Widok
Dziewczyny, znalazłam taką szkołę rodzenia: http://www.supermama.edu.pl/
Mają kontrakt z NFZ z szkoły rodzenia (zajęcia w tygodniu), są też położne z NFZ, które można sobie wybrać.. Placówki w Gdyni, Sopocie i Gdańsku.
Nie piszę, że polecam, bo nie sprawdziłam, ale chyba na bezpłatny kurs to warto?? :)
Mają kontrakt z NFZ z szkoły rodzenia (zajęcia w tygodniu), są też położne z NFZ, które można sobie wybrać.. Placówki w Gdyni, Sopocie i Gdańsku.
Nie piszę, że polecam, bo nie sprawdziłam, ale chyba na bezpłatny kurs to warto?? :)
Morelko wierze,ze ciężko wylezec,ale wkoncu warto :). Ja w pierwszej ciąży miałam się oszczedzac i więcej wylegiwać, ale ciężko mi to przychodzlo nie powiem :)
W Matemblewie bywaliśmy, nawet kurs przedmalzenski tam robiliśmy ;)
Dobrego dnia Wam Mamuśki niech się MAluszko zdrowo rozwijają, Ja w srode do gin.na przezierność.
W Matemblewie bywaliśmy, nawet kurs przedmalzenski tam robiliśmy ;)
Dobrego dnia Wam Mamuśki niech się MAluszko zdrowo rozwijają, Ja w srode do gin.na przezierność.
No to zacznę tak, 13 tydzień i angina z gorączką, to w sumie tak na pocieszenie bo wiem że z różnymi dolegliwościami się męczycie. Od razu antybiotyki, ale na szczeście po 2 dniach jest ogromna poprawa. Martwię się o tego malucha bo od początku ciąży musi akceptować trochę tych leków które biorę. Co prawda w pierwszej ciąży nie brałam prawie nic oprócz witamin i raz byłam przeziębiona, ale mała i tak pod koniec miała problemy, więc nawet jak się uważa to zawsze coś może pójść nie tak.
Cieszę się jednak że kilka dni do końca tygodnia i będzie koniec I trymestru. Bez tą pracę nie mam czasu na neta i odpisuję w wolnej chwili, których mam bardzo niewiele.
Dołączając do info Morelki, na Ujeścisku w Parafii O. Pio w każdą pierwszą niedzielę miesiąca o godz. 9:00 też jest msza z błogosławieństwem dla par spodziewających się potomstwa.
Wybaczcie jeśli wpisuję login nie tej osoby co trzeba, ale kopiuję nowe wiadomości do worda żeby mieć porządek i wtedy wszystko dziwnie się przesuwa :)
kasia no tak to rzeczywiście odpoczywaj. Jak byłam z pierwszym na zwolnieniu to też bez problemu przetrwałam zwolnienie, ale teraz praca jest mi potrzebna dla zdrowia psychicznego, bo trudno mi jakoś znaleźć odpowiednią ilość zajęć żeby nie zwariować :)
Morelka osobiście też się zdziwiłam, bo byłam pewna że w tym wieku jeszcze nie widać. W każdym razie maluszek po prostu nie jest wstydliwy i pokazał się dokładnie od każdej strony :) No ale to nie jest pewnie, bo przecież wszystko jeszcze może się zmienić dlatego podają zwykle dopiero po 20 tyg i tego też będę się trzymać ;) Jak chodziłam do szkoły rodzenia to mówili żeby iść do przychodni w której rejestrujemy malucha to przydzielą. Nie mam z nią dobrych doświadczeń, więc też nie zagłębiałam się w temat.
