Widok
MAMUSIE LIPCOWO-SIERPNIOWO-WRZEŚNIOWE 2010 cz. 20
***LIPIEC***
3.07 marta - synek, Szpital Wojewodzki
4.07 Ania22
4.07 fita1 - córcia Gaja :) Szpital Wojewodzki
7.07 gwiazda - synek Mateuszek :) Szpital na Zaspie
8.07 zielonakoniczynka
10.07 papciunio - dziewczynka Maja, Szpital Wojewódzki
11.07 kk - synek :)
11.07 mjakmama - córeczka Emilka Szpital na Zaspie
14.07 Milenium - córcia :)
15.07 yecath - synek Wojtuś, szpital w Wejherowie
15.07 nyzosia - córcia Helena, Szpital w Redlowie albo na Klinicznej
15.07 stopkrotka - synek Wiktor, Swissmed
17.07 Madziuska - synek Dawid, szpital na Zaspie:)
20.07 gosiaro - córeczka Dominika, szpital na Zaspie
20.07 Taśka - synek :)
20.07 kama
21.07 aszka79 - córeczka Lenka Szpital na Zaspie
21.07. Agatka - córeczka :)
21.07 sylwiir - córeczka :)
22.07 malaniunia - synek :)
22.07 Moniczka.P - synek ;)
23.07 ssabinka - synek Filipek :) Szpital w Redłowie
27.07 dedes- bliźniaki
27.07 Modern_Lady- córeczka Wiktoria, szpital Kliniczna
30.07 weronika-co-ma-bzika
30.07 karollla-synek Konrad :) Swissmed Gdańsk
***SIERPIEŃ***
1.08 Kasiaka - córeczka Dorotka :)
2.08 Kiciuchna - synek Nikoś, Zaspa
3.08 aśku_85 - synek Marcelek:) szpital w Wejherowie
4.08 antcia - synek :)
5.08 Asiek1
7.08 gusiula
7.08 Nika1982
9.08 przyszłamama -córeczka Liwia, szpital Kliniczna
10.08 Gabi - synek Mikołaj :)
12.08 Manka - córeczka Maja, szpital na Zaspie
13.08 panna z mokrą głową - synek! Redłowo
16.08 Weronikka - synek :)szpital Wojewódzki albo Kartuzy
18.08 Morela - synek Mateuszek, Szpital na Klinicznej
20.08 majki500 - córeczka Lilianna, Szpital Gdynia Redłowo
22.08 caril - córka Antonina
28.08 karolka - synek
30.08 morena
***WRZESIEŃ***
03.09 Monika81 - córeczka Martynka
05.09 Madziulka - córeczka Patrycja, Szpital na Zaspie
08.09 AniaMorena
09.09 Ostola - corka , Cork University maternity Hospital
16.09 Sylwia781122 - chłopczyk Szymon
17.09 Sylwia127
19.09 ta_mala_co_sposoben_dziala- córeczka, Szpital na Zaspie
20.09 AlexGDY - córeczka Marysia Szpital w Wejherowie
23.09 Zuzko
29.09 piggy- synek
MAMUSIE Z DZIECIACZKAMI:
25.04 atta9 - Staś - szpital na Zaspie (TP 17.07)
stary wątek: http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=166564&c=1&k=16#fs
3.07 marta - synek, Szpital Wojewodzki
4.07 Ania22
4.07 fita1 - córcia Gaja :) Szpital Wojewodzki
7.07 gwiazda - synek Mateuszek :) Szpital na Zaspie
8.07 zielonakoniczynka
10.07 papciunio - dziewczynka Maja, Szpital Wojewódzki
11.07 kk - synek :)
11.07 mjakmama - córeczka Emilka Szpital na Zaspie
14.07 Milenium - córcia :)
15.07 yecath - synek Wojtuś, szpital w Wejherowie
15.07 nyzosia - córcia Helena, Szpital w Redlowie albo na Klinicznej
15.07 stopkrotka - synek Wiktor, Swissmed
17.07 Madziuska - synek Dawid, szpital na Zaspie:)
20.07 gosiaro - córeczka Dominika, szpital na Zaspie
20.07 Taśka - synek :)
20.07 kama
21.07 aszka79 - córeczka Lenka Szpital na Zaspie
21.07. Agatka - córeczka :)
21.07 sylwiir - córeczka :)
22.07 malaniunia - synek :)
22.07 Moniczka.P - synek ;)
23.07 ssabinka - synek Filipek :) Szpital w Redłowie
27.07 dedes- bliźniaki
27.07 Modern_Lady- córeczka Wiktoria, szpital Kliniczna
30.07 weronika-co-ma-bzika
30.07 karollla-synek Konrad :) Swissmed Gdańsk
***SIERPIEŃ***
1.08 Kasiaka - córeczka Dorotka :)
2.08 Kiciuchna - synek Nikoś, Zaspa
3.08 aśku_85 - synek Marcelek:) szpital w Wejherowie
4.08 antcia - synek :)
5.08 Asiek1
7.08 gusiula
7.08 Nika1982
9.08 przyszłamama -córeczka Liwia, szpital Kliniczna
10.08 Gabi - synek Mikołaj :)
12.08 Manka - córeczka Maja, szpital na Zaspie
13.08 panna z mokrą głową - synek! Redłowo
16.08 Weronikka - synek :)szpital Wojewódzki albo Kartuzy
18.08 Morela - synek Mateuszek, Szpital na Klinicznej
20.08 majki500 - córeczka Lilianna, Szpital Gdynia Redłowo
22.08 caril - córka Antonina
28.08 karolka - synek
30.08 morena
***WRZESIEŃ***
03.09 Monika81 - córeczka Martynka
05.09 Madziulka - córeczka Patrycja, Szpital na Zaspie
08.09 AniaMorena
09.09 Ostola - corka , Cork University maternity Hospital
16.09 Sylwia781122 - chłopczyk Szymon
17.09 Sylwia127
19.09 ta_mala_co_sposoben_dziala- córeczka, Szpital na Zaspie
20.09 AlexGDY - córeczka Marysia Szpital w Wejherowie
23.09 Zuzko
29.09 piggy- synek
MAMUSIE Z DZIECIACZKAMI:
25.04 atta9 - Staś - szpital na Zaspie (TP 17.07)
stary wątek: http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=166564&c=1&k=16#fs
5100.... wow. A ja już sobie rozpisałam i dopasowałam ciuszki do wieku/wagi i pory roku. Ale będą jaja, jak śpiworek zimowy (śliczny dostałam od znajomej) będzie w sam raz na wrzesień a śliczny sztormiaczek kupiony w lumpeksie na wiosnę 2011 będzie akurat dobry w styczniu :)))
Ale cóż - rozwiązanie też planowałam na grudzień,a tu taka miła niespodzianka..
Ale cóż - rozwiązanie też planowałam na grudzień,a tu taka miła niespodzianka..
Noo faktycznie 5100 bez nacinania w domu - nieźle!!!
Co do Redłowa i czerwcowych to chyba 2 jeszcze są w szpitalu, albo właśnie wyszły a gdzieś w zeszłym tyg. już jedna zdążyła opisać jak było. Generalnie wszystko super! Była bardzo zadowolona. Trafiła nawet na taką położną która pozwoliła jej rodzić w dowolnej pozycji ale ona sama weszła na koniec na łózko bo tak było jej najwygodniej. Opieka po porodzie też ok. Tak więc nie jest źle. Czekam na relacje tych które się niedawno rozpakowały.
Co do Redłowa i czerwcowych to chyba 2 jeszcze są w szpitalu, albo właśnie wyszły a gdzieś w zeszłym tyg. już jedna zdążyła opisać jak było. Generalnie wszystko super! Była bardzo zadowolona. Trafiła nawet na taką położną która pozwoliła jej rodzić w dowolnej pozycji ale ona sama weszła na koniec na łózko bo tak było jej najwygodniej. Opieka po porodzie też ok. Tak więc nie jest źle. Czekam na relacje tych które się niedawno rozpakowały.
Panna z mokrą głową link do ostatniego wpisu dziewczyny która rodziła w Redłowie (wpis na samym końcu):
http://forum.trojmiasto.pl/CZERWCOWE-MAMUSIE-cz-31-t166023,1,16.html
http://forum.trojmiasto.pl/CZERWCOWE-MAMUSIE-cz-31-t166023,1,16.html
myslalam ze bede pierwsza z wpisem dzis no ale mjak mama mnie przegonilas. Niespie juz od 4 tak cieplo dla zabicia czasu wyszywam. Juz myslalam odpalic maszyne do szycia ale obudzilabym reszte spiochow. Wzielam sie wiec za wyszywanie:). Bylam wczoraj na Matarni na zakupach niebylo naszczescie tak zle. Kupilam sukienke z h&m mama tylko. Probowalam mierzyc inne tuniki itd ale wydawalo mi sie ze we wszystkim wygladam zle. Dobrze ze wyszlam choc z sukienka za to moja siostra zaszalala:). Milego dnia
Dzien dobry :)
widze, ze jest kilka rannych ptaszkow wsrod nas. Hm, znow sie zapowiada ladny i cieply dzien.
Ech strasznie sie wczoraj wkurzylam, bo mialam sie dzis wczesniej urwac z pracy i mielismy wyruszac na Mazury, a w ostatniej chwili kazano mojemu mezowi przyjsc jeszcze dzis na noc do pracy no i jedziemy jutro... No i juz sama nie wiem, czy ten wyjazd nam sie oplaca, bo sama podroz okolo 5 godzin, powrot tak samo no i malo czasu zostanie na inne atrakcje, ale juz tak sie nastawilam psychicznie, ze nie chce rezygnowac...
widze, ze jest kilka rannych ptaszkow wsrod nas. Hm, znow sie zapowiada ladny i cieply dzien.
Ech strasznie sie wczoraj wkurzylam, bo mialam sie dzis wczesniej urwac z pracy i mielismy wyruszac na Mazury, a w ostatniej chwili kazano mojemu mezowi przyjsc jeszcze dzis na noc do pracy no i jedziemy jutro... No i juz sama nie wiem, czy ten wyjazd nam sie oplaca, bo sama podroz okolo 5 godzin, powrot tak samo no i malo czasu zostanie na inne atrakcje, ale juz tak sie nastawilam psychicznie, ze nie chce rezygnowac...
nyzosia - dzięki za linka. Oczywiście poryczałam się jak bóbr, jak czytałam tę relację. Nie ze strachu, tylko ze wzruszenia ;) w ciąży jestem z resztą bardzo płaczliwa, ale tylko pod wpływem tematów: dziecko, poród itp. ;)
taka ze mnie wyszczekana babka na co dzień, a jak widzę niemowlaka, to mi się same oczy robią mokre :)))))
Morela - miej w nosie złośliwości losu, korzystaj z wyjazdów, póki możesz. Poza tym, n ie ma jak u mamy! Ja też bym z chęcią wyjechała, ale mam zakaz lekarski..
W te upały muszę niestety skoczyć załatwić sprawy w banku i w urzędzie... Masakra...
taka ze mnie wyszczekana babka na co dzień, a jak widzę niemowlaka, to mi się same oczy robią mokre :)))))
Morela - miej w nosie złośliwości losu, korzystaj z wyjazdów, póki możesz. Poza tym, n ie ma jak u mamy! Ja też bym z chęcią wyjechała, ale mam zakaz lekarski..
W te upały muszę niestety skoczyć załatwić sprawy w banku i w urzędzie... Masakra...
Morela, jedź :) Nie wiadomo, kiedy potem będzie następna okazja do weekendu na Mazurach we dwoje... :)
My w sobotę na imprezkę do znajomych idziemy, Tośka zostanie u mojej szwagierki :) I wracamy w niedzielę, bo to nad morzem, z noclegiem.
Ale rzeczywiście szybko nam te wątki lecą, szaleństwo :D Nic dziwnego w sumie, tyle nas jest na liście... No i różne etapy ciąży.
Mnie teraz martwi trochę moja szwagierka... Jest w 21 tc, a w przyszłym tygodniu chce jechać NA ROWERZE do Hiszpanii... Sport to zdrowie, ciąża nie choroba, ale bez przesady. Jest strasznie uparta :(
My w sobotę na imprezkę do znajomych idziemy, Tośka zostanie u mojej szwagierki :) I wracamy w niedzielę, bo to nad morzem, z noclegiem.
Ale rzeczywiście szybko nam te wątki lecą, szaleństwo :D Nic dziwnego w sumie, tyle nas jest na liście... No i różne etapy ciąży.
Mnie teraz martwi trochę moja szwagierka... Jest w 21 tc, a w przyszłym tygodniu chce jechać NA ROWERZE do Hiszpanii... Sport to zdrowie, ciąża nie choroba, ale bez przesady. Jest strasznie uparta :(
a kiedy chce jechać do tej Hiszpanii? Bo ja, jak byłam w 4 miesiącu, to oznajmiłam bratu, że bardzo chętnie pojadę z nimi samochodem do Chorwacji i w ogóle popilnuje im dziecka, żeby mieli czas dla siebie...
Mój brat z politowaniem patrzył na mnie i spytał się tylko: "W czerwcu będziesz tak w 7/8 miesiącu tak? To pogadamy w czerwcu..."
No i ma racje, nie chcę się nigdzie ruszać, zwłaszcza w upały, zwłaszcza daleko... :)
Może jej jeszcze przejdzie? Lekarz powinien jej to wybić z głowy - fantazja to jedno, niepotrzebne ryzyko to drugie...
Mój brat z politowaniem patrzył na mnie i spytał się tylko: "W czerwcu będziesz tak w 7/8 miesiącu tak? To pogadamy w czerwcu..."
No i ma racje, nie chcę się nigdzie ruszać, zwłaszcza w upały, zwłaszcza daleko... :)
Może jej jeszcze przejdzie? Lekarz powinien jej to wybić z głowy - fantazja to jedno, niepotrzebne ryzyko to drugie...
Jeśli chodzi o płakanie w ciąży to u mnie jest to samo:) Czytam historie kobiet które były w ciąży i urodziły maleństwa i jest od razu ryk! Ostatnio ryczałam jak wybierałam wierszyki na dzień matki. Mój mąż za to płakał ze śmiechu jak to widział:)))
A co do jazdy na rowerze w ciąży...hmmm chyba nie najlepszy pomysł. Pewnie że może być tak że wszystko będzie ok ale z niestety rower to już sport ekstremalny! Wyślij ją do jakiegoś lekarza który jej to wybije z głowy. Mój od razu zabronił mi jazdy na rowerze, nartach itp.
A co do jazdy na rowerze w ciąży...hmmm chyba nie najlepszy pomysł. Pewnie że może być tak że wszystko będzie ok ale z niestety rower to już sport ekstremalny! Wyślij ją do jakiegoś lekarza który jej to wybije z głowy. Mój od razu zabronił mi jazdy na rowerze, nartach itp.
No to ładnie.. Z jednej strony to jest jej odpowiedzialność i mi nic do tego, ale ja bym się jednak nie porwała na taki trip. Niech sobie przynajmniej wykupi dodatkowe ubezpieczenie i załatwi kartę z NFZ uprawniającą do leczenia za granicą..
Mój lekarz też zakazał roweru, rolek (he, he - miałam pomysł, żeby z brzuchem jeździć na rolkach...). Powiedział - może być pani mistrzynią świata w jeździe na rowerze, a jak wjedzie w panią jakiś inny rower, pies wpadnie pod koła, czy cokolwiek innego - narazi pani dziecko.
Moja babcia, jak była w ciąży z moim tatą i jego siostrą bliźniaczką przewróciła się na bok (była zima). Mój tata się urodził zdrowy, moja ciocia niestety nie żyła. I babcia, nawet po swoich 90. urodzinach opowiadając o tym, miała straszne wyrzuty sumienia. Całe życie to sobie wyrzucała, mnie aż telepie, jak pomyślę, że przez jakąś głupotę mogę stracić synka..
Mój lekarz też zakazał roweru, rolek (he, he - miałam pomysł, żeby z brzuchem jeździć na rolkach...). Powiedział - może być pani mistrzynią świata w jeździe na rowerze, a jak wjedzie w panią jakiś inny rower, pies wpadnie pod koła, czy cokolwiek innego - narazi pani dziecko.
Moja babcia, jak była w ciąży z moim tatą i jego siostrą bliźniaczką przewróciła się na bok (była zima). Mój tata się urodził zdrowy, moja ciocia niestety nie żyła. I babcia, nawet po swoich 90. urodzinach opowiadając o tym, miała straszne wyrzuty sumienia. Całe życie to sobie wyrzucała, mnie aż telepie, jak pomyślę, że przez jakąś głupotę mogę stracić synka..
Z innej beczki:
http://www.gdansk.pl/kultura?id=11036 Zielony Weekend w Gdańsku (molo / plaża w Gdańsku - Brzeźnie) sobota-niedziela od 10 do 19.
Jest o tym info na głównym forum, ale gdyby któraś przegapiła, a była zainteresowana, to proszę.
Ja muszę zobaczyć te pieluszki wielorazowe. I o chuście pogadać, bo bardzo chciałabym nosić :)
http://www.gdansk.pl/kultura?id=11036 Zielony Weekend w Gdańsku (molo / plaża w Gdańsku - Brzeźnie) sobota-niedziela od 10 do 19.
Jest o tym info na głównym forum, ale gdyby któraś przegapiła, a była zainteresowana, to proszę.
Ja muszę zobaczyć te pieluszki wielorazowe. I o chuście pogadać, bo bardzo chciałabym nosić :)
Łoj, rower w ciązy => chyba nie najlepszy pomysł!
I tu wcale nie chodzi o to, że ciąża to choroba i od razu trzeba przykuć się do łóżka, ale o urazowość, upadki itp. A my mamy bardziej wiotkie stawy i szybciej możemy zrobic sobie teraz kuku! nie mówiąc już o upadku na brzuch....
do lekarza, niech jej wszystko na spokojnie wytłumaczy!!!!
I tu wcale nie chodzi o to, że ciąża to choroba i od razu trzeba przykuć się do łóżka, ale o urazowość, upadki itp. A my mamy bardziej wiotkie stawy i szybciej możemy zrobic sobie teraz kuku! nie mówiąc już o upadku na brzuch....
do lekarza, niech jej wszystko na spokojnie wytłumaczy!!!!
