Widok
Zapatrzona też mam taką nadzieje, że za te 6 miesięcy mój się ogarnie :P No bo jak tu jednocześnie karmić dzidzię i biegać za drugim maluchem co wszędzie włazi...
W pierwszej ciąży było trochę łatwiej - wracałam z pracy i po prostu szłam spać... teraz już nie ma tego luksusu.
A z tymi mdłościami to u mnie taka dziwna zależność... jak we wtorek i w środę byłam w pracy to co chwilę biegałam do wc, w końcu wzięłam wolne na czwartek i piątek, odespałam trochę i od razu lepiej :)
Odnośnie witamin to ja biorę Matruelle.
W pierwszej ciąży było trochę łatwiej - wracałam z pracy i po prostu szłam spać... teraz już nie ma tego luksusu.
A z tymi mdłościami to u mnie taka dziwna zależność... jak we wtorek i w środę byłam w pracy to co chwilę biegałam do wc, w końcu wzięłam wolne na czwartek i piątek, odespałam trochę i od razu lepiej :)
Odnośnie witamin to ja biorę Matruelle.
Cześć Dziewczyny! Mandi,witaj kolejna mamo dwulatka! :) Ja też się czasem zastanawiam jak ogarnę dwójkę, bo mój dwulatek towulkan energii i zazdrośnik. Ale myślę, że za te 7 miesięcy będzie już ciut bardziej kumaty niż teraz :)
Mnie też radość z ciąży odbierają mdłości. Masakra! Cobym nie zjadła to mi w gardle staje. Chcę już żeby przeszło... No i spać mi się chce ciągle, a z moim dwulatkiem to o spaniu można zapomnieć ;)
Dziewczyny, a bierzecie witaminy w ciąży?
Mnie też radość z ciąży odbierają mdłości. Masakra! Cobym nie zjadła to mi w gardle staje. Chcę już żeby przeszło... No i spać mi się chce ciągle, a z moim dwulatkiem to o spaniu można zapomnieć ;)
Dziewczyny, a bierzecie witaminy w ciąży?
Właśnie, właśnie... Ja juz jestem po 35r.z., wiec pierwsze badanie tzw.genetyczne i drugie prenatalne - powinnam mieć na nfz. Kiedy w zeszłym roku, w marcu je wykonywałam z drugą córka - nie było problemów. Czekało się do 2ch tyg.
Wczoraj byłam w Invikta, żeby się zapytać jak to wygląda, bo nie chce mieć badań w Gdyni, tylko w Gdańsku. I d*pa! Jest koniec roku, limity się pokonczyly, nie ma miejsc. W Invikta Gdańsku i Gdyni nie ma miejsc wolnych do grudnia. A odpłatnie - koszt 300zł :-o
Dziś szukam dalej na nfz.
Wczoraj byłam w Invikta, żeby się zapytać jak to wygląda, bo nie chce mieć badań w Gdyni, tylko w Gdańsku. I d*pa! Jest koniec roku, limity się pokonczyly, nie ma miejsc. W Invikta Gdańsku i Gdyni nie ma miejsc wolnych do grudnia. A odpłatnie - koszt 300zł :-o
Dziś szukam dalej na nfz.
Emi ja bede miala u profesora Preisa za 300zl. O Preisie mozna duzo wyczytac. Mi niespecjalnie na nim zalezalo ale moja gin mnie do nuego wyslala bo ponoc jest najlepszy a podejrzewala wade serduszka.
Ale dzis bylam u innej gin i na usg nie widziala nic niepokojaceho, jakby obrzekwokol serduszka sie cofnal. Nawet ja, laik, widzialam dokladnie ze zupelnie inaczej to wygladalo niz tydzientemu. Wszystko u dziecka prawidlowo. Pani gin sytala czy ktos mi juz podawal plec!!! Bylam zaskoczona bo to dopuero 9 tydzien, ale zasugerowala ze raczej chlopiec ale wiafomo rownie dobrze moze sie to jeszcze 50 razy zmienic na obrazie usg;) pokazala mi wurazna wypustke miedzy nogami;) ale na tym etapue chyba dziewczynki tez cos maja.