KarolaMK normalnie to podaje się w dziesiątkach czyli do 30 jest norma, widać na sprzęcie Twojego lekarza są inne jednostki ;) ale w takim razie jeśli jest 160 to jest prawidłowe, bo pewnie norma to 300, ale jeśli lekarz nic nie powiedział to martwić się nie musisz. Moje maleństwo ma poniżej 10, ale ostatnio dowiedziałam się że nie każdy ma to badanie robione i też nie jest miarodajne bo zależy od ułożenia dziecka.
kawa_o_poranku witaj w gronie kwietniówek :) szkoła rodzenia przy szpitalu przydaje się głównie do porodu w tym szpitalu, a jeśli przeczuwasz cc to spokojnie możesz iść koło domu, bo po co gdzieś tam jeździć. W końcu to wszystko jest teoria a życie zweryfikuje rzeczywistość ;)
Kasieńkas ciśnienie powinno być mierzone przy każdej wizycie, no i waga. Wzrostu mi nigdy nie mierzyli, a bmi pewnie przy zbyt wysokiej lub niskiej wadze. Cytologia jeśli była w ciąży roku robiona to też nie będzie, bo w ciąży zwykle są jakieś bakterie lub zakażenie którym ponoć nie warto się przejmować. Badanie piersi robi tylko też który się na tym zna, myślę że przy tym jakie na początku są bolesne nie było by to zbyt miarodajne
Ru.minka no teraz też planuję pierniki, ale nie wiem czy dam radę bo mam przepis z którego ogromne ilości wychodzą, a robi się już na początku listopada żeby były dobre na święta
Cieszę się jednak że kilka dni do końca tygodnia i będzie koniec I trymestru. Bez tą pracę nie mam czasu na neta i odpisuję w wolnej chwili, których mam bardzo niewiele.
Dołączając do info Morelki, na Ujeścisku w Parafii O. Pio w każdą pierwszą niedzielę miesiąca o godz. 9:00 też jest msza z błogosławieństwem dla par spodziewających się potomstwa.
Wybaczcie jeśli wpisuję login nie tej osoby co trzeba, ale kopiuję nowe wiadomości do worda żeby mieć porządek i wtedy wszystko dziwnie się przesuwa :)
kasia no tak to rzeczywiście odpoczywaj. Jak byłam z pierwszym na zwolnieniu to też bez problemu przetrwałam zwolnienie, ale teraz praca jest mi potrzebna dla zdrowia psychicznego, bo trudno mi jakoś znaleźć odpowiednią ilość zajęć żeby nie zwariować :)
Morelka osobiście też się zdziwiłam, bo byłam pewna że w tym wieku jeszcze nie widać. W każdym razie maluszek po prostu nie jest wstydliwy i pokazał się dokładnie od każdej strony :) No ale to nie jest pewnie, bo przecież wszystko jeszcze może się zmienić dlatego podają zwykle dopiero po 20 tyg i tego też będę się trzymać ;) Jak chodziłam do szkoły rodzenia to mówili żeby iść do przychodni w której rejestrujemy malucha to przydzielą. Nie mam z nią dobrych doświadczeń, więc też nie zagłębiałam się w temat.
KarolaMK normalnie to podaje się w dziesiątkach czyli do 30 jest norma, widać na sprzęcie Twojego lekarza są inne jednostki ;) ale w takim razie jeśli jest 160 to jest prawidłowe, bo pewnie norma to 300, ale jeśli lekarz nic nie powiedział to martwić się nie musisz. Moje maleństwo ma poniżej 10, ale ostatnio dowiedziałam się że nie każdy ma to badanie robione i też nie jest miarodajne bo zależy od ułożenia dziecka.
kawa_o_poranku witaj w gronie kwietniówek :) szkoła rodzenia przy szpitalu przydaje się głównie do porodu w tym szpitalu, a jeśli przeczuwasz cc to spokojnie możesz iść koło domu, bo po co gdzieś tam jeździć. W końcu to wszystko jest teoria a życie zweryfikuje rzeczywistość ;)
Kasieńkas ciśnienie powinno być mierzone przy każdej wizycie, no i waga. Wzrostu mi nigdy nie mierzyli, a bmi pewnie przy zbyt wysokiej lub niskiej wadze. Cytologia jeśli była w ciąży roku robiona to też nie będzie, bo w ciąży zwykle są jakieś bakterie lub zakażenie którym ponoć nie warto się przejmować. Badanie piersi robi tylko też który się na tym zna, myślę że przy tym jakie na początku są bolesne nie było by to zbyt miarodajne
Ru.minka no teraz też planuję pierniki, ale nie wiem czy dam radę bo mam przepis z którego ogromne ilości wychodzą, a robi się już na początku listopada żeby były dobre na święta
Sharana, ja mam kolejne 5 dni zwolnienia, przeziębienia nie wyleczyłam i dalej w domu siedzę. Też się boję i maluszka. Lekarka u mnie jakieś tylko ziólka zaleciła, cukierki do ssania, do tego ja piję mleko z miodem, syrop z cebuli dalej i mam zalecenie nie wychodzić z domu, żeby doleczyć przeziębienie. Taka pora roku, że choróbska łatwo złapać.