Rozmawiałam ostatnio z dziewczyną która ma 5 tygodniowego synka i mówi że chusta ratuje jej życie. Mały straszny przylepa i jakby nie miała chusty to by nie mogła kawy wpić ani nic zjeść. A tak pakuje małego do chusty i w domu z nim w niej chodzi.
Ja już mam chustę kółkową. Jest wyprana czeka na małą:)
Ja już mam chustę kółkową. Jest wyprana czeka na małą:)
Mam dzisiaj wizyte u lekarza w samo południe i az się boje zdomu wyjść w taki upał.Czy wogle jezdzicie jeszcze autem?Ja staram sie ograniczać, ale jak gdzieś musze jechac to tylko autem, bo nie chcę walczyc o miejsce w tramwaju z babciami a na piechote po prostu nie daje rady...
No i czy wy tez macie takie bole w krzyżu?Jejku, mnie to czasami tak łupiue, że szok!
No i czy wy tez macie takie bole w krzyżu?Jejku, mnie to czasami tak łupiue, że szok!
kurcze ale żeście się rozpisały:)
noi mamy powtórkę z wczoraj-kosmiczny upał...a ja wczoraj wieczorkeim jak troche upał ustał wyruszyłam z kumpelą na bulwar i wiecie co? wcale tak duzo nie chodziłysmy, posiedziałyśmy sobie ogolnie luzik...a dziś cholera tak mnie pachwiny bolą że ledwo nogami do przodu powłóczę...masakra!
noi mamy powtórkę z wczoraj-kosmiczny upał...a ja wczoraj wieczorkeim jak troche upał ustał wyruszyłam z kumpelą na bulwar i wiecie co? wcale tak duzo nie chodziłysmy, posiedziałyśmy sobie ogolnie luzik...a dziś cholera tak mnie pachwiny bolą że ledwo nogami do przodu powłóczę...masakra!
co do pytania gosiaro - mnie nie tylko boli krzyż, ale też miednica po bokach (oczywiście pachwiny też) i tak, że hej! Bóle miednicy mnie nie martwią - mój gin skwitował moje narzekania, że boli: "I dobrze, wiązadła się rozluźniają, ciało przygotowuje się do porodu". No ok, jak ma tak być, to jakoś wytrzymam ;) Ale z bólami miednicy ciężko mi spać na boku, na wznak się nie da, na brzuchu też. I bądź tu mądra i kombinuj ;)
Idę na batalię z urzędnikami, upale, nadchodzę ;)
Idę na batalię z urzędnikami, upale, nadchodzę ;)
Sypiemy się już. Ostatnio jak szłam na spacer z mężem to śmiesznie musieliśmy wyglądać bo on szedł o pół kroku przede mną i ciągnął mnie za rękę:)) A ja nie miałam siły tak szybko iść jak on.
A co do samochodu to ja cały czas normalnie jeżdżę. W tym tyg. sprzedaliśmy jedno auto i teraz mamy tylko jedno i musimy się nim dzielić:((( Ja jestem niepocieszona bo lubię wiedzieć że w każdym momencie mogę sobie gdzieś pojechać - do rodziców, na zakupy itp:) Na szczęście to rozwiązanie tymczasowe i szukamy nowego auta - rodzinnego - kombi:))))
A co do samochodu to ja cały czas normalnie jeżdżę. W tym tyg. sprzedaliśmy jedno auto i teraz mamy tylko jedno i musimy się nim dzielić:((( Ja jestem niepocieszona bo lubię wiedzieć że w każdym momencie mogę sobie gdzieś pojechać - do rodziców, na zakupy itp:) Na szczęście to rozwiązanie tymczasowe i szukamy nowego auta - rodzinnego - kombi:))))
Ja to jeszcze jeżdżę samochodem ale ostatnio zastanawiałam się kiedy przestanę. Egzaminy w szkole mam aż do końca czerwca i nie wyobrażam sobie jeździć autobusem do Gdańska na zaliczenia, jakby nie było to 50 km w takim upale to będzie jak podróż na drugi koniec Polski. Chodź powiem wam że coraz mniej wygodnie mi się prowadzi...
Mamusie,
ależ się rozpisałyście od rana :)!
aż nie wiem co napisać bo tyle tematów poruszyłyście ... więc może - dzień dobry w kolejny upalny dzień ;)
aaa, rower :) - faktycznie niebezpieczna wycieczka. Poza możliwością upadku słyszałam też coś o złym wpływie na łożysko, ale o co dokładnie chodziło niestety nie pamiętam. No a jednak Hiszpania to kawał drogi :(
ależ się rozpisałyście od rana :)!
aż nie wiem co napisać bo tyle tematów poruszyłyście ... więc może - dzień dobry w kolejny upalny dzień ;)
aaa, rower :) - faktycznie niebezpieczna wycieczka. Poza możliwością upadku słyszałam też coś o złym wpływie na łożysko, ale o co dokładnie chodziło niestety nie pamiętam. No a jednak Hiszpania to kawał drogi :(
kiciuchna operacja na nerki
sprzedaję kilka ciuszków ciążowych http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=167089&c=1&k=16
sprzedaję kilka ciuszków ciążowych http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=167089&c=1&k=16
Ja tez siedze w domu,mam egzamin w pon na uczelni a zero weny przez to no nauki ciagle mi sie oczy zamykaja i zaraz ide pod prysznic juz 2 raz bo nie wytrzymam;/
Moze pozniej pojde na dzialke z rodzicami tam troche zawsze wieje i posiedze pod parasolem ale to sie jeszcze zobaczy,moze wczesniej zasne:P
Moze pozniej pojde na dzialke z rodzicami tam troche zawsze wieje i posiedze pod parasolem ale to sie jeszcze zobaczy,moze wczesniej zasne:P
ale macie tępo mamusie że spowolnione jesteście ;)))
Modern_Lady ja mam wrażenie że na dworze jest z 200C :)) a w domu tez już wymiękam, oby tylko te upały nie sprawiły ze wszystkie porodzimy szybciej :))) podobno taka pogoda temu sprzyja.
tez tak macie czasami ze boli Was brzuch jakby wszystkie mięśnie w środku? mam wrażenie ze chyba mała tak sie układa i mi naciska na coś ;/
już się nie mogę jej doczekać wiecie, żeby ja przytulic, pocałować itp ehh jeszcze trochę :)
zauważyłam ze inne watki, z innych miesięcy maja jakiś system powiadomień kto kiedy rodzi tzn ze jest w trakcie ciekawe jak one to robią :))
panna z mokra głową - daj znać jak po takim upale poszedł Ci "spacer" :)))
nyzosia - wczoraj za szybko pochwaliłam się cukrem, tj nie mogłam sobie odmówić zjedzenia dosłownie 2 kostek czekolady i po godzinie pobiłam chyba rekord ponad 250 ! oj ciężko było to zbić później ;/
Modern_Lady ja mam wrażenie że na dworze jest z 200C :)) a w domu tez już wymiękam, oby tylko te upały nie sprawiły ze wszystkie porodzimy szybciej :))) podobno taka pogoda temu sprzyja.
tez tak macie czasami ze boli Was brzuch jakby wszystkie mięśnie w środku? mam wrażenie ze chyba mała tak sie układa i mi naciska na coś ;/
już się nie mogę jej doczekać wiecie, żeby ja przytulic, pocałować itp ehh jeszcze trochę :)
zauważyłam ze inne watki, z innych miesięcy maja jakiś system powiadomień kto kiedy rodzi tzn ze jest w trakcie ciekawe jak one to robią :))
panna z mokra głową - daj znać jak po takim upale poszedł Ci "spacer" :)))
nyzosia - wczoraj za szybko pochwaliłam się cukrem, tj nie mogłam sobie odmówić zjedzenia dosłownie 2 kostek czekolady i po godzinie pobiłam chyba rekord ponad 250 ! oj ciężko było to zbić później ;/
Dziewczyny macie racje, nie ma co sie zastanawiac, pojedziemy :)
gosiaro, ja w sumie jestem w nieco mniej zaawansowanej ciazy, ale codziennie jezdze samochodem do pracy, nie wyobrazam sobie, ze mialabym sie autobusami telepac, rano dojazd mi zajmuje jakies 15 minut, a po pracy ok 30, zeby natomiast dojechac autobusem potrzebowalabym ok 1,5 godziny w jedna strone, wiec jak dla mnie odpada... Zamierzam jeszcze jezdzic caly czerwiec i lipiec, pozniej moze L4, ale w sumie jak bede sie dobrze czula to nie wiem...Ostatnio tak sobie myslalam, ze moge przeciez pracowac do rozwiazania, a w domu sie nasiedze, jak juz maluszek bedzie z nami...
A co o krzyz chodzi, to mi tez juz dokucza, mam prace siedzaca, 8 godzin przed komputerem, a ja juz po dwoch nie mam sily siedziec, no ale robie mini spcerki po biurze i jakos daje rade...
Wiecie co, brakuje mi spania na brzuchu, ech juz nie moge sie doczekac kiedy znow bede mogla, ostatnio sobie kapiel zrobilam i sie przekrecilam w wannie na brzuszek, to choc namiastke mialam ;)
gosiaro, ja w sumie jestem w nieco mniej zaawansowanej ciazy, ale codziennie jezdze samochodem do pracy, nie wyobrazam sobie, ze mialabym sie autobusami telepac, rano dojazd mi zajmuje jakies 15 minut, a po pracy ok 30, zeby natomiast dojechac autobusem potrzebowalabym ok 1,5 godziny w jedna strone, wiec jak dla mnie odpada... Zamierzam jeszcze jezdzic caly czerwiec i lipiec, pozniej moze L4, ale w sumie jak bede sie dobrze czula to nie wiem...Ostatnio tak sobie myslalam, ze moge przeciez pracowac do rozwiazania, a w domu sie nasiedze, jak juz maluszek bedzie z nami...
A co o krzyz chodzi, to mi tez juz dokucza, mam prace siedzaca, 8 godzin przed komputerem, a ja juz po dwoch nie mam sily siedziec, no ale robie mini spcerki po biurze i jakos daje rade...
Wiecie co, brakuje mi spania na brzuchu, ech juz nie moge sie doczekac kiedy znow bede mogla, ostatnio sobie kapiel zrobilam i sie przekrecilam w wannie na brzuszek, to choc namiastke mialam ;)
właśnie zamówiłam fotelik we wtorek ma być :) a dla zainteresowanych znalazłam nianię + monitor w niskiej cenie z apteki :)
http://aptekajakmarzenie.pl/monitor-oddechu-niania-angelcare-plus-elektroniczny-termometr-medel-thermo-cenie-mamypolska-gwarancja-p-7411.html
http://aptekajakmarzenie.pl/monitor-oddechu-niania-angelcare-plus-elektroniczny-termometr-medel-thermo-cenie-mamypolska-gwarancja-p-7411.html
Hej dziewczyny :)
Morela, podziwiam Cię, że jeździsz jeszcze do pracy i to w takie upały. Mnie strasznie bolał kręgosłup po 8h przed komputerem i a potem czułam się w ogóle nie do życia. Cieszę się, że nie pracuję i tak na prawdę to w ogóle mi się nie nudzi.
Samochodem też nadal jeżdżę i mam zamiar jeździć jak najdłużej, bo ja bez auta jak bez ręki :P
dzisiaj na 16 mam usg, nie mogę się doczekać :)
Morela, podziwiam Cię, że jeździsz jeszcze do pracy i to w takie upały. Mnie strasznie bolał kręgosłup po 8h przed komputerem i a potem czułam się w ogóle nie do życia. Cieszę się, że nie pracuję i tak na prawdę to w ogóle mi się nie nudzi.
Samochodem też nadal jeżdżę i mam zamiar jeździć jak najdłużej, bo ja bez auta jak bez ręki :P
dzisiaj na 16 mam usg, nie mogę się doczekać :)
ja już po spacerze. Bałam się trochę problemów w urzędzie (zmieniam dowód osobisty). Jestem zameldowana w Warszawie i teoretycznie powinnam jechać złożyć wniosek osobiście, a potem jeszcze po niego podjechać.. Na szczęście okazało się, że w wyjątkowych sytuacjach Urząd Gdyni może to jakby załatwić za mnie. A że mam zakaz dalszych wyjazdów (nieco skrócona szyjka) , powód jak najbardziej mam.
I pani w urzędzie bardzo mi pomogła, naprawdę zachowała się nie jak stereotypowy urzędnik, ale jak człowiek :) Polecam Urząd w Gdyni :))
A potem myślałam, że skoczę na szybką przebieżkę po lumpach. Jezzzuuuu! Jak się wymęczyłam w ten upał! Wróciłam autobusem, na pewno nie weszłabym z powrotem na moją górkę..
Po powrocie od razu prysznic i nowy patent - zmoczyłam koszulkę na ramiączkach i w takiej mokrej chodzę. Ale ulga :)))
~Gabi - napisz koniecznie ile waży Twój synek :)
I pani w urzędzie bardzo mi pomogła, naprawdę zachowała się nie jak stereotypowy urzędnik, ale jak człowiek :) Polecam Urząd w Gdyni :))
A potem myślałam, że skoczę na szybką przebieżkę po lumpach. Jezzzuuuu! Jak się wymęczyłam w ten upał! Wróciłam autobusem, na pewno nie weszłabym z powrotem na moją górkę..
Po powrocie od razu prysznic i nowy patent - zmoczyłam koszulkę na ramiączkach i w takiej mokrej chodzę. Ale ulga :)))
~Gabi - napisz koniecznie ile waży Twój synek :)
Mi by sie teraz jakas kiecka na takie upały przydala a nic nie mam,ale nie wiadomo ile tych upalow bedzie wiec mi sie nie oplaca kupowac:P
Ja wiem ze tego jednego przedmiotu nie zdam i mam nadzieje ze tylko ten jeden jak cos mi zostanie na wrzesien,nigdy tak nie mialam ale zawsze musi byc ten pierwszy raz:)
Ja wiem ze tego jednego przedmiotu nie zdam i mam nadzieje ze tylko ten jeden jak cos mi zostanie na wrzesien,nigdy tak nie mialam ale zawsze musi byc ten pierwszy raz:)
Fajnie, że w urzędzie była spoko babeczka :)
My z Tośką też się kisimy w domu, nie będziemy się maltretować spacerem w taką pogodę, chyba że nad jeziorko się wybierzemy, jak mąż wróci z pracy... Muszę jej jakiś basenik kupić, żeby mogła się potaplać na dworze. Najlepiej taki, żeby i wielorybia mama się zmieściła do niego :D
Autkiem też cały czas jeżdżę, i oczywiście pasy mam zapięte.
Kto wie, czy nie będę musiała sama siebie do porodu zawieźć- tzn. najpierw Tośkę zawieźć do teściowej a potem szybko do szpitala, to byłby hardkor, tak na skurczach jechać krajową szóstką, brrr...
My z Tośką też się kisimy w domu, nie będziemy się maltretować spacerem w taką pogodę, chyba że nad jeziorko się wybierzemy, jak mąż wróci z pracy... Muszę jej jakiś basenik kupić, żeby mogła się potaplać na dworze. Najlepiej taki, żeby i wielorybia mama się zmieściła do niego :D
Autkiem też cały czas jeżdżę, i oczywiście pasy mam zapięte.
Kto wie, czy nie będę musiała sama siebie do porodu zawieźć- tzn. najpierw Tośkę zawieźć do teściowej a potem szybko do szpitala, to byłby hardkor, tak na skurczach jechać krajową szóstką, brrr...
Yecath jakbys dala rade tak dojechac to bylabym z Ciebie dumna:D
Znajac mnie jak sie zaczna skurcze to bede tak spanikowana ze nawet nie wiedzialabym jak prowadzic:P chociaz mam nadzieje i licze na to ze pojdzie planowo i 15lipca spokojnie pojade na cc i rzadnych niespodzianek wczesniej nie bedzie:)
Znajac mnie jak sie zaczna skurcze to bede tak spanikowana ze nawet nie wiedzialabym jak prowadzic:P chociaz mam nadzieje i licze na to ze pojdzie planowo i 15lipca spokojnie pojade na cc i rzadnych niespodzianek wczesniej nie bedzie:)
Yecath - a może się zdarzyć, że Twój mąż nie dojedzie po Ciebie? No to niezła wizja w skurczach samochodem ;)
Ostatnio się zastanawiałam, jak wygląda sprawą z dzwonieniem po karetkę do porodu. W jakich przypadkach można (bo chyba tylko w wyjątkowych?)
Ja ostatecznie podejdę - może dzięki temu szybciej urodzę. Do Redłowa mam jakieś dwa-trzy kilometry :)
Ostatnio się zastanawiałam, jak wygląda sprawą z dzwonieniem po karetkę do porodu. W jakich przypadkach można (bo chyba tylko w wyjątkowych?)
Ja ostatecznie podejdę - może dzięki temu szybciej urodzę. Do Redłowa mam jakieś dwa-trzy kilometry :)
Kurcze Wy tu juz o porodach, chociaz ja w sumie tez sie zastanawiam jak to u nas bedzie... Mojego meza w sumie bede mogla sciagnac z pracy, tylko ciekawa jestem jak to czasowo wyjdzie i kiedy do niego dzwonic, zeby z jednej strony nie bylo za pozno, a z drugiej zeby to nie byl falszywy alarm... Ech oby to sie stalo jak bedzie w domu...
Jejku jaki mam dzis leniwy dzien, nic mi sie nie chce robic, nastawilam sie, ze o 9.30 wyjde z pracy i pojedziemy, a ze jedziemy jutro to musze tu siedziec do drugiej, niby godzinka jeszcze ale straaasznie mi sie nie chce... :(
Jejku jaki mam dzis leniwy dzien, nic mi sie nie chce robic, nastawilam sie, ze o 9.30 wyjde z pracy i pojedziemy, a ze jedziemy jutro to musze tu siedziec do drugiej, niby godzinka jeszcze ale straaasznie mi sie nie chce... :(
Nie wiem jak to moze byc z karetkami,niesttey teraz jest tak ze do umierajacych nie chca przyjezdzac a co dopiero do kobiet w ciazy;/
Niestety trzeba dotrzec do szpitala na wlasna reke chyba;/
A jak torby juz na 100% popakowane macie??
