Widok
Witam.
Też się do Was przyłącze...ja tez na przełomie kwietnia i maja zostane po raz drugi mamusią!
Pierwszy synek ma 11 miesięcy ;-))
Mielismy podejrzenie bliżniaków!!
Na pierwszym usg były 2 zarodki,ale wczoraj był już tylko 1.
Następna wizyta 7.10.2009
Pierwsza ciąża zupełnie inna,niż ta druga...
Też się do Was przyłącze...ja tez na przełomie kwietnia i maja zostane po raz drugi mamusią!
Pierwszy synek ma 11 miesięcy ;-))
Mielismy podejrzenie bliżniaków!!
Na pierwszym usg były 2 zarodki,ale wczoraj był już tylko 1.
Następna wizyta 7.10.2009
Pierwsza ciąża zupełnie inna,niż ta druga...
Witam wszystkie Majowe 2010 mamuśki :) Miło dołączyc do Waszej gromadki. Ja terminu jeszcze nie znam. Dzis bylam u lekarza, stwierdził 5 tydzień ciąży. 6.10 mam kolejną wizytę na której bedę miała kolejne usg i założenie karty ciaży jak bedzie wszystko ok:) Mam nadzieję.... Mam też problem z wyborem lekarza, bo mieszkam w 3mieście od niedawna. Mieszkam w okolicy Auchan i chciałabym ciąże prowadzić w ramach NFZ. Byłam u dr Salmacha na Jasieniu na pierwsze oko wydaje sie ok, ale poczytałam opinie na jego temat i mam obawy :(Doradzcie coś, bo sama już nie wiem co robić i komu powieżyć moja" Fasolkę". Pozdrawiam was goraco :)
Witamy coraz to nowe mamusie majowe, za jakis czas mozemy sie pokusic o zrobienie listy jak juz bedziecie znaly daty porodow.
Ja wlasnie zaliczylam poranne wiaderkowe przygody i czekam bo ide dzis oddac troche krwii i wykonac pierwsze zlecone badania. Na razie w laboratorium jest kolejka wiec musze tam byc dopiero kolo 9, tylko jak tu wytrzymac bez sniadania i z mdlosciami, ktore przechodza troszke po pierwszym posilku. Ech nie ma rady, musze sie dzis troche przemeczyc.
Do tego moje zwolnienie dobiega dzis konca i od poniedzialku wracam do pracy. Mysle, ze dam rade, mam lazienke zaraz obok mojej klasy :)
Ja wlasnie zaliczylam poranne wiaderkowe przygody i czekam bo ide dzis oddac troche krwii i wykonac pierwsze zlecone badania. Na razie w laboratorium jest kolejka wiec musze tam byc dopiero kolo 9, tylko jak tu wytrzymac bez sniadania i z mdlosciami, ktore przechodza troszke po pierwszym posilku. Ech nie ma rady, musze sie dzis troche przemeczyc.
Do tego moje zwolnienie dobiega dzis konca i od poniedzialku wracam do pracy. Mysle, ze dam rade, mam lazienke zaraz obok mojej klasy :)
Cześć dziewczyny widzę że jest nas coraz więcej :) Byłam dziś na kolejnej wizycie u mojej gin, nasze maleństwo ma się dobrze, znów widziałam jego serduszko :) Dostałam dalsze zwolnienie lekarskie i teraz kolejna wizyta za miesiąc. Dziś czuję sie okropnie :( Już 2 razy lewdo zdązyłam do łazienki, a najgorsze jest to że jutro idę do szkoły i nie wiem jak tam wytrzymam :(
Czesc dziewczyny! Chyba sie do Was dolacze, bo co prawda mam termin na 29 kwietnia, ale watek mam lutowo-marcowo-kwietniowych jakos mi nie odpowiaqda na za duza rozpietosc terminow :) Predzej mi chyba do Was niz do mam lutowych czy marcowych ;) Zatem - witajcie :) Jestem juz w 10 tc i kazdego dnia boje sie o moja kruszynke, bo porzednia stracilismy w 8 tc ale jak na razie wszystko jest ok, jestem na wszelki wypadek na duphastonie i nospie. Duzo strachu ale powoli zaczynamy wierzyc w powodzenie tej misji :) Tydzien temu bylam na drugim usg i maluszek mial juz 3 cm dlugosci i peiknie machal raczkami i nozkami! :) Czy ktoras z Was ma juz takze takie piekne przezycia z pierwszego filmu waszej istotki?:)
witamy Mamuske z kwietnia :))
masz racje do nas Ci zdecydowanie bliżej niz do mam z lutego
myśl pozytywnie Wszytko bedzie dobrze!!!!
mi lekarz na pierwszej wizycie (jak jeszcze nie było widac zarodka ) podał termin 05.05.2010, ale na drugiej jak juz był widoczny zarodek i serduszko , to po wielkości malenstwa skorygowa termin i w karcie ciązy wpisał mi 07.05.2010
wiec uaktualniłam suwaczek:)
masz racje do nas Ci zdecydowanie bliżej niz do mam z lutego
myśl pozytywnie Wszytko bedzie dobrze!!!!
mi lekarz na pierwszej wizycie (jak jeszcze nie było widac zarodka ) podał termin 05.05.2010, ale na drugiej jak juz był widoczny zarodek i serduszko , to po wielkości malenstwa skorygowa termin i w karcie ciązy wpisał mi 07.05.2010
wiec uaktualniłam suwaczek:)
Niestety tak :( Ja mam to wieczorami i jak nie zadziałam na czas to potem męczę się do rana.