Przy następnej wizycie będę musiała zwrócić uwagę na te pomiary,bo nie jest to wg mnie prawidłowe zachowanie lekarza.Ciekawe jak to będzie tłumaczyć !!!
Nie mam weny na pisanie, życzę Wam zdrówka i udanych badań na przyzierność, tym, które w tym tygodniu idą.
Przy następnej wizycie będę musiała zwrócić uwagę na te pomiary,bo nie jest to wg mnie prawidłowe zachowanie lekarza.Ciekawe jak to będzie tłumaczyć !!!
Nie mam weny na pisanie, życzę Wam zdrówka i udanych badań na przyzierność, tym, które w tym tygodniu idą.
Byłam wczoraj w C&A, mierzyłam 4 bluzki, z czego 3 były krzywo uszyte... Potem chciałam zmierzyć jedną bluzek sprzedawanych w "dwupakach", ale bluzki mojego rozmiaru były zszyte tym klipsem antykradzieżowym i nie można było jej założyć. Mój mąż na prośbę (ja stałam w staniku w przymierzalni ;)) o rozszycie bluzek uzyskał odpowiedź, że "zabraniają tego przepisy" :))
Drosera ,ale mnie rozśmieszyłaś z tymi przepisami :D ... no niestety niektóre bluzki mają to do siebie ,że są krzywo zszyte ... kiedyś przymierzałam dzinsy w fashion hause ... i boczny szef zachodził mi na przód nogi... koleżanka która tam pracowała mówiła ,że często dostają takie rzeczy ,gdzie normalnie się nie zwraca na to uwagi. :)
Ja jutro idę do lumpa ... nie znam płci dziecka ale coś poszukam uniwersalnego ... no i oczywiście coś ciekawego dla mnie :)
Ja jutro idę do lumpa ... nie znam płci dziecka ale coś poszukam uniwersalnego ... no i oczywiście coś ciekawego dla mnie :)
Czesc Mamuski :)
My po przezierności, ciężko było zmierzyćo MAlenstwo strasznie się wiercilo i za bardzo nie chciało wspolpracowac. Wkoncu doszlysmy do pomiaru który można było zaliczyć i kosc nosowa została zmierzona również, wszystko gra.
Jak mawia gin.lubi poogladac dziecko w tym jeszcze czasie kiedy jest widoczne cale i już wszytsko ma wiec chętnie by mnie zobaczyla za 2-3 tyg. zarejestrowałam się za 2 tyg.
Malenstwo ma 4,76 cm bodajże,a mnie cos brzuch pobolewa ale raczej jelitowe sprawy związane ze spowolniona przemiana materii, chyba ze wyrostek bo to okolica pepka... ;/
My po przezierności, ciężko było zmierzyćo MAlenstwo strasznie się wiercilo i za bardzo nie chciało wspolpracowac. Wkoncu doszlysmy do pomiaru który można było zaliczyć i kosc nosowa została zmierzona również, wszystko gra.
Jak mawia gin.lubi poogladac dziecko w tym jeszcze czasie kiedy jest widoczne cale i już wszytsko ma wiec chętnie by mnie zobaczyla za 2-3 tyg. zarejestrowałam się za 2 tyg.
