Widok

Nienawidzę gotować

Kulinaria Temat dostępny też na forum:
Może którąs z mam ma podobny problem i wypowie się jak sobie z tym radzi? :)
Ja nienawidzę gotować, na prawdę z całego serca tego nie znoszę, jest to dla mnie tortura jak muszę coś zrobić na obiad i zajmauje mi to cały dzień. Poza tym nie mam pomysłów, nie ogarniam zakupów na obiad i wychodzi, że zawsze nic nie mam albo mam za mało, po prostu chyba się do tego nie nadaję.
Niestety muszę gotować, bo siedzę w domu z dwójką małych dzieci, jeszcze nie przedszkolnych, póki co gotuję dla siebie i starszego, ale niedługo młody też zacznie jeść normalne rzeczy. Przeraża mnie perspektywa, że będę to robić jeszcze przez wiele lat :)
Lubie piec ciasta, ale nie mogę tego podawać na obiad :P
Może macie mamy podobne problemy? I jakoś sobie z nimi radzicie? Skąd bierzecie przepisy? Czy robicie jakieś proste jednogarnkowe dania?
Mam wrażenie, jak czytam forum, że są tu same mamy - kucharki z powołania :)
popieram tę opinię 26 nie zgadzam się z tą opinią 15
Więcej luzu i dystansu!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
ok, a co z chudą? przypominam, to osoba, która zalożyła ten wątek, ponieważ jak mniemam potrzebuje pomocy i rady w sprawie radzenia sobie z gotowaniem dla rodziny
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
chuda rady dostaje ale ciągle jej coś nie pasuje... no niestety - samo się nie zrobi więc albo trzeba wziąć tyłek w troki albo jadać na mieście...
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2
dokładnie basiula. Bez pracy nie na kolaczy.

do iks--------więcej dystansu kobieto:]
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mama b, a mnie sie wydaje ze iks to facet:P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
może i facet:P
ale zgorzkniały/a i bez poczucia humoru jest...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Racja, na dodatek sie czepia.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie pamiętam takich groszków :/

ale pamiętam smak lodów malinowych Hortex :] w takich dużych zamykanych wiaderkach(?)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kiedyś chciałam prowadzić takie domowe usługi - gotowanie obiadów dla zapracowanych lub pozbawionych umiejętności kulinarnych :]

Basiula dobrze pisze - albo autorka jednak jakoś się przełamie i zacznie eksperymentować (bo gotowanie naprawdę może być przyjemnym zajęciem, zabawą, a nie tylko przykrym obowiązkiem) - może z jakąś siostrą/kumpelą umówić się na wspólne kucharzenie? Albo poszuka kogoś, kto będzie to robił za nią ;) Lub będą dalej jeść na mieście bądź kupne gotowce ;)
Zależy jakie kto ma priorytety i ile samozaparcia ;) i chęci :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
brawo babeczki, swymi postami właśnie udowadniacie cały czas jak brakuje wam poczucia humoru, o którym cały czas piszecie, aż się uśmialam:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
To sobie poczytałam :)
Dlaczego odrazu wszystko mi nie pasuje?
Nigdy w życiu nie będę wstawać do 6, żeby gotować. Ludzie, dajcie żyć :)
Zresztą cały czas karmię dziecko w nocy więc snu na prawdę mam deficyt. Wiem, że trzeba się ogarnąć, poświęcić i wziąć w garść. Próbuję to robić od długiego czasu i robię, ale ponarzekać też trochę można.
Ja na zakupy nie chodzę na codzień, bo mam dwójkę małych dzieci i nie dałabym rady wziąć ich i jeszcze zrobić zakupy, więc robi je mąż. A ostatnio on też ma dużo na głowie i tak się wszystko rozjeżdza. Poza tym jak siedzę z dziećmi od rana, a on kończy pracę o 17 to jedyne o czym marzę to to, żeby szybko wrócił do domu i trochę z nami posiedział bo ja też mam już dość. Zrezygniwałam z pracy, z życia towarzystkiego i właściwie jedyne co robię, to siedzę z dziećmi w domu. Oczywiście to była moja decyzja, więc nie to, że czegoś żałuję, ale jak dzieci idą spać, o 20, to jedyne o czym marzę to chwilę odpocząć, posiedzieć z mężem, a nie gotować. Poza tym w tym czasie też trzeba uprać, uprasować itp.
Więc dziekuję dziewczyny za wszystkie rady, na pewno z nich skorzystam, postaram się planować na tydzień i robić zakupy raz w tygodniu, a także mrozić posiłki (zresztą to już robię, ale tylko dla dziecka, sama wole nie zjeść). Muszę sobie założyć książkę z przepisami i urozmaicić menu. I jakoś to będzie :)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
PS. Ale gdyby ktoś otworzył catering dla zapracowanych albo pozbawionych talentu to chętnie skorzystam. Myślę, że to dobry interes swoją drogą :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Chuda - jeszcze od siebie proponuję nakupować różnych ziół i przypraw ;) i eksperymentować :]
po Nowym Roku znów będzie fajne stoisko w Galerii Przymorze ;))) ja się poczułam jak w przyprawowym raju ;) tu jest ich strona http://dziadekmateusz.com.pl/ oczopląsu można dostać ;) tu o nich pisałam http://forum.trojmiasto.pl/Gdzie-dobry-sklep-z-przyprawami-w-Gdansku-t414519,1,310.html :)

