Widok

PORÓD-GDZIE NAJLEPIEJ

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
WITAM
obecnie od tygodnia jestem w szpitalu w Redłowie na patologii ciąży, więc na razie się nie przeprowadzimy. To co tu widzę i słyszę przeraża mnie z dnia na dzień. Proszę napiszcie gdzie najlepiej rodzić, może podajcie lekarza, położną cokolwiek.Sama nie wiem a Redłowa się boję. Napiszcie swoje rady i opinie.
dzięki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja rodzilam na zaspie i stanowczo NIE POLECAM tego szpitala a o redlowie slyszalam same dobre opinie oprocz tego ze to stary szpital to opieke przy porodzie moje kolerzanki zachwalaly podobno dobry jest tez swiss med ale to juz prywatnie i za porod podobno 3000 zl

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez slyszalam dobre opinie o Redlowie. moje kolezanka ma tam rodzic na dniach. Wiem tez ze w szpitalu wojewodzkim na Nowych Ogrodach jest calkiem milo:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rodzilam prawie 3 lata temu na Klinicznej i nie polecam!!!Ale moje kolezanki rodziły na Zaspie i bez zastrzeżeń!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny piszcie jak najwięcej, bo martwię sie coraz bardziej i nie wiem na jaki szpital się zdecydować
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słyszałam, że na Zaspie jest super - rodziła tam moja przyjaciółka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja koleżanka rodziła na Zaspie ... ODRADZAM !!!

Mała niechciała "wyjść na świat", lekarze położyli się mojej koleżance na brzuch żeby mała wyszła.
Mała ma problemy z rączką; do tej pory jeździ z nią na rehabilitacje ( mała ma 5 lat ).
Lekarze się do jakiegokolwiek błędu nie przyznali, nie przyznano jej żednego odszkodowania ani nic.
Jedyne co wywalczyła to darmową rehabilitacje !!!

Skandal

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karcia_Gd napisał(a):

> Moja koleżanka rodziła na Zaspie ... ODRADZAM !!!
>
> Mała niechciała "wyjść na świat", lekarze położyli się mojej
> koleżance na brzuch żeby mała wyszła.
>
W maju 2002 r. (czyli w czasie zbliżonym do porodu Twojej koleżanki) urodziłam na Zaspie swoją córeczkę. Też miała opory przed opuszczeniem mojego brzucha, ale skończyło się cesarką bez komplikacji. Ciążę prowadził ordynator - dr Bolt i on dokonał operacji (ma prywatny gabinet na Chełmie w pawilonach przy Cieszyńskiego). Właściwie przy tym chorym systemie zdrowotnym najlepiej jest prywatnie prowadzić ciążę u ginekologa, który później odbierze poród w szpitalu, w którym pracuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
beann napisał(a):

> W maju 2002 r. (czyli w czasie zbliżonym do porodu Twojej
> koleżanki) urodziłam na Zaspie swoją córeczkę. Też miała opory
> przed opuszczeniem mojego brzucha, ale skończyło się cesarką
> bez komplikacji. Ciążę prowadził ordynator - dr Bolt i on
> dokonał operacji (ma prywatny gabinet na Chełmie w pawilonach
> przy Cieszyńskiego). Właściwie przy tym chorym systemie
> zdrowotnym najlepiej jest prywatnie prowadzić ciążę u
> ginekologa, który później odbierze poród w szpitalu, w którym
> pracuje.

Dobry pomysł.
Moja przyjaciółka mogła być potraktowana lepiej (i zapewne była) ponieważ jest spokrewniona z jedną z pielegniarek...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja przyjaciółka również rodziła na zaspie.....
Dziecko schodziło już do kanału rodnego a lekarze wciąż upierali się ze to za wcześnie i ona jeszcze nie rodzi;/ po paru godzinach była zmiana personelu i było już super:)

Tak szczerze mówiąc to chyba w każdym szpitalu są jakieś niedociągniecia, przekrety itp zależy kto na jaką zmiane trafi.....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moj syn sie prawie udusil podczas porodu na zaspie kategorycznie odradzam ten szpital!!!!!!!!!!!!!!!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja rodziłam dwójkę dzieci na klinicznej i nie jest to cudowny szpital godny polecenia, ale najważniejszą kwestią jest posiadanie własnego lekarza... lekarza do którego się regularnie chodzi, który prowadzi cała ciążę, skasuje parę zł (i wcale nie jakiąś zaporowa suma) i odbierze Twoje dzieciątko... bedzie rodził praktycznie z Tobą, może się zdarzyć, że zginie z Twoim mężem podczas porodu, oprowadzając go po porodówce (mi się to przytrafiło)... ale tak naprawdę jest osobą, która znasz, której całkowicie ufasz i czujesz się bezpiecznie... a po porodzie na pierwsze odwiedziny dziadków odstąpi Ci swój pokój lekarski... i tak jest fajnie... nawet w gównianym szpitalu... bo nie jesteś anonimowa... polecam...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja kuzynka rodziła na klinicznej..cóż...zapłaciła to i opieke miała.ale sam poród,nie bede opowiadac...

Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jest różnica zapłacić za sam poród, ale co innego po prostu rodzić ze swoim lekarzem, który prowadzi całą ciążę... z kimś kogo znamy przez 9 miesięcy...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiecie co chyba faktycznie ile rodzących tyle opinii. Sama nie wiem co robić.Tu w Redłowie jest z tego co widzę strasznie.Trzymają dziwczyny z bólami po dwie doby i nie pomagają oksytocyną ani niczym, po prostu wwożą do nas na patologię i czekają na poród.Zwykle dziewczyny się mocno męczą, dlatego razem z babeczkami z którymi leżę na sali zastanawiamy sie jak tak można!!!Mówię Wam widok jest straszny!Myślałam że jak Wy coś napiszecie to policzę za i przeciw i podejmę decyzję, zatem proszę piszcie gdzie i czy przy Was był Wasz lekarz prowadzący. Ja na mojego nie mogę liczyć, bo juz nie pracuje w szpitalu odkąd zlikwidowali oddział w miejskim.Jestem skazana na poród z lekarzem i położną na którą trafię.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gdybym nie rodziła z moim lekarzem, który podczas pierwszego porodu, sporo po terminie, bez rozwarcia, bez jakiejkolwiek akcji skurczowej, po zastosowaniu wszelkich możliwych dostępnych w szpitalu leków, wyciągnął praktycznie ze mnie dziecko na siłę, to wogóle nie wiem jak bym urodziła (bo cesarka raczej nie wchodziła w grę...)
drugie dzieciątko, ani ja, ani mój lekarz nie mieliśmy ochoty przeżywać ponownie takiej traumy, więc polecił nam specjalny preparat, za którym mój mąż zjeździł pół trójmiasta, po podaniu tego preparatu - akcja skurczowa zaczęła się w ciągu piętnastu minut od zerowej, po niecałych trzech godzinach mój synek był juz z nami...
ale w tym właśnie może Ci pomóc Twój lekarz, który dobrze Cię zna...
wiem, że płacić za poród nie zawsze chcemy, fajnie jest gdy wszytsko odbywa się bez komplikacji, ale ja osobiście myślałam, że będę rodzić raz, zdarzyło się dwa i nie żałuję ani złotówki, którą dałam mojemu lekarzowi...
dziś gdybym miała rodzić jescze raz zrobiłabym tak samo, dla komfortu psychicznego mojego i dziecka...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pierwsza corcie rodzilam w pucku - rewelacja. druga na moje nieszczesci w redlowie. porodowka pamieta wczesnego gierka i jeszcze trafilam na gestapo-polozna. kazala mi na plecach rodzic !!!! dobrze ze mala (wielka) szybko sie urodzila bo by mi kregoslup chyba odpadl. wiec REDLOWO NIE!!!!!!! opieka poporodowa srednia. obchody bez badan nawet, tylko zdakowe "dobrze sie pani czuje??""a dziecko??" "aha to nie badamy"
polecam zaspe, skoro jestes na patologii to lepiej co by oddzial noworodkowy byl extra.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kamiś napisał(a):

> moja przyjaciółka również rodziła na zaspie.....
> Dziecko schodziło już do kanału rodnego a lekarze wciąż
> upierali się ze to za wcześnie i ona jeszcze nie rodzi;/ po
> paru godzinach była zmiana personelu i było już super:)
>
> Tak szczerze mówiąc to chyba w każdym szpitalu są jakieś
> niedociągniecia, przekrety itp zależy kto na jaką zmiane
> trafi.....
>
> POTWIERDZAM, też znam przypadek, że położna się upierała, że jeszcze za wcześnie na poród. ZASPĘ ODRADZAM!!!!

