Widok
Wiesz, może gdybym j również podawała naprzemiennie butelkę i pierś nie byłoby prawdopodobnie problemu, ale o tym nie było mowy, gdyż po piersi męczyła się (oczywiście przed wprowadzeniem diety, teraz po moim mleku jest ok :)) Pojadę do Akpolu lub Mama i ja i obadam wszystkie dziury...w smoczkach :) Teraz krasnalka chrapie na balkonie :) Byłyśmy na spacerze, ale ja wymiękłam, więc pozostała alternatywa typu balkon, bo szkoda mi było ją wybudzać, a tak jeszcze smacznie śpi ;-) Pućki ma cieplutkie i rączki też, więc stwierdziłam, że niech jeszcze powdycha świeżego powietrza :)))
ja stosuję butelki Tommee Tippee, których smoczki rzekomo imitują pierś i miały nie zniekształcać odruchu ssania piersi :( Nie wiem, czy są smoczki o wolniejszym przepływie, już się zastanawiałam czy nie kupić zestawu smoczka do karmienia firmy Medela, zaraz pogrzebię na allegro i popatrzę za tym. A jutro dzwonię na Zaspę. teraz mi lepiej, bo odciągam mleko i schodzi przede wszystkim z zatkanych kanalików. Ale ulga, no i pieluch nie będę musiała przykładać. Dzięki za wszystkie rady, za tym smokami też się rozejrzę!
ja właśnie tak robię :) na początku Nataszka jeszcze chwytała pierś, ssała przez 5 minut i na tym się kończyła przygoda :( Więc nie pozostało mi nic innego jak odciągać pokarm i podawać jej z butelki. A wszystko przez to, że pediatra źle zdiagnozowała schorzenie u Smerfeci. Według niej cierpiała na nietolerancję laktozy, więc karmiłam ją Nutramigenem. Nie dawało mi to jednak spokoju, więc odstawiłam nabiał, bo objawy nietolerancji i alergii na białko mleka są takie same i trudno tak od razu zdiagnozować co jest co. Gdy już byłam na diecie podałam Nataszce moje mleko i okazało się, że przestała mieć dolegliwości, które wcześniej ją męczyły. Ale pierś zaczęła wypluwać i po zawodach. A to odciąganie jest dla mnie bardzo uciążliwe. Właśnie znowu mam zastój w lewej piersi, bo nie odciągnęłam w nocy pokarmu :(
No właśnie karmię piersią i dlatego muszę ściągać, bo cała noc to za długa przerwa. To mogłoby zaburzyć laktację. Wieczorkiem daję jej tylko z butelki to co ściągnę w nocy. Julka nie ma problemu z przestawianiem się z butelki na cycka. Jej jest wszystko jedno, byle mleko leciało. Bo jak gdzieś wychodzę to wtedy w ciągu dnia też dostaje mój pokarm tylko z butelki.
bj
zazdraszczam tego nocnego wypoczynku, do 7 to już można się porządnie wyspać :) teraz mi się tak marzy, wcześniej jak nie pospałam do 9-10, chodziłam na wpół przytomna. Ale te priorytety się zmieniają :)
k@juta, ja karmiłam teraz moją przytulankę, bo wcześniej to o 18 jadła. I tak sporo wytrzymała :)))
zazdraszczam tego nocnego wypoczynku, do 7 to już można się porządnie wyspać :) teraz mi się tak marzy, wcześniej jak nie pospałam do 9-10, chodziłam na wpół przytomna. Ale te priorytety się zmieniają :)
k@juta, ja karmiłam teraz moją przytulankę, bo wcześniej to o 18 jadła. I tak sporo wytrzymała :)))