Widok
ehh a ja znowu będę marudzić....kolejna nieprzespana noc....myslałam że padne ze zmęczenia w końcu i zasne..a tu dupa...oczy jak 5zł....wstawanie co 10 min i to ciagłe parcie...dzisiaj z rańca miałam tą paskudną glukoze i myslałam że zwymiotuje...a pani pielegniarka nie pozwoliła mi cytryny wcisnąć grrrrr masakra jak ja się paskudnie czuje chlip chlip chlip
a dzisiaj po południu szkoła rodzenia...ciekawe jak ja am wysiedze :(
jak mi smutno...niech mnie ktoś przytuliiiii
a dzisiaj po południu szkoła rodzenia...ciekawe jak ja am wysiedze :(
jak mi smutno...niech mnie ktoś przytuliiiii
Te dawki też mnie zastanawiają, nie wiem od czego zależą - jedne z nas miały dawkę 75g, przy których trzeba siedzieć 2 godziny a inne miały dawkę 50g i siedziały godzinę ??
ja nawet nie zwróciłam na to uwagi, myślałam że jest jedna dawka a tu przy badaniu sie mnie pytają - dobrze, że miałam tą mniejszą dawkę
ja nawet nie zwróciłam na to uwagi, myślałam że jest jedna dawka a tu przy badaniu sie mnie pytają - dobrze, że miałam tą mniejszą dawkę
Agata, spokojnie, jeśli masz powyżej normy to do wizyty uważaj z cukrem, nie tylko takim do herbaty czy kawy, ale też np. z owocami bo mają dużo cukru niektóre. Poczytaj w necie o diecie dla cukrzyków. Może twoja lekarka wyśle cię do poradni dla ciężarnych cukrzyków...pielęgniarek nie słuchajcie, najważniejsze, co mówi lekarz!
my w sobotę skręciliśmy łóżeczko :)))))) co prawda mój M. upierał się wcześniej, że on sam skręci /dumny tatuś/ ale i tak wyszło na to, że był raczej moim pomocnikiem. A łóżeczko piękne, nie mogę się na nie napatrzeć. Tylko karuzelę co ją dostałam od kumpelki mam kurka za niską :((((((((
my w sobotę skręciliśmy łóżeczko :)))))) co prawda mój M. upierał się wcześniej, że on sam skręci /dumny tatuś/ ale i tak wyszło na to, że był raczej moim pomocnikiem. A łóżeczko piękne, nie mogę się na nie napatrzeć. Tylko karuzelę co ją dostałam od kumpelki mam kurka za niską :((((((((
Wchodzi się głównym wejściem od przystanków autobusowych (nie od pogotowia), idź korytarzem do końca na oddział położniczy, wykłady odbywają się po lewej stronie na patologi, w pierwszej salce.
Babeczki mają salkę otwartą i pytają się czy udajesz się na zajęcia, także na pewno Cię zgarną z korytarza.
Dobrze, że masz dziś te spotkanie - spytaj się ich o Twój wynik glukozy, może będą wiedziały czy to już powód do zmartwień
Babeczki mają salkę otwartą i pytają się czy udajesz się na zajęcia, także na pewno Cię zgarną z korytarza.