Cokolwiek w życiu robisz, nie ma większego znaczenia. Ale ważne jest, żeby to robić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
beann napisał(a):
> W maju 2002 r. (czyli w czasie zbliżonym do porodu Twojej
> koleżanki) urodziłam na Zaspie swoją córeczkę. Też miała opory
> przed opuszczeniem mojego brzucha, ale skończyło się cesarką
> bez komplikacji. Ciążę prowadził ordynator - dr Bolt i on
> dokonał operacji (ma prywatny gabinet na Chełmie w pawilonach
> przy Cieszyńskiego). Właściwie przy tym chorym systemie
> zdrowotnym najlepiej jest prywatnie prowadzić ciążę u
> ginekologa, który później odbierze poród w szpitalu, w którym
> pracuje.

Ja rowniez rodzilam w maju 2002r na Zaspie i bylam w takiej samej sytuacji.. Synek nie chcial "wyjsc "... Moja (zagrozona) ciaze rowniez prowadzil dr Bolt i tez dokonal ciecia.. Polecam i zgadzam sie z tym, ze najbezpieczniej jest znalezc sobie takiego lekarza ,ktory poprowadzi ciaze i pozniej odbierze porod! POZDRAWIAM!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam serdecznie - też jestem w ciąży i mam podobny problem. Szczerze mówiąc opinii jest bardzo bardzo wiele i co kobieta to inne odczucia. Mój problem jest o tyle większy, że nie znam Trójmiasta bo przeprowadziłam się tu niedawno. Trafiłam do miłego i dobrego ginekologa i wraz z nim podjęłam decyzję o porodzie w Redłowie. Wiem , że opinie są straszne, ale dzieci rodzą się zdrowe. Na Zaspie jest super oddział dla noworodków, ale jest to też jedyny szpital, który przymuje pacjentki z Aids, Sepsą i innymi zakaźnymi chorobami - jak z maleństwem jest ok, to ja bym nie ryzykowała. Sama sobie myślę, że nawet jak nafurczy na mnie pielęgniarka, to i tak najważniejsze jest zdrowie maleństwa - to jemu mają pomóc się urodzić i jak najmniej zaszkodzić przy tym mojemu zdrowiu. Decyzja jest trudna. Najlepiej poznać jakiegoś lekarza i zaufać mu (niech prowadzi ciążę, będzie poczucie bezpieczeństwa). Pozdrawiam i życzę spokoju i pomyślnego rozwiązania bez komplikacji !!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam wszystkie dziewczyny

fajnie ze powstał ten wątek

dziewczyny nie radzę wam Szpitala w Redłowie, zwłaszcza uwazajcie na dr Józefa Biguszewskiego zatrudionego w tym szpitalu, to bardzo zły człowiek i lekarz, trafiłam do niego rok temu o 2 w nocy bedac w 6 tyg ciąży z poronieniem w toku, zwyzywał mnie i mojego męża, nie udzielil zadnej pomocy - przezyłam przez niego koszmar, napisałam skarge do nfz izb lekarskich i dyrektora szpitala i wyleciał z pracy, ale niestety wrocił po pól roku i znowu tam pracuje !!!!!!!!

A dziecko urodziło sie cale i zdrowe w wojewódzkim -polecam ten szpital

pozdrawiam Was ciepło

Ania
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też rodziłam w Szpitalu Wojewódzkim ... jestem bardzo zadowolona :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Polecam Wejherowo, wiecej napisalm na weselniku oraz na stronie Rodzic Po Ludzku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja rodzc nie bede ale jak miaam szanse a ciaże to wybrałam wojewódzki w Gdański
i szczeże poecam


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no hmmmm...
temat rzeka... ja rodzilam w redlowie
bylo bardzo dobrze ale...
zanim trafilam z patologii na porodowke...to omal psychicznie nie padlam
ale dopisze pozniej cos na temat





allegro Majka22-GDY ZAPRASZAM!!!FAJNE CIUSZKI ZA GROSZE
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to ciezka decyzja - ja po dlugich namyslach i rozmowach na oddzialach i z ginekologami zdecydowalam sie na swissmed - ciaza przebiega bez powiklan, dziecko jest ulozone jak trzeba, moja ginekolog bedzie najprawdopodobniej przy porodzie - jedna z rzeczy, ktora mi sie tam podoba to fakt ze nie przeciagaja na sile porodow naturalnych, w razie jakich kolwiek watpliwosci robia CC co szczerze mowiac czesto zapobiega wielu problemom. Np w szpitalu wojewodzkim wrecz na sile daza do naturalnyc porodow co czesto zle sie konczy i dla matki i dla dziecka przede wszystkim. sama urodzilam sie z niedotlenieniem wlasnie dlatego ze mojej mamie nie chcieli zrobic cc i nie chce zeby moje dziecko to spotkalo.

Ale macie racje - wybor szpitala to baardzo subiektywna sprawa

Ja o redlowie nie slyszalam dobrych opinii - dwoje dzieci znanych mi osob tam zmarlo a trzecia opowiadala ze na porodowce pies biegal..... troche to dziwne

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W wojewodzkim rodzenie to istny koszmar oni nawet nie maja kilku sal do mierzenia tetna plodu lezy sie w sali gdzie nie ma okien i jest jeszcze szatnia koszmar a co do czystosci na oddziale i w toaletach to pozostawia wiele do zyczenia jedzenie zimne w kartonikach bo nie maja wlasnej kuchni przywoza wszystko z zaspy a tam podane na talezu w kibelku czysto pokoje sprzatane dokladnie a nie przetrze umywalke i wychodzi a podloge raz maznie Rodzilam na zaspie bo moja patolog mi powiedziala ze tam jest najlepiej sama nie pracuje w zadnym szpitalu tam jest najlepsza opieka jesli chodzi o noworodki i wczesniaki no i oczywiscie o mamusie ja mialam ciezki porod zakonczony cesarka lekarze, polozne i pielegniarki bardzo o nas dbali p Agnieszka z poradni laktacyjnej tez jest bardzo super wszystko tlumaczy mlodym mamom po porodzie jak uda mi sie zajsc w kolena ciaze i dojdzie do porodu napewno bede tam rodzila nie placilam za porod ani za jakies polozne nikomu zadnej koperty nie dawalam i jestem z tego powodu bardzo dumna :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karciu - miałaś tam swojego lekarza prowadzącego? czy też trafiłaś wg grafika? zecydowałam sięna wojewódzki - choć na razie wstępnie- i chciałabym znaleźć się pod opieką pracującego tam lekarza. czułabym się bezpieczniej nie będąc całkowicie anonimową osobą. jeśłi mogłabys pomóc - czekam na wiadomość na forum

jaszczurka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam jeden koszmarny poród za sobą na klinicznej i powiem wam ze potraktowali mnie jak krowe cielną.Teraz bede mądrzejsza i opłace poród albo będe rodzic w Anglii.Bo tam maja lepiej wyszkolony personel.U nas w Polsce rodzi sie nie zawsze po ludzku!!!Mamy prawo do wyboru pozycji w ktorej chcemy rodzic i mamy prawo decydowac o tym czy chcemy dostac kroplówke z hormonem wywołujacym porod!!!A nie tasmowo kazdej podaja bo szybciej urodzi i z glowy tak?Męczyłam sie 14 godzin z tym swinstwem i na dodatek jakis konował przecinał mi pecherz płodowy bo nie mialam rozwarcia!!!Potem wilam sie z bólu przez 4 godziny(czyli do nastepnego obchodu!!!)!!!!I nic w koncu skonczyło sie cesarką a wiedzieli wszyscy juz duzo wczesniej ze tak sie skonczy a mimo to kazali mi czekac.Dziecko bylo duze 4260.I wiedzial ten konował o tym!!!ale szczescie w tym ze na sali operacyjnej wszystko skonczylo sie pomyslnie i to tylko ich ratuje przed moim gniewem!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja polecam jak najbardziej Wjejcherowo.Rodziła tam moja kolezanka i była zachwycona gdzie wczesniej tez lezała na patologii ciazy w Redłowie gdzie powiedziano jej cos w tym stylu: "jesli chce Pani rodzic jak człowiek a nie jak pies to prosze nie podskakiwac". Takze dla mnie redłowo nie ma zadych szans i ja chce na pewno rodzic w wejcherowie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja rowniez z pierwszej reki slyszalam jak najlepsze opinie o Wejherowie

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja slyszalam ze w szpitalu na klinicznej jest spoko.... przynajmniej nikt sie nie skazyl ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a wiecie moze ile m/w jedzie sie samochodem z osowy to wejherowa??

