Widok
Agacik....cóż powiedzieć wowwww my mamy 43m2 a jakoś tego odmalowac nie możemy żeby tu nie zrobić mega burdelu hehe :D
250m2....to już sobie nie wyobrażam więc życzę szybkiego zakończenia i anielskiej cierpliwości. Nasz to czeka już po porodzie bo mam nadzieje że wiosną zaczniemy się budować .....ale nie wyobrażam sobei teraz z brzusiem tak latać i robić....wspołczuje i wspieram duchowo :*
250m2....to już sobie nie wyobrażam więc życzę szybkiego zakończenia i anielskiej cierpliwości. Nasz to czeka już po porodzie bo mam nadzieje że wiosną zaczniemy się budować .....ale nie wyobrażam sobei teraz z brzusiem tak latać i robić....wspołczuje i wspieram duchowo :*
Kochana....
1 stycznia przeprowadziliśmy się z wymuskanego mieszkanka do domu, który jest zupełnie pusty, niedogrzany, nieodmalowany i zapuszczony. Tydzień temu skończyliśmy malowanie i robimy wszystko w ten sam sposób co Wy - tylko weekendy, gdy jest mąż, lub w tygodniu ja sama. Dom ma 250 m2 powierzchni, więc sobie wyobraź. Do tego od dwóch miesiecy nachodzi nas stolarz, który miał wszystko skończyć w styczniu, a zaczynam się obawiać, czy zdąży przed moim porodem;) Nie mamy jeszcze schodów na górę-wchodzimy po drabinie. Nie mamy żadnych mebli oprócz komody do przewijania, kanapy i łózka w sypialni. Wszystko przed nami...Do tego 2 tygodnie tamy walnęła nam rura kanalizacyjna i nie można się było ani kąpać ani sikać, nie wspominając o innych sprawach;) tak było przez cały tydzień.
1 stycznia przeprowadziliśmy się z wymuskanego mieszkanka do domu, który jest zupełnie pusty, niedogrzany, nieodmalowany i zapuszczony. Tydzień temu skończyliśmy malowanie i robimy wszystko w ten sam sposób co Wy - tylko weekendy, gdy jest mąż, lub w tygodniu ja sama. Dom ma 250 m2 powierzchni, więc sobie wyobraź. Do tego od dwóch miesiecy nachodzi nas stolarz, który miał wszystko skończyć w styczniu, a zaczynam się obawiać, czy zdąży przed moim porodem;) Nie mamy jeszcze schodów na górę-wchodzimy po drabinie. Nie mamy żadnych mebli oprócz komody do przewijania, kanapy i łózka w sypialni. Wszystko przed nami...Do tego 2 tygodnie tamy walnęła nam rura kanalizacyjna i nie można się było ani kąpać ani sikać, nie wspominając o innych sprawach;) tak było przez cały tydzień.
Agacik ale za to już będziecie mieli zrobione, my ciągle odmalowujemy mieszkanko więc sobie wyobraź jak u nas wygląda :( w tygodniu mąż nie ma czasu, więc w weekendu próbujemy jakoś wszystko nadrobić żeby jakoś małymi etapami zrobic ale mam już dosyć :( przydałoby sie mieć zbędnych pare stówek na malarza :)
Ja miałam podobne objawy i moja pani doktor nastraszyla mnie ze to skurcze i nakazala isc na zwolnienie albo wiecej odpoczywać. A że jezdze calymi dniami samochodem nie moglam sobie pozwolic ani na skrocenie pracy ani na szybszy odpoczynek jak wieczorem. Wiec ciedze od poniedzialku na zwolnieniu.
Wole to niż leżeć za jakiś czas z rozwarciem. Albo co gorsza urodzic szybciej jak w maju......
