Widok
OlciaLG - moim zdaniem, ktoś kto powiedział Ci o RZEKOMEJ KRADZIEŻY tych rzeczy - był albo nieźle "nawalony", ale robił sobie z Ciebie jaja, albo ma skłonności do wymyślania. Głupia plotka, na pewno w to nie uwierzę.
Olesia - szkoda, że napisałaś o swoim weselu w Adlerze w jednym zdaniu (a nawet słowie), że nie wspomnę o zdjęciach......
Dziewczyny - ja mam wesele w A. jako ostatnia z Was, więc dopiero przygotowuję zaproszenia. Napiszcie mi proszę, jak pisałyście na zaproszeniach odnośnie przyjęcia weselnego...???
Że odbędzie się w "OSADZIE KASZUBSKIEJ ADLER" czy "OŚRODKU ADLER", no i jak odmienic prawidłowo ZGORZAŁE??? ...w ZgorzałEM? koło Stężycy czy samo Zgorzałe? :P
Olesia - szkoda, że napisałaś o swoim weselu w Adlerze w jednym zdaniu (a nawet słowie), że nie wspomnę o zdjęciach......
Dziewczyny - ja mam wesele w A. jako ostatnia z Was, więc dopiero przygotowuję zaproszenia. Napiszcie mi proszę, jak pisałyście na zaproszeniach odnośnie przyjęcia weselnego...???
Że odbędzie się w "OSADZIE KASZUBSKIEJ ADLER" czy "OŚRODKU ADLER", no i jak odmienic prawidłowo ZGORZAŁE??? ...w ZgorzałEM? koło Stężycy czy samo Zgorzałe? :P
Lucy ja kupuje żywe kwiaty na salę. Będę miała po 2 średniej wielkości bukiety na każdy ze stołów na wysokich stojakach, łuk kwiatowy za parą młodą (oczywiście zdjęta ta różowa płachta, która jest w standardowej dekoracji Adlera) oraz udekorowane wejście. Mam dekoratorkę z Elbląga bo z dojazdem wyjdzie mi taniej niż wziąć z Gdańska. Dekoruje mi on i kościół i samochód i robi bukiety oraz dekoruje salę.
Olesia, dzięki za info o tej potrawce! Jak 2,7 porcji mięska/os., to już byłabym spokojniejsza i...wzięłabym jednak żurek na poprawiny ;)
Co do lampionów...ech szkoda gadac. Nie wiem co myślec.
Byłam na nie bardzo nastawiona od początku, ale nie chcę na weselu nieplanowanych ATRAKCJI ;-/
Dziewczyny, cały czas dopytuję Was i może kiedyś odp. się doczekam ;) czy kupujecie te żywe kwiatki i gdzie?
Ja chyba zdecyduję się na firmę Glorioza - Pani Ela wszystko załatwi, zrobi, zawiezie i ułoży. A jak kupię bukiety gdzieś w kwiaciarni, to kto sie tym zajmie? Poza tym nie każdy ma taki "zmysł", żeby wiedziec, co postawic i gdzie :P
Co do lampionów...ech szkoda gadac. Nie wiem co myślec.
Byłam na nie bardzo nastawiona od początku, ale nie chcę na weselu nieplanowanych ATRAKCJI ;-/
Dziewczyny, cały czas dopytuję Was i może kiedyś odp. się doczekam ;) czy kupujecie te żywe kwiatki i gdzie?
Ja chyba zdecyduję się na firmę Glorioza - Pani Ela wszystko załatwi, zrobi, zawiezie i ułoży. A jak kupię bukiety gdzieś w kwiaciarni, to kto sie tym zajmie? Poza tym nie każdy ma taki "zmysł", żeby wiedziec, co postawic i gdzie :P
Dziewczyny!
rozmawiałam dzis z Adlerem przez telefon. Pytałam między innymi o lampiony. Pani powiedziała, ze w zeszłym roku latały pięknie, wszystkie w stronę jeziora, ale dwa tygodnie temu poleciały w stronę przeciwną, kilka zatrzymalo się na drzewach, podobno wszyscy mieli duzego stracha, całe szczęscie ze nic sie nie zapalilo. Pani delikatnie prosila aby wycofac sie z tego pomysłu, ewentualnie puscic kilka symbolicznie, para młoda i swiadkowie np... podobno goscie sie czesto spiesza, puszczaja lampiony za szybko, nie rozumieją ze lampiony same maja im z rak wyleciec, no i wtedy lataja przy ziemi... gdybym maila wesele w październiku tak jak Lucy to predzej bym zaryzykowala, bo gdy jest chłodno to szybciej się wznoszą.
co do mięska, to mozna zrezygnowac z potrawki z kurczaka, i wówczas liczy się 2,7 porcji miesa na osobe, a nie 2 porcje. to chyba dobre rozwiazanie. Podobno potrawka sprawdza sie jak jest duzo starszych osob, bo mlodzi nie bardzo ja lubia
pozdrawiam!