Dobrze, że masz dziś te spotkanie - spytaj się ich o Twój wynik glukozy, może będą wiedziały czy to już powód do zmartwień
Madziorek sprobij ten zastrzal moczyc w wodzie z mydlem szarym, chyba cos takiego mi pomoglo
Alicja moim zdaniem 165 to za duzo, ale nie tragicznie ;-), cos mi sie kojarzy ze jedna dziewczyna z e-mama miala podobnie i byla pod opieka poradni diabetologicznej
75 g jest dokladniejszym badaniem, zazwyczaj najpierw robi sie z 50 g, jesli wynik wyjdzie niepewny to powtarza sie z 75g, ale mi od razu dala na 75g, moze zeby nie przechodzic tego 2 razy
Alicja moim zdaniem 165 to za duzo, ale nie tragicznie ;-), cos mi sie kojarzy ze jedna dziewczyna z e-mama miala podobnie i byla pod opieka poradni diabetologicznej
75 g jest dokladniejszym badaniem, zazwyczaj najpierw robi sie z 50 g, jesli wynik wyjdzie niepewny to powtarza sie z 75g, ale mi od razu dala na 75g, moze zeby nie przechodzic tego 2 razy
Anikia ....też wolałabym tego dwa razy nie przechodzić....mi było tak niedobrze że mąż miał aż przerażenie w oczach jak ze mną siedział....strasznie na wymioty mnie brało, duszno mi było...masakra :( jak myśle że po 75 będzie jeszcze gorzej bo to większa przecież dawka to już wogóle się martwie :( praktycznie dopiero teraz doszłam do siebie po tej paskudnej glukozie :(
mówcie co chcecie dziewczyny, ale ciąża to fantastyczny stan i dziś miałam tego wspaniały dowód. Poszłam na zakupy do Bomi i stanęłam z koszykiem w ręku przy kasie, byłam jakaśczwarta w kolejce. Tymczasem po minucie kasjerka woła mnie do siebie i kasuje bez kolejki :)))))))))))))) Trochę mi było głupio, aż mi się ręce trzęsły jak pakowałam zakupy :)))))))))))))
chociaż swoją drogą, to faktycznie musimy swoje wycierpieć dla tych naszych kochanych pociech........
wizyta dopiero w czwartek, a ja już na samą myśl o niej się trzęsę - będzie decyzja, czy odstawiam leki, czy tylko zmniejszam dawkę. Ostatnio gin mówił, że tak do 30 tc się bierze (biore fenoterol + isoptin, duphaston już zmniejszyliśmy do 1 dziennie). Jejku...............
chociaż swoją drogą, to faktycznie musimy swoje wycierpieć dla tych naszych kochanych pociech........
wizyta dopiero w czwartek, a ja już na samą myśl o niej się trzęsę - będzie decyzja, czy odstawiam leki, czy tylko zmniejszam dawkę. Ostatnio gin mówił, że tak do 30 tc się bierze (biore fenoterol + isoptin, duphaston już zmniejszyliśmy do 1 dziennie). Jejku...............
Ala, ja staram się nie jeść słodyczy, nie słodzić oraz jem chleb tylko typu graham, bo wbrew pozorom chleb ma dużo cukru.
Wynik 50 g glukozy miałam 87 na czczo, a po godzinie 167, także tez nieciekawie. Po wypłacie idę na obciażenie 75 g glukozy. Zobaczymy... Mam pytanie do cukrzycek ciażowych, dostałyście jakieś tabletki do łykania? Czy tylko dieta?
Wynik 50 g glukozy miałam 87 na czczo, a po godzinie 167, także tez nieciekawie. Po wypłacie idę na obciażenie 75 g glukozy. Zobaczymy... Mam pytanie do cukrzycek ciażowych, dostałyście jakieś tabletki do łykania? Czy tylko dieta?