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
myślę, że co około godziny...przez miasto dłużej...w godzinach szczytu też dlużej...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jedzie sie pol godziny obwodnica

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja chyba zdecyduje sie na wojewódzkiw gdansku, wprawdzie zostało mi eszcze sporo czasu ale juz teraz o tym myślimy. ma tylko jedno pytanie- odnośne wyboru lekarza prowadzącego ciąże. obecnie jestem ubezpieczona wmedicoverze i tam się mna oiekują ale chciałabym prosic o namiary na ginekologa-położnika który pracuje wwojewódzkim aktórego możecie polecić aby to on własnie zajął sie mną pod koniec ciązy i był przy przyjściu malenstwa na świat. czekam:) a raczej czekamy:)

jaszczurka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
redlowo nie!!!! poczytajcie same

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć dziewczyny! Miło widzieć znajome z Weselnika :))))
Też zastanawiam się nad wyborem szpitala. Dopisuję się do glosów przeciwko redłowskiej porodówce. Mają niemiły i nie zawsze kompetentny personel, do tego właśnie ordynator zabronił położnym dorabiać na ekstra dyżurach czyli wchodzić poza grafikiem. Nie można więc umówić się z taką panią na telefon i mieć gwarancję, że za opłatą poprowadzi poród po ludzku.
Zaspa i Kliniczna cieszą się złą sławą jeśli chodzi o prawidłowe ciąże. Chyba zacznę odkladać fundusze na prywatną klinikę, przynajmniej nikt mi tam bez pytania nie przebije pęcherza plodowego, nie rzuci na plecy i nie okaleczy na całe życie. Koleżanki z centrum Gdańska mocno chwalą wojewódzki, ale naprawdę super jest tam gdy się podpłaci każdą osobę, a to wychodzi nie mała sumka. Pytanie więc czy dać ją w łapówkach czy dołożyć i płacić prywatnie według oficjalnego cennika.....
Co za czasy.....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aha, co do Wejherowa i Pucka to słyszałam ostatnio same pozytywne opinie. Moje znajome gdynianki jadą specjalnie rodzić do Pucka. Tam ponoć nikt nie siedzi po porodzie na dmuchanym kółku, rozumiecie...
Pozdrawiam przedświątecznie!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochane, nie wiem czy macie, jeśli nie, to popytajcie znajomych - 23.12 wyszedł w formie dodatku do wyborczej Poradnik po szpitalach położniczych.
I jeszcze parę groszy w sprawie Swissmedu. Ktoś ostatnio strasznie się burzył, że kwota 4000 za poród jest skandalicznie wysoka. Myślę, że to kwestia grubości portfela i finansowych możliwości każdego człowieka. Dla jednego to o wiele za dużo, dla drugiego cakiem mało. Faktem jest jednak, że na tle cennika innych prywatnych zabiegów operacyjnych kwotę tą można uznać za "promocyjną". No bo spójrzcie same, podaję przykładowe pozycje:
Alloplastyka stawu kolanowego – 15 300
Usunięcie kamienia z moczowodu – 5 300 zł
Operacja przepukliny – 4 000 zł
Usunięcie żylaków kończyn dolnych kriochirurgicznie – 3 000 zł
Wycięcie bocznych migdałków – 2 300 zł
Korekcja halluxów – 2 000 zł

Chirurgia plastyczna:
Lifting twarzy – 8 000 zł
Korekcja plastyczna nosa (chrzęstna i kostna) – 8 000 zł
Operacja plastyczna przegrody nosa – 3 500 zł
Obustronne zmniejszenie piersi – 8 000 zł
Obustronne podniesienie opadających piersi – 7 200 zł
Korekcja powiek – 5 000 zł

+ Dobowy pobyt na oddziale – 350 zł
+ anestezjolog - 70 zł
+ koszt leków, badań, konsultacji

i co? Biorąc pod uwagę zaangażowanie lekarza, położnej, anestezjologa, i neonatologa, znieczulenie ZZO, badania USG I KTG, salę do porodu rodzinnego, 2-3 doby w wypasionym pokoju, a do tego opiekę personelu nad noworodkiem i wyposażenie go w ubranka, kosmetyki itp, no to wiadomo jak wyliczyli taką kwotę. W sumie na chłopski rozum wychodzi dużo więcej.
Chociaż też bym chciała, żeby tak było wszędzie i za darmo. Bo powinno!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiecie co, tak sobie myślę, że skoro wynajmujemy teraz mieszkanko w Redzie to w grę wchodzi poród w Wejherowie albo w Pucku ze wskazaniem na Puck, nie słyszałam złych opinii. No chyba że wiecie coś na temat tamtejszej porodówki to piszcie, a może macie jakieś namiary na położną z tych dwóch szpitali z którą można się umówić na "pomoc" i opiekę przy porodzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Puck ma bardzo dobre opinie. I zdobywa różne nagrody i odnaczenia.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
puck

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Puck jest najlepszy w Polsce! Tak wyszło w rankingu Przewodnika GW opracowanego właśnie na podstawie 40 000 ankiet przez Fundację Rodzić Po Ludzku. Zazdroszę bliskości do tej placówki. Gdańszczanki nawet za 4 kafle w Swissmedzie nie będą miały takiego porodu jak ty w Pucku. za darmo.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jesli chodzi o wojewodzki to jest tam chyba ordynator oddzialu- dr Dering i ma prywatny gabinet na zaspie...

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ordynatorem oddziału położnictwa Szpitala Wojewódzkiego jest od 2000 r. pan Zygmuntowicz!!!
z porodów w tej placówce są zadowolone glównie kobiety, które wynajęły za 500 zł prywatną położną oraz inne panie, które trafiły na wyjątkowo korzystną korelację grafików położnych i lekarzy z niezbyt dużą ilością rodzących. Ale i najlepsza położna nie zmieni pewnych PRLowskich praktyk tej placówki. Jak jednak już powyżej napisałam w Gdańsku aktualnie nawet za 4 000 nie urodzi się na takich zasadach i w takich warunkach jak za friko w Pucku.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam,urodziłammoją córcie rok temu w Wejherowie,szpital naprawde godny polecenia,mała po porodzie miałą zółtaczke,do domu wypuszczono nas po blisko 10 dniach,ja miałam baby blusa ,strasznie zawracałąm głowe położnym,ale to złote kobiety!całą dobe mozna było na nie liczyć!jedyny minus to odległosc,mieszkam w Gdyni i niestety bliscy mieli do mnie kawałek(skm,potem autobus).Jezeli bede jeszcze w ciązy powtórze moj wybór.Powodzenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja osobiscie pojde na klinczna na operacje ale jezeli mialabym rodzic to w wojewódzkim tylko
a swiiss med omijam


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pmagdaleno omijasz z powodów ceny (to rozumiem doskonale) czy innych? Jakich?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam.
Porod w Swissmedzie jest ponoć godny polecenia. Ale jak to powiedział dr Dering do mojej koleżanki - "W swissmedzie rodza się tylko zdrowe dzieci" - nie wyobrazam sobie jak można tak powiedziec do przyszłej mamy!!!! Ale nie o to cho chodzi. W tym coś jest. W Swissmedzie jest ładnie czyściutko i przytulnie,ale jesli podczas porodu pojawiają się komplikacje od razu i mamę i maluszka wiezie sie do szpitala wojewódzkiego , na miejscu nie sa w stanie im pomóc.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
szczerze mowiac jak rozmawialam na porodowce w swissmed to zapewniali mnie ze jeszcze sie nie zdarzylo zeby wiezli gdzies matke i dziecko w trakcie porodu. Mogla to byc tylko reklama lub prawda, nie jestem w stanie tego zweryfikowac. Prawda jest taka ze na porod w swissmedzie decyduja sie tylko mamy, ktorych ciaza przebiega prawidlowo, bez komplikacji, albo takie, ktorym zalezy na CC. Niemniej jednak moja prowadzaca lekarka na stale bedaca na Klinicznej polecala mi Swissmed, ze jezeli tylko mam warunki zeby zaplacic to jak najbardziej tam. Poza tym w wiekszosci lekarze z porodowki w swissmed sa wlasnie z Klinicznej. No i na swissmed sie zdecydowalam. Nie wiem w tej chwili czy to dobry wybor czy zly - to sie okaze dopiero po porodzie. Wiem natomiast ze bede pod dobra opieka, w dobrych warunkach i nie zostane z calym galimatiasem sama jak zdarza sie w panstwowych szpitalach co jest dla mnie nie bez znaczenia