Nie wiecie czy laktator tez zabrac ze soba czy to zbedne?I kosmetyki dla dziecka? Bo niby na klinicznej mowila lekarka 'ze poinny byc na oddziale' ale te 'powinny' to mnie troche zniesmaczylo;/
Niestety trzeba dotrzec do szpitala na wlasna reke chyba;/
A jak torby juz na 100% popakowane macie??
Nie wiecie czy laktator tez zabrac ze soba czy to zbedne?I kosmetyki dla dziecka? Bo niby na klinicznej mowila lekarka 'ze poinny byc na oddziale' ale te 'powinny' to mnie troche zniesmaczylo;/
sama samochodem...hmmm SUPER WOMAN :)))
nam ostatnio opowiadała położna na SR jak kobieta urodziła zdrowego chłopca w polonezie przed szpitalem !:)) podobno nie było już czasu by ja nawet ruszyć bo już główką wychodził :) wszyscy byli zdenerwowani tylko nie ona ! cały czas się śmiała ale ja jako "znawca":)) myślę ze to adrenalina tak jej uderzyła do głowy :)))
nam ostatnio opowiadała położna na SR jak kobieta urodziła zdrowego chłopca w polonezie przed szpitalem !:)) podobno nie było już czasu by ja nawet ruszyć bo już główką wychodził :) wszyscy byli zdenerwowani tylko nie ona ! cały czas się śmiała ale ja jako "znawca":)) myślę ze to adrenalina tak jej uderzyła do głowy :)))
Co do torby - ja jeszcze nie spakowałam majtek jednorazowych,a tak poza tym mam już wszystko :) Nie mam spakowanej za to torby dla Małego, mam nadzieję, że niczego nie zapomnę.
Czytałam na wątku czerwcówek, żeby nie brać do szpitala najładniejszych ciuszków - jeśli zamiast spirytusu w szpitalu stosuje się coś innego (takie fioletowe, nie pamiętam nazwy), to podobno nie da się tego już sprać.
Czytałam na wątku czerwcówek, żeby nie brać do szpitala najładniejszych ciuszków - jeśli zamiast spirytusu w szpitalu stosuje się coś innego (takie fioletowe, nie pamiętam nazwy), to podobno nie da się tego już sprać.
Ja mam cc to jade na golasa na sale i pozniej tez iles tam godzin na golasa bede lezec.
Ja mam zamiar kupic jakas posypke na pepuszek,moja mama mowila ze jest cos takiego specjalnie w aptece ale nie wiem jak to sie nazywa.
A jak moja kumpela rodzila w październiku to nie mieli spirytusu i musiala sobie sama zalatwic na szybkiego z tego co pamietam bo w szpitalu juz nie bylo.
Ja mam ciuszki specjalne tylko do szpitala dla malego takie jakby 3 wyprawki i juz,w domku zaczne Go stroic heheh
Zreszta na Klinicznej mozna miec jedna torbe z tego co mi lekarka mowila nie wiecej.zeby wszystko bylo razem.
Ja mam zamiar kupic jakas posypke na pepuszek,moja mama mowila ze jest cos takiego specjalnie w aptece ale nie wiem jak to sie nazywa.
A jak moja kumpela rodzila w październiku to nie mieli spirytusu i musiala sobie sama zalatwic na szybkiego z tego co pamietam bo w szpitalu juz nie bylo.
Ja mam ciuszki specjalne tylko do szpitala dla malego takie jakby 3 wyprawki i juz,w domku zaczne Go stroic heheh
Zreszta na Klinicznej mozna miec jedna torbe z tego co mi lekarka mowila nie wiecej.zeby wszystko bylo razem.
Pędzicie dziewczyny z wpisami :) ale to dobrze, przyjemnie się czyta, a mam takiego upalnego lenia dziś, że nawet pisać mi się nie chce ;) wyciągnęłam w końcu wentylator, ratuje mi tyłek.
Yecath - lepiej obmyśl jakiś plan "B", bo jazda ze skurczami ... uh ;)
Panna - 2/3 km na piechotę? :D
Wariaty :))
Yecath - lepiej obmyśl jakiś plan "B", bo jazda ze skurczami ... uh ;)
Panna - 2/3 km na piechotę? :D
Wariaty :))
Przyszła mama- ja kupiłam od tego sprzedawcy G-7.
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=5132128&gr_id=82696
Widze ze te za 359 juz mu się skonczyły. Teraz ma za 399.
Monitor kupiłam w zeszłym tyg, wysłany kurierem, wszystko super, nowiutki, zapakowany firmowo, gwarancja. Juz go przetestowalismy i wszyściutko działa:)
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=5132128&gr_id=82696
Widze ze te za 359 juz mu się skonczyły. Teraz ma za 399.
Monitor kupiłam w zeszłym tyg, wysłany kurierem, wszystko super, nowiutki, zapakowany firmowo, gwarancja. Juz go przetestowalismy i wszyściutko działa:)
Ja torbę mam już spakowaną :)
I powiem wam że ja lubię taką pogode - i mam więcej energi niż przy deszczach :)
A to fioletowe do pępka to się nazywa gencjana - nie wiem jak to schodzi z ciuszków bo na zaspie jak smarowali to tylko pępuszek a poza tym chłopaki miały tylko kaftaniki + skarpetki i pieluchę, a pępolki odpadły jeszcze w szpitalu gdzie dawali na pamiątkę :)
I powiem wam że ja lubię taką pogode - i mam więcej energi niż przy deszczach :)
A to fioletowe do pępka to się nazywa gencjana - nie wiem jak to schodzi z ciuszków bo na zaspie jak smarowali to tylko pępuszek a poza tym chłopaki miały tylko kaftaniki + skarpetki i pieluchę, a pępolki odpadły jeszcze w szpitalu gdzie dawali na pamiątkę :)
Mój mąż jeździ do pracy rowerem+skm, jak będzie akurat w Gdyni, to może nie zdążyć...
To fioletowe nazywa się gencjana i w niektórych szpitalach rzeczywiście tym smarują pępuszek, w Wejherowie dają spirytus. To, co nam dali, wystarczyło nam aż do odpadnięcia kikuta.
A co do brudzenia... Ja rodziłam w swojej koszuli do karmienia i o dziwo nic się nie wybrudziła.
To fioletowe nazywa się gencjana i w niektórych szpitalach rzeczywiście tym smarują pępuszek, w Wejherowie dają spirytus. To, co nam dali, wystarczyło nam aż do odpadnięcia kikuta.
A co do brudzenia... Ja rodziłam w swojej koszuli do karmienia i o dziwo nic się nie wybrudziła.
stopkrotka - ja mam taki chytry plan, żeby jak najszybciej przejść etap I porodu. Ale nie pomyślałam o tym, kto by zabrał moją torbę, gdyby mi się zebrało na spacerek na porodówkę ;)
Wydaje mi się, że faktycznie lepiej poczekać do skurczy co 5 minut, nie ma co się spieszyć na oddział.
Zastanawiam się, co zrobić, jak mnie odeślą z oddziału, bo nie będzie wolnych miejsc...
Wydaje mi się, że faktycznie lepiej poczekać do skurczy co 5 minut, nie ma co się spieszyć na oddział.
Zastanawiam się, co zrobić, jak mnie odeślą z oddziału, bo nie będzie wolnych miejsc...
najlepiej jak najdłużej zostać w domku, zjesc cos, wziasc prysznic i poleżec...jak za szybko sie pojedzie co 10/15 min skurcz to można troche w szpitalu poczekać...a w domku lepiej...
mój mąż jest ph i codziennie jest w innym mieście, czesto jest jakies 200, 300 a nawet i 600 km od gdyni ...czasem ma dwudniówki np. do białegostoku i tez sie boje co i jak...ale ugadaliśmy sie że jak bedzie blisko terminu to bedzie sie krecił w poblizu w trójmiescie czy np. elblag, tczew...z kolei nie moze tak czesto robic bo ma gps podłaczony pod fure i szefostwo monitoruje wojaże:(
co do porodu to nam na sr mówili zeby była to koszula krótka i rozpinana bo malucha podają do ciałka...jakoś nie moge znalezc nic takiego...a kumpela mówiła ze jej poprostu rozcieli ta koszule...
Yecath miałas rozpinana do porodu?
mój mąż jest ph i codziennie jest w innym mieście, czesto jest jakies 200, 300 a nawet i 600 km od gdyni ...czasem ma dwudniówki np. do białegostoku i tez sie boje co i jak...ale ugadaliśmy sie że jak bedzie blisko terminu to bedzie sie krecił w poblizu w trójmiescie czy np. elblag, tczew...z kolei nie moze tak czesto robic bo ma gps podłaczony pod fure i szefostwo monitoruje wojaże:(
co do porodu to nam na sr mówili zeby była to koszula krótka i rozpinana bo malucha podają do ciałka...jakoś nie moge znalezc nic takiego...a kumpela mówiła ze jej poprostu rozcieli ta koszule...
Yecath miałas rozpinana do porodu?
Wow znowu jesteście mega aktywne. Chyba te upały tak na Was działają.
U mnie się chmurzy - jestem pod Malborkiem - ale jeszcze nie pada. A skwar jest niezły:)
Kupiłam sobie dzisiaj pierwsze czereśnie. Nawet smaczne. Nie wiem tylko co moja cukrzyca na to:)
Ja do szpitala sama jechać nie będę. Albo mąż mnie zawiezie a jak on nie dojedzie to zadzwonię po mamę albo brata na szczęście mieszkają 10 min od nas więc ktoś dojedzie:) No i właśnie te wszystkie torby ktoś musi wziąć. Ja już mam wszystko kupione ale nie mogę się zebrać żeby spakować te rzeczy do kupy!! Czekam na brzydką pogodę:) A koszulę kupiłam w lumpie - zwykły wielki t shirt więc w razie czego mi go potną żeby dać mi małą. Albo wezmę szpitalną.
Aha i monitor oddechu z niania za 400 zł - to bardzo dobra cena! Później śmiało można sprzeda też za dobrą cenę.
U mnie się chmurzy - jestem pod Malborkiem - ale jeszcze nie pada. A skwar jest niezły:)
Kupiłam sobie dzisiaj pierwsze czereśnie. Nawet smaczne. Nie wiem tylko co moja cukrzyca na to:)
Ja do szpitala sama jechać nie będę. Albo mąż mnie zawiezie a jak on nie dojedzie to zadzwonię po mamę albo brata na szczęście mieszkają 10 min od nas więc ktoś dojedzie:) No i właśnie te wszystkie torby ktoś musi wziąć. Ja już mam wszystko kupione ale nie mogę się zebrać żeby spakować te rzeczy do kupy!! Czekam na brzydką pogodę:) A koszulę kupiłam w lumpie - zwykły wielki t shirt więc w razie czego mi go potną żeby dać mi małą. Albo wezmę szpitalną.
Aha i monitor oddechu z niania za 400 zł - to bardzo dobra cena! Później śmiało można sprzeda też za dobrą cenę.
Ja żadnych kosmetyków dla malucha nie biorę - w szpitalu wszytsko powinno być, a jak będzie coś nagle trzeba, to mąż mi przywiezie z domku. Ale my mamy blisko (jakieś 4 minuty autem).
Zaraz - wezmę na wszelki wypadek spirytus a psikaczu i tyle.
Ile pieluszek? Różnie mówią - raz, że 12, raz, że paczkę... Dwanaście sztuk to wydaje mi się strasznie mało!
A podkłady jakie kupujecie? Jakieś specjalne czy po prostu maxi-podpaski?
Zaraz - wezmę na wszelki wypadek spirytus a psikaczu i tyle.
Ile pieluszek? Różnie mówią - raz, że 12, raz, że paczkę... Dwanaście sztuk to wydaje mi się strasznie mało!
A podkłady jakie kupujecie? Jakieś specjalne czy po prostu maxi-podpaski?
Ja mam podkłady Bella ,kupilam w aptece.
A pieluszek mam 20 spakowanych,mowili zeby miec z 10sztuk,ale jak akurat maz nie bedzie mogl dowiesc to wole miec wiecej.
Ja wlasnie tez nie mam kosmetykow dlamalucha tylko krem do pupy Sudocrem i chusteczki nasaczone nic wiecej,mowili ze powinni miec na odzdziale,zobaczymy;)
A pieluszek mam 20 spakowanych,mowili zeby miec z 10sztuk,ale jak akurat maz nie bedzie mogl dowiesc to wole miec wiecej.
Ja wlasnie tez nie mam kosmetykow dlamalucha tylko krem do pupy Sudocrem i chusteczki nasaczone nic wiecej,mowili ze powinni miec na odzdziale,zobaczymy;)
Ja też mam podkłady bella mamma, jedną paczkę (tak awaryjnie), bo w Wejherowie zapewniają podkłady. Wolę mieć jednak spakowane, jakby im się skończyły... ;) Ostatnio nawet dostałam na wyjście ze szpitala zapas podkladów do domu :)
Torbę też mam taką sportową, wożę już ją w aucie :) Ale trochę się zdziwiłam, bo z Tosią miałam tę samą torbę+jeszcze dwie mniejsze, a teraz zmieściłam się w jedną torbę, w której mam jeszcze trochę luzu... Albo o czymś zapomniałam, albo wtedy przegięłam z rzeczami :D Nawet zapasy wody mineralnej i soków sobie już kupiłam (jabłkowy i z czarnej porzeczki). Jeszcze herbatniki, ciasteczka maślane i biszkopty i będzie skompletowany szpitalny prowiant ;)
Pampersów do szpitala biorę ok. 25 sztuk, wolę mieć więcej, na początku jest szał, co chwilę się przewija malucha :D Do tego chusteczki nawilżone i tyle. Kosmetyków żadnych nie biorę- w razie czego w szpitalu dadzą maść pośladkową na pupcię.
Ja teraz wcinam calipsiaka z truskawkami, mmmm :D Pycha! Truskawek muszę się najeść na zapas, jeśli mam niedługo rodzić ;P
Torbę też mam taką sportową, wożę już ją w aucie :) Ale trochę się zdziwiłam, bo z Tosią miałam tę samą torbę+jeszcze dwie mniejsze, a teraz zmieściłam się w jedną torbę, w której mam jeszcze trochę luzu... Albo o czymś zapomniałam, albo wtedy przegięłam z rzeczami :D Nawet zapasy wody mineralnej i soków sobie już kupiłam (jabłkowy i z czarnej porzeczki). Jeszcze herbatniki, ciasteczka maślane i biszkopty i będzie skompletowany szpitalny prowiant ;)
Pampersów do szpitala biorę ok. 25 sztuk, wolę mieć więcej, na początku jest szał, co chwilę się przewija malucha :D Do tego chusteczki nawilżone i tyle. Kosmetyków żadnych nie biorę- w razie czego w szpitalu dadzą maść pośladkową na pupcię.
Ja teraz wcinam calipsiaka z truskawkami, mmmm :D Pycha! Truskawek muszę się najeść na zapas, jeśli mam niedługo rodzić ;P
wtrace sie Wam w watek, a co mi tam :)
tak praktycznie (rodzilam na klinicznej)
*mlodego przebieralismy kilka razy dziennie (tyle nam sie obsikiwal) - warto to wziac pod uwage
* mielismy dla niego pieluszki i krem do pupy (kąpią i tak w j&j na klinicznej albo nivei na zaspie)
* dla dziecięcia sprawdzaja sie takie duze podklady seni 60x60cm - to duzo lepsze niz polozyc dziecko na pieluszce tetrowej i tak przewijac
* ja sama dla siebie nic nie mialam (zreszta i tak nei mialam zupelnie sil po cc) - to co sie przydaje to duuuuuuuuuuzo podkladow - nie widze roznicy miedzy absrogynem a bella (uzywalam i tych i tych w megailosciach)
* my dla dziecka nie mielismy reczniczka - tylko byl wycierany w pieluszke tetrowa po kapieli - dzieki temu pielucha byla uzywana tylko raz - cholibka wie co i gdzie sie gniezdzi (a w recznik na bank wszystko wchodzi)
* pieluch mielismy duzo i maz caly czas dowozil (ale my spedzilismy w spzitalu 2 tygodnie - wiem ze o tym sie normalneinie mysli ale jednak warto i taki scenariusz wziac pod uwage)
* spirytus w szpitalach jest - marudza ale daja :)
* tak samo z sola fizjologiczna
my mielsimy do tego 2 beciki ktore tez caly czas byly wymieniane bo mlody je caly czas przesikiwal
no i duzo pieluch tetrowych i flanelowych (osobiscie wole te drugie)
tak z grubsza
a weszla do was do watku zeby zobaczyc czy juz jakas rozpakowana z was jest, ale widze ze dzielnie sie trzymacie w dwupakach :D
tak praktycznie (rodzilam na klinicznej)
*mlodego przebieralismy kilka razy dziennie (tyle nam sie obsikiwal) - warto to wziac pod uwage
* mielismy dla niego pieluszki i krem do pupy (kąpią i tak w j&j na klinicznej albo nivei na zaspie)
* dla dziecięcia sprawdzaja sie takie duze podklady seni 60x60cm - to duzo lepsze niz polozyc dziecko na pieluszce tetrowej i tak przewijac
* ja sama dla siebie nic nie mialam (zreszta i tak nei mialam zupelnie sil po cc) - to co sie przydaje to duuuuuuuuuuzo podkladow - nie widze roznicy miedzy absrogynem a bella (uzywalam i tych i tych w megailosciach)
* my dla dziecka nie mielismy reczniczka - tylko byl wycierany w pieluszke tetrowa po kapieli - dzieki temu pielucha byla uzywana tylko raz - cholibka wie co i gdzie sie gniezdzi (a w recznik na bank wszystko wchodzi)
* pieluch mielismy duzo i maz caly czas dowozil (ale my spedzilismy w spzitalu 2 tygodnie - wiem ze o tym sie normalneinie mysli ale jednak warto i taki scenariusz wziac pod uwage)
* spirytus w szpitalach jest - marudza ale daja :)
* tak samo z sola fizjologiczna
my mielsimy do tego 2 beciki ktore tez caly czas byly wymieniane bo mlody je caly czas przesikiwal
no i duzo pieluch tetrowych i flanelowych (osobiscie wole te drugie)
tak z grubsza
a weszla do was do watku zeby zobaczyc czy juz jakas rozpakowana z was jest, ale widze ze dzielnie sie trzymacie w dwupakach :D
o, dzięki Mia za info :)
ja już po usg, z małym wszystko w porządku :) ułożony jest główką w dół i pani doktor powiedziała, że raczej nie ma szans żeby się do porodu przekręcił, więc jestem spokojna :)
buzi nie chciał pokazać bo zakrywał się rączką, ale udało się jedno foto z profilu
panna z mokrą głową, mój mały na dzień dzisiejszy waży równo 2kg :) i według usg data porodu to 3.08
ja już po usg, z małym wszystko w porządku :) ułożony jest główką w dół i pani doktor powiedziała, że raczej nie ma szans żeby się do porodu przekręcił, więc jestem spokojna :)
buzi nie chciał pokazać bo zakrywał się rączką, ale udało się jedno foto z profilu
panna z mokrą głową, mój mały na dzień dzisiejszy waży równo 2kg :) i według usg data porodu to 3.08
No to pięknię Gabi:)
Ja kosmetyki dla malucha do szpitala biorę ale mam pełno próbek więc je wezmę. Tak na wszelki wypadek.