Cokolwiek w życiu robisz, nie ma większego znaczenia. Ale ważne jest, żeby to robić
Witam Panie zyjace w ciazy bez cukru :(
mam ten sam problem - cukrzyca ciezarnych :)
na szczescie lub na nieszczescie zalezy jak na to patrzec mam siostre dietetyka i juz sie mna, a moze bardziej swoim przyszlym chrzesniakiem zaopiekowala - mam diete - tzn wszystko przeliczam na WW - wymienniki weglowodanowe i nie jest najgorzej
a co mowila ginka
dostalam skierowanie na patologie ciazy i bylam dzis w szpitalu na zaspie - odeslali mnie z kwitkiem tzn mam w srode po 14 byc u nich bo wtedy bedzie jakis lekarz ktory bedzie kwalifikowal czy do szpitala czy w domu mam siedziec
- zakupilam glukometr ( niecale 50zl ) i mierzylam cukier przez 7 dni 7 razy dziennie - stosujac oczywiscie diete i jest ok
jak odstawilam cukierki - tzn. duze batoniki jak nazywam czekolade :) i te wszystkie ciasteczka itp jest dobrze
jem 6 posilkow dziennie i co najwazniejsze regularnie tak aby organizm sie przyzwyczail
I sniadanie
II sniadanie
II obiad
IV podwieczorek
V kolacja
VI przekaska - na wyrazna moja prosbe zostala wprowadzona, bo zawsze jestem glodna wieczorem :)
da sie przezyc jak sie czlowiek przyzwyczai
aktualnie wyniki cukrowe mam dobre takze cukier mierze juz tylko 4 razy dziennie za to tak do konca ciazy
jakbyscie mialy jakies pytania do dietetyka to moge popytac siostre
pozdrawiam :)
mam ten sam problem - cukrzyca ciezarnych :)
na szczescie lub na nieszczescie zalezy jak na to patrzec mam siostre dietetyka i juz sie mna, a moze bardziej swoim przyszlym chrzesniakiem zaopiekowala - mam diete - tzn wszystko przeliczam na WW - wymienniki weglowodanowe i nie jest najgorzej
a co mowila ginka
dostalam skierowanie na patologie ciazy i bylam dzis w szpitalu na zaspie - odeslali mnie z kwitkiem tzn mam w srode po 14 byc u nich bo wtedy bedzie jakis lekarz ktory bedzie kwalifikowal czy do szpitala czy w domu mam siedziec
- zakupilam glukometr ( niecale 50zl ) i mierzylam cukier przez 7 dni 7 razy dziennie - stosujac oczywiscie diete i jest ok
jak odstawilam cukierki - tzn. duze batoniki jak nazywam czekolade :) i te wszystkie ciasteczka itp jest dobrze
jem 6 posilkow dziennie i co najwazniejsze regularnie tak aby organizm sie przyzwyczail
I sniadanie
II sniadanie
II obiad
IV podwieczorek
V kolacja
VI przekaska - na wyrazna moja prosbe zostala wprowadzona, bo zawsze jestem glodna wieczorem :)
da sie przezyc jak sie czlowiek przyzwyczai
aktualnie wyniki cukrowe mam dobre takze cukier mierze juz tylko 4 razy dziennie za to tak do konca ciazy
jakbyscie mialy jakies pytania do dietetyka to moge popytac siostre
pozdrawiam :)
dodam jeszcze jak podzielic jedzenie na te posilki wedlug WW
norma dla mnie WW 26-31 max 50-60% weglowodanow w posilkach
I -7WW
II - 3WW
OBIAD - 9-10 WW
Podwieczorek 3WW
Kolacja 7WW
Podwieczorek wieczorny 2WW
1 WW= 12g weglowodanow
podaje link do stronki z WW
http://psdwielun.republika.pl/wymieniki.html
przykladowo
banan sredni to 3WW
a grapefruit tylko 1 WW
a i jeszcze jedna rzecz jest wazna np. marchewka ogolnie ma malo WW bo 100g marchwi to 0,6 WW ale za to jak zjemy marchewke gotowana to poziom cukru bedzie nam szybko wzrastal, bo cukry zlozone pod wplywem temp sie rozlozyly do prostych i sa szybko wchlaniane do krwioobiegu - i trzeba na to zwracac uwage !!!