Malenstwo ma 4,76 cm bodajże,a mnie cos brzuch pobolewa ale raczej jelitowe sprawy związane ze spowolniona przemiana materii, chyba ze wyrostek bo to okolica pepka... ;/
Hey dziewczyny ja jestem po wizycie u Dr Puzia. Bardzo fajny lekarz, bylam u niego gdyz moj niestety w swissmedzie nie ma zbyt dobrego dokladnego sprzetu wiec na badanie prenatalne skierowal mnie do dr Puzia. Niestety na plec jeszcze za wczesnie bo to dopiero 12 tydzien ale na szczescie powiedzial ze jak na badanie usg to z dzidzia wszystko ok. Podjelam sie probie i zrobilam test z krwi Pappa i teraz czekam tylko na wiadomosc czy wszystko jest ok.... oby bylo.
Poza tym ze zdrowiem juz o wiele lepiej wszystko mi sie poprzyklejalo ale mam jeszcze nakaz lezenia i odpoczywania aby miec 100% pewnosc, wiec zapewne 2-3 tygodnie jeszcze spedze w domu a tak tesknie do pracy. Dzisiaj bylam na moment aby powiedziec o ciazy i ze smutkiem wychodzilam stamtad ale mam nadzieje ze niedlugo wroce.
Tymczasem uciekam do pracy w domu ;) Bo pracuje z domku ;)
Buziaki dla wszystkich mam
PS. dziewczyny dzieki za namiary z tym C&A bo myslalam ze tylko HM ma ubrania dla ciezarnych a potrzebuje spodni jedynie co to ja nie moge jeszcze zbytnio duzo chodzic ale moze w weekend bedzie lepiej.... no zobacze. Pozdrawiam
Poza tym ze zdrowiem juz o wiele lepiej wszystko mi sie poprzyklejalo ale mam jeszcze nakaz lezenia i odpoczywania aby miec 100% pewnosc, wiec zapewne 2-3 tygodnie jeszcze spedze w domu a tak tesknie do pracy. Dzisiaj bylam na moment aby powiedziec o ciazy i ze smutkiem wychodzilam stamtad ale mam nadzieje ze niedlugo wroce.
Tymczasem uciekam do pracy w domu ;) Bo pracuje z domku ;)
Buziaki dla wszystkich mam
PS. dziewczyny dzieki za namiary z tym C&A bo myslalam ze tylko HM ma ubrania dla ciezarnych a potrzebuje spodni jedynie co to ja nie moge jeszcze zbytnio duzo chodzic ale moze w weekend bedzie lepiej.... no zobacze. Pozdrawiam
Ru.minka wyrostek by Cie skręcał z bólu w prawej pachwinie ;) Różne cuda się w brzuchu teraz dzieją. Chwilowo mam spokój ale pewnie lada chwila też coś da w kość bo za dobrze być nie może :)
Eh dziewczyny, nie mam czasu na forum, dziecko mi choruje, mąż głowę zawraca, późno z pracy wraca i nic się nie chce.
Eh dziewczyny, nie mam czasu na forum, dziecko mi choruje, mąż głowę zawraca, późno z pracy wraca i nic się nie chce.
Hej dziewczyny:-) ja dopiero pokonałam przeziębienie. Duuuzo czosnku i cytryny ostatnio przyjełam ale najważniejsze ze pomogło!:-) i obeszło się bez leków a w szczególności bez antybiotyku:-)
Juz niektóre z Was mają badanie przezierności za sobą. Ja mam to dopiero w najbliższą środę więc trzymajcie kciuki bo troszke się stresuję. Mam nadzieję ze dr Puzio i na mnie zrobi takie pozytywne wrazenie:-)
Czy ogarnęła Was już gorączka przygotowań czy narazie lajcik? My jesteśmy w trakcie malowania ale póki co nic nie kupuję dla dzieciątka bo boję się zapeszać.
Macie już jakieś zachcianki?:-) Coś Wam może bardziej ostatnio smakuje? Mi...żurek:-D
Trzymajcie się ciepło :-)
Juz niektóre z Was mają badanie przezierności za sobą. Ja mam to dopiero w najbliższą środę więc trzymajcie kciuki bo troszke się stresuję. Mam nadzieję ze dr Puzio i na mnie zrobi takie pozytywne wrazenie:-)
Czy ogarnęła Was już gorączka przygotowań czy narazie lajcik? My jesteśmy w trakcie malowania ale póki co nic nie kupuję dla dzieciątka bo boję się zapeszać.
