Widok
hej dziewczyny:)))))
jestem po badaniu przezierności - 1,1 mm , lekarz powiedział,ze jest prawidłowa , kość nosowa też widoczna!!
Dla potwierdzenia zrobił mi jeszcze test z krwi -Pappa, wyniki dopiero za 2 tygodnie, ale jestm w miare spokojna
Ale nasze kochane Maleństwo dzis sie wierciło, lekarz dopiero po killku próbach zrobił badanie.
Mój Maluszek ma juz 62mm :)))
pozdrawiam MAMUSKI
jestem po badaniu przezierności - 1,1 mm , lekarz powiedział,ze jest prawidłowa , kość nosowa też widoczna!!
Dla potwierdzenia zrobił mi jeszcze test z krwi -Pappa, wyniki dopiero za 2 tygodnie, ale jestm w miare spokojna
Ale nasze kochane Maleństwo dzis sie wierciło, lekarz dopiero po killku próbach zrobił badanie.
Mój Maluszek ma juz 62mm :)))
pozdrawiam MAMUSKI
To ja też się do tej listy dopisuję:) Jestem nowa na tym forum, wcześniej, bo w zeszłym roku, udzielałam się na forum ślubnym. Bardzo się cieszymy z mężem, że będziemy mieć dzieciątko:) Staraliśmy się kilka miesięcy, a tu nagle...jak już myślałam, że i tym razem nic i straciłam nadzieję - niespodzianka:)
22.04 HaniaB
kwiecień/maj anias
Maj 2010r.
02.05 petra
03.05 Slonko69
03.05 MamaMarty
07.05 Ola08
07.05 anik21
08.05 izaqueen
08.05 Demi:)
09.05 Aniusia
09.05 nessi
15.05 karolinkaku
20.05 Monia L.
29.05 hanka102
Czy macie mdłości, jesteście nadal senne? Ja jestem senna w środku dnia, mdłości mam tylko z samego rana na czczo, ale wczoraj miałam przykrą niespodziankę, bo zjadłam śniadanie zaraz po przebudzeniu i żołądek mi się zbuntował bardzo :/ Po za tym innych dolegliwości nie mam. Biust mi się powiększył, ale to na plus, a nie na minus :)
Nie mogę się już doczekać:) Chciałabym już znać płeć. Aha, i boję się porodu:/ A jak jest u Was z tym strachem?
22.04 HaniaB
kwiecień/maj anias
Maj 2010r.
02.05 petra
03.05 Slonko69
03.05 MamaMarty
07.05 Ola08
07.05 anik21
08.05 izaqueen
08.05 Demi:)
09.05 Aniusia
09.05 nessi
15.05 karolinkaku
20.05 Monia L.
29.05 hanka102
Czy macie mdłości, jesteście nadal senne? Ja jestem senna w środku dnia, mdłości mam tylko z samego rana na czczo, ale wczoraj miałam przykrą niespodziankę, bo zjadłam śniadanie zaraz po przebudzeniu i żołądek mi się zbuntował bardzo :/ Po za tym innych dolegliwości nie mam. Biust mi się powiększył, ale to na plus, a nie na minus :)
Nie mogę się już doczekać:) Chciałabym już znać płeć. Aha, i boję się porodu:/ A jak jest u Was z tym strachem?
Ola08 super wiesci! Oby tak dalej
hanka102 witam
ja wciaz mam mdlosci, teraz juz tylko ranne, no chyba, ze w ciagu dnia mam zbyt dluga przerwe w jedzeniu to i mnie zemdli. A porodu sie nie boje, zreszta chcialabym juz rodzic. NIe chce chodzic z wielkim brzuchalem, nie chce klopotow z kregoslupem ( a miec bede) itp. Ja juz naogladalam sie porodow i wiem z czym to sie je. Jasne, bedzie bolec jak cholera :) (przepraszam za wyrazenie) ale co tam.