ale sie rozpisalam :)
pozdrawiam
norma dla mnie WW 26-31 max 50-60% weglowodanow w posilkach
I -7WW
II - 3WW
OBIAD - 9-10 WW
Podwieczorek 3WW
Kolacja 7WW
Podwieczorek wieczorny 2WW
1 WW= 12g weglowodanow
podaje link do stronki z WW
http://psdwielun.republika.pl/wymieniki.html
przykladowo
banan sredni to 3WW
a grapefruit tylko 1 WW
a i jeszcze jedna rzecz jest wazna np. marchewka ogolnie ma malo WW bo 100g marchwi to 0,6 WW ale za to jak zjemy marchewke gotowana to poziom cukru bedzie nam szybko wzrastal, bo cukry zlozone pod wplywem temp sie rozlozyly do prostych i sa szybko wchlaniane do krwioobiegu - i trzeba na to zwracac uwage !!!
ale sie rozpisalam :)
pozdrawiam
Alicja, nie przejmuj się tak bardzo tą dietą. Tak się kłada, że na temat cukrzycy i to typu I (najgorsza, insulinozależna) wiem chyba wszystko.
Generalnie chodzi o to, aby zdrowo (!) się odrzywiać. Cukrzyca i podwyzszony cukier nie bierze się tylko z cukru, ale też i może głównie z węglowodanów. Bierz to na logikę, nie kupuj tłustego mleka, a chude, z całym nabiałem tak samo. Nie tłuste wędliny, a chude. Nie musisz specjalnie zastanawiać się nad tym co jesz. Warzywa dowolnie, kasza, ciemny ryż, ziemniaki (bez sosu i masła), ciemne pieczywo, oliwa z oliwek... Nie kupuj tylko słodyczy dla diabetyków-to ściema. One nie maja cukru, ale za to podwójną dawkę węglowodanów.
Generalnie chodzi o to, aby zdrowo (!) się odrzywiać. Cukrzyca i podwyzszony cukier nie bierze się tylko z cukru, ale też i może głównie z węglowodanów. Bierz to na logikę, nie kupuj tłustego mleka, a chude, z całym nabiałem tak samo. Nie tłuste wędliny, a chude. Nie musisz specjalnie zastanawiać się nad tym co jesz. Warzywa dowolnie, kasza, ciemny ryż, ziemniaki (bez sosu i masła), ciemne pieczywo, oliwa z oliwek... Nie kupuj tylko słodyczy dla diabetyków-to ściema. One nie maja cukru, ale za to podwójną dawkę węglowodanów.
Taka poważna dieta jest podawana w jednostkach chlebowych, na które przelicza się produkty spożywcze (wszystkie). Coś ma tych jednostek więcej - dłużej spalasz (np banany, winogrona, ciasta...)
Ale w takiej cukrzycy ciążowej nie o to chodzi. Po prostu jedz zdrowo i troszkę ruchu. Paniętaj, że jak przesadzisz z dietą i zaczniesz jeść same zielsko, to możesz za bardzo zaniżyć cukier, nie przesadzaj. Jeśli zjesz pączka, to idź na spacer. Jeśli np sprzątalaś chałupę, myłaś okna i nalatalaś się, to spokojnie możez wypić słodzoną (cukrem!) kawę. Nie jedz słodzików, to chemia.
Zaraz wiosna i będzie tyle dobrych rzeczy do jedzenia, nie ma się czym przejmować.
Ja sama wiem, że dowiedziawszy się o cukrzycy, można wpaść w panikę i zacząć przeginać z dietami. Zaufaj mi i jedz normalnie, włączając do tego zdrowy rozsądek!
Ale w takiej cukrzycy ciążowej nie o to chodzi. Po prostu jedz zdrowo i troszkę ruchu. Paniętaj, że jak przesadzisz z dietą i zaczniesz jeść same zielsko, to możesz za bardzo zaniżyć cukier, nie przesadzaj. Jeśli zjesz pączka, to idź na spacer. Jeśli np sprzątalaś chałupę, myłaś okna i nalatalaś się, to spokojnie możez wypić słodzoną (cukrem!) kawę. Nie jedz słodzików, to chemia.
Zaraz wiosna i będzie tyle dobrych rzeczy do jedzenia, nie ma się czym przejmować.