Panna z mokra głową nie wiem czy ty byłaś na wykładach u Iwony co brać do szpitala. Jak nie to idź to będziesz wiedziała co trzeba zabrać. W Redłowie nie ma wielu rzeczy:)
Pieluszek biorę 10 szt. jak będzie trzeba więcej mąż dowiezie. To samo z tymi podpachami dla mnie:)
U mnie też już po burzy. Powietrze od razu lepsze.
Aśku_85 zjadłam jakieś 300 g czereśni i michę truskawek - na raz - zmierzyłam cukier i miałam 104 więc jest ok. A truskawki można wcinać tak jak arbuza - gdzieś wyczytałam że te owoce są w jakieś grupie nr 1 jeżeli chodzi o owoce dla cukrzyków - czyli są ok:)
Ja kosmetyki dla malucha do szpitala biorę ale mam pełno próbek więc je wezmę. Tak na wszelki wypadek.
Panna z mokra głową nie wiem czy ty byłaś na wykładach u Iwony co brać do szpitala. Jak nie to idź to będziesz wiedziała co trzeba zabrać. W Redłowie nie ma wielu rzeczy:)
Pieluszek biorę 10 szt. jak będzie trzeba więcej mąż dowiezie. To samo z tymi podpachami dla mnie:)
U mnie też już po burzy. Powietrze od razu lepsze.
Aśku_85 zjadłam jakieś 300 g czereśni i michę truskawek - na raz - zmierzyłam cukier i miałam 104 więc jest ok. A truskawki można wcinać tak jak arbuza - gdzieś wyczytałam że te owoce są w jakieś grupie nr 1 jeżeli chodzi o owoce dla cukrzyków - czyli są ok:)
~Gabi - no, no - nosisz w sobie dwa kilo samego malucha. Nie wiem, jak na Was, ale na mnie to, że dziecko jest już takie "ciężkie" robi duże wrażenie. Robi się naprawdę realnie :))
nyzosia - zaczęłam chodzić na sr, kiedy były zajęcia "II faza porodu", więc jeszcze czekam na resztę instrukcji (najbardziej mnie interesuje temat: kiedy do szpitala?)
nyzosia - zaczęłam chodzić na sr, kiedy były zajęcia "II faza porodu", więc jeszcze czekam na resztę instrukcji (najbardziej mnie interesuje temat: kiedy do szpitala?)
Ja jeszcze wogle nie jestem spakowana a jak tak czytam was to sie martwie ze nie zdaze :( Spakuje sie pewnie do torby sportowej i wezme body i kaftanniki i na miejscu sie okaze co lepsze najwyzej duzo miejsca to one nie zajmuja :P
Ja dzis zabiegana rano pojechalam na 3 godzinki na dzialke do mamy troszke na sloneczko pozniej robic z kolezanka projekt na uczelnie i wrocilam dopiero co z klifu z zakupow spodni dla mojego.
Dzis na sloncu zauwazylam ze puchna troszke stopy, a myslalam ze mnie to nie spotka :P
Ja dzis zabiegana rano pojechalam na 3 godzinki na dzialke do mamy troszke na sloneczko pozniej robic z kolezanka projekt na uczelnie i wrocilam dopiero co z klifu z zakupow spodni dla mojego.
Dzis na sloncu zauwazylam ze puchna troszke stopy, a myslalam ze mnie to nie spotka :P
Ja też miałam nadzieję, że mnie "to nie spotka". A chodziło o różne ciążowe rzeczy - zmęczenie, stopy, bóle krzyża.. Widać, trzeba przez to przejść i do wyjątków należą osoby, które tego nie przechodzą :))
Ja dzisiaj na upał postanowiłam założyć japonki, takie plastikowe, pod prysznic (moje jedyne letnie obuwie), bo nie chciałam, żeby mi napuchły, tak, jak w balerinach. Napuchły i tak (ale miały przestrzeń, żeby się rozszerzyć) za to obtarły mnie niemiłosiernie...
Uroki ciąży :)
Jutro mam się zamiar wybrać na ten festyn ekologiczny w Brzeźnie, o którym wcześniej pisałam. Ciekawa jestem, jak długo wytrzymam ;)
Ja dzisiaj na upał postanowiłam założyć japonki, takie plastikowe, pod prysznic (moje jedyne letnie obuwie), bo nie chciałam, żeby mi napuchły, tak, jak w balerinach. Napuchły i tak (ale miały przestrzeń, żeby się rozszerzyć) za to obtarły mnie niemiłosiernie...
Uroki ciąży :)
Jutro mam się zamiar wybrać na ten festyn ekologiczny w Brzeźnie, o którym wcześniej pisałam. Ciekawa jestem, jak długo wytrzymam ;)
Ja tak jak ~aśku_85 mam zamiar łożyć z dwie grubsze książki pod materac. Nie chce mieć na głowie kolejnej rzeczy na liście. Na razie siedzi mi w głowie poduszka do karmienia (w sensie: rogal), który chcę kupić w Vitalii albo w Mapu, nie chce mi się już zamawiać przez allegro.
Jakoś za dużo rzeczy już zamówiłam przez internet i nie mam poczucia, że chodziłam, widziałam, macałam... ;)
Może to głupio zabrzmi, ale w tym zamieszaniu zakupowym (torba do szpitala, wyprawka itp.) nie myślałam o żadnych zabawkach. I ostatnio z paniką uświadomiłam sobie, że mój syn, nie ma żadnej zabawki! (Śmieszy mnie w tym ta panika, jakby miało mu się coś stać, gdyby od razu nie miał... ;)
Mam na myśli jakieś grzechotki, karuzele do łóżeczka. Właściwie to nie mam pojęcia, co takiemu maluchowi jest potrzebne. Bo na gryzaki to chyba za wcześnie ;)
Jakoś za dużo rzeczy już zamówiłam przez internet i nie mam poczucia, że chodziłam, widziałam, macałam... ;)
Może to głupio zabrzmi, ale w tym zamieszaniu zakupowym (torba do szpitala, wyprawka itp.) nie myślałam o żadnych zabawkach. I ostatnio z paniką uświadomiłam sobie, że mój syn, nie ma żadnej zabawki! (Śmieszy mnie w tym ta panika, jakby miało mu się coś stać, gdyby od razu nie miał... ;)
Mam na myśli jakieś grzechotki, karuzele do łóżeczka. Właściwie to nie mam pojęcia, co takiemu maluchowi jest potrzebne. Bo na gryzaki to chyba za wcześnie ;)
Panna z mokrą głową - ja bym zaczekała z zabawkami - będziesz miała mase odwiedzających którzy cię w tym wspomoga, poza tym maluszek wiekszosc czasu bedzie spal wiec zdarzysz kupic zabawki - u nas np karuzele sie nie sprawdziły, kladkismy kocyk na dywanie i kilka grzechotek i starczylo, karuzela szybko ich nudziła, nawet z wlaczona muzyka i projektorem :)
Masz rację mjakmama :) Właśnie najbardziej rozśmieszyła mnie ta moja nieracjonalna panika :)) Z kolei nie jestem zwolenniczką misiów i innych przytulanek - podobno dziecko potrzebuje przytulanki, ale w tej roli świetnie się sprawdza tetrowa pieluszka, która przesiąka zapachem mamy i jego (kładzie się ją razem z dzieckiem do łóżeczka) albo te "bezpieczne kocyki" (dziwna nazwa, chyba dosłowne tłumaczenie z angielskiego ;) czyli szmatka na środku związana tasiemką, a w tej kulce jest jakiś naturalny wypełniacz, który właśnie łatwo chłonie zapachy.
:) ja mam jaką pierdułkę w postaci zawieszki do wózka ale pamiętam że goście jak chcieli odwiedzić to pytali co chcemy to mówiliśmy np pajace rozm 74 bo do rozm 74 wszystko było kupione lub zabawkę i wówczas wszyscy byli zadowoleni bo my dostawaliśmy to co potrzebne a goście dawali przydatne rzeczy :)
Moze nie dlugo ktoras z was bedzie chciala skorzystac z tej stronki
http://isr.atspace.com/r2/p1/p1.htm
dotyczy objawow przepowiadajacych porod
http://isr.atspace.com/r2/p1/p1.htm
dotyczy objawow przepowiadajacych porod
Z zabawek gorąco polecam to: http://www.allegro.pl/item1074492057_tiny_love_interaktywna_ksiazeczka_dwustronna.html
U nas sprawdziła się rewelacyjnie, dzięki tej książeczce Tosia od samego urodzenia pokochała leżenie na brzuszku, a to bardzo ważne w rozwoju maluszka :)
Tym bananem Tosia bawi się od 3 miesiąca, aż do dziś! Jeszcze się jej nie znudził :)
http://www.allegro.pl/item1066586446_moj_pierwszy_owoc_bananowa_anna_tiny_love_banan.html#gallery
Ale te zabawki są wg mnie drogie, ja kupiłam używane w idealnym stanie dużo taniej...
U nas sprawdziła się rewelacyjnie, dzięki tej książeczce Tosia od samego urodzenia pokochała leżenie na brzuszku, a to bardzo ważne w rozwoju maluszka :)
Tym bananem Tosia bawi się od 3 miesiąca, aż do dziś! Jeszcze się jej nie znudził :)
http://www.allegro.pl/item1066586446_moj_pierwszy_owoc_bananowa_anna_tiny_love_banan.html#gallery
Ale te zabawki są wg mnie drogie, ja kupiłam używane w idealnym stanie dużo taniej...
No dobra z klinem mamy sprawę z głowy:) Można pod materac podłożyć książki:) Jakieś znajdę w domu do podłożenia:)))
Co do zabawek to ja też nic nie mam i rozmawiałam o tym z mamą i też mi powiedziała żebym nie kupowała bo znajomi na pewno poprzynoszą. Z resztą na początek maluch nawet karuzeli nie potrzebuje bo i tak jej nie widzi:))) Mam jedną grzechotkę disneya kupioną w Biedronce przez przypadek w sumie:)
Dziewczyny czy wam się obniża brzuch?? Ja mam wrażenie że dzisiaj mój brzuch trzymam na kolanach!! Ciężko mi się siedzi ze złączonymi dogami:))
W poniedziałek pakuje torbę jak nic!!!
Co do zabawek to ja też nic nie mam i rozmawiałam o tym z mamą i też mi powiedziała żebym nie kupowała bo znajomi na pewno poprzynoszą. Z resztą na początek maluch nawet karuzeli nie potrzebuje bo i tak jej nie widzi:))) Mam jedną grzechotkę disneya kupioną w Biedronce przez przypadek w sumie:)
Dziewczyny czy wam się obniża brzuch?? Ja mam wrażenie że dzisiaj mój brzuch trzymam na kolanach!! Ciężko mi się siedzi ze złączonymi dogami:))
W poniedziałek pakuje torbę jak nic!!!
Pochwalę się jeszcze pokoikiem Tosi i Wojtusia :)
Jeszcze 1,5 miesiąca temu na miejscu pokoiku rosła trawka, mąż zaczął od fundamentów, szkieletu, ocieplenia itepe... Wszysciuteńko w pokoju zrobił sam, jestem z niego mega dumna!
A oto efekt prawie finalny :) Brakuje jeszcze paru drobiazgów, ale Tosia pokoik zamieszkuje już od 5 dni :)





Kolor ścian jest bardziej świeży, żywy niż na fotkach. Teraz widzę, że nawet wkrętarka się załapała na zdjęcie :D
Jeszcze 1,5 miesiąca temu na miejscu pokoiku rosła trawka, mąż zaczął od fundamentów, szkieletu, ocieplenia itepe... Wszysciuteńko w pokoju zrobił sam, jestem z niego mega dumna!
A oto efekt prawie finalny :) Brakuje jeszcze paru drobiazgów, ale Tosia pokoik zamieszkuje już od 5 dni :)





Kolor ścian jest bardziej świeży, żywy niż na fotkach. Teraz widzę, że nawet wkrętarka się załapała na zdjęcie :D
Yecath, śliczny pokoik !! :)
My mamy dwa pokoje i sypialnia miała zostać bez zmian, mieliśmy tylko wstawić łóżeczko, ale po namyśle chcemy wynieść wspólną dużą szafę do drugiego pokoju i urządzić sypialnię bardziej już pod małego :) Teraz tylko muszę znaleźć kogoś (najlepiej dwie osoby bo to duża szafa) kto mi rozkręci szafę, przeniesie i skręci z powrotem. Może macie jakieś namiary na nie wiem sama ... złote rączki? :)
My mamy dwa pokoje i sypialnia miała zostać bez zmian, mieliśmy tylko wstawić łóżeczko, ale po namyśle chcemy wynieść wspólną dużą szafę do drugiego pokoju i urządzić sypialnię bardziej już pod małego :) Teraz tylko muszę znaleźć kogoś (najlepiej dwie osoby bo to duża szafa) kto mi rozkręci szafę, przeniesie i skręci z powrotem. Może macie jakieś namiary na nie wiem sama ... złote rączki? :)
Yecath pokoik super!! Kurcze jaki już zwarty i gotów ma przyjęcie malucha:)))
Jednak na serio muszę się zabrać za przygotowanie wszystkiego. Ja jestem w totalnym proszku:))
Dziewczyny które chcą rodzić w Redłowie - w czerwcówkach jest kolejna opinia o tym szpitalu i kolejna super! Więc ja na 100% zostaje przy Redłowie.
Jednak na serio muszę się zabrać za przygotowanie wszystkiego. Ja jestem w totalnym proszku:))
Dziewczyny które chcą rodzić w Redłowie - w czerwcówkach jest kolejna opinia o tym szpitalu i kolejna super! Więc ja na 100% zostaje przy Redłowie.
Na temat szyjki i rozwarcia nic nie wiem bo jak już pisałam moja ostatnia wizyta to był wykład i opieprz na temat cukrzycy:)) Ale oczywiście dr mnie zbadał i pytałam się czy poza tym wszystko oki i powiedział że tak więc luz. Idę za 2 tyg może więcej się dowiem.
A w ogóle to ja byłam święcie przekonana że ja jestem w 35 tyg a ja już mam 36 tc!!! Jakiegoś stracha przedporodowego załapałam:))
A w ogóle to ja byłam święcie przekonana że ja jestem w 35 tyg a ja już mam 36 tc!!! Jakiegoś stracha przedporodowego załapałam:))
Sliczny pokoik az mnie w zaklopoanie wzielo bo mam malo co przygotowane dla dziecka a o torbie juz niewspomne. Narazie jestem u mamy jeszcze z jakis tydzien. Dzis moj maz przyjedzie wrocil z delegacji:). Jak wroce za tydzien do domu to zaczne pakowac torbe. Narazie mam ciuszki przygotowane wyprane i wyprasowane 2 szuflady. Lozeczko zostalo do skrecenia a i wozek juz mam:) wanienke. Niejest chyba tak zle. Dzis pol dnia szylam uszylam dla mamy bluzke. Jestem zadowolona z efektu. Maly dzis sie cos malo rusza teraz tez spokoj. W poludnie az sie troszke wystraszylam popukalam pare razy raz i oddal i dalej spokoj. Pozniej na chwile sie rozkrecil a teraz znowu cisza pewnie spi. Jestem raczej przyzwyczajona do jego aktywniejszych dni. Ania nie mam pojecia na to pytanie musza ci odpowiedziec mamy ktore maja juz dzieciaczki.
Mi też w nocy ciężko się śpi. Szczególnie zmiana pozycji jest mega bolesna. Cała miednica mnie boli.
A co do latania do kibelka to jeżeli chodzi o siusiu to i owszem częściej - chyba mała już mocno naciska na pęcherz. Ale z dwójką mam problemy:(( Też mam brać żelazo ale muszę sobie przerwy robić bo inaczej jest dramat!
A co do latania do kibelka to jeżeli chodzi o siusiu to i owszem częściej - chyba mała już mocno naciska na pęcherz. Ale z dwójką mam problemy:(( Też mam brać żelazo ale muszę sobie przerwy robić bo inaczej jest dramat!
Aśku_85 ja mam odwrotne wrażenie. Że moja mała z tygodnia na tydzień bardziej się rozkręca. Fakt nie jest to kopanie ale wicie się, turlanie a czasami wręcz rzucanie:))) Ale cały czas się kręci więc jak przez godzinę mi się nie rusza to ja już panikę sieje:)) Może dzieciaczki pokazują swój temperament:)) Aż strach się bać:)
Mogę wkleić moją listę... :)
DLA MNIE:
dowód osobisty
karta ciąży
książeczka RUM
zaświadczenie o ukończonej szkole rodzenia
gumka do włosów
koszula do porodu
koszula na zmianę
klapki
wkładki laktacyjne
wkłady poporodowe
majtki siateczkowe
zapas wody mineralnej, sok z czarnej porzeczki, sok jabłkowy
bepanthen
herbatka laktacyjna
witamina C
2 staniki do karmienia
szlafrok
kubek, sztućce
szczotka do włosów
gąbka
szczoteczka do zębów
pasta do zębów
żel pod prysznic
pomadka ochronna
2 ręczniki
ładowarka do komórki
aparat fotograficzny
akumulatorki
papier toaletowy
ręczniki papierowe
chusteczki nawilżone
biszkopty
ciasteczka maślane
DLA WOJTUSIA:
rożek
ręczniczek
body z kr. rękawkiem
rampersy
body z dł. rękawkiem
pajacyki
1 czapeczka
1 łapki-niedrapki
skarpetki
spodenki
pampersy
chusteczki nawilżone
próbka płynu do mycia
2 pieluszki tetrowe
DLA MNIE:
dowód osobisty
karta ciąży
książeczka RUM
zaświadczenie o ukończonej szkole rodzenia
gumka do włosów
koszula do porodu
koszula na zmianę
klapki
wkładki laktacyjne
wkłady poporodowe
majtki siateczkowe
zapas wody mineralnej, sok z czarnej porzeczki, sok jabłkowy
bepanthen
herbatka laktacyjna
witamina C
2 staniki do karmienia
szlafrok
kubek, sztućce
szczotka do włosów
gąbka
szczoteczka do zębów
pasta do zębów
żel pod prysznic
pomadka ochronna
2 ręczniki
ładowarka do komórki
aparat fotograficzny
akumulatorki
papier toaletowy
ręczniki papierowe
chusteczki nawilżone
biszkopty
ciasteczka maślane
DLA WOJTUSIA:
rożek
ręczniczek
body z kr. rękawkiem
rampersy
body z dł. rękawkiem
pajacyki
1 czapeczka
1 łapki-niedrapki
skarpetki
spodenki
pampersy
chusteczki nawilżone
próbka płynu do mycia
2 pieluszki tetrowe
Aśku_85 na mnie też działa jajecznika i to nawet taka z boczkiem i kiełbasą. Dzisiaj zjadłam u teściów i miałam cukier 94:)) A omlety robię bez mąki ale np z truskawkami podsmażonymi z łyżeczką cukru. I też mam cukier w okolicach 100:)
Tak więc jaja górą:))))
Jutro idę do tej diabetolog na Klinicznej - zobaczymy co ona powie.
Tak więc jaja górą:))))
Jutro idę do tej diabetolog na Klinicznej - zobaczymy co ona powie.
Dzień dobry :)
Dzisiaj już trochę chłodniej ...
chciałam jechać na kwalifikację do swissmedu (Karollla to w szczególności do Ciebie :) ) bo wizytę u mojej gin mam dopiero w piątek i taaak mi się już dłuży, ale zauważyłam, że dziewczyny jadą tam dopiero po skończonym 36tc ... więc jeszcze tydzień ... i pięć dni oczekiwania na badanie ... uh :(
Dzisiaj już trochę chłodniej ...
chciałam jechać na kwalifikację do swissmedu (Karollla to w szczególności do Ciebie :) ) bo wizytę u mojej gin mam dopiero w piątek i taaak mi się już dłuży, ale zauważyłam, że dziewczyny jadą tam dopiero po skończonym 36tc ... więc jeszcze tydzień ... i pięć dni oczekiwania na badanie ... uh :(
Witam ;D
Ja to wczoraj wybrałam się z mężem i resztą rodzinki na wycieczkę do Parku Jurajskiego z Dinozaurami w Łebie super atrakcja tylko już wieczorem czułam że coś na mnie idzie no i się nie pomyliłam gardło mnie boli kaszel męczy z nosa czasem coś kapnie ale gorączki nie mam już wczoraj chciałam coś wziąć na przeziębienie ale wiadomo najpierw poczytałam ulotki i no wynika z nich, że nic w ostatnim trymestrze nie mogę wziąć tylko syrop który kupiłam na początku ciąży właśnie na przeziębienie dla kobiet w ciąży taki ziołowy. Jak mi się nie polepszy to będę musiała jechać do lekarza ;(
Ja to wczoraj wybrałam się z mężem i resztą rodzinki na wycieczkę do Parku Jurajskiego z Dinozaurami w Łebie super atrakcja tylko już wieczorem czułam że coś na mnie idzie no i się nie pomyliłam gardło mnie boli kaszel męczy z nosa czasem coś kapnie ale gorączki nie mam już wczoraj chciałam coś wziąć na przeziębienie ale wiadomo najpierw poczytałam ulotki i no wynika z nich, że nic w ostatnim trymestrze nie mogę wziąć tylko syrop który kupiłam na początku ciąży właśnie na przeziębienie dla kobiet w ciąży taki ziołowy. Jak mi się nie polepszy to będę musiała jechać do lekarza ;(
a ja wstaje właczam ddtvn a tam robia prowokacje jak dwie ciezarne w 8 mc w upały które niedawno były wsiadaja do tramwaju i co?
wszyscy którzy korzystaja z miejskiej komunikacji wiemy jak to wyglada:)))
moze wiecej takich akcji, a jak za pare lat bede znowu przy nadziei bedzie lepiej:p
pogoda akurat...zastanawiam sie tylko co tu robic:)
wszyscy którzy korzystaja z miejskiej komunikacji wiemy jak to wyglada:)))
moze wiecej takich akcji, a jak za pare lat bede znowu przy nadziei bedzie lepiej:p
pogoda akurat...zastanawiam sie tylko co tu robic:)
No to my też się przywitamy ;) Na nogach już od 7 co prawda, ale jakoś nie miałam weny ;) W ogóle jestem jakaś taka "do dupki". Zdechła, zmęczona i najchętniej bym poszła spać, ale Tośka buszuje po całym domku, jeździ z wózkiem dla lali, a do środka włożyła skarpetkę męża, bo ZOSTAWIŁ ją gdzieś pod łóżkiem. Dostanie mu się, jak wróci z pracy ;P
Już się nie mogę doczekać środowej wizyty i informacji, czy szyjka bardziej się skraca, czy jest już jakieś rozwarcie i inne cuda... :) Czuję, że Młody jest coraz niżej, skurcze też już bywają dość silne, ale jednak pewnie trochę jeszcze poczekaaaamy... :)
Już się nie mogę doczekać środowej wizyty i informacji, czy szyjka bardziej się skraca, czy jest już jakieś rozwarcie i inne cuda... :) Czuję, że Młody jest coraz niżej, skurcze też już bywają dość silne, ale jednak pewnie trochę jeszcze poczekaaaamy... :)
masz wesoło w domku:) a u mnie ciszaaa, nuda, śpiocha mam i tez jak to ładnie napisałas czuje sie "do dupki":)
zastanawiam sie jak to tak do konca jest z tym porodem rodzinnym? mąż idzie z nami do izby przyjec, czy czeka na korytarzu? noi kiedy, czy gdzie daja fartuch dla "osoby towarzyszacej" juz na porodówce?
jakos to do mnie nie dochodzi ze JA urodze dziecko:) wiem ze tak bedzie, ze siedzi i czeka w brzuszku, ale to jakas abstrakcja:)))
zastanawiam sie jak to tak do konca jest z tym porodem rodzinnym? mąż idzie z nami do izby przyjec, czy czeka na korytarzu? noi kiedy, czy gdzie daja fartuch dla "osoby towarzyszacej" juz na porodówce?
jakos to do mnie nie dochodzi ze JA urodze dziecko:) wiem ze tak bedzie, ze siedzi i czeka w brzuszku, ale to jakas abstrakcja:)))
no to podobnie jak u nas , dzis ide sama rozeznac się w terenie hehe a tak serio to akurat mąż dziś ma wazne spotkanie i nie da rady no ale trudno.
Kurcze szkoda ze mi nie powiedzieli o tych cwiczeniach ze sa we wtorki i czwartki ;/ babka powiedziala ze tylko srody i piatki ;/ to juz jutro masz pierwsze cwiczenia?
Kurcze szkoda ze mi nie powiedzieli o tych cwiczeniach ze sa we wtorki i czwartki ;/ babka powiedziala ze tylko srody i piatki ;/ to juz jutro masz pierwsze cwiczenia?
Hej Dziewczyny,
dopiero jakos ogarnelam sie w pracy i znalazlam czas, zeby zrobic sobie przerwe obiadowa i do Was zajrzec :)
Wczoraj wieczorem wrocilismy z Mazur i nie zaluje :) Bylo krotko, ale za to bardzo aktywnie :)) Dostalam od mojej kuzynki ogromna torbe dzidziusiowych ciuszkow i laktator, na nastepny raz zostal nam do zabrania lezaczek bujaczek, bo juz miejsca w bagazniku zabraklo, tak nas rodzice obdarowali...
Hm, jeszcze 2 godzinki i zmykam do domku, szkoda tylko, ze pogoda nieciekawa, no ale chociaz nie pada a, to juz plus :)
dopiero jakos ogarnelam sie w pracy i znalazlam czas, zeby zrobic sobie przerwe obiadowa i do Was zajrzec :)
Wczoraj wieczorem wrocilismy z Mazur i nie zaluje :) Bylo krotko, ale za to bardzo aktywnie :)) Dostalam od mojej kuzynki ogromna torbe dzidziusiowych ciuszkow i laktator, na nastepny raz zostal nam do zabrania lezaczek bujaczek, bo juz miejsca w bagazniku zabraklo, tak nas rodzice obdarowali...
Hm, jeszcze 2 godzinki i zmykam do domku, szkoda tylko, ze pogoda nieciekawa, no ale chociaz nie pada a, to juz plus :)
~aśku_85
Na zaspie na izbe przyjęć byłam sama ale mąż jak dojechał to resztę z nim załatwiałam - szlafrok dla niego został wziięty p o czasie bo nikt nic o nim nie wspominał, a że potem się okazało, że miałam cc to na porodówce był ze mna a na operacyjnej w takim pokoiku a potem mnie przenosił z łóżka na łóżko po cc.
Na zaspie na izbe przyjęć byłam sama ale mąż jak dojechał to resztę z nim załatwiałam - szlafrok dla niego został wziięty p o czasie bo nikt nic o nim nie wspominał, a że potem się okazało, że miałam cc to na porodówce był ze mna a na operacyjnej w takim pokoiku a potem mnie przenosił z łóżka na łóżko po cc.
Ja już po wizycie u pani diabetolog na Klinicznej. Generalnie wszystko jest ok. Powiedziała że nie ma co panikować że moje wyniki są bardzo ładne, mam trzymać dietę i już nie pokazywać się do porodu:)) Tak więc jak pójdę do mojego lekarza to teraz ja go opieprze ze mnie tak straszy:)))
Aśku_85 pani diabetolog powiedziała że jajka na śniadanie można śmiało wcinać. Że to normalnie że po śniadaniu lekko skacze cukier - Ty też już to pisałaś prawda? - bo organizm sam wyrzuca cukier żeby mózg mógł pracować więc albo jajka albo mówiła żeby zjeść bardzo mało czegoś na śniadanko a za godzinę lub 2 zjeść normalne śniadanie.
Powiedziała mi też że dzidzia w godzinę po porodzie powinna mieć zbadany cukier. Więc warto to dopilnować.
Aśku_85 pani diabetolog powiedziała że jajka na śniadanie można śmiało wcinać. Że to normalnie że po śniadaniu lekko skacze cukier - Ty też już to pisałaś prawda? - bo organizm sam wyrzuca cukier żeby mózg mógł pracować więc albo jajka albo mówiła żeby zjeść bardzo mało czegoś na śniadanko a za godzinę lub 2 zjeść normalne śniadanie.
Powiedziała mi też że dzidzia w godzinę po porodzie powinna mieć zbadany cukier. Więc warto to dopilnować.
Mjakmama szlafrok dla osoby towarzyszacej trzeba mieć swój?Nie mzna kupic fartucha?o
A co ma byc dzisiaj na wykładach z SR na Zaspie?Ja wogle skonczylam juz cwiczenia, ale nie wiem co z wykladami, bo chyba one trwaja dłużej?Ja to wogle juz nie chodze na wyklady, bo mam lenia ;-)Dostaniemy wogle jakis zaswiadczenie ze chodzilysmy na SR, bo ja dopiero z listy yecath zauwazylam ze cos takiego sie chyba dostaje ;-)
Czy was tez czasami tak skora swedzi?Ja nie moge niektroych ciuchów nosic przez to.Juz kilka razy milam obsesje ze mam cholestazę, ale mnie nie swedza dlonie i stopy, tylko tak ogolnie- rece, nogi, brzuch...
A co ma byc dzisiaj na wykładach z SR na Zaspie?Ja wogle skonczylam juz cwiczenia, ale nie wiem co z wykladami, bo chyba one trwaja dłużej?Ja to wogle juz nie chodze na wyklady, bo mam lenia ;-)Dostaniemy wogle jakis zaswiadczenie ze chodzilysmy na SR, bo ja dopiero z listy yecath zauwazylam ze cos takiego sie chyba dostaje ;-)
Czy was tez czasami tak skora swedzi?Ja nie moge niektroych ciuchów nosic przez to.Juz kilka razy milam obsesje ze mam cholestazę, ale mnie nie swedza dlonie i stopy, tylko tak ogolnie- rece, nogi, brzuch...
Cześć dziewczyny,
mnie tez "coś złapało" :(( a już miałam nadzieje ze przez cala ciążę wytrzymam bez choroby :(( podobno nie można już brać leków w 3 trymestrze, macie jakieś domowe sposoby dla kobiet w ciąży ?
muszę zacząć pakować torbę bo mam jakieś dziwne dość mocne skurcze jak na miesiączkę ;/
nyzosiu to mnie uspokoiłaś z tym cukrem ;) mam nadzieje ze te złe wyniki to tylko podczas ciąży mamy i później nam przejdzie:))
mnie tez "coś złapało" :(( a już miałam nadzieje ze przez cala ciążę wytrzymam bez choroby :(( podobno nie można już brać leków w 3 trymestrze, macie jakieś domowe sposoby dla kobiet w ciąży ?
muszę zacząć pakować torbę bo mam jakieś dziwne dość mocne skurcze jak na miesiączkę ;/
nyzosiu to mnie uspokoiłaś z tym cukrem ;) mam nadzieje ze te złe wyniki to tylko podczas ciąży mamy i później nam przejdzie:))
Ja sie dzisiaj tez czuje do niczego;/
Mialam egzamin na uczelni ale czuje ze czeka mnie powtorka we wrzesniu,zawsze musi byc ten pierwszy raz:)
Ja tez mam coraz czestsze objawy ze zbliza sie 'ten dzien' dlatego dzis sprawdze czy w torbie mam juz napewno wszystko z listy:)
Może któraś z Was by potrzebowala cos takiego:
http://forum.trojmiasto.pl/SPRZEDAM-TELEWIZOR-14-IDELANY-t167499,1,16.html
Mialam egzamin na uczelni ale czuje ze czeka mnie powtorka we wrzesniu,zawsze musi byc ten pierwszy raz:)
Ja tez mam coraz czestsze objawy ze zbliza sie 'ten dzien' dlatego dzis sprawdze czy w torbie mam juz napewno wszystko z listy:)
Może któraś z Was by potrzebowala cos takiego:
http://forum.trojmiasto.pl/SPRZEDAM-TELEWIZOR-14-IDELANY-t167499,1,16.html
Witam:)
Ja od 7 na nogach przed 9 juz wyszlam z domu i dopiero niedawno dotarlam. Ale jestem mega zadowolona:) bo kupilam dzis dwie koszule do karmienia szlafroczek bawelniany cieniutki swietny:) majtki do szpitala:P zamowilam na jutro dwa staniczki do karmienia bo dzis mieli i nawet po lumpach mialam okazje pochodzic :) i dorwalam super jak nowe takie cos z wieszaczkiem na lozeczko chyba na pieluchy:P nie wiem jak to sie nazywa:) teraz tylko czekam na obiadek i musze konczyc wkoncu pisac prace lic. a tak mi sie nie chce:( moze wieczorkiem wyciagne swojego jeszcze do sportowego po klapki bo nie mam no chyba ze juz nie dam rady bo troche sie nachodzilam.
No i kupilam herbate z lisci malin podobno pomaga rozluzniac miesnie macicy itp i od 34 tygodnia warto ja pic dwa razy dziennie bo moze byc lzejszy porod:)
Ja od 7 na nogach przed 9 juz wyszlam z domu i dopiero niedawno dotarlam. Ale jestem mega zadowolona:) bo kupilam dzis dwie koszule do karmienia szlafroczek bawelniany cieniutki swietny:) majtki do szpitala:P zamowilam na jutro dwa staniczki do karmienia bo dzis mieli i nawet po lumpach mialam okazje pochodzic :) i dorwalam super jak nowe takie cos z wieszaczkiem na lozeczko chyba na pieluchy:P nie wiem jak to sie nazywa:) teraz tylko czekam na obiadek i musze konczyc wkoncu pisac prace lic. a tak mi sie nie chce:( moze wieczorkiem wyciagne swojego jeszcze do sportowego po klapki bo nie mam no chyba ze juz nie dam rady bo troche sie nachodzilam.
No i kupilam herbate z lisci malin podobno pomaga rozluzniac miesnie macicy itp i od 34 tygodnia warto ja pic dwa razy dziennie bo moze byc lzejszy porod:)
Niby maliny maja cos wspolnego z przyszpieszeniem porodu,czy czyms takim , obilo o uszy,ale nie wiem dokladnie o co chodzi.
Madziulka,ja sie Tobie nie dziwie,mi sie juz sni porod od paru dni,mam tak samo jak na miesiac przed slubem snil mi sie slub i wesele tak teraz sni mi sie porod,ale jestem postrzelona hehe:)
Madziulka,ja sie Tobie nie dziwie,mi sie juz sni porod od paru dni,mam tak samo jak na miesiac przed slubem snil mi sie slub i wesele tak teraz sni mi sie porod,ale jestem postrzelona hehe:)
Kupiłam ją w gdyni na starowiejskiej jeśli jesteście z gdyni. W takim sklepiku ze zdrową żywnością herbatkami itp. Kosztuje tylko 3zl a myslalam ze bedzie to jakas droga. Juz smakowalam nie jest zla :P a opakowanie takie cos zielone z kawalkiem przezroczystym ze widac te liscie. Pisze na niej ekologiczna
Dziewczyny mam pytanie o urlop macierzyński.
Czy orientujecie się czy można od razu złożyć wniosek o urlop macierzyński w wymiarze 22 tygodni - 20 tyg podstawowego i 2 tygodnie dodatkowego? Czy to się zawiera w 2 różnych pismach?
Ja mam taką syt. że mam umowę do końca sierpnia. Już wiem że mi jej nie przedłużą. Ale wyczytałam że mimo tego mogą mieć urlop w wysokości 22 tyg - za część po urlopie ZUS wypłaci mi zasiłek. Tylko zastanawiam się jak to wszystko zorganizować.
Idę na dniach do mnie do pracy zapytam się kadrowej ale może któraś z Was już wie jak to się robi:)
Czy orientujecie się czy można od razu złożyć wniosek o urlop macierzyński w wymiarze 22 tygodni - 20 tyg podstawowego i 2 tygodnie dodatkowego? Czy to się zawiera w 2 różnych pismach?
Ja mam taką syt. że mam umowę do końca sierpnia. Już wiem że mi jej nie przedłużą. Ale wyczytałam że mimo tego mogą mieć urlop w wysokości 22 tyg - za część po urlopie ZUS wypłaci mi zasiłek. Tylko zastanawiam się jak to wszystko zorganizować.
Idę na dniach do mnie do pracy zapytam się kadrowej ale może któraś z Was już wie jak to się robi:)
gosiaro szlafroki sa d o kupienia lub darmowe w szpitalu
nyzosia mi sie wydaje ze te wnioski składa się chyba osobno - ale sprobuj zlozyc najpier ten pierwszy a po kilku dniach drugi - ja zawsze jakmam klopot to dzwonie do panstwowej inspekcji pracy do Malborka do dzialu porad i tam babki fajnie tłumacza bo u nas w Gdańsku pindy kaza doo siebie przylazic
nyzosia mi sie wydaje ze te wnioski składa się chyba osobno - ale sprobuj zlozyc najpier ten pierwszy a po kilku dniach drugi - ja zawsze jakmam klopot to dzwonie do panstwowej inspekcji pracy do Malborka do dzialu porad i tam babki fajnie tłumacza bo u nas w Gdańsku pindy kaza doo siebie przylazic
tak czytam Was i czytam (nadrabiam zaległości) i cieszę się, że nie jestem sama z paniką przedporodową. Do tej pory wydawało mi się, że jeszcze tyyyyyllllleeeeee czasu, aż tu w weekend złapały mnie jakieś dziwne bóle podbrzusza (jak przed @) i wtedy na fest się zestrachałam....
z tego wszystkiego już nawet łóżeczko złożone, pościel wyprasowana i cały kącik dla niuni gotowy...
może to taki mobilizujący stres...
tyle, że boję się jak ja sobie dam z tym wszytskim rade??
z tego wszystkiego już nawet łóżeczko złożone, pościel wyprasowana i cały kącik dla niuni gotowy...
może to taki mobilizujący stres...
tyle, że boję się jak ja sobie dam z tym wszytskim rade??
panna z mokra glowa
asku 85
Nie wiem czy wytlumacze ok ale mam nadzieje ze sie skumacie :P idac z buta od strony batorego na dol na skrzyzowaniu starowiejskiej a wladyslawa IV trzeba skrecic w prawo kawaleczek przejsc to jest sklepik po lewej stronie obok bramy do prywatnego podworka bloku kolo niej jest bank tylko nie pamietam jaki to jest. Dajcie znac czy mniejwiecej wiecie.
A co to jest ta wiesiolka? nie lykam pierwsze slysze, ale dobrze wiedziec.
a ktoras z was mowila o lumie w gdyni tylko dla dzieci w ktorym miejscu on jest?????? chcialam dzis pojsc do takiego ale nie wiedzialam gdzie :(
asku 85
Nie wiem czy wytlumacze ok ale mam nadzieje ze sie skumacie :P idac z buta od strony batorego na dol na skrzyzowaniu starowiejskiej a wladyslawa IV trzeba skrecic w prawo kawaleczek przejsc to jest sklepik po lewej stronie obok bramy do prywatnego podworka bloku kolo niej jest bank tylko nie pamietam jaki to jest. Dajcie znac czy mniejwiecej wiecie.
A co to jest ta wiesiolka? nie lykam pierwsze slysze, ale dobrze wiedziec.
a ktoras z was mowila o lumie w gdyni tylko dla dzieci w ktorym miejscu on jest?????? chcialam dzis pojsc do takiego ale nie wiedzialam gdzie :(
Lump z ciuszkami tylko dla dzieci jest na placu górnośląskim w redłowie. Tam gdzie rynek.
Ale się dzisiaj narobiłam. Wyprasowałam co trzeba było dla małej, zrobiłam porządek w jej szafie (poukładałam ciuszki rozmiarami:), spakowałam torby do szpitala:))) Muszę dopakować tylko 2 koszule do szpitala i jestem gotowa. Mąż mnie namawia żeby wsadzić torby do samochodu. Puki co wylądowały na strychu - razem z wózkiem:)
Ale się dzisiaj narobiłam. Wyprasowałam co trzeba było dla małej, zrobiłam porządek w jej szafie (poukładałam ciuszki rozmiarami:), spakowałam torby do szpitala:))) Muszę dopakować tylko 2 koszule do szpitala i jestem gotowa. Mąż mnie namawia żeby wsadzić torby do samochodu. Puki co wylądowały na strychu - razem z wózkiem:)
asku_85, Ty ranny ptaszku :) Ja tradycyjnie na nogach juz od 4.30...
Wczoraj spotkala mnie mila niespodzianka. Bylam z mezem w banku, byla megadluga kolejka i pani za ktora stalam zakomunikowala glosno, ze moze przepuscimy kobiete w ciazy, na co starsza pani ktora wlasnie podchodzila do okienka nawet nie zareagowala, kolejna w srednim wieku zapytala czy dlugo mi zajmie, bo ona tylko wplacic pieniadze chce, wiec mowie ze niech idzie pierwsza, ale pani z obslugi i tak poprosila mnie do okienka... Z jednej strony milo mi sie zrobilo, pierwszy raz taka sytuacja mi sie zdarzyla, a z drugiej to troche szkoda mi bylo tych ludzi, ktorzy musieli przeze mnie dluzej czekac...
No a poza tym wreszcie sie zdecydowalismy na wozek, padlo na maxi cosi, wiec jeden z dylematow mniej. W weekend podjedziemy po lozeczko do mama i ja, o ile jeszcze jest na stanie, bo na necie nie znalazlam taniej, zamowilam juz projektanta z komandora, czekam tylko na telefon, zeby sie umowic, hmm powoli zaczynamy bardziej intensywne przygotowania :) Wszystko sprawia ogramona radosc, no poza drobiazgami dla mnie takimi, jak majtki jednorazowe, podklady itd., jakos do tego mi sie nie spieszy... Dziewczyny a kupujecie posciel od razu, tzn. kolderke i poduszke? Bo juz sama nie wiem, skoro poduszki uzywa sie dopiero po roku i kolderke tez niekoniecznie od poczatku, to czy sie oplaca to teraz kupowac czy odlozyc na pozniej...
Milego dzionka kochane :)
Wczoraj spotkala mnie mila niespodzianka. Bylam z mezem w banku, byla megadluga kolejka i pani za ktora stalam zakomunikowala glosno, ze moze przepuscimy kobiete w ciazy, na co starsza pani ktora wlasnie podchodzila do okienka nawet nie zareagowala, kolejna w srednim wieku zapytala czy dlugo mi zajmie, bo ona tylko wplacic pieniadze chce, wiec mowie ze niech idzie pierwsza, ale pani z obslugi i tak poprosila mnie do okienka... Z jednej strony milo mi sie zrobilo, pierwszy raz taka sytuacja mi sie zdarzyla, a z drugiej to troche szkoda mi bylo tych ludzi, ktorzy musieli przeze mnie dluzej czekac...
No a poza tym wreszcie sie zdecydowalismy na wozek, padlo na maxi cosi, wiec jeden z dylematow mniej. W weekend podjedziemy po lozeczko do mama i ja, o ile jeszcze jest na stanie, bo na necie nie znalazlam taniej, zamowilam juz projektanta z komandora, czekam tylko na telefon, zeby sie umowic, hmm powoli zaczynamy bardziej intensywne przygotowania :) Wszystko sprawia ogramona radosc, no poza drobiazgami dla mnie takimi, jak majtki jednorazowe, podklady itd., jakos do tego mi sie nie spieszy... Dziewczyny a kupujecie posciel od razu, tzn. kolderke i poduszke? Bo juz sama nie wiem, skoro poduszki uzywa sie dopiero po roku i kolderke tez niekoniecznie od poczatku, to czy sie oplaca to teraz kupowac czy odlozyc na pozniej...
Milego dzionka kochane :)
Witam rowniez:)
Ja jestem mega nie wyspana ale za duzo mam na glowie do roboty zeby spac. Pol nocy nie spalam przez moja przyszla tesciowa :( zachcialo jej sie poprawiac sciane i malowala ja. Masakra.
O tych kapsulkach nie slyszalam a pytalas moze gin?
ja mam kolyske na pare miesiecy i kupilam do niej do zestawu juz posciel i tam jest kolderka i poduszka. Z tym spaniem to my pewnie same zobaczymy.
Dzis napewno zalapie drzemke w dzien bo nie wyrobie :(
Ja jestem mega nie wyspana ale za duzo mam na glowie do roboty zeby spac. Pol nocy nie spalam przez moja przyszla tesciowa :( zachcialo jej sie poprawiac sciane i malowala ja. Masakra.
O tych kapsulkach nie slyszalam a pytalas moze gin?
ja mam kolyske na pare miesiecy i kupilam do niej do zestawu juz posciel i tam jest kolderka i poduszka. Z tym spaniem to my pewnie same zobaczymy.
Dzis napewno zalapie drzemke w dzien bo nie wyrobie :(
Haj dziewczyny,
Macie jakiś sposób na bolący krzyż?? Jejku jak mnie boli. W nocy trochę przechodzi ale słabo....
Ja kołdrę poduszkę i poszewki kupiłam w zestawie z łóżkiem więc już mam ale leżą na strychu - nawet ich jeszcze nie prałam.
Na początek młoda będzie spała albo w śpiworku albo pod kocem czy pieluchą. Zależy jaka będzie pogoda.
Macie jakiś sposób na bolący krzyż?? Jejku jak mnie boli. W nocy trochę przechodzi ale słabo....
Ja kołdrę poduszkę i poszewki kupiłam w zestawie z łóżkiem więc już mam ale leżą na strychu - nawet ich jeszcze nie prałam.
Na początek młoda będzie spała albo w śpiworku albo pod kocem czy pieluchą. Zależy jaka będzie pogoda.
nyzosia - ja nie wpadłam na nic lepszego niż masaże. Na szczęście mogę liczyć na mojego faceta :) Nigdy jeszcze nie odmówił.
A jak wstaję z łóżka w nocy (do toalety), to nie wiem, jak Wam, ale przewracanie się z wypełnionym pęcherzem sprawia mi ból. I jęczę, jak się próbuję strurlać z łóżka. A wtedy mój mąż się budzi i ze strachem pyta: "Co się dzieje??". Pewnie myśli, że już rodzę :)
Na szczęście faceci jakoś tak bardziej przeżywają ciążę niż kiedyś. Są bardziej wyrozumiali i pomocni - przynajmniej ja mam takie doświadczenia. Dobrze, że czasy są dla nas łaskawe :)))
a co do spania - ja stawiam na śpiworki, żadnych poduszek i pościeli, tak do pierwszego roku, właśnie :) Mam już dwa śpiworki na cały okres spania bez pościeli - wczoraj kupiłam bardzo fajny dla chłopca od 6-go miesiąca. Przeceniony z 60 na 29,99 :)))
A jak wstaję z łóżka w nocy (do toalety), to nie wiem, jak Wam, ale przewracanie się z wypełnionym pęcherzem sprawia mi ból. I jęczę, jak się próbuję strurlać z łóżka. A wtedy mój mąż się budzi i ze strachem pyta: "Co się dzieje??". Pewnie myśli, że już rodzę :)
Na szczęście faceci jakoś tak bardziej przeżywają ciążę niż kiedyś. Są bardziej wyrozumiali i pomocni - przynajmniej ja mam takie doświadczenia. Dobrze, że czasy są dla nas łaskawe :)))
a co do spania - ja stawiam na śpiworki, żadnych poduszek i pościeli, tak do pierwszego roku, właśnie :) Mam już dwa śpiworki na cały okres spania bez pościeli - wczoraj kupiłam bardzo fajny dla chłopca od 6-go miesiąca. Przeceniony z 60 na 29,99 :)))
Fajne śpiworki są w Ikei. I nawet nie drogie.
Aśku_85 można kupić osobno pościel osobno ochraniacz tylko nie wiem czy to się opłaca. Na allegro można znaleźć całe zestawy w dobrych cenach.
Ja właśnie dzisiaj męża opieprzyłam że mnie nie masuje tylko śpi już o 21! Straszny z niego śpioch - mam nadzieje że mała będzie miała to po nim:) Ale teraz mnie to wkurza bo on śpi ja jeszcze coś działam i jak potem padam do łóżka to on już nie wie o co chodzi no i z masażu nici!
A wstawanie w nocy z łóżka to dla mnie katorga. Zdecydowanie wole dzień jak chodzę działam to mnie nic nie boli a spanie i leżenie to masakra!!!
Aśku_85 można kupić osobno pościel osobno ochraniacz tylko nie wiem czy to się opłaca. Na allegro można znaleźć całe zestawy w dobrych cenach.
Ja właśnie dzisiaj męża opieprzyłam że mnie nie masuje tylko śpi już o 21! Straszny z niego śpioch - mam nadzieje że mała będzie miała to po nim:) Ale teraz mnie to wkurza bo on śpi ja jeszcze coś działam i jak potem padam do łóżka to on już nie wie o co chodzi no i z masażu nici!
A wstawanie w nocy z łóżka to dla mnie katorga. Zdecydowanie wole dzień jak chodzę działam to mnie nic nie boli a spanie i leżenie to masakra!!!
hej :)
mam to samo z pęcherzem, czasami jestem wściekła, że tak późno się budzę, bo ból jest niesamowity i ze dwa razy miałam tak, że bałam się, że nie uda mi się doturlać do toalety ;-)
ja kupiłam już poduszeczkę i kołderkę, będzie leżeć dopóki się nie przyda i na razie mam jedną pościel z ochroniaczami, na zmianę kupię później
mam to samo z pęcherzem, czasami jestem wściekła, że tak późno się budzę, bo ból jest niesamowity i ze dwa razy miałam tak, że bałam się, że nie uda mi się doturlać do toalety ;-)
ja kupiłam już poduszeczkę i kołderkę, będzie leżeć dopóki się nie przyda i na razie mam jedną pościel z ochroniaczami, na zmianę kupię później
A ja mam tak, że to raczej mąż działa wieczorami, a ja już koło 21 śpię :)
Mój synek też jest jakiś spokojny. Nie wiem, czy wysnuwać z tego jakieś wnioski na przyszłość, ale mam nadzieję, że mu tak zostanie. Rano puka mnie na dzień dobry, dosłownie trzy razy, w ciągu dnia raczej tylko się przesuwa - kopania nie czuję, i wieczorem na dobranoc kilka lekkich kopnięć i w kimkę :) Albo ja mam taką grubą skórę...
Mój synek też jest jakiś spokojny. Nie wiem, czy wysnuwać z tego jakieś wnioski na przyszłość, ale mam nadzieję, że mu tak zostanie. Rano puka mnie na dzień dobry, dosłownie trzy razy, w ciągu dnia raczej tylko się przesuwa - kopania nie czuję, i wieczorem na dobranoc kilka lekkich kopnięć i w kimkę :) Albo ja mam taką grubą skórę...
Gabi ja też tak mam że moja mała upatrzy sobie jakąś stronę brzucha i jestem niesymetryczna:)))
Moja nie jest w ogóle spokojna. Na prawdę kręci się cały dzień. Momentami aż obija się o ściany brzucha. Czasami się zastanawiam czy ona sobie tam krzywdy nie robi:) Nie wiem - nie poddusza się pępowiną albo coś:) Ale ja uwielbiam jak się kręci:)))
Moja nie jest w ogóle spokojna. Na prawdę kręci się cały dzień. Momentami aż obija się o ściany brzucha. Czasami się zastanawiam czy ona sobie tam krzywdy nie robi:) Nie wiem - nie poddusza się pępowiną albo coś:) Ale ja uwielbiam jak się kręci:)))
Hej dziewczyny, ale się rozpisałyście od rana :)
Ja dziś pospałam do 10tej ! rekord normalnie.
Pościel i ochraniacz kupowałam w Ikei, z rozpędu kupiliśmy już kołderkę, poduszkę, i powłoczki na nie. Fakt, że może wszystko jest w różne wzorki i kolory, ale w pewnym sensie, i tak do siebie pasują :) a nie było drogo.
Co do bóli w krzyżu, to też polecam masaże ;) mój mąż niestety od rana do wieczora w pracy, a jak wraca to pada, ale jak potrzebuję to chodzę do niedrogiego masażysty.
Właśnie oglądam ddtvn i jest o rodzicach czworaczków ... wyobrażacie to sobie? nosić cztery maluchy w brzuchu, już nie mówiąc o tym co potem ... szok :)
Ja dziś pospałam do 10tej ! rekord normalnie.
Pościel i ochraniacz kupowałam w Ikei, z rozpędu kupiliśmy już kołderkę, poduszkę, i powłoczki na nie. Fakt, że może wszystko jest w różne wzorki i kolory, ale w pewnym sensie, i tak do siebie pasują :) a nie było drogo.
Co do bóli w krzyżu, to też polecam masaże ;) mój mąż niestety od rana do wieczora w pracy, a jak wraca to pada, ale jak potrzebuję to chodzę do niedrogiego masażysty.
Właśnie oglądam ddtvn i jest o rodzicach czworaczków ... wyobrażacie to sobie? nosić cztery maluchy w brzuchu, już nie mówiąc o tym co potem ... szok :)
Dziewczyny, a może by się tak spotkać?
Dopóki jeszcze nie mamy zbyt wielu obowiązków, dzieciaczków przyczepionych do piersi i ciężkich wózków ;)
Wiem, że wszystkie nie dadzą rady, są dziewczyny z Luzina, z Pruszcza i jeszcze z innych, odległych miejsc.
W ogóle od jakiegoś czasu świta mi myśl stworzenia klubu mam w Gdyni. Takiego totalnie bezpłatnego, organizowanego oddolnie, bez żadnych zobowiązań? Widziałam, jak taki klub funkcjonuje w Warszawie - moja kuzynka go zakładała i naprawdę dziewczyny zdziałały dużo - mają salę od miasta, w której się spotykają cały rok, jakieś wsparcie na projekty, zapraszają gości i przede wszystkim nie siedzą z maluszkami w domu, tylko się integrują :)
Myślałam o takim klubie w Gdyni (nie ma sensu robić ogólnotrójmiejskiego, bo są wtedy problemy z dojazdem, lepiej jak jest kilka lokalnych).