wychodzę z założenia, że trzeba mieć dużo różnych przypraw aby jedzenie było dobrze doprawione ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja prawie nie używam przypraw, soli minimalne ilości, pieprz, majeranek, papryka, bazylia i to wszstko. Też tego nie umiem, muszę sie podszkolic.

I bardzo żałuję ze nie mam żadnej znajomej, nikogo z rodziny kto do mnie wpadnie i potowarzyszy w kuchni, albo chociaż pogada gdy ja będę gotować, rzuci okiem na dzieci itp. Niestety jestem tu zupełnie sama :(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Chuda zacznij zamawiac zakupy na etesco. Przywioza Ci do domu. Ja nie mogłam się długo przemoc, ale dokładnie rok temu zaczelam w ten sposób zamawiac. Robie liste i raz w tygodniu siadam do kompa i wklepuje. Przywoza mi zapasy na caly tydzień. Krojone wędliny, czy jakies owoce kupuje w lokalnym sklepie, reszte zamawiam w tesco.
Czytam Twój watek, bo sama nie jestem mistrzynią w kuchni ale się zmuszam i musze przyznać, ze kilka dan już opanowałam i mam mega satysfakcje jak wszyscy zajadają ze smakiem. Walcze wiec dalej i Ty tez dasz rade. Musisz się jednak przemoc.
Z przyprawami tez mam problem...
Agusia gdybys miała wymienić 5-6 ziol/przypraw, oprócz soli i pieprzu, które powinny być w każdym domu, to co by to było?
Wlasnie postanowiłam kupic kilka i zgodnie z Twoja rada zacząć eksperymentować, no tylko nie wiem co kupic...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tylko 6?????
Samych pieprzów mam 4 rodzaje(kolorowy, biały, czarny - mielony i w kulkach do zup, ziołowy) ;) nie licząc bałkańskiego, cytrynowego i pomarańczowego :P
bazylia, oregano, tymianek, majeranek, rozmaryn, słodka i ostra papryka, cynamon, ziele angielskie, goździki, curry, liście laurowe - to jest chyba takie minimum ;) oczywiście świeży czosnek do tego ;]

dla mnie obowiązkowo jeszcze zielona czubryca :]

u mnie przyprawy do cały parapet + kosz w szafce + 3 półki ;P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia a cóż to ta zielona czubryca i do czego to?Kojarzy mi sie z cząbrem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
to teraz napisz jakie przyprawy do czego dodajesz :D bo ja też nie potrafię :P

a i dajcie jakiś przepis krok po kroku na sos :) do ziemniaków, do makaronu, do ryżu... tylko nie pomidorowy, bo to żadna filozofia dla mnie :D

P.S ja jestem 88 i też pamiętam Donaldy i Turbo :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nika - to taka fajnie pachnąca mieszanka http://dziadekmateusz.com.pl/mobile/pl/p/Czubryca-zielona/291 używam do mięs, zapiekanek z chleba, sandwichy, zwykłych kanapek z pomidorem :)
Jest jeszcze czerwona - ostra. I pierwszy raz na stronie tego sprzedawcy spotkałam jeszcze białą i czarną :) w styczniu jak stoisko będzie w Galerii Przymorze to kupię te dwie z ciekawości :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
to teraz jestem pewna, ze były dwa rzuty Donaldów:))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dom czy mieszkanie??? (433 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

Wakacje z dziećmi (124 odpowiedzi)

nie mamy pomysłu na tegoroczne wakacje z dziećmi 5,5 lat i 3 lata byliśmy w zakopanym i...

do góry