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moją przyjciółkę razem z jej jeszcze nienarodzonym maluchem zabrali do wojewódzkiego - na szczęscie i mamę i bobasa udało sie uratować ( dwa razy przywracali Kasi funkcje zyciowe,przez 2 tyg leżała na OIOMie). Komplikacje,które u niej wystąpiły nie sa winą ani swissmedu ani lekarzy - opieke w swiss medzie mają doskonałą i można tam rodzić po ludzku. Prawda jest tylko taka,ze gdy komplikacje okazały się być bardzo powazne, w swissmedzie nic więcej zrobić dla Nich nie mogli.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i dlatego teraz dokonują "kwalifikacji do porodu". Jeśli cokolwiek źle wróży, z góry polecają inny szpital. Co do braku możliwości pomocy w razie problemów, to nie jest to do końca prawda. Już nie jest. Swissmed uruchomił oddział neonatologii z super sprzętem i wyszkolonym personelem. Także się mocno zastanawiam nad tą placówką, mam tam blisko i lekarka prowadząca ciążę gorąco mi Swiss poleca. Problemem jest kasa, wiadomo. Ale do kwietnia mam jeszcze szansę uzbierać, hahaha... W sumie nie jestem rozrzutna, a chciałabym rodzić w świetnych nowoczesnych warunkach i byc w tych dniach otoczona życzliwymi fachowcami. Zobaczymy...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej, mam pytanie - jak wkleilas podpis - probowalam tez uzyc suwaczka z tej stronki i sie nie udalo; bede wdzieczna za wskazowke; pozdrawiam

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej
Wszystkiego dobrego w Nowym roku, dla przyszłych i obecnych mam oraz całej reszty forumowiczek!!!
Dzięki za Wasze relacje, ja raczej podjęłam juz decyzję i wybrałam Puck.Jak się zacznie jadę do Pucka, nawet jeśli złapie mnie w pracy (a pracuję w Gdańsku gł) pojadę rodzić do Pucka.
Co do swissmedu, to sama nie wiem, po pierwsze mega drogo(jak dla mnie),poza tym jestem pod opieką lekarza, który pracuje w klinicznym i swissmedzie i słowem nie wspomniał o rodzeniu w szpitalu. Cały czas namawia na swissmed no bo wiadomo kasa, co mnie wkurza bo twierdzi że 5000zł to mała kwota, a jak kogoś nie stać to niech weźmie kredyt. Nieźle co?? Jakbym zarabiała 100 od wizyty to pewnie 5 koła nie robiłoby mi różnicy. Po drugie za tą kasę mogę kupić wymarzony wózek i parę innych rzeczy, a po trzecie za kasę to ja też mogę świecić oczyma nawet do ludzi wrogo do mnie nastawionych.
Dla mnie rodzić po ludzku oznacza opiekę szpitala w pełni kompetentną.
A poza tym jak ktoś zdecydował sie na taką pracę to niech do cholery-łachy w niej nie robi i wykonuje swoje obowiązki sumiennie i tu apel do wszystkich położników i położnych pracujących za "karę"-darujcie sobie teksty do rodzących w stylu czego się k...o drzesz, trzeba było sie zastanowić wcześniej itp. To naprawdę nie na miejscu!!!!
Oczywiście wezmę jakąś kawusię czy czekoladki dla personelu, ale bez przesady. Dam jak będzie po wszystkim.
Może moje pomocne usposobienie wobec innych spotka się z jego odzwierciedleniem podczas porodu.
zdam Wam relację w marcu, a do tego czasu piszcie co sądzicie o naszych szpitalach i ich porodówkach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam rozumieć że w SWISSIE noworoczne podwyżki??? O tysiąc podnieśli cenę? Chwilę, jak dzwoniłam w listopadzie, to było 4000, na ich stronie www w grudniu również 4 tys i to zarówno za fizjologiczny jaki i cc. ???????????

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam, wszystkiego najlepszego w NOWYM ROKU; dopiero od niedawna mieszkam w trojmiescie ale juz postanowilam - bede rodzic w SwissMed; nie mam zamiaru ryzykowac i stresowac sie podczas porodu, czy wszystko jest ok, czy jest anastezjolog, czy dostane znieczulenie i chce wiedziec i miec wplyw na to co sie bedzie ze mna dzialo;zdecydowanie nie chce wyprobowac na sobie lub maluszku do czego jest zdolna nasza publiczna opieka medyczna i potem wypominac sobie do konca zycia, ze pozalowalam kasy na odpowiedni porod; od dzisiaj odkladam pieniazki i koniec z zamartwianiem sie o porod;MAM JESZCZE WAZNE PYTANIE - MAM KARTE MEDICOVER - CZY Swiss i Medicover jakos wspolpracuja? czy moge sciagnac lekarza z Medicover do Swiss na porod? no i moze wiecie, drogie forumowiczki - ktorego lekarza wybrac w Medicoverze do prowadzenia ciazy - mialam problemy na poczatku z utrzymaniem ciazy, nie chce ryzykowac i chcialabym jak najszybciej trafic do dobrego lekarza; bede wdzieczna za wskazowki; pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://bd.lilypie.com/fUDvp1.png
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i jeszcze jedno pytanko - jak mam wkleic suwaczek pod tekstem?
nie udaje sie!!help
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wstaw w pole podpis link ale z url ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bardzo dziekuje za pomoc :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmm, cos jednak nie dziala

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jednak dziala, ale niestety z innej stronki :(

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Według moich informacji poród w swissmedzie kosztuje 4+1 dla lekarza.
Tak poinformował mnie lekarz do którego chodzę.
Nowka poczytaj opinii na temat swiss i zastanów się czy kasa, którą zapłacisz jest adekwatna do opinii. Zresztą decyzja gdzie i w jaki sposób należy oczywiście do Ciebie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
eeeej, czy ten lekarz coś tu nie naciąga? Oficjalnie poród kosztuje 4 tys. Jakby chcieć jeszcze dopłacić lekarzowi, polożnej, anestezjologowi i paniom z neonatologii to by wyszło drugie tyle. Chyba lekarz ma na myśli, że bierze 1000 za prywatne wynajęcie właśnie jego na czas porodu. Hm. 29 stycznia mam wizytę u swojej lekarki, ona tam tez pracuje, podpytam co i jak. Planuję też jeździć od lutego do tamtejszej szkoły rodzenia, zorientuję się więc bliżej i na miejscu w temacie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, porod w swissmed kosztuje 4 tys ze wszystkim, jesli mama musi troszke dluzej polezec w szptalu to to rowniez jest w cenie. Takie informacje mam z tamtejszej porodowki (bylam tam porozmawiac z nimi). Co do dodatkowego 1 tys dla lekarza to cos nowego. Moja lekarka na codzien pracuje na Klinicznej ale ma umowe ze swissmedem i powiedziala mi ze jesli chce to wystarczy ze do niej zadzwonie i bedzie przy porodzie (chyba ze akurat bedzie przy stole operacyjnym na Klinicznej - to sila wyzsza) ale nie wspomniala mi nic o dodatkowych pieniadzach. To jest jeszcze do dogadania. Ale nie zamierzam nic jej placic dodatkowo - po to chce rodzic w prywatnym szpitalu zeby nie martwic sie o "koperty".
Co do szkoly rodzenia to tam wlasnie chodze i jestem bardzo zadowolona. Pani Dagmara jest bardzo sympatyczna i kompetentna (rowniez jest z klinicznej), sa spotkania ze specjalistami (anestezjolog, neonatolog, itp...), zajecia z kapieli dziecka odbyly sie bezposrednio na porodowce swissmedowej (akurat bylo pusto). Radze tylko troche wczesniej zadzwonic i umowic sie bo ostatnio sa problemy z iloscia osob na cwiczeniach (sa w tej chwili 2 grupy po 8 osob) i niektore przyszle mamy chodza tylko na czesc wykladowa czekajac az zwolni sie miejsce na cwiczeniac (tzn dzidzia sie urodzi). Jesli macie jeszcze jakies pytania na temat swissmedowych uslug to pytajcie - a najlepiej poinformowana bede po 29 stycznia (termin)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no z tego co wiem przed lutym nawet by mnie do szkoły rodzenia nie wzięli, więc mam jeszcze chwilę czasu. Swoją drogą z wielkim zaskoczeniem przeczytałam w GW informację, że cena za zajęcia w szkole jest taka sama w Swissmed co u pań położnych z Wojewódzkiego (zajęcia w "Mama i Ja").
Ta cała wspomniana dopłata 1000 zł dla lekarza też mi się wydaje nonsensem. Po to jest w prywatnej klinice wywieszony cennik usług, żeby z góry za pokwitowaniem wszystko oficjalnie opłacić, a nie podsuwać jeszcze dodatkowe pieniążki personelowi. Jakiś hochsztapler to musiał zaproponować (nie chcę obrażać lekarza, ale coś tu nie gra).