Macie już jakieś zachcianki?:-) Coś Wam może bardziej ostatnio smakuje? Mi...żurek:-D
Trzymajcie się ciepło :-)
Cześć,
U mnie przeziębienie chyba też powoli mija, leżenie w łóżku, mieszanki, które mi lekarka zaleciła, o których pisałam wcześniej coś podziałały i u mnie na całe szczęście też obyło się bez antybiotyków.
U mnie kończy się 14 tydzień, czuję się całkiem wporzo. Ino w większych skupiskach ludzi, gdzie jest ścisk, za ciepło, robi mi się słabo. Tak ostatnio zrobiło mi się słabo jak czekałam do lekarza, porażka.
Jeśli chodzi o zachcianki to owszem :) momentami mam ochotę na czipsy, wiem, że to niezdrowe, ale niestety ulegam, bo ciągnie mnie do soli :))), następnie zupa pomidorówka... 3 miseczki potrafię zjeść, no i do tego kapusta kiszona. To chyba takie najgłówniejsze smakołyki teraz. Słodycze i ciasta poszły w odstawkę, w ogóle na nie nie mam ochoty, czasem zjem jakiegoś kwaśnego żelka, cząstkę czekolady, ale to bardziej wmuszam niż jem z apetytem.
Co poza tym... ja póki co jeszcze nic nie kupuję, nic nie szykuję, jest jeszcze za wcześnie na takie manewry wg mnie. Znam przypadki, gdzie dziewczyna poroniła w prawie 5 miesiącu, znam przypadek, że dziewczyna w 37 tygodniu dowiedziała się, że jej dziecko nie żyje w brzuchu i rodziła martwe. Także różnie bywa, ale to że takie przypadki znam, to nie znaczy, że żyję z nastawieniem, że coś się też złego stanie mi, ale nie szaleję...jeszcze poczekam...
Owszem rozglądam się, w rodzinie kto będzie chciał mnie obdarować jakimiś dzicięcymi gadżetami, nie odmawiam, ale mówię, żeby póki co trzymali u siebie, bo w pierwszej kolejności będzie trzeba pokoik zorganizować, pomalować, przewietrzyć, potem jakieś szafeczki zorganizować.
Z tego co zdołałam się zorientować, to moje znajome w 7 miesiącu zaczęły ogarniać temat prały na spokojnie ciuszki, robiły zapasy pieluch (bo czasem się trafiają super promocje, duże paki po około 100 pieluch za dobrą cenę), poprasowały wszystko, zakupiły kosmetyki, buteleczki, pokrowce na buteleczki a potem jak już to miały to na początku 8 miesiąca gromadziły sprzęty fotelik, łóżeczko, wózek, wanienkę. Ja zamierzam pod koniec grudnia się za to brać.U mnie to by był koniec 6 miesiąca.Ale jak napisałam, robię rozeznanie, jakie wózki warto, foteliki, co w ogóle wchodzi w skład wyprawki, różne żródła różnie podają.Będzie trzeba to wyśrodkować jakoś.
Mam pytanko co sądzicie o karmieniu piersią i czy będzicie karmić, albo planujecie ? Co za tym przemawia, czy wierzycie w te przeciwciała, które niby matka przekazuje w dobie niezdrowego jedzenia nafaszerowanego chemią? bo mam wrażenie, że w Polsce jest nagonka na karmienie piersią. Ostatnio przeczytałam, że jest zakaz reklamowania mleka dla noworodków, żeby wpoić kobietom, że mają karmić i że mleko matki jest najlepsze i najzdrowsze.
Spotkałam się z tym, że moich wiele koleżanek, sióstr, kuzynek, narzekało na personel szpitalny, i na Zaspie i na Klinicznej i w Wojewódzkim, jeśli chodzi o naukę karmienia. Dosłownie pojedyncze położne umiały młodej matce doradzić. A dziewczyny w tej burzy hormonów po porodzie szybko tracą pewność siebie i nie wierzą, że dadzą radę wykarmić dziciątko i przechodzą na butelkę. Skoro taka nagonka jest, to czemu nie ma dobrych położnych, które zajmują się młodymi matkami i które potrafią wesprzeć, doradzić, pokazać jak trzeba ?? Szczerze, boję się karmienia, z paru względów, choć widok malucha przy matczynej piersi mnie rozczula...