rozmawiałam dzis z Adlerem przez telefon. Pytałam między innymi o lampiony. Pani powiedziała, ze w zeszłym roku latały pięknie, wszystkie w stronę jeziora, ale dwa tygodnie temu poleciały w stronę przeciwną, kilka zatrzymalo się na drzewach, podobno wszyscy mieli duzego stracha, całe szczęscie ze nic sie nie zapalilo. Pani delikatnie prosila aby wycofac sie z tego pomysłu, ewentualnie puscic kilka symbolicznie, para młoda i swiadkowie np... podobno goscie sie czesto spiesza, puszczaja lampiony za szybko, nie rozumieją ze lampiony same maja im z rak wyleciec, no i wtedy lataja przy ziemi... gdybym maila wesele w październiku tak jak Lucy to predzej bym zaryzykowala, bo gdy jest chłodno to szybciej się wznoszą.
co do mięska, to mozna zrezygnowac z potrawki z kurczaka, i wówczas liczy się 2,7 porcji miesa na osobe, a nie 2 porcje. to chyba dobre rozwiazanie. Podobno potrawka sprawdza sie jak jest duzo starszych osob, bo mlodzi nie bardzo ja lubia
pozdrawiam!
Olcik, dziękuję bardzo w swoim imieniu za tych kilka przydatnych informacji :))
Fajnie, że poruszyłaś z menagerką temat tych lampionów i że decydujesz się na nie z Narzeczonym, tak jak ja (my) na 90% ;))
Dziewczyny powyżej wkręciły mi trochę wątpliwości :P ale Ty jednak je szybko rozwiałaś :D My więc chyba zaryzykujemy, a moja jedyna obawa to taka, że jak nasze wesele jest 22.X, to że Gościom może byc trochę zimno na dworze o zmroku o tej porze roku, a z kurtkami może byc trochę za dużo zamieszania, kurcze..!
Fajnie, że można liczyc na podpowiedzi właścicieli co do menu. My raczej nie będziemy nic zmieniac (bo wszystko brzmi smacznie), ale będziemy się tylko radzic, co wybrac z tego co jest.
Uspokoiłaś mnie też trochę co do "zawartości" stołu wiejskiego, a najbardziej tym, że będzie tam też to jedno danie na ciepło! :D
Olcik, a czy (i co) postanowiliście z dekoracją? Żywe kwiatki? Jeśli tak, to skąd???
Olcik i Rocks - czekamy na fotki!!!!!!!!! Pozdrowionka:)
Fajnie, że poruszyłaś z menagerką temat tych lampionów i że decydujesz się na nie z Narzeczonym, tak jak ja (my) na 90% ;))
Dziewczyny powyżej wkręciły mi trochę wątpliwości :P ale Ty jednak je szybko rozwiałaś :D My więc chyba zaryzykujemy, a moja jedyna obawa to taka, że jak nasze wesele jest 22.X, to że Gościom może byc trochę zimno na dworze o zmroku o tej porze roku, a z kurtkami może byc trochę za dużo zamieszania, kurcze..!
Fajnie, że można liczyc na podpowiedzi właścicieli co do menu. My raczej nie będziemy nic zmieniac (bo wszystko brzmi smacznie), ale będziemy się tylko radzic, co wybrac z tego co jest.
Uspokoiłaś mnie też trochę co do "zawartości" stołu wiejskiego, a najbardziej tym, że będzie tam też to jedno danie na ciepło! :D
Olcik, a czy (i co) postanowiliście z dekoracją? Żywe kwiatki? Jeśli tak, to skąd???
Olcik i Rocks - czekamy na fotki!!!!!!!!! Pozdrowionka:)
Witam
18 sierpnia 2012 i ja będe miał tam ślub :)
... nad tymi lampionami też myślałem ... ale przeważnie w wakacje jest zakaz wchodzenia z ogniem. Bywa, że w ogóle jak jest susza to jest zakaz wchodzenia do lasu. Pewnie każdy sobie myśli "eee nic się nie stanie", ale co gdy od takiego lampionu zapalą się suche igiełki ?
Jak wróce z pracy to postaram się wrzucić świeżych kilka fotek. Akurat natrafiłem na przygotowania do wesela i można zobaczyć udekorowaną salę.
18 sierpnia 2012 i ja będe miał tam ślub :)
... nad tymi lampionami też myślałem ... ale przeważnie w wakacje jest zakaz wchodzenia z ogniem. Bywa, że w ogóle jak jest susza to jest zakaz wchodzenia do lasu. Pewnie każdy sobie myśli "eee nic się nie stanie", ale co gdy od takiego lampionu zapalą się suche igiełki ?