Zreszta ja kiedys chcialam byc polozna i bylam tak pogieta, ze uwielbialam przesiadywac u nas na polozniczym. Czekalam az jakas zacznie rodzic aby sobie posluchac :))) To sie nazywa pokrecona psycha.
No i zanim skonczylam studia na filologii to juz siedzialam na wykladach z ksiazka dla studentow 'poloznictwo i ginekologia' i czytalam.
hanka102 witam
ja wciaz mam mdlosci, teraz juz tylko ranne, no chyba, ze w ciagu dnia mam zbyt dluga przerwe w jedzeniu to i mnie zemdli. A porodu sie nie boje, zreszta chcialabym juz rodzic. NIe chce chodzic z wielkim brzuchalem, nie chce klopotow z kregoslupem ( a miec bede) itp. Ja juz naogladalam sie porodow i wiem z czym to sie je. Jasne, bedzie bolec jak cholera :) (przepraszam za wyrazenie) ale co tam.
Zreszta ja kiedys chcialam byc polozna i bylam tak pogieta, ze uwielbialam przesiadywac u nas na polozniczym. Czekalam az jakas zacznie rodzic aby sobie posluchac :))) To sie nazywa pokrecona psycha.
No i zanim skonczylam studia na filologii to juz siedzialam na wykladach z ksiazka dla studentow 'poloznictwo i ginekologia' i czytalam.
Hanka102 - witaj wsród Majowych Mam :))
mi mdłości skończyły sie jakoś w tym tygodniu- wreszcie;) naprawde duza ulga, senna tez jestem mniej, do tej pory przychodziałm z pracy i musiałm sie połozyc, na szczescie juz jakies 2-3 tygodnie temu "przeszło" i nie chce juz mi sie tyle spac
co do porodu - to bardzo sie boje , dość czesto o tym mysle, zastanawiam sie czy wytrzymam ból...
mi mdłości skończyły sie jakoś w tym tygodniu- wreszcie;) naprawde duza ulga, senna tez jestem mniej, do tej pory przychodziałm z pracy i musiałm sie połozyc, na szczescie juz jakies 2-3 tygodnie temu "przeszło" i nie chce juz mi sie tyle spac
co do porodu - to bardzo sie boje , dość czesto o tym mysle, zastanawiam sie czy wytrzymam ból...
hej kobietki, ponieważ dochodzę do siebie po koszmarze ktory zaczął sie w środe, jestem zmuszona się odpisać z listy przyszlych mam. Nie będę tu walić szczegółów bo musicie cieszyc sie ze stanu pieknego, ja niestety muszę troszke odczekać... jedno jest pewne dzidziusia na wiosne miec nie będę. Ale Was gorąco pozdrawiam i tak czasem poczytam z ciekawościa jak rozwijaja się wasze fasolki!!
Moniu strasznie nam z mężem przykro z Twojego powodu :( Życzymy Ci powodzenia w przyszłości - oczywiście tej bliskiej :)
Anik ja cały czas czekam na poprawę samopoczucia, ale jakoś nie nadchodzi. Jem tylko jak odkurzacz, a jak zjem to robię się senna. A jak prześpię "porę karmienia" to męczę się do wieczora :( I jak tu człowiek ma coś zrobić? W dodatku ciśnienie mi strasznie spada i wtedy głowa mi pęka, mdli mnie i nie mogę się ruszyć, a nie chcę nic brać od bólu ze względu na Maluszka.
Anik ja cały czas czekam na poprawę samopoczucia, ale jakoś nie nadchodzi. Jem tylko jak odkurzacz, a jak zjem to robię się senna. A jak prześpię "porę karmienia" to męczę się do wieczora :( I jak tu człowiek ma coś zrobić? W dodatku ciśnienie mi strasznie spada i wtedy głowa mi pęka, mdli mnie i nie mogę się ruszyć, a nie chcę nic brać od bólu ze względu na Maluszka.