Pozdrowionka :)
U mnie przeziębienie chyba też powoli mija, leżenie w łóżku, mieszanki, które mi lekarka zaleciła, o których pisałam wcześniej coś podziałały i u mnie na całe szczęście też obyło się bez antybiotyków.
U mnie kończy się 14 tydzień, czuję się całkiem wporzo. Ino w większych skupiskach ludzi, gdzie jest ścisk, za ciepło, robi mi się słabo. Tak ostatnio zrobiło mi się słabo jak czekałam do lekarza, porażka.
Jeśli chodzi o zachcianki to owszem :) momentami mam ochotę na czipsy, wiem, że to niezdrowe, ale niestety ulegam, bo ciągnie mnie do soli :))), następnie zupa pomidorówka... 3 miseczki potrafię zjeść, no i do tego kapusta kiszona. To chyba takie najgłówniejsze smakołyki teraz. Słodycze i ciasta poszły w odstawkę, w ogóle na nie nie mam ochoty, czasem zjem jakiegoś kwaśnego żelka, cząstkę czekolady, ale to bardziej wmuszam niż jem z apetytem.
Co poza tym... ja póki co jeszcze nic nie kupuję, nic nie szykuję, jest jeszcze za wcześnie na takie manewry wg mnie. Znam przypadki, gdzie dziewczyna poroniła w prawie 5 miesiącu, znam przypadek, że dziewczyna w 37 tygodniu dowiedziała się, że jej dziecko nie żyje w brzuchu i rodziła martwe. Także różnie bywa, ale to że takie przypadki znam, to nie znaczy, że żyję z nastawieniem, że coś się też złego stanie mi, ale nie szaleję...jeszcze poczekam...
Owszem rozglądam się, w rodzinie kto będzie chciał mnie obdarować jakimiś dzicięcymi gadżetami, nie odmawiam, ale mówię, żeby póki co trzymali u siebie, bo w pierwszej kolejności będzie trzeba pokoik zorganizować, pomalować, przewietrzyć, potem jakieś szafeczki zorganizować.
Z tego co zdołałam się zorientować, to moje znajome w 7 miesiącu zaczęły ogarniać temat prały na spokojnie ciuszki, robiły zapasy pieluch (bo czasem się trafiają super promocje, duże paki po około 100 pieluch za dobrą cenę), poprasowały wszystko, zakupiły kosmetyki, buteleczki, pokrowce na buteleczki a potem jak już to miały to na początku 8 miesiąca gromadziły sprzęty fotelik, łóżeczko, wózek, wanienkę. Ja zamierzam pod koniec grudnia się za to brać.U mnie to by był koniec 6 miesiąca.Ale jak napisałam, robię rozeznanie, jakie wózki warto, foteliki, co w ogóle wchodzi w skład wyprawki, różne żródła różnie podają.Będzie trzeba to wyśrodkować jakoś.
Mam pytanko co sądzicie o karmieniu piersią i czy będzicie karmić, albo planujecie ? Co za tym przemawia, czy wierzycie w te przeciwciała, które niby matka przekazuje w dobie niezdrowego jedzenia nafaszerowanego chemią? bo mam wrażenie, że w Polsce jest nagonka na karmienie piersią. Ostatnio przeczytałam, że jest zakaz reklamowania mleka dla noworodków, żeby wpoić kobietom, że mają karmić i że mleko matki jest najlepsze i najzdrowsze.
