Widok

MAJOWE Mamy 2010 :))

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
zastanawiam sie, czy sa na forum mamy z Maja 2010?

Ja wyliczyłam sobie , że powinnam urodzić około 6-8 .05.2010
u lekarza jeszcze nie byłam, zobaczymy jaki termin lekarz wyliczy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej,przyłączam się do majowych mamuś-termin mam na 02.05.Mimi dr Mielcarek to naprawdę bardzo dobry specjalista,nie spotkałam się jeszcze ze złą opinią o nim i ufam mu w 100%,a do położnika zaufanie to podstawa. Ja chodzę do niego "od zawsze", w 2008 prowadził moją pierwszą ciążę,a teraz pomoże bezpiecznie przyjść na świat mojemu drugiemu szczęściu.Aha,ja chodzę do niego i na NFZ w Baltimedzie na Górnej Oruni i czasem prywatnie (na termin pierwszej wizyty w przychodni jeszcze czekam,a prywatnie już 2 razy widziałam moją kruszynę:-)i w podejściu doktora do pacjentki nie ma żadnej różnicy.pozdrawiam wszystkie majowe mamusie :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam wszytkie majowe mamy, jestem w 10 tyg termin mam na 9 maja 2010. jak na razie jestem juz 3 tydz na zwolnieniu bo strasznie męczą mnie wymioty i mdłości mam tylko nadzieje ze to minie. pozdrawiam serdecznie.
http://suwaczki.slub-wesele.pl/20100509135153.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasiu31 ja tez tak stwierdzila po tym jak w 8 tc nie zrobil mi usg- n a poprzednim nie bylo widac zarodka i mowil ze nast razem zrobimy usg- nie zrobilismy ;/ Po tej wizycie stwierdziłam, że jednak muszę znalezc innego lekarza i znalazłam, poszperałam w necie- bo w Gd mieszkam od niedawna i cos mnie tkneło na dr Mielcarka i tez do niego idę w pn :) Ten lekarz więcej mnie zapytał w przeciagu 3min rozmowy niż dr Salwach na 2 wizytach ;> Mam nadzieje, że dobrego dokonałam wyboru i ten lekarz szczęśliwie doprowadzi nas do rozwiązania, choć to jeszcze daleko :)

Jeśli chodzi o moje mdłości to powiem szczerze że odjakiś 3 dni mam je tylko wieczorami, do tej pory nie opuszczały mnie nawet na chcwilkę :( Także lepiej się czuję i nawet czasem obiadek zrobię :)
Trzymajcie się cieplutko MAMUŚKI bo temperatura za oknem niska :(Pozdrawiam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę, że nie masz się czym martwić. Mnie co prawda mdłości nie minęły ale to kwestia indywidualna. Wiem, że ok. 11 tygodnia objawy mogą zacząć mijać, bo od tej pory swoją pracę podejmuje łożysko i od 14 tygodnia fukncję podtrzymania ciąży już tylko ono pełni. Od II trymestru objawy mogą zupełnie minąć i możesz dostać zastrzyk mega energii - ja na niego czekam bo już ledwo ciągnę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej kochane,
mi mdlosci i poranne wymioy rowniez minely i sie zastanawiam czy to normalne ale jak u was tez tak jest to sie mniej martwie.... my mamy termin 27 i wtedy zobaczymy poraz kolejny fasolke, mam nadzieje ze zdrowo rosnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny
Przepraszam, że się wtrącam :)
Mimi, ja chodziłam do Salwacha, szkoda czasu na niego. ew. chodzic tylko dla skierowań, a do drugiego prywatnie.
Byłam u niego na USG w 24TC, ale Pan doktor twierdził, że ciąża jest jeszcze mała, i mam przyjść za 3 tyg ;)

O reszcie pisać nie będę, ale nie polecam tego lekarza.

Życzę Wam spokojnie przebiegajacej ciąży i dużo zdrówka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wczoraj byłam na usg genetycznym i Bogu dzieki maluszek ma super przeziernosc karku - 1,1 co przy wielkosci 5,6cm jest idealne. Testu PAPPA jednak robic nie bedziemy, bo biore duphaston a on czesto falszuje wyniki tego testu i mozna sie tylko najesc strachu bez zadnych podstaw. Najwazniejsze ze przeriernosc karku wskazuje, ze zaden zespol wad genetycznych nam nie grozi. Kosci nosowej nie moglismy potwierdzic bo maluszek zawstydzil sie i zakryl lapka. Ale w sumie z poprzedniego usg wyszedl ladny profil z noskiem wiec mysle, ze jak bede w 16tc to wszystko sie potwierdzi :) Ah, dziewczyny...tym razem wzielam meza...o maly wlos sie nie oplakal na widok ruszajacego sie malenstwa...a jak uslyszelismy serduszko bijace az 170razy na minute, to po prostu....czlowiek zaczyna byc swiadomy cudu, ktory sie w nim rozwija...Choc nadal sie boje, zeby ten czar nie prysl... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jak się czujecie?Ja ostatnio dość często słysze jakieś bulgotanie w brzuchu :)Ciekawe czy to ruszająca się fasolka ;)Nudności, wymioty mnie już nie męczą, ale nie wiem czy to dobry znak :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć kochane :)

Miałam wizytę we czwartek. Dzieciaczki się róznie ułożyły i mają różną wielkość- 29 i 26 mm.
Oby chodziło o ułozenie bo na zespół podkradania jeszcze za wcześnie...