Ale dzis bylam u innej gin i na usg nie widziala nic niepokojaceho, jakby obrzekwokol serduszka sie cofnal. Nawet ja, laik, widzialam dokladnie ze zupelnie inaczej to wygladalo niz tydzientemu. Wszystko u dziecka prawidlowo. Pani gin sytala czy ktos mi juz podawal plec!!! Bylam zaskoczona bo to dopuero 9 tydzien, ale zasugerowala ze raczej chlopiec ale wiafomo rownie dobrze moze sie to jeszcze 50 razy zmienic na obrazie usg;) pokazala mi wurazna wypustke miedzy nogami;) ale na tym etapue chyba dziewczynki tez cos maja.
Cześć Dziewczyny,
chętnie do Was dołączę, mam termin na 8 maja (13tc), choć po USG wychodzi, że może być nawet koniec kwietnia (taki już jest duży/-a! :)).
Mam już szalonego dwulatka i nie bardzo ogarniam jak sobie kobitki radzą z dwójką dzieci... juz z jednym jest cała masa roboty. No ale skoro tyle osób dało sobie radę to mam nadzieję, że i mi się to jakoś uda :)
Pozdrawiam!
chętnie do Was dołączę, mam termin na 8 maja (13tc), choć po USG wychodzi, że może być nawet koniec kwietnia (taki już jest duży/-a! :)).
Mam już szalonego dwulatka i nie bardzo ogarniam jak sobie kobitki radzą z dwójką dzieci... juz z jednym jest cała masa roboty. No ale skoro tyle osób dało sobie radę to mam nadzieję, że i mi się to jakoś uda :)
Pozdrawiam!
Okropnie być chorym w ciąży :( Kamyczku zdrówka, oby szybko odpuściło.
Mój synek teraz chory, jakiegoś wirusa przyniósł z przedszkola, krtań i kaszel, na szczęście bez temperatury. gdyby nie kaszel nie widać by było że jest chory
Mnie dalej mdli, ach :( Nie mogę się już doczekać II trymestru (u mnie 11 tc). Mam nadzieję, ze przejdzie, bo chciałabym się już tak maxa cieszyć że jestem w ciąży, a tak to o niczym innym nie myśle, tylko żeby w końcu mnie nie mdliło :( No nic...jeszcze troszkę. U mnie następna wizyta 09.11, przesiewowe, nie mogę się już doczekać
Mój synek teraz chory, jakiegoś wirusa przyniósł z przedszkola, krtań i kaszel, na szczęście bez temperatury. gdyby nie kaszel nie widać by było że jest chory
Mnie dalej mdli, ach :( Nie mogę się już doczekać II trymestru (u mnie 11 tc). Mam nadzieję, ze przejdzie, bo chciałabym się już tak maxa cieszyć że jestem w ciąży, a tak to o niczym innym nie myśle, tylko żeby w końcu mnie nie mdliło :( No nic...jeszcze troszkę. U mnie następna wizyta 09.11, przesiewowe, nie mogę się już doczekać
Mnie dopadło okrutne przeziębienie... Nos zatkany kompletnie i inne atrakcje. Wymioty odpukać odpuscily, zostały mdłości ale niewielkie... Co trochę mnie martwi że tak nagle przeszło a to dopiero 9 tydzień... Z córeczką meczyly mnie do 14 tc. No nic wizyta 4.11, nadal jestem senna nic mi się nie chcę więc mam nadzieję że wszystko ok...