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fakt, do szkoly rodzenia w swiss chodzi sie jakies dwa miesiace przed porodem - dobrze jak nie ma zadnyc swiat w miedzyczasie bo mozna przez to przegapic jakies zajecia i po prostu nie zdazyc przed rozwiazaniem. Dlatego proponuje tak kolo 30 TC juz sie tam zglosic

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do porodu w swiss to piszę Wam co usłyszałam od lekarza 4+1. Jeśli tam poród kosztuje 4tys, to pan doktor ma u mnie krechę na maksa. Dolicza sobie swoją prowizję, nieźle co?Kasuje za wizyty i jeszcze liczy sobie extra.
Zresztą nie ważne, z drugim dzieckiem będę mądrzejsza i zacznę chodzić do lekarza, który pracuje w szpitalu w którym będę rodzić. Teraz wybierałam lekarza czytając opinie na jego temat w necie, bo musiałam zmienić lekarza, gdyż pierwszy do którego chodziliśmy traktował nas taśmowo a cała wizyta trwała ok. 8 minut.Dlatego zmieniłam na tego który pracuje w swiismedzie(ale to czysty przypadek) ( i tu znów niezbyt dobry wybór skoro naciąga na kafla) i tak nie będę tam rodziła, bo mnie zwyczajnie na to nie stać i wole tą kasę przeznaczyć na inne wydatki.
Zresztą każdy lekarz (mam z nimi bardzo złe doświadczenia) ma swoje za uszami i patrzy na kasę. Niezwykle rzadko zdarzają sie tacy z powołania -ja na takiego jeszcze nie trafiłam, a swego czasu miałam z nimi stały kontakt.No bo co można dobrego powiedzieć o lekarzach,którzy przez pół roku diagnozują tętniaka mózgu i na to leczą.A jak zrobiłam prywatnie rezonans (inaczej musiałabym czekać 4m-ce na wolny termin badania)lekarz który mnie prowadził na fundusz powiedział,że zrobią jeszcze raz rezonans(tym razem termin był od razu!!),żeby sprawdzić. Jak sie okazało pomylono wyniki tomografu!! Tak więc przez lekarzy miałam wycięte z życia prawie 10 miesięcy, z czego połowę spędziłam w szpitalu i podawano mi różne środki a na koniec usłszałam, że powinnam się cieszyć że jestem zdrowa, a nie mieć pretensje do całego świata o pomyłkę.
to nie było tylko jedno zdarzenie!!!
ale cóż było minęło-samo życie. Mam nadzieję, że w Pucku gdzie chcę rodzić trafię na ludzi a nie materialistów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w Pucku ludzie super ekstra. Oczywiście jeśli zależy ci na bardzo naturalnym porodzie, bo tam mają jobla na tym punkcie. Minimalna ilość cc, zamiast ZZO stosują rózne inne nie chemiczne bajery pseudoznieczulające. Tam wszystko musi odbyć się w zgodzie z naturą :))) Idea jest piękna i słuszna, ale nie każdemu pasuje. Znajomą własnie pogonili, bo przyszła z prośbą o umówienie jej na cc, a ma protezę stawu biodrowego. zaproponowali jej ewentualnie..... poród fizjologiczny, ale że ona nie chce ryzykować, to spytali po co przyjechała do Pucka. He.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
OJĆ, to mnie nastraszyłaś, a takie maja dobre opinie. Myślałam, że jak coś się będzie działo to zrezygnują z naturalnego porodu za wszelką cenę. Cholerka, chyba nigdzie w tym kraju nie powinny odbywać się porody.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:) dobre podsumowanie, lisiczka... niestety jest w tym sporo prawdy...
Najlepiej (najbezpieczniej?!) w zaciszu własnego domku, jak to kiedyś bywało...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a wiecie, że moda na porody domowe wraca? Międzynarodowa Organizacja Zdrowia stwierdziła nawet ze zdumieniem, że jest podczas nich mniej problemów i mniej interwencji medycznych niż w szpitalach. Oczywiście chodzi o porody przyjmowane przez wykwalifikowane położne po dobrze prowadzonej i monitorowanej przez USG ciąży.
Sama bym chętnie rodziła w domu, bo w rodzinie mojego ojca wszyscy się tak zawsze rodzili bez najmniejszych komplikacji. Ale w Gdańsku nie ma takiej możliwości, w innych dużych miastach już są położne z uprawnieniami i praktyką w tym względzie, a tu nie.
Co do Pucka to nie straszę. Tam jest rewelacyjnie. Mają takie metody, że komplikacji praktycznie nie ma, wszystkie babki które mogą to rodzą naturalnie zdrowe dzieci. Przypadek mojej znajomej jest szczególny i nie ma co się sugerować.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
baaardzo niebezpiecznie jest rodzic w domu... zdecydowanie nie !!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rodzić w domu, troche strach, ale co tam jak byłaby fachowa opieka to czemu nie.
Słuchajcie założyłam nowy wątek pt: immunoglobulina dla przyszłych mam, proszę wypowiedzcie się na ten temat. Bo ja wymiękam w tym temacie.Po prostu brakuje mi siły na naszą służbe zdrowia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
helo aniu :)
wiecie co ja balam sie porodu..i wcale nie mialam zopa a chcialam dali mi jakies czopki potem zastrzyk i bylo ok da sie przezyc
a co do lekarzy szkoda slow...





allegro Majka22-GDY ZAPRASZAM!!!FAJNE CIUSZKI ZA GROSZE
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki babeczki za wsparcie.
Yaira ucałowania dla Zuzi i Ceibie.
Wiem jak przezyłaś poród, miałaś farta. Mam nadzieje że mnie też się poszczęści.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pod koniec maja mam termin porodu ale nie mogę zdecydować sie na szpital który mam wybrać osoby które miały styczność ze szpitalami w trójmieście proszę o napisanie opinii na temat szpitali w gdańsku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
polecam baaardzo swissmed. rodzilam tam w styczniu i spelnili moje oczekiwana w 100% - opieka, warunki, wszystko na medal

pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie
Kochane na kazdy szpital jest tyle opini co rodzących, ja osobiscie bede rodziła na zaspie (tam pracuje moj lekarz) nie decuduje sie na zaplaceniu mu zeby byl przy porodzie, bo z tego co slyszalam zyczy sobie 1,5 tys. a kolezanka jak rodzila w grudniu to mowila ze najwazniejsza jest polozna i to warto jej zaplacic a lekarz, przyszedl odebral porod , zbadal malego, zszyl ja i pojechal do domu. I uwazacie ze warto za to placic 1,5 tys?? ona twierdzi ze nie warto!!!! to byl jej pierwszy porod teraz powiedziala ze juz by niebrala lekarza do porodu, tylko polozna.
A z poloznej byla bardzo zodowolona, byla przy niej caly czas od momentu przyjazdu do szpitala, wprowadzila jej meza na sale i nieplacili za porod rodzinny.
no i polozna nie kosztuje tyle co lekarz tylko w granicach od 300 do 600 zawsze sie mozna dogadac.
Co do szpitalu na zaspie jako jedyny ma aparature do ratowanie zycia matki i dziecka, wiem bo znamoja tam pracuje.
co do swissmed rodzila tam moja koleznaka niedawno no i ogolnie niemiala nic do zarzucenia, ale tez powiedziala ze nie warto, wydala kupe kasy za to zeby pielegniarki koloniej skakaly, ale ogolnie wydala na ciaze i porod ponad 5 tys .
4 za porod i ponad 1000 za wizyty.
a i tak rodzila 8 godzin. niechciala znieczulenia zewnatrzoponowego(czy jakos tak) lekarz nieskrocil jej porodu,
dziewczyny niesugerujcie sie tym ze jak zaplacicie to bedziecie mialy lzejszy porod. nieprawda!!!! mozecie tez sie meczyc i rodzic po kilkanascie godzin, tylko tyle ze bedziecie mialy swoj pokoj.
Zastanowcie sie czy warto placic az tyle kasy??
Moim zdaniem wole to przeznaczyc na cos dla dzidziusia.
pozdrawiam

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MAdziak gdzie chodzisz do szkoly rodzenia??
Kiedy najlepiej sie zapisac??

