberit, a że instalacje są dziwacznie połączone to w bidecie nie mam teraz zimnej wody. Jak tata naprawi pompę to złoży mi tą spłuczkę, ale to najwcześniej jutro wieczorem. Do tego czasu wiadereczko i ręczna spłuczka. A teraz jeszcze mi się sitka w bateriach zakamieniły i woda ledwo ciurka. Żyć, nie umierać :)
A z dobrych wieści mam to, że byłam na USG w InVicta i jest wszystko dobrze :) Wód też mam odpowiednią ilość. USG mojego gina musiało się pomylić. W 31t 4d Mały ważył już 1840g :) Główką w dół był już obrócony w 28tc. Teraz nadal jest do góry nogami tylko troszkę się obrócił wokół własnej osi. To nóżkami daje mi tak po żebrach :D
Trzymajcie się dzielnie i uważajcie na siebie i swoje Skarby :)
pozdrowienia dla wszystkich w nowym wątku.
Widzę,że te majowe maluchy sporo kłopotów sprawiają swoim rodzicom jeszcze przed przyjściem na świat.Moja koleżanka "zawarła umowę" ze swoim maluchem,że skoro ciążę miała z problemami,poród też bardzo ciężki,to potem ma mamusi dać trochę odpocząć i ma spokojnego aniołka :-) także może trzeba z nimi to zawczasu ustalić hehe
u nas niby wszystko dobrze,a ja i tak się martwię.Wczoraj na usg synek miał "już" 1800g,czyli nadal straszna chudzina z niego,no ale lekarz mówi,że poza tym wszystko jest super i taka jego uroda.Najważniejsze,że przybiera...obrócony jest już od kilku tygodni główką w dół, a kopie i boksuje tak,jakby żadną chudziną nie miał zamiaru być:-)czasami wygląda to tak,jakby chciał już wyjść i to przez pępek.
trzymajcie się cieplutko i uważajcie na siebie i maluchy,bo ponoć znowu zima wraca (chociaż jak dla mnie to ona wcale się nie skończyła:((
Widzę,że te majowe maluchy sporo kłopotów sprawiają swoim rodzicom jeszcze przed przyjściem na świat.Moja koleżanka "zawarła umowę" ze swoim maluchem,że skoro ciążę miała z problemami,poród też bardzo ciężki,to potem ma mamusi dać trochę odpocząć i ma spokojnego aniołka :-) także może trzeba z nimi to zawczasu ustalić hehe
u nas niby wszystko dobrze,a ja i tak się martwię.Wczoraj na usg synek miał "już" 1800g,czyli nadal straszna chudzina z niego,no ale lekarz mówi,że poza tym wszystko jest super i taka jego uroda.Najważniejsze,że przybiera...obrócony jest już od kilku tygodni główką w dół, a kopie i boksuje tak,jakby żadną chudziną nie miał zamiaru być:-)czasami wygląda to tak,jakby chciał już wyjść i to przez pępek.
trzymajcie się cieplutko i uważajcie na siebie i maluchy,bo ponoć znowu zima wraca (chociaż jak dla mnie to ona wcale się nie skończyła:((
Dziewczyny od rana babka ze sklepu popsuła mi humor. Powiedziała, że wyglądam na zmęczoną i mam opuchniętą twarz. Od razu dodała, że mam iść do lekarza, bo szkoda maleństwa. Jestem zdenerwowana. Owszem jak wkładałam obrączkę i pierścionek, czułam obrzęk. Dziewczyny nie widzę innych objawów. Co myślicie? Mam się niepokoić? Chciałam jechać na weekend do rodziców 200km. Sama nie wiem co zrobić.
ja mysle ze nie denerwuj sie na zapas, ja np obraczki nie jestem w stanie nosic od ok trzech miesiecy bo mi sie nie miesci. a jak ty sie tak naprawde czujesz??? bo jesli dobrze tylko ta kobieta ci powiedziala to poczekaj.
ja np od rana mam dosyc mocny bol brzucha a wsumie podbrzusza, wzielam juz nospe i leze ale w ogole mi nie przechodzi :(
ja np od rana mam dosyc mocny bol brzucha a wsumie podbrzusza, wzielam juz nospe i leze ale w ogole mi nie przechodzi :(
kamilisia jeżeli masz możliwość, to zmierz sobie ciśnienie Jeśli jest podwyższone idz do lekarza.