Spotkałam się z tym, że moich wiele koleżanek, sióstr, kuzynek, narzekało na personel szpitalny, i na Zaspie i na Klinicznej i w Wojewódzkim, jeśli chodzi o naukę karmienia. Dosłownie pojedyncze położne umiały młodej matce doradzić. A dziewczyny w tej burzy hormonów po porodzie szybko tracą pewność siebie i nie wierzą, że dadzą radę wykarmić dziciątko i przechodzą na butelkę. Skoro taka nagonka jest, to czemu nie ma dobrych położnych, które zajmują się młodymi matkami i które potrafią wesprzeć, doradzić, pokazać jak trzeba ?? Szczerze, boję się karmienia, z paru względów, choć widok malucha przy matczynej piersi mnie rozczula...
Pozdrowionka :)
Hej.Ja na pewno będe karmić piersią jak długo się da.Pierwszą córkę też karmiłam piersią ,choć na początku była dla mnie to katorga,mała strasznie poraniła mi sutki i nawet krwawiły ale dałam radę. Stosowałam specjalne nakładki silikonowe i maści aż do zagojenia ran. Odstawienie od piersi bardziej przeżyłam ja niż moje dziecko a ponoć jest na odwrót :) Przestałam całkowicie karmić (dokarmiać) jak mała miała 7-8 miesięcy.
Zachcianek żadnych nie mam i przy pierwszym też nie miałam.ja kończe już 13 tydz. i na razie kilogramy w dół a nie mam wymiotów.
Zachcianek żadnych nie mam i przy pierwszym też nie miałam.ja kończe już 13 tydz. i na razie kilogramy w dół a nie mam wymiotów.
Hey dziewczyny ;)
Kasienkas odpowiadajac na pytanie karmienia piersia. J akarmilam 1,5 roku i bardzo sobie chwale, wiele rzczy za tym przmawia, niesamowita wygoda w ocy zamiast wstawac i nastawiac mleko by sie zagrzalo ja po prostu podnosilam koszul karmilam. Nie mowiac juz o jakichkolwiek miejscach. Sporo korzystalam z kina dla mam w multikinie moja kolezanka latala z butelka a ja poprostu ciagle mialam przy sobie mleko podgrzane. gdy nasza corka miala 5 miesiecy polecielismy na 3 tygodniowe wakacje. I tam t dopiero byla wygoda bo ja nie musialam zamartwiac sie podczas calodziennego zwiedzania co ja zrobie skad wziac mleko tylko mialam caly czas je przy sobie. Nie wspominam juz o bliskosci ktora w mojej ocenie jest niesamowita to byl najcuwodniejszy moment. Niestety jak kasia mialam to samo poranione sutki kapusta zimna tetra antybiotyk bo zapalenie piersi to i tak uwazam ze bylo warto ;)
Co do pomocy laktacyjnej nie wiem skad dziewczyny maja taka opinie. Rodzilam na Klinicznej byla tam Pani Regina ktora pomagala podczas karmienia fakt byla bardzo zajeta ale przychodzila do mnie z 10 razy dziennie niestety moja corka byla bardzo ospala i nie potrafilam jej przystawic do piersi zatem pani Regina bardzo mi pomagala. Po wyjsciu ze szpitala problem sie nie skonczyl zatem trafilam do poradni laktacyjnej na zaspie ktora polecam serdecznie. Jets to darmowa poradnia panie sa niesamowite mile cieple noi dodatkowo pomagala mi moja polozna ktora przychodzila do domu.Zatem ja na pomoc narzekac nie moge....nie wiem skad opinie ze te panie sa nie mile. Mysle ze to ogromna zasluga pacjentek. Jezeli sama pacjentka jest nie mila nie slucha sie podczas porodu to chyba i mnie by wziela ogromna irytacja. Zatem badzmy pozytywnie nastawione a i te Panie takie beda. ;)
To sie rozpisalam ;) U nas wszystko dobrze zaczal sie 13 tydzien wszystko z dzidziusiem dobrze wiec jestem pelna nadzieize bedzie tak do konca ;)
Ja wyprawki na razie nie robie chyba z drugim dzieckiem sie tego tak nie przezywa, ale nie wierze w zabobony co ma byc to bedzie i przy pierwszym dziecku juz w 3 miesiacu kompletowalam wyprawke co miesiac cos kupowalam. Ale to chyba wynika z optymistycznego nastawienia do swiata wiec kazdy ma inaczej.