No i czeka mnie usg genetyczne...

Ale fotki z usg przepiękne :)
Mnie na szczęście nie mdli i wszystko jest ok.

Buźka :*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witaj Demi:)
ja tez mam termin na 8 maja i tez za 2 tygodnie USG :)
Z maluszkiem napewno wszystko dobrze, zreszta zobaczysz za 2 tygodnie.
Ja tez chcialabym sie o tym przekonac, ale wciaz czuje podbrzusze, takie lekkie klucie. We wtorek mialam maly wypadek w domu. Wyciagnelam ciasto z piekarnika i chcialam wyjsc z nim z kuchni i nie trafilam w drzwi tylko czesciowo w sciane i rog blachy wbil mi sie w brzuch w okolicy pempka. Boli do tej pory, musialam niezle sobie stluc w srodku jakis narzad. Pocieszam sie, ze dziecko w 9-10 tygodniu jest jeszcze nisko i chyba nie trafilam w dzidziola.
Takze ja tym bardziej czekam na to USG.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam termin na 08.10.2010 :)))1,5 tyg temu dzidzia miała 20 mm. Już się nie mogę doczekać kolejnego USG (za 2 tyg.). Mam nadzieję że maleństwo zdrowo się rozwija :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Mamuśki :)

Dzięki za wsparcie :D Wrócił mi już optymizm. We wtorek wizyta, a jak dalej nie wypali to mam jeszcze umówioną wizytę u Wydry w Gdańsku i trzymam ją na czarną godzinę (bierze bagatela 200zł ale to super-specjalista). Rozmawiałam z siostrą, a mama totalnie mnie zaskoczyła w pozytywny sposób, więc atmosfera jest przyjazna. Nie wiem co w nią wstąpiło. Pyta jak się czuję, zaproponowała żeby tata zawiózł mnie na badania, a nawet poczęstowała mnie obiadem. Zaczynam się zastanawiać czy nie podmienili jej jak była w lesie ;)

Ja apetytu ostatnio coś nie mam. Wcześniej miałam małe zachcianki, a teraz jakoś nic mi nie przychodzi do głowy i do niczego mnie nie ciągnie. Ale jem, bo inaczej... :( A waga spadła mi o kilogram w 7 tygodniu i tak stoi. Ruszy pewnie w 12 tc.

Jutro czeka mnie przeprawa do Rumi. wybieramy się do teściowej, a potem na urodziny chrześniaczki. Obym przeżyła tę podróż PKSem. Nie chce mi się i jestem totalnie rozglejdana, a umiejętności planowania poszły sobie na spacer przy obecnym poziomie intelektualnym, ale muszę pojechać chociażby żeby kupić stanik. Pojedziemy przez Wejherowo, a jak tam nie znajdę to pójdę do tego w Gdyni z dużymi rozmiarami. Wam też urósł tak biust?