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co sądzicie o szpitalu na klinicznej. Słyszałam dużo dobrych opinii na jego temat.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja na pocieszenie napiszę,że nasza opieka medyczna jeżeli chodzi o kobietę w ciąży i porody naprawdę jest nienajgorsza.Moja koleżanka mieszka w Sztokholmie i tam dopiero jest jazda!Jest już w 7 miesiącu i jedyne badania jakie jej zrobili,to na aids i toxę.Ma tylko jedno USG z samego początku ciąży Bolał ją brzuch,pojechała na pogotowie to powiedzieli jej,że tak musi być,bo rozciąga się jej macica.
Na wizytach spotykała się tylko z pielęgniarką,która w ogóle jej nie badała,tylko rozmawiała z nią.W końcu nie wytrzymała,przyjechała do Polski,tutaj położyli ją od razu na patologię i cudem uratowali ciążę,bo okazało się że była o krok od poronienia,czego tam nikt nie wykrył.Lekarze na Zaspie powiedzieli jej,że to nie pierwszy taki przypadek ze Sztokholmu.
Naprawdę od jej opowieści o ilości martwych niemowląt,które sę tam rodzą włos się jerzy na głowie.Może u nas jest biednie i czasem mało kulturalnie,ale za to mamy świetnych fachowców i naprawdę dobrą opiekę!
Dodam,że koleżanka ma szwedzkie obywatelstwo,normalnie tam pracuje i ma ubezpieczenie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
najlepiej to chyba w Pucku ( I miejsce w akcji rodzic po ludzku ) oraz Wejherowo tak samo wiele pozytywnych opini
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rodzić po ludzku ... rodzić po pucku ;-)

http://kobieta.gazeta.pl/rodzicpoludzku/1,70807,3817815.html


Dr Piotr Zygmuntowicz, ginekolog-położnik ze Szpitala im. M. Kopernika w Gdańsku

http://kobieta.gazeta.pl/rodzicpoludzku/1,70807,3810516.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
DO MICKA
Czy mogłabym napisać do Ciebie na maila i poprosić o więcej info na temat porodu w swissmedzie?bardzo mnie to interesuje - a Twój mail podany na tym forum niestety nie działa - listy mi wracają

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
również polecam swissmed
co prawda termin porodu mam dopiero w sierpniu, ale już jestem bardzo zadowolona
uważam, że cena za tą jakość usług jest naprawdę przystępna - w końcu nie co dziennie się rodzi

pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czy mogłabyś droga Chinko napisać cos więcej na ten temat?dlaczwgo jesteś zadowolona? czy chodzisz tam do skzoły rodzenia do swissmedu i czy Twoją ciąże prowadzi lekarz z tego szpitala?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moją ciążę prowadzi dr Wójcik
Wcześniej "zaliczyłam" kilku znanych trójmiejskich specjalistów i dopiero on podszedł do mojego przypadku profesjonalnie i postawił trafną diagnozę
Nie będę wchodzić w szczegóły mojej ciąży, ale zapewniam że dopiero teraz czuję się bezpiecznie
Zamierzam również chodzić do szkoły rodzenia w swissmedzie.
Jedynym mankamentem jest dostanie sie do dr Wójcika, rejestrować się trzeba z przynajmniej miesięcznym wyprzedzeniem, jednak u innych lekarzy nie ma tego problemu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziękuje Ci bardzo za info,w takim razie spróbuje so do niego dostać
pozdrawiam

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z tego co wiem pierwszy wolny termin to 18 maja

pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hejka dziewczyny pisze do Was założycielka tego wątku.
Jestem już po porodzie
Córeczka Kasia ma 12 dni waga 3110 i długość 53cm.Jest cudowna! Przytyła całe pół kilograma od wyjścia ze szpitala.
Postanowiłam opisać Wam mój poród, bo pewnie tak jak ja wcześniej, Wy też macie z tym dylemat. Jeśli macie jakieś pytania chętnie odpiszę!
Mój poród był wywoływany, ponieważ w ostatnim miesiącu ciąży małej spadło tętno, co lekarz wykrył podczas badania doplerem i mocno nas uczulał, żebym nie przenosiła ciązy.
Zatem 20 marca, bo taki miałam termin zgłosiliśmy się do szpitala w Pucku i tam lekarz dyżurujący (akurat był nim ordynator Przyboś-fajny gość od razu mówił na Ty-ciekawe podejście) jak usłyszał, że mieliśmy kłopot z tętnem, przeprosił nas i powiedział, że Puck niestety nie ma Doplera, ale zaraz coś wymyśli. Wyszedł z zabiegowego po chwili wrócił z kartką i kazał nam jechać do prywatnego gabinetu, gdzie jego kolega-UWAGA-za darmo zrobi Doplera i będziemy wiedzieli co robić.
Podjechaliśmy na badanie i tym razem tętno było w porządku, ale było mało wód płodowych i coś się dzieje z łożyskiem (że niby może być niewydolne jak odłożymy poród). Wróciliśmy do szpitala i dr Przyboś kazał nam wrócić na 7:30 rano on będzie miał jeszcze dyżur i będziemy wywoływać poród.
Na drugi dzień 7:30 szpital Puck, przyjęcie. po obchodzie o 10ej dostałam pierwszy zastrzyk i przed 14ą poczułam pierwsze skórcze (taki ból w dole brzucha jak przed miesiączką). Ból się nasilał w dość szybkim tempie i zaczęły się sączyć wody. Skórcze stawały się mega bolesne, położna cały czas mówiła żebym się położyła i zasnęła, ale nie było takiej opcji. Ból był na tyle silny (krzyżowy)że nie pozwalał mi na odpoczynek. Nawet nie byłam w stanie odpowiedzieć na pytanie co ile mam skórcze. Bolało mnie ciągle, tyle że zmiennie.O 22ej dostałam kolejny zastrzyk, rozwarcie na dwa palce (za mało, żeby zrobić krok na przód, czyli iść na porodówkę).
I tak od przed 14ądo 24 krążyłam po pokoju ze skórczami i za małym rozwarciem, znosząc ból i popłakując. Pamiętajcie dziewczyny w Pucku nie podają nic przeciwbólowego, wszytsko całkowicie w zgodzie z naturą. W końcu JEST!!! zbadano mnie - rozwarcie ponad trzy palce. Usłyszałam zadzwoń do męża idziesz na porodówkę. Razem z mężem przyjechała moja mama i o dziwo mieliśmy poród trzy osobowy ja, mąż i moja mama. Nikt jej nie wyprosił, nie krzyczał, była to była, chociaż na początku położna powiedziała, żeby mama poszła do pokoju odwiedzin i tam poczekała. Ale jak to mama nie wytrzymała i weszła na salę porodową, a jak już weszła to nikt jej nie wygonił. Zresztą kto miał to zrobić- cały czas była ze mną jedna położna, która też wychodziła na parę chwil i nikt więcej. Czasem inne zaglądały z ciekawości na jakim jesteśmy etapie.
Ból narastał, mega powoli postępowało rozwarcie. Pani położna Walczak (ogromne podziękowania za pomoc i opiekę przy porodzie, za cierpliwość i oddanie)masowała szyjkę żeby pomóc. Potem przez dłuższy czas słyszałam, że główka się ustawia (dla mnie trwało to wieczność), byłam wyczerpana, bałam się, że nie starczy mi sił, w bólu i chyba niskiej świadomości prosiłam położną żeby mi pomogła bo nie mam siły. Kolejny masaż szyjki, ciągłe zmiany pozycji (worek sako, krzesło, łóżko, drabinka i tak wkoło).Padałam z sił, pewnie dlatego, że trzy tygodnie przed porodem nie mogłam już spać po nocach, cały czas obserwowałam ruchy małej (no bo słabe tętno), było mi wciąż gorąco, niewygodnie i zwyczajnie nie mogłam spać. W dniu przyjęcia do szpitala wstałam o 6 rano, no to skąd miałam brać siły.
A główka nadal się ustawiała w końcu nadeszły tak gdzieś o 3:30 bóle parte (te naprawdę już tak nie bolą, a nawet dają światełko, że zaraz koniec). Jednak żeby nie było mi zbyt łatwo, te bóle znikały na dłuższe chwile, więc położna kombinowała w jakiej pozycji mam urodzić- worek sako hmm brak skórczy i zasypiam, krzesełko, brak skórczy ja zasypiam, łóżko tradycyjnie, odpada bóle krzyżowe, pękał mi kręgosłup i tu życie ratował mi mój dzielny mąż, który cały czas masował mi plecy. Kiedy mama chciała go wyręczyć, bo jemu męczyły się ręce, to już nie było to samo. Mama robiła to zbyt delikatnie. Bóle krzyżowe trzeba mocno rozcierać a nie głaskać. Moja dobra rada, jeśli podczas miesiączki odczuwacie bóle krzyżowe istnieje duża szansa, że przy porodzie też będziecie miały takie bóle i dlatego warto rodzić z kimś bliskim.
Czas się dłużył, skórcze przychodziły i odchodziły, ja w każdym momencie bez skórczu zasypiałam, w końcu położna poszła zapytać lekarza czy może podać mi oksytocynę bo inaczej nie urodzę gdyż skórcze odchodzą na coraz dłużej. Lekarz się zgodził. Oksytocyna w żyłę, skórcze powracają ale jeszcze są małe. Traciłam siły i cierpliwość. Przy każdymkolejnym skórczu wzmagała się we mnie chęć zakończenia porodu. Postanowiłam przeć nawet wtedy kiedy nie mam skórczu, tak się zawzięłam, żew końcu o 5:30 urodziłam w tzw. czepku malutką różową istotkę zalaną brzydkimi wodami(miały taki brunatny kolor). Ból odszedł jak ją tylko zobaczyłam, polały się łzy szczęścia.Ja płakałam jak bóbr, moja mama też a tata dumny latał od małej do mnie i zdawał mi relację co się dzieje. Ile waży mierzy i jaka do niego podobna(to fakt czyste ksero tatusia)itp.
Potem urodzenie łożyska (badanie Doplera było trafne, bo łożysko było częściowo zwapnione, co w przypadku póżniejszego porodu mogło zaszkodzić malutkiej). Położono mi córcię na brzuchu my cieszyłyśmy się sobą po bokach miałam męża z prawej mamę z lewej a niżej sztab położnych jedna mnie szyła druga myła,trzecia sprzątała, kolejna pocieszała i opowiadała mi o córeczce.
Nigdy nie spotkałam tylu życzliwych osób jednego dnia, ba w ciągu miesiąca nie widziałam tylu życzliwych osób co w szpitalu w Pucku.Widać że personel tego szpitala pracuje z powołania a nie za kasę. Pojechałam tam rodzić bo mają dobrą opinię i nie żałuję.Ważne dla Wa- jeżeli chcecie dostać jakiekolwiek znieczulenie czy coś przeciwbólowego w trakcie porodu to Puck Wam tego nie da.Tam rodzi się całkowicie z zgodzie z naturą i powiem szczerze da się to wytrzymać, chociaż w trakcie ma się inne wrażenie. Ja z bólu krzyknęłam tylko trzy razy.
Przy okazji wielkie dzięki dla zespołu medycznego szpitala w Pucku, który miał dyżur w nocy z 21 na 22 marca. Jesteście wielcy i oddani swojej pracy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gratuluję lisiczko małej lisiczki ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej ja tez chodze do DR Wojcika rowniez polecam i tez bede rodzic w sierpniu w swissmedzie :))
a z terminami do dr Wojcika nie jest tak zle ja dzis rejestrowalam sie na 10 maja, a wolny termin byl tez na 7 maja
ale fakt ze sie czeka dosc dlugo jak na prywatna wizyte ale ta ilosc pacjentek raczej swiadczy na korzysc pana doktora
poza tym jak jest pilna sprawa mozna sie dostac bez kolejki, czesto babki tak przychodza i przez to niestety rowniez sa opoznienia w wizytach ale mi to akurat nie przeszkadza
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje! Ale byłaś dzielna! Ja przy pierwszych niepomyslnych informacjach bym sobie załatwiła cesarkę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
GRATULUJĘ !!! :-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha-myślałam o cesarce, ale jak wyżej pisałam mój lekarz zażyczył sobie 4tys + 1 tys dla siebie za poród w swiss. Niestety nie stać mnie na taki luksus, a zapożyczać się nie chciałam. Zaufałam personelowi w Pucku i mimo braku środków znieczulających poród wspomninam całkiem dobrze(nie było źle skoro 20 minut po porodzie mówiłam o synku), chociaż bolało jak smok! Byłam spokojna, bo wiedziałam, że wszystko robię zgodnie z tym co kazał lekarz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Matko, jakie ceny! Najważniejsze, że Twoje Maleństwo jest zdrowe i że trafiłaś na lekarzy godnych zaufania. Ja jestem trochę przeczulona, bo mój najmłodszy brat urodził się podduszony - całkiem siny... Teraz ma prawdopodobnie z tego powodu pewne deficyty, na szczęście niewielkie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do mala misia - mail dziala - przychodza mi na niego listy bez problemu. ale mozesz tez sprobowac na mikabe@gazeta.pl
postaram sie odpowiedziec na wszystkie pytania

pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Haniu wybierając szpital prywatny napewno nikt nie myśli, że poród nie będzie bolał i skończy się po 5 minutach.
Ja wybieram Swissmed bo mam porównanie z innymi szpitalami.
4 tys to nie majątek i w końcu nie co roku się rodzi. "Fundując" sobie poród w prywatnym szpitalu nie odmawiam nic swojemu dziecku ani nawet znacząco nie uszczuplam swojego budżetu.
Zalezy mi na dobrej medycznej opiece "bez łaski" i bez łapówek. ( w wojewódzkim lekarz zarządał 60 zł za zrobienie usg, mimo, że przyjmowała mnie w czasie swojego dyżuru i korzystał ze szpitalnego sprzetu )
Chyba wszystkie dziewczyny zgodzą sie ze mną,że komfort psychiczny też jest ważny. Poród ma być wydarzeniem kamerlanym, intymnym, rodzinnym i szczęśliwym. Nie chce w tym momencie mysleć i martwić się czy aby napewno bedzie anastezjolg, czy położna będzie człowiekiem, czy lekarz mnie nie oleje i czy nie stanie mi się krzywda ( o bezpieczeństwie dziecka nie wspomnę).Nie bawi mnie pakowanie do szpitala walizki jak bym jechała na długie wakacje. Nie mam ochoty być zdaną na humory personelu. Nie chcę słyszeć, że dam radę urodzić naturalnie skoro jest to niemożliwe. Nie jestem królikiem doświadczalnym i nic mnie nie obchodzi, że to już setny poród dla lekarza - dla mnie i mojego męża jest to pierwszy poród i najważniejszy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja urodziłam córeczkę na Klinicznej w czerwcu 200 i super polecam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moim zdaniem to jest bzdura "komfort psychiczny" zawsze sa obawy czy wszystko sie uda!!!!
A czy 4 tys to niemajatek to chyba da ciebie. wiele z nas musi troszke popracowac zeby tyle zarobic ale widocznie u Ciebie to jedna wypłata :)
pozdrawiam i zycze powodzenia....
ja sie nieuzalam nad soba i chce rodzic tak jak 90% kobiet!!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lisiczka czytajac ten opis zakrecilo mi sie w glowie ..ile to kobiety musza wycierpiec

Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chinka zgadzam się z Tobą w 100%
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chinka, zgadzam sie z Toba i wlasnie dlatego rodzilam w swissmed - nawet jesli mialabym placic w ratach (maja taka opcje) to i tak rodzilabym tam a nie gdzies indziej. i to wlasnie dlatego ze komfort psychiczny jest baaaardzo wazny. a lekarze sa tam w wiekszosci z klinicznej, jeden z zaspy, jeden z gdyni wiec to sa prawdziwi specjalisci - z dr Wojcikiem na czele

pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiem ze jeden lekarz jest z gdyni bo chodzilam do niego i przyjmowal we wrzeszczy prywatnie... i on mi powiedzial ze nie warto tam rodzic nie za takie pieniadze!!!!
wiec zostawie to bez komentarza!!!!
pozdrawiam

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Haniu, właśnie skomentowałaś :)