Jeżeli nie masz w domu ciśnieniomierza, to podejdź do przychodni i poproś położna na pewno ci zrobi bez kolejki i doradzi czy warto umówić sie na wizytę
Jeśli przychodnia jest Ci " nie po drodze" to poczekaj do jutra czy coś sie zmieni Nie przejmuj sie na zapas
Jeżeli nie masz w domu ciśnieniomierza, to podejdź do przychodni i poproś położna na pewno ci zrobi bez kolejki i doradzi czy warto umówić sie na wizytę
Jeśli przychodnia jest Ci " nie po drodze" to poczekaj do jutra czy coś sie zmieni Nie przejmuj sie na zapas
Agag_agag to sąsiadkami byłyśmy, ja leże w pok. 3 na Zaspie, łózko bliżej okna i właśnie perzy scianie graniczacej z pok.4:):) a nie miałas tam jakieś chrapiacej dziewczyny? ja dzis nawetb przez sciane słyszam jak ktoś komarka ucinał:):) szkoda, że sie nie zgadałysmy, fajnie byłoby sie poznać w realu:):) uważaj na siebie i jak cos to wracaj do szpitala przy niepokojacych objawach , wiem ze to zadna przyjemnosc ale wazne dla Maleństwa (ale zycze szczescia, trzymam kciuki za pomyslene donoszenie), a wczoraj to musiałas niezle dr. Zalewskiego uprosic o wypis bo on raczej twardy w tych tematach jest:):) ale widać ze urok osobisty zadziałał:):)
Kamilsia, mysle ze nie masz sie co denerwowac i nakrecac, jesli amsz mozliwosc zmierz cisnienie, ale generalnie, ma cisnienie dzis (juz w zasadzie od wczoraj spadac) bo tutaj kazda pigula o tym mowi bo to oznacza wysyp na porodówce (tak samo działa pełnia księżyca - jednak sa jakies korzysci z pobytu tutaj, bezcenne:)) wiec to moze byc twoja reakcja na zmiane cisnienia i pogody, a to ze kobiety w ciazy, szczegolnie te ktore zbizaja sie juz do koncówki puchna to zecz normalna, tutyaj dziewczyny sa opuchniete, pierscionkow nie moga nosic od 6 m-ca nawet taki urok ciazy i organizmu. Mnie nie dopadło to, no ale ja to wogole jakas dzina, nieciazowa jestem, tak mnie nazwyaja, gdyby nie brzuszek to wogole, chyba nie byloby widac ze w ciazy jestem. Ale nie martw sie.
Petra - rozumiem twoje watpliwosci co do wago malucha, my przerabiamy cały czas ten problem, w 34 tyg nasza Maleńka wazy ok 1600gr, wydaje sie ze nie przybrała przez ostani tydzień, ale wczoraj lekarz powiedział, ze tydzień to za malo i podejma jakies decyzje oki wt-sr przyszłego tyg, jak bedzie kolejny pomiar. dyby przestała roznać to by ja juz wyciagneli, bo na zewnatrz sie by podtuczyła. A teraz dziewczyny ansze maluchy własnie zaczynaja nabierac tłuszczyku:) przynajmniej powinny. Peta - tutaj cały czas przez te prawie 7 tyg mowili, zeby n ie przejmowac sie niska waga, najwazniejsze ze dzieciaczek przybiera z badania na badanie, no u nas teraz obserwacja czy sie nie zatrzymała ta nasza Królewna, ale jesli twój Bobo przybiera to bedz spokojna, tym bardziej ze przed toba intesywnego przybierania i maluszka i brzuszka.
Dziewczyny, trzymajcie sie ciepło, podobno od czwartku ma byc ciplutko (pewnie po jakism miedzy czasie ataku zimy:)))
Ściskamy K&M
Kamilsia, mysle ze nie masz sie co denerwowac i nakrecac, jesli amsz mozliwosc zmierz cisnienie, ale generalnie, ma cisnienie dzis (juz w zasadzie od wczoraj spadac) bo tutaj kazda pigula o tym mowi bo to oznacza wysyp na porodówce (tak samo działa pełnia księżyca - jednak sa jakies korzysci z pobytu tutaj, bezcenne:)) wiec to moze byc twoja reakcja na zmiane cisnienia i pogody, a to ze kobiety w ciazy, szczegolnie te ktore zbizaja sie juz do koncówki puchna to zecz normalna, tutyaj dziewczyny sa opuchniete, pierscionkow nie moga nosic od 6 m-ca nawet taki urok ciazy i organizmu. Mnie nie dopadło to, no ale ja to wogole jakas dzina, nieciazowa jestem, tak mnie nazwyaja, gdyby nie brzuszek to wogole, chyba nie byloby widac ze w ciazy jestem. Ale nie martw sie.