Lecę pomóc mężowi, bo kładziemy sufit w pokoju. Do usłyszenia i miłego samopoczucia! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja schudlam ponad 3 kg pomiedzy pierwsza a druga wizyta u gina, ale mialam mdlosci i czesto wymiotowalam. Teraz czuje sie lepiej, nawet martwilam sie, ze mdlosci dzienne minely prawie calkowicie (pozostaly tylko poranne i wieczorne). Teraz jem juz normalnie, ale czesciej, obiad rozkladam sobie na dwie czesci i nie dopuszczam do wielkiego glodu.
Teraz juz tylko czekam na przyrost wagi bo jestem typem latwo tyjacym :) Brzuszek zaczyna powoli rosnac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja niestety nie jestem w stanie prawie nic przełknąć oprócz pomidorów i suchej skromki chleba. Niestety wciąż ciągle mnie mdli. Dlatego też wydaje mi się, że nie przybyło mi zbędnej tkanki tłuszczowej, choć ogólnie mam niestety tendencje do tycia :) Mam nadzieję, że będzie tak do końca ciąży że wilczy apetyt mnie ominie nawet kosztem wiecznych nudności - a z noszę je dzielnie od 7 tc :) Nie ważyłam się, ale nawet jeśli waga pokazałaby więcej to pewnie z racji rosnącej macicy, zwiększającej się ilości płynu owodoniowego no i rosnącej fasolki :) Może w twoim przypadku też tak jest? Dodatkowo przecież odkłada się woda w organizmie, która też dodaje wagi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My powiedzielismy moim rodzicom w 8 tygodniua tescie jak narazie nie wiedza bo nie mamy z nimi kontaktu....trudno wytrzymac przed wlasnymi rodzicami ta radosc ze zostana dziadkami ;D moja mama oczywiscie nie uwierzyla, zadzwonila na nastepny dzien i spytala" jak sie czujesz ciezarowka?"
Dziewczyny mam pytanko czy ktora z was cos przytyla, bo ja jem nie duzo a mam juz 3 kg na wadze wiecej....staram sie jesc malo ale czesto....? a jak z wami?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do badań prenatalnych to zawsze robi się USG na przezierność karku a dodatkowo można zrobić badanie z krwi matki, tzw. PAPP-A. Jeśli wskaźnik przezierności karku (ilości płynu pod fałdem skórnych szyi płodu) nie jest przekroczony, to najprawdopodobniej PAPP-A też wyjdzie negatywny, bo podwyższona przezierność karku występuje zarówno w zespole downa, pateu i edwardsa - zespołach które wykrywa również test z krwi. Kiedy przezierność karku jest podwyższona, wtedy dodatkowy test z krwii określa z jaką wadą genetyczną możemy mieć do czynienia (w zależności od ilości wolnego beta HCG i wskaźnika PAPP-A). Także można zrobić tylko USG a test z krwi tylko na świętego spokoju :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Neissi! jak to czytam toż to szok! ten czubek nie powinien byc nazywany lekarzem, ja ci się wcale nie dziwie ze skonczyło się na łzach ale z tego co widzę pielęgniarka czy położna są przyzwyczajone do niego, jak znam żcie to skurczybyk leciał do swojego prywatnego a tam już pewnie był miły, ECH....nigdy juz tam nie pójdziesz, szkoda tylko, że takie wspomnienie z początków ciązy ci zostanie przez niego... Ja jestem w 8tyg i powiedzielismy tylko rodzicom, tak mimo chodem że moja mama nie uwierzyła bo to było na wycieczce i piłam piwo -co prawda przed testem i to było ostatnie, ojciec po informacji twierdził że on juz dawno wie,a teściówie zaniemówili ale jak ochłoneli to sie cieszyli, noi wiadomo najlepsze kolezanki, ale ciezko wytrzymac jeszcez tydzien do tego usg i jak bedzie ok ogłosze wszem i wobec bo już nie moge z taką wiadomościa wytrzymać!!!!!szczegołnie w pracy gdzie jak rodzinka siedzimy ale czekam do usg zeby najpierw dyrowi powiedzieć zeby sie nie dowiedział z plotek tylko odemnie.
Moja mama 3 dni nie wierzyła, a jak uwierzyła to zaczela mi nosić torebkę aż miałam z tego ubaw hihi.
Głowa do góry!!!!!
Dziewczyny napiszcie jakie opinie są waszych lekarzy na termin badań prenatalnych? krew czy także usg?
Stokrotka 15 dzięki za info-szczęsliwa mamusia!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Neissi współczuję takiej wizyty ale przynajmniej wiesz że ten lekarz nie nadaje się do niczego, a na pewno nie do prowadzenia ciąży i to nie prawda że do takich wizyt trzeba się przyzwyczaić, bo moim zdaniem nie można takiego zachowania tolerować. Nie każdy lekarz taki jest - ja chodzę na NFZ i mam bardzo miłą Panią doktor która poświęca mi tyle czasu ile potrzebuję, nie pogania mnie i wszystki badania robi skrupulatnie, a na usg pokazuje mi co widzi i omawia wszystko ze szczegółami. Nie przejmuj się tylko znajdź lekarza z którego będziesz zadowolona i któremu zaufasz.
My powiedzieliśmy rodzicom w 6 tygodniu, a reszta dowiedziała się "przy okazji" różnych spotkań czy rodzinnych czy koleżeńskich. Moja mama też mi mówi żebym odpoczywała skoro mam taką możliwość i jak jej tylko wspomnę przez tel że mam na coś ochotę to za dzień-dwa dzwoni do mnie i zaprasza nas na obiad, na który jest oczywiście to o czym mówiłam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Neissi -głowa do góry!!
Szkoda Twojego zdrowia ,a tym bardziej zdrowia maluszka zeby przez takich gburów pseudolekarzy sie stresowac.
Swoja droga taki człowiek nie powinien przyjmowac zadnych pacjentów a co dopiero kobiety w ciązy !!!
Cieszcie z mężem waszym malutkim wielkim szczęściem :) a rodzina za bardzo tez sie nie przejmuj, zobaczysz jeszzce oszaleja na punkcie dzidzi.
My powiedzielismy rodzicom dośc szybko - w 4 tygodniu,bo nie moglismy wytrzymac i chcieliśmy podzielic sie naszym szcześciem :)
Rodzice bardzo sie ucieszyli. Teraz bardzo o mnie dbaja (zwłaszcza moi) , zebym odpoczywała, dobrze sie odzywiała itd (choc nie mieszkamy razem) , ciągle nam cos podrzucaja,to owoce ,to "cos" na co mam ochote. Mam wielkie szczeście ,ze mam takich Cudownych
Rodziców!!
Dalszej rodzinie i znajomym powiedzieliśmy około 8 tygodnia.
pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Monia polecam Wejherowo, a dojechać napewno zdążysz. Ja mieszkam w centrum Gdyni i dałam rade :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

do góry