Krwiaki mogą powstawać z różnych przyczyn - zapytaj lekarza ;)
Marta, ja też wierzę, że będzie dobrze! Dziś wiele wad wcześnie wykrytych to duża szansa na całkowite wyleczenie! Choć ja wierzę, że urodzisz zdrowe maleństwo! :*
Ja 2 lata temu miałam już 3 pobrania krwi przy badaniu na cukrzycę ciążową i nie musiałam mieć swoich środków, dostałam do picia słodziutki nektar (fuuuuujjjj!!!) na miejscu. Więc pewnie wszystko zależy od laboratorium. Choć mnie wtedy książka uratowała - wzięłam taką, która mnie mocno wciągnęła, bo strasznie mi się chciało wymiotować... Ale wszystko jest do przejścia :)
Marta, ja też wierzę, że będzie dobrze! Dziś wiele wad wcześnie wykrytych to duża szansa na całkowite wyleczenie! Choć ja wierzę, że urodzisz zdrowe maleństwo! :*
Ja 2 lata temu miałam już 3 pobrania krwi przy badaniu na cukrzycę ciążową i nie musiałam mieć swoich środków, dostałam do picia słodziutki nektar (fuuuuujjjj!!!) na miejscu. Więc pewnie wszystko zależy od laboratorium. Choć mnie wtedy książka uratowała - wzięłam taką, która mnie mocno wciągnęła, bo strasznie mi się chciało wymiotować... Ale wszystko jest do przejścia :)
Hej Marto, trzeba mieć pozytywne myśli i wierzyć, że wszystko będzie dobrze. W dzisiejszych czasach technika się tak posunela, a... I tak różnie to bywa. Krwiaki, opuchnięcia, polipy... Wszystko może się wchłonąć. Trzeba czekać te 3tyg.i iść na badania.
Podczas badania cukrzycy ciążowej - nie zapomnijcie dziewczyny zabrać ze sobą glukozy. Trzeba kupić w aptece, chyba coś ok.5zł kosztuje. Można dodać do rozpuszczonej trochę cytryny, wtedy nie jest tak słodko, fujjj... Jak robiłam próbę insulinowa z moim pierwszym dzieckiem - był pobór krwi tylko dwa razy - na początku i 2godziny po. Przy drugim - w tym roku, są już 3poboru krwi - dochodzi po godzinie od pierwszego. Zabierzcie dobra książkę, bo siedzieć 2godziny to masakra...
Podczas badania cukrzycy ciążowej - nie zapomnijcie dziewczyny zabrać ze sobą glukozy. Trzeba kupić w aptece, chyba coś ok.5zł kosztuje. Można dodać do rozpuszczonej trochę cytryny, wtedy nie jest tak słodko, fujjj... Jak robiłam próbę insulinowa z moim pierwszym dzieckiem - był pobór krwi tylko dwa razy - na początku i 2godziny po. Przy drugim - w tym roku, są już 3poboru krwi - dochodzi po godzinie od pierwszego. Zabierzcie dobra książkę, bo siedzieć 2godziny to masakra...
Alidana współczuję, co za przeżycia! Trzymam kciuki!!
No ja niestety też nie dowiedziałam się dzisiaj zbyt wiele dobrego - najprawdopodobniej dziecko ma obrzęk wokół serduszka:( jest jeszcze za malutkie żeby dokładnie zdiagnozować, no i może to się wchłonie czy coś... mam czekać 3 tygodnie na badania prenatalne i wtedy się okaże.
Ja sama też mam się udać do kardiologa bo te moje zsłabnięcia są za częste. Mam też zrobić badania na cukrzycę.
No ja niestety też nie dowiedziałam się dzisiaj zbyt wiele dobrego - najprawdopodobniej dziecko ma obrzęk wokół serduszka:( jest jeszcze za malutkie żeby dokładnie zdiagnozować, no i może to się wchłonie czy coś... mam czekać 3 tygodnie na badania prenatalne i wtedy się okaże.
Ja sama też mam się udać do kardiologa bo te moje zsłabnięcia są za częste. Mam też zrobić badania na cukrzycę.