Ja sama wiem, że dowiedziawszy się o cukrzycy, można wpaść w panikę i zacząć przeginać z dietami. Zaufaj mi i jedz normalnie, włączając do tego zdrowy rozsądek!
nio panikuje, przynajmniej staram się :) wiem...nerwus ze mnie...ale to wszystko wina pęcherza bo nerwowa jestem przez to hehe :)
zdrowo to ja się odżywiam...slodyczy prawie wogóle nie jadam bo jakoś w ciąży przeszła mi na nie ochotka...jem dużo owoców i warzyw :) więc tym bardziej dziwi mnie ten cukier.
A powiedzcie mi (nie to że się próbuje tłumaczyć) czy moglo mieć to znaczenie że dzien przed badaniem zjadłam dużo ciacha słodkiego? czy to już raczej wyszło by w badaniu glukozy naczczo że byłby podwyższony poziom ?
zdrowo to ja się odżywiam...slodyczy prawie wogóle nie jadam bo jakoś w ciąży przeszła mi na nie ochotka...jem dużo owoców i warzyw :) więc tym bardziej dziwi mnie ten cukier.
A powiedzcie mi (nie to że się próbuje tłumaczyć) czy moglo mieć to znaczenie że dzien przed badaniem zjadłam dużo ciacha słodkiego? czy to już raczej wyszło by w badaniu glukozy naczczo że byłby podwyższony poziom ?
Pamiętaj, że w owocach jest fruktoza - też cukier. W nabiale laktoza.
Co prawda cukry z owoców szybko się spalają, ale np lepiej jeść jabłka niż winogrona.
Co do ciasta, to jeśli najadłaś się go wieczorem i poszłaś spać, to mogło to podwyższyć poziom cukru, ale chyba na czczo miałaś coś koło 80? To było ok.
Co prawda cukry z owoców szybko się spalają, ale np lepiej jeść jabłka niż winogrona.
Co do ciasta, to jeśli najadłaś się go wieczorem i poszłaś spać, to mogło to podwyższyć poziom cukru, ale chyba na czczo miałaś coś koło 80? To było ok.
madziorek....słodkich snów :) też bym sobie pospała :)
Agacik....właśnie myslałam że wczoraj wykorkuje...byłam już purpurowa na twarzy...gorąco mi było duszno...i babki które tam siedziały i czekały na innych lekarzy chyba myslały że rodzę bo siedziałam trzymałam się za brzuszek i bardzo głęboko oddychałam hehe miały przerażenie w oczach :)
no własnie...laktoza...ja mam zespoł jelita drażliwego i po mleku zawsze wymiotowałam ...teraz pije mleko z niską zawartością laktozy i jest w miare ok.....może to też ma jakieś znaczenie....hmmm spytam doktorka...oby był chętny do pomocy :)
Agacik....właśnie myslałam że wczoraj wykorkuje...byłam już purpurowa na twarzy...gorąco mi było duszno...i babki które tam siedziały i czekały na innych lekarzy chyba myslały że rodzę bo siedziałam trzymałam się za brzuszek i bardzo głęboko oddychałam hehe miały przerażenie w oczach :)
no własnie...laktoza...ja mam zespoł jelita drażliwego i po mleku zawsze wymiotowałam ...teraz pije mleko z niską zawartością laktozy i jest w miare ok.....może to też ma jakieś znaczenie....hmmm spytam doktorka...oby był chętny do pomocy :)
Ja po wypiciu glukozy (przy okazji-cytryna nie ma wpływu na wynik badania i pielęgniarki nie mogą zabronić wciśnięcia jej do roztworu!) poszłam na zakupy do Madisona. Potem wróciłam na pobranie krwi. Przecież nikt po zjedzeniu 5 pączków nie siedzi na tyłku przez godzinę! No chyba, że są święta, ale taki skok cukru jest niegroźny.