Jak wróce z pracy to postaram się wrzucić świeżych kilka fotek. Akurat natrafiłem na przygotowania do wesela i można zobaczyć udekorowaną salę.
A więc po pierwsze kwestia lampionów, o których tak się rozpisałyście :)
Właściciele jak najbardziej pozwalają na lampiony zarówno latające jak i wodne. Przygotowują do tego źródło ognia. Podobno fajnie się to sprawdza na weselach i specjalnie dowiadywałam się czy czasami coś złego się stało. Pani wytłumaczyła nam, że nigdy nie było ani jednego przypadku jakiejkolwiek szkody z racji puszczania lampionów i że to bardzo pięknie wygląda o zmroku jak lecą nad jeziorkiem.
Więc ja osobiście zdecydowałam się z narzeczonych, że takie lampiony będziemy mieli. Rozwiązujemy to w ten sposób, że zespół prosi ludzi o wyjście nad brzeg gdzie leżą wcześniej rozłożone lampiony przez świadków nio i z odpowiednim podkładem muzycznym będziemy puszczać :)
Co do menu to rzeczywiście menu nie jest sztywne i wiele potraw można zastąpić innymi. Właściciele Adlera doradzają co "schodzi" w danej porze roku ze stołów, co lepiej wymienić na coś innego więc takim też sposobem ułożyłam wczoraj swoje menu. Wszelkie poprawki mogę nanieść jeszcze do 10 dni przed weselem.
Kwestia stołu wiejskiego (jeśli ktoś chciałby wykupić) wygląda tak iż są na nim rzeczy o których dziewczyny pisały wcześniej czyli: plasterki wędlin, kiełbaski, patera serów, grzybki, smalec itp oraz dodatkowe danie ciepłe w podgrzewaczu na stole czyli np: żeberka, golonka lub wątróbki do wyboru. Jeśli ktoś chce może dołożyć do wykupionego stołu swoje swojskie mięsko jednak potrzebny jest do tego certyfikat przebadania mięsa.
Co cen to ja spisywałam umowę we wrześniu i w umowie miałam zaznaczone, że cena na osobę może wzrosnąć o 5 %. O tyle też wzrosła czyli do ceny którą miałam na umowie na osobę muszę dodać te 5% więc nie ma tragedii ;)
Wystrój-nastąpiła mała zmiana na plus! Wejście nie wygląda jak w stodole jak się śmiałam, teraz jest drewniany mały "ganek" z boku wejścia na salę dobudowana jest drewniana wiata przylegająca do restauracji a więc też więcej miejsca do posiedzenia na dworze. Wzdłuż drogi dojazdowej do restauracji zrobione są mini miejsca parkingowe więc nie trzeba stawiać samochodów bezpośrednio pod domkiem tylko wyznaczone są na to miejsca.
W razie jakichś pytanek pytać jak będę znała odpowiedź to napiszę :)
Właściciele jak najbardziej pozwalają na lampiony zarówno latające jak i wodne. Przygotowują do tego źródło ognia. Podobno fajnie się to sprawdza na weselach i specjalnie dowiadywałam się czy czasami coś złego się stało. Pani wytłumaczyła nam, że nigdy nie było ani jednego przypadku jakiejkolwiek szkody z racji puszczania lampionów i że to bardzo pięknie wygląda o zmroku jak lecą nad jeziorkiem.
Więc ja osobiście zdecydowałam się z narzeczonych, że takie lampiony będziemy mieli. Rozwiązujemy to w ten sposób, że zespół prosi ludzi o wyjście nad brzeg gdzie leżą wcześniej rozłożone lampiony przez świadków nio i z odpowiednim podkładem muzycznym będziemy puszczać :)
Co do menu to rzeczywiście menu nie jest sztywne i wiele potraw można zastąpić innymi. Właściciele Adlera doradzają co "schodzi" w danej porze roku ze stołów, co lepiej wymienić na coś innego więc takim też sposobem ułożyłam wczoraj swoje menu. Wszelkie poprawki mogę nanieść jeszcze do 10 dni przed weselem.
Kwestia stołu wiejskiego (jeśli ktoś chciałby wykupić) wygląda tak iż są na nim rzeczy o których dziewczyny pisały wcześniej czyli: plasterki wędlin, kiełbaski, patera serów, grzybki, smalec itp oraz dodatkowe danie ciepłe w podgrzewaczu na stole czyli np: żeberka, golonka lub wątróbki do wyboru. Jeśli ktoś chce może dołożyć do wykupionego stołu swoje swojskie mięsko jednak potrzebny jest do tego certyfikat przebadania mięsa.