Petra - rozumiem twoje watpliwosci co do wago malucha, my przerabiamy cały czas ten problem, w 34 tyg nasza Maleńka wazy ok 1600gr, wydaje sie ze nie przybrała przez ostani tydzień, ale wczoraj lekarz powiedział, ze tydzień to za malo i podejma jakies decyzje oki wt-sr przyszłego tyg, jak bedzie kolejny pomiar. dyby przestała roznać to by ja juz wyciagneli, bo na zewnatrz sie by podtuczyła. A teraz dziewczyny ansze maluchy własnie zaczynaja nabierac tłuszczyku:) przynajmniej powinny. Peta - tutaj cały czas przez te prawie 7 tyg mowili, zeby n ie przejmowac sie niska waga, najwazniejsze ze dzieciaczek przybiera z badania na badanie, no u nas teraz obserwacja czy sie nie zatrzymała ta nasza Królewna, ale jesli twój Bobo przybiera to bedz spokojna, tym bardziej ze przed toba intesywnego przybierania i maluszka i brzuszka.
Dziewczyny, trzymajcie sie ciepło, podobno od czwartku ma byc ciplutko (pewnie po jakism miedzy czasie ataku zimy:)))
Ściskamy K&M
Hejka:)
Kamilisia dziewczyny mają rację z tym ciśnieniem, zmierz i zobacz. Dodatkowo dużo pij, bo może masz jakąś niedoskonałosć nerek i blokują woidę w organizmie- lekarz moj mi mowil, ze czesto piasek sie osadza w nerkach w ciazy i to moze byc przycyzną opuchlizny. Ja raczej nei puchnę, ale mam malo wód i piję mineralnej-oczywiscie neigazowanej-ile wlezie, coc ja z piciem mam straszne problemy ;/ i chyba stad tez sucha skóra i celulit ;/ No ale teraz piję az mi niedobrze hehe.
Masz rację majowaMaju że wiosna pryzjdzi epo ataku zimy ;/ trąbią cały czas że w weekend ma byc powrtót -albo kolejny atak tak może lepiej-zimy ;> Może rzućmy jakies klątwy na tą zimę-bo przecież ciezarnym się nie odmawia, wiec moze i zima nie odmówi ;> W przeciwnym razie będzie dużo myszek :D
Także abrakadabra a kysz zimo zła!!! ;)
U mnie dizś nocka "prawie" przespana-jakies 30 min jedynie oczka otwarte, ale w porownaniu z poprzednią nocą-3,5h;> to juz pikuś. Dzis tez zostaję w domu, może troszke ogarnę bo jakby tajfun w meiszkaniu :)
A poza tym to tak bardzo mnie cyce swędzą że normalnie idzie sie zadrapać ;( Tez tak macie??
Pozdrowionka i cąłusy :)
P. S. ODPEDZAJCIE TA CHOLERNĄ ZIMĘ!!!!
Kamilisia dziewczyny mają rację z tym ciśnieniem, zmierz i zobacz. Dodatkowo dużo pij, bo może masz jakąś niedoskonałosć nerek i blokują woidę w organizmie- lekarz moj mi mowil, ze czesto piasek sie osadza w nerkach w ciazy i to moze byc przycyzną opuchlizny. Ja raczej nei puchnę, ale mam malo wód i piję mineralnej-oczywiscie neigazowanej-ile wlezie, coc ja z piciem mam straszne problemy ;/ i chyba stad tez sucha skóra i celulit ;/ No ale teraz piję az mi niedobrze hehe.