Nie chcesz rodzić tam, czy nie masz na to pieniędzy - Twoja sprawa. Ale argumenty, którymi się posługujesz są głupie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak naprawdę ile rodzących tyle opinii. Opisałam Wam mój poród bo wiem jak mnie to ciekawiło. A swissmed, czy taki dobry- nie wiem. Mają też mnóstwo negatywnych opinii,( podobno też mieli gronkowca) a skoro kroją kasę i to nie małą to powinni koło rodzącej "latać". Chodziłam do lekarza, który tam pracował i w wojewódzkim i co ....... jak na wizycie okazało się że Kasia ma słabe tętno nawet nie zaproponował żebym położyła się do wojewódzkiego pod jego okiem, ale o swiss wspomniał kilka razy; dlaczego -bo ma z tego kasę.
Ja Puck będę chwaliła, co prawda rodzisz całkowicie naturalnie, ale jeszcze nigdy nie spotkałam tylu przyjaznych wobec obcej osoby (mam na myśli siebie) ludzi. Każdy był oddany i chciał pomóc, a widziałam ich pierwszy raz w życiu. Położne i pielęgniarki od noworodków są na każde skinienie, do maluchów mówią jakby były prawdziwymi ciociami.
Ja nie wydałabym tyle kasy za jak to nazywają niektóre z Was komfort psychiczny.
Jaki można mieć komfort podczas porodu, jak co chwilę ktoś bada, sprawdza, boli i masz stracha czy dzidziuś zdrowy? A pamiętajcie, że nawet swiss jak z maluchem coś jest nie tak wywozi brzdąca na Zaspę- niezły komfort za 4 koła... . No ale decyzja gdzie rodzić należy do Was, wązne by wszystko było szczęśliwie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
szczerze mowiac nie slyszalam zeby ze swissmedu kogos wywiezli na zaspe, ale to juz inna rzecz. i nie slyszalam ani jednej negatywnej opinii na ich temat. dlatego ich chwale i bede chwalic. a moim zdaniem Puck jest nie fair. chciala tam rodzic dziewczyna z powaznymi problemami z kregoslupem kwalifikujacymi ja do cesarki, i co? odeslali ja bo u nich rodzi sie tylko naturalnie. ze niby co? statystyki im popsuje? takie dazenie na sile do naturalnego porodu jest wg mnie chore. przedluzajacy sie porod moze doprowadzic do powaznych klopotow zarowno z matka jak i z dzieckiem.
ja tez mialam planowa cesarke (wskazania okulistyczne) i na porod w pucku nie mialabym co liczyc. Lekarze w panstwowych szpitalach niechetnie robia cesarki w takich przypadkach. poza tym nie wyobrazam sobie sytuacji kiedy majac powazne problemy z poruszaniem sie po porodzie dzwonie po pielegniarke a ona wpada i wrzeszczy na mnie ze dzwoni sie tylko wtedy jak dziecko umiera a w innych przypadkach to trzeba do nich chodzic, jak to jest na zaspie (w swiss lezala ze mna dziewczyna, ktora pierwsze dziecko rodzila na zaspie i sama stwierdzila ze juz nigdy by nie chciala w takich warunkach rodzic drugi raz) a kliniczna, gdzie zdarzaja sie przypadki, ze krew jest nie zmyta z podlogi calymi dniami? dziekuje pieknie, skoro moge sobie na to pozwolic to tylko prywatna klinika, gdzie skacza naokolo ciebie i dziecka i masz wrazenie ze ty i ta mala istotka jestescie najwazniejsi na swiecie. wiem ze 4 tys to nie jest malo ale z drugiej strony rodzi sie raz czy dwa w zyciu. takze tak jak pisze lisiczka, co rodzaca to opinia - wszystko zalezy od sytuacji
ja w kazdym razie wszystkim zainteresowanym swiss goraco polecam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Micka bez przesady. ..


Za dużo tych złych opinii i strasznych historii.
Rodziłam 3 tyg temu w wojewódzkim. Balam sie jak jasna chol... bo dziewczyny wypisują niestworzone historie na forach. Poród miałam ciężki i długi ale wspominam go cudownie. Urodzenie mojej córeczki było jedną z najpiękniejszych chwil w naszym (rodziliśmy z mężem) życiu. Między innymi za sprawą położnych (pani Zosi i Ani) i całego personelu medycznego. Oddział położniczy również wspominam dobrze. Duzo informacji i pomocy. Pozdrawiam te wszystkie panie które tam pracują, dzieki ich pomocy karmię córeczką piersią.

Nie bójcie sie dziewczyny. Poród po pierwsze wcale nie jest taki bolesny. Natura wie co robić :) a po drugie nastawcie sie pozytywnie bo personel w szpitalach jest miły i bardzo kompetentny wiec nie ma sie czego bać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie jestem przeciwna Swissmedowi,ale w rankingu rodzić po ludzku 2006 wypada raczej mniej niż średnio.
Moje doświadczenie ogranicza się do Zaspy.W 2004 urodziłam córeczkę i nie narzekam.Odeszły mi wody,więc poród wywoływano-całośc trwała ok.12 godzin i szczerze powiem,ze opieka była różna.Od przyjęcia na porodówkę do 19.00 miałam położną mało sympatyczną,choć to opinia bardziej mojego męża niż moja.Mi było obojętne czy pani jest sympatyczna,byle tylko akcja porodowa przegiegała bez komplikacji.Póżniej była zmiana położnej"anioł kobieta"-akcja porodowa mocno się rozwinęła ,ale niestety sił już mi brakowało i lekarz położył mi się 2 razy na brzuchu,bo nie wiem czy bym dała radę sama.Mała miała złamany obojczyk-to sprawka lekarza.Niestety to się jeszcze praktykuje.
Ale dodam,że przez cały czas doglądały mnie inne położne i co jakiś czas zaglądał lekarz dyżurujący,pytali jak się czuję ,badali,jednym słowem cały czas pod kontrolą.
Nie mogę też jednoznacznie ocenić pielęgniarek po porodzie.Jedne były fajne inne mniej,ale jedna znich powiedziała mi pewną rzecz,która mi się wtedy nie podobała,ale póżnie zrozumiałam że kobieta ma rację.Powiedziała mi,że powinnam sobie w szpitalu z opieką nad dzieckiem radzić sama,w szczególnych przypadkach prosić o pomoc,bo nie wiadomo czy ktoś mi będzie mógł pomóc po powrocie do domu i co wtedy?
W czerwcu będę rodziła po raz drugi,nie miałam wątpliwości który szpital wybrać.Nie jest luksusowo,wiele można zarzucić,ale opieka nad noworodkami w razie komplikacji jest najlepsza.Zwożą tu dzieciaczki z całego województwa.W razie komplikacji to ważniejsze niż miły personel-ale napewno kompetentny.
pozdrawiam wszystkie dziewczyny i życzę pomyślnych wyborów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wybralam juz zaspe... dzis ide na pierwsze zajecia ze szkoly rodzenia;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja rodziłam rok temu na Zaspie i nie było źle
coś więcej na temat szpitali:
http://www.ktosiad.webd.pl/cari/viewforum.php?f=47&sid=d1118e1e0f82acf80a26661b9dded739


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluje Lisiczko córeczki!

Niech Ci się zdrowo chowa :)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja koleżanka z Redłowa wyszła z ciężką depresją.Strasznie przeżyła tam pobyt.Podobno tragedia jeżeli chodzi o opiekę i całokształt.
Ja z doświadczenia polecam Wejherowo.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

REDłOWO NIE!!!!

ja tam byłam -to był koszmar !!!
odradzam każdemu!!!
pielęgnierki wredne, lekaże mają w dupie.
sale śliczne ale to trochę za mało!
ja wyszłam z tamtąd z poważną daprechą.
byłam za drugim razem w wejcherowie i ... spokój, miła atmosfera, pielęgniarki pomocne. polecam szpital !!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam was serdecznie!
Dziewczyny mam za sobą dwa porody ostatni 12 lat temu i wiem że nie jest lekko,ale rozczarowanie jest nieuniknione!
Jeśli chodzi o szpital w Redłowie to bez rewelacji ale ujdzie w tłoku tam jest najlepiej . Moja siostra 5 tygodni temu tam urodziła , a teraz dwa dni temu bratowa. W wczoraj w Pucku urodziła moja przyjaciółka to skandal co tam sie dzieje dziewczyny nigdy do Pucka !!!!!!!!!!!!!!!!!
Tam ludzi traktują jak bydło albo nawet i gorzej !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Atopowe zapalenie skóry (71 odpowiedzi)

Kobietki ratujcie.. od zawsze jestem alergikiem, ale w ciąży atopowe zapalenie skóry mnie...

otworzyć firmę ?? (38 odpowiedzi)

Hej! Pewnie część pomyśli, o co ona pyta na tym forum, ale... jedno z drugim ma wiele wspólnego....

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (141 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry