Widok
Alicja, nie przejmuj się tak bardzo tą dietą. Tak się kłada, że na temat cukrzycy i to typu I (najgorsza, insulinozależna) wiem chyba wszystko.
Generalnie chodzi o to, aby zdrowo (!) się odrzywiać. Cukrzyca i podwyzszony cukier nie bierze się tylko z cukru, ale też i może głównie z węglowodanów. Bierz to na logikę, nie kupuj tłustego mleka, a chude, z całym nabiałem tak samo. Nie tłuste wędliny, a chude. Nie musisz specjalnie zastanawiać się nad tym co jesz. Warzywa dowolnie, kasza, ciemny ryż, ziemniaki (bez sosu i masła), ciemne pieczywo, oliwa z oliwek... Nie kupuj tylko słodyczy dla diabetyków-to ściema. One nie maja cukru, ale za to podwójną dawkę węglowodanów.
Generalnie chodzi o to, aby zdrowo (!) się odrzywiać. Cukrzyca i podwyzszony cukier nie bierze się tylko z cukru, ale też i może głównie z węglowodanów. Bierz to na logikę, nie kupuj tłustego mleka, a chude, z całym nabiałem tak samo. Nie tłuste wędliny, a chude. Nie musisz specjalnie zastanawiać się nad tym co jesz. Warzywa dowolnie, kasza, ciemny ryż, ziemniaki (bez sosu i masła), ciemne pieczywo, oliwa z oliwek... Nie kupuj tylko słodyczy dla diabetyków-to ściema. One nie maja cukru, ale za to podwójną dawkę węglowodanów.
Taka poważna dieta jest podawana w jednostkach chlebowych, na które przelicza się produkty spożywcze (wszystkie). Coś ma tych jednostek więcej - dłużej spalasz (np banany, winogrona, ciasta...)
Ale w takiej cukrzycy ciążowej nie o to chodzi. Po prostu jedz zdrowo i troszkę ruchu. Paniętaj, że jak przesadzisz z dietą i zaczniesz jeść same zielsko, to możesz za bardzo zaniżyć cukier, nie przesadzaj. Jeśli zjesz pączka, to idź na spacer. Jeśli np sprzątalaś chałupę, myłaś okna i nalatalaś się, to spokojnie możez wypić słodzoną (cukrem!) kawę. Nie jedz słodzików, to chemia.
Zaraz wiosna i będzie tyle dobrych rzeczy do jedzenia, nie ma się czym przejmować.
Ja sama wiem, że dowiedziawszy się o cukrzycy, można wpaść w panikę i zacząć przeginać z dietami. Zaufaj mi i jedz normalnie, włączając do tego zdrowy rozsądek!
Ale w takiej cukrzycy ciążowej nie o to chodzi. Po prostu jedz zdrowo i troszkę ruchu. Paniętaj, że jak przesadzisz z dietą i zaczniesz jeść same zielsko, to możesz za bardzo zaniżyć cukier, nie przesadzaj. Jeśli zjesz pączka, to idź na spacer. Jeśli np sprzątalaś chałupę, myłaś okna i nalatalaś się, to spokojnie możez wypić słodzoną (cukrem!) kawę. Nie jedz słodzików, to chemia.
Zaraz wiosna i będzie tyle dobrych rzeczy do jedzenia, nie ma się czym przejmować.
Ja sama wiem, że dowiedziawszy się o cukrzycy, można wpaść w panikę i zacząć przeginać z dietami. Zaufaj mi i jedz normalnie, włączając do tego zdrowy rozsądek!
nio panikuje, przynajmniej staram się :) wiem...nerwus ze mnie...ale to wszystko wina pęcherza bo nerwowa jestem przez to hehe :)
zdrowo to ja się odżywiam...slodyczy prawie wogóle nie jadam bo jakoś w ciąży przeszła mi na nie ochotka...jem dużo owoców i warzyw :) więc tym bardziej dziwi mnie ten cukier.
A powiedzcie mi (nie to że się próbuje tłumaczyć) czy moglo mieć to znaczenie że dzien przed badaniem zjadłam dużo ciacha słodkiego? czy to już raczej wyszło by w badaniu glukozy naczczo że byłby podwyższony poziom ?
zdrowo to ja się odżywiam...slodyczy prawie wogóle nie jadam bo jakoś w ciąży przeszła mi na nie ochotka...jem dużo owoców i warzyw :) więc tym bardziej dziwi mnie ten cukier.
A powiedzcie mi (nie to że się próbuje tłumaczyć) czy moglo mieć to znaczenie że dzien przed badaniem zjadłam dużo ciacha słodkiego? czy to już raczej wyszło by w badaniu glukozy naczczo że byłby podwyższony poziom ?
Pamiętaj, że w owocach jest fruktoza - też cukier. W nabiale laktoza.
Co prawda cukry z owoców szybko się spalają, ale np lepiej jeść jabłka niż winogrona.
Co do ciasta, to jeśli najadłaś się go wieczorem i poszłaś spać, to mogło to podwyższyć poziom cukru, ale chyba na czczo miałaś coś koło 80? To było ok.
Co prawda cukry z owoców szybko się spalają, ale np lepiej jeść jabłka niż winogrona.
Co do ciasta, to jeśli najadłaś się go wieczorem i poszłaś spać, to mogło to podwyższyć poziom cukru, ale chyba na czczo miałaś coś koło 80? To było ok.
madziorek....słodkich snów :) też bym sobie pospała :)
Agacik....właśnie myslałam że wczoraj wykorkuje...byłam już purpurowa na twarzy...gorąco mi było duszno...i babki które tam siedziały i czekały na innych lekarzy chyba myslały że rodzę bo siedziałam trzymałam się za brzuszek i bardzo głęboko oddychałam hehe miały przerażenie w oczach :)
no własnie...laktoza...ja mam zespoł jelita drażliwego i po mleku zawsze wymiotowałam ...teraz pije mleko z niską zawartością laktozy i jest w miare ok.....może to też ma jakieś znaczenie....hmmm spytam doktorka...oby był chętny do pomocy :)
Agacik....właśnie myslałam że wczoraj wykorkuje...byłam już purpurowa na twarzy...gorąco mi było duszno...i babki które tam siedziały i czekały na innych lekarzy chyba myslały że rodzę bo siedziałam trzymałam się za brzuszek i bardzo głęboko oddychałam hehe miały przerażenie w oczach :)
no własnie...laktoza...ja mam zespoł jelita drażliwego i po mleku zawsze wymiotowałam ...teraz pije mleko z niską zawartością laktozy i jest w miare ok.....może to też ma jakieś znaczenie....hmmm spytam doktorka...oby był chętny do pomocy :)
Ja po wypiciu glukozy (przy okazji-cytryna nie ma wpływu na wynik badania i pielęgniarki nie mogą zabronić wciśnięcia jej do roztworu!) poszłam na zakupy do Madisona. Potem wróciłam na pobranie krwi. Przecież nikt po zjedzeniu 5 pączków nie siedzi na tyłku przez godzinę! No chyba, że są święta, ale taki skok cukru jest niegroźny.
Agata masakra....babka jest załamana....ponad 20par jest....i ona teraz bedzie kombinowac jak to podzielić....że np. z niektorymi zacznie zajecia na 16...potem wspolne ćwiczenia na 17 i na 18 wyklady dla drugiej czesci....albo podzili nas tak że cześci bedzie chodziła do grupy wtorkowej ktora podobniez nie jest tak liczna....niektore babki mogą tylko teraz bo tak pasuje mężom....inne już są w 31tyg i sie boją ze nie zdaża...ale są tez dwie w 21tc wiec nie wiem po co tak szybko przyszły...ale po namowach babeczki zgodziły się przyjśc na kolejny termin kursu...w tej salce co byliśmy było tak ciasno....faceci stali scisnieci pod ścianą hehe masakra :D prawdziwy baby boom :)
To naprawdę jakaś epidemia ciężarnych :)))).
Nasza grupa też jest liczna, ciężko przy 100% frekwencji się na tej salce się pomieścić. Nadzwyczaj przyjemne jest to, że 90% ciężarne przychodzą ze swoimi parterami - dobrze że świadomość naszych Panów o potrzebie zdobycia wiedzy na temat porodu jest taka duża :)))
Nasza grupa też jest liczna, ciężko przy 100% frekwencji się na tej salce się pomieścić. Nadzwyczaj przyjemne jest to, że 90% ciężarne przychodzą ze swoimi parterami - dobrze że świadomość naszych Panów o potrzebie zdobycia wiedzy na temat porodu jest taka duża :)))
tak poczytalam o zasadach odzywiana, opisanych przez Agacik i sobie mysle, ze sa takie jak w diecie Mountignaca, czyli oparte na indeksie glikochemicznym
Alicja ta diete stosuje w zwiazku z moim jelitem nadwrazliwym, jak dla mnie jest bardzo ok, wchodzi w krew i najwazniejsze ze nie chce sie jesc
a te baby z przychodni to jakies dziwne
Alicja ta diete stosuje w zwiazku z moim jelitem nadwrazliwym, jak dla mnie jest bardzo ok, wchodzi w krew i najwazniejsze ze nie chce sie jesc
a te baby z przychodni to jakies dziwne
Nie znam diety Montignaca, moje zasady są oparte na zdrowym rozsądku;)
Tak mi kiedyś doradziła dr diabetolog od cukrzycy, po tym jak po dowiedzeniu się o cukrzycy typ I mojego mężczyzny, wprowadziłam w domu rygor żywieniowy oczytując się książkami, broszurami itd. Po miesiącu, na wizycie kontrolnej mój facet był szczuplejszy o 12 kg, a ja dostałam taki opierd... od lekarki, że się popłakałam;) A wszystko było wg mądrych lektur...
Teraz jemy po prostu zdrowo i regularnie i jest ok. I słodycze też, ale wiemy kiedy można:)
Tak mi kiedyś doradziła dr diabetolog od cukrzycy, po tym jak po dowiedzeniu się o cukrzycy typ I mojego mężczyzny, wprowadziłam w domu rygor żywieniowy oczytując się książkami, broszurami itd. Po miesiącu, na wizycie kontrolnej mój facet był szczuplejszy o 12 kg, a ja dostałam taki opierd... od lekarki, że się popłakałam;) A wszystko było wg mądrych lektur...
Teraz jemy po prostu zdrowo i regularnie i jest ok. I słodycze też, ale wiemy kiedy można:)