Widok
Hahaha.No dobra-zgoda... :) To teraz ja-być może słyszałeś z powtórki "Europa da się lubic"-tak odnośnie picia alkoholu i Twojego "sędziwego wieku"
Lepiej mieć na starość parkinsona i trochę rozlać niż alzheimera i zapomnieć wypić :D
Dobrej nocy i przyjemnej kąpieli :)
Lepiej mieć na starość parkinsona i trochę rozlać niż alzheimera i zapomnieć wypić :D
Dobrej nocy i przyjemnej kąpieli :)
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
nascimento dla poprawy humoru i na naszą zgodę podrzucę Ci jeszcze kawał:
Mąż wraca do domu z delegacji i widzi, że żona ma nową kieckę. Pyta jej:
- Kochanie skąd masz tę nową sukienkę?
Na co żona odpowiada:
- Widzisz mężu, wyjechałeś w delegację a ja sobie zaoszczędziłam i kupiłam.
Za kilka dni mąż znów wyjechał w delegację i wrócił po kilku dniach. Patrzy, a żona ma nową garsonkę. Pyta jej:
- Kochanie skąd masz tą nową garsonkę?
- A wiesz kochanie, wyjechałeś w delegację, a ja sobie uzbierałam i kupiłam.
Za jakiś czas sytuacja się powtórzyła - mąż wraca z delegacji, a żona chodzi po domu w futrze z norek.
Mąż pyta:
-Kochanie a to za co kupiłaś?
- A wiesz skarbie, wyjechałeś, zaoszczędziłam i odłożyłam pieniążki i sobie kupiłam.
Po jakimś czasie mąż proponuje żonie:
- Kochanie, może wzięlibyśmy sobie wspólną kąpiel?
Na co żona odpowiada: OK, po czym poszła nalać wody do wanny i wlała odrobinę.
Mąż pyta:
Kochanie, a dlaczego tak mało wody wlałaś?
A żona na to: ŻEBY MI SIĘ MOJA KSIĄŻECZKA OSZCZĘDNOŚCIOWA NIE ZAMOCZYŁA!!
:)))
Mąż wraca do domu z delegacji i widzi, że żona ma nową kieckę. Pyta jej:
- Kochanie skąd masz tę nową sukienkę?
Na co żona odpowiada:
- Widzisz mężu, wyjechałeś w delegację a ja sobie zaoszczędziłam i kupiłam.
Za kilka dni mąż znów wyjechał w delegację i wrócił po kilku dniach. Patrzy, a żona ma nową garsonkę. Pyta jej:
- Kochanie skąd masz tą nową garsonkę?
- A wiesz kochanie, wyjechałeś w delegację, a ja sobie uzbierałam i kupiłam.
Za jakiś czas sytuacja się powtórzyła - mąż wraca z delegacji, a żona chodzi po domu w futrze z norek.
Mąż pyta:
-Kochanie a to za co kupiłaś?
- A wiesz skarbie, wyjechałeś, zaoszczędziłam i odłożyłam pieniążki i sobie kupiłam.
Po jakimś czasie mąż proponuje żonie:
- Kochanie, może wzięlibyśmy sobie wspólną kąpiel?
Na co żona odpowiada: OK, po czym poszła nalać wody do wanny i wlała odrobinę.
Mąż pyta:
Kochanie, a dlaczego tak mało wody wlałaś?
A żona na to: ŻEBY MI SIĘ MOJA KSIĄŻECZKA OSZCZĘDNOŚCIOWA NIE ZAMOCZYŁA!!
:)))