Co Wy na to?
Na razie fajnie byłoby się po prostu spotkać i pogadać, proponowałabym F.Mingę na Bulwarze w Gdyni- nie pali się tam i jest menu dostosowane do mam w ciąży i karmiących.
Ktoś jest chętny? (daty jeszcze nie proponuję, bo nie wiem, czy w ogóle któraś będzie miała ochotę).
No to proszę o komentarze :))
Dopóki jeszcze nie mamy zbyt wielu obowiązków, dzieciaczków przyczepionych do piersi i ciężkich wózków ;)
Wiem, że wszystkie nie dadzą rady, są dziewczyny z Luzina, z Pruszcza i jeszcze z innych, odległych miejsc.
W ogóle od jakiegoś czasu świta mi myśl stworzenia klubu mam w Gdyni. Takiego totalnie bezpłatnego, organizowanego oddolnie, bez żadnych zobowiązań? Widziałam, jak taki klub funkcjonuje w Warszawie - moja kuzynka go zakładała i naprawdę dziewczyny zdziałały dużo - mają salę od miasta, w której się spotykają cały rok, jakieś wsparcie na projekty, zapraszają gości i przede wszystkim nie siedzą z maluszkami w domu, tylko się integrują :)
Myślałam o takim klubie w Gdyni (nie ma sensu robić ogólnotrójmiejskiego, bo są wtedy problemy z dojazdem, lepiej jak jest kilka lokalnych).
Co Wy na to?
Na razie fajnie byłoby się po prostu spotkać i pogadać, proponowałabym F.Mingę na Bulwarze w Gdyni- nie pali się tam i jest menu dostosowane do mam w ciąży i karmiących.
Ktoś jest chętny? (daty jeszcze nie proponuję, bo nie wiem, czy w ogóle któraś będzie miała ochotę).
No to proszę o komentarze :))
Ja jestem za spotkaniem:)) A klub już jest - Mama też może - http://www.mamatezmoze.pl/
Dziewczyny spotykają się właśnie w F.Minga:)))
Możemy się pod nie podpiąć:)))
Gabi śpiworki są lepsze niż rożki jeżeli chodzi o swobodę malucha:) W śpiworku może sobie kopać ile chce i chyba właśnie o to chodzi że się nie rozkopie:)
Dziewczyny spotykają się właśnie w F.Minga:)))
Możemy się pod nie podpiąć:)))
Gabi śpiworki są lepsze niż rożki jeżeli chodzi o swobodę malucha:) W śpiworku może sobie kopać ile chce i chyba właśnie o to chodzi że się nie rozkopie:)
No, to nie jest taki stricte klub mam. Znam mamatezmoze i trochę współpracuję z dziewczynami - one przede wszystkim prowadzą portal i urządzają spotkania tematyczne raz w miesiącu, właśnie w Mindze.
Klub mam to powinna być osobna rzecz, częstsze spotkania (ale i tak przychodzi się na nie kiedy się chce, nie ma żadnego obowiązku).
Mamatezmoze ma inną misję - sprawdzić jakie miejsca w przestrzeni publicznej są dostosowane do potrzeb mam. I to jest świetna sprawa, ale klub to takie spotkania dla nas :)
Klub mam to powinna być osobna rzecz, częstsze spotkania (ale i tak przychodzi się na nie kiedy się chce, nie ma żadnego obowiązku).
Mamatezmoze ma inną misję - sprawdzić jakie miejsca w przestrzeni publicznej są dostosowane do potrzeb mam. I to jest świetna sprawa, ale klub to takie spotkania dla nas :)
Panna z mokrą głową- fajny pomysł :)
Ja w sumie często robiłam sobie (jeszcze do niedawna) wycieczki z Tośką do Gdyni, Gdańska na różne akcje, spotkanka, MultiBabyKino itp Ale teraz już bym się nie odważyła :)
Wczoraj miałam niezłą akcję, przez ponad godzinę regularne skurcze, co ok. 4 minuty, już się zastanawialiśmy nad wyjazdem na izbę przyjęć, ale coś mi nie pasiło, za mało bolesne te skurcze jak na porodowe, więc czekaliśmy. I ostatecznie same się wyciszyły... Ale może coś tam zdziałały, jakieś chociaż mini rozwarcie, cokolwiek ;) Jutro mam wizytę, to zobaczymy :)
Ja w sumie często robiłam sobie (jeszcze do niedawna) wycieczki z Tośką do Gdyni, Gdańska na różne akcje, spotkanka, MultiBabyKino itp Ale teraz już bym się nie odważyła :)
Wczoraj miałam niezłą akcję, przez ponad godzinę regularne skurcze, co ok. 4 minuty, już się zastanawialiśmy nad wyjazdem na izbę przyjęć, ale coś mi nie pasiło, za mało bolesne te skurcze jak na porodowe, więc czekaliśmy. I ostatecznie same się wyciszyły... Ale może coś tam zdziałały, jakieś chociaż mini rozwarcie, cokolwiek ;) Jutro mam wizytę, to zobaczymy :)
hej :)
ja jestem jak najbardziej za spotkaniem ;) najpierw w dwupaku a później z maluchami ;)) ja już szaleje w domu ;/
dziś jak się obudziłam miałam straszny ból krzyża, brzucha jak na @ i pachwin, strasznie się wystraszyłam że to już ! ale jakoś mija i teraz jest lepiej jak chodzę a nie jak leżę ;)
wczoraj byłam w fashion house i kupiłam staniki dla mam karmiących w Triumphie za 29,90 ! są mega wygodne, tylko w przymierzalni się poryczałam bo nosilam 75b a teraz mam 80d ;/ jakoś mi to nie pasuje wolałam moje "maleństwa" ;))) a w sklepie drewex kupiłam pościel z bawełny 3 częściową za 55 przecena z 180, wiec polecam:)
ja jestem jak najbardziej za spotkaniem ;) najpierw w dwupaku a później z maluchami ;)) ja już szaleje w domu ;/
dziś jak się obudziłam miałam straszny ból krzyża, brzucha jak na @ i pachwin, strasznie się wystraszyłam że to już ! ale jakoś mija i teraz jest lepiej jak chodzę a nie jak leżę ;)
wczoraj byłam w fashion house i kupiłam staniki dla mam karmiących w Triumphie za 29,90 ! są mega wygodne, tylko w przymierzalni się poryczałam bo nosilam 75b a teraz mam 80d ;/ jakoś mi to nie pasuje wolałam moje "maleństwa" ;))) a w sklepie drewex kupiłam pościel z bawełny 3 częściową za 55 przecena z 180, wiec polecam:)
Hej,
ja jestem za spotkaniem ,ale mam troche dalkogo do Gdyni,niby jestem z Gdanska ale to dla mnie juz mega wyprawa samej:)
Moj mały szaleje,jak zasypiam to On mi nie daje spac a rano juz od 6 mnie budzi tak sie wierci,no ale nic coraz blizej wiec musimy sie przyzwyczajac do porannego wstawania:)
Ja tez mam poki co spiworki i kocyki,posciel zawsze mozna dokupic:)
ja jestem za spotkaniem ,ale mam troche dalkogo do Gdyni,niby jestem z Gdanska ale to dla mnie juz mega wyprawa samej:)
Moj mały szaleje,jak zasypiam to On mi nie daje spac a rano juz od 6 mnie budzi tak sie wierci,no ale nic coraz blizej wiec musimy sie przyzwyczajac do porannego wstawania:)
Ja tez mam poki co spiworki i kocyki,posciel zawsze mozna dokupic:)
Ja tak samo - gdańsk, ale teraz wybrać się do gdyni to kawał drogi ;) ale z drugiej strony, jeśli zbierze się większa ilość dziewczyn ... :)
Sama idea klubu bardzo fajna i rzeczywiście przydałyby się wtedy "oddziały" lokalne, bo ciągnąć maluszka z jednego końca trójmiasta na drugi, to może być ciężkie :)
Nie piszcie o skurczach, bo ja jeszcze żadnych nie czuję :( czaaasem jakiś maleńki ale trwa kilka sekund... i wizja ciąży się wydłuża, i wydłuża ...
Sama idea klubu bardzo fajna i rzeczywiście przydałyby się wtedy "oddziały" lokalne, bo ciągnąć maluszka z jednego końca trójmiasta na drugi, to może być ciężkie :)
Nie piszcie o skurczach, bo ja jeszcze żadnych nie czuję :( czaaasem jakiś maleńki ale trwa kilka sekund... i wizja ciąży się wydłuża, i wydłuża ...
Hej dziewczyny cos kojarze ze ktoras z was chyba kupowala materacyk do koszyka wiklinowego ja wlasnie musze kupic tylko niewiem gdzie maqm szukac. Ochraniacze na lozeczko zamierzam sobie uszyc. Mam juz material kupiony no i posciel tez. Narazie u mnie bez zmian a i dobrze spakowana niejestem no ale za tydzien wracam do domu i ostatecznie musze sie wtedy spakowac i pokupowac wszystko i zapiac na ostatni guzik:)
weronika ja kupowalam taki materacyk do kosza w mama i ja.Jest to taki najzwyklejszy na swiecie.kosztowal ok. 25 zł.Do tego dokupiłam na allegro pokrowce frotte na przewijak i doskonale pasują jako prześcieradełka do tego materacyka.
Jakbys chciała lkepszy- kokosowy na przykład to mozesz zamówic tutaj:
http://sklep.dzidzio.pl/index/29/materace_i_przewijaki/id
Jakbys chciała lkepszy- kokosowy na przykład to mozesz zamówic tutaj:
http://sklep.dzidzio.pl/index/29/materace_i_przewijaki/id
Ja koszyk wiklinowy miałam z materacem tylko prześcieradło uszyłam pod kolor.
Śpiworków nie kupowałam, zanim wyjmę płaczącego dzieciaczka z tego to dla mnie za długo zdecydowanie wolę pościel, mam osobną do kosza, osobną do łóżeczka i do wózka plus 2 kocyki i uważam że to mi starczy.
Kupiłam herbatkę na laktację zaczęłam wkręcać sobie, że bardzo mi zależy na karmieniu piersią więc już się zabezpieczam.
No i chciała bym urodzić między 1 a 9 lipca - znacie domowe sosoby na przyspieszenie porodu ;) u mnie zadziały długie spacery w poprzedniej ciąży i chodzenie po schodach.
Śpiworków nie kupowałam, zanim wyjmę płaczącego dzieciaczka z tego to dla mnie za długo zdecydowanie wolę pościel, mam osobną do kosza, osobną do łóżeczka i do wózka plus 2 kocyki i uważam że to mi starczy.
Kupiłam herbatkę na laktację zaczęłam wkręcać sobie, że bardzo mi zależy na karmieniu piersią więc już się zabezpieczam.
No i chciała bym urodzić między 1 a 9 lipca - znacie domowe sosoby na przyspieszenie porodu ;) u mnie zadziały długie spacery w poprzedniej ciąży i chodzenie po schodach.
Hej.Nyzosia pisałaś o bólach kręgosłupa. Mi bardzo pomagają masaże z Amolu. Mąż codziennie wieczorem wciera mi Amol w bolące miejsca. Dzięki temu na drugi dzień wstaje do nowego życia.
Jeśli chodzi o herbatki z liści malin ja kupiłam w sklepie zielarskim na hali targowej Chylonia w sklepie ziołowo-zielarskim.Położna z SR mówiła, że pije się je od 36 tyg ciąży. Podobno są dobre na ból porodowy tzn. troszkę łagodzi skurcze i jest dobra dla mam których maleństwa nie spieszą się na ten świat, zeby wywołać poród. Dlatego zaleca się pić ją od 36 tyg a nie wcześniej, żeby nie zakończyło się to szybszym porodem. Pijemy ją 3 razy dziennie.
Jeśli chodzi o herbatki z liści malin ja kupiłam w sklepie zielarskim na hali targowej Chylonia w sklepie ziołowo-zielarskim.Położna z SR mówiła, że pije się je od 36 tyg ciąży. Podobno są dobre na ból porodowy tzn. troszkę łagodzi skurcze i jest dobra dla mam których maleństwa nie spieszą się na ten świat, zeby wywołać poród. Dlatego zaleca się pić ją od 36 tyg a nie wcześniej, żeby nie zakończyło się to szybszym porodem. Pijemy ją 3 razy dziennie.
liście malin :)) http://allegro.pl/item1066018627_latwy_i_szybki_porod_napar_z_lisci_malin_300gr.html
mrówka - zamiast się cieszyć to mamy takie wielkie problemy:))) ale tak serio to czuje się jak krówka - żeby nie napisać inaczej:))
dziewczyny która z Was tak w 100% chce rodzic na klinicznej ? czyżbym została sama ?:))
mrówka - zamiast się cieszyć to mamy takie wielkie problemy:))) ale tak serio to czuje się jak krówka - żeby nie napisać inaczej:))
dziewczyny która z Was tak w 100% chce rodzic na klinicznej ? czyżbym została sama ?:))
Aśku 85 ja jeszcze tego nie piłam bo weszłam w 33 tydz więc za 3 tyg. zaczynam.
W Chyloni na targowisku w sklepie zielarskim zapłaciłam 2,90 za kartonik 25 gram. Na kartonie jest napisane:jedną łyżeczkę liści zalać wrzątkiem i pozostawić pod przykryciem do zaparzenia na ok. 10-15 min. Pić 3 razy dziennie.
Ja zakupiłam od razu 2 opakowania.
W Chyloni na targowisku w sklepie zielarskim zapłaciłam 2,90 za kartonik 25 gram. Na kartonie jest napisane:jedną łyżeczkę liści zalać wrzątkiem i pozostawić pod przykryciem do zaparzenia na ok. 10-15 min. Pić 3 razy dziennie.
Ja zakupiłam od razu 2 opakowania.
Ja jestem trochę w innej sytuacji niż wy mamusie bo rodzę w warszawie nie dlatego, że chcę ale dlatego, że muszę. Moja dzidzia zaraz po urodzeniu będzie mieć operację na serce w Centrum Zdrowia Dziecka. Lekarze zadecydowali, że dziecka nie można przewozić z Trójmiasta do Warszawy i wybrano mi szpital kliniczny w W-wie.
Jeszcze do marca gdy nie wiedziałam o wadzie byłam zdecydowana na Redłow.Życie jednak zdecydowało inaczej i 2 tyg przed terminem położą mnie do W-wy.
Jeszcze do marca gdy nie wiedziałam o wadzie byłam zdecydowana na Redłow.Życie jednak zdecydowało inaczej i 2 tyg przed terminem położą mnie do W-wy.
Ja bylam na Klinicznej sie umowic bo mam cc,Lekarka bardzo byla sympatyczna,ktora mnie przyjela i zapisywala.Chociaz mowila ze jakby sie zaczal wczesniej porod i miejsc nie bedzie to mnie odesla,az sie boje bo chce tam koniecznie rodzic:)
Odemnie znajome i z rodziny 3/4 dziewczyn tam rodzi oczywiscie SN i sa bardzo zadowolone,a ze porodowka tez nowiutka to jeszcze bardziej:)
Ja skurczy nie mam,czasami bole jak na @ własnie,ale to chyba dobry znak ze wszystko jest ok:)
Odemnie znajome i z rodziny 3/4 dziewczyn tam rodzi oczywiscie SN i sa bardzo zadowolone,a ze porodowka tez nowiutka to jeszcze bardziej:)
Ja skurczy nie mam,czasami bole jak na @ własnie,ale to chyba dobry znak ze wszystko jest ok:)
Ja też wierzę, że będzie dobrze a z tego wszystkiego to wogóle już nie myślę o porodzie, o bólu tylko o tym, że chcę wrócić z Warszawy z dzieckiem a inne rzeczy przestały mieć znaczenie.Może dlatego, ze psychicznie już wszystko przetrawiłam i wiem że po porodzie jeszcze długa droga czeka moją córcię a sam poród stał się tylko etapem, który muszę przeżyć.
ja mam listę z IP na Klinicznje, którą wklejała dziewczyna z innego wątku:
* dowód osobisty
* aktualny dokument ubezpieczeniowy (legitymacja ubezpieczeniowa, raport miesięczny, zaśw. z zakładu pracy lub Powiatowego Urzędu Pracy)
* skierowanie do szpitala
* kartę ciąży (wyniki WR, Hbs)
* termometr elektroniczny
* podpaski, papier toaletowy, przybory toaletowe
* maszynkę jednorazową
* dla dzieci: pampersy, śpioszki, pieluszki tetrowe, oliwka itp.
kasiaka- napewno bedzie dobrze- przynajmniej wiesz, że od poczatku bedziesz pod super fachowa opieka!! trzymam kciuki!!!
* dowód osobisty
* aktualny dokument ubezpieczeniowy (legitymacja ubezpieczeniowa, raport miesięczny, zaśw. z zakładu pracy lub Powiatowego Urzędu Pracy)
* skierowanie do szpitala
* kartę ciąży (wyniki WR, Hbs)
* termometr elektroniczny
* podpaski, papier toaletowy, przybory toaletowe
* maszynkę jednorazową
* dla dzieci: pampersy, śpioszki, pieluszki tetrowe, oliwka itp.
kasiaka- napewno bedzie dobrze- przynajmniej wiesz, że od poczatku bedziesz pod super fachowa opieka!! trzymam kciuki!!!
Kasiaka - trzymam kciuki. Dobrze, że tę wadę wykryli wcześniej, dzięki Bogu za te nowoczesne usg. Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało i żeby dzieciątko szybko wylądowało z powrotem w Trójmieście, w domku.
Co do spotkań. Proponuję spotkania w wersji demo - jedno w Gdyni, drugie w Gdańsku :)
Gdynia - F.Minga
Gdańsk - czekam na propozycje, bo ja się niestety mało orientuje w mieście.
Jak u Was z godzinami? Tak 11-12 by Wam pasowało?
A dzień - środa-piątek. (Myślałam, żeby Gdynię w środę a Gdańsk w piątek, albo odwrotnie)
Co Wy na to?