Agata masakra....babka jest załamana....ponad 20par jest....i ona teraz bedzie kombinowac jak to podzielić....że np. z niektorymi zacznie zajecia na 16...potem wspolne ćwiczenia na 17 i na 18 wyklady dla drugiej czesci....albo podzili nas tak że cześci bedzie chodziła do grupy wtorkowej ktora podobniez nie jest tak liczna....niektore babki mogą tylko teraz bo tak pasuje mężom....inne już są w 31tyg i sie boją ze nie zdaża...ale są tez dwie w 21tc wiec nie wiem po co tak szybko przyszły...ale po namowach babeczki zgodziły się przyjśc na kolejny termin kursu...w tej salce co byliśmy było tak ciasno....faceci stali scisnieci pod ścianą hehe masakra :D prawdziwy baby boom :)
To naprawdę jakaś epidemia ciężarnych :)))).
Nasza grupa też jest liczna, ciężko przy 100% frekwencji się na tej salce się pomieścić. Nadzwyczaj przyjemne jest to, że 90% ciężarne przychodzą ze swoimi parterami - dobrze że świadomość naszych Panów o potrzebie zdobycia wiedzy na temat porodu jest taka duża :)))
Nasza grupa też jest liczna, ciężko przy 100% frekwencji się na tej salce się pomieścić. Nadzwyczaj przyjemne jest to, że 90% ciężarne przychodzą ze swoimi parterami - dobrze że świadomość naszych Panów o potrzebie zdobycia wiedzy na temat porodu jest taka duża :)))
tak poczytalam o zasadach odzywiana, opisanych przez Agacik i sobie mysle, ze sa takie jak w diecie Mountignaca, czyli oparte na indeksie glikochemicznym
Alicja ta diete stosuje w zwiazku z moim jelitem nadwrazliwym, jak dla mnie jest bardzo ok, wchodzi w krew i najwazniejsze ze nie chce sie jesc
a te baby z przychodni to jakies dziwne
Alicja ta diete stosuje w zwiazku z moim jelitem nadwrazliwym, jak dla mnie jest bardzo ok, wchodzi w krew i najwazniejsze ze nie chce sie jesc
a te baby z przychodni to jakies dziwne
Nie znam diety Montignaca, moje zasady są oparte na zdrowym rozsądku;)
Tak mi kiedyś doradziła dr diabetolog od cukrzycy, po tym jak po dowiedzeniu się o cukrzycy typ I mojego mężczyzny, wprowadziłam w domu rygor żywieniowy oczytując się książkami, broszurami itd. Po miesiącu, na wizycie kontrolnej mój facet był szczuplejszy o 12 kg, a ja dostałam taki opierd... od lekarki, że się popłakałam;) A wszystko było wg mądrych lektur...
Teraz jemy po prostu zdrowo i regularnie i jest ok. I słodycze też, ale wiemy kiedy można:)
Tak mi kiedyś doradziła dr diabetolog od cukrzycy, po tym jak po dowiedzeniu się o cukrzycy typ I mojego mężczyzny, wprowadziłam w domu rygor żywieniowy oczytując się książkami, broszurami itd. Po miesiącu, na wizycie kontrolnej mój facet był szczuplejszy o 12 kg, a ja dostałam taki opierd... od lekarki, że się popłakałam;) A wszystko było wg mądrych lektur...
Teraz jemy po prostu zdrowo i regularnie i jest ok. I słodycze też, ale wiemy kiedy można:)
Ale słodki wątek! ;))) Tak czytam i myślę, że mi tez to grozilo, ale na szczęście na strachu się skończyło.