Co cen to ja spisywałam umowę we wrześniu i w umowie miałam zaznaczone, że cena na osobę może wzrosnąć o 5 %. O tyle też wzrosła czyli do ceny którą miałam na umowie na osobę muszę dodać te 5% więc nie ma tragedii ;)
Wystrój-nastąpiła mała zmiana na plus! Wejście nie wygląda jak w stodole jak się śmiałam, teraz jest drewniany mały "ganek" z boku wejścia na salę dobudowana jest drewniana wiata przylegająca do restauracji a więc też więcej miejsca do posiedzenia na dworze. Wzdłuż drogi dojazdowej do restauracji zrobione są mini miejsca parkingowe więc nie trzeba stawiać samochodów bezpośrednio pod domkiem tylko wyznaczone są na to miejsca.
W razie jakichś pytanek pytać jak będę znała odpowiedź to napiszę :)
tak tak słyszelismy ze roladka jest pyszna,
a o odpowiedzialnosci moze się źle wyrazilam, oczywiscie ze my jestesmy odpowiedzialni za gości i ponosimy koszty za ewentualne szkody, dlatego nie chciałabym byc odpowiedzialna za dodatkowe nazwijmy to ryzykowne atrakcje... strzeżonego Pan Bóg strzeże :) moze tylko sami z narzeczonym puścimy dwa serca...
znalazłam też w necie lampiony pływające:
http://allegro.pl/plywajace-wodne-lampiony-mix-zestaw-10-szt-i1648004635.html
ale też obawiam się tego, ze goście się skąpią.. albo... utopią!
a o odpowiedzialnosci moze się źle wyrazilam, oczywiscie ze my jestesmy odpowiedzialni za gości i ponosimy koszty za ewentualne szkody, dlatego nie chciałabym byc odpowiedzialna za dodatkowe nazwijmy to ryzykowne atrakcje... strzeżonego Pan Bóg strzeże :) moze tylko sami z narzeczonym puścimy dwa serca...
znalazłam też w necie lampiony pływające:
http://allegro.pl/plywajace-wodne-lampiony-mix-zestaw-10-szt-i1648004635.html
ale też obawiam się tego, ze goście się skąpią.. albo... utopią!
Co do zmian w menu, na 2 tyg. przed weselem na pewno spotkacie się z kimś z ośrodka, kto będzie waszym "opiekunem " tego wieczoru. To, co masz w menu jest tylko przykładem, możesz nieco pozmieniać, oczywiście w miarę rozsądku, zresztą podpowiedzą Ci co cieszy się zainteresowaniem, a co mniej:) polecam Ci łososia w szpinaku- taka rolada:) pychotka.
a kto ma być odpowiedzialny w takim razie za gości?? właściciel?? przecież TY to chcesz zorganizować, więc przykładowo wujek, który "niechcący" puści lampion na zadaszenie grilla będzie musiał płacić za szkody?? przecież logicznym jest, że musicie liczyć się, że może coś pójść nie po waszej myśli, tym bardziej, że impreza będzie z alkoholem....
a jeszcze co do lampionów, to zastawiam się czy brać odpowiedzialnośc za gości... trudno bedzie przypilnować kilkadziesąt osób puszczających lampiony... juz nie mówię o szkodach materialnych ale żeby sobie ktoś krzywdy nie zrobił lub jeden drugiemu... a wiadomo, trzeźwych po zmroku raczej mało będzie....
hmm Olcik a kiedy podpisywałas umowe? ceny sie zmieniaja, wiec moze my jestesmy już z "tych drozszych" hmm...
co do lampionow.. my tez o nich myslelismy... ale spojrzcie na te filmiki...
tutaj np 6 minuta...
http://www.youtube.com/watch?v=ijQNlTzgsOg
gdy jest ciepło różnica temperatur (wewnatrz lampionu i na zewnąrz) nie jest tak duża jak w zimie, lampion unosi sie z trudem. W tej 6 minucie widac jak lampion długo leci poziomo.... a co gdyby doleciał do drzew?
wydaje mi sie ze spalenie lasu czy Adlerowskich domkow mogłoby znacznie podnieść koszty wesela.....
http://www.youtube.com/watch?v=vijFZv-ElM0 ten filmik tez sporo pokazuje
byl jeszcze jeden filmik ale nie moge go teraz znaleźc...
co do lampionow.. my tez o nich myslelismy... ale spojrzcie na te filmiki...
tutaj np 6 minuta...
http://www.youtube.com/watch?v=ijQNlTzgsOg
gdy jest ciepło różnica temperatur (wewnatrz lampionu i na zewnąrz) nie jest tak duża jak w zimie, lampion unosi sie z trudem. W tej 6 minucie widac jak lampion długo leci poziomo.... a co gdyby doleciał do drzew?
wydaje mi sie ze spalenie lasu czy Adlerowskich domkow mogłoby znacznie podnieść koszty wesela.....
http://www.youtube.com/watch?v=vijFZv-ElM0 ten filmik tez sporo pokazuje
byl jeszcze jeden filmik ale nie moge go teraz znaleźc...