Pozdrawiam Was serdecznie ;) Tymczasem ide czytac ksiazki z corka bo nie daje mi zyc ;) Milego udanego weekendu ;)
Kasienkas odpowiadajac na pytanie karmienia piersia. J akarmilam 1,5 roku i bardzo sobie chwale, wiele rzczy za tym przmawia, niesamowita wygoda w ocy zamiast wstawac i nastawiac mleko by sie zagrzalo ja po prostu podnosilam koszul karmilam. Nie mowiac juz o jakichkolwiek miejscach. Sporo korzystalam z kina dla mam w multikinie moja kolezanka latala z butelka a ja poprostu ciagle mialam przy sobie mleko podgrzane. gdy nasza corka miala 5 miesiecy polecielismy na 3 tygodniowe wakacje. I tam t dopiero byla wygoda bo ja nie musialam zamartwiac sie podczas calodziennego zwiedzania co ja zrobie skad wziac mleko tylko mialam caly czas je przy sobie. Nie wspominam juz o bliskosci ktora w mojej ocenie jest niesamowita to byl najcuwodniejszy moment. Niestety jak kasia mialam to samo poranione sutki kapusta zimna tetra antybiotyk bo zapalenie piersi to i tak uwazam ze bylo warto ;)
Co do pomocy laktacyjnej nie wiem skad dziewczyny maja taka opinie. Rodzilam na Klinicznej byla tam Pani Regina ktora pomagala podczas karmienia fakt byla bardzo zajeta ale przychodzila do mnie z 10 razy dziennie niestety moja corka byla bardzo ospala i nie potrafilam jej przystawic do piersi zatem pani Regina bardzo mi pomagala. Po wyjsciu ze szpitala problem sie nie skonczyl zatem trafilam do poradni laktacyjnej na zaspie ktora polecam serdecznie. Jets to darmowa poradnia panie sa niesamowite mile cieple noi dodatkowo pomagala mi moja polozna ktora przychodzila do domu.Zatem ja na pomoc narzekac nie moge....nie wiem skad opinie ze te panie sa nie mile. Mysle ze to ogromna zasluga pacjentek. Jezeli sama pacjentka jest nie mila nie slucha sie podczas porodu to chyba i mnie by wziela ogromna irytacja. Zatem badzmy pozytywnie nastawione a i te Panie takie beda. ;)
To sie rozpisalam ;) U nas wszystko dobrze zaczal sie 13 tydzien wszystko z dzidziusiem dobrze wiec jestem pelna nadzieize bedzie tak do konca ;)
Ja wyprawki na razie nie robie chyba z drugim dzieckiem sie tego tak nie przezywa, ale nie wierze w zabobony co ma byc to bedzie i przy pierwszym dziecku juz w 3 miesiacu kompletowalam wyprawke co miesiac cos kupowalam. Ale to chyba wynika z optymistycznego nastawienia do swiata wiec kazdy ma inaczej.
Pozdrawiam Was serdecznie ;) Tymczasem ide czytac ksiazki z corka bo nie daje mi zyc ;) Milego udanego weekendu ;)
Witam wszystkie Mamusie kwietniowe:)
Dołączam do forum, termin ma na 17.04.2014r. Obserwowałam Was już wcześniej, ale jakoś nie miałam odwag się dołączyć, ale teraz już mam. Na szczęście już jestem po I trymestrze, w którym czułam się naprawdę źle.
To jest juz moja 3 ciążą, 2 razy rodziłam na Klinicznej i bardzo jestem zadowolona. Trzecie tez będę tam rodzić.
Pozdrawiam Wszystkich
Dołączam do forum, termin ma na 17.04.2014r. Obserwowałam Was już wcześniej, ale jakoś nie miałam odwag się dołączyć, ale teraz już mam. Na szczęście już jestem po I trymestrze, w którym czułam się naprawdę źle.
To jest juz moja 3 ciążą, 2 razy rodziłam na Klinicznej i bardzo jestem zadowolona. Trzecie tez będę tam rodzić.
Pozdrawiam Wszystkich