Byłam dziś w delegacji: pobudka o 3 rano, wrociłam po 17 do Gdyni. wszystko byłoby ok, gdyby nie ta okropna pogoda w Trójmieście - przenikający ziąb! Za to w mazowieckiem piękna pogoda! Zmarzlam w pociągu w drodze powrotnej :((
Gotuje obiadek i razem z Mateuszkiem idziemy odsypiać tą podróż ;))
Byłam dziś w delegacji: pobudka o 3 rano, wrociłam po 17 do Gdyni. wszystko byłoby ok, gdyby nie ta okropna pogoda w Trójmieście - przenikający ziąb! Za to w mazowieckiem piękna pogoda! Zmarzlam w pociągu w drodze powrotnej :((
Gotuje obiadek i razem z Mateuszkiem idziemy odsypiać tą podróż ;))
witam :) slodkie przyszle mamy
tak tak jak najbadziej zgadzam sie z Agacikiem !!! przede wszystkim zdrowy rozsadek w tym wszystkim trzeba znalezc
dobrze jest po prostu wiedziec z czego zrezygnowac a co jesc
tak jak pisze Agaciek jablko jest dla nas zdrowsze niz winogrona :)
i tak z wieloma innymi produktami
ja np. dzis zjadlam swiezy bialy chlebek - 3 kromeczki z bialym serkiem ze szczypiorkiem i cukier od razu mi skoczyl do 139 po godzinie - a normalnie jak zjem taka sama ilosc tylko ze z ciemnym chlebkiem to wynik jest okolo 100, wiec na prawde warto wiedziec co dla nas jest lepsze :)
Zdrowa dieta - zdrowe zycie - zdrowe mamy i zdrowe nasze maluszki i o to chodzi - zadnych drastycznych diet :)
tak tak jak najbadziej zgadzam sie z Agacikiem !!! przede wszystkim zdrowy rozsadek w tym wszystkim trzeba znalezc
dobrze jest po prostu wiedziec z czego zrezygnowac a co jesc
tak jak pisze Agaciek jablko jest dla nas zdrowsze niz winogrona :)
i tak z wieloma innymi produktami
ja np. dzis zjadlam swiezy bialy chlebek - 3 kromeczki z bialym serkiem ze szczypiorkiem i cukier od razu mi skoczyl do 139 po godzinie - a normalnie jak zjem taka sama ilosc tylko ze z ciemnym chlebkiem to wynik jest okolo 100, wiec na prawde warto wiedziec co dla nas jest lepsze :)
Zdrowa dieta - zdrowe zycie - zdrowe mamy i zdrowe nasze maluszki i o to chodzi - zadnych drastycznych diet :)
byłam dzisiaj u mojego "zapasowego" gincia... z tym pęcherzem to się dziwi że nie mam żadnych objawów no ale karze znowu zrobić mocz....robił mi usg cewki moczowej i nerek i wszystko wporzakdu...bez kamieni i zalegania moczu. Szyjka dlugaśnaaaaaa, zamknięta :)
no i musze zrobic cukier 75g więc zobaczymy co to będzie :)
z dzidzią wszystko w porządeczku....już się ułóżył główką w dół :) termin porodu wychodzi 18maja....z wyjatkiem długasnych nóg które są 3tyg. "starsze" aż się doktorek zdzwił że takie długie nózie :D hehe masakra...koszykarz będzie chyba :D
no i musze zrobic cukier 75g więc zobaczymy co to będzie :)
z dzidzią wszystko w porządeczku....już się ułóżył główką w dół :) termin porodu wychodzi 18maja....z wyjatkiem długasnych nóg które są 3tyg. "starsze" aż się doktorek zdzwił że takie długie nózie :D hehe masakra...koszykarz będzie chyba :D
u mnie w 28 tc nóżki były ok. 1,5 tygodnia w tyle za resztą, dziwnie tak jakoś. Ale wnioskuję z tego, że średniego wzrostu mała będzie......
wczoraj wieczorem mała wypięła mi się w brzuchu bokiem do pępka, i wyglądalo to tak dziwnie, jakby jakiś wąski masyw górki mi tam wyrósł...a bolało jak cholera...pomasowałam ten masyw, pooddychałam trochę przeponą i po paru minutach na szczęście mała się ułożyła mniej boleśnie...