Wole to niż leżeć za jakiś czas z rozwarciem. Albo co gorsza urodzic szybciej jak w maju......
oj zuzka ...jak czytam to co piszesz ... to jakbym siebie słyszała
mamy 'zawsze' prawie takie same objawy/dolegliwości
mnie tez tak "ciągnęło" .... pomogła mi zmiana ubrania
lżejsze spodnie i odpoczynek , odpoczynek , odpoczynek!
teraz tylko pachwiny mi dokuczają ...i zdyszka... muszę baaaaaaardzo wolno chodzić
ja też przed światami chcę iść na zwolnienie
mamy 'zawsze' prawie takie same objawy/dolegliwości
mnie tez tak "ciągnęło" .... pomogła mi zmiana ubrania
lżejsze spodnie i odpoczynek , odpoczynek , odpoczynek!
teraz tylko pachwiny mi dokuczają ...i zdyszka... muszę baaaaaaardzo wolno chodzić
ja też przed światami chcę iść na zwolnienie
Ja jeszcze chodze do pracy, ale po 20 marca chce isc na zwolnienie. Mnie też już wszyscy pytają, kiedy chce odpocząć?
Powiem wam, że tak mnie dziś brzuch boli, że aż się niepokoję. Co raz mocniej mnie "ciągnie", chodzić nie mogę... Miewam chwilami "coś" co zastanawiam się jak nazwać i opisać. Może to są skórcze? Na dole brzucha w okolicy pachwin. Kuzynka miała skórcze macicy od ktoregos miesiąca i lekarz jej coś przepisał na nie - teraz nie pamiętam co. Na szczeście do Grzybowskiej ide w poniedzialek.
Powiem wam, że tak mnie dziś brzuch boli, że aż się niepokoję. Co raz mocniej mnie "ciągnie", chodzić nie mogę... Miewam chwilami "coś" co zastanawiam się jak nazwać i opisać. Może to są skórcze? Na dole brzucha w okolicy pachwin. Kuzynka miała skórcze macicy od ktoregos miesiąca i lekarz jej coś przepisał na nie - teraz nie pamiętam co. Na szczeście do Grzybowskiej ide w poniedzialek.
heheeh , fajnie fikają nasze maluchy
jak ja byłam u lekarza , to mały tak uciekał , że lekarz nie mógł złapać bicia serduszka
śmiesznie było :)))))))))))
jeśli chodzi o prace... pracuje za biurkiem
ale każda koleżanka z pracy zwraca mi uwagę, że już powinnam być w domu na zwolnieniu ...odpoczywać...
jak ja byłam u lekarza , to mały tak uciekał , że lekarz nie mógł złapać bicia serduszka
śmiesznie było :)))))))))))
jeśli chodzi o prace... pracuje za biurkiem
ale każda koleżanka z pracy zwraca mi uwagę, że już powinnam być w domu na zwolnieniu ...odpoczywać...
aha, Karolek do listy dopisany :]
jestem po wizycie u doktora, moja perełka waży 1100g i jak zwykle fikała przy USG takie fikołki, że nawet porządnej fotki nie dało się zrobić :) aż lekarz poczuł kilka kopnięć jak trzymał sondę przy brzuchu :)
sprawdziliśmy dziś jedynie, czy górna warga się zrosła - jest OK więc zajączka nie będzie hi hi hi - tu zrobił doktor taką śmieszną fotkę twarzyczki od strony brzucha, że nos wygląda jakby wisiał w powietrzu, wogóle nie jest połączony z resztą twarzy he he he
jestem po wizycie u doktora, moja perełka waży 1100g i jak zwykle fikała przy USG takie fikołki, że nawet porządnej fotki nie dało się zrobić :) aż lekarz poczuł kilka kopnięć jak trzymał sondę przy brzuchu :)
sprawdziliśmy dziś jedynie, czy górna warga się zrosła - jest OK więc zajączka nie będzie hi hi hi - tu zrobił doktor taką śmieszną fotkę twarzyczki od strony brzucha, że nos wygląda jakby wisiał w powietrzu, wogóle nie jest połączony z resztą twarzy he he he