Masz rację majowaMaju że wiosna pryzjdzi epo ataku zimy ;/ trąbią cały czas że w weekend ma byc powrtót -albo kolejny atak tak może lepiej-zimy ;> Może rzućmy jakies klątwy na tą zimę-bo przecież ciezarnym się nie odmawia, wiec moze i zima nie odmówi ;> W przeciwnym razie będzie dużo myszek :D
Także abrakadabra a kysz zimo zła!!! ;)
U mnie dizś nocka "prawie" przespana-jakies 30 min jedynie oczka otwarte, ale w porownaniu z poprzednią nocą-3,5h;> to juz pikuś. Dzis tez zostaję w domu, może troszke ogarnę bo jakby tajfun w meiszkaniu :)
A poza tym to tak bardzo mnie cyce swędzą że normalnie idzie sie zadrapać ;( Tez tak macie??
Pozdrowionka i cąłusy :)
P. S. ODPEDZAJCIE TA CHOLERNĄ ZIMĘ!!!!
No proszę :) to przez 10 dni leżałyśmy pół metra od siebie hehe..
chrapiące to nam sie co druga trafiała :) najbardziej wyjątkowa była chyba niedzielna współlokatorka (a rotacja na jednym łóżku całkiem spora - w ciągu weekendu 4 kobietki i 4 dzieciaczki). A dziś to pewnie nockę umilał Ci ktoś kto wszedł na moje miejsce :)
A dr Zalewskiego to bez pomocy pani Ireny nie udałoby mi się przekonać... Złota kobieta! A okazja do spotkanie może się nadarzy w poniedziałek, przed wykładem ze szkoły rodzenia. Zżyłam się bardzo z moją współlokatorką której wypis raczej się szybko nie zapowiada... zatem wpadnę Was odwiedzić Daj znać jeśli czegoś Ci potrzeba
A co do wagi naszych maluchów - to moja Emilka jest bardzo duża... W środę zaczął się 32 tydz a ona ma już ponad 2 kg.. Mam nadzieję że bez problemów sie później przeciśnie...
chrapiące to nam sie co druga trafiała :) najbardziej wyjątkowa była chyba niedzielna współlokatorka (a rotacja na jednym łóżku całkiem spora - w ciągu weekendu 4 kobietki i 4 dzieciaczki). A dziś to pewnie nockę umilał Ci ktoś kto wszedł na moje miejsce :)
A dr Zalewskiego to bez pomocy pani Ireny nie udałoby mi się przekonać... Złota kobieta! A okazja do spotkanie może się nadarzy w poniedziałek, przed wykładem ze szkoły rodzenia. Zżyłam się bardzo z moją współlokatorką której wypis raczej się szybko nie zapowiada... zatem wpadnę Was odwiedzić Daj znać jeśli czegoś Ci potrzeba
A co do wagi naszych maluchów - to moja Emilka jest bardzo duża... W środę zaczął się 32 tydz a ona ma już ponad 2 kg.. Mam nadzieję że bez problemów sie później przeciśnie...
MajowaMaju dzięki za słowa otuchy,następne usg mam 30.03,mam nadzieję,że moja chudzina utyje troszkę.Lekarz mówi,że do tych "regulaminowych" 2500g powinien dobrnąć;jeszcze ma trochę czasu.
Magda myślę,że teraz te mocne kopniaki i szaleństwa nie powinny cię bardzo niepokoić.Mój też ma sporo siły i czasami naprawdę boli,jak się rozpycha (chyba ma jeszcze sporo miejsca), im maluch większy,tym ruchy będą spokojniejsze (co nie znaczy,że nie będą bolały:-)
Magda myślę,że teraz te mocne kopniaki i szaleństwa nie powinny cię bardzo niepokoić.Mój też ma sporo siły i czasami naprawdę boli,jak się rozpycha (chyba ma jeszcze sporo miejsca), im maluch większy,tym ruchy będą spokojniejsze (co nie znaczy,że nie będą bolały:-)
Mój synek też kopie, ostatnio dość często, co około 1-1,5h. To chyba normalka, bo póki co, ma jeszcze sporo miejsca, ale z czasem pewnie będzie coraz spokojniejszy, bo miejsca bedzie mniej. W sumie to dobrze, to oznaka, że jest i ma się ok:)
We wtorek idziemy na USG i może wreszcie uda się zobaczyć jak wygląda twarzyczka Maleństwa, bo na ostatnich USG zakrywał twarz rączką:).
We wtorek idziemy na USG i może wreszcie uda się zobaczyć jak wygląda twarzyczka Maleństwa, bo na ostatnich USG zakrywał twarz rączką:).