jutro wizyta, zobaczymy, jaka już moja perełka jest duża, pewnie już z 1,5 kg waży :)))))))))))))
wczoraj wieczorem mała wypięła mi się w brzuchu bokiem do pępka, i wyglądalo to tak dziwnie, jakby jakiś wąski masyw górki mi tam wyrósł...a bolało jak cholera...pomasowałam ten masyw, pooddychałam trochę przeponą i po paru minutach na szczęście mała się ułożyła mniej boleśnie...
jutro wizyta, zobaczymy, jaka już moja perełka jest duża, pewnie już z 1,5 kg waży :)))))))))))))
Ja jakoś porodu sie nie boję, nie jestem pierwsza, która urodzi. Wiadomo, poboli, ale te kilka godzin można się pomęczyć.
Z kolei mój mąż nie będzie przy porodzie, kiedyś na ten temat rozmawialiśmy i powiedział, że chyba wolałby nie. Ja nie nalegałam. Myślę, że nie można mężczyzny do tego zmuszać. Po co ja mam się czuć niekomfortowo, on skrępowany, ja może zawstydzona...:) Wiem, że piszecie, że wspólny poród zbliża, ale ja uważam, że bardziej zbliży sam fakt czekania na wspólne dziecko i później praca nad wychowaniem:)
Z kolei mój mąż nie będzie przy porodzie, kiedyś na ten temat rozmawialiśmy i powiedział, że chyba wolałby nie. Ja nie nalegałam. Myślę, że nie można mężczyzny do tego zmuszać. Po co ja mam się czuć niekomfortowo, on skrępowany, ja może zawstydzona...:) Wiem, że piszecie, że wspólny poród zbliża, ale ja uważam, że bardziej zbliży sam fakt czekania na wspólne dziecko i później praca nad wychowaniem:)
Masz racje Agacik.
Moj maz tez nie chce byc przy porodzie z podobnych powodow.
Mowi ze nie chce sie potem zrazic etc.A poza tym znajac jego to caly personel musialby sie nim zajmowac a nie mna i dzieckiem wiec lepiej niech siedzi na korytarzu.
No i po co ja mam sie dodatkowo stresowac dlatego ze on sie stresuje.
Moj maz tez nie chce byc przy porodzie z podobnych powodow.
Mowi ze nie chce sie potem zrazic etc.A poza tym znajac jego to caly personel musialby sie nim zajmowac a nie mna i dzieckiem wiec lepiej niech siedzi na korytarzu.
No i po co ja mam sie dodatkowo stresowac dlatego ze on sie stresuje.
a ja nie mam ochoty na zaden alkohol, zreszta zanim zaczelismy sie starac to juz mialam jakis wstret
co do porodu, to od jakiegos miesiaca przestalam sie panicznie bac, teraz ogarnal mnie jakis spokoj, chyba sie ludze ze jakos sie uda ;-) a partnerzy nie musza przeciez byc caly czas, ja do konca nie wiem czy maz bedzie czy nie, z jednej strony to chcialabym, ale z drugiej jak sobie pomysle ze bedzie robil te swoje litosciwe miny to chyba szlag mnie trafi, ale przez to moze szybciej urodze ;-)
Zuzka idziesz dzis na zajecia?
co do porodu, to od jakiegos miesiaca przestalam sie panicznie bac, teraz ogarnal mnie jakis spokoj, chyba sie ludze ze jakos sie uda ;-) a partnerzy nie musza przeciez byc caly czas, ja do konca nie wiem czy maz bedzie czy nie, z jednej strony to chcialabym, ale z drugiej jak sobie pomysle ze bedzie robil te swoje litosciwe miny to chyba szlag mnie trafi, ale przez to moze szybciej urodze ;-)
Zuzka idziesz dzis na zajecia?