Co do spotkań. Proponuję spotkania w wersji demo - jedno w Gdyni, drugie w Gdańsku :)
Gdynia - F.Minga
Gdańsk - czekam na propozycje, bo ja się niestety mało orientuje w mieście.
Jak u Was z godzinami? Tak 11-12 by Wam pasowało?
A dzień - środa-piątek. (Myślałam, żeby Gdynię w środę a Gdańsk w piątek, albo odwrotnie)
Co Wy na to?
Mi lekarka mowila ze mam miec:
-dowod osobosty
-karte ciazy (w niej powinny byc wszystkie wyniki,ja tak mam ale jak nie to najlepiej miec wlasnie na cukier,wr,hbs)
-ze koszule ze dwie po porodzie,na porod na cc i tak nago sie idzie,a jak sn to jakis stara koszulke
-kosmetyki dla siebie
-podkłady koniecznie bo nie zawsze sa
A dla malucha:
-pieluchy
-spioszki/pakacyki
-rozek
Mowila ze kosmetyki sa na oddziale i pielegniarki kapia maluchy przez caly pobyt (ile w tym prawdy? nie wiem:) Zdarza sie ze zabraknie czy pieluch czy kosmetykow wiec warto miec swoje ,ale mowila ze rzadko sie tak zdarza wiec w razie co maz moze dowiesc zeby nie kokradli itd(?):)
-dowod osobosty
-karte ciazy (w niej powinny byc wszystkie wyniki,ja tak mam ale jak nie to najlepiej miec wlasnie na cukier,wr,hbs)
-ze koszule ze dwie po porodzie,na porod na cc i tak nago sie idzie,a jak sn to jakis stara koszulke
-kosmetyki dla siebie
-podkłady koniecznie bo nie zawsze sa
A dla malucha:
-pieluchy
-spioszki/pakacyki
-rozek
Mowila ze kosmetyki sa na oddziale i pielegniarki kapia maluchy przez caly pobyt (ile w tym prawdy? nie wiem:) Zdarza sie ze zabraknie czy pieluch czy kosmetykow wiec warto miec swoje ,ale mowila ze rzadko sie tak zdarza wiec w razie co maz moze dowiesc zeby nie kokradli itd(?):)
Matko znowu żeście strasznie dużo naskrobały. Ale już wszystko nadrobiłam.
Liście malin mówicie...a czy one nie są na przyspieszenie porodu?? Ja chyba jeszcze nie chce rodzić. W lipcu dopiero chce. Mała ma być raczek:))
Kasiaka trzymam kciuki za Ciebie i malucha. Tak jak dziewczyny piszą dobrze że teraz można wszystko wykryć wcześniej i od razu po porodzie interweniować.
Mnie pasuje na spotkanie i Gdynia i Gdańsk i 11-12 też mi pasuje - no chyba że coś mi jakoś wypadnie ale to będę wiedziała wcześniej.
A idea klubu mi się też podoba - mogę zgłosić się na ochotnika w organizowaniu różnych rzeczy:))))
Właśnie wróciłam z rynku w Sopocie. Obkupiłam się i tym razem o dziwo nic dla młodej nie kupiłam...
Ale u mnie leje!! a nic nie zapowiadało takiego deszczu.
Liście malin mówicie...a czy one nie są na przyspieszenie porodu?? Ja chyba jeszcze nie chce rodzić. W lipcu dopiero chce. Mała ma być raczek:))
Kasiaka trzymam kciuki za Ciebie i malucha. Tak jak dziewczyny piszą dobrze że teraz można wszystko wykryć wcześniej i od razu po porodzie interweniować.
Mnie pasuje na spotkanie i Gdynia i Gdańsk i 11-12 też mi pasuje - no chyba że coś mi jakoś wypadnie ale to będę wiedziała wcześniej.
A idea klubu mi się też podoba - mogę zgłosić się na ochotnika w organizowaniu różnych rzeczy:))))
Właśnie wróciłam z rynku w Sopocie. Obkupiłam się i tym razem o dziwo nic dla młodej nie kupiłam...
Ale u mnie leje!! a nic nie zapowiadało takiego deszczu.
ja moze wpadne w piatek bo jestem z gdyni tylko ok 14 mam ostatnie seminarium chodz nie wiadomo czy bede na nie szla bo jutro mam sie dowiedziec czy moja praca jest ok czy nie boje sie :( juz nie chce tego stersu:( ostatni teraz zjazd i dwa egzaminy reszta na szczescie juz zaliczona :) jeszcze jutro sie tez dowiem czy zaliczone sa moje praktyki co to za dzien.
A mi na opakowaniu herbatki pisze zeby pic 2razy dziennie tak samo pisze w ksiazce o ciazy nigdzue nie pisze zeby 3 razy ja pic. I pisze zeby od 34 tygodnia powinno sie pic. Jak widac wszedzie inaczej. mi sie zaraz konczy 35 tydzien i pije ja od wczoraj.
chetnie bym sie zdrzemnela ale za duzo na glowie yyyyyyyyyyy
A mi na opakowaniu herbatki pisze zeby pic 2razy dziennie tak samo pisze w ksiazce o ciazy nigdzue nie pisze zeby 3 razy ja pic. I pisze zeby od 34 tygodnia powinno sie pic. Jak widac wszedzie inaczej. mi sie zaraz konczy 35 tydzien i pije ja od wczoraj.
chetnie bym sie zdrzemnela ale za duzo na glowie yyyyyyyyyyy
Ja mam wizyte za tydzień i mam nadzieje ze potem kontrole beda juz co 2 tygodnie...bo wydaje mi sie ze juz na tym etapie ciązy wizyta co 4 tygodnie to strasznie długa przerwa a w miedzy czasie tylee rzeczy moze sie zmienic...
ja moze tez wpadne, chociaz mam ewaluacje programu wychowawczego...i nie wiem ile to zajmie...ale pomysł całkiem całkiem niezły:ppp
ja moze tez wpadne, chociaz mam ewaluacje programu wychowawczego...i nie wiem ile to zajmie...ale pomysł całkiem całkiem niezły:ppp
Jeśli chodzi o Gdynię:
piątek, 11.00 GDYNIA, F.Minga
obecność: nyzosia, ssabinka (?), aśku_85 (?) panna z mokrą głową
Gdańsk:
czekam na propozycję miejsca, jak po 14 to może 16? Potem jest sajgon ze staniem w korkach do Gdyni, to akurat przegadamy z godzinę-dwie i może te korki się wyciszą..
poniedziałek, 16 - co Wy na to?
piątek, 11.00 GDYNIA, F.Minga
obecność: nyzosia, ssabinka (?), aśku_85 (?) panna z mokrą głową
Gdańsk:
czekam na propozycję miejsca, jak po 14 to może 16? Potem jest sajgon ze staniem w korkach do Gdyni, to akurat przegadamy z godzinę-dwie i może te korki się wyciszą..
poniedziałek, 16 - co Wy na to?
piątek, 11.00 GDYNIA, F.Minga
obecność: nyzosia, ssabinka (?), aśku_85 (?), panna z mokrą głową, ~Ania
http://mapa.trojmiasto.pl/?x=-182.45&y=-221.9&z=5
obecność: nyzosia, ssabinka (?), aśku_85 (?), panna z mokrą głową, ~Ania
http://mapa.trojmiasto.pl/?x=-182.45&y=-221.9&z=5
Trochę z innej beczki. Wczoraj miałam usg i moja córcia waży 2100. Jestem zdziwiona, że tak dużo przybrała na wadze od ostatniego usg. 3 tyg. temu ważyła 1400. Wiedziałyście, że szkraby tak szybko przybierają na wadze.
Położna na SR mówiła, że od 34 tyg. do narodzin dzidzie przybierają jeszcze kilogram. Więc u mnie mała powinna na finiszu mieć 3 kg.
Położna na SR mówiła, że od 34 tyg. do narodzin dzidzie przybierają jeszcze kilogram. Więc u mnie mała powinna na finiszu mieć 3 kg.
dzieki Gosiaro :) musze wlasnie materacyk kupic bo ten koszyk ma wiecej lat niz ja no i ja w nim tez lezalam. Jak bede u mamy to jak znalazl bede miala gdzie malego polozyc bo lozeczko w domku mam tylko musze je zlozyc:). Co do spotkania to pewnie mnie niebedzie do Gdyni daleko a i samochod mi szwankuje ze ostatanio woze sie rodzicow autem jak musze gdzies jechac;/. Szkoda moze innym razem;/.
http://rodzice.na.allegro.pl/
http://rodzice.na.allegro.pl/
Jeśli te wyliczenia są prawdziwe, to ja urodzę "maluszka" między 3,5 a 4 kg :)
Fajne są takie zgadywanki :) Kiedyś to nic nie było wiadomo - zgadywało się płeć, termin porodu :) A teraz większość danych mamy na wydruku z usg. Niewiele zostało do zgadnięcia. No, oprócz tego, jaki będzie miało kolor oczu i włosów (rysy twarzy też już przecież znamy :)
tak, trzecia - zapomniałam o del mar ;)
Fajne są takie zgadywanki :) Kiedyś to nic nie było wiadomo - zgadywało się płeć, termin porodu :) A teraz większość danych mamy na wydruku z usg. Niewiele zostało do zgadnięcia. No, oprócz tego, jaki będzie miało kolor oczu i włosów (rysy twarzy też już przecież znamy :)
tak, trzecia - zapomniałam o del mar ;)
wróciłam ze szkoły rodzenia i od gin, więc zdaję relację:
co do naparu z liści malin- lekarz trochę się śmiał, że chyba jakieś boom jest w necie, bo co druga ciężarna go o to pyta :)) powiedział, że może być skuteczne, bo rozluźnia mięśnie, ale poleca pić dopiero od 36 tc 2x dziennie. Bo pita wcześniej może spowodować przedwczesny poród.
Co do wiesiołka to nie potwierdził.
Nasza mała zdrowiutka, obróciła się główką w dół i waży już o zgrozo 2400 g, od ostatniej wizyty (2 tyg temu) przybrała 600 g- chyba dużo nie?? chociaż w wykresach jest idealnie po środku.
no i do tego lekarz stwierdził, że ma dużą główkę, więc poród może być cieższy- ale dokładnie ma mnie mierzyć na nast. wizycie
no i własnie co do wizyt- ja już od 32 tc mam wizyty co 2 tyg i tak juz do końca ciąży zostanie.
zaraz naskrobię moją listę szpitalną
co do naparu z liści malin- lekarz trochę się śmiał, że chyba jakieś boom jest w necie, bo co druga ciężarna go o to pyta :)) powiedział, że może być skuteczne, bo rozluźnia mięśnie, ale poleca pić dopiero od 36 tc 2x dziennie. Bo pita wcześniej może spowodować przedwczesny poród.
Co do wiesiołka to nie potwierdził.
Nasza mała zdrowiutka, obróciła się główką w dół i waży już o zgrozo 2400 g, od ostatniej wizyty (2 tyg temu) przybrała 600 g- chyba dużo nie?? chociaż w wykresach jest idealnie po środku.
no i do tego lekarz stwierdził, że ma dużą główkę, więc poród może być cieższy- ale dokładnie ma mnie mierzyć na nast. wizycie
no i własnie co do wizyt- ja już od 32 tc mam wizyty co 2 tyg i tak juz do końca ciąży zostanie.
zaraz naskrobię moją listę szpitalną
ja po radach położnej na SR i innych moich koleżanek już po porodowych przejściach :) przygotowałam rzeczy do 3 toreb:
Torba nr 1 - na porodówkę:
1. szlafrok
2. koszula do porodu
3. koszula do karmienia
4. laczki pod prysznic/kapcie
5. skarpetki
6. biustonosz do karmienia
7. majtki jednorazowe 2 szt
8. wkładki laktacyjne 6 szt
9. Tantum Rosa 2 saszetki
10. koło do siadania
11. maść do pielęgnacji brodawek
12. kosmetyki dla mnie
13. ręcznik mały + duży
14. ręcznik jednorazowy + papier toaletowy
15. podkłady poporodowe
16. kocyk/rożek
17. pampersy 10 szt.
18. pieluchy flanelowe lub tetrowe 2 szt
19. okrycie kąpielowe dla dziecka
20. ubranko dla dziecka (niedrapki, kaftanik, śpiochy, skarpetki, czapeczka => wedle uznania)
21. kosmetyki dla dziecka=> dobrze wziąc próbki, jeśli macie
22. kubek+sztućce+talerzyk
23. woda mineralna do picia (małe but. z dzióbkiem) 2 szt
24. kawa zbożowa, herbata, cukier, może jakieś biszkopty :)
25. karta ciązy + wyniki + leg. ubezp + książeczka RUM
łoooo matko, ale się tego uzbierało :))
torba nr 2 - do przywiezienia przez męza np dnia następnego
1. koszula do karmienia na zmianę
2. majtki jednorazowe 3 szt.
3. wkładki laktacyjne 12 szt.
4. Tantum Rosa 2 saszetki
5. Podkłady poporodowe
6. woda mineralna 2 szt
7. pampersy
8. ubranko dla dziecka
i co jeszcze zabraknie albo jest potrzebne :)
do torby nr 1 i 2 włożyłam po 1 siatce reklamówce, żeby było w czym wywieźć rzeczy już niepotrzebne :)
torba nr 3 - na wyjście
1. ubranko dla dziecka
2. pampersy 3 szt
3. kocyk/rożek- coś w czym chcecie przewieźć dziecko, pod warunkiem, że to z listy nr 1 się już nie nadaje :)
4. majtki jednorazowe 1 szt
5. ubranie dla mamy (warto przygotować jakie + majtki+biustonosz + buty itd)
6. fotelik samochodowy
hmmmm to chyba tyle- trochę się tego uzbierało, zwłaszcza w torbie a porodówkę- ja co prawda fizycznie w torbę nie mam jeszcze tego zapakowanego, ale jest już przygotowane na pólce i nie wygląda tak groźnie.
Torba nr 1 - na porodówkę:
1. szlafrok
2. koszula do porodu
3. koszula do karmienia
4. laczki pod prysznic/kapcie
5. skarpetki
6. biustonosz do karmienia
7. majtki jednorazowe 2 szt
8. wkładki laktacyjne 6 szt
9. Tantum Rosa 2 saszetki
10. koło do siadania
11. maść do pielęgnacji brodawek
12. kosmetyki dla mnie
13. ręcznik mały + duży
14. ręcznik jednorazowy + papier toaletowy
15. podkłady poporodowe
16. kocyk/rożek
17. pampersy 10 szt.
18. pieluchy flanelowe lub tetrowe 2 szt
19. okrycie kąpielowe dla dziecka
20. ubranko dla dziecka (niedrapki, kaftanik, śpiochy, skarpetki, czapeczka => wedle uznania)
21. kosmetyki dla dziecka=> dobrze wziąc próbki, jeśli macie
22. kubek+sztućce+talerzyk
23. woda mineralna do picia (małe but. z dzióbkiem) 2 szt
24. kawa zbożowa, herbata, cukier, może jakieś biszkopty :)
25. karta ciązy + wyniki + leg. ubezp + książeczka RUM
łoooo matko, ale się tego uzbierało :))
torba nr 2 - do przywiezienia przez męza np dnia następnego
1. koszula do karmienia na zmianę
2. majtki jednorazowe 3 szt.
3. wkładki laktacyjne 12 szt.
4. Tantum Rosa 2 saszetki
5. Podkłady poporodowe
6. woda mineralna 2 szt
7. pampersy
8. ubranko dla dziecka
i co jeszcze zabraknie albo jest potrzebne :)
do torby nr 1 i 2 włożyłam po 1 siatce reklamówce, żeby było w czym wywieźć rzeczy już niepotrzebne :)
torba nr 3 - na wyjście
1. ubranko dla dziecka
2. pampersy 3 szt
3. kocyk/rożek- coś w czym chcecie przewieźć dziecko, pod warunkiem, że to z listy nr 1 się już nie nadaje :)
4. majtki jednorazowe 1 szt
5. ubranie dla mamy (warto przygotować jakie + majtki+biustonosz + buty itd)
6. fotelik samochodowy
hmmmm to chyba tyle- trochę się tego uzbierało, zwłaszcza w torbie a porodówkę- ja co prawda fizycznie w torbę nie mam jeszcze tego zapakowanego, ale jest już przygotowane na pólce i nie wygląda tak groźnie.
dziewczyny, pisałyśmy kiedyś o sesjach ciążowych.
My robiliśmy taką u forumkowej Betrisy- są już efekty :)
z czystym sercem mogę polecić- zdjęcia wyszły super, a modele z nas są marni- świetne podejście jej i jej męża :)
naprawdę polecam!!!!
spróbuję wkleić zdjęcie, na którym zebrałam różne ujęcia

Uploaded with ImageShack.us
a zainteresowanym polecam blog, gdzie inne nasze zdjęcia i nie tylko :)
http://betrisa.blog.interia.pl/?pack=1
My robiliśmy taką u forumkowej Betrisy- są już efekty :)
z czystym sercem mogę polecić- zdjęcia wyszły super, a modele z nas są marni- świetne podejście jej i jej męża :)
naprawdę polecam!!!!
spróbuję wkleić zdjęcie, na którym zebrałam różne ujęcia

Uploaded with ImageShack.us
a zainteresowanym polecam blog, gdzie inne nasze zdjęcia i nie tylko :)
http://betrisa.blog.interia.pl/?pack=1
ModernLady, super fotki! Ale będziecie mieli piękną pamiątkę :)
Ja (w zależności od jutrzejszej wizyty u ginekologa) może tez się wybiorę na spotkanko :) Tośkę podrzuciłabym do teściowej, jeśli będzie miała wolne. Chętnie bym poplotkowała z Wami na żywo ;)
No i mam propozycję- zróbmy może już następny wątek, ten się strasznie wolno ładuje ;)
Ja (w zależności od jutrzejszej wizyty u ginekologa) może tez się wybiorę na spotkanko :) Tośkę podrzuciłabym do teściowej, jeśli będzie miała wolne. Chętnie bym poplotkowała z Wami na żywo ;)
No i mam propozycję- zróbmy może już następny wątek, ten się strasznie wolno ładuje ;)
yecath, zgodnie z zyczeniem watek zalozony :)
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=167790&c=1&k=16
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=167790&c=1&k=16