Mi pomagają biszkopty i ogólnie jest lepiej jak zjem coś mącznego - tosta lub kromkę chleba. Wcześniej jadłam owoce w przerwach między posiłkami, ale one nie dawały rezultatów. Wcale nie czułam, że coś zjadłam. Oczywiście jak jest już źle to ciężko jest coś w siebie wmusić, ale trzeba, bo inaczej będzie tylko gorzej. Staram się jeść często, a mało i nie dopuszczać do głodu, bo jak tylko poczuję głód to zaraz przychodzą mdłości. Też ciężko mi to przychodzi, bo ja nie z tych co jedzą nie czując głodu, ale jak tak robię to zdecydowanie lepiej się czuję.
Mam też takie uczucie jakbym nałykała się powietrza i wtedy też nie jest to miłe uczucie. Wtedy pomaga mi picie, bo wypycha te bąble ze mnie.
Zawsze lubiłam kawę, zakupiłam sobie moje ulubione herbaty, a teraz nic z tych rzeczy mi nie podchodzi. Żle się też czuję jak piję lub jem coś ciepłego. Zaraz robi mi się słabo. Mąż kupił mi sok pomarańczowy i jakoś mi wchodzi. Z jedzeniem też nigdy nie wiem co mi podpasi. Od jakiegoś czasu miałam straszną chrapkę na parówki (nigdy tego nie jadam ze względu na zawartość :( ). Mąż mi je dziś zrobił, ale nie byłam w stanie ich zjeść. Ich zapach mnie odrzucał.
Musisz sama przećwiczyć co Ci pomaga, bo jednym pomagają suchary, a innym czekolada.
Mi pomagają biszkopty i ogólnie jest lepiej jak zjem coś mącznego - tosta lub kromkę chleba. Wcześniej jadłam owoce w przerwach między posiłkami, ale one nie dawały rezultatów. Wcale nie czułam, że coś zjadłam. Oczywiście jak jest już źle to ciężko jest coś w siebie wmusić, ale trzeba, bo inaczej będzie tylko gorzej. Staram się jeść często, a mało i nie dopuszczać do głodu, bo jak tylko poczuję głód to zaraz przychodzą mdłości. Też ciężko mi to przychodzi, bo ja nie z tych co jedzą nie czując głodu, ale jak tak robię to zdecydowanie lepiej się czuję.
Mam też takie uczucie jakbym nałykała się powietrza i wtedy też nie jest to miłe uczucie. Wtedy pomaga mi picie, bo wypycha te bąble ze mnie.
Zawsze lubiłam kawę, zakupiłam sobie moje ulubione herbaty, a teraz nic z tych rzeczy mi nie podchodzi. Żle się też czuję jak piję lub jem coś ciepłego. Zaraz robi mi się słabo. Mąż kupił mi sok pomarańczowy i jakoś mi wchodzi. Z jedzeniem też nigdy nie wiem co mi podpasi. Od jakiegoś czasu miałam straszną chrapkę na parówki (nigdy tego nie jadam ze względu na zawartość :( ). Mąż mi je dziś zrobił, ale nie byłam w stanie ich zjeść. Ich zapach mnie odrzucał.
Musisz sama przećwiczyć co Ci pomaga, bo jednym pomagają suchary, a innym czekolada.
Hehe dziękuję za odpowiedz. To się zgadza jak jest głód to i są mdłości :( Mnie bardzo boli głowa :( bede za tydz u lekarza muszę mu o tym wspomnieć. Meteopaci mają przerąbane w ciaży ;) Muszę tez zdecydowac się któego lekarza swybrać do prowadzenia mojej ciąży,bo ten co chodzę ma nie pochlebne opinie :( A Ty do jakiego chodzisz?Pozdrawiam :)
Ja jak na razie nie jestem przekonana do mojego ginekologa dr Raszczyk, więc nie bardzo mam kogo Ci polecić. Ma bardzo dobre opinie, ale pierwszej wizyty nie wspominam mile. Wkurzył mnie mówiąc, że jakby miał kogoś prowadzić na NFZ to od razu by taką odesłał. A tylko zapytałam czy mogę chodzić do niego na NFZ, bo mamy bardzo kiepską sytuację finansową i jest mi o wiele bliżej. We wtorek idę na drugą wizytę (tym razem na NFZ) i oby było wszystko ok, bo inaczej będę musiała go zmienić. A Twój jak się nazywa?
Ja od dzisiaj jestem na zwolnieniu bo sie przeziebilam, chce sie wygrzac i jakos akumulatory podladowac :) no i odliczam dni do 19.10. kiedy ide na badania prenatalne. Nie moge sie doczekac zeby znow zobaczyc moje malenswto i uspokoic sie, ze nadal pieknie rusza raczkami i kopie :) Mam nadzieje, ze szczesliwie dotrwamy do tego magicznego 13 tygodnia...
Do Neissi. Także wczoraj razem miałyśmy koszmarny dzień...To było okropne, ale to dopiero początek;/ Mam wrażenie, że dużymy krokami zbliżam sie do okresu w któym będę latać cały czas do WC w celu zwrotu treści żołądkowych:( bo z dnia na dzień jest coraz gorzej... Dziś próbowałam kupić herbatkę imbirową, tóa łagodzi te przykre objawy ale niestety nie mogę jej dostać w żadnej aptece :( Jedna z Pań farmaceutek poradziła mi bym jadła migdały. Kupiłam opkowanie i liczę na